ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: admin
1 Wrzesień 2009, 13:04
In vitro
Autor Wiadomość
AnnaE
Gość
Wysłany: 18 Marzec 2007, 23:44    [Cytuj]

Nie wiem, Asiu. Nie jestem nawet pewna czy jest gejem. Nie byłam z nim u lekarza i nie słyszalam takiej diagnozy. Nie wydaje mi się, aby taka wiedza do czegoś była mi potrzebna.

Powtarzam, odpowiedziałam na zadane mi uprzedno pytanie: co bym zrobiła, gdybym dowiedziała się, że mój syn jest gejem. Odpowiedziałam szczerze. Dlaczego chcecie mi za szczerość dokuczać? Takie mam poglądy i ich nie zmienię tylko dlatego, aby się Wam przypodobać. Czy to źle? Wiem, że takie przypadki zdarzają się w Kk. Ale nie tylko w Kk. Wiem, że to nikogo nie usprawiedliwia, tym bardziej, że sieje zgorszenie. Ale wszędzie są tylko słabi i grzeszni ludzie. I w Kk nie ma nadludzi. To mrzonki. Ważne, aby w pokorze uznać swój grzech i starać się podnieść z upadku. Najgorsze trwać w błędzie. To jasne. Nie jestem jednak od osądzania.



Asia, ja wiem, że w Twoim przypadku to bardzo trudna sprawa i Cię doskonale rozumiem. Naprawdę.

Ale tak mi żal tych dzieciaków, co zamiast w ciepłym brzuszku rozwijać się - czekają na łaskę w ciekłym azocie... Nic na to nie poradzę. Żal mi i koniec. Po co oni tyle tych komórek zapładniają. Nie wystarczą dwie? Ech...

A jak okaże się, że rozwijające się dziecko będzie miało wadę, to też jesteś zdecydowana je zabić? Nawet po tylu trudach i latach oczekiwań? A w przyszłości - jak będzie mało zdolne, niegrzeczne, nieposłuszne, wredne i złośliwe? A jak bedzie miało ADHD? Ty wiesz jakie jest trudne dziecko z ADHD?
 
 
Asia
Gość
Wysłany: 19 Marzec 2007, 00:36    [Cytuj]

To, że Pec jest gejem to wiadomo, bo iluś tam kleryków molestował i oni się wypowiadali na ten temat, poza tym miał postawione zarzuty, jednak kościól to wszystko uciszył. Jeśli w końcu będę miała in vitro to będzie robione nową metodą, która polega na tym, że pod mikroskopem z 6000 powiększeniem wybierane są najlepsze plemniki bez jakiejkolwiek skazy, której nie widać przy tradycyjnym. zwięsza to szansę na przyjęcie się komorki w macicy i jednocześnie w wyeliminowaniu wad. Zapłodnioną komórkę jajową można juz zbadać pod względem wad genetycznych i poprostu ją wyeliminować. Widziałaś kiedyś na zdjeciu jak to wygląda? Zapewniam cię,że z człowiekiem nie ma to jeszcze nic wspólnego. Nie ma tam żadnych rączek, nóżek, serca i układu nerwowego.Pisalam juz,ze lekarze nie wszczepiają teraz wiecej jak 3 komórki i nawet jakby się wszystkie 3 zarodki przyjęły to urodziłabym z chęcią trojaczki i zapewniam cię,że żadna z par nie zdecydowałaby sie na usunięcie "zbędnych". Aniu zapewniam cię, że lekarze którzy sie tym zajmują i pary które chcą in vitro wiedzą więcej na ten temat niz jakiś tam ksiądz i lekarze którzy wiedzą o tym tylko ze słyszenia i swoich tendencyjnych poglądów. Ta cała Dudziak to mnie rozwaliła na całej linii. Niby lekarz a ciemna jak masa . A co do dziecka z ADHD, to są odpowiednie terapie i można wyleczyć, zespołu downa, mukowiscydozy, braku kończyn, zaniku mięśni nie wyleczysz niczym choćbyś miała nawet miliony dolarów. I tylko o to mi chodzi, ciężkie wady. Przecież gdyby na USG wyszło,że moje dziecko urodzi się z rozszczepem wargi, małą wadą serca, czy bez jednej rączki czy nóżki to bym urodziła bez żadnego dylematu. Nie jestem zwolenniczką aborcji, jednak wypowiedziałam się przy okazji nowego tematu, bo jak przeczytałam te komentarze, to mi sie włos na głowie zjeżył. Pozdrawiam
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2198
Skąd: Śląsk
Wysłany: 19 Marzec 2007, 10:20   AnnaE [Cytuj]

Asiu, jeżeli w Twoim przypadku in vitro będzie drogą obejścia chorobowo zmienionej drogi do poczęcia dziecka, z całkowitym wykluczeniem manipulacji genetycznych i selekcji poczętych dzieci, to ja to akceptuję.

Genetyczne manipulacje i selekcja nadliczbowych dzieci poczętych, to były główne motywy braku etycznej akceptacji przeze mnie in vitro.





Jeśli chodzi o sprawę arcybiskupa Petza: bardzo Cię proszę, wklej tu jako uzupełnienie swoich informacji decyzję sądu w tej sprawie. Nie interesowałam się tym do końca, a czytelnicy nie powinni tu znaleźć jedynie informacji urwanych w fazie oskarżeń. Jeśli nawet, jak twierdzisz, Kk sprawę wyciszył, to Sądy w Polsce są niezawisłe; skoro klerycy zgłosili w prokuraturze doniesienie o popełnieniu przestępstwa, to sąd jakiś wyrok musiał wydać.



KAI w tej sprawie między innymi podała:



"- Stolica Apostolska przyjęła rezygnację i jednocześnie zaznaczyła, że arcybiskup może uczestniczyć we wszystkich publicznych uroczystościach, nie mogąc im przewodniczyć (...)



Obecny metropolita wyjaśniał, iż sam nie ma prawa zabronić swemu poprzednikowi uczestnictwa w koncelebrowaniu Mszy. - Nie jestem ponad Stolicą Apostolską. W kręgu mojej władzy jest to wszystko, co dotyczy duszpasterstwa całej archidiecezji, lecz nie władza nad biskupami. To się dzieje wszystko z wolą Stolicy Apostolskiej - wyjaśniał arcybiskup Gądecki."



Nie znalazłam nigdzie informacji o tym, że abp przyznał się do winy.

Ale, patrz mój komentarz poprzedni tego dotyczący.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
jula
Gość
Wysłany: 19 Marzec 2007, 11:17    [Cytuj]

jaka manipulacja na genach? annoE takie procedury sa w Polsce zakazane i żadna klinika się tego nie podejmie. a zapładnia się więcej niż dwie komórki po to żeby była większa szansa na zdrowy zarodek. bo i tak z kilku zpłodnionych nie wszystkie się podzielą. gdyby leki były refundowane a nie kosztowały kilka tys. zł to wtedy można byłoby się zastanawiać? a tak to nawet dziewczyny które miały po 30 komórek w efekcie końcowym udało im się uzyskać kilka zarodków. chyba już o tym pisałam. to wszystko zależy od jakości komórek a później zrodków. i mówię ci że nie ma czegoś takiego jak selekcja poczętych dzieci a ty znowu swoje. wbrew pozorom wcale nie jest łatwo zajść w ciąże z in vitro więc czemu piszesz że to takie łatwe i dą się inaczej tylko trudniej. to jakie to wszystko jest trudne więdzą tylko małżenstwa które przez to przeszły. masa wizyt. leków. kłucia w brzuch . bólu złego samopoczucia fizycznegi i psychicznego. dziesiątki tys zł, a do tego brak wsparcia i wokół komentarze ludzi sama wiesz jakie.więc proszę cie nie pisz co jest łatwe. nie będę cię już więcej przekonywać ale nie wypisuj herezji tylko trzymajmy się faktów. masz argument w ręku- Boga - nie będę z nim walczyć. resztą argumentów które tu wypisujesz nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. skoro wszystko ma się dziać naturalnie tak jak chce Bóg to po co antyboiotyki- niech będize naturalna selekcja! po co przeszczepy? niech ludzie umierają skoro jest im to pisane. skoro medycyna znajduje rozwiązania dla ludzi chorych to trzeba z tego korzystać. można modlić się można , można tez wsadzic chorego na 3 zdrowaśki do pieca. pozdrawiam
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2198
Skąd: Śląsk
Wysłany: 19 Marzec 2007, 13:30   AnnaE [Cytuj]

Nie przesadzaj. Wiesz dobrze o czym mówię.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
jula
Gość
Wysłany: 19 Marzec 2007, 23:49    [Cytuj]

nie nie wiem. udajesz mądrA na każdy temat. wiesz co to jest manipulacja genetyczna?. proszę Cię - nie ośmieszaj się!
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2198
Skąd: Śląsk
Wysłany: 20 Marzec 2007, 10:24    [Cytuj]

Jula, nie mam żadnego interesu w tym, aby udawać, że znam się na wszystkim czy też aby uchodzić za mądrą. Po co?

Wypowiadam swoje zdanie na jednej z milionów stron jak każdy inny komentujący. Staram się to robić najlepiej jak potrafię i jak najbardziej w zgodzie ze sobą.

To oczywiste, że nie czynię tego tak doskonale jak specjaliści ( w tym przypadku) od genetyki. Ale zapewniam cię, że aby skomentować jakąś treść, staram się bardzo o jej wiarygodność. W dobie internetu istnieje wielka łatwość uzyskania niezłych informacji na miarę każdego poziomu intelektualnego.

Oczywiste jest, że dla katolika (a ja nim jestem) i ta strona nie mogła ujść uwadze:

http://www.duszp.sl.zdrow...ac/spis-tr.html

KARTA PRACOWNIKÓW SŁUŻBY ZDROWIA

PAPIESKA RADA DS. DUSZPASTERSTWA SŁUŻBY ZDROWIA

WATYKAN
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
jula
Gość
Wysłany: 20 Marzec 2007, 11:00    [Cytuj]

odesłałaś mnie to tego linku i w porządku tam jest napisane o manipulacji genetycznej ale albo tego nie rozumiesz albO jak zwykle nie chcesz zrozumieć. więc powtarzam ci nie pisz bzdur. MANIPULACJA GENETYCZNA JEST W POLSCE ZAKAZANA!!! i żadna z klinik tego nie wykonuje. i jeszcze raz do wiadomości. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK SELEKCJA NADLICZBOWYCH POCZĘTYCH DZIECI!!!
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2198
Skąd: Śląsk
Wysłany: 20 Marzec 2007, 12:40    [Cytuj]

Nigdzie Cię nie odsyłałam. Piszę do wszystkich. Napisałam, może zbyt ogólnie, więc teraz czynię to bardziej szczegółowo, że spośród 766 stron dostępnych z google dotyczących manipulacji genetycznych, ta wskazana strona nie umknęła MOJEJ uwadze.

Piszę o in vitro, a nie o Tobie.

Skoro czujesz taką potrzebę i to Ci pomaga, możesz sobie moje wypowiedzi nazywać bzdurami. Mnie to nie dotyka. Wyrażane przeze mnie opinie to nie moje wymysły. Są oparte o dokumenty i wypowiedzi osób, z których zdaniem się liczę.

Znasz inne, wolna wola. Możesz przecież tu i Ty wyrażać swoje opinie oparte o Twoje autorytety.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
jula
Gość
Wysłany: 20 Marzec 2007, 13:05    [Cytuj]

jakie autorytety? napisz chociaż 1 fakt!!! podaj przykład gdzie genetycznie poprawiono zarodek. nie owijaj w bawełnę bo wszystkei twoje wypowiedzi opływają w piękne mądre słowa ale widzę że nie wiesz jak wybrnąć z postawionego do ciebie pytania? gdzie - konkretnie artykuł?, program albo nawet ze słyszenia dowiedziałś się o manipulacji genetycznej? albo czy spotkałas kiedś kobietę ktora usunęła po in vitro np. trzeci zaredek bo dla niej to było za dużo? fakty!!! nie owijanie w bawełnę. ja ci odpowiem żadna kobieta nie usunie zarodka po in vitro i będize cieszyć się zkaego dziecka- jednego, dwóch. trzech. a mi się nie znudzi skoro to do ciebie nie dociera-manipulacja genetyczna jest w Polsce zakazana!!! nie pisz jak nie masz wiedzy w tej kwestii bo wychodzi tylko na to że się mądrzysz do wszystkiego używająć argumentu kościoła i boga. nie zsamierzam cię wcale dotknąć. chodzi mi o to że ktoś sobie przeczyta te bzdury wyrabiając sobie zdanie- że no może rzeczywiście manipulacja genetyczna to nie jest dobre nawet dla żywności a co dopiero jeśli chodzi o człowieka. ty po prostu nie masz wiedzy na ten tamat i nie wstydź się do tego przyznać.
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2198
Skąd: Śląsk
Wysłany: 20 Marzec 2007, 16:18    [Cytuj]

Proszę uprzejmie.

Wkleję tu tylko fragment, a zainteresowane osoby zapraszam na stronę



"DEBATY MINISTRA NAUKI i INFORMATYZACJI

Ministerstwo Nauki i Informatyzacji, 19 kwietnia 2004



Komórki macierzyste – życie za życie?

Wykorzystanie zarodkowych komórek macierzystych - aspekty medyczne i etyczne

(...)



Wiesław JĘDRZEJCZAK

Jeden z problemów etycznych związanych z zarodkowymi komórkami macierzystymi wiąże się z koniecznością zniszczenia zarodka, z którego uzyskuje się te komórki, co niektórzy nazywają nawet „zabijaniem człowieka” wtedy, kiedy sprawa dotyczy zarodka ludzkiego. Wprawdzie pojawia się też możliwość pobierania zarodkowych komórek macierzystych z blastocysty bez jej niszczenia, ale jest to obecnie możliwość raczej teoretyczna. Trzeba, więc omówić sprawę uzyskiwania zarodkowych komórek macierzystych metodą powodującą zniszczenie zarodka. Można sobie wyobrazić celowe uzyskiwanie zarodków po to, aby z nich uzyskać komórki macierzyste. Tak zresztą w pewnym sensie dzieje się podczas prób klonowania terapeutycznego. Drugą możliwością wzbudzającą mniej wątpliwości etycznych jest wykorzystanie tzw. nadmiarowych zarodków. Takie zarodki są dostępne w dużych liczbach w ośrodkach zajmujących się zapłodnieniem pozaustrojowym. Ich istnienie wynika z tego, że efektywność tych zabiegów jest niewielka. Sprowadza się ona do tego, że daje ona mniej więcej 10-procentową szansę na to, iż zarodek wszczepiony kobiecie do macicy przyjmie się i z tego zarodka rozwinie się dziecko. W związku z tym, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo uzyskania ciąży tą metodą pobiera się od kobiety większą ilość komórek jajowych i zapładnia się je poza organizmem plemnikami jej partnera. W ten sposób powstaje większa liczba zarodków. Następnie wszczepia się kobiecie z reguły 2 do 3 zarodków, stąd troszkę większa częstość ciąży mnogich u tych osób, dzięki czemu bardzo istotnie zwiększa się prawdopodobieństwo, że ciąża się w ogóle rozwinie. Niemal zawsze pozostają niewykorzystane tzw. dodatkowe zarodki, z którymi potem nie ma, co zrobić. Inaczej mówiąc zabieg kończy się z powodzeniem, pani zachodzi w ciążę, jest szczęśliwa, rodzi dziecko czy nawet parę dzieci (moja asystentka kilka dni temu urodziła bliźnięta poczęte właśnie w ten sposób), natomiast zostały te nadliczbowe zarodki. Większość z nich jest następnie niszczona przez rozmrożenie. I to wyłącznie te zarodki proponuje do wykorzystywania znakomita większość uczonych, którzy się tym zajmują. Inaczej mówiąc nikt nie proponuje, czy też bardzo nieliczni proponują tworzenie zarodków specjalnie po to, aby z takiego zarodka cokolwiek dalej wyprowadzić, jakiekolwiek komórki macierzyste. Chodzi przede wszystkim o wykorzystanie tych nadliczbowych zarodków, które po zakończeniu całej procedury są niszczone i zamiast tego niszczenia. W czasie jednej z poprzednich debat, które się odbywały w tej sali, pozwoliłem sobie zaproponować rozwiązanie, powiedzmy techniczno-prawne, żeby tę kwestię porównać do dawcy narządu. Dawca narządu, zanim nastąpiła śmierć pnia mózgu też był wyjściowo żywym człowiekiem, ale ponieważ nie będzie mógł dłużej z tego korzystać oddaje narząd i ten narząd jest wykorzystywany po to, żeby ratować czyjeś inne życie. Nadmiarowy zarodek bez wszczepienia do jamy macicy odpowiednio hormonalnie przygotowanej kobiety nie może przeżyć, w związku z tym musi zginąć. W rezultacie, jeżeli nie ma możliwości takiego zabiegu, jest on in spe – jeżeli nawet traktować go jako człowieka - człowiekiem nieżywym. I w związku z tym moim zdaniem odpowiada on mniej więcej w prawny sposób dawcy narządów. A zgadzamy się wszyscy na to, żeby od osoby zmarłej pobrać narząd i wykorzystać go do ratowania innego człowieka, zanim ten narząd zostanie zniszczony przez różne procesy destrukcyjne zachodzące po śmierci człowieka. Problem w istocie sprowadza się do przyzwolenia na tego typu wykorzystanie nadliczbowych zarodków i wykorzystanie wyłącznie takich zarodków, a nie tworzenie nowych po to tylko, by z nich wyprowadzać dowolne komórki macierzyste." (...)



"Dr Katarzyna KOZIOŁ, NOVUM – Przychodnia Leczenia Niepłodności

Jako lekarz leczący niepłodność, zajmujący się m.in. metodą zapłodnienia in vitro, mam do czynienia codziennie z problemem nadliczbowych zarodków. Chciałabym więc wypowiedzieć się w kwestii, które z tych zarodków i czy w ogóle mogłyby zostać wykorzystane do badań. Mam bardzo wiele wątpliwości, ponieważ codziennie oglądam te zarodki pod mikroskopem, potem podajemy je niepłodnym kobietom i powstają z nich piękne dzieci.



Niestety, nie można zaprzeczyć, że są to początki życia ludzkiego, nawet na etapie tylko zapłodnionej komórki jajowej czy dwukomórkowego zarodka.



Istnieje oczywiście problem zarodków nadliczbowych i to problem tym większy, że nie mamy żadnej ustawy regulującej rozród wspomagany, która określałaby status zarodka przed implantacją. W tej sytuacji musimy sami się borykać z tym problemem, sami go rozwiązywać. W naszej klinice stosujemy taką zasadę; para przed przystąpieniem do zapłodnienia pozaustrojowego podpisuje zgodę na zapłodnienie, a także zgodę na to, co dzieje się dalej z ewentualnymi nadliczbowymi zarodkami, które potencjalnie są ludźmi. Wyrażają oni zgodę na to, że jeśli sami ich nie wykorzystają, bo będą mieli już dzieci, to przekażą je innym niepłodnym parom. Będzie to adopcja prenatalna, która uchroni życie tych zarodków i zapobiegnie ich nieskończonemu przetrzymywaniu w ciekłym azocie. Niemniej jednak zdarzają się sytuacje, w których stajemy przed dylematem co zrobić dalej, bo jakaś para najpierw wyraziła zgodę, a potem zmieniła zdanie. Po urodzeniu wszystkich swoich dzieci stwierdzają, że nie zgadzają się, żeby ich zamrożone zarodki podać innej parze i że raczej chcieliby, żeby zostały zniszczone. Albo też małżeństwo, które podchodzi do zapłodnienia pozaustrojowego, następnie się rozwodzi i w efekcie nie wiadomo do kogo zarodek prawnie należy. Były mąż np. nie zgadza się, żeby go podać żonie i właściwie nie wiemy co dalej robić. Takie sytuacje są naprawdę bardzo trudne i potrzebowalibyśmy jednak w tej mierze wsparcia prawnego ze strony państwa. Uważam, że zniszczenie zarodków jest złym rozwiązaniem. Badania prowadzone na zarodkach, które spowodują ich zniszczenie, to również nie jest dobre rozwiązanie, ale z tych dwóch złych dróg należy wybrać mniejsze zło. Uważam wobec tego, że jeśli zaistnieje sytuacja, w której zarodki miałyby zostać zniszczone, należy je przeznaczyć do badań. " (...)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2198
Skąd: Śląsk
Wysłany: 20 Marzec 2007, 16:35    [Cytuj]

Proszę i doktorat:

http://www.bialystok.opok.../rozdzial_I.htm



Ale już nie będę wklejała. Kogo zainteresuje, zapraszam.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2198
Skąd: Śląsk
Wysłany: 20 Marzec 2007, 16:58    [Cytuj]

I jeszcze:

Ginekologia Praktyczna 3/2006



streszczenie artykułu:



Epigenetyczne modyfikacje w komórkach rozrodczych



Gin Prakt 2006, 3: 2-5



autorzy: Ilona Górska, Bartosz Kempisty, Paweł P. Jagodziński,





Modyfikacje epigenetyczne odgrywają istotną rolę w regulacji ekspresji genów w procesie różnicowania się komórek rozrodczych oraz rozwoju zarodkowym. Modyfikacje te uczestniczą w różnicowaniu i formowaniu komórek zawiązka linii płciowej. Polegają one głównie na usunięciu i ponownym ustaleniu nowego wzoru metylacji w embrionalnych komórkach rozrodczych, w zależności od płci zarodka oraz modyfikacji genomowego DNA w dojrzałych męskich i żeńskich gametach tuż po zapłodnieniu. Prawidłowy wzór metylacji może w istotny sposób wpływać na rozwój zarodka oraz zdrowie dziecka. W pracy przedstawiono wpływ piętna gametycznego (imprintingu) na możliwość rozwoju chorób uwarunkowanych genetycznie oraz medyczne zastosowanie wiedzy na temat epigenetyki w technikach wspomaganego rozrodu (ART).
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Asia
Gość
Wysłany: 20 Marzec 2007, 21:50    [Cytuj]

Mnie się już nawet nie chce tego komentować. Ja już wyraziłam zdanie na ten temat. Bardziej interesują mnie żywe dzieci niż jakieś tam zarodki, które nic nie czują i nie wiedzą,że istnieją. Jak ja będę miała in vitro to poproszę o wszczepienie max 3 zarodków. Jak się przyjmą to bedzie super. Nie słyszlam o żadnych genetycznych manipulacjach, a takie artykuły w gazetach mnie nie przekonują. Tak samo jak mnie nie przekonał ten materiał "cała prawda o in vitro" Zarodek to zarodek i dla mnie jeszcze nie jest człowiekiem. Według kościoła to nie długo już sam plemnik będzie dzieckiem. Jula nie przejmuj się tymi bzdetami z gazet, bo hipokryci a'la Giertych, Rydzyk i Sobecka chcą na siłę wzbudzić w nas poczucie winy. A ja powiem brzydko wali mnie to! Nie mam żadnych moralnych wyrzutów, a jak ktoś chce niech się leczy modlitwą i żyje w przekonaniu, że Bóg go doświadcza i wystawia na próbę. Ja dosyć dużo tych prób przeszłam w życiu, nie wiem za co, podczas gdy pewien facet z mojego osiedla zakatował na śmierć człowieka i nie dosyć , ze dostał 2 lata w zawieszeniu, to ma dwoje pięknych i zdrowych dzieci i w krótkim czasie stał się bogaty, bo trafił w dobry interes. Natomiast inne małżenstwo pobożni dobrzy ludzie mają troje kalekich dzieci- (wszystkie z zanikiem mięśni) i klepią biedę.
 
 
Asia
Gość
Wysłany: 20 Marzec 2007, 22:31    [Cytuj]

"Dziecko staje się więc "produktem" mniej lub bardziej zaawansowanej technologii, a nie owocem małżeństwa, chcianym dla niego samego."

- to wyczytałam na jednej ze stron internetowych, oczywiście katolickich. I jedno pytanie czym w takim razie jest ciąża z gwałtu, bo owoc miłości to, to raczej nie jest? In vitro jest złe ale gwałt jest ok. , bo jest to zapłodnienie naturalne. W in vitro kobieta jest traktowana instrumentalnie a gwałt to tylko mniej udany stosunek płciowy. Zresztą jak kobieta mówi nie to znaczy, że tak. Lepiej być przecież zapłodnioną w naturalny sposób przez obleśnego pijaka czy dewianta niz być potraktowaną instrumentalnie przy metodzie in vitro. Do takich doszłam wniosków czytając te katolickie tendencyjne bzdety.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,308 sekundy. Zapytań do SQL: 9