ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wielkie zwycięstwo prawicy na Węgrzech !
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 26 Kwiecień 2010, 21:42   Wielkie zwycięstwo prawicy na Węgrzech ! [Cytuj]

Wielkie zwycięstwo prawicy na Węgrzech

INFO: Centroprawicowy Fidesz, największa opozycyjna partia na Węgrzech, której liderem jest p. Wiktor Orban, były premier Węgier, znaczną przewagą głosów wygrała niedzielne wybory parlamentarne.

Po przeliczeniu 99% głosów wiadomo, że Fidesz zdobył 52,8% głosów. Rządzący socjaliści ponieśli druzgocącą klęskę, uzyskując 19,3% poparcia. Trzecią siłą polityczną na Węgrzech okazała się narodowo-konserwatywna, eurosceptyczna partia Jobbik, która uzyskała 16,7% głosów. Zieloni otrzymali 7,4% poparcia. Dwie ostatnie partie po raz pierwszy dostały się do parlamentu.

Fidesz chce przyspieszyć wzrost gospodarczy Węgier, które w wyniku socjalistycznych rządów znalazły się w poważnym kryzysie, poprzez m.in. zmniejszenie podatków, reformy strukturalne i fiskalne, które przyciagną zagranicznych inwestorów i wykreowanie miliona nowych miejsc pracy w ciągu 10 lat.

Frekwencja wyborcza wyniosła 64,3%.


Po 8 latach rządów postkomunostów i liberałów, wielki zwycięstwo odniosła na Węgrzech narodowa prawica, która zgarnęła 2/3 mandatów !!!

Jest to wielki przełom, i pierwszy taki przypadek w Europie środkowej.

Czekamy na taki sam sukces prawicy w Polsce ! Oby już niedługo.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Kwiecień 2010, 14:04   Re: Wielkie zwycięstwo prawicy na Węgrzech ! [Cytuj]

Dał nam przykład Viktor Orban jak zwyciężać mamy!

W ostatnią niedzielę Węgrzy prawie jednogłośnie powiedzieli "tak" dla partii, która reprezentuje węgierską racje stanu i wspaniałe dziedzictwo Narodu Węgierskiego.
Cieszę się, że Węgrzy oddali ster rządzenia krajem ludziom. którzy są nie tylko dobrymi menadżerami ale przede wszystkim patriotami.
Możemy się od nich uczyć jak wyjść z postkomunizmu.
Z uwagą powinniśmy śledzić wydarzenia u naszych "bratanków".
To, co niemożliwe u nas nad Wisłą, nad Dunajem stało się faktem.
Podobny program do Fidesz prezentuje PIS. Czy Polacy właściwie zrozumieją Węgrów?

http://tragizapiski.salon...-zwyciezac-mamy
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 22 Styczeń 2011, 13:58   Nigel Farage do premiera Węgier Viktora Orbána [Cytuj]

Nigel Farage do premiera Węgier Viktora Orbána

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=1cfh84r_EzQ[/youtube]
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
gita


Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 232
Skąd: Rumia
Wysłany: 11 Luty 2011, 10:25    [Cytuj]

Na Węgrzech było to mozliwe, a w Polsce?
Małe są na to szanse, aby PiS zdecydowanie wygrał jesienne wybory.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 11 Luty 2011, 10:29    [Cytuj]

gita napisał/a:
Na Węgrzech było to mozliwe, a w Polsce?
Małe są na to szanse, aby PiS zdecydowanie wygrał jesienne wybory.

Przecież ma zawiązać koalicję z SLD.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 11 Luty 2011, 11:06    [Cytuj]

gita napisał/a:
Na Węgrzech było to mozliwe, a w Polsce?
Małe są na to szanse, aby PiS zdecydowanie wygrał jesienne wybory.


Pisząc o zjednoczeniu się polskiej prawicy w innym wątku, miałem na myśli, zjednoczenie wszystkich formacji narodowo-patriotyczno-katolickich (coś na kształt LPR), i o zwycięstwie takiej zjednoczonej prawicy myślałem. Obawiam się jednak, że społeczeństwo polskie nie dorosło jeszcze do tej decyzji ....

Dlatego pozostaje nam PiS .... Innego wyjścia jak na razie nie widzę.
Jakieś nieznaczne zwycięstwo PiS-u nic nam nie daje. Co z tego że PiS wygra, mając np. kilka pkt przewagi nad PO. Przecież w tej sytuacji i tak będzie musiał pójść w koalicję z jakąś inną formacją. A z kim ? Z PO ? Bez sensu. Z SLD ? Też bez sensu (wątpię że PiS taką koalicję zawiąże jak sugeruje Endek). Z PSL ? (z taką polityczną "prostytutką" ?).

Jeśli mówimy o zwycięstwie polskiej prawicy, to mamy na myśli zwycięstwo takie jak na Węgrzech, czyli że zwycięska formacja miałaby ponad 50% poparcia.

Jak na razie, to możemy o tym tylko pomarzyć. Najpierw naród polski musi dorosnąć (dojrzeć) do takiej decyzji.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
gita


Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 232
Skąd: Rumia
Wysłany: 12 Luty 2011, 10:12    [Cytuj]

A więc będzie dylemat, czy nadal pozostać pod rządami niszczącej Polskę koalicji, teraz jeszcze z udziałem SLD, czy zawiązać koalicję z PSL i ewentualnie PJN.
Oczywiście nie wiemy jak to będzie wyglądalo procentowo, bo od tego przede wszystkim zależyą ewentualne koalicje.
Jeśli postępować w/g hasła:wszystko, albo nic, Polską nadal zarządzać mogą ci co doprowadzają ją do ruiny.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Luty 2011, 10:42    [Cytuj]

gita napisał/a:
A więc będzie dylemat, czy nadal pozostać pod rządami niszczącej Polskę koalicji, teraz jeszcze z udziałem SLD, czy zawiązać koalicję z PSL i ewentualnie PJN.
Oczywiście nie wiemy jak to będzie wyglądalo procentowo, bo od tego przede wszystkim zależyą ewentualne koalicje.
Jeśli postępować w/g hasła:wszystko, albo nic, Polską nadal zarządzać mogą ci co doprowadzają ją do ruiny.


Procentowo niewiele możemy zyskać, także na procenty raczej nie liczmy. Dopóki lemingi nie przejrzą na oczy, to szans najmniejszych nie mamy.

Polską wciąż rządzi Układ Round Table, i nie zanosi się na to, aby coś na tym polu się zmieniło w ciągu najbliższych lat. Wszystko zależy od świadomości lemingów, bo nas prawdziwych Polaków jest w sumie 1/3 całęgo narodu. Reszta to powiedziałbym tzw. "współczesna polska hołota". Mamy przykład Dominika Tarasa, który zorganizował demonstrację pod Krzyżem Smoleńskim, pod patronatem niejakiego przygłupa Palikota.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
gita


Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 232
Skąd: Rumia
Wysłany: 12 Luty 2011, 17:00    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
gita napisał/a:
A więc będzie dylemat, czy nadal pozostać pod rządami niszczącej Polskę koalicji, teraz jeszcze z udziałem SLD, czy zawiązać koalicję z PSL i ewentualnie PJN.
Oczywiście nie wiemy jak to będzie wyglądalo procentowo, bo od tego przede wszystkim zależyą ewentualne koalicje.
Jeśli postępować w/g hasła:wszystko, albo nic, Polską nadal zarządzać mogą ci co doprowadzają ją do ruiny.


Procentowo niewiele możemy zyskać, także na procenty raczej nie liczmy. Dopóki lemingi nie przejrzą na oczy, to szans najmniejszych nie mamy.

Polską wciąż rządzi Układ Round Table, i nie zanosi się na to, aby coś na tym polu się zmieniło w ciągu najbliższych lat. Wszystko zależy od świadomości lemingów, bo nas prawdziwych Polaków jest w sumie 1/3 całęgo narodu. Reszta to powiedziałbym tzw. "współczesna polska hołota". Mamy przykład Dominika Tarasa, który zorganizował demonstrację pod Krzyżem Smoleńskim, pod patronatem niejakiego przygłupa Palikota.

A więc mam rozumieć, że jesteśmy bezradni?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Luty 2011, 17:08    [Cytuj]

gita napisał/a:
A więc mam rozumieć, że jesteśmy bezradni?


No a co może zrobić garstka świadomych Polaków przeciwko potężnej armii hołoty.
Przypomnij sobie co działo się pod Krzyżem Smoleńskim.
Oczywiście, ja np. cieszę się że jestem wśród tych, którzy nie zaparli Ojczyzny Matki.
Cieszę się że należę do tej mniejszości co się zowie prawdziwymi Polakami, których antypolacy różnie nazywają, np. moherowymi beretami czy coś w tym rodzaju.
Kiedyś takich nazywano "zaplutymi karłami reakcji".
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 26 Kwiecień 2011, 05:08    [Cytuj]

Wiele środowisk lewicowych prowadziło zaciekłą kampanię przeciwko zapisom nowej węgierskiej konstytucji, która w preambule odnosi się do Boga i tradycji chrześcijańskich
Węgry dają przykład

"Boże, zbaw Węgrów i obdarz ich swymi łaskami" - zaczynającą się od tych słów nową konstytucję Węgier, w której zawarto także zapisy broniące życia, podpisał wczoraj prezydent tego kraju Pal Schmitt. Nowa ustawa zasadnicza wejdzie w życie 1 stycznia 2012 roku i zastąpi dotychczasową konstytucję pochodzącą jeszcze z czasów komunizmu.

- Przyszłe pokolenia Węgrów będą dumne z tej konstytucji, bowiem jest ona europejska, narodowa, nowoczesna i tolerancyjna - podkreślił sygnujący ją prezydent Pal Schmitt. Historyczny moment dla narodu węgierskiego transmitowały na żywo m.in. telewizja publiczna oraz wiele kanałów prywatnych. Radość obywateli starało się jednak zakłócić wiele środowisk lewicowych, zarówno w kraju, jak i za granicą, które prowadziły zaciekłą kampanię przeciwko zapisom nowej ustawy zasadniczej w preambule odnoszącej się do Boga i chrześcijańskich tradycji Węgier, przypominającej także o symbolicznej roli korony św. Stefana, którą koronowano 55 królów i która stała się symbolem węgierskiej tożsamości narodowej. Konstytucja gwarantuje także obronę instytucji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz ochronę życia poczętego (jednak bez zakazu aborcji). Te dwa zapisy wywołały największe oburzenie organizacji Amnesty International, która uznała, że są one "sprzeczne z prawami człowieka w kwestii aborcji, małżeństw homoseksualnych i kar dożywotniego więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego".
Poza odniesieniami do Boga i tradycji nowa konstytucja przewiduje także zmianę nazwy kraju z Republiki Węgierskiej (Magyar Koztarsasag) na Węgry (Magyarorsag). Poza tym przyznaje czynne i bierne prawo wyborcze etnicznym Węgrom mieszkającym poza granicami kraju, o ile wystąpią o przyznanie obywatelstwa. Zakłada się w niej również ograniczenie prerogatyw Trybunału Konstytucyjnego i rozszerzenie uprawnień prezydenta do rozwiązania parlamentu, o ile budżet nie będzie przyjęty do kwietnia każdego roku.
W ubiegłym tygodniu pomimo silnego sprzeciwu i bojkotu lewicy, 262 głosami rządzącej centroprawicy Fidesz-KDNP, konstytucję przyjął węgierski parlament.

Marta Ziarnik
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 30 Wrzesień 2011, 09:07   Likwidujemy resztki komunizmu [Cytuj]

Likwidujemy resztki komunizmu

Z Miklósem Soltészem, sekretarzem stanu ds. socjalnych, rodzinnych i młodzieży w Ministerstwie Zasobów Narodowych Węgier, rozmawia Mariusz Bober

Rząd Viktora Orbána utrzymuje wysokie poparcie społeczne mimo trudnych reform, które wprowadza od początku swoich rządów. Co decyduje o zaufaniu Węgrów do prawicy?
- Po ośmiu latach rządów socjalistów Węgry zostały dramatycznie zadłużone, rodziny pogrążały się w ubóstwie, a korupcja szerzyła się w bardzo szybkim tempie. Węgrzy zaczęli zaciągać kredyty w innych walutach, aby zapewnić swoim rodzinom mieszkania i domy, ponieważ wcześniejszy program wspierania rodzin, wprowadzony podczas poprzedniej kadencji rządu Viktora Orbána (1998-2002), został zlikwidowany przez socjalistów. Po ośmiu latach ich rządów większość ludzi zrozumiała, że Węgry potrzebują fundamentalnej zmiany. W przeciwieństwie do socjalistów, których polityka obciążała przede wszystkim rodziny, obecny rząd stabilizuje deficyt budżetowy poprzez nałożenie specjalnych podatków na banki i koncerny międzynarodowe. Sięgnęliśmy po ekonomiczne rozwiązania, których wykorzystanie stanowiło do niedawna temat tabu, choć w ślad za nami poszły także inne kraje.

Jakie zmiany cieszą się największym poparciem obywateli?
- Rząd i sekretariat stanu odpowiedzialny za sprawy socjalne, rodziny i młodzieży w perspektywie długoterminowej dążą do kilku najważniejszych celów. Chodzi, po pierwsze, o stworzenie warunków i możliwości do rodzenia i wychowywania dzieci. Dlatego ważne jest dla nas bezpieczeństwo socjalne rodzin, do którego dążymy m.in. poprzez poprawę warunków pracy i stworzenie warunków do godzenia jej z życiem rodzinnym, oraz uelastycznienie przepisów prawa pracy. To jest znaczący krok również węgierskiej prezydencji w Unii Europejskiej w kierunku podnoszenia świadomości na temat znaczenia rodziny i demografii dla przyszłości Europy. Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny potwierdził słuszność węgierskiego stanowiska w tej sprawie. Wśród przedsięwzięć podjętych przez obecny rząd jest ponowne wydłużenie okresu płatnego urlopu wychowawczego dla matek do trzech lat. Przyznaliśmy też fundusze na zwiększanie opieki pielęgniarskiej. Ponadto rząd wprowadził możliwość przejścia na emeryturę dla kobiet, które mają 40 lat pracy. Zostały też poprawione warunki uzyskiwania pomocy dla obywateli na utrzymanie mieszkań.

Widać już efekty tych działań?
- Naszym głównym celem jest wzmocnić rodziny. To leży w najlepszym interesie całego społeczeństwa. To rodziny kształtują przyszłość swoich dzieci, nowych obywateli, zapewniają też bezpieczeństwo ludziom starszym i rozwój całego narodu. Rodziny dają też najwięcej miłości i zapewniają najbardziej odpowiednią opiekę osobom niepełnosprawnym. Ale wzmocnienie ich pozycji będzie możliwe tylko wówczas, gdy będziemy prowadzili działania przejrzyste i długofalowe na rzecz bezpieczeństwa rodzin. Osoby, które chcą się pobrać i wydać na świat potomstwo, chciałyby bowiem mieć jasną sytuację i pewną wiedzę na temat warunków życia i polityki socjalnej kraju w dłuższej perspektywie czasu. Naszym obowiązkiem jest im pomóc. Podejmowanie takich działań jest promowane także przez nową konstytucję. Temu służą również podejmowane ostatnio działania rządu mające na celu wspieranie rodzin. Zamierzamy właśnie skierować do parlamentu projekt przepisów, których celem będzie zapewnienie jasnej i długofalowej polityki prorodzinnej państwa. Te wszystkie działania mogą jednak przynieść wymierne efekty dopiero w przyszłości. Mimo to możemy już uznać je za sukces, ponieważ już teraz rodziny czują o wiele większe wsparcie ze strony państwa niż wcześniej.

Dobra polityka prorodzinna może być zaczynem szerszych zmian?
- Poprawa sytuacji Węgier będzie możliwa tylko wówczas, gdy będziemy pracować dla dobra rodzin i jeśli podporządkujemy wszystkie nasze działania temu celowi - stosując różne rozwiązania - od ulg podatkowych po moratorium na egzekwowanie eksmisji z mieszkań. Jeżeli nadal będziemy tak służyć ludziom, nie mam wątpliwości, że będą nas popierać. Jest oczywiste, że obywatele Węgier zostali zdradzeni przez poprzednie lewicowe władze. Przyznanie, że socjaliści nic nie robili i kłamali, u jednych wywołuje agresję, u innych - desperację lub nadzieję na zmiany.

Co jest najtrudniejsze w ratowaniu finansów i gospodarki kraju?
- Najpoważniejszym problemem jest zadłużenie, zwłaszcza to zaciągane w obcych walutach, zarówno przez rodziny, władze samorządowe, jak i inne podmioty w kraju. Światowy kryzys gospodarczy jeszcze bardziej obnażył ten problem, pogłębiając zależność Węgrów od kredytów w obcej walucie. To zaś blokuje rozwój gospodarczy całego kraju. Kolejnym poważnym problemem jest bezrobocie, które poważnie wzrosło za rządów socjalistów. Ponadto bardzo uciążliwy będzie dla nas wkrótce kryzys demograficzny. Obecnie jeszcze nie odczuwamy go tak dotkliwie na Węgrzech, ale spowoduje on poważne kłopoty już w krótkiej perspektywie czasu, i to dla całej Europy, a zwłaszcza dla naszego kraju.

Na władze węgierskie spadły gromy z Brukseli za kampanię promującą adopcję jako alternatywę dla aborcji. Nie spodobał się również zapis w nowej konstytucji węgierskiej o prawie do życia od poczęcia. Czy naciski Unii Europejskiej nie zmienią nastawienia rządu do kwestii obrony życia?
- Zarówno w UE, jak i na Węgrzech dużo się mówi o równych szansach. Osobiście również uważam, że ważne jest, aby podnosić świadomość społeczeństwa oraz zwracać jego uwagę na sytuacje, w których tych równych szans brakuje. Podnoszenie świadomości na ten temat to pierwszy krok ku ich zapewnieniu. Ale to oznacza równe szanse także dla dziecka poczętego, o czym z jakiejś przyczyny się nie mówi; dla matek, które często muszą przygotować się na przyjęcie dziecka bez kochającego męża; musimy też pamiętać o tych parach, które nie mogą mieć własnych dzieci, a adopcja jest dla nich jedyną szansą. Adopcja oraz wsparcie udzielane matkom do porodu, a także w późniejszym okresie, jest zadaniem, w które angażują się również ludzie dobrej woli. To bardzo ważne, ponieważ intencje i zamiary rządu zyskują w ten sposób wsparcie ze strony inicjatyw społecznych. Rzeczywiście, przemiana świadomości społecznej w sprawie traktowania poczętych dzieci jest również naszym zadaniem, ale ta wartościowa praca jest prowadzona przez wolontariuszy. Musimy im jednak pomagać.

Rząd Węgier przekuwa konserwatywne zasady na konkretne projekty będące ich realizacją. Jak reaguje Pan na porównania tych działań do konserwatywnej rewolucji?
- Znaleźliśmy się w sytuacji, którą zarówno z ekonomicznego, jak i historycznego punktu widzenia można nazwać punktem zwrotnym. Musimy uznać, że obecnie mamy do czynienia z ogromnymi zmianami układów sił w świecie, i to nie tylko w sferze ekonomicznej. Nic już nie jest takie, jak było dwa, trzy lata temu, i nic już nie będzie takie jak przedtem. By realizować cele naszego narodu, musimy szukać nowych, nieznanych dotąd ścieżek.

Czytał Pan "List do przyjaciół Węgrów" wyrażający poparcie polskiej centroprawicy dla reform przeprowadzanych przez rząd, w którym Pan zasiada?
- Od lat z sympatią obserwuję rozwój, jaki przechodzi Polska w ostatnich dekadach. Pamiętam, że gdy uczęszczałem jeszcze do szkoły podstawowej, słuchałem audycji Radia Wolna Europa na temat strajków organizowanych przez "Solidarność" oraz reakcji partii komunistycznej w Polsce. Rozmawiałem też często z dziećmi starszymi ode mnie, które wówczas regularnie jeździły do Polski. Obecnie z powodu różnych nacisków nasze środowisko musi często szukać nowych sposobów realizacji swoich celów. Jesteśmy często krytykowani nawet ze strony tych, którzy później wybierają te same rozwiązania, co my. Może właśnie dlatego odbieramy ten list jako bardzo sympatyczny gest. Obecnie likwidujemy ostatnie resztki lewicowego reżimu w naszym kraju, który w rzeczywistości doszedł do władzy w 1990 roku, i usiłujemy zmniejszyć zależności, które są w większości skutkiem socjalistycznych rządów. Nie tylko w ostatnich dekadach Węgry podążały podobną drogą jak Polska. Dlatego rozumiem, że to nie przypadek, iż nasze wysiłki spotykają się z sympatią i zrozumieniem wśród polskich przyjaciół.

Dziękuję za rozmowę.

Miklós Soltész - sekretarz stanu ds. socjalnych, rodzinnych i młodzieży w Ministerstwie Zasobów Narodowych Węgier. Pełni również funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Zgromadzenia Narodowego ds. Socjalnych, Rodzinnych i Młodzieży, jest szefem gabinetu ds. społecznych koalicji frakcji parlamentarnych Fidesz-KDNP.

http://www.naszdziennik.p...=my&id=my03.txt
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 26 Listopad 2011, 05:31    [Cytuj]

Agencja Moody´s niespodziewanie obniżyła rating długu publicznego Węgier do poziomu "inwestycji spekulacyjnych" z perspektywą negatywną, co stanowi zapowiedź dalszej obniżki wiarygodności kredytowej tego kraju. Budapeszt uznał to za "atak finansowy"

Atak na forinta

Obniżenie ratingu jest bezpodstawne. Gospodarka węgierska, pomimo trudności zewnętrznych, w większości dziedzin zmierza w korzystnym kierunku, a deficyt finansów publicznych w tym roku po raz pierwszy od wstąpienia do Unii spadnie poniżej 3 proc. PKB - podkreśla węgierski rząd. Także widoczne od pewnego czasu osłabienie forinta to, jego zdaniem, efekt gry spekulacyjnej na załamanie węgierskiej waluty. - Obniżka ratingu to nóż w plecy Węgier - uważa Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK. Jest to, zdaniem ekonomisty, odwet ze strony dużych banków zagranicznych, które straciły w tym roku co najmniej 0,5 mld USD na skutek wprowadzenia przez Viktora Orbána podatku bankowego oraz usztywnienia kursu forinta do walut obcych przy spłacie walutowych kredytów hipotecznych.
- Sytuacja Węgier jest wynikiem zarówno narastającego w poprzednich latach wysokiego zadłużenia kraju za granicą w walutach obcych, jak i wyprzedaży przedsiębiorstw inwestorom zagranicznym, a więc działań podobnych jak w Polsce. Jeśli kraj ma dużą ekspozycję zagraniczną, to bez stałego dopływu środków zagranicznych jego waluta się załamuje w efekcie odpływu kapitału w postaci transferu zysków i spłaty obligacji. Zachwianie stabilności finansowej spowodowane odpływem kapitału z rynku długu i giełdy może ulec przyspieszeniu w przypadku obniżenia oceny ratingowej przez agencje. Ponadto przy wyższym kursie walutowym poziom zadłużenia w części zagranicznej automatycznie wzrasta, a więc spadają szanse spłacenia zobowiązań przez dany kraj i jego obywateli - wyjaśnia cały mechanizm dr Cezary Mech, finansista, wiceminister finansów w rządzie PiS.

Małgorzata Goss

Całość w ND :
http://www.naszdziennik.p...=sw&id=sw02.txt

Co się kryje pod nazwą "rynki spekulacyjne" które jak syfilis w wyrafinowany sposób atakują.. tym razem Węgry będące na właściwej drodze do unormowania wszelkiej stabilnośi w swoim państwie.. Prawdopodobnie są to wielkie zagraniczne banki i bankierzy.. Znamy takiego spekulanta, który mącił w świecie i mąci dalej.. Wspomagał ten intrygant fundacje w Polsce. To międzynarodowe bezkarne świństwo finansowe powiązane jest wpływami znaczących rządów w świecie. Ma wpływ na polityków i nowe ideologie o ciągotkach totalitarnych. Wspiera globalnie nową lewicę, libertyństwo i dewiacje. Powiązane jest z środowiskami masonerii. Spekulanci ci doprowadzają do destabilizacji w świecie , niepokojów a nawet wojen. Są to inicjatorzy nowego światowego porządku. Nie zważając na nic doprowadzają do biedy i tragedii całe narody tworząc strefy i śmierci głodowej.. Jednocześnie nie odpowiadając za nić obciążają ludność świata w państwach olbrzymimi podatkami wzmacniającymi ciągle i na nowo sektor bankowy.
Nagroda Nobla temu kto się z tym szkodnikiem globalnym rozprawi..
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 17 Grudzień 2011, 05:38    [Cytuj]

Misja Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, która prowadziła w Budapeszcie rozmowy przygotowujące udzielenie Węgrom pomocy antykryzysowej, skróciła pobyt, protestując przeciwko planom reformy węgierskiego banku centralnego. Węgierskie źródła rządowe podały jedynie, że "nieformalne negocjacje się skończyły, a formalne się jeszcze nie zaczęły".

Orbán odrzuca pakt

- Komisja Europejska postanowiła, w ścisłej koordynacji z MFW, przerwać wizytę przygotowawczą - powiedział rzecznik KE ds. walutowych Amadeu Altafaj Tardio. Obie delegacje opuściły Budapeszt wczoraj o świcie, przed końcem dyskusji. Powodem zerwania rozmów i skrócenia wizyty był projekt ustawy, jaki w środę wpłynął do węgierskiego parlamentu. Krytycy premiera Viktora Orbána uważają tę ustawę za zamach na niezależność banku centralnego. Zakłada ona m.in. mianowanie zastępców prezesa banku przez szefa rządu. Ponadto skład węgierskiego odpowiednika rady polityki pieniężnej ma być zwiększony z siedmiu do dziewięciu członków, a sześciu spośród nich byłoby mianowanych przez parlament, gdzie rządzący Fidesz Orbána dysponuje kwalifikowaną większością. Zaniepokojenie planami rządu międzynarodowe instytucje wyrażały już wcześniej, a skonfliktowany z Orbánem prezes MNB Andras Simor oceniał, że projekt ustawy ma na celu "totalne przejęcie władzy nad bankiem centralnym".

Piotr Falkowski

Całość w ND : http://www.naszdziennik.p...=sw&id=sw13.txt

Drapieżne koła finansowe MFW i UE próbują zacisnąć pętle na gospodarce węgierskiej. Żydowska metoda uzależniania zaciągniętą pożyczką..
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 31 Grudzień 2011, 06:13    [Cytuj]

Orbán wytyka nielojalność

Węgierski parlament głosował wczoraj nad ustawami, które budziły sprzeciw w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych. Najważniejsza z nich dotyczy nowych przepisów regulujących ustrój banku centralnego.

Według niektórych polityków europejskich oraz administracji Baracka Obamy, działania rządu Viktora Orbána zagrażają demokracji na Węgrzech. Największe kontrowersje budzą zmiany związane z ustrojem węgierskiego banku centralnego MNB. Z ich powodu Budapeszt opuściła niedawno misja Międzynarodowego Funduszu Walutowego, która miała przygotować plan pomocy dla osłabionych kryzysem finansowym Węgier.

Projekt ustawy o banku narodowym przewiduje, że zastępców szefa MNB miałby wybierać premier, a w Radzie Monetarnej banku - odpowiednika polskiej Rady Polityki Pieniężnej - wzrosłaby liczba członków mianowanych przez parlament. Partia premiera Orbána, Fidesz, dysponuje w parlamencie kwalifikowaną większością ponad dwóch trzecich głosów.
Pod głosowanie został również poddany projekt nowej ustawy o religii, zgodnie z którym liczba wspólnot wyznaniowych korzystających z państwowych dotacji zmniejszy się z 300 do 14. Posłom przedłożono także nowe regulacje procesu legislacyjnego. Mają one przyspieszyć uchwalanie ustaw, ale zarzuca się im, że znacznie ograniczona zostanie swoboda debaty w parlamencie.
Europejski Bank Centralny kilkakrotnie ostrzegał Węgry przed ingerencją w niezależność Rady Monetarnej. Według prezesa MNB Andrasa Simora, jego nowi zastępcy, podobnie jak nowi członkowie Rady Monetarnej, byliby "politycznymi komisarzami" rządu w banku narodowym. Europejski Bank Centralny w opinii niektórych ekspertów może nawet zdecydować się na skierowanie przeciwko Węgrom pozwu do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu.
Premier Orbán przed głosowaniem powiedział w publicznym radiu, że jego zdaniem zarzuty ze strony EBC są niesprawiedliwe. - Europejski Bank Centralny miał 15 uwag do ustawy i parlamentarna komisja wprowadziła 13 z nich jako swoje poprawki z pełną zgodą wszystkich członków. W dwóch obszarach nasze stanowiska pozostają rozbieżne, ale jesteśmy gotowi bronić się na drodze prawnej - oświadczył węgierski premier. Według niego, "stan uświęconej niezależności" to "europejska moda". Skrytykował też prezesa banku centralnego za nielojalność wobec państwa. - Każda wskazówka ze strony rządu działa jak pobudzenie końcówek nerwowych i wysyła sygnał do Brukseli - stwierdził Orbán.

PF, Reuters

NASZ DZIENNIK 2011-12-31


Niezwykła determinacja małego państwa Węgier w globalnym świecie kół spekulacyjnych finansowych, masońskich hipokrytów i lewicy. Nie dosyć, że prokremlowski i prolewicowy Obama doprowadził do wielkiego kryzysu w swoim super państwie to swym nieodpowiedzialnym głosem próbuje rugać suwerenne Węgry. To nieudolna polityka administracji Obamy doprowadziła do kryzysu globalnego. Prezydent Obama narzucił sobie kaskaderskie postępowanie finansjery, która destabilizuje nie tylko Amerykę ale przez swoje naczynia połączone również Europę i Węgry..
Państwo węgierskie pod przywództwem Orbana przez wprowadzanie gruntownych reform ogranicza wpływy do minimum międzynarodowe koła spekulantów finansowych by chronić swoje państwo.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,148 sekundy. Zapytań do SQL: 8