ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: admin
1 Wrzesień 2009, 14:04
In vitro
Autor Wiadomość
Asia
Gość
Wysłany: 17 Marzec 2007, 02:50   In vitro [Cytuj]

Komentowany artykuł: In vitro

__________________



Witaj Aniu,

Chciałam tylko dodać jedną rzecz.

O in vitro nie ma co dyskutować, bo i tak nie przekonasz do swoich poglądów ludzi, którzy pragną mieć dziecko. Kk i rząd mogą sobie wymyślać różne rzeczy i utrudniać ja niedlugo wyjeżdżam za granicę po to aby "zarobić" na swojego upragnionego dzidziusia. A rozmowy na temat wiary to w ogóle bezsens, bo do fanatyków religijnych nie trafiają żadne argumenty ani fakty na temat ich wiary i nie mówię tu tylko o katolikach, muzułmanie i świadkowie Jehowy to są dopiero fanatycy. Ja swoje poglądy wyraziłam i nic mnie nie przekona, bo jak do tej pory nie znalazłam żadnego dowodu na istnienie Boga.Pismo Święte to żaden argument, bo pisali to ludzie ileś set wieków temu, dla których burza to było już zjawisko nadprzyrodzone. A jeśli faktycznie taki ktoś istnieje, to jeśli jest sędzią sprawiedliwym, to osądzi mnie za moje uczynki a nie za chodzenie do kościoła ( a tych dobrych uczynków trochę w zanadrzu mam)
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2135
Skąd: Śląsk
Wysłany: 17 Marzec 2007, 10:12   In vitro [Cytuj]

Witaj Asiu w Berdyczowie :)!

(tak sobie nazwałam "przesiedlenie" na forum :-) ).

Nie mogę powiedzieć, że nie rozumiem Ciebie i Juli. Rozumiem doskonale. Nie mogę też Was winić przecież. Absolutnie. Podziwiam też Waszą determinację.

Dla mnie nie do przezwyciężenia w sprawie in vitro są nadliczbowe dzieci i ewentualna manipulacja genetyczna. Bardzo chciałabym, żebyś spróbowała i ty mnie zrozumieć. Znane jest stanowisko Kk w sprawie in vitro. Czuję, że przypadek 1/1 byłabym w stanie zaakceptować. Dokładniej, jedno zapłodnione pozaustrojowo jajeczko zaczyna się dzielić i w stosownej fazie rozwoju zostaje wprowadzone do macicy. Jest ciąża, albo nie.

Taka procedura według mnie jest etyczna. Niemal naturalna. Wiem, że koszty są większe, ale co ważniejsze? Ponadto, kto powiedział, że się nie uda? Prawdopodobieństwo takie samo jak w naturze. Takie działanie na pewno mogę nazwać pomocą. Omija się zmienione chorobowo przeszkody. Nie winię Was za to, czego zaakceptować nie mogę. Ktoś popełnia fatalny błąd i "idzie na łatwiznę" eksperymentując na większej liczbie pobranych jajeczek. Nie Wy! Wam się serwuje propozycję nie do odrzucenia. Jasne, z jednym trudniej. Trzeba czasu i pracy. Ale jaki komfort psychiczny! Wam tylko się mówi, że inaczej się nie da. Da się, tylko trudniej. Gdyby się nie dało, to w ogóle by się nie udawało.



Co do wiary:

Wiara jest łaską, o którą modlić się trzeba.

Myślę, że każdy w swoim życiu przechodzi kryzys wiary. Jak twierdził ks. Józef Tischner, trzeba narodzić się na nowo do wiary, to znaczy wyjść z ciasnej skorupy dziecięcej, bądź niedojrzałej jeszcze wiary w Bozię i dorosnąć do wiary w Boga. To najczęściej bardzo bolesny okres w życiu człowieka.

Dowody na istnienie Boga są. Nie będę Cię tu nawracać, bo to nic nie da. Musisz szukać sama. A żeby zacząć szukać, impuls do poszukiwań musisz znaleźć w sobie. Może być Ci dany od Boga, ale to trzeba wyprosić.

Powiem Ci jedno, to nie moje słowa, ale tu przydatne:

De nihilo nihil fit

(z niczego nic nie powstaje)

Nie wiem czy orientujesz się, że Kk uznaje Teorię Big Bang (Wielkiego Wybuchu).

Widzisz, a dowodem na istnienie Boga jest (między innymi) odpowiedź na podstawowe pytanie: skąd w nicości wzięła się ta pierwsza materialna cząstka? Skąd się wziął w następnej kolejności czas?

Polecam ci rozmyślania i zachęcam do poszukiwań. W internecie jest sporo bardzo interesujących stron katolickich. W końcu to bardzo ciekawe, a gra o twoją duszę się toczy. Przyjemnej lektury.



Do kościoła nie musisz chodzić dla katolików czy księży.

Tylko w Kościele podczas mszy spotkasz żywego, przeistoczonego Chrystusa. Jeśli poczujesz, że pragniesz takiego spotkania, to zwyciężyłaś z niewiarą.

I tej tęsknoty Ci życzy AnnaE, która to już w sobie "przerobiła" ale cały czas nad sobą pracuje.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
jula
Gość
Wysłany: 17 Marzec 2007, 12:00    [Cytuj]

asiu! my leczymy się w novum. dodam tylko że nie ma sensu już chyba o tym pisać bo osoby jak annae i tak zrozumiją tylko to co chcą zrozumieć. pozwoliłam sobie napisać imiennie bo i ty anno napisałaś do mnie pomimo wcześniejszych obietnic. udało na się uzyskać 4 komórki a nie 90 jak to pisałaś i zapłodniło się 4 z czego mam w sobie 2 zarodki az ni 5 i żadnych nie będę uśmiercać. tak to się już w naszym kraju porobiło że kościół zazjmuje się polityką, ministrem edukacji jest prawnik, o zdrowiu i życiu kobiet i ich dzieci większości decydują mężczyźni a płodni nauczają o bezpłodności. trochę tylko hipokryzją zalatuje. pozdrawiam
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2135
Skąd: Śląsk
Wysłany: 17 Marzec 2007, 17:11    [Cytuj]

Witaj, Julo na forum.

Muszę sprostować: wklej proszę tu na forum fragment mojej wypowiedzi w którym mówiłam o 90 komórkach ? Nikt nie lubi jak przekręca się w taki sposób jego wypowiedź. Ja też. Po co to robisz?



Cieszę się z Tobą z dwojga dzieciaczków. Szczerze.

A pozostałe dwa? Nic o nich nie napisałaś...

Wiesz, wspomniałam w tym miejscu o Tobie, bo napisałaś, co Cię czeka i nieustannie o Tobie myślałam. Jakoś tak, po ludzku. Zdrówka Ci życzę i dbaj o siebie i dzieciaczki.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
jula
Gość
Wysłany: 17 Marzec 2007, 20:02    [Cytuj]

AnnoE pozostałe 2 czekaja na nas w laboratorium. o 90 ginących zarodkach na jedno udane zapłodnienie pisła jakaś mega mądra pani na której autorytet się powoływałaś. nie pamiętam nazwiska ale jakaś bardzo obeznana z tematem musiał być nieważne. dziękuję z troskę. pozdrawiam
 
 
Asia
Gość
Wysłany: 18 Marzec 2007, 01:03   in vitro [Cytuj]

Jula, życze ci fajnych bliźniaczków a potem następnych. Ja w obecnej sytuacji wcale nie zmartwiłabym się gdybym urodziła pięcioraczki.Novum to dobra klinika, ja leczę się w Provicie w Katowicach. Z całego serca trzymam za ciebie kciuki!!!! Wiesz co jest w tym wszystkim dziwne, że kilka lat temu gdy nie myslałam jeszcze o dziecku, bardzo solidaryzowałam się z ludźmi, którzy nie mogą mieć dzieci i popierałam tę metodę. Nawet bym nie pomyślała wtedy, ze mi się może taki problem przytrafić. Wypoczywaj teraz, leż niech maż cię wachluje i daj znać jak zobaczysz tą magiczną kreseczkę na teście. A teraz parę słów do AniE :

Dziś rozmawiałam z moim kuzynem, który ma jedno dziecko i koniecznie chcieli mieć drugie. Niestety nie wychodziło, robili dwa razy in vitro i tez nie wyszło. Postanowili adoptować. I wiesz co? Nie ma dzieci do adopcji, dziwne co? Spełniają wszystkie warunki, są bogaci, wykształceni, mają dom, samochód, szczęśliwe małżeństwo, są wspaniałymi ludźmi i mają w sobie dużo miłości. Czekają na dziecko ponad rok i nie mają wygórowanych wymagań. Chcą tylko, aby dziecko było zdrowe tzn. bez obciążeń genetycznych w wieku od 0 do 6 lat, a wszyscy tak ładnie chrzanią jakie to proste. Ty myślisz, że idziesz do domu dziecka i ściągają je z półki?Jest to tak długi proces, a wymagania takie, że głowa boli. Mnóstwo dzieci nie ma uregulowanej sytuacji prawnej i są tam aż do dorosłego wieku, choć mamuśka ani razu nie odwiedziła. Dlatego to mnie jeszcze bardziej utwierdziło w metodzie in vitro. I co ty na to? Pozdrawiam
 
 
Gość

Wysłany: 18 Marzec 2007, 01:09    [Cytuj]

Aniu! A co z kilkoma milionami dzieci, które codziennie umierają z głodu? Czy ktoś o nie w końcu zapyta, czy tylko o embriony. Dziwne, że przeciwników aborcji i in vitro istota ludzka interesuje tylko od momentu poczęcia do narodzin, potem to już każdy ma takie dziecko w dupie( za przeproszeniem)
 
 
jula
Gość
Wysłany: 18 Marzec 2007, 09:39    [Cytuj]

z tą adopcją dokładnie tak jest. a małych dzieci jest jak na lekarstwo- jak już wczesniej pisałam sytaucja jescze bardziej pogorszyła się od momentu becikowego- nieszczęsnego. nie można wymagać od ludzi żeby adoptowali starsze dziecko- bo to jest wielkie wyzwanie- nie każdy jest gotowy żeby przyjąć do siebie dziecko w większości po przejściach. dla tych którzy są wielki szacunek!!! ja też nigdy nie myśląłm że nas to spotka- nigdy wrecz przeciwnie zawsze martwiłam się żeby jeszce nie mieć dziewci bo praca, studia. nie czekaliśmy jednak z tą decyzją długo jesteśmy jeszcze młodzi. mimo to stało się tak a nie inaczej. nie żałuję żadnej ze swoich decyzji. zawsze rozumiałm problem ludzi bezpłodnych tak jak rozumiałam dylematy kobiety która zdecydowała się usunąć dziecko z gwałtu. dla mnie takie sytuacje są wielką tragedią i komentowanie tego albo wręcz potepianie przez innych to chyba jakaś conajmniej niestosowność. niech każdy zostawi to dla swojego sumienia. w żanym momencie nie czułam że robię coś niestosownego. są z nami nasi rodzice. mało tego moja babcia- człowiek wielkiej wiary też popiera naszą decyzję. zxgadzam się też z tym że większe halo robi się wokól tematu embrionu niz żywych dzieci przymierających głodem. kościół nie robi z tym nic!!! to jest najbardziej przykre. a fanatyków religijnych to już wiziałm jak nawalali się pod klasztorem w częstochowie- i to starsze babcie- po głowach. koniec tematu! niech każdy zajmie się swoim życiem żeby mógł godnie spojrzeć w lustro
 
 
Gość

Wysłany: 18 Marzec 2007, 11:04    [Cytuj]

A ja mam taki ciekawy artykuł z GN



---

Niepłodność do wyleczenia



rozmowa z prof. Bogdanem Chazanem



Przemysław Kucharczak: Ginekolodzy i położnicy mówili w Watykanie między innymi o nowej technologii leczenia niepłodności. Co to takiego?

Prof. Bogdan Chazan*: – To tak zwana „Na Pro Technology”, która prężnie rozwija się w USA i Irlandii, a także, w mniejszym stopniu, w Nigerii i w Chorwacji. Wkrótce, miejmy nadzieję, małżonkowie z problemem niepłodności będą mogli z niej korzystać także w Polsce. To jest nowe podejście do rozwiązywania zaburzeń płodności kobiet i zaburzeń płodności małżeńskiej.



To znaczy?

– Ta technologia bierze pod szczególną uwagę naturalny cykl miesięczny kobiety. I to zarówno przy rozpoznawaniu przyczyn niepłodności, jak i przy samym leczeniu. Lekarze stosują też oczywiście nowoczesne leczenie hormonalne albo zabiegi chirurgiczne. Jednak leczą bez uciekania się do metod „wspomaganej prokreacji”. Czyli bez metod, które są niezgodne z nauczaniem Kościoła i które przy poczęciu dziecka pomijają akt małżeński, akt miłości.



Jednak w mediach raczej nie słychać o „Na Pro Technology”, tylko właśnie o metodach sprzecznych z nauczaniem Kościoła, takich jak in vitro.

– Bo takie techniki to dzisiaj bardzo duży i dochodowy biznes. Są coraz tańsze i coraz skuteczniejsze. Dlatego na Zachodzie jest nawet tendencja do zbyt wczesnego kierowania na nie małżeństw.



* Prof Bogdan Chazan jest dyrektorem Szpitala Ginekologiczno-Położniczego im. Świętej Rodziny w Warszawie. Wziął udział w IV Międzynarodowych Warsztatach Katolickich Położników i Ginekologów w Watykanie. Zorganizowała je międzynarodowa organizacja „Mater Care International”, a gośćmi byli lekarze i profesorowie z całego świata.



artykuł z numeru 43/2006 22-10-2006 Gościa Niedzielnego

---



I co Wy na to powiecie?
 
 
jula
Gość
Wysłany: 18 Marzec 2007, 12:07    [Cytuj]

ja na to powiem tyle: widziałm różne pary i różne metody leczenia od modlitwy, poprzez leczenie hormonalne- zabiegi chirurgiczne i magiczne moce. pary które zdecydowły się na ivf to jest to końcowy etap leczenia po kilku latach niepowodzeń i wielu prób. dla jednych wielkim problemem jest wiek bo gdyby zdecydowały się na ivf wcześniej (mam na myśli wiek biologiczny) to miały by szanse. niestety ale jak ktoś mam niedrożne jajowody albo niewiele plemników w nasieniu to i za przeproszeniem śwęty Boże nie pomoze. dziwi mnie że lekarz wypowiada się o tym w taki sposó. nadzieję można dawać tym dla których jest szansa. a długotrwałae leczenie hormonalne albo zabiegi chirurgiczne mogą okazaś sie w sumie dużo bardziej kosztowne niż zapłodnienie pozaustrojowe. rozmawiałam z dziewczynami które po latach leczenia i wydaniu tysięcy zł i tak ostatecznie zdecydowały się na ivf. i nikt nie decyduje się na na taki zabieg po 3 miesiącach niepowodzeń. bez aktu miłości.? tak słyszałam że dzieci biorą się z serca. co tu mam wspólnego akt miłości? i dlaczego o najnowocześniejszych technikach do cholery mówi się w watykanie? zostawmy specjlistom to co do nich należy a kościól powtarzam po raz kolejny niech zajmie się nauczaniem i religią- a najlepiej niech zacznie od siebie!!!
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2135
Skąd: Śląsk
Wysłany: 18 Marzec 2007, 12:35    [Cytuj]

Na temat problemów z adopcją pisałam w komentarzach tu:



http://www.informacje.int....php?page_id=29



Julo, nie da się tych problemów odłączyć od Kościoła. Kościół to wszystko, co się tyczy życia człowieka. Życia doczesnego i życia po przejściu przez bramę śmierci. Kościół, to nie "sztuka dla sztuki". Taka jest jego rola i do tego został powołany. Skoro to Ciebie tak drażni, to po co o tym czytasz? Jest w sieci mnóstwo stron, które Ci przytakiwać będą.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
jula
Gość
Wysłany: 18 Marzec 2007, 12:52    [Cytuj]

to właśnie ty zachowujesz się jakbyś pisała "sztuka dla sztuki" bo z tego co czytałam z nikim kto tu pisze nie zgadzasz się dla zasady. będę sobie to czytać i nic ci do tego. nie piszę do ciebie i jak ci się nie podoba to omijaj moje posty. i nie chodzi mi wcale o to żeby mi wszyscy przytakiwli. chodzi mi o merytoryczną dyskusję i racjonalne argumenty a nie wciskanie komuś na siłe swoich racji.
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2135
Skąd: Śląsk
Wysłany: 18 Marzec 2007, 16:46    [Cytuj]

A to dobrze. Nie będę omijała Twoich wypowiedzi, bo cieszę się, że tu zaglądasz. Nie chcę tylko żebyś tak się denerwowała moimi wypowiedziami. Ja mam takie zdanie i nic nie poradzę. Nawet gdyby wszyscy byli przeciwko mnie, to jak ja mam mówić, że ludzie mają rację, a nie Bóg? Że DEKALOG jest nie trendy?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Gość

Wysłany: 18 Marzec 2007, 21:03   Dam 10.000zł, księdzu, lekarzowi, znachorowi, każdemu [Cytuj]

kto sprawi, że nie będę musiała robić in vitro pod warunkiem, że "uleczy" mnie w tym samym czasie, który potrzebny jest do przygotowań in vitro. Tobie Aniu tez jeśli podasz mi taką modlitwe, że po jej odprawieniu zajdę w ciążę. Czy was ludzi wierzących już totalnie pogięło?? Facet powołuje się na jakiegos doktora, który twierdzi, że można ominąć in vitro. Myślicie, że ja nie wolałabym naturalnie, tylko chodzić po lekarzach, jeść tabletki, płacić grubą kasę? Jestem po 30-tce i nie mam już duzo czasu aby leczyć się przez ileś tam lat. Ty Aniu bardzo sprytnie omijasz odpowiedzi na pytania, zarówno te na temat kościoła, jak i na te moje ostatnie. Masz takie zdanie i jesteś zaślepiona kościołem to twoja sprawa, ale co cię obchodzą zamrożone embriony od Julki? Nie wątpię, że posiadasz dużą wiedzę i jesteś osobą inteligentną, ale zyciowo to kompletnie zielona. Ty poprzez terapię i modlitwę wyleczyłabyś gejów, ludzi bezpłodnych, kochałabyś niepełnosprawne dziecko z gwałtu, może nawet poświeciłabyś swoje własne życie dla płodu. Jeśli tak jest to ok. jest to twój wybór, ale ja jako człowiek też mam wybór i swoje sumienie. Na pewno nie urodziłabym dziecka z gwałtu i z ciężką nieuleczalną chorobą, nie poświęciłabym własnego życia dla płodu, bo jestem zwykłym człowiekiem, który nade wszystko ceni swoje życie, bo wiem, że po śmierci nic nie ma i tylko mnie zeżrą robale. Nie mam charakteru cierpiętnicy, żeby świadomie decydować się na niańkę do końca życia. Jeśli jednak urodziłabym zdrowe dziecko i to dziecko by zachorowało czy miało wypadek, to jest inna sprawa, ale świadomie nie podjęłabym się tego. Nie podajesz żadnych racjonalnych argumentów tylko cały czas Bóg, wiara, kościół. Cały czas podkreślam jestem ateistką i takie argumenty mnie nie przekonują a wręcz denerwują. Jesli moze ktos mi udrożnić jajowody proszę bardzo czekam na namiary do cudownych katolickich lekarzy! Oprócz tego jeszcze mam endometriozę, cycty a mój mąż słabe nasienie. Pozdrawiam i czekam. Urodzę dziecko wypłacam kasę, słowo honoru!!!
 
 
Asia
Gość
Wysłany: 18 Marzec 2007, 21:47    [Cytuj]

Aniu, i jeszcze jedno pytanie dotyczące leczenia gejów. Czy arcybiskup Pec jest już wyleczony, czy jeszcze go leczą?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,116 sekundy. Zapytań do SQL: 10