ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: admin
17 Sierpień 2009, 12:15
Aborcja
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Kwiecień 2016, 15:20    [Cytuj]

Kościół nie może akceptować bezkarności dzieciobójczyń



Upubliczniona niedawno opinia czterech biskupów, którzy sprzeciwiają się karalności dzieciobójczyń za popełnioną aborcję rodzi wiele pytań i wątpliwości. Zwłaszcza, że wcześniej odmienny głos w sprawie zabrała już Kongregacja Nauki Wiary. Czy opinia czterech polskich biskupów, nie mająca wszak kategorycznego charakteru, jest pasterskim pouczeniem w kwestiach moralnych, czy też należy ją traktować jako głos czterech obywateli w debacie publicznej?

W dniu 8 kwietnia 2016 Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin opublikował komunikat, w którym „ks. abp Stanisław Gądecki, ks. bp Artur Miziński, ks. abp. Henryk Hoser i ks. bp Jan Wątroba przekazali dyrektorowi KODR swoją opinię, w której jednoznacznie opowiedzieli się za całkowitą ochroną życia dziecka. Sprzeciwili się jednocześnie propozycjom prawnym, które postulują odpowiedzialność karną kobiety, która dopuściłaby się zabicia swojego nienarodzonego dziecka.” Na koniec dokumentu potwierdzili jeszcze raz, że „są zdecydowanie przeciwni próbom wprowadzenia do systemu prawnego zapisu, który umożliwiłby karanie kobiet, które dopuściłyby się zabójstwa dziecka”.

W związku z tym, że dokument ten został oficjalnie podany do wiadomości publicznej przez KODR w imieniu czterech biskupów Kościoła obdarzonych władzą nauczania, warto byłoby zastanowić się nad jego rangą i znaczeniem.

Po pierwsze, należy zwrócić uwagę, że jest to opinia czterech biskupów a nie dokument z zakresu magisterium czy dyscypliny kościelnej. Stąd wierni nie są związani tą opinią, choć ma ona swoją wagę z powodu zaangażowania autorytetu pasterzy Kościoła i zaufania, jakim są oni obdarzani.

Po drugie, opinia hierarchów wkracza w materię stosowania prawa świeckiego, a konkretnie w kwestię karalności kobiet za zabójstwo dziecka poczętego, którą jako biskupi powinni oceniać z punktu widzenia moralności i prawa naturalnego, a nie polityki.

Prawo świeckie jak najbardziej podlega ocenie moralnej i stąd Kościół ma nie tylko prawo, ale nawet obowiązek takie oceny wydawać, gdy jest to konieczne dla zbawienia dusz. Widać to wyraźnie w zdecydowanym sprzeciwie Kościoła wobec dopuszczalności aborcji i domaganiu się całkowitej ochrony prawnej życia dzieci poczętych. Takie jasne i bezkompromisowe stanowisko wypływa z Bożego przykazania „Nie zabijaj” i nauczania Kościoła o tym, że zabójstwo dziecka nienarodzonego jest grzechem śmiertelnym i złem moralnym. To stanowisko Kościoła zostało potwierdzone dokumentami magisterium jak np. encyklika „Evangelium Vitae” św. Jana Pawła II czy zapisami dyscyplinarnymi w prawie kanonicznym, gdzie za przerwanie ciąży grozi wszystkim sprawcom, w tym również matce, najcięższa kara kościelna jaką jest ekskomunika.

Jednakże, czy w nauczaniu Kościoła można znaleźć jakiś zapis, że katolicy są zobowiązani do sprzeciwu wobec karania dzieciobójczyń? Nie, instrukcja Kongregacji Nauki Wiary „Donum Vitae” stwierdza coś wręcz przeciwnego: „Jako konsekwencję szacunku i opieki należnej dziecku, które ma się narodzić, począwszy od chwili jego poczęcia, prawo powinno przewidzieć odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenia jego praw.” A więc nie ma tu mowy o wyłączeniu matek z grona osób, które winny być ukarane za pogwałcenie praw dziecka. Przeciwnie - zapis ten dotyczy bezwzględnie wszystkich osób, które dopuszczają się takiego czynu.

Trudno zrozumieć, jak czterej katoliccy biskupi godzą swoistą sprzeczność: oto akceptują nałożenie za aborcję najcięższej kary kościelnej, a jednocześnie sprzeciwiają się stosunkowo łagodnej karze świeckiej za tę okropną zbrodnię. Dlaczego zbrodnia prenatalnego dzieciobójstwa karana tak dotkliwie przez Kościół, ma być niekarana w społeczeństwie świeckim? Czy nie byłoby to zastosowanie podwójnego standardu moralnego?

Komunikat nie podaje, jakimi przesłankami kierowali się czterej biskupi, ale śmiemy twierdzić, że ich opinia nie tylko nie jest wiążąca, ale również nie sposób uznać ją za uzasadnioną. Na jakiej bowiem podstawie należy się domagać bezkarności zbrodni dzieciobójstwa przed narodzeniem i dlaczego tylko tej zbrodni, a nie na przykład morderstwa osób dorosłych lub kradzieży?

Można jedynie przypuszczać, że sprzeciw wobec karania kobiet, które dopuściłyby się zabójstwa dziecka, jest oparty na pewnym fałszywym, krypto-feministycznym przekonaniu, że prenatalna dzieciobójczyni jest również ofiarą aborcji. Teza ta jest propagowana choćby przez Polską Federację Ruchów Obrony Życia, która na niej oparła swój brak poparcia dla obywatelskiego projektu ustawy o pełnej ochronie prawnej życia dzieci poczętych.

Pogląd ten jest w naszym przekonaniu błędny, ponieważ:

Po pierwsze, kobiety nie są bezrozumnymi i bezwolnymi istotami, ale osobami świadomymi i wolnymi w podejmowaniu decyzji. Dotyczy to również tych kobiet, które decydują się na uśmiercenie swojego poczętego dziecka. Jeżeli ich świadomość i wolność zostaje jakoś ograniczona przez okoliczności lub brak poczytalności, to sprawę powinien zbadać sąd orzekając o każdym przypadku z osobna. Zatem gdyby zostało stwierdzone, że matka dokonała aborcji na skutek wprowadzenia w błąd lub przymusu, to wtedy można odstąpić od wymierzenia kary i uznać, że w jakimś stopniu ta kobieta była również ofiarą.

Po drugie, jedyną ofiarą zabijaną z premedytacją w procederze aborcji jest poczęte dziecko, a nie matka. Kobieta uśmiercająca dziecko w swoim łonie staje się „ofiarą” skutków dokonanej zbrodni w postaci syndromu poaborcyjnego, bezpłodności i innych problemów zdrowotnych. Gdyby jednak przyjąć taki tok myślenia, który zakłada, że dzieciobójczyni jest ofiarą, to wówczas Judasz również byłby „ofiarą” swojej zdrady. W końcu to wyrzuty sumienia za przelanie niewinnej krwi doprowadziły go do samobójstwa. Trzeba odróżnić „bycie ofiarą” czyjegoś złego działania od „bycia ofiarą” skutków własnego złego czynu. Można bowiem powiedzieć, że terrorysta-samobójca również staje się „ofiarą” swojego zamachu, choć w innym znaczeniu niż osoby przez niego zabite. Nie oznacza to, że kobietom, które dopuściły się aborcji i tego żałują, nie należy się miłosierdzie i wsparcie, ale nie można ich z założenia uniewinniać, już na wstępie nazywając dzieciobójczynie ofiarami. Z licznych wypowiedzi, dokumentów i relacji wynika bowiem niezbicie, że znajdują się pośród tych osób również i takie, które dokonują zbrodni dzieciobójstwa z premedytacją i pełną świadomością znaczenia i konsekwencji tego czynu.

Ponadto warto zwrócić uwagę, że obecny zapis o nie karaniu kobiet za zabójstwo dziecka poczętego stanowi ewenement na skalę światową, gdyż we wszystkich krajach, gdzie istnieje całkowity lub częściowy zakaz aborcji, w prawie znalazły się również zapisy o karaniu kobiet za popełnienie prenatalnego dzieciobójstwa. Warto też zauważyć, że to stalinowska ustawa aborcyjna z 1956 r. jako pierwsza zniosła karalność kobiet za dokonanie aborcji niezgodnie z przepisami.

Za utrzymaniem niekaralności dzieciobójczyń przemawiają zapewne rozmaite względy taktyczne, odnoszące się do parlamentarnej polityki i partyjnych przepychanek, a także chęć respektowania stanowiska „umiarkowanych” czy niezaogniania sporu z radykalnymi zwolennikami aborcji na życzenie. Jednak dla ludzi sumienia, względy tego rodzaju nie powinny stawać na drodze do ustanowienia skutecznego prawa w sposób pełny chroniącego życie. A prawo to będzie dobre, tylko wówczas, jeśli konsekwencją opieki należnej dziecku, które ma się narodzić, będą „odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenia jego praw.”

Sławomir Skiba, redaktor naczelny „Polonia Christiana”
Piotr Doerre, redaktor naczelny PCh24.pl

http://www.pch24.pl/kosci...l#ixzz45o45IxcR
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Wrzesień 2016, 14:49    [Cytuj]

[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Wrzesień 2016, 14:55   Re: Aborcja [Cytuj]

To zakaz aborcji ratuje kobiety



Chile to obecnie jeden z sześciu krajów świata, gdzie aborcja jest całkowicie nielegalna. Od 1989 r. wszystkie działania zmierzające do aborcji są zakazane, nawet w przypadku domniemanego zagrożenia życia. Czy kraj ten stał się zbiorowym cmentarzyskiem kobiet - rodem z lewicowego straszaka? Wręcz przeciwnie – od czasu zakazu aborcji wskaźnik śmiertelności kobiet spadł o 69 procent!

Zacznijmy od początku. Na mocy przepisów z 1931 r. aborcja w Chile była dopuszczalna za zgodą lekarzy z tak zwanych „przyczyn terapeutycznych”. Zmieniło się to za późnego Pinocheta w 1989 r. Od tej pory nikt w tym latynoamerykańskim kraju nie ma prawa celowego uśmiercania dziecka. W ramach zasady podwójnego efektu dopuszczalne jest jednak dążenie do uratowania matki, nawet jeśli skutkiem ubocznym może być śmierć nienarodzonego. Czyli dokładnie tak, jak uczy Kościół katolicki.

Trudno, by chilijskie prawo dogodziło wszystkim. Prędzej czy później lewica musiała zadziałać. 31 stycznia socjalistyczna prezydent Michelle Bachelet wezwała do jego liberalizacji. W marcu jej propozycja przeszła przez Izbę niższą chilijskiego parlamentu. Obecnie utknęła w senackiej Komisji Zdrowia. Przepchnięcie projektu leży na sercu prezydent. Jak informuje panampost.com, wezwała ona senatorów do zajęcia się sprawą najdalej w pierwszym tygodniu września. Niewykluczone, że zwolennicy aborcji będą musieli zmierzyć się także z problemem konstytucyjnym. Artykuł 19 .1 chilijskiej ustawy zasadniczej nie pozostawia bowiem wątpliwości: „Prawo chroni życie nienarodzonych”.

Jeśli jednak planowane zmiany wejdą w życie, to aborcja w Chile będzie legalna w trzech sytuacjach: zagrożenia zdrowia matki, nieusuwalnej wady płodu oraz gwałtu. Lekarze z zasady będą musieli uczestniczyć w nowym systemie, chyba, że napiszą specjalne pismo do dyrektora swej placówki. Wówczas osobiście nie będą musieli wykonywać aborcji, jednak zostaną zobowiązani do poinformowania przełożonego. Ten zaś wskaże "pacjentce" odpowiedniego medyka. Czyli de facto każdy lekarz, a tym bardziej dyrektorzy szpitali zostanie uwikłany w aborcyjny proceder – zauważa Jonathan Abbamonte na lifesitenews.com. Ochrona wolności sumienia stanie się iluzją.

Postulującej zmianę prawa głowa chilijska prezydent sprawy „zdrowia reprodukcyjnego” nie są obce. W latach 2010-13 piastowała wszak dyrektorskie stanowisko w ONZ Kobiety. Jest córką generała Alberto Bacheleta, torturowanego i zmarłego wskutek tortur za czasów Augusto Pinocheta. Osoby oskarżone o torturowanie Bacheleta zostały w 2014 r. skazane. Także zmianę prawa aborcyjnego niektórzy pojmują jako „odejście od autorytarnych rządów”.

Twierdzenia te trafnie podsumował chilijski parlamentarzysta René Manuel García: – Można powiedzieć, że rząd wojskowy lub dyktatura (…) zabijał dorosłych. Wy chcecie zabijać ludzi, zanim się urodzą. Nie ma między tymi zbrodniami żadnej różnicy – stwierdził polityk.

Lewica nienawidzi obrony nienarodzonych

Chilijskie prawo jest znienawidzone przez lewicę. Nie tylko rodzimą, ale i ogólnoświatową. "Chile musi w końcu odejść od drakońskiego zakazu z ery Pinocheta. Dowody jasno mówią, że zakazywanie aborcji we wszystkich przypadkach nie powstrzymuje aborcji. Naraża natomiast kobiety i dziewczęta, zwłaszcza te z niewielkimi środkami na konieczność szukania nielegalnych rozwiązań narażających ich życie na niebezpieczeństwo. Choć nadal ograniczona, ustawa jest obecnie dyskutowana i może stać się ważnym pierwszym krokiem w dobrym kierunku", przekonywała we wrześniu 2015 r. Amnesty International (amnesty.org). W sprawie interweniowało także ONZ: w 2004, 2007 i 2009 r.

Czy jednak naprawdę obowiązujące w Chile prawo ma „drakoński” charakter i naraża kobiety na niebezpieczeństwo? Autorzy artykułu zamieszczonego na łamach naukowego pisma Plos One (journals.plos.org) przekonują, że nie istnieje zależność między aborcją, a śmiertelnością matek*.

Pomiędzy 1957 a 2007 r. wskaźnik śmiertelności matek spadł z 293.7 do 18.2 na 100 tysięcy żywych urodzeń. Wpływ na to miały edukacja kobiet, wykwalifikowany personel szpitalny, dostęp do czystej wody etc. Od czasu zakazania aborcji w 1989 r. omawiany współczynnik zmniejszył się o 69.2 procent - z 41.3 do 12.7 na 100 tysięcy urodzeń żywych. Korelacja nie musi oznaczać związku przyczynowo-skutkowego. Z pewnością jednak nie ma mowy o zwiększeniu śmiertelności kobiet wskutek zakazu aborcji. „Prawny status aborcji nie wygląda na powiązany z całościowym wskaźnikiem śmiertelności matek", zauważają autorzy badania. Edukacja matek, wykwalifikowany personel odbierający poród, opieka lekarska w ciąży, poprawa higieny etc. stanowią receptę na zagrożenia dla ciężarnych kobiet.

Wbrew twierdzeniom zwolenników legalizacji zabijania narodzonych, zakaz tego procederu nie doprowadził do wzrostu tajnych i groźnych dla kobiet aborcji. Jak twierdzą wspomniani naukowcy “bieżący wskaźnik śmiertelności okołoaborcyjnej i ostatnie badania epidemiologiczne dotyczące aborcji w tym kraju sugerują, że nielegalne aborcje zmniejszyły się, paralelnie do zmniejszenia śmiertelności matek”. Mniej podziemnych aborcji oznacza mniej komplikacji i zgonów z nimi związanych. Straszak lewicy w postaci zwiększenia liczby niebezpiecznych dla kobiet nielegalnych aborcji okazuje się…straszakiem właśnie.

Chile w elitarnym gronie 6 krajów

Chile to jeden z sześciu państw, gdzie istnieje całkowity zakaz aborcji. Kolejnym jest Dominikana. Kraj ten w pełni zdelegalizował zabijanie nienarodzonych w 2009 r. Według danych dostępnych na data.worldbank.org także w tym kraju śmiertelność matek zmniejszyła w okresie obowiązywania prawa. W 2009 r. wynosiła 105 na 100 tysięcy urodzeń żywych, a w 2015 r. – 92. Nikaragua z kolei zakazała mordowania nienarodzonych w 2006 r. Wskaźnik śmiertelności matek wynosił wówczas 164 i spadł do 150 w 2015 r. Salwator wprowadził prawo kryminalizujące aborcję w 1988 r. gdy wskaźnik wynosił 100. Według najświeższych danych – z 2015 r. – spadł do 54. Analogiczne prawo Malta wprowadziła w 1981 r. Między 1990 a 2015 r. umieralność kobiet związana z ciążą/aborcją spadła z 13 do 9. Dane za wcześniejsze lata są niedostępne.

Życie kobiet i dzieci – nie trzeba wybierać !

Jak zauważa główny twórca badania opublikowanego na Plos One, dr Elard S. Koch, w rozmowie z portalem mercatornet.com, zakaz aborcji nie tylko nie szkodzi życiu kobiet, ale także wspiera życie nienarodzonych. Trudno się z tym nie zgodzić. Ani Chilijczycy ani mieszkańcy innych krajów nie muszą na szczęście wybierać między śmiertelnością matek, a dzieci. Obowiązujące w Chile prawo w połączeniu z dobrej jakości opieką medyczną chroni i jednych i drugich. Mieszkańcy tego latynoamerykańskiego państwa mają powód do dumy. Ich obecne rozwiązania nie tylko godne zachowania, lecz także przeszczepienia na grunt innych krajów. Także do Polski.

*Autorami opisującego wyniki badań artykułu "Women's Education Level, Maternal Health Facilities, Abortion Legislation and Maternal Deaths: A Natural Experiment in Chile from 1957 to 2007" są Elard Koch, John Thorp, Miguel Bravo, Sebastián Gatica, Camila X. Romero, Hernán Aguilera I Ivonne Ahlers.

Marcin Jendrzejczak

http://www.pch24.pl/to-za...ty,45932,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 21 Wrzesień 2016, 12:11   Re: Aborcja [Cytuj]

Szanowni Państwo!

Nie możemy pozwolić, aby każdego roku w Polsce w brutalny sposób mordowano tysiące istnień ludzkich. Dlatego zaczęliśmy działać. I mam dobrą wiadomość! Dzięki pomocy i zaangażowaniu wielu Przyjaciół, teraz jesteśmy o krok od osiągnięcia celu...

KOŃCZYMY Z ZABIJANIEM DZIECI
NASZE POKOLENIE POWSTRZYMA ABORCJĘ

Chciałbym zachęcić Państwa do wzięcia udziału naszej akcji, podpisując się pod apelem do Marszałka Sejmu i Przewodniczących Klubów Parlamentarnych, o uszanowanie woli swoich wyborców i wywiązanie się ze swoich obietnic.

Wystarczy kliknąć w link, aby podpisać i wysłać apel do posłów : https://www.protestuj.pl/...stawy,61,k.html

Szanowni Państwo, to właśnie dzięki wielu ludziom dobrej woli udało nam się dojść do tego momentu. Zebraliśmy ponad 450 000 podpisów pod obywatelskim projektem ustawy zakazującej w Polsce zabijania nienarodzonych dzieci. Proszę, nie dopuśćmy, aby taka szansa została zaprzepaszczona.

Wielu posłów już zapowiada, że zagłosuje za przyjęciem tej ustawy. Tak na temat inicjatywy wypowiedział się poseł PiS Tadeusz Dziuba:

Nie mam wątpliwości, co do zasadności tej inicjatywy obywatelskiej. Ochrona życia ludzkiego jest naturalnym, a tym samym moralnym obowiązkiem każdego człowieka. To podstawa naszej europejskiej cywilizacji. A w Polsce dodatkowo obowiązek taki zapisany jest w konstytucji.

Pozwoli Państwo, że zacytuję także słowa posła Kukiz’15, Jakuba Kuleszy:

Gdyby rzeczywiście doszło do głosowania nad tą ustawą, to w obecnej konfiguracji partyjnej, jeśli tylko PiS nie zacznie podkładać kłody pod ten projekt, to zostanie przegłosowany...
Ja jako działacz proliferski (...) będę głosował za.

Istnieją więc realne szanse, by projekt zyskał poparcie posłów.

Jednak potężne lobby aborcyjne desperacko próbuje zdyskredytować, ośmieszyć i poniżyć naszą kampanię. Zaśmiecanie profilu na facebooku Pani Premier, pikiety i protesty w większych miastach Polski, powołanie kontr-kampanii czy zatrudnianie lewackich „gwiazd” showbiznesu do propagowania „cywilizacji śmierci”. Te działania mogą zniechęcić niejednego posła, który w chwili prawdy wstrzyma się od głosu lub zagłosuje przeciwko projektowi.

Istnieje też realne zagrożenie, iż projekt ustawy nie zostanie przez Sejm rozpatrzony – może czekać w kolejce w nieskończoność, aż upłynie kadencja Sejmu, a nasze podpisy zostaną zmielone...

Co więc możemy zrobić? Połączmy nasze siły i razem z posłami wygrajmy tę batalię.

Dlatego proszę Państwa o dołączenie do naszej akcji w serwisie protestuj.pl wysyłając do Marszałka Sejmu i przewodniczących klubów parlamentarnych Pana apel o rozpatrzenie i przyjęcie obywatelskiego projektu ustawy!

Za wszelką cenę musimy bronić prawa do życia każdej jednostki. Na pewno pamięta Pan słowa Ojca Świętego Jana Pawła II :

„Wśród wszystkich przestępstw przeciw życiu, jakie człowiek może popełnić, przerwanie ciąży ma cechy, które czynią z niego występek szczególnie poważny i godny potępienia.”

- Jan Paweł II, Evangelium Vitae

Niech tragiczne wydarzenia, takie jak te z warszawskiego Szpitala im. Świętej Rodziny - gdzie lekarze skazali dziecko urodzone żywo w wyniku aborcji na agonię – nigdy już się nie powtórzą w naszej Ojczyźnie!

Mamy ogromną szansę: Wspólnie możemy wprowadzić ustawę w życie.

Serdecznie namawiam Państwa do podpisania i wysłania apelu do parlamentarzystów. To ostatni krok na drodze do celu, jakim jest ustawowe zagwarantowanie prawa do życia dla wszystkich poczętych dzieci.

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Sławomir Olejniczak
Prezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi

P.S. Razem możemy przyczynić się do zaprzestania zabijania dzieci poczętych w Polsce! Brakuje już tak niewiele. Raz jeszcze proszę, by wspólnie ze mną apelowali Państwo do parlamentarzystów o przyjęcie obywatelskiego projektu ustawy zakazującej aborcji.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 23 Wrzesień 2016, 13:29   Re: Aborcja [Cytuj]

"Aborcja to piekło kobiet i kompromitacja mężczyzn"



Aborcja, to rzeź niewinnych dzieci, piekło kobiet i moralna kompromitacja mężczyzn - powiedziała w czwartek w Sejmie przedstawicielka komitetu "Stop aborcji" Joanna Banasiuk. Jej zdaniem, wprowadzone dwadzieścia lat temu "wyjątki aborcyjne" są coraz szerzej interpretowane.

Jak mówiła, aborcję "polskiemu narodowi najpierw zaordynowali hitlerowscy zbrodniarze, a na masową skalę narzucił komunistyczny reżim".

Jej zdaniem, wprowadzone dwadzieścia lat temu "wyjątki aborcyjne" są coraz szerzej interpretowane. "Piętnaście lat temu w wyniku aborcji życie traciło niewiele ponad 100 dzieci rocznie. Dzisiaj - bez zmiany prawa - aborcji jest nawet dziesięciokrotnie więcej" - powiedziała.

Banasiuk przekonywała, że zmiana prawa może dać szansę na bezpieczne narodziny każdemu dziecku, również temu choremu lub poczętemu w traumatycznych okolicznościach. "Wystarczy, że odważymy się na zmianę. Wystarczy, że wybierzemy życie" - powiedziała.

Dodała, że obrona dzieci w najwcześniejszym etapie ich rozwoju, to również realizacja podstawowych praw dziecka; praw wynikających tak z naszej konstytucji, jak i z norm prawa międzynarodowego.

"Inicjatywa obywatelska +Stop Aborcji+ ma chronić zarówno dzieci, jak i kobiety. W czasie, gdy powszechnie odstępuje się od wymierzania kary śmierci za nawet najcięższe przestępstwa, na świecie miliony niewinnych dzieci jest zabijanych w majestacie prawa" - mówiła.

Banasiuk przekonywała, że aborcja pociąga za sobą dyskryminację i śmierć kobiet, w tym również śmierć matek. "Aborcja jest piekłem nie tylko dzieci, ale również kobiet. I dlatego należy położyć jej kres" - mówiła.

"Dziś odzyskujemy państwo polskie. Wspólnie przywracamy Ojczyźnie godność, która tak długo była poniewierana. Czas najwyższy na działania także w obszarze ochrony życia" - przekonywała.

PAP / psd

http://parezja.pl/ameryka...janiem-ukrainy/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 6 Październik 2016, 12:09   Re: Aborcja [Cytuj]

Ot i cały PiS. Jest za ochroną, ale projekt całkowitej ochrony "Stop Aborcji" odrzucił ... HAŃBA!
Polską rządzą szaleńcy i ludzie obłąkani. Nie ma co liczyć na PiS, jest tak samo obłudny jak PO i Nowoczesna.
Nie spodziewam się cudu.



Sejm odrzucił projekt komitetu "Stop Aborcji".
Kaczyński: "Zapewniam, że PiS było, jest i będzie za ochroną życia"




Sejm odrzucił projekt obywatelski komitetu „Stop aborcji”, który zakładał zaostrzenie przepisów aborcyjnych. Za odrzuceniem projektu zagłosowało 352 posłów, przeciw było 58, a 18 wstrzymało się od głosu..

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Burzliwa debata o aborcji. Sejm dyskutował nt. wniosku komisji sprawiedliwości. Czy ustawa Ordo Iuris zostanie ostatecznie odrzucona?

Na sali nie brakowało emocji.

Zgłaszam autopoprawkę przez wykreślenie karalności matek

— powiedziała przedstawicielka Ordo Iuris.

Przyjęcia autopoprawki było jednak niemożliwe, ponieważ wnioskodawca może go złożyć przed rozpoczęciem pierwszego czytania.

Co się stało, że komisja sprawiedliwości postanowiła odrzucić propozycję ustawy bez jakiejkolwiek debaty czy zabrania głosu przez wnioskodawców? Przecież ten projekt się nie zmienił

— powiedziała Joanna Banasiuk.

Nie jest prawdą, że projekt jest o karaniu kobiet

— podkreśliła.

W imieniu pól miliona obywateli Rzeczypospolitej, waszych wyborców, apeluję o wzięcie w obronę tych najsłabszych dzieci, których często nie chce wziąć w obronę własna matka

— mówiła Banasiuk.



Następnie głos zabrał Jarosław Kaczyński.

Podjęliśmy decyzję, że przedsięwzięcie, które państwo przedstawili, że jego efekt będzie dokładnie przeciwny od procesów, o których pani mówiła

— powiedział prezes PiS.

Zapewniam, że PiS było, jest i będzie za ochroną życia i będzie podejmowało odpowiednie działania, ale będą to działania o charakterze przemyślanym

— zaznaczył Kaczyński.

Jestem przekonany, że to co państwo proponują nie jest właściwym działaniem. Skutek będzie odwrotny

— dodał lider partii rządzącej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jarosław Kaczyński: PiS jest i będzie za ochroną życia, ale będzie podejmować przemyślane działania. WIDEO

Następnie głos zabrała premier Beata Szydło.

Głosowałam za tym, żeby obywatelski projekt trafił pod obrady, bo jestem za ochroną życia, ale jako premier czuję się odpowiedzialna za ochronę życia, za to, żeby życie ludzkie było szanowane i godnie traktowane i żeby dyskusja o ochronie życia była pełna szacunku i godności. Szanujmy różne poglądy i różne głosy

— powiedziała Szydło.

Uważam, że odpowiedzialnością Wysokiej Izby i całej klasy politycznej przed Polkami i Polakami jest dzisiaj studzić emocje i mówić z szacunkiem o ochronie ludzkiego życia. Rząd RP zrobi wszystko, żeby życie chronić

— zaznaczyła.

Szefowa rządu przedstawiła trzy zobowiązania rządu ws. ochrony życia.

Do końca roku przygotujemy program, który zostanie przedstawiony Wysokiej Izbie. To program wsparcia dla rodzin i dla matek, które zdecydują się na wsparcia dla matek i dzieci z tzw. trudnych ciąż. Program wsparcia dla rodzin, które wychowują dzieci niepełnosprawne Program wsparcia dla kobiet, które zdecydują się donosić ciążę i urodzić dziecko nawet w najtrudniejszych dla siebie sytuacjach, łącznie z opieką prenatalną, zdrowotną i opieką nad narodzonym dzieckiem

— mówiła Szydło.

Premier zapowiedziała, że projekt zostanie zgłoszony do końca tego miesiąca. Zaprosiła wszystkie kluby, by wzięły udział w pracach nad tą propozycją.

Wskazując na drugie zobowiązanie, premier powiedziała:

W pracach budżetowych rząd zgłosi poprawkę zakładające środki na realizację tego programu.

Beata Szydło powiedziała również o trzecim zobowiązaniu:

Zostanie przeprowadzona kompleksowa, szeroko zakrojona akcja społeczna wspierająca ochronę życia.

CZYTAJ TAKŻE: TRZY OBIETNICE premier Szydło ws. ochrony życia. „Rząd Rzeczypospolitej zrobi wszystko, żeby życie chronić”.

Opozycja chce za wszelką cenę podzielić Polaków, ale to się wam nie udało

— powiedziała Joanna Kopcińska.

PiS zawsze jest i było za ochroną życia, ale nie damy wam oszukiwać Polek

— zaznaczyła posłanka Prawa i Sprawiedliwości.



Po co wam to było, po co rozpoczęliście tę wojnę ideologiczną?

— grzmiała Joanna Mucha.

Oszukujecie

— powiedziała do posłów PiS Genowefa Tokarska z PSL.

Dlaczego pani premier wyjęła kartę do głosowania i udawała, że jej nie ma na sali?

— zapytała.

Dyscyplina moralna może być tylko wtedy, kiedy jest fundament moralny. Ten fundament jest w projekcie „Stop aborcji”. Prezes Kaczyński miał powiedzieć, że trzeba zrobić dwa kroki w tył, żeby móc zrobić jeden krok do przodu. Ten krok w tył zrobiliście już w 2007 roku

— powiedział Robert Winnicki (Ruch Narodowy).

Równie krytycznie, ale z zupełnie innej perspektywy wypowiadali się posłowie PO i Nowoczesnej.

Nie szanujecie kobiet!

— wykrzykiwała Paulina Henning-Kloska z Nowoczesnej.

Im bardziej nie wpuszczacie tych pań do Sejmu, tym prędzej one przyjdą do was!

— grzmiał z mównicy sejmowej Bartosz Arłukowicz (PO).

W innym tonie wypowiedział się Stanisław Tyszka z klubu Kukiz‘15.

Chciałbym przeprosić wszystkich obywateli za poziom debaty aborcyjnej. (…) Chciałbym przeprosić, że ta dyskusja jest tak wulgarna. Na tym przegrywają wszyscy, a zwłaszcza kobiety i dzieci

— powiedział wicemarszałek Sejmu.

gah

http://wpolityce.pl/polit...a-ochrona-zycia
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 8 Październik 2016, 13:28   Re: Aborcja [Cytuj]

Ksiądz Piotr Kieniewicz o głosowaniu nad „Stop aborcji”: polityczna głupota albo potworny cynizm



Wiele miejsca sprawie bezceremonialnego wyrzucenia do kosza projektu „Stop aborcji” poświęciła na łamach sobotnio-niedzielnego wydania redakcja „Naszego Dziennika”. Rozmówca gazety, teolog moralista ks. dr hab. Piotr Kieniewicz zarzuca PiS oportunizm i zakłamanie. Wzywa też Episkopat Polski do zdecydowanego „Non possumus” w obronie życia.

Projekt Ordo Iuris i sposób postępowania Fundacji Pro – Prawo do Życia były takie jak naucza Kościół – podkreśla w artykule wstępnym gazety ("Katolicka racja stanu") Sławomir Jagodziński. Dodaje, iż zgodnie z nakazem zawartym na kartach encykliki św. Jana Pawła II „Evangelium Vitae”, obowiązkiem katolika jest dążenie do możliwie jak najpełniejszej ochrony życia ludzkiego, z postawieniem na straży jego nienaruszalności sankcji prawnej. Dopiero gdy z jakiś przyczyn jest to niemożliwe, możemy poprzeć propozycje, które w jakimś stopniu ograniczą działanie szkodliwych przepisów. Tak właśnie postąpili projektodawcy z Ordo Iuris wycofując się z zapisu o karalności kobiet dopiero postawieni „pod ścianą” przez sejmową większość. Takie zresztą stanowisko przedstawiali w przeszłości polscy biskupi, na przykład w doniesieniu do procedury in vitro.

Publicysta ND pisze między innymi: „(…) w czwartkowym głosowaniu katolicki poseł, osoba, której osobisty sprzeciw wobec przerywania ciąży byłby jasny, powinien poprzeć obywatelski projekt, bo zapewniał on pełną ochronę życia w Polsce”. Przypomina też stanowisko Episkopatu ogłoszone po czwartkowym haniebnym głosowaniu w Sejmie. Biskupi wskazali, że osłony socjalne obiecane przez rząd nie mogą zastąpić dążeń do prawnej obrony nienarodzonych. „Nikt z wierzących, ani poseł, ani duchowny, ani żaden świecki nie może tu zdezerterować” – podkreśla redakcja.

„Nasz Dziennik” publikuje także rozmowę z księdzem doktorem habilitowanym Piotrem Kieniewiczem MIC ("Sąd nad niewinnymi"). Wybitny teolog moralista nie pozostawia suchej nitki na postępowaniu posłów Prawa i Sprawiedliwości: „Albo jest to przejaw politycznej głupoty, albo potwornego cynizmu. Trzeciej opcji nie widzę” – mówi. Zwraca uwagę, że PiS, o ile wyrzucił do kosza obywatelski projekt ze strachu przed wystąpieniami ludzi, którzy nań nie głosowali, wykazał się nieodpowiedzialnością. Naraził się bowiem na utratę wiarygodności u strony ważnej części własnego elektoratu. „Wszelkie zarzuty, jakie padały ze strony partii Jarosława Kaczyńskiego pod adresem jego politycznych przeciwników: zarzuty oportunizmu, zakłamania, nieliczenia się z niczym poza własnym interesem partyjnym – tak naprawdę odnoszą się do samego PiS” – czytamy. Rozmówca ND przewiduje utratę przez PiS znacznej części wyborców: "Nie sprzeciwając się wprost aborcji (...) popełniło polityczne samobójstwo" - ocenia.

Rozważając duchowo-moralną kondycję dzisiejszych Polaków duchowny odnosi się do opinii zanotowanych na temat pierwszych chrześcijan w dokumentach zachowanych od II wieku. Wyznawcy Chrystusa wyróżniali się na tle ogółu społeczeństwa tym, że nie żyli rozwiąźle, nie dokonywali aborcji, nie zabijali własnych dzieci ani też nie praktykowali eutanazji. „A dziś co nas wyróżnia? W Polsce, która mieni się być krajem katolickim, dochodzi do eskalacji zachowań wymierzonych przeciwko życiu. To pokazuje, jaka jest wiara w naszym Narodzie. To pokazuje, że – przykro mi to mówić – nie jesteśmy narodem chrześcijańskim, ponieważ chrześcijanie nie zabijają dzieci, nie mordują bezbronnych i najsłabszych” – wskazuje ksiądz Kieniewicz. „Na dobrą sprawę jest to po prostu aborcja na życzenie” – mówi o funkcjonującej dziś, na podstawie zaledwie podejrzenia choroby lub upośledzenia, przesłance eugenicznej – „Żaden lekarz nie może nigdy na sto procent powiedzieć, że wyklucza wszystkie wady u dziecka znajdującego się jeszcze w łonie matki”.

Teolog moralista zwraca uwagę na bardzo istotną rolę księży biskupów w kwestii obrony życia: „(…) dziś potrzeba bardzo mocnego i zdecydowanego głosu Kościoła, jak za czasów ks. kard. Stefana Wyszyńskiego: Non possumus! Nie pozwalamy na zabijanie dzieci! Tej stanowczości w głosie biskupów dziś brakuje” – ocenia rozmówca ND.

"Obrady komisji i Sejmu nad projektem obywatelskim były pospieszne, odbywały się późnym wieczorem i w nocy. Wyrok ogłoszono rano. Co to pani przypomina? Bo mi jedno: sąd nad Jezusem Chrystusem. Tu też dokonał się sąd na niewinnych" – czytamy w wywiadzie.

Źródło: „Nasz Dziennik”

RoM

http://www.pch24.pl/ksiad...m-,46528,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 10 Październik 2016, 12:53   Re: Aborcja [Cytuj]

„Dobra zmiana w obronie życia przepadła”. Tomasz Terlikowski punktuje narrację PiS



„Nadzieja na pełniejszą obronę życia została zdradzona ponownie. A Prawo i Sprawiedliwość, by to usprawiedliwić posługuje się kilkoma nieprawdziwymi tezami” – pisze Tomasz P. Terlikowski. Publicysta na łamach dorzeczy.pl rozlicza obóz rządzący z zaserwowanej opinii publicznej narracji na temat rezygnacji z obrony życia.

Pierwszą fałszywą tezą dotyczącą skutków przyjęcia projektu „Stop Aborcji” jest sugerowanie, że restrykcyjne prawo antyaborcyjne, w przyszłości mogłoby doprowadzić do dopuszczenia aborcji na życzenie. Jak zauważa Terlikowski, teza ta „nie znajduje usprawiedliwienia w rzeczywistości”. „(…) po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z roku 1997 jest oczywiste, że nie da się wprowadzić w Polsce aborcji na życzenie, a wątpliwe jest nawet to, czy konstytucyjna pozostaje aborcja eugeniczna” – pisze. Zatem lewica musiałaby dysponować większością konstytucyjną, co wydaje się mało prawdopodobne, a do tego TK w kwestiach światopoglądowych „było i jest dość konserwatywną” instytucją.

Terlikowski nie zgadza się również twierdzeniem, że projekt był polityczna, a nawet inspirowany z Rosji. Jak przypomina, to już piąty projekt obrońców życia, jaki trafił do Sejmu i nikt wcześniej „nie kwestionował jego zasadności, ani słuszności”. „Posłowie PiS popierali go niemal bez wyjątku. Przed rokiem zaś politycy tej partii wprost apelowali do obrońców życia, by ci przygotowali projekt zakazujący aborcji. I tak się stało” – czytamy. Nagle odkryto, że to „polityczny atak na PiS”.

Publicysta zaprzecza też rządowej tezie, że to „wsparcie rodzin dzieci niepełnosprawnych, a nie zakaz aborcji będzie realnie ratował dzieci”. Jak ocenia, taki program jest bardzo potrzebny, ale „nie zamiast ustawy zakazującej aborcji, a obok niej”. Przykładem są rozwiązania skandynawskie, w których zapisane jest wsparcie rodziców z niepełnosprawnymi dziećmi, co nie zmniejszyło liczby aborcji dzieci z Zespołem Downa.

Nieprawdą jest także teza, że projekt „Stop Aborcji” był zbyt surowy i nie dało się go poprawić. Terlikowski uważa jednak, że każdy zapis można było poprawić, albo wykreślić, ale PiS nawet nie podjął takie próby. „Zamiast tego z buta zamknął jakąkolwiek debatę i rozpoczął zmasowaną akcję propagandową przeciw obrońcom życia. Mało tego można było przedstawić własny projekt, ale i tego PiS nie zrobił” – pisze Terlikowski.

Nieprawdą jest też twierdzenie, że to skala protestów przeraziła PiS i stąd rezygnacja z projektu. Terlikowski przypomina, że protesty wokół TK nie skłoniły PiS do reform w tej dziedzinie, trudno zatem uwierzyć, że poskutkował Czarny Protest. „Protesty te posłużyły po prostu do tego, żeby mainstream PiS mógł zrezygnować z kwestii, na której mu nie zależy, a jednocześnie, że nadal jest pro life, choć zupełnie bezobjawowo” – zauważa publicysta.

Źródło: dorzeczy.pl

MA

http://www.pch24.pl/dobra...is,46558,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 11 Październik 2016, 13:14   Re: Aborcja [Cytuj]

Monachium. Ulica Wiejska. Warszawa


Zdjęcie ilustracyjne. Marsch für das Leben/Marsz dla Życia, Berlin 2012. By Turris Davidica (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

Odrzucenie przez większość parlamentarną obywatelskiego projektu zmierzającego do zagwarantowania w polskim prawodawstwie pełnej ochrony życia nienarodzonych osób prowadzi do kilku istotnych wniosków:

1. W jubileuszowym roku 1050-lecia chrztu Polski, parę tygodni po „święcie młodego Kościoła”, jakim były Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, okazało się, że swoją moc (wystarczającą do nastraszenia większości posłów) pokazał orszak króla Heroda, który w czarnych strojach przemierzył 3 października ulice polskich miast. Orszak miał przerwę od czasu swoich ostatnich występów w sierpniu 2010 roku na Krakowskim Przedmieściu, ale powrócił w wielkim stylu. Zimny prysznic dla tych, którzy chcieli interpretować rosnącą popularność orszaków Trzech Króli jako jednoznaczny sygnał trwałości chrześcijańskiego oblicza Polski. Orszak króla Heroda przypomina, że nic nie jest dane raz na zawsze i „aby ten, który stoi, baczył, by nie upadł”.

2. Okazało się po co prawica (centroprawica, prawica nowoczesna, europejska, pragmatyczna, etc.) ma władzę. Po to, by wygrać kolejne wybory parlamentarne. A wszystko co może stać temu na drodze – jak słyszymy dzięki dobrze wywarzechowanym i zarembistym argumentom – jest działaniem dywersyjnym, a nawet pozostającym na usługach rosyjskiego wywiadu (T. Sakiewicz dixit). Przy czym nikt z „realistów” (ileż to „realizmu” się w Polsce ostatnimi czasy namnożyło!) nie wspomina, że w 2007 roku utrącony z tych samych przyczyn projekt poprawki do konstytucji gwarantującej pełną ochronę życia, nie zapobiegł utraty władzy przez realnie myślącą i pragmatyczną prawicę, która wie jakie rzeczy są naprawdę ważne.

3. Rozległo się donośne milczenie Kościoła. Apostoł mówi zaś: „nastawaj w porę i nie w porę”. A co mówił Następca Księcia Apostołów na wawelskim dziedzińcu?

Manifestacja na rzecz ochrony życia osób najsłabszych ma również swój wymiar ekumeniczny, o którym warto wspomnieć w kontekście zbliżającego się wielkimi krokami jubileuszu reformacji protestanckiej i wizyty papieża Franciszka w Lund, gdzie czeka nas – jeśli wierzyć zapowiedziom – braterska celebracja okrągłej rocznicy rozbicia jedności Kościoła. Jak zawsze pod tym względem nowe trendy widać u naszych najbliższych, zachodnich sąsiadów.

17 września 2016 roku po raz dwunasty odbył się na ulicach Berlina „Marsz dla życia” (Marsch für das Leben). Przybyło około 7 tysięcy uczestników z całych Niemiec. Jak zauważyła nie bez niepokoju lewicowa prasa: „rzucała się w oczy obecność młodzieży” („Die Tageszeitung”). Listy poparcia wystosowali ważni hierarchowie Kościoła (m. in. kardynał R. Marx z Monachium – przewodniczący konferencji episkopatu Niemiec), niektórzy z nich – jak arcybiskup Berlina H. Koch – osobiście wzięli udział w marszu i przemawiali przed jego rozpoczęciem.

Chociaż wśród organizatorów berlińskiego marszu upominającego się o prawo do życia dla ok. 100 tysięcy Niemców zabijanych co roku w wyniku aborcji, byli obecni ewangelicy (na czele z Hartmutem Steebem, sekretarzem generalnym „Deutsche Evangelische Allianz”), to struktury Kościoła ewangelickiego w Niemczech wyraźnie zdystansowały się od berlińskiego „Marszu dla życia”. Szczególnie widoczne było to w przypadku stosunku władz Kościoła ewangelickiego w Berlinie, które ustami swojego rzecznika Christopha Heila przypomniały, że już od 2014 roku odradzają członkom Kościoła ewangelickiego w Berlinie i w Brandenburgii uczestnictwa w marszach dla życia, ponieważ – jak podkreślił rzecznik – prezentują one „merytoryczne różnice” w stosunku do nauczania Kościoła ewangelickiego na obszarze Berlina i Brandenburgii (decentralizacja Kościoła w praktyce!), a poza tym charakteryzują się one „agresywnym sposobem” prezentowania swoich postulatów.

Dzień przed berlińskim marszem, 16 września 2016 roku konferencja episkopatu Niemiec i władze Kościoła ewangelickiego w Niemczech zaprezentowały kolejny wspólny dokument („Wspólne słowo”) w sprawie nadchodzącego jubileuszy reformacji. Realną wagę tych utrzymanych w ekumenicznej nowomowie deklaracji pokazuje jednak sprawa stosunku ewangelików (przynajmniej tych berlińsko-brandenburskich) do obrony życia. W oparciu o co można się porozumieć skoro nie ma zgody, co do obowiązywania Dekalogu (w tym przypadku piątego przykazania)?

Na koniec krótki cytat z przemówienia, które w zeszłym roku podczas berlińskiego „Marszu dla życia” wygłosił biskup pomocniczy Salzburga Andreas Laun: „Potrzeba chwili to: nie milczeć i przy każdej okazji dawać świadectwo swojego przywiązania do świętości i nienaruszalności niewinnego ludzkiego życia. […] Państwo ma obowiązek chronić to życie, także za pomocą prawa. Rzeczywista ochrona oznacza także wykorzystanie prawa karnego! Nie wystarcza powtarzać żałosne deklaracje w rodzaju: Tak, aborcja jest czymś złym, ale nie powinna być karana! Któż chciałby zastosować taką formułkę do sytuacji, gdy skradziono jego auto? Tak, zła rzecz. Ale proszę nie karać złodzieja! Kto reaguje w ten sposób na kradzież swojego samochodu?”.

I przestroga: „Oby nikt w przyszłości nie powiedział: A wy katolicy, mieliście jasne nauczanie, ale nie chcieliście dokładnie wiedzieć, milczeliście i nie walczyliście! Uczyniliście tak, chociaż wiedzieliście, co każdego dnia dokonuje się przy waszych progach i nie było ani Gestapo, ani Stasi, które by wam zagrażały! Oburzaliście się tylko w odniesieniu do nieprawości waszych przodków i sprawialiście wrażenie, że wy „wtedy” dalibyście odpór. A ponieważ tak mówiliście, uważaliście się za sprawiedliwych i niewinnych!”.

Grzegorz Kucharczyk

http://www.pch24.pl/monac...wa,46585,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Październik 2016, 10:39   Re: Aborcja [Cytuj]

Ochrona życia poczętego, to nie problem filozoficzny. To obowiązek konstytucyjny



Współczesny świat boryka się z problemem dehumanizacji życia poczętego. Tymczasem człowieka w embrionalnej fazie rozwoju nie można wyłączać spod ochrony prawnej tylko z uwagi na jego etap życia. Takie gwarancje nienarodzonym daje Konstytucja RP.

– To nie jest problem jakiegoś światopoglądu, problem filozoficzny, tylko wyraźnie jest napisane w Konstytucji, że kryterium statusu człowieka w sensie prawnym to jest kryterium godności człowieka, która ma charakter najszerszy, niedopuszczający żadnych wyłączeń według jakiegoś wymyślonego, nowego kryterium. Bez względu na to, jaka to jest faza rozwoju, dziecko poczęte posiada genom człowieka, a to już jest godność ludzka w sensie prawnym i posiada związane z tą godnością prawa, czyli prawo do ochrony życia, prawo do ochrony zdrowia itp. – podkreślił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Filip Ciepły, karnista z KUL.

Jak ocenił, nie powinno zatem podlegać wątpliwości to, że „człowiek od poczęcia ma już wrodzone prawa związane z jego godnością”. To ma swoje konsekwencje i „status ludzki człowieka w prenatalnej fazie rozwoju” należy dowartościować.

– Uznanie człowieczeństwa w polskim systemie prawnym nie jest tożsame ze zdolnością do odczuwania bólu czy uzyskania samoświadomości, czy innymi tego typu kryteriami, które pojawiają się w debacie publicznej – zaznaczył. Jak przypomniał, Konstytucja RP wskazuje, że godność człowieka jest źródłem wolności i praw człowieka i obywatela, a jej charakter jest inkluzywny, zatem musi obejmować wszystkich ludzi, bez żadnych wyłączeń.

Karnista ocenił również, że nie można też ograniczać tych praw z uwagi na wady genetyczne nienarodzonego dziecka. – Stan zdrowia zwiększa jeszcze tę ochronę, ponieważ nakłada szczególne obowiązki troski o osoby niepełnosprawne. I nie może być argumentem, który uzasadnia ograniczenia praw płodu ludzkiego, czyli człowieka w prenatalnej fazie rozwoju – dodał. Inna interpretacja wychodzi poza ramy naszego systemu wartości, bo w europejskiej kulturze godność człowieka jest podstawą.

Źródło: naszdziennik.pl

MA

http://www.pch24.pl/ochro...y-,46615,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2145
Skąd: Śląsk
Wysłany: 15 Październik 2016, 22:09   15 X 2016 r. Wielka Pokuta [Cytuj]

To jest wydarzenie całego kościoła. Łączy wszystkie duchowości, wspólnoty, organizacje.



Naród Polski jest podzielony, dużo jest złości i zawiści. Wielu żyje w lęku, niepewności, w nałogach. To są skutki grzechów, które popełniliśmy, my i nasi przodkowie.

Przez wspólną „Wielką Pokutę” możemy zmienić bieg historii. Historii każdego z nas i całego świata. To jest czas potężnej walki cywilizacji życia z cywilizacją śmierci. To chwila wymagająca szybkiej i jasnej odpowiedzi każdego z nas.

Spotkanie poprowadził ks. Dominik Chmielewski, konferencje i modlitwę ojcowie Antonello Cadeddu i Henrique Porcu misjonarze z Brazylii oraz ks. Piotr Glas.

Mszę Świętą celebrował Jego Ekscelencja ks. abp Stanisław Gądecki.

Za:
wielkapokuta.pl/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2145
Skąd: Śląsk
Wysłany: 15 Październik 2016, 23:18   A niektóre media na to... [Cytuj]

Ponad 100 tysięcy wiernych zebrało się na Jasnej Górze, by odbyć Wielką Pokutę za wszystkie grzechy popełnione w Polsce. Mimo rozmachu przedsięwzięcia i ogromnej liczby osób tę wielką manifestację wiary przemilczały Fakty TVN.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 7 Listopad 2016, 12:27    [Cytuj]

Pierwsza miesięcznica zdrady



Miesięcznica to stosunkowo nowe słowo, które zagościło już jednak na stale w umysłach Polaków. Słowo to szczególnie kojarzy się oczywiście z jedną partią. Dlatego pisanie o miesięcznicach w kontekście działań PiS nie powinno nikogo dziwić. A mija właśnie pierwsza miesięcznica od pozostawienia na śmierć niewinnych dzieci przez obecną większość sejmową.

Szóstego października posłowie Prawa i Sprawiedliwości zdecydowali o odrzuceniu projektu ustawy o całkowitym zakazie aborcji. Uczynili to w niespotykanej dotąd koalicji wespół z Platformą, Nowoczesną, „Gazetą Wyborczą”, TVN-em i fanatycznymi feministkami, które wyszły na ulice protestować przeciwko zapisom, których w ogóle w projekcie ustawy nie było.

Dlaczego warto pamiętać o miesięcznicach tej zdrady? Powodów jest co najmniej kilka.

Po pierwsze, miesiąc ten pokazał, że władze PiS zwyczajnie okłamywały Polaków. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o wielkie oszustwo, które wyszło na jaw w samym akcie haniebnego głosowania przeciwko prawu do życia, za którym ci sami politycy opowiadali się w poprzednich czterech głosowaniach w Sejmie, zasiadając jeszcze w ławach opozycji. Chodzi o kolejne kłamstwa, których dopuścili się posłowie rządzącej formacji. Otóż tuż po głosowaniu obiecali oni, ustami szefa partii jak i szefa klubu, że przygotują własny projekt ustawy antyaborcyjnej. Do niczego takiego jednak nie doszło, a co więcej, przygotowany już rzekomo senacki projekt ustawy został schowany do szuflady. Również Ministerstwo Zdrowia zaprzecza, jakoby trwały jakiekolwiek prace nad zakazem aborcji.

Po drugie, w powyższym kontekście trudno na poważnie potraktować zapowiedzi premier Szydło związane z programem „Za życiem”. Dotyczyć ma on rodzin, które zdecydują się na urodzenie i wychowanie chorych dzieci potrzebujących stałej opieki rodzicielskiej, medycznej i finansowej. Rząd obiecał kompleksowy program, ale szczegółów jeszcze nie poznaliśmy. Oczywiście będzie bardzo dobrze, jeśli państwo zacznie wspierać rodziców chorych dzieci, ale sądzić, że kobiety które dziś dopuszczają do zabijania swoich dzieci przestaną to robić bo obieca się im pomoc socjalną to zwykła naiwność. A ponadto samo zagranie rządu jest skrajnie niemoralne. Oto bowiem oferuje się Polakom wybór: albo nie zabijesz dziecka i dostaniesz od nas pomoc, albo je zabijesz i… nic ci się nie stanie. I to ma być program pomocowy? Na tej samej zasadzie powinniśmy więc zalegalizować np. kradzież, sugerując, że skoro działa program 500+ to już nikt nie musi kraść, a jak już ukradnie, to trudno. Pieniędzy od państwa może nie dostanie, ale za kratki też nie pójdzie, bo kradzież jest dozwolona. Przecież to absurd.

Po trzecie, prawnicy z Ordo Iuris, którzy swym antyaborcyjnym projektem „zamachnęli się na rząd” (tak, naprawdę tak sugerowali politycy PiS!) okazali się tak bardzo wywrotowi i nieodpowiedzialni, że rząd… wykorzystał ich ideę pomocy matkom noszącym tzw. trudną ciążę. To właśnie te pomysły o których dość mgliście wspominała do tej pory Beata Szydło zawarto w pakiecie osłonowym przygotowanym przez obrońców życia. Sugerowano, by – obok zakazu aborcji – zaczęła funkcjonować realna pomoc dla kobiet w trudnych sytuacjach. Ale przyznajmy – ma ona sens i może przynieść skutek w postaci spadku liczby aborcji wyłącznie wtedy, kiedy sama aborcja zostanie bezwzględnie zakazana.

Po czwarte, dowiedzieliśmy się również, że obrońcy życia – nie tylko ci z Ordo Iuris, ale wszyscy popierający projekt ustawy – to zwyczajni „ruscy agenci”, którzy dybią na „rząd tysiąclecia” i marzą tylko o przejęciu władzy przez KOD. Sugestie takie pojawiły się na łamach każdego niemal prorządowego medium, co wskazuje na jedno – władza i jej poplecznicy nie mają zamiaru się z nikim cackać. Rękę podniesioną na władzę (a takim uniesieniem ręki może być niezgoda na legalne mordowanie dzieci), władza zamierza odrąbać, a publicyści ją wspierający chętnie wskażą wszystkie podniesione dłonie. A że ci sami publicyści mają usta pełne frazesów o Janie Pawle II, prawicowości i wartościach chrześcijańskich? W ich logice to się mieści.

Po piąte, przez ten miesiąc ujawnili się również ci przeciwnicy aborcji, którzy choć nie są bezkrytycznymi poplecznikami władzy, uznali jej rację w tym sporze. Wielu prawicowych blogerów, którzy zakaz aborcji chętnie by poparli, zaczęli wylewać kubły pomyj na pomysłodawców projektu „Stop Aborcji”. Powód? Akcja była rzekomo „nie przemyślana”, a jej autorom „zabrakło sprytu”. Szkoda jedynie, że owi przeciwnicy zabijania dzieci nie zrobili kompletnie nic by odwrócić los niewinnych istnień mordowanych w łonach matek w majestacie prawa. Roszczą sobie dziś jednak pretensje do oceniania jedynej realnie podjętej inicjatywy mającej zakazać aborcji.

Po szóste wreszcie, wszyscy wymienieni w poprzednich punktach, szczególnie ci, którzy uważają, że „jest jeszcze czas”, że „trzeba byś sprytnym jak lis” (albo że skoro PiS obiecał, że przygotuje własny projekt ustawy, to znaczy że przygotuje) powinni pamiętać o jednej zasadniczej sprawie. Tylko przez ten jeden miesiąc, który minął od szóstego października, w polskich szpitalach zamordowano najpewniej kilkadziesiąt dzieci. Ze statystyk Ministerstwa Zdrowia wynika, że w ubiegłym roku mordercy w kitlach zabili 1000 ludzkich istnień, a więc pozbawianych życia każdego miesiąca jest ponad osiemdziesięcioro najmłodszych mieszkańców tego kraju. Czy naprawdę nie rozumiecie, że nie było i nie ma na co czekać? Że tylko ustawowy zakaz aborcji mógłby sprawić, że te dzieci by żyły?

Zakazu nie ma. Tych dzieci też już nie ma. Nie narodziły się, tak jak nie narodzą się kolejne, bo nadal będzie obowiązywał kompromis ustalony przed laty z komunistami. Kompromis znacznie bardziej krwawy, okrutny i przerażający, niż wszystkie inne kompromisy, z tak znienawidzonym ponoć Okrągłym Stołem na czele.

Krystian Kratiuk

http://www.pch24.pl/pierw...dy,47109,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 7 Listopad 2016, 12:44    [Cytuj]

Ustawa „Za życiem” nie zakazuje mordowania nienarodzonych, natomiast pokazuje, na ile PiS „wycenia” życie chorych dzieci i jak bardzo partię rządzącą kochają niektóre media...


Ustawa „Za życiem” czyli „Kompromis Aborcyjny Plus”



Posłowie PiS mogli zatrzymać dzieciobójczy proceder. Nie zrobili tego, bo nie chcieli. Bezwartościowe są twierdzenia, że projekt Stop Aborcji odrzucili ze względu na „karalność”, bo zapis jej dotyczący można było usunąć w komisji. Zamiast opowiedzenia się za życiem najsłabszych (nawet bez prawnej odpowiedzialności kobiet), Jarosław Kaczyński i Beata Szydło obiecali „coś zrobić”. Tak powstała ustawa „Za życiem”, która nie zakazuje mordowania nienarodzonych, natomiast pokazuje, na ile PiS „wycenia” życie chorych dzieci i jak bardzo partię rządzącą kochają niektóre media.

Jako obywatele możemy, a nawet powinniśmy pytać o każdy aspekt tworzonego prawa. Ile więc będzie kosztowała ustawa „Za życiem”? Media informują, że mówimy o co najmniej 150 milionach złotych na realizację ustawy, bez doliczenia funduszy przeznaczonych na obiecane przez premier Szydło stosowne programy.

Czy działania rządu określane mianem ustawy „Za życiem” będą skuteczne? Doświadczenia innych państw pokazują, że nie ma na to szans. Gdy Hiszpania zakazywała aborcji z podobnymi wyjątkami do polskich, oferowała kobietom w „trudnych ciążach” znaczne wsparcie finansowe. Mimo tego liczba aborcji rosła, aż przekroczyła 100 tysięcy rocznie! Socjalna Szwecja, której nikt nie posądza o skąpienie grosza na jakiekolwiek wsparcie, dopuszcza aborcję i z samego tylko powodu istnienia tam świadczeń nikt nie uznaje jej za kraj pro-life.

Możemy więc śmiało stwierdzić, że rząd wyda 150 milionów złotych na cel potrzebny, jednak w najmniejszym stopniu nie podniesie to jakości ochrony życia w Polsce. Z programu skorzystają rodziny, które i bez niego urodziłyby chore dziecko, gdyż nawet przez myśl nie przechodzi im możliwość morderstwa. Wspieranie ich jest niezwykle potrzebne, a owa pomoc była zapisana w przygotowanych przez Instytut Ordo Iuris projektach towarzyszących inicjatywie Stop Aborcji. Jednak bez zakazu dzieciobójstwa program pomocowy jest tylko i wyłącznie programem pomocowym, a nie – jak kłamliwie głosi nazwa ustawy – programem „za życiem”, czyli przeciw aborcji.

4 tys. złotych to zapisana w ustawie „Za życiem” wysokość jednorazowego świadczenia z tytułu urodzenia chorego dziecka. Rodziny mają ponadto otrzymać bardzo potrzebne dodatkowe wsparcie medyczne, rehabilitacyjne i psychologiczne. Ze smutkiem trzeba jednak stwierdzić, że PiS nie decydując się na zakaz aborcji i jednocześnie wprowadzając takie finansowe wsparcie, de facto wycenia życie niepełnosprawnych. Rządzący zdają się mówić: „4 tysiące za życie. 4 tysiące albo śmierć. Nie zabij, to zapłacimy. Potem załatwimy lekarza czy rehabilitanta bez kolejki. Ale jeśli uważasz, że pomagamy i płacimy za mało, to możesz zamordować. W porządku. Nie staniemy ci na drodze. Nie kiwniemy palcem, by chronić życie”.

To prawdziwe oblicze Prawa i Sprawiedliwości, formacji, która swoim programem wyborczym, deklaracjami przywiązania do wiary katolickiej oraz głosowaniami w poprzedniej kadencji przekonywała, że zakaz aborcji jest oczywistością i jedynie kwestią czasu. Tymczasem minął rok rządów „dobrej zmiany”, a posłowie nie tylko nie podjęli własnej inicjatywy, ale jeszcze w skandaliczny sposób odrzucili inicjatywę obywatelską, zasłaniając się teraz programem mizernego wsparcia finansowego dla rodzin z chorymi dziećmi.

To zadowala sprzyjających władzy dziennikarzy, zwanych niekiedy, o zgrozo, prawicowymi. PiSowskie media trąbią teraz na prawo i lewo o sukcesie, na wszystkie strony donosząc o spełnieniu obietnicy. Rządzący – owszem – obietnicę spełnili, jednak tylko tę złożoną w trakcie drugiego czytania obywatelskiej projektu ustawy Stop Aborcji, gdy inicjatywę wyrzucono do kosza. Obietnicę wprowadzenia „programów” i „pakietów” PiS złożył jednocześnie odrzucając rozwiązania, które wprowadzałyby pełną ochronę życia, realizowałyby program partii oraz obietnice złożone w poprzednich latach, także przed wyborami z roku 2015.

Mamy więc nad Wisłą, ponad rok od wyborczego tryumfu formacji obiecującej „dobrą zmianę”, zmianę żadną. W mocy pozostaje krwawy „kompromis aborcyjny”, na mocy którego w majestacie prawa rocznie morduje się ponad tysiąc dzieci. Jednocześnie szansa na zmniejszenie skali ludobójczego procederu finansowym wsparciem dla rodzin z chorym dzieckiem jest znikoma. Obok programu „Rodzina 500 Plus” rząd wprowadził więc niezapowiadany przed wyborami program „Kompromis Aborcyjny Plus”.

Michał Wałach

http://www.pch24.pl/ustaw...us,47159,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 16 Listopad 2016, 12:25    [Cytuj]

Wow, do czego to doszło !! Dzieciobójcy proszą o pomoc i błagają o wsparcie !!! :roll:


Aborcyjny gigant błaga o wsparcie: „Walczymy o przeżycie”



Zbrodnicza organizacja Planned Parenthood zwróciła się do swoich zwolenników z błaganiem o pomoc „w walce o nasze życie” po tym, jak Donald Trump wygrał wybory. Kandydat Republikanów obiecał zaprzestanie opłacania zabijania dzieci z pieniędzy podatników i wyznaczenie do Sądu Najwyższego sędziów opowiadających się za życiem.
Z dramatycznym apelem do zwolenników aborcji zwróciła się stojąca na czele Planned Parenthood Cecile Richards, która w mejlu zawarła m.in. ostrzeżenie, że Donald Trump „może uwstecznić kraj o dekady, niszcząc postęp, który osiągnęliśmy, a nawet zakazać prawnie aborcji”.
„Ich lista życzeń jest długa, a każdy jej punkt jest bardziej niszczycielski od poprzedniego: uchylenie Affordable Care Act, uzupełnienie składu Sądu Najwyższego sędziami, którzy zaprzysięgli odwrócić Roe v. Wade, odebranie praw i ochrony kobietom, środowiskom LGBTQ, ludziom wiary, ludziom koloru” napisała.

Z opublikowanego ostatniego raportu dotyczącego finansów Planned Parenthood w roku podatkowym 2014-2015 wynika, że organizacja dokonała 323 999 aborcji i otrzymała 553,7 mln z pieniędzy podatników. Teraz nie tylko, że mogą skończyć się pieniądze rządowe, ale pracownicy i kierownictwo Planned Parenthood, pozbawione politycznej ochrony nowego prezydenta, zapewne odpowiedzą za handel ludzkimi organami, udowodniony im przez jedną z organizacji pro-life, która nagrała cały proceder.
Richards zaapelowała do zwolenników aborcji, aby podpisywali petycję do Republikanów, w tym również do nowo wybranego prezydenta, aby udowodnić, że Planned Parenthood i jej zwolennicy są gotowi do walki.
„Jesteśmy więksi i silniejsi i bardziej zaangażowani niż uważacie. Nie damy się utopić i nie będziemy się ukrywać. Będziemy stali silni i gotowi do walki. W obronie naszego życia. W obronie naszego zdrowia. W obronie naszych praw.”
Warto w tym momencie przypomnieć, że z przeprowadzonych w zeszłym roku badań Marist jasno wynika, że podczas gdy 60 proc. Amerykanów uważa, iż aborcja jest niemoralna, aż 81 proc. poparłoby zdecydowane i mocne reformy pro-life, w tym również ograniczenie aborcji do pierwszego trymestru ciąży.
Obrońcy życia z całego kraju postrzegają przegraną Clinton jako odrzucenie przez Stany Zjednoczone Planned Parenthood i aborcji, kandydatka Demokratów bowiem powiązała swoją kampanię z obroną organizacji aborcyjnych, obiecując stać za nimi murem i je finansować.

Źródło: LifeSiteNews

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

http://prawy.pl/41024-abo...my-o-przezycie/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,175 sekundy. Zapytań do SQL: 9