ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozważania o Polsce
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17693
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Listopad 2010, 09:56    [Cytuj]

POLACY JUŻ OSZALELI? UWIERZĄ GRASIOWI?

CZYLI KRÓTKA NOTKA O ZDRADZIE

Ostatnio mam kłopoty ze zrozumieniem „ocierania się o zdradę”. Napisze coś na ten temat raz i więcej nie będę wracał bo szkoda mojego czasu i życia na tłumaczenie. Tekst będzie krótki bo mam serdecznie już dosyć analizowania wypowiedzi polityków z PO, SLD, którzy po prostu bredzą. Obrażają mnie i innych obywateli, którzy mają mózgi nie tylko do analizy promocji w hipermarketach, ale także używają go do myślenia.

Zdradą jest doprowadzenie do utraty suwerenności państwa w mniejszym czy większym stopniu. Może to odbywać bezpośrednio na drodze utraty terenu, lecz także na drodze działań na rzecz obcego mocarstwa w celu osłabienia zdolności obronnej, nieżelazności finansowej czy w każdej innej.

Przypominam wszystkim, ze już Polska utraciła cześć swojej suwerenności na rzecz grupy obcych państw zrzeszonych w tzw. Unii Europejskiej. Utrata suwerenności Polski odbywa się dzisiaj na wielu polach. Znaczącą utratą będzie wprowadzenie Euro jako środka płatniczego w naszym kraju, oraz podporządkowanie systemu bankowego czyli banku centralnego obcym państwom. Podobnie z siłami militarnymi, które niezależnie od panującego bałaganu w polskiej armii, całkowicie podporządkowana jest NATO. Nasze prawo stanowione jest w uwzględnieniu dyrektyw europejskich, oraz modyfikowane jest ze względu na istniejące już dyrektywy. Praktycznie wszystko co się dzieje w Polsce ma znamiona zdrady – czyli działań na rzecz utraty suwerenności w bardzo wielu aspektach.

TYLKO, ŻE JEST TO FAJOSKIE i W OGÓLE COOL I JAZZY!

Natomiast podróż pani Fotygi i Macierewicza w celu poproszenia o wsparcie w wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej przez Izbę Reprezentantów USA jest już prawie zdradą wg. naczelnego konstytucjonalisty i państwowca pana Grasia. Prowadzenie śledztwa przez MAK, który jest tak nieobiektywny jak tylko można, jest Polską Racja Stanu. Robienie durnia z opinii publicznej i tworzenie niebywałych konstrukcji logicznych w celu udowadniania, że skundlone prowadzenie śledztwa przez MAK jest profesjonalne i „mamy pełne zaufanie” – jest Polską Racją Stanu.

Rżnięcie, cięcie, niszczenie, rozbijanie wraku TU-154, znajdowanie szczątków ludzkich na miejscu katastrofy, niszczenie DOWODÓW bo wystawiło się je na kilkumiesięczne działanie słońca wiatru i deszczu, odwoływanie zeznań kontrolerów pod idiotycznymi powodami i setki innych „działań” zborsuczonej ruskiej komisji MAK – TO POLSKA RACJA STANU.

Ale wszelki działania w celu wyjaśnienia katastrofy – to ocieranie się?

Bo Polską Racją Stanu okazuje się jest zbełtanie wszystkiego co dla Polaków najświętsze, natomiast wszystkie próby dowiedzenia się prawdy o śmierci najważniejszych osób w Polsce „ociera się o zdradę stanu”. Bo usuwanie chyłkiem, po cichu krzyża który stał się symbolem dla 180 tysięcy Polaków jest Prawdziwy Katolicyzmem, a modlitwa i niezgoda na usunięcie jest fanatyzmem nienormalnych. Bo faszystowska LEWICOWA ideologia narodzona w umysłach niemieckich w latach 30 XX wieku, która była źródłem milionowych hekatomb jest z kosmosu i nie ma związku z lewicą, natomiast zapalenie pochodni w wieczornym marszu jest obrzydliwym faszyzmem.

Jednym słowem nie mam już wątpliwości, że bezczelność pana Grasia i innych hunwejbinów przekroczyła w Polsce Himalaje. Ale widocznie tak można…widocznie obywatel w Polsce przyjmie już po prostu każde świństwo jako swoje…

http://aman.salon24.pl/24...wierza-grasiowi
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17693
Skąd: Polska
Wysłany: 23 Listopad 2010, 08:52    [Cytuj]

[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17693
Skąd: Polska
Wysłany: 25 Listopad 2010, 01:35    [Cytuj]



Marzenie Bronka Szynukowicza ...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Krzysztof


Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 1140
Skąd: Babia Górka
Wysłany: 25 Listopad 2010, 06:36    [Cytuj]

Ja ciągle uważam, że dzisiejszy osobnicy zajmujący pierwsze ławki w Świątyniach Pańskich, to onegdaj najlepsi funkcjonariusze aparatu pezetperowskiego, "cudownie" nawróceni za wzorem Tośka Zaciera. :-/
_________________
My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa "postkomunizm", którego używałem. (Jarosław Kaczyński)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17693
Skąd: Polska
Wysłany: 25 Listopad 2010, 08:59    [Cytuj]

Krzysztof napisał/a:
Ja ciągle uważam, że dzisiejszy osobnicy zajmujący pierwsze ławki w Świątyniach Pańskich, to onegdaj najlepsi funkcjonariusze aparatu pezetperowskiego, "cudownie" nawróceni za wzorem Tośka Zaciera. :-/


Czyli nie można rozdzielać tych dwóch okresów, tzn. komuny do 1989 roku, i tego co było i jest po 1989 roku. Zmowa magdalenkowa to ciąg dalszy komuny, tylko w innym wydaniu.
Endek popełnia błąd traktując te dwa okresy niezależnie.
Wszystko co miało miejsce na przestrzeni lat 1944-2010 to są działania skierowane przeciwko Polsce, łącznie ze stanem wojennym, zmową magdalenkową. Efektem tego są m.i. dzisiejsze rządy POpaprańców. To co wyczyniają her Thuski i Komoruskie-Szynukowicze to potwuerdza. Oni nawet nie kryją się ze swoją niechęcią do Polski. Wyprzedaż majątku narodowego, walka z Krzyżem, dzisiejsze pouczanie biskupów przez Komoruskiego-Szynukowicza, to wszystko dowodzi jak bardzo ta ekipa nienawidzi Polski.

Dziwi tylko totalna głupota społeczeństwa polskiego (ja już nawet nie piszę NARÓD, bo to społeczeństwo nie zasługuje na miano narodu polskiego), które tego nie potrafi dostrzec i tak zaślepieni dalej popierają skrajnie antypolską formację.

Także ci osobnicy zajmujący pierwsze ławki w Świątyniach Pańskich, onegdaj najlepsi funkcjonariusze aparatu pezetperowskiego - to ciąg dalszy komuny.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 28 Listopad 2010, 05:15    [Cytuj]

Rosja gra Katyniem


"Siedemdziesiąt lat temu rozstrzelano tysiące polskich obywateli" - w ten sposób rozpoczyna się uchwała rosyjskiej Dumy Państwowej w sprawie zbrodni katyńskiej. Dokument, pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia prawnoformalnego, relatywizuje komunistyczną zbrodnię sowieckiego państwa, zestawiając mord na polskich oficerach z komunistycznymi represjami wobec obywateli ZSRS. W tekście nie pada ani razu słowo "oficer". Nie ma też liczby polskich jeńców wojennych zamordowanych w Katyniu.

Za uchwałą opowiedziało się 342 deputowanych, przy 57 głosach przeciwko. - To niełatwa decyzja. To chwila prawdy dla każdego z nas - powiedział przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Konstantin Kosaczow, przedstawiając projekt uchwały "O tragedii katyńskiej i jej ofiarach". Dodał, że jej przyjęcie będzie "kolejnym krokiem na drodze pojednania z Polakami". W dokumencie stwierdza się, że mordy na Polakach na terenie Związku Sowieckiego podczas II wojny światowej były "aktem przemocy ze strony totalitarnego państwa", i przyznaje, iż "zbrodnia katyńska została dokonana z bezpośredniego rozkazu Stalina i innych radzieckich przywódców". Wcześniej Duma odrzuciła wszystkie poprawki do uchwały, które zgłosili deputowani z frakcji Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej negujący odpowiedzialność Józefa Stalina i NKWD za mord na polskich oficerach wiosną 1940 roku, przekonując, że Polaków rozstrzelali Niemcy jesienią roku 1941. Komuniści utrzymywali też, że dokumenty, na mocy których NKWD wymordowało polskich jeńców wojennych, zostały sfałszowane. Domagając się wykreślenia uchwały w sprawie Katynia z porządku dziennego obrad, lider KPRF Wiktor Iljuchin argumentował, że przyjmując taki dokument, Duma "potwierdzi goebbelsowską wersję zbrodni katyńskiej". - Próby wybielania Stalina są niedopuszczalne - podkreślił Kosaczow, który ocenił, że komuniści poprzez swoje poprawki próbowali uczynić z deputowanych "zakładników zbrodniczej polityki reżimu stalinowskiego".
W dokumencie są wyraźne próby umniejszenia wagi mordu katyńskiego, a nawet robienia z Rosjan "cichych ofiar" poprzez podkreślanie, że także oni padli ofiarą "zbrodni totalitaryzmu". "Nasze narody zapłaciły ogromną cenę za zbrodnie totalitaryzmu. (...) Dzieląc smutek z polskim narodem, deputowani do Dumy Państwowej pamiętają, że Katyń jest tragicznym miejscem również dla naszego kraju. W dołach katyńskich spoczywają tysiące radzieckich obywateli" - czytamy w dokumencie. W osłupienie wprawiają kolejne sformułowania, w których Rosjanie rehabilitują się za Katyń, sugerując, że odkupili swoje winy, "wyzwalając" Polskę (o tym, że zakuli ją w okowy komunizmu, nie ma już wzmianki). "Osiągnięcie takiego rezultatu [nowy początek we wzajemnych relacjach - przyp. red.] będzie najlepszym pomnikiem ofiar katyńskiej tragedii, które z wyczerpującą oczywistością zrehabilitowała już sama historia, żołnierzy-czerwonoarmistów poległych w Polsce i radzieckich żołnierzy, którzy oddali życie za jej wyzwolenie spod hitlerowskiego nazizmu" - tak kończy się uchwała.
Komentatorzy wskazują, że mamy do czynienia z podwójną grą polegającą na tym, że w sprawach symbolicznych, emocjonalnych jest pewna gotowość do łatwych gestów. Natomiast w tych dotyczących postulatów prawnych udostępnienia materiałów, które mogłyby zdecydować o dalszym rozwoju aspektów procesowych tej sprawy, postępu nie ma. Postawę Rosjan wyjaśnia córka jednego z zamordowanych przez NKWD oficerów Witomiła Wołk-Jezierska, zauważając, że uchwała została przyjęta tuż po tym, jak wraz z pozostałymi rodzinami ofiar Katynia wycofała propozycję ugody z Rosją. W jej opinii, nie byłoby uchwały rosyjskiej Dumy dotyczącej zbrodni katyńskiej, gdyby nie postępowanie rodzin ofiar NKWD przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. - To autorytet Trybunału przymusza rosyjskich polityków do tego rodzaju posunięć - podkreśla. Jak dodaje pełnomocnik rodzin ofiar zbrodni katyńskiej dr Ireneusz Kamiński, uchwała Dumy to gest polityczny, który nie rodzi konsekwencji prawnych i nie ma bezpośredniego przełożenia na sprawę skargi katyńskiej w trybunale strasburskim.
Trudno uchwałę potraktować inaczej niż próbę odwrócenia uwagi Polski i świata od prawdziwego stanowiska Rosji w sprawie mordu katyńskiego. Zostało ono ujęte w przedstawionej Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka w Strasburgu odpowiedzi na polskie stanowisko. Ma także stworzyć pozytywne tło dla grudniowej wizyty w Polsce prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Pozostaje pytanie, czy nasz rząd znowu nabierze się na tego typu grę, czy też poruszy problem mordu katyńskiego w trakcie tej wizyty?
Marta Ziarnik

NASZ DZIENNIK 2010-11-28
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 3 Grudzień 2010, 07:31    [Cytuj]

Deficytowe nadleśnictwa natychmiast będą musiały się zadłużyć, potem wejdzie syndyk, zacznie się parcelacja lasów państwowych i wycinka drzewostanu
Dziś głosowanie nad lasami



Z prof. Janem Szyszko, posłem Prawa i Sprawiedliwości, byłym ministrem środowiska, rozmawia Małgorzata Goss

Rząd chce przejąć pieniądze Lasów Państwowych, skazując je na zadłużanie w bankach komercyjnych. Jak to odbije się na kondycji polskich lasów, które dotychczas uchodziły za wzór dla innych krajów?
- Sukces lasów ma dwa źródła. Po pierwsze - tutaj nie decyduje demokracja i dobre serce, lecz wiedza, którą reprezentują leśnicy. Leśnictwo od dziesiątków lat jest oparte na planowaniu gospodarczym, tzw. planie urządzania lasu, i nadleśniczy są pod tym kątem sprawdzani. Drugi element to samofinansowanie się. Jest to ewenement na skalę światową, że Lasy Państwowe, które zapewniają bezpieczeństwo ekologiczne państwa, nie korzystają z pieniędzy budżetowych, ba, same płacą podatki dla gmin. Ale jak ktoś kiedyś zauważył, władza nie lubi tych, do których nie dopłaca. Pan minister finansów postanowił zatem to zmienić. Nie mógł się dobrać bezpośrednio do ustawy o lasach, gdyż jest ona wzorcowa na gruncie europejskim, zastosował więc metodę polegającą na wprowadzaniu innymi ustawami sprzeczności do tej prawnej konstrukcji. I tak w Prawie o ochronie przyrody wprowadzono na terenie nadleśnictwa zamiast jednego - dwóch gospodarzy. Wyznaczono na terenie nadleśnictw obszary Natura 2000 i powołano dyrektora Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, który decyduje w sprawach uzgodnień gospodarki w lasach. Dualizm władzy na tym samym terenie. Kolejna ustawa - o ocenie oddziaływania na środowisko i dostępie do informacji o środowisku - wprowadziła zasadę, że operat urządzeniowy lasu, czyli ten wieloletni plan, ma być opiniowany przez ludzi, którzy mają wielkie serce, ale niekoniecznie wielką wiedzę, czyli organizacje ekologiczne. Skutek to spowolnienie, a nawet brak zatwierdzenia operatu przez ministra. Uderzono więc w planowanie. Trzeci cios to ustawa o handlu emisjami. Lasy asymilują dwutlenek węgla, który w konwencji klimatycznej i protokole z Kioto został określony jako gaz szkodliwy. Pochłaniając dwutlenek węgla, lasy zmieniają jego koncentrację w atmosferze. Dlatego staraliśmy się jako rząd PiS o włączenie lasów do mechanizmu rozliczeń w Polsce. To był pierwszy okres rozliczeń protokołu z Kioto. Uwzględnienie pochłaniania przez lasy obniżałoby poziom emisji i jeszcze dostawalibyśmy za to pieniądze.

To mechanizm bardzo korzystny dla naszego kraju.
- Mógł być korzystny, ale nie będzie. Otóż w 2008 r. w ustawie o handlu emisjami wprowadziliśmy taki oto zapis: "Wspólne przedsięwzięcia w zakresie pochłaniania mogą być realizowane tylko w Polsce". Euforia na sali, będą pieniądze! Tymczasem ten zapis oznacza, że Lasy Państwowe w ogóle nie dostaną pieniędzy za pochłanianie, polski właściciel lasów prywatnych też nie może dostać pieniędzy. Może je natomiast dostać obcokrajowiec ze starej Piętnastki, o ile kupi u nas las, zasadzi u nas las albo zakupi prawo do pochłaniania od polskiego prywatnego właściciela. Pieniądze otrzyma wyłącznie obcokrajowiec, o ile zainwestuje w Polsce, żeby zmniejszyć efekt cieplarniany - takie jest znaczenie określenia "wspólne przedsięwzięcia w zakresie pochłaniania". Czy wyobraża sobie pani coś takiego? Lasy Państwowe zostały wyłączone, polski rząd zadbał wyłącznie o obcokrajowców. Jak grzyby po deszczu powstają teraz kancelarie prawne, które od polskich rolników skupują prawo do pochłaniania dwutlenku węgla z drzewostanu i ze ściółki na 30 lat. To większy skandal niż zapis "lub czasopisma". Powiedziałem w Sejmie, że jest to najczarniejszy dzień w życiu polskiego parlamentu.

Jak to manipulowanie prawem odbija się na Lasach Państwowych?
- Prawo leśne jest właściwie sparaliżowane - dwuwładza w terenie, możliwość zewnętrznego blokowania planów, zamknięcie możliwości zarabiania pieniędzy na pochłanianiu CO2. Destrukcja. A skoro tak, to... trzeba "naprawić". Pozostał jeszcze jeden element, w który można uderzyć - finansowanie. Nadleśniczy jest jeszcze silny, bo ma do dyspozycji centralny fundusz leśny. Jedne lasy - te młodziutkie - są deficytowe, drugie - starsze - są bogate, i w związku z tym fundusz leśny redystrybuuje środki. Zaczęto wywierać presję na generalnego dyrektora Lasów Państwowych, żeby oszczędzał. Pościnali więc wydatki, pozwalniali ludzi i przez dwa lata udało się zaoszczędzić w funduszu leśnym ok. 2 mld złotych. Teraz pan minister mówi - te pieniądze, a w przyszłości wszystkie inne, trafią do mnie i ja będę nimi rządził. Ale równocześnie pozwolę wam w razie potrzeby wziąć kredyt w banku komercyjnym, na procent. To przecież zaproszenie, żeby Lasy zaczęły się zadłużać. Deficytowe nadleśnictwa natychmiast będą musiały się zadłużyć, a potem wejdzie syndyk i zacznie się parcelacja lasów państwowych. Proszę spojrzeć, jaka przewrotność: nie mówi się, że nastąpi prywatyzacja Lasów, tylko zabiera się im pieniądze i wrzuca do sektora finansów publicznych.

Jakie skutki będzie miało przejęcie pieniędzy Lasów?
- Nasze lasy tętnią bogactwem gatunków, które w Europie Zachodniej dawno zostały zniszczone. Państwowy właściciel prowadzi zrównoważoną gospodarkę, pomnażając zasoby przyrodnicze. Z lasu nie ma wielkiego zysku, to jest nagromadzony kapitał. Jeśli Lasy się sprywatyzuje, prywatny właściciel pierwsze, co zrobi, to rozpocznie wycinkę drzew. Jak wytnie te 200 tys. ha i włoży pieniądze do banku - będzie miał 7-8 proc. zysku. Gdyby włożył to w zalesianie, to musiałby czekać sto lat, aby mieć 3 proc. zysku.

A co ze zbieractwem, z wyprawami na grzyby, na jagody?
- To, co społeczeństwo bierze z lasów, można w przybliżeniu ocenić na podstawie wyników skupu. W ostatnim roku skupiono 10 tys. ton jagody czarnej, ponad 5 tys. ton innych owoców leśnych, ponad 5 tys. ton grzybów - o łącznej wartości 150 mln złotych. Szacuje się, że nieewidencjonowane pozyskiwanie owoców i grzybów wynosi 15 razy więcej. To jest ok. 2 mld zł dochodów zasilających kieszeń biednych ludzi. Oczywiście prywatyzacja sprawi, że te dochody się urwą. Prywatny właściciel nie po to ma las, aby ktoś po nim łaził i zbierał runo. Pojawią się napisy: "Zakaz wstępu - teren prywatny".

Tymczasem protest przeciw rządowym planom zatacza coraz szersze kręgi.
- Będziemy działać zdecydowanie, żądając referendum w sprawie przyszłości lasów. Protest w Warszawie, w którym uczestniczyło ponad tysiąc umundurowanych leśników, został zupełnie pominięty przez większość mediów, "przykryty" newsem, jakim była tego dnia upadłość Orbis Travel. Następnie wszystkie organizacje naukowe, łącznie z Polską Akademią Nauk, wysłały protesty przeciwko planom rządu. I znowu nic się nie ukazało w prasie. W końcu leśnicy zebrali dwieście kilkadziesiąt tysięcy podpisów pod petycją w obronie lasów i przynieśli je do marszałka Grzegorza Schetyny. Pan Schetyna poklepał leśników po plecach, powiedział, że Lasy są świetnie zarządzane i zrobi wszystko, co w jego mocy, po czym - tydzień później Rada Ministrów jednogłośnie przyjęła, że Lasy wchodzą do sektora finansów publicznych. Mówi o tym nowa ustawa o finansach publicznych wraz z rozporządzeniem. Prace sejmowe nad tym projektem prowadzi Komisja Finansów Publicznych. Kolejna demonstracja pod Sejmem w ubiegłym tygodniu zgromadziła kilka tysięcy leśników i tym razem media nie mogły jej przemilczeć. W szybkim tempie przybywa też podpisów pod referendum w sprawie przyszłości lasów. W środę, pod naciskiem opinii publicznej, komisja zdecydowała o wykreśleniu oprotestowanych przepisów, lecz sprawa nie jest przesądzona. Ostateczną decyzję podejmie Sejm, najprawdopodobniej już dziś. Potem projekt trafi do Senatu, więc nadal trzeba będzie mieć rękę na pulsie. Jest o co walczyć. Te 2 mld zł to jest nic, kropla w morzu, gdy chodzi o ratowanie konających finansów państwa. A jednocześnie zabranie tych pieniędzy Lasom Państwowym to dekompozycja jednej czwartej terytorium kraju.

Dziękuję za rozmowę.

NASZ DZIENNIK 2010-12-03
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 11 Grudzień 2010, 17:38    [Cytuj]

"Tusk zawsze ma jakąś bajeczkę".

MK / PAP, Onet.pl
Prezes PiS Jarosław Kaczyński wystąpił na konwencji PiS "Ty jesteś Polską" poświęconej młodym ludziom. Lider partii przy tej okazji krytykował działania Donalda Tuska w sprawie wysokiego bezrobocia wśród absolwentów. - Miało być bardzo wiele, jest wielka dziura. Tusk i jego ekipa nadawałaby się do salonu gry, w którym przegrywa i gra dalej i zawsze ma jakąś bajeczkę - mówił.

- Zacznę w sposób zaskakujący. Nie jest tak, że w ciągu ostatnich 3 lat nic nadzwyczajnego się nie stało. Jest takie wydarzenie, które zasługuje na wyróżnienie. Mówię tu o premierze Donaldzie Tusku, który zasługuje na antynobla. Za takie wydarzenie, które nie powinno się powtórzyć – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński tytułem wstępu do krótkiego filmu, który został pokazany na telebimie.

W filmie znalazły się fragmenty z wypowiedziami Donalda Tuska ws. działań na rzecz bezrobocia młodych, powstrzymania emigracji i zadłużeniu państwa. Po prezentacji filmu Kaczyński mówił: "Tuskowi władza świetnie służy. Doprowadzenie do tego, że większość absolwentów idzie na bezrobocie to jest osiągnięcie, to jest wydarzenie niebywałe. Kiedy byliśmy przy władzy poziom bezrobocia wśród absolwentów wynosił około 14 proc. - mówił prezes PiS.

- Trzeba mówić o dyskryminacji wobec młodzieży. Taki jest stan rzeczy, dotyczący was w sposób bezpośredni. Młodzi, wykształceni ludzie to jest największy kapitał jaki ma Polska - przekonywał lider PiS.

Kaczyński ubolewał nad tym, że wielu młodych ludzi wyjeżdża z Polski w poszukiwaniu pracy. Prezes PiS zwrócił jednocześnie uwagę, że takie wakacyjne doświadczenie bywa dobre, jednak według niego jest ogromna różnica pomiędzy wyjazdem na stałe i wyjazdem do pracy na wakacje.

- Ludzie o wysokich kwalifikacjach nie jadą pracować na stanowiskach kierowniczych, oni jada tam do pracy fizycznej. Wielka część tego paliwa, którym dysponujemy jako naród jest marnowana - mówił prezes PiS.

Kaczyński zwrócił uwagę, że jego zdaniem Donald Tusk nie zrobił dużo dla młodych ludzi przez trzy lata swoich rządów. - Trzy lata temu ktoś opowiadał, że nieba przychyli młodym wykształconym Polakom. Mamy do czynienia z ogromnym nadużyciem. Jak ten pan się nazywa? Ten pan się nazywa Donald Tusk i wtedy był jeszcze kandydatem na premiera. Dzisiaj możemy powiedzieć, że w jednym jest rzeczywiście dobry, w opowiadaniu bajek - krytykował były premier dodając, że Tusk "bajki opowiada bardzo sprawnie, tylko czy miałby dziś odwagę stanąc oko w oko z tymi ludźmi, których wprowadził w błąd".

- Niestety ta bajka nieustannie opowiadania przez Tuska ma złe zakończenie. Można wysnuć wniosek, że Tusk jest osobą niewiarygodną. Wierzycie Donaldowi Tuskowi? – zwrócił się do zgromadzonych w sali ludzi. - Nie! - padła odpowiedź. - Wy dzisiaj macie nad głową betonowy sufit bunkra, nie jesteście się w stanie przebić – powiedział prezes PiS w kierunku młodych.

Kaczyński: młode pokolenie jest bogactwem kraju

Jarosław Kaczyński zaznaczył, że młode pokolenie jest bogactwem kraju. "Tym bogactwem nie można grać jak żetonami" - powiedział. Dodał, że jest analogia między tym, co premier czyni z polską młodzieżą, a tym co czyni w finansach publicznych. "Miało być bardzo wiele. Miał być potężny kapitał. Jest wielka dziura. Tak być nie może" - zaznaczył.

- Donald Tusk i jego ekipa tak naprawdę najlepiej nadawałaby się do salonu gry. To jest zespół ludzi, który ma nałóg grania. Przegrywa i gra dalej - dodał.

- Musimy zwyciężyć. Musimy odsunąć tę ekipę. Musimy dać szansę młodzieży (...) Ty jesteś Polską, każdy z nas jest Polską. Razem jesteśmy Polską. Musimy o tę Polskę, czyli o nasz własny los zadbać - przekonywał lider PiS.

Podkreślił, że młodzież ma prawo oczekiwać od rządzących pomocy i programu, który będzie blokował negatywne mechanizmy, które "rozbiją sufit z betonu". Zaznaczył, że PiS ma program dla młodzieży. - Musimy przekonać tych, którzy nie są przekonani, że obecna ekipa nie ma przyszłości - powiedział Kaczyński

- Będzie inna Polska, inna polityka, szanse dla młodzieży. Ten ogromny potencjał zgromadzony w ciągu ostatnich 20 lat eksploduje - mówił.

Przed Kaczyńskim głos zabrali przedstawiciele młodego pokolenia oraz młodzi politycy PiS.

- Młode pokolenie jest pozostawione same sobie przez rząd Donalda Tuska - mówił poseł Mariusz Kamiński. - Donald Tusk was prześladuje, Donald Tusk prześladuje młode pokolenie - powiedział inny młody poseł Adam Hofman.

Marcin Mastalerek, działacz PiS z województwa łódzkiego zwrócił się do premiera i prezydenta: "Nie ściemniajcie. Nie oszukacie młodych ludzi".

Inni mówili m.in. o zablokowanym dostępie młodych do korporacji prawniczych oraz braku pracy.

Partia uruchomiła w związku z konwencją stronę www.tyjestespolska.pl. W trakcie konwencji powstało graffiti przedstawiające mur ograniczający młodych ludzi.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17693
Skąd: Polska
Wysłany: 13 Grudzień 2010, 18:03    [Cytuj]

Tak odśpiewanego Hymnu Polski jeszcze nie było


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=TSpEBBwkpPc&feature=player_embedded
[/youtube]
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 14 Grudzień 2010, 06:45    [Cytuj]

Dzięki poparciu PO i PSL po raz pierwszy we władzach województwa śląskiego znaleźli się działacze Ruchu Autonomii Śląska dążący do rozbicia integralności państwa polskiego
Rządowe poparcie dla separatystów


Dr Krzysztof Kawęcki

Ruch Autonomii Śląska powstał już na początku 1990 roku. Jego podstawowe założenia sprowadzają się do czterech postulatów: powołania regionalnego parlamentu, który wybiera rząd z premierem na czele; możliwości wyboru prezydenta w powszechnej elekcji; utworzenie skarbu regionalnego oraz regionalnej konstytucji.

Są to żądania daleko przekraczające pojęcie autonomii i wpisują się w hasło "Niech żyje niepodległy Górny Śląsk", które na okładce swojej książki umieścił Dariusz Jerczyński, jeden z "ideologów" RAŚ, a jednocześnie współzałożyciel Śląskiego Ruchu Separatystycznego.


Europa stu flag
Autonomia według RAŚ oznacza wizję Śląska jako podmiotu w zjednoczonej Europie, obejmującego Dolny i Górny Śląsk, Śląsk Cieszyński i Opolszczyznę. W programie tej organizacji czytamy: "Ruch Autonomii Śląska opowiada się za Europą zjednoczoną, Europą stu flag, w której znikną państwa narodowe, większość kompetencji przekazując historycznym regionom. Będzie to Europa ludów: Ślązaków, Morawian, Łużyczan, Szkotów, Bretończyków, Basków, etc., a więc Europa wracająca do swych korzeni. RAŚ już działa na rzecz takiej Europy, utrzymując rozległe kontakty zagraniczne, uczestnicząc w międzynarodowych spotkaniach i konferencjach" (strona internetowa RAŚ Koło Chorzów).
Jednym z celów deklarowanych przez "autonomistów" jest "rozbudzenie i ugruntowanie śląskiej tożsamości narodowej bądź regionalnej wśród mieszkańców Śląska". Już przed trzynastoma laty próbowali oni zarejestrować Związek Ludności Narodowości Śląskiej. Wniosek o rejestrację przepadł, gdyż - zdaniem sądu - rejestracja związku pod taką nazwą oznaczałaby akceptację istnienia narodowości śląskiej.
Działaniami RAŚ zainteresował się Urząd Ochrony Państwa. W raporcie UOP dotyczącym zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa w 1999 roku wymieniono jako potencjalne zagrożenie dla Rzeczypospolitej Polskiej działania podejmowane przez struktury afiliowane przez niemieckie organizacje ziomkowskie (Związek Wypędzonych) i ofensywę propagandową na rzecz autonomii Śląska realizowaną przy zaangażowaniu niektórych środowisk mniejszości niemieckiej i aktywistów Ruchu Autonomii Śląska. Dokument ten ukazał się na internetowej witrynie UOP, ale wkrótce został z niej usunięty.
Mimo istniejących kontaktów z niemieckimi organizacjami Ślązaków, regionalistami z krajów Unii Europejskiej oraz Związkiem Wypędzonych w Niemczech RAŚ został wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego jako stowarzyszenie. Przewodniczący tej organizacji Jerzy Gorzelik w 2008 r. wziął udział w dyskusji zorganizowanej w Poczdamie przez Deutsches Kulturforum ...stlisches Europas w ramach cyklu "Oberschlesien im Visier". Tematem dyskusji było: "Quo vadis, Silesia? Górnego Śląska drogi ku przyszłości". Tego samego roku w Niemczech zarejestrowana została organizacja Inicjatywa dla Autonomii Śląska, deklarująca walkę o ideę autonomicznych obszarów. Zarząd RAŚ w wydanym oświadczeniu "z życzliwością" przyjął informację o nowej inicjatywie.
Przed trzema laty Bawarskie Ministerstwo Edukacji i Kultury po raz kolejny zorganizowało konkurs dla dzieci i młodzieży na temat wschodnich sąsiadów Niemiec. Tym razem przewodnim motywem "sąsiedzkim" konkursu był Śląsk, a jednym z pięciu zaproponowanych tematów (dla najstarszej grupy wiekowej) była działalność RAŚ.
W czerwcu 2008 roku RAŚ złożył w kancelarii premiera RP petycję w sprawie przywrócenia autonomii województwa śląskiego. Ochoczo poinformował o tym fakcie rządowy dziennik "Rossijskaja Gazieta". Rosyjska gazeta utrzymywała, że ewentualne odrzucenie przez władze w Warszawie postulatu "śląskich autonomistów" prowadzić może do sytuacji, iż Śląsk stanie się "polskim Kosowem". Ta sama gazeta odnotowała poparcie (de facto nielegalnego) Związku Ludności Narodowości Śląskiej dla separatystycznych dążeń Abchazji i Osetii Południowej, co było zgodne z polityką Moskwy.
30 maja 2009 r. telewizja Russia Today (kanał informacyjny w języku angielskim, nadający z Moskwy 24 godziny na dobę) donosiła, że Polacy są podzieleni, bo Ślązacy uważają się za odrębny naród. "Śląsk chce się oderwać od Polski z powodu kryzysu ekonomicznego, w którym pogrąża się kraj" - twierdziła telewizja. Stacja wyemitowała fragmenty rozmowy z Jerzym Gorzelikiem, w której lider RAŚ mówił o niezadowoleniu Ślązaków z "brutalnego polonizowania" oraz eksploatacji surowców naturalnych Śląska przez państwo polskie ("Dziennik Zachodni" z 25.08.2009 r.).
W 60. rocznicę układu Ribbentrop - Mołotow w specjalnym wydaniu gazety internetowej Moskiewskiego Państwowego Międzynarodowego Instytutu Spraw Międzynarodowych (MGIMO) oraz w wystąpieniu szefa administracji prezydenta Rosji zarzucono Polsce fałszowanie i upolitycznianie historii, "krucjatę antyrosyjską" i proniemiecką politykę w okresie międzywojennym (układ polsko-niemiecki z 1934 roku) itp. Znamienne, że natychmiast w nawiązaniu do tych rosyjskich wystąpień ZLNŚ wydał kuriozalne oświadczenie, w którym pisze o wsparciu polityki Hitlera przez Polskę, a deklarację o nieagresji podpisaną przez Polskę w 1934 roku nazywa paktem Hitler - Piłsudski. Poza tym krytyce poddano działalność Wojciecha Korfantego oraz politykę "dyskryminacji Niemców na Górnym Śląsku przed wojną". Autorzy oświadczenia stwierdzili, że Niemcy "w Polsce doznali największych krzywd".
Wszystko to odbyło się wkrótce przed wizytą premiera Władimira Putina w Polsce z okazji 60. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
Szczególnie bulwersujące było wystąpienie działaczy RAŚ do UNESCO, aby nie uwzględniać wniosku polskich władz, które w proteście przeciwko pojawieniu się w zachodniej prasie określenia "polski obóz koncentracyjny" zaproponowały, aby obóz w Oświęcimiu miał oficjalną nazwę międzynarodową "Były Nazistowski Niemiecki Obóz Koncentracyjny Auschwitz - Birkenau". Wcześniej jeden z sygnatariuszy listu do UNESCO Andrzej Roczniok mówił, że w Auschwitz istniał (do 1948 roku) "polski obóz koncentracyjny" i zdaniem "autonomistów", taka nazwa powinna obowiązywać.
Oburzony tym faktem Rajmund Pollak, radny sejmiku śląskiego, zawiadomił o tym fakcie prokuraturę. Sprawą wypowiedzi Roczniaka zajęła się katowicka prokuratura rejonowa, która ostatecznie odmówiła wszczęcia dochodzenia.
RAŚ podejmuje także inne spektakularne akcje, np. doprowadzenie do reaktywacji klubu sportowego FC Katowice (FC Katowitz), którego drużyna piłkarska występuje teraz w rozgrywkach piłkarskich klasy A. Przed wojną klub FC Katowitz był ośrodkiem nazistowskiej propagandy i dlatego w czerwcu 1939 roku został zawieszony przez władze polskie. Zgodę na ponowne istnienie FC Katowitz wydały okupacyjne władze niemieckie. Klub miał być niemiecką wizytówką piłkarskiego Śląska.
Z kolei z inicjatywy "autonomistów" na stadionie Ruchu Chorzów pojawiła się flaga z napisem "Oberschlesien" (Górny Śląsk). Zdecydowanie zareagował na ten transparent Gerard Cieślik, legendarny piłkarz Ruchu, który apelował: "Ta flaga nie powinna powstać. Jestem przeciwny jej wywieszaniu na meczach Ruchu. Komu to jest potrzebne? To nie służy klubowi, nie służy Śląskowi. (...) Niemiecki napis na stadionie w Chorzowie poruszył mnie do żywego. Ruch był zawsze śląski, a Śląsk był zawsze polski! Znałem ludzi, którzy tworzyli ten klub, to byli powstańcy i patrioci. Uszanujmy ich pamięć" (katowicka "Gazeta Wyborcza" z 2.09.2009 r.).
Warto przypomnieć, że Ruch Chorzów został założony w 1920 roku przez powstańców śląskich i polskich patriotów, a 2 września 1939 roku niemieckie władze okupacyjne zlikwidowały klub.
W grudniu 2009 roku działacze RAŚ złożyli do marszałka województwa śląskiego petycję (podpisaną przez 5 tysięcy osób) wzywającą do rezygnacji z planów nadania Stadionowi Śląskiemu w Chorzowie barw biało-czerwonych, tak aby krzesełka na tym obiekcie były w regionalnych barwach żółto-niebieskich.


Agresja wobec państwa polskiego
Mimo 20-letniej działalności wpływy RAŚ i innych organizacji separatystycznych na Śląsku są niewielkie. Wprawdzie organizacji w tym roku po raz pierwszy udało się zdobyć mandaty do Sejmiku Województwa Śląskiego, ale tegoroczny tzw. IV Marsz Autonomii Śląska w Katowicach, na którym przedstawiono projekt regionalnej (śląskiej) konstytucji, zgromadził - według organizatorów - zaledwie 1500 osób. Projekt zgłoszonej "konstytucji" nosi nazwę "Autonomia 2020". Prezes RAŚ przyznał, że korzystał z doświadczeń hiszpańskich regionów autonomicznych: Andaluzji, Katalonii i Kraju Basków.
Znaczenie "autonomistów" wynika m.in. ze wsparcia propagandowego wielu ośrodków, takich jak "Gazeta Wyborcza" (katowicka), która np. wymieniła Gorzelika wśród dwunastu bohaterów roku 2008. Podobnie za jedną z najważniejszych postaci tego roku uznał go "Dziennik Zachodni".
Lider RAŚ jest autorem szeregu paszkwilanckich, antypolskich wypowiedzi. Uczestnicząc w dyskusji panelowej zorganizowanej w 2001 roku, uznał trafność obelżywej w tonie opinii o Polsce premiera Wielkiej Brytanii Davida Lloyd GeorgeŐa z 1919 roku (który sprzeciwiał się przyznaniu Polsce Śląska), stwierdzając: "Małpa dostała zegarek i po latach okazało się, że go zepsuła".
W jednym z wywiadów powiedział, że państwo polskie, z uwagi na fakt odnowienia rejestracji ZLNŚ, nie zasługuje na zaufanie. Tego typu wypowiedzi można mnożyć.
Gorzelik cieszy się wsparciem takiego "autorytetu" jak Kazimierz Kutz, który także głosi, że Ślązacy są sztucznie podzieleni, a Opolszczyzna powinna połączyć się ze Śląskiem i stworzyć województwo górnośląskie.
Kutz powiedział także: "Śląsk zawsze był wyzyskiwany i trzeba się temu przeciwstawić. Trzeba starać się o autonomię Śląska". Słowa te są zbieżne z hasłami "autonomistów", którzy głoszą, jakoby Górny Śląsk traktowany był jak kolonia. Kutz wspierał również w 2006 roku samorządową kampanię wyborczą RAŚ. Występował w Sejmie na rzecz nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych i językach regionalnych poprzez dopisanie Ślązaków do listy mniejszości narodowych i etnicznych oraz nadanie ich mowie statusu języka regionalnego.
Uznanie "języka śląskiego" to jeden z postulatów "autonomistów". Kilkanaście miesięcy temu Związek Ludności Narodowości Śląskiej wystąpił z wnioskiem rejestracji języka śląskiego i wpisu na listę języków świata poprzez stosowne międzynarodowe organizacje.
Odrębnym zagadnieniem jest znieważanie polskiej historii i narodowych bohaterów przez ruch separatystyczny i "autonomiczny". Na przeróżnych stronach internetowych propagowanych przez RAŚ można przeczytać o niezliczonych aktach stosowania przed wojną przemocy fizycznej przez Polaków wobec Niemców, co wspierały także władze polskie. Formułowane są tezy o wywłaszczeniu ludności niemieckiej. Miało to doprowadzić do opuszczenia Polski przez ponad 400-tysięczną społeczność niemiecką. Pojawiają się słowa o "polskim szowinizmie i bandytyzmie".
Dla "autonomistów" powstania śląskie to "krwawe bratobójcze wojny domowe na Śląsku". Przykładowo na zaproszenie Mysłowieckiego Koła RAŚ prof. Alfred Sulik wygłosił prelekcję "Droga Górnego Śląska do Autonomii", w której mówił o "tzw. powstaniach śląskich", tj. "skierowaniu na Górny Śląsk płatnych agentów, donosicieli, dywersantów i kadry oficerskiej, organizowaniu w pobliżu granicy obozów szkoleniowych oraz zaopatrzeniu w broń i amunicję" (strona internetowa RAŚ Mysłowice).
Tezy te formułuje m.in. zamieszkały w Niemczech Bruno Nieszporek, redaktor "Echa Śląskiego" i ekspert RAŚ w zakresie historii. Według tego "historyka", kolejny "wybuch wrogości wobec ludności niemieckiej" miał miejsce w pierwszych dniach września 1939 roku, "kiedy to ludność polska dokonała krwawego rozrachunku z niemieckimi mieszkańcami nie tylko Bydgoszczy". Nieszporek pisze "o niezgodnym z porozumieniem poczdamskim wypędzeniu Niemców z terenów na wschód od Odry i Nysy wraz ze Szczecinem". Inny "badacz historii", niejaki Edward Pollok atakuje powstania śląskie i pisze o terrorze "band Korfantego".
Nie sposób polemizować z tymi bredniami. Ale zacytujmy na koniec jeszcze jedną z wypowiedzi Nieszporka. Stwierdził on, że "polska akcja gwałtu i wygnań (po 1945 r.) była wyrazem zwycięstwa ideologii skrajnego nacjonalizmu nad ideami europejskiego humanizmu i tolerancji".
Profesor Krzysztof Kawalec, autor najbardziej trafnego i syntetycznego omówienia problematyki separatyzmu na Śląsku, pisał: "Trudno przecież uciec od pytań o konsekwencje oddziaływania tego rodzaju publicystyki. Bruno Nieszporek nie jest bowiem w swoich poglądach ani izolowany, ani osamotniony. Jest członkiem Ruchu Autonomii Śląska, zabiera głos w zjazdach organizacji, gdzie bywa zapraszany jako delegat, płody zaś jego pióra mogą liczyć na publikację na łamach "Jaskółki Śląskiej". Korzystając ze strony internetowej Ruchu Autonomii Śląska, nietrudno trafić na opinie o wymowie jeszcze bardziej skrajnej. Dość zestawić pisarstwo historyczne Brunona Nieszporka z zamieszczanymi na łamach "Echa Śląska" tekstami Ewalda Bieni. Wielce pouczające byłoby także zapoznanie się z głosami dyskutantów, korzystających z otwartego przez RAŚ internetowego forum. Wyrazy oburzenia z powodu "zdradzieckigo napadu goroli na Slonskom Radiostacje w Gliwicach w siyrpniu 1939", prośby o informacje na temat "ruchu oporu" tworzonego po wojnie na bazie struktur Hitlerjugend i SA, kpinki z "polaczków w dobie PRL-u", deklaracje poparcia dla autonomii Śląska rozumianej nie jako rozwinięcie idei samorządu, ale w imię usamodzielnienia dzielnicy ("Bo życie w Polsce - kraju chamstwa mnie nie pociąga") - to tylko skromna próbka reprezentowanej tam, ludowej twórczości. Pokazują one, jakie echa budzi propaganda separatystów i czego spodziewać się można, gdyby ruch się rozrósł i mógł przemówić pełnym głosem. Jaskółką tej przyszłości nie wydają się zawarte w oficjalnym programie ruchu zapowiedzi życia w harmonii i zgodzie wszystkich mieszkańców dzielnicy, ale właśnie agresywna propaganda ruchu, przeniknięta odmiennym duchem, niepokojąco bliskim publicystyce Nieszporka" (Krzysztof Kawalec, "Rewizjonizm historyczny w internetowej propagandzie śląskiego ruchu separatystycznego", Śląski Kwartalnik Historyczny Sobótka, LIX, 2004, s. 483-496).


PO rozbija Polskę na regiony
Skandaliczny jest brak reakcji na te antypolskie wystąpienia ze strony władz państwowych, a zwłaszcza na fakt zawiązania koalicji między Platformą Obywatelską a RAŚ w Sejmiku Województwa Śląskiego. Jak to możliwe, że Śląski Ruch Separatystyczny został przed trzema laty wpisany do rejestru stowarzyszeń? Jak ocenić wypowiedź wiceszefa Klubu Parlamentarnego PO, który w odpowiedzi na postulaty wprowadzenia autonomii Śląska stwierdził: "Nie ma w ogóle mowy o przywracaniu autonomii. W tej sprawie rząd polski i niemiecki mówią jednym głosem" [podkr. - K.K.] ("Dziennik Zachodni" z 21.11.2008 r.). Czy było to tylko niefortunne sformułowanie, czy też o przyszłości polskiego terytorium państwowego mają decydować także Niemcy?
Działalność ruchu separatystycznego na Śląsku stanowi zagrożenie dla unitarnego charakteru państwa polskiego i może być ona wykorzystywana przez politykę niemiecką i rosyjską.
Znakomity badacz tzw. procesów unijnych Jerzy Chodorowski ("Czy zmierzch państwa narodowego?, Poznań 1996) zwrócił uwagę, że projekt "Euroregionu Śląska" skonstruował niemiecki polityk Hartmut Koschyk. Jego realizacja ma być elementem przeorganizowania "Europy państw" w "Europę regionów". Zgodnie z tą koncepcją integracja polityczna Europy ma następować drogą tworzenia we wszystkich państwach regionów, które byłyby jednostkami autonomicznymi, o zakresie władzy większym od władzy państwa.
W Polsce wizja Europy regionów znalazła swoich zwolenników już w pierwszych latach III RP, w kręgu ugrupowań liberalnych (Kongres Liberalno-Demokratyczny, Polski Program Liberalny). W 1992 roku deklarację w tym duchu złożył premier Jan Krzysztof Bielecki, który powiedział, że przyszły kształt Europy powinien być oparty na zasadzie federalizmu i regionalizmu, a Polska jutra może podzielić się na Mazowsze, Wielkopolskę, Górny Śląsk i Dolny Śląsk.
Natomiast w Sejmie, na posiedzeniu 3 marca 1993 roku, poseł Władysław Reichelt mówił: "W przyszłej Europie państwa narodowe, doprowadziwszy do scalenia kontynentu, usuną się na dalszy plan, a pierwszy rząd zajmą regiony. Sprawy dotyczące Europejczyków będą rozstrzygane niemalże w ich domu - w Bawarii, w Walii, na Śląsku, w Wielkopolsce. (...) Polityczna mapa Europy, czy tego chcemy, czy nie, nie jest jeszcze tworem skończonym. Przyszłe jej wydanie będzie zawierać w miejscu Hiszpanii Baskonię, Nawarę, Katalonię, w miejscu Polski Mazowsze, Kujawy, Warmię, Mazury, Wielkopolskę i obydwa Śląski. Tak zjednoczony kontynent uwolni się od wszelkich konfliktów, w jakie popadały narodowe państwa zrodzone przez XIX wiek. Powróci poczucie wspólnoty i barwna różnorodność" (cyt. za Jerzy Chodorowski, op. cit., s. 38).
Powstaje pytanie, czy brak woli ze strony większości polskiej klasy politycznej przeciwstawienia się tendencjom separatystycznym na Śląsku nie jest wynikiem ideologicznego odurzenia unijnego? Przecież dla zwolenników traktatu lizbońskiego pojęcie suwerenności narodowej jest zjawiskiem dalece egzotycznym.

NASZ DZIENNIK 2010-12-14
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17693
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Grudzień 2010, 06:52    [Cytuj]

longinus9 napisał/a:
Dzięki poparciu PO i PSL po raz pierwszy we władzach województwa śląskiego znaleźli się działacze Ruchu Autonomii Śląska dążący do rozbicia integralności państwa polskiego
Rządowe poparcie dla separatystów


Śląsk najpierw oderwie się od Polski, a potem przyłączy się do .. Niemiec.
Taka jest perfidna gierka szubrawców z RAŚ. Dziwne że ta inicjatywa ma poparcie .. Rządu.
Pytanie : komu służy Rząd niby polski ? Polsce czy też siłom dążącym do rozbicia Polski ?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
artistan

Dołączył: 27 Paź 2010
Posty: 64
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Grudzień 2010, 15:17    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
longinus9 napisał/a:
Dzięki poparciu PO i PSL po raz pierwszy we władzach województwa śląskiego znaleźli się działacze Ruchu Autonomii Śląska dążący do rozbicia integralności państwa polskiego
Rządowe poparcie dla separatystów


Śląsk najpierw oderwie się od Polski, a potem przyłączy się do .. Niemiec.
Taka jest perfidna gierka szubrawców z RAŚ. Dziwne że ta inicjatywa ma poparcie .. Rządu.
Pytanie : komu służy Rząd niby polski ? Polsce czy też siłom dążącym do rozbicia Polski ?


Pierwsze słysze aby Ślązacy chcieli oderwać sie od Polski a potem przyłaczyć do Niemiec.
Jak można tak pisać o ludziach którzy tyle krwi przelali w Powstaniach Śląskich ?
Pomijam już że w tym regionie mieszka obecnie w większości ludność napływowa przybyła po 1945 roku a ludność uważająca sie za ślązaków stanowi zdecydowaną mniejszość w odróżnieniu od czasów przed drugą wojną światową.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17693
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Grudzień 2010, 16:26    [Cytuj]

artistan napisał/a:

Pierwsze słysze aby Ślązacy chcieli oderwać sie od Polski a potem przyłaczyć do Niemiec.
Jak można tak pisać o ludziach którzy tyle krwi przelali w Powstaniach Śląskich ?


Chyba jesteś zagorzałym czytelnikiem Gazety Wybiórczej. Bo tylko czytelnicy tego szmatławca potrafią w ten sposób czytać pisane przez kogoś teksty, czyli wybiórczo. :mrgreen:
Mój post był odpowiedzią na tekst który dał Longinus, ale to chyba uszło Twej wybiórczej uwadze ... :roll:
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
artistan

Dołączył: 27 Paź 2010
Posty: 64
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Grudzień 2010, 18:18    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
artistan napisał/a:

Pierwsze słysze aby Ślązacy chcieli oderwać sie od Polski a potem przyłaczyć do Niemiec.
Jak można tak pisać o ludziach którzy tyle krwi przelali w Powstaniach Śląskich ?


Chyba jesteś zagorzałym czytelnikiem Gazety Wybiórczej. Bo tylko czytelnicy tego szmatławca potrafią w ten sposób czytać pisane przez kogoś teksty, czyli wybiórczo. :mrgreen:
Mój post był odpowiedzią na tekst który dał Longinus, ale to chyba uszło Twej wybiórczej uwadze ... :roll:


Jeżeli twój tekst był odpowiedzią na tekst Longinusa to dlaczego powielasz w nim takie bzdury. Powielasz nieprawdziwe informacje o RAŚ. Twoj post wzbudza tylko uśmiech politowania wsrd etnicynzch miesykancow tego regionu.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17693
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Grudzień 2010, 19:01    [Cytuj]

artistan napisał/a:

Jeżeli twój tekst był odpowiedzią na tekst Longinusa to dlaczego powielasz w nim takie bzdury. Powielasz nieprawdziwe informacje o RAŚ. Twoj post wzbudza tylko uśmiech politowania wsrd etnicynzch miesykancow tego regionu.


Jednym słowem uważasz że Nasz Dziennik pisze bzdury .... :roll:
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,135 sekundy. Zapytań do SQL: 8