ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wielkie zwycięstwo prawicy na Węgrzech !
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Maj 2012, 15:34    [Cytuj]

olo napisał/a:
Nie wiem jak i gdzie obserwujesz to co dzieje się na Węgrzech ale biorąc pod uwage tylko demonstracje to te przeciwko polityce Orbana są znacznie liczniejsze np na poczatku roku odbyła się demonstacja przeciwko jego polityce na która przyszło 100 tyś ludzi na około 10 milionów mieszkańców co jest rekordem Wegier.


Tak, tak, najlepiej wciskać ciemnotę że rządy prawicowe są złe, i trzeba aby we wszystkich krajach rządziła sfora tuskopodobnych doprowadzających swój kraj do totalnej ruiny.

Węgrzy już przeżyli takie rządy tuskopodobnych, i z pomocą Krucjaty Różańcowej obalili te rządy, i to w momencie gdy Węgry były na skraju przepaści. Dzięki Orbanowi Węgrzy powoli wychodzą z tego kryzysu. Przed nimi jeszcze długa droga. Ważne jest że w końcu pogonili bandę tuskopodobnych.

A Ty teraz wciskasz, że Węgrzy protestują przeciwko tej polityce ? Ty chyba nie jesteś zwolennikiem normalności. A bliższy jest Ci chaos i anarchia niż normalna polityka prowadząca kraj do normalnego rozwoju gospodarczego i społecznego.

Też uważasz, że to że w Polsce rządzi taki tusku, jest dobre dla Polski ? Czy może należałoby bandzie tuska powiedzieć : Dość tego gnojenia Polaków !
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
olo

Dołączył: 28 Mar 2012
Posty: 24
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Maj 2012, 16:18    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
olo napisał/a:
Nie wiem jak i gdzie obserwujesz to co dzieje się na Węgrzech ale biorąc pod uwage tylko demonstracje to te przeciwko polityce Orbana są znacznie liczniejsze np na poczatku roku odbyła się demonstacja przeciwko jego polityce na która przyszło 100 tyś ludzi na około 10 milionów mieszkańców co jest rekordem Wegier.


Tak, tak, najlepiej wciskać ciemnotę że rządy prawicowe są złe, i trzeba aby we wszystkich krajach rządziła sfora tuskopodobnych doprowadzających swój kraj do totalnej ruiny.

Węgrzy już przeżyli takie rządy tuskopodobnych, i z pomocą Krucjaty Różańcowej obalili te rządy, i to w momencie gdy Węgry były na skraju przepaści. Dzięki Orbanowi Węgrzy powoli wychodzą z tego kryzysu. Przed nimi jeszcze długa droga. Ważne jest że w końcu pogonili bandę tuskopodobnych.

A Ty teraz wciskasz, że Węgrzy protestują przeciwko tej polityce ? Ty chyba nie jesteś zwolennikiem normalności. A bliższy jest Ci chaos i anarchia niż normalna polityka prowadząca kraj do normalnego rozwoju gospodarczego i społecznego.

Też uważasz, że to że w Polsce rządzi taki tusku, jest dobre dla Polski ? Czy może należałoby bandzie tuska powiedzieć : Dość tego gnojenia Polaków !


Hmm... To jak w takim razie oceniasz ubiegłotygodniową decyzje Orbana o podporządkowaniu się wytycznym UE.
Jak dla mie to "chłop" wyciagnął szabelke troche nią pomachał a teraz stwierdził chowając ją no to starczy tych wygłupów.

PS. Moim skromnym zdaniem Węgry obecnie bardziej są w 2006 roku podług nas niż twoje tezy że to co miało miejsce na Węgrzech to Polska przyszłości.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 13 Wrzesień 2012, 09:07    [Cytuj]

Węgrzy obudzili się wcześniej i uciekają nam coraz bardziej


Ci którzy wieszczyli Węgrom czarną przyszłość muszą czuć się zawiedzeni. Wiktor Orban obśmiewany i mieszany wcześniej z błotem, niczym u nas Kaczyński, okazuje się mężem opatrznościowym na trudne czasy.
Przed ostatnimi wyborami zastanawiałem się, czy Polacy okażą się mądrzejsi od Węgrów i pogonią neoliberalną bandę po jednej turze, czy pozwolą się okradać i rujnować kraj, podobnie jak u nich, przez dwie. Teraz już wiemy, mądrzejsi nie jesteśmy, może być co najwyżej węgierska powtórka.
Rządzący w Polsce doszli do punktu, który spowodował wrzenie Madziarów i mogą już dziś, podobnie jak ich obalone władze powiedzieć, "kłamaliśmy rano, kłamaliśmy wieczorem, kłamaliśmy w nocy".

Mówiąc dokładniej nasza polska wersja wygląda tak:
„Kłamaliśmy, że wprowadzimy jednomandatowe okręgi wyborcze, kłamaliśmy, że ograniczymy biurokrację, kłamaliśmy z tanim państwem, kłamaliśmy, że zmniejszymy podatki i kłamaliśmy, że wprowadzimy podatek liniowy, kłamaliśmy z likwidacją barier dla rodzimych firm, kłamaliśmy, że będziemy walczyć z korupcją i nepotyzmem, kłamaliśmy, że zbudujemy tarczę antykorupcyjną, kłamaliśmy w sprawie Smoleńska, kłamaliśmy, że państwo zdało egzamin, kłamaliśmy z Zieloną Wyspą, kłamaliśmy z bezrobociem, kłamaliśmy z zadłużeniem, kłamaliśmy, że za naszych rządów Polacy wrócą z zagranicy, kłamaliśmy od rana do wieczora”

Europejski atak przypuszczony na nowego premiera Orbana (z polskiej strony przez środowisko Gazety Wyborczej) nie powiódł się. Społeczeństwo opowiedziało się za nową władzą i odniosło zwycięstwo nie dając wiary populistycznym podżegaczom, którzy załamywali ręce nad upadkiem węgierskiej demokracji.
Ostatnia olimpiada w Londynie pokazała jakim mocarstwem sportowym są 10 milionowe "biedne"Węgry, oraz jaką potęgą "bogata" tuskowa Polska. Kolejne afery nie pozwoliły nawet na dokonanie tych ocen i podsumowań. Rząd zamiast zająć się przygotowaniem solidnego budżetu, którego nie musiałby kilka razy poprawiać woli skupić się na liczeniu propozycji Kaczyńskiego. Teraz czas, aby opozycja podliczyła koszty utrzymywania tej fikcji niby-państwa, którą proponuje nam rządząca Platforma.

Wracając do Węgier, Premier Viktor Orban odrzucił ewentualność skorzystania przez jego kraj z linii kredytowej w wysokości 15 mld dolarów na warunkach Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
„Kolejnej rundy negocjacji we wrześniu nie będzie. Węgierska gospodarka wychodzi na prostą i nie zamierzamy korygować naszego budżetu na 2013 rok. Nie spełnimy wygórowanych żądań MFW, ponieważ warunki udostępnienia linii kredytowej uderzyłyby w węgierskie społeczeństwo” – oświadczył Orban.
„Lista żądań MFW jest długa i nie jest zgodna z interesami naszego narodu. Nie zamierzamy przeprowadzać głębokich cięć budżetowych, zwłaszcza w szkolnictwie, opiece zdrowotnej i transporcie publicznym. Nie będziemy zmniejszać zasiłków rodzinnych, podwyższać podatku dochodowego i podatku od nieruchomości, zmniejszać emerytur, zwiększać wieku emerytalnego. Nikt nie będzie nam dyktował, co i kiedy mamy prywatyzować” – zaznaczył premier. "Nie mamy czego się obawiać. Linia kredytowa miała być tylko ewentualnym zabezpieczeniem na wypadek pogłębienia się unijnego kryzysu" – zapewnił.

Pamiętacie, jak Tusk z Rostowskim cieszyli się, że Fundusz udzielił nam kolejnego już podczas ich rządów kredytu, zapewne na podobnych warunkach? Oni obaj nie będą go spłacać.
Węgrzy ocknęli się wcześniej i dziś możemy im tylko pozazdrościć. Tam nie straszy się społeczeństwa światowym kryzysem, co jest tak naprawdę zasłoną dla nieporadnych rządów.
My na razie poruszamy się jeszcze w przeciwnym kierunku i wysłuchujemy ciągle opowieści o strasznym Kaczorze i dobrym premierze Tusku, któremu Europa tak chętnie pożycza pieniądze i udziela rad.

http://internaut.nowyekra...-coraz-bardziej
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
DarekMirror
Defensor RM


Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 1260
Skąd: Polska
Wysłany: 10 Styczeń 2013, 18:28    [Cytuj]

17 grudnia 2012 Węgry wprowadziły do swojej konstytucji poprawkę zakazujacą obcokrajowcom zukupu ziemi rolnej w tym kraju !!!

Panie Boże daj nam Orbana na premiera.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 10 Styczeń 2013, 18:43    [Cytuj]

DarekMirror napisał/a:
17 grudnia 2012 Węgry wprowadziły do swojej konstytucji poprawkę zakazujacą obcokrajowcom zukupu ziemi rolnej w tym kraju !!!

Panie Boże daj nam Orbana na premiera.


My możemy tylko pomarzyć. Dopóki Polacy nie zmądrzeją, polskiego Orbana nie będzie.
Głupi naród wybiera idiotów do rządzenia. Polakom chyba pasuje być okradanym. I życie w ubóstwie. I w niewoli. Przywykli do tego, że Polską rządzą obcy, tylko nie Polacy.

Niech któryś z zaglądających tutaj coś napisze, co o tym myśli. Ale gdzie tam. Wolą być gapiami.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 13 Marzec 2013, 12:46    [Cytuj]

Węgry na cenzurowanym

Machina zohydzania rządów Viktora Orbána znów ruszyła. Po przyjęciu poprawek do węgierskiej konstytucji ideologowie lewicy poczuli się zagrożeni. W „postępowej” Europie jest kraj, który w swojej ustawie zasadniczej odwołuje się do Boga, wprowadza zapis o tym, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a życie podlega ochronie już od momentu poczęcia. Węgierskie władze aktywnie wspierają też kampanię „adopcja zamiast aborcji” i prowadzą rzeczywistą politykę prorodzinną. Te bardzo konkretne posunięcia Orbána nie od dziś stają się powodem do bardzo niekonkretnych – można by powiedzieć – ogólnikowych, ale przede wszystkim niesprawiedliwych zarzutów o łamanie standardów Rady Europy, zasad rządów prawa i przepisów Unii Europejskiej.

Po poniedziałkowym głosowaniu na Węgrzech Komisja Europejska, Parlament Europejski i Rada Europy zgodnie stwierdziły, że nie miały okazji szczegółowo zapoznać się z proponowanymi poprawkami, a te były wprowadzane w pośpiechu. Mimo to już oceniły, że zmiany będą miały negatywny wpływ na „rządy prawa” i „przestrzeganie praw podstawowych”. W tej sytuacji zapowiedź socjalistów i lewicowych liberałów o potrzebie dokonania przez nich analizy poprawek do węgierskiej ustawy zasadniczej jest tylko pustosłowiem. Wyrok w końcu został już wydany. Trudno spodziewać się, że wizja państwa opartego na fundamentach chrześcijaństwa spotka się z pozytywną oceną eurobiurokratów. Tym bardziej że ci już zapowiadają podjęcie wszelkich środków, by – jak to ujęto – na Węgrzech były przestrzegane rządy prawa.

Węgrzy już dawno się dowiedzieli, co oznacza prowadzenie niezależnej polityki w interesie własnego narodu. Wiosną ubiegłego roku Rada Unii Europejskiej zablokowała wypłaty dla tego kraju z Funduszu Spójności. Powód: niezadowalające wskaźniki makroekonomiczne. Podobna kara nie spotkała wielu innych państw z o wiele gorszymi wynikami, za to ochoczo wykonującymi ideologiczne dyrektywy płynące z Brukseli. Na szczęście na unijne naciski uodpornieni są nie tylko członkowie gabinetu Viktora Orbána, ale także sami Węgrzy. W trzecim roku rządów Fidesz prowadzi we wszystkich sondażach. Przewaga nad plasującymi się na drugim miejscu socjalistami wynosi nawet 30 procent. To oznacza, że walki o sprawy fundamentalne nigdy nie należy porzucać, że ludzie doceniają polityków, którzy takimi wartościami się kierują w publicznej działalności.

Aneta Przysiężniuk-Parys

http://www.naszdziennik.p...nzurowanym.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Marzec 2013, 09:47    [Cytuj]

Węgrzy nadzieją Europy

15 marca Węgrzy będą świętować 165. rocznicę powstania przeciwko cesarstwu austriackiemu, które wprawdzie na krótko, ale pozwoliło im mieć własny rząd i zyskać obywatelskie swobody, choć o ich utrzymanie musieli się bić.

„Marcowych młodzieńców” na czele z poetą Sandorem Petöfim, twórcą słynnego manifestu, w którym zawarł słowa: „Na Boga Węgrów przysięgamy, że już więcej nie będziemy niewolnikami”, wsparli wtedy czynnie liczni Polacy niepogodzeni z klęską Powstania Listopadowego.

Wkrótce generałowie Józef Bem i Henryk Dembiński stanęli twarzą w twarz z rosyjską armią feldmarszałka Iwana Paskiewicza, wezwanego przez Wiedeń na pomoc, tą samą armią, która zajęła w 1831 roku Warszawę i krwawo stłumiła nasze powstanie. Jak bardzo tamte wydarzenia Wiosny Ludów pamiętają Węgrzy, mogli się przekonać Polacy, którzy rok temu byli na placu Kossutha w Budapeszcie, gdzie odbywają się główne państwowe uroczystości. Jutro będzie podobnie.

Wspólne świętowanie z Węgrami to oczywiście okazja do poparcia reform rządu Viktora Orbána. Jego ubiegłoroczne przemówienie krąży po licznych stronach internetowych, jest wzorcowym przykładem tego, jak powinna wyglądać tzw. polityka historyczna. Tym bardziej że Orbánowi nie brakuje zapału i idealizmu, tak charakterystycznego dla „marcowych młodzieńców” roku 1848.

„Jesteśmy ich spadkobiercami – mówił wtedy – gdyż polityczny i duchowy program tamtego roku brzmiał następująco: nie będziemy kolonią! A program i pragnienie współczesnych Węgrów brzmi tak samo – nie będziemy kolonią”.

Węgrzy nie chcą żyć pod dyktatem obcych, tak mówi swoim rodakom ich premier. Pyta, czy wolnym jest ten Węgier, dla którego własny dom jest tylko marzeniem, ten, który od lat nie znajduje pracy, którego dziecko chodzi głodne? Czy w końcu wolnym jest ten kraj, „który zamiast stać na twardym gruncie, grzęźnie w długach”.

Płomienne przemówienie Orbána sprzed roku nie mogło spodobać się Europie, tej spod znaku niemieckiej Unii. Premier, który broni własnej demokratycznie uchwalonej konstytucji, finansowej niezależności banku narodowego jako warunku wolności, staje się swoistym buntownikiem, który może pociągnąć za sobą innych.

Tych, którym podoba się przywódca stawiający na pierwszym miejscu interes własnego kraju, tych, do których trafia jego prosta retoryka zawarta choćby w takich słowach: „człowiek o trzeźwym umyśle nie powierza sąsiadowi klucza do własnej spiżarni”.

Mimo nacisków dyplomatycznych Unii Europejskiej, Niemiec, a nawet Stanów Zjednoczonych, nielicznych, ale za to bardzo nagłośnionych w Europie manifestacji postkomunistów węgierskich, parlament węgierski uchwalił ostatnio zapowiadane przez rząd Orbána zmiany w konstytucji. Między innymi wzmocniono instytucję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.

Największa jednak zmiana polega na osłabieniu znaczenia węgierskiego Trybunału Konstytucyjnego, który podważał prawomocność ustaw rządowych przegłosowywanych przez większość parlamentarną. Odtąd Trybunał będzie mógł wypowiadać się tylko w sprawach proceduralnych. Ponadto nowy, Narodowy Urząd Sądownictwa przejął nadzór nad całym wymiarem sprawiedliwości.

Węgry znajdują się pod coraz większą presją międzynarodowych instytucji, w tym kanclerz Niemiec. Tuż przed przyjęciem nowelizacji konstytucji Komisja Europejska zapowiedziała „użycie wszelkich środków”, aby na Węgrzech było przestrzegane prawo.

Orbán i jego partia Fidesz jednak się nie ugięli. Zwyciężył duch wolności. Dziś Węgrzy, jak nigdy w przeszłości, są zjednoczeni i silni, gdyż mają do swojej dyspozycji wszystkie polityczne i konstytucyjne mechanizmy wpływu na swoją przyszłość. Należy im szczerze życzyć, w przededniu ich święta, pełnego sukcesu. Węgrzy znowu są wielką nadzieją dla tych Europejczyków, którzy chcą żyć we własnych, wolnych, suwerennych, narodowych państwach.

Wojciech Reszczyński

http://www.naszdziennik.p...eja-europy.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Marzec 2013, 09:32    [Cytuj]

Igor Janke: "Od kiedy Orban wygrał wybory, lewicowe elity Unii Europejskiej są w nieustannym dygocie"

Viktor Orbán, a wraz z nim całe Węgry są na celowniku europejskich elit. Połajankom, a także otwartym groźbom wobec naszych bratanków nie ma końca. Nieustannie zarzuca się Orbánowi chęć wprowadzenia jakiegoś totalitarnego ustroju.

O tym jak jest w rzeczywistości i o przyczynach nagonki na Orbána rozmawiamy z publicystą Igorem Janke, twórcą platformy blogowej salon24.pl, autorem książki "Napastnik. Opowieść o Viktorze Orbánie" oraz szefem niezależnego think tanku Instytut Wolności, który zorganizował spotkanie z premierem Węgier na Uniwersytecie Warszawskim.

wPolityce.pl: W kontekście sformułowania - które na stałe weszło już do polskiej polityki - o „Budapeszcie w Warszawie”, czy z perspektywy ludzi mediów niezależnych ważny jest ten kierunek wskazany przez Orbána, czyli budowa mediów omijających mainstream?

Igor Janke: W Polsce przechył mediów w jedną stronę jest silny. Ale warto uświadomić sobie, że na całym świecie znacznie więcej jest dziennikarzy o poglądach liberalnych niż konserwatywnych. Jednak w państwach o dojrzałej demokracji dziennikarze nie afiszują się z reguły ze swoimi poglądami tak jak u nas. Żeby było jasne: teraz robią tak dziennikarze jednej, jak i drugiej strony.

Faktycznie jest tak jak mówił Orbán, że ugrupowaniu konserwatywnemu, po to, aby mogło wygrać wybory, trudno jest sobie poradzić, gdy istnieje tak silny przechył w jedną stronę mediów mainstreamowych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Viktor Orbán na UW: Media nigdy nie były dla nas. Musicie więc stworzyć swoje struktury, być przeciwwagą dla tego, co dzieje się w głównych mediach http://wpolityce.pl/artyk...lownych-mediach

Na szczęście media społecznościowe rozwijają się bardzo prężnie, co powoduje, że sytuacja w Polsce trochę się balansuje. A jeśli spojrzymy np. na rynek tygodników, to w zasadzie jest równowaga, albo nawet przewaga prawej strony. Mamy bardzo silne „W sieci”, „Do rzeczy”, „Gościa Niedzielnego”, jest „Gazeta Polska” i mniejsze pisma katolickie, a po drugiej stronie „Newsweek”, „Polityka”, słabszy „Przegląd”. Nie wiem, w jakim kierunku podąży „Wprost”. Nie zgadzam się z tymi kolegami, którzy narzekają, że nie mają dostępu do szerokiej publiczności. Jeżeli nie da się puścić filmu, np. „Mgła” w telewizji publicznej, to tyle samo ludzi obejrzy go w kanale niezależnym, w internecie. A więc „siła rażenia” obrazu też będzie duża.

Oczywiście warto budować pluralizm, to bez dwóch zdań, warto budować własne media, warto walczyć o telewizje publiczną.

Natomiast nie jestem wielkim entuzjastą tego, co w tej sprawie dzieje się na Węgrzech. Bo owszem, Orbánowi udało się zbudować swoje media, które jemu – jako politykowi - pomogły. Natomiast te media zbudowane przez Fidesz czy ludzi związanych z Fideszem (macierzysta partia Viktora Orbána – przyp. red.), są mediami Fideszu. Są mocno związane z tą partią i nie ukrywają tego. Na Węgrzech Fidesz przejął też w pełni media publiczne, które kontroluje. To nie jest sytuacja idealna.

Oczywiście z punktu widzenia polityków to jest bardzo dobrze, jednak ja bym wolał, aby istniały niezależne media konserwatywne, liberalne, lewicowe itd. Na Węgrzech tak nie jest i z tego trzeba zdać sobie sprawę. Tam jest pluralizm, ale media są tam silnie związane z politycznymi patronami.

A jak ocenić inną rzecz, która dla zwolenników Orbána w Polsce jest nie do powtórzenia? Chodzi o zbliżenie Węgier do Rosji, obecnie na polu gospodarczym. O co chodzi premierowi Węgier? Czy chce pokazać Unii Europejskiej, że ma polityczne pole manewru, czy rzeczywiście chodzi o ważne interesy ekonomiczne naszych bratanków?

Orbán jest bardzo pragmatyczny. Jeśli uważa, że w pewnych sprawach opłaca mu się z kimś współpracować, to robi to. I tak na przykład mówi o potrzebie silnych dwustronnych kontaktów z Niemcami. Jeśli Jarosław Kaczyński przeczytałby to, co na temat współpracy z Niemcami mówi Viktor Orbán, to chyba nie byłby zachwycony.

Orbán jest w bardzo specyficznej sytuacji. Jest ostro krytykowany przez Unię Europejską, niemal w każdej sprawie, i nieustanne atakowany. W takiej rzeczywistości szuka pola manewru gdzie indziej. Gra na różnych frontach. Nie wierzy w Nabucco, z ich punktu widzenia uznał ten projekt za nieopłacalny, więc zrezygnował z niego. Uznał, że lepiej, by South Stream, gazociąg Gazpromu, jeśli już ma powstać, by szedł przez terytorium Węgier. Ja z polskiego punktu widzenia nie jestem tym zachwycony, ale on uznał, że z punktu widzenia interesu Węgier tak jest lepiej.

Mówi Pan o krytyce Węgier przez UE. Czy te zmiany w prawie węgierskim są faktycznie tak radykalne i groźne, czy reakcja UE jest przesadna, nadwrażliwa?

CZYTAJ WIĘCEJ: Komisja Europejska zaniepokojona zmianami w węgierskiej konstytucji. Planowane są też demonstracje przeciw pomysłom Orbána http://wpolityce.pl/wydar...pomyslom-orbana

Bzdura. Od kiedy Orbán, konserwatywny polityk wygrał tak znacząco wybory, lewicowe elity unijne są w nieustannym dygocie. W konstytucji węgierskiej nie ma nic niebezpiecznego.

Zmiany, które przeprowadza Orbán są radykalne w tym sensie, że np. konstytucja została całkowicie przebudowana. Ale co w tym groźnego? Fidesz ma pełną legitymację do wprowadzania tych zmian, do tego upoważnili ich obywatele w wyborach. W sprawie konstytucji przeprowadzono bardzo szerokie konsultacje. Była wielka akcja wysyłania listów do obywateli z pytaniami o to, co powinno znaleźć się w konstytucji. Odzew był masowy.

Główny problem polega na tym, że polityka we współczesnym świecie traci swoją moc sprawczą, traci narzędzia do wprowadzania zmian, współczesne państwo jest nieskonsolidowane. Państwami coraz częściej rządzą nie demokratycznie wybrani politycy, ale rozmaite pozapolityczne, trudne do kontroli mechanizmy. To jest niebezpieczne. Orbán próbuje przywrócić politykom możliwość realnego pełnienia swojej funkcji. Politycy muszą mieć narzędzia do zmieniania rzeczywistości. Obudowaliśmy się tyloma zabezpieczeniami, że straciliśmy możliwość wprowadzania realnych zmian, zarządzania sytuacją w naszych państwach.

A Orbán wprowadza realne zmiany! Chce odbudować gospodarkę swojego kraju. Sprawić, by była konkurencyjna. Wyjść z gigantycznego zadłużenia. Wzmocnić klasę średnią. Odbudować węgierską przedsiębiorczość. Odwrócić złe trendy demograficzne. Nie robi niczego, co wprowadzałoby jakiekolwiek zagrożenia. Nie ze wszystkim się zgadzam, uważam że popełnił parę poważnych błędów i głupot, jak np. w sprawie ustawy medialnej, która zawiera bardzo niemądre zapisy. Ale czy jest to jakiś gigantyczny problem dla Europy? Bez przesady.

To skąd taka alergiczna reakcja elit europejskich?

Takie reakcje wzięły się kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że Orbán jest politykiem konserwatywnym i to w tej odmianie konserwatyzmu, który w Europie już prawie nie istnieje. To wywołuje przerażenie, że polityk tak integralnie konserwatywny zdobywa tak dużą władzę.

Ale zdobył ją przecież w demokratycznych wyborach, więc...

Ale to ich tak przeraziło. Moim zdaniem Orbán jest politykiem umiarkowanym. Fidesz nie jest partią skrajną, to umiarkowana prawica. On po prostu idzie wbrew temu, co dziś dominuje wśród europejskich elit.

Po drugie, on naruszył interesy zachodnich koncernów i tu alergiczna reakcja jest w pełni zrozumiała z punktu widzenia tych koncernów.

Plus trzecia rzecz, bardzo ważna: Orbán popełnił bardzo wiele błędów w komunikacji ze światem zachodnim. Przez długi czas prowadził bardzo złą politykę medialną i nadal ją zresztą prowadzi. Otacza się ludźmi, którzy w dużej mierze nie radzą sobie z tym. Jeśli słyszę, że Edward Lucas – korespondent najpoważniejszego tygodnika w świecie The Economist – przez rok nie może się spotkać z Orbánem, żeby zrobić z nim wywiad, to taka sytuacja jest kuriozalna i w ten sposób Orbán i jego ludzie sami sobie szkodzą. Robią sobie tym wrogów zupełnie niepotrzebnie. Sam pamiętam jakie miałem trudności, aby spotkać się z Viktorem Orbánem, gdy pisałem o nim książkę.

Za takie błędy Orbán i jego rząd, i całe Węgry płacą wysoką cenę – wyliczalną w realnych pieniądzach. Trzeba umieć rozmawiać także z krytykami. Zła opinia utrudnia negocjacje, budzi nieufność rynków i przynosi realne straty.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

http://wpolityce.pl/wydar...stannym-dygocie
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 26 Marzec 2013, 14:46    [Cytuj]

Węgry uczą UE demokracji
Jan Bogatko, 12 marca, 2013 - 16:51

Bruksela, Berlin and Co. nie są w stanie wybaczyć Węgrom, że prowadzą dekomunizację.

Oburzenie Nowego Oświecenia: jak śmią Węgrzy kierować się zasadami demokracji, a nie politycznej poprawności! Protestuje Bruksela, Berlin, nawet Waszyngton. Przeciwko czemu? Przeciwko temu, że Węgrzy na serio biorą swoją niepodległość. Ten bakcyl może ich zdaniem zagrozić „Europie”! Kiedy Budapeszt likwidował przywileje neokomunistycznych mediów, niejaki Cohn-Bendit, pedofil z europarlamentu, siedział w ławie z ustami zaklejonymi taśmą. W tzw. Europie podniósł się wrzask. Kiedy Orban poprosił do kasy zagraniczne koncerny, łupiące mały kraj, również postawiono Węgry pod pręgierzem. Ten strach przed węgierską rewolucją spędza sen z oczu eurolewaków, już słychać stalinowskie oskarżenia Węgrów o faszyzm. Legalne zmiany w konstytucji, wprowadzone przez węgierski parlament (za 265, przeciwko 11, Jobbik wstrzymał się od głosu, a komuniści zbojkotowali debatę) uderzają w Nowe Oświecenie przywracając państwu suwerenność. Co oburza neostalinowców najbardziej?
- małżeństwo to związek kobiety z mężczyzną
- parlament decyduje o uznaniu organizacji wyznaniowej za Kościół
- po studiach należy odpracować w kraju dwukrotny okres ich trwania
- pouczenie Trybunału Konstytucyjnego, że nie jest najwyższym organem.

http://www.youtube.com/watch?v=H9Mm1g95o_4
http://www.youtube.com/watch?v=JE22Vz62gSA

Post scriptum: komuniści zorganizowali „gniew ludu” – w protestach udział wzięło - jak podają publikatory - kilka tysięcy osób. Jeśli to prawda, to warto przypomnieć, że milion Węgrów wyszło na ulice, żądając likwidacji komuny. Jeśli nie powtórzy się rok 1956, to Węgry odzyskają wolność.

Jan Bogatko - blog

http://niepoprawni.pl/blo...a-ue-demokracji
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 21 Kwiecień 2013, 19:51    [Cytuj]

Rząd Orbána nie lęka się Brukseli

Viktor Orbán oświadczył, że węgierski parlament respektuje zasady prawa wspólnotowego. To reakcja na list szefa KE, który zagroził Budapesztowi wszczęciem procedury o naruszenie prawa unijnego w związku z nowelizacją konstytucji.

W liście do Orbána José Manuel Barroso napisał, że wstępna analiza prawna uchwalonej w marcu przez parlament w Budapeszcie czwartej poprawki do konstytucji potwierdza obawy, iż nowelizacja jest niezgodna z prawodawstwem UE, a szczególnie z zasadami rządów prawa. Z taką oceną nie zgadza się premier Orbán, który również listownie odpowiedział przewodniczącemu Komisji Europejskiej, zapewniając, że „rząd będzie współpracował z KE w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości dotyczących nowelizacji węgierskiej konstytucji”. „Nie mamy obaw o stan demokracji w naszym kraju” – uspokaja Orbán.

Wicepremier węgierskiego rządu Tibor Navracsics powiedział z kolei, że nie po raz pierwszy Węgry spotykają się ze stosowaniem podwójnych standardów oceny w porównaniu z innymi krajami Wspólnoty. Wicepremier dodał, że o „ewentualnym deficycie demokracji konstytucyjnej” ma rozstrzygnąć dopiero Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy, która podejmie decyzję 15-16 lipca. – Nie łamiemy standardów demokracji. To raczej spór o granice podmiotowości państw narodowych w Unii Europejskiej – powiedział wicepremier, przypominając, że Węgrzy szczegółowo uzasadnili swoje stanowisko w 50-stronicowym raporcie, który został przekazany członkom Komisji Weneckiej. Resort spraw zagranicznych w Budapeszcie podkreśla, że nie obawia się zarzutów płynących z Brukseli. – Jesteśmy gotowi do konsultacji z instytucjami Unii Europejskiej – oświadczył szef dyplomacji Janos Martonyi.

Czwarta poprawka do węgierskiej konstytucji, wobec której zastrzeżenia mają unijni biurokraci, ogranicza m.in. uprawnienia Trybunału Konstytucyjnego i daje parlamentowi prawo do decydowania, które organizacje wyznaniowe zostaną przez państwo węgierskie uznane za Kościoły.

ŁS

http://www.naszdziennik.p...e-brukseli.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 7 Czerwiec 2013, 16:23    [Cytuj]

Rząd Orbana pod ostrzałem światowego żydostwa.

kopia tekstu :


Prezes Światowego Kongresu Żydów krytykuje rząd Węgier

Prezes Światowego Kongresu Żydów (WJC) Ronald Lauder, w liście skierowanym do rządu Węgier i władz Budapesztu, skrytykował w czwartek propozycję radnych stolicy, aby jednej z ulic miasta nadać imię antysemickiej pisarki Cecyle Tormay.

Lauder uważa, że rząd premiera Viktora Orbana nie dotrzymuje obietnic walki z antysemityzmem jakich udzielił żydowskiej mniejszości podczas niedawnego kongresu WJC w Budapeszcie. Prezes Światowego Kongresu Żydów przypomniał słowa Orbana, który obiecał, iż "władze Węgier będą walczyły z przejawami antysemityzmu przeczącemu wartościom narodu węgierskiego i duchowi konstytucji".
Węgierski rząd powinien sobie uświadomić, że otwarty antysemityzm i faszyzm głoszony przez takich intelektualistów jak pani Tormay przygotował grunt dla nietolerancji rasowej na Węgrzech i deportacji do hitlerowskich obozów zagłady 600 tysięcy Żydów przez reżim regenta Miklosa Horthy'ego
- napisał Lauder.
Jesteśmy zbulwersowani propozycją radnych
- stwierdzili przedstawiciele Węgierskiego Związku Żydowskich Gmin Wyznaniowych. Inicjatywę władz Budapesztu skrytykowała także opozycyjna Węgierska Partia Socjalistyczna (MSZP). W oświadczeniu przypomniano, że część polityków prawicowego rządu coraz częściej rehabilituje Miklosa Horth'ego, bierze udział w odsłanianiu pomników faszystowskich ideologów a programy nauczania zalecają lektury antysemickich autorów sprzed II wojny światowej.

Cecyle Tormay (1876-1937) była autorką licznych powieści i zbiorów opowiadań. Była również znaną działaczką; przewodziła Narodowemu Związkowi Kobiet Węgierskich.

Pisarka twierdziła, że węgierski naród stał się ofiarą "żydowskiego spisku" a organizatorami rewolucji na Węgrzech po I wojnie światowej byli działacze pochodzenia żydowskiego (Bela Kun, Erno Por, Tibor Szamuely, Erno Seidler). W swoich niezwykle popularnych książkach sugerowała, że Żydzi ponoszą odpowiedzialność za rozpad Węgier usankcjonowany traktatem w Trianon w 1920 roku i nie kryła się ze swoją sympatią dla faszyzmu. Z radością przyjęła dojście do władzy we Włoszech Mussoliniego.

Książki węgierskiej autorki stały się ulubioną lekturą regenta Miklosa Horthy'ego. Były również tłumaczone na język polski. Po roku 1945 znalazły się na węgierskim indeksie. Zakaz został zniesiony dopiero po upadku komunizmu w roku 1990.

Węgierskie media przypominają, że inicjatywa radnych nie jest pierwszą próbą rehabilitacji antysemickiej pisarki. 31 marca 2012 roku na budapeszteńskiej ulicy, gdzie mieszkała, odsłonięto jej pomnik a przed wejściem do kamienicy umieszczono tablicę pamiątkową. Coraz częściej książki Cecyle Tornay pojawiają się także na listach zalecanych lektur szkolnych.

Inicjatywę nadania imienia Cecyle Tornay jednej z ulic Budapesztu zgłosiła większość radnych stolicy, w której dominują politycy rządzącego Fideszu. Burmistrz Istvan Tarlos, w reakcji na protesty Światowego Kongresu Żydów i węgierskiej mniejszości żydowskiej, zaproponował, aby przed podjęciem ostatecznej decyzji, propozycję radnych oceniła jeszcze Węgierska Akademia Nauk.

http://wpolityce.pl/depes...wPolityce.pl%29
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 18 Czerwiec 2013, 11:47    [Cytuj]

Węgrzy dali piękne świadectwo w walce z powodzią. Węgrzey zdali egzamin. Dużo dobrego wniosła władza, której zależy na narodzie. Należy nam Polakom życzyć, abyśmy też w końcu doczekali takiej władzy, jaką mają Węgrzy.

kopia tekstu :

"Jesteśmy tacy, jacy chcielibyśmy być zawsze". O solidarności Węgrów w walce z wielką wodą NASZ WYWIAD z Imre Molnarem

wPolityce.pl: Obserwowaliśmy walkę Węgrów z wielką wodą. Docierały do nas wiadomość o heroizmie mieszkańców Budapesztu, o zagrożeniu dla miasta, o wspólnych wysiłkach Węgrów. Co działo się w czasie tych dramatycznych dni?

Imre Molnar: Czuć było ogromne napięcie mieszkańców miasta. Na szczęście jednak okazali się bardzo zdyscyplinowani i karni. Słuchali wszelkich odezw rządu i premiera, a także zespołu, który zajmował się zarządzaniem kryzysowym i koordynacją działań antypowodziowych. Gdy władze ogłosiły apel, by nie korzystać z samochodów, by nie jeździć po mieście, ponieważ to dodatkowo obciąża ulice i wały, to widać było, że rzeczywiście na ulicach niemal nie było samochodów. Widać było, że ludzie słuchają zaleceń i próśb władzy. Z drugiej strony mieliśmy ogromną liczbę wolontariuszy, którzy chcieli pomagać i włączali się w prace zabezpieczające. Skala zaangażowania społecznego była olbrzymia. Już po pierwszych wiadomościach, że potrzebna jest pomoc, zgłosiło się do pracy tak wiele osób, że dla kolejnych nie było już miejsca. Ta dyscyplina Węgrów, solidarność w walce z wielką wodą to był bardzo pozytywny sygnał i znak.

Czym dla Węgrów była praca nad ochroną miasta?

Sam niestety nie zdążyłem włączyć się w te prace, ponieważ wolontariusze nie byli już przyjmowani. Jednak jeden z kolegów, którzy pracował, mówił: "jesteśmy tacy, jacy chcielibyśmy być zawsze". Chcieliśmy zawsze tak pracować razem, trzymać się razem. Jak widać solidarność międzyludzka, pozytywne cechy wychodzą z nas w sytuacjach trudnych i kryzysowych. Mam jednak nadzieję, że to będzie miało swoje skutki dla naszego narodu. Liczę, że ta jedność i doświadczenie walki z powodzią będzie działało na nas dłużej.

Macie Państwo poczucie, że się udało, że jest wspólny sukces?

Należy zaznaczyć, że powódź na Węgrzech się jeszcze nie skończyła. Jednak rzeczywiście można mówić, że do tej pory dzięki solidarności i współdziałaniu udało się uchronić Węgry przed ofiarami wielkiej wody. W Niemczech czy w Czechach powódź spowodowała ofiary, u nas nie. Na razie daliśmy świetny przykład, że można wspólnie działać, by uniknąć ofiar i minimalizować szkody.

Jak Pan ocenia działania władzy w sytuacji kryzysu?

Kilka lat temu obserwowałem walkę Węgrów z powodzią. Wtedy można było zauważyć chaos. Ludzie nie byli zorientowani, co się dzieje, co robić itd. Obecnie widać było niesamowitą koordynację działań. W walkę z powodzią włączone zostały organizacje humanitarne, kościelne, społeczne. Wszyscy pracowali wspólnie, prace były koordynowane. Przyszło wielu wolontariuszy z Siedmiogrodu, Węgrzy z Podkarpacia, przybyli Węgrzy z innych krajów, w walkę z wodą włączyli się Romowie, Cyganie. Nie było ludzi, którzy nie chcieliby włączyć się w prace. To wzbudza wielkie emocje i wzruszenie, że bez względu na sympatie polityczne, bez względu na wyznanie religijne, bez względu na przynależność etniczną wszyscy zjednoczyli się wokół walki z wielką wodą. Wszyscy zdaliśmy egzamin. Również rząd działał bardzo dobrze, potrafił pokierować pracami, wykazał się.

Co dzieje się obecnie na Węgrzech? Czy już jesteście Państwo bezpieczni?

W Budapeszcie woda już zaczęła opadać. Co godzinę poziom wody spada o kilka centymetrów. W środę woda ma dojść do stanu, który umożliwi cofnięcie decyzji o wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. Choć fala powodziowa przesuwa się powoli, to stolica jest już po krytycznym momencie. Jednak sama fala powodziowa jeszcze się utrzymuje. Podobno do czwartku. Obecnie walka trwa pod Budapesztem. Policja, wojsko, straż wciąż prowadzą akcję zabezpieczania wałów tak, by nie doszło do zalania terenów. Stan gotowości został przedłużony przez rząd do 19 czerwca, ale już dziś wiadomo, że węgierscy policjanci i strażacy pojadą do Serbii, by tam pomagać w walce z powodzią. Chcemy dzielić się doświadczeniem.
Rozmawiał Stanisław Żaryn

http://wpolityce.pl/wydar...wPolityce.pl%29

POLACY MOGĄ WŁĄCZYĆ SIĘ W POMOC DLA WĘGRÓW. PONIŻEJ LISTA ORGANIZACJI ZBIERAJĄCYCH DAROWIZNY NA WALKĘ ZE SKUTKAMI POWODZI NA WĘGRZECH:

- Czerwony Krzyż:

OTP Bank (IBAN): HU17 1178 4009 2020 2936 0000 0000
z dopiskiem: "KATASZTRÓFA"

- Katolikus Karitász – Caritas Hungarica:

Raiffeisen Bank IBAN HU09 1201 1148 0012 4534 0080 0007

S.W.I.F.T UBRTHUHB
z dopiskiem: „ÁRVÍZ”

- Hungarian Interchurch Aid

Foreign Currency Accounts: Magyar Külkereskedelmi Bank Zrt.
Account name: Hungarian Interchurch Aid
EURO Account: HU 42-1030-0002-5010-0126-2100-4882
USD Account: HU 41-1030-0002-5010-0126-2101-4018
SWIFT code: MKKB HU HB

- Fundusz węgierskiej Solidarności Narodu (rządowy)

The National Solidarity Donation Account

From foreign accounts, or when donating from foreign currency accounts:
IBAN number: HU45 1171 1711 2222 2222 0000 0000

Account holder: Nemzeti Összefogás Vonala SWIFT code (BIC): OTPVHUHB Name of the bank: OTP Bank Nyrt.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Lipiec 2013, 11:31    [Cytuj]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ONuX38CMtNs[/youtube]

Panie Premierze!

Jeśli istnieje jedna zasada, którą to Izba stosuje konsekwentnie, to stosowanie podwójnych standardów. Gdy socjaliści dewastowali Węgry, ta Izba nie wykrztusiła nigdy ani słowa protestu. Teraz, kiedy rząd wprowadza zdroworozsądkowe reformy, ta Izba wpada w okresowe ataki histerii. Ani jeden zarzut w tym raporcie nie wytrzymuje krytyki.

Nowe prawa Węgier są z pewnością mniej dyskryminujące niż prawa Francji, Szwecji, czy innych państw członkowskich, i z pewnością bardziej europejskie niż to, co dzisiaj przechodzi pod sztandarem wartości europejskich. Ten atak na Węgry to rażące naruszenie zasady pomocniczości, która powinna nas chronić przed niepotrzebną i arogancką ingerencją nadrzędnej władzy, nie wspominając, że Węgry są krytykowane za brak demokracji przez instytucje, które, tak jak Komisja Europejska, są zasadniczo niedemokratyczne. Jeśli to nie jest podwójnym standardem, to co jest?

Wielu z was mówiło, że wypowiadacie się jako przyjaciele Węgier. Cóż, znacie to stare powiedzenie: Boże chroń mnie od przyjaciół, bo z wrogami poradzę sobie sam. Powodzenia, Panie Premierze.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Wrzesień 2013, 09:12    [Cytuj]

„Nie” dla wyzysku

Premier Węgier Viktor Orbán ogłosił, że dla zagranicznych firm w jego kraju zakończyła się era kolonizacji.

– Węgry są niepodległym, suwerennym państwem. Era kolonizacji się skończyła. Dla nas sprawą rangi państwowej jest obniżenie opłat za media, likwidacja reżimu spłacania kredytów walutowych oraz ratowanie rodzin i ich domów – powiedział Orbán w poniedziałek na pierwszym po wakacjach posiedzeniu parlamentu. – Banki i duże przedsiębiorstwa korzystające na Węgrzech z pozycji monopolisty muszą się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Kiedyś miały silną pozycję i rządy socjalistyczne kłaniały się przed ich potęgą, ale teraz to my jesteśmy tymi silniejszymi. To one muszą się dostosować do Węgrów, a nie na odwrót – mówił Orbán.

Niższe koszty elektryczności oraz pomoc dla setek tysięcy Węgrów, którzy wzięli kredyty walutowe i teraz zmagają się z ich spłatą, najprawdopodobniej będą głównymi propozycjami w programie rządu przed wyborami do parlamentu w pierwszej połowie 2014 roku.

Rząd Orbána w styczniu br. wprowadził 10-procentową obniżkę cen energii elektrycznej, gazu i ogrzewania dla gospodarstw domowych. Koszty tej obniżki przeniesiono na dostawców należących w większości do zagranicznych koncernów energetycznych. Na Węgrzech obowiązuje też najwyższy w Europie podatek od banków i podatek od firm energetycznych, telekomunikacyjnych i zajmujących się sprzedażą detaliczną. Te i inne interwencje rządu w gospodarkę pomogły krajowi spłacić przedterminowo kredyt uzyskany w 2008 roku od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Premier powiedział, że według rządowych prognoz w 2014 r. tempo wzrostu gospodarczego na Węgrzech wyniesie 2 proc. PKB, czyli najwięcej od 2010 roku.

http://www.naszdziennik.p...la-wyzysku.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 31 Marzec 2014, 11:59    [Cytuj]

Węgrzy popierają Orbana

Występując w Budapeszcie na wiecu setek tysięcy swych zwolenników, premier Węgier Viktor Orban zapowiedział „jasne i wielkie zwycięstwo" swej prawicowej partii Fidesz w wyborach 6 kwietnia br., apelując jednocześnie o jak największy udział w głosowaniu.
Według węgierskiego MSW, na stołecznym placu Bohaterów zgromadziło się około 450 tys. osób, które wzięły wcześniej udział w prorządowym Marszu Pokoju.
- Przyszliśmy dziś tutaj, by powiedzieć każdemu, krajowi i światu, że staramy się o kolejne cztery lata. Zdezelowanego, wlokącego się starego gruchota z podziurawionymi oponami przebudowaliśmy w sprawny, szybki i śmiały samochód wyścigowy - powiedział Orban. Założył na tę okazję krawat w symbolizującym Fidesz kolorze pomarańczowym.
Orban jako cud określił to, że Węgrzy uratowali swój kraj przed grożącym mu w 2010 r. bankructwem i przez cztery lata utrzymali umiarkowany wzrost gospodarczy. Jak zaznaczył Orban, wyborcze zwycięstwo pozwoliłoby jego rządowi uporać się z poważnymi wyzwaniami, związanymi m.in. z tworzeniem nowych miejsc pracy, starzeniem się społeczeństwa i reformą systemu oświaty.
Według najnowszych sondaży opinii publicznej, na Fidesz zamierza głosować około 50 proc. osób deklarujących chęć udziału w wyborach. Około 20 proc. potencjalnego elektoratu popiera lewicową koalicję skupioną wokół Węgierskiej Partii Socjalistycznej, a 15 proc. skrajnie prawicowe ugrupowanie Jobbik.

MPA, PAP

http://www.naszdziennik.p...aja-orbana.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,187 sekundy. Zapytań do SQL: 8