ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
PO - partia skrajnie antypolska
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Sierpień 2010, 09:17   PO - partia skrajnie antypolska [Cytuj]

Wydaje się, że główna linia polityki historycznej obecnych władz jest wytyczona w tekście Donalda Tuska opublikowanym w odpowiedzi na ankietę tygodnika "Znak" w 1987 r.: "Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność (...)"

Rząd Tuska realizuje politykę Putina


Z prof. Andrzejem Nowakiem, historykiem, wykładowcą na Uniwersytecie Jagiellońskim, redaktorem naczelnym dwumiesięcznika "Arcana", rozmawia Mariusz Bober

Pomnik z kosztownego granitu dla sowieckich żołnierzy i brak woli należytego upamiętnienia prezydenta Polski i innych ofiar katastrofy smoleńskiej - czemu służy polityka historyczna Platformy Obywatelskiej?
- Tyle niechęci widać w ostatnich działaniach obecnego prezydenta oraz innych funkcjonariuszy rządzącej partii, w tym generalnego konserwatora zabytków m. st. Warszawy (na pierwszą wzmiankę o inicjatywie upamiętnienia ofiar katastrofy katyńskiej zareagował zapowiedzią wydania zakazu wzniesienia jakiegokolwiek pomnika), że budzi to zażenowanie. To wszystko przypomina jakąś szokującą groteskę. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę inicjatywę odsłonięcia pomnika żołnierzy sowieckich, którzy zginęli w walkach z Polakami podczas Bitwy Warszawskiej. Bronisław Komorowski wspierał taką inicjatywę, jeszcze zanim został prezydentem. W tym przypadku błyskawicznie zrealizowano pomysł wzniesienia całkiem okazałego pomnika. W dodatku jego odsłonięcie zaplanowano dokładnie w 90. rocznicę Bitwy Warszawskiej. Sprawa pomnika w Ossowie wpisuje się w nową politykę historyczną obecnych władz wobec Rosji.

Politykę tzw. pojednania Platforma chce prowadzić na kolanach.
- To przejaw tzw. nowego otwarcia na Rosję Putina zapoczątkowanego z chwilą dojścia do władzy Platformy Obywatelskiej. Działania towarzyszące tej polityce nasiliły się zwłaszcza podczas ubiegłorocznych obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Znaczące było tu zwłaszcza szokujące wystąpienie ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Chodzi o jego artykuł w "Gazecie Wyborczej" będący swoistym przywitaniem przybywającego do Polski premiera Rosji Władimira Putina. Przypomnę, że Sikorski napisał, iż Rosja nigdy nie była tak bliska wartościom demokratycznym świata zachodniego jak wówczas, czyli w 2009 roku. A przecież w ciągu 9 lat rządów Władimira Putina w Rosji zostało zamordowanych ok. 300 dziennikarzy, wszystkie media elektroniczne 140-milionowego kraju zostały w komplecie podporządkowane dyspozycji Kremla; armia rosyjska pozbawiła życia dziesiątki tysięcy Czeczeńców - obywateli Federacji Rosyjskiej... Czy te właśnie standardy tak zachwyciły ministra Sikorskiego? Szokujący był też aplauz dla wystąpienia Władimira Putina na Westerplatte, które tylko "Nasz Dziennik" i nieliczne media skomentowały adekwatnie do jego treści. Przypomnijmy, że premier Rosji de facto usprawiedliwił sowiecką agresję na Polskę 17 września 1939 r., twierdząc, że porozumienie sowiecko-niemieckie było naturalną konsekwencją "niesprawiedliwego" traktatu wersalskiego. Putin w tamtym przemówieniu zwracał się faktycznie nie do Polski, ale znów do Niemiec, przypominając, co zawdzięczają one Rosji. Milczące przyjęcie przez stronę polską tego wystąpienia oraz kolejnych porcji propagandowych kłamstw Putina w Smoleńsku 7 kwietnia było również szokujące. Przypomnę, że na konferencji prasowej po spotkaniu z premierem Tuskiem Putin wrócił do oskarżeń wobec Polski o rzekome "wymordowanie" - i tu użył "fantastycznej" liczby 35 tysięcy - jeńców rosyjskich pojmanych po Bitwie Warszawskiej. W ten sposób wrócił do propagandowego chwytu Michaiła Gorbaczowa, który nakazał rosyjskim propagandystom szukać "anty-Katynia", aby "zmiękczyć" wymowę sowieckiej zbrodni na polskich oficerach z 1940 roku. Niestety, w ten schemat myślenia wpisuje się pomnik wzniesiony sowieckim żołnierzom w Ossowie...

...który jest de facto pomnikiem polityki historycznej Władimira Putina.
- Tak, ponieważ upamiętnia walczących z Polską czerwonoarmistów, i to nie pod czerwoną gwiazdą, co byłoby zgodne z prawdą historyczną, ale pod prawosławnym krzyżem. To całkowicie sprzeczne z historyczną prawdą o Armii Czerwonej, ale doskonale zgodne z nową syntezą historyczną, jaka jest tworzona w Rosji na zamówienie Kremla i rządu rosyjskiego. Polega ona na tym, aby wszystkie podboje Związku Sowieckiego usankcjonować jako kontynuację imperium rosyjskiego, by "biała" Rosja - w tym, co w niej najgorsze, czyli imperializmie, zlała się w doskonałą jedność z imperializmem sowieckim, ale już nie pod znakiem czerwonej gwiazdy, tylko prawosławnego krzyża. Skrajna nieuczciwość tego zabiegu i budowy pomnika w Ossowie polega m.in. na tym, że to nie była wojna prawosławia z katolicyzmem, ani też na odwrót. To była wojna agresywnej ideologii komunistycznej z całym Starym Światem. Szeregi Armii Czerwonej zasilali nie tylko Rosjanie, ale także np. polscy komuniści, którzy walczyli przeciwko swoim rodakom! Sowietów wspomagali też łotewscy ochotnicy, dzieci luterańskich rodziców, Żydzi czy Kałmucy. Na pewno nie łączyło ich prawosławie! Po polskiej stronie do walki z tą nawałą stanęli przecież nie tylko Polacy, ale Ukraińcy, Białorusini, a także - i to warto było raczej upamiętnić - Rosjanie antykomuniści spod znaku Borysa Sawinkowa czy Stanisława Bułak-Bałachowicza. Z politycznych przyczyn Bronisław Komorowski wolał jednak upamiętnić nie ich, ale żołnierzy Armii Czerwonej - i to jako "prawosławne" ofiary. Ofiary wojny z Polską. W Rosji odczytywane jest to natychmiast bezbłędnie: "nowe polskie władze" gotowe są uczcić "rosyjskie" ofiary - te, które może nawet usprawiedliwiają jakoś, a przynajmniej tłumaczą Katyń... Kto nie wierzy, niech sięgnie do wydania moskiewskiego dziennika "Wriemia Nowostiej" z 17 sierpnia.

Czyli obecne władze Polski realizują politykę historyczną Rosji?
- Nie oceniam intencji. Widzę skutki. Moim zdaniem, przyczynia się ona faktycznie do realizacji polityki historycznej Rosji Putina. Wpisuje się bowiem w tezy jej propagandy - że to Polacy są odpowiedzialni za śmierć rosyjskich jeńców, dlatego budują im pomniki, uznają swoją winę. Tak to już ujmuje kontrolowana przez Putina rosyjska prasa. Przedstawiciel państwa polskiego, obecny prezydent, postanowił uczcić czerwonoarmistów pomnikiem z wkomponowanym prawosławnym krzyżem, który czci żołnierzy armii idącej na Warszawę, by zlikwidować państwo polskie! Ona szła po to, by zrobić z Polaków bolszewików. Jeżeli więc teraz legalne władze Polski stawiają pomnik armii bolszewickiej, a w dodatku "chrzczą" go prawosławnym krzyżem, to nie tylko dokonują manipulacji historycznej zgodnej z "polityką pamięci" Putina, ale zacierają sens polskich walk o niepodległość, o Polskę w XX wieku! Jeśli bowiem stawiają pomnik Armii Czerwonej, która chciała zlikwidować państwo polskie, to powstaje pytanie: po co nasi przodkowie ginęli, stając w 1920 r. do obrony Warszawy?

Przedstawiciele władz, w tym obecny sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert, utrzymują, że w ten sposób chcieli upamiętnić jedynie ofiary walk...
- Godny pochówek zmarłych jest ludzkim obowiązkiem. Warto jednak przypomnieć kilka okoliczności. Po pierwsze, dlaczego państwo polskie zadbało o efektowny, granitowy pomnik dla żołnierzy Armii Czerwonej, a nie zdecydowało się na odnowienie skromnych, postawionych jeszcze przed wojną betonowych krzyży polskich obrońców Ossowa i Europy? Po drugie, w Rosji polskich cmentarzy wojennych, cmentarzy polskich ofiar stalinowskich zbrodni nie buduje państwo rosyjskie - buduje je i utrzymuje z polskich środków państwowych Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Czy w Polsce pomniki żołnierzom Armii Czerwonej powinna zatem także budować strona polska? Na pewno prosta mogiła żołnierska z napisem: "Przyszli zdobywać Warszawę. Niech spoczywają w pokoju" - należy się tym żołnierzom. Ale ważne jest również to, a przynajmniej powinno być ważne dla państwa polskiego, czy ktoś zginął, bo szedł, by zniszczyć Polskę, czy dlatego, że bronił naszego kraju przed wrogą armią. Nowe władze państwowe Polski szybko i łatwo stawiają pomnik żołnierzom, którzy szli zlikwidować państwo polskie. Jednocześnie bronią się rękami i nogami przed upamiętnieniem demokratycznie wybranego przywódcy państwa, czyli prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginął w tym roku pod Smoleńskiem.

Ważniejsze staje się uczczenie tych, którzy przyszli zlikwidować Polskę, niż tych, którzy jej bronili.
- Przypomnę w tym kontekście, że to Bronisław Komorowski był tym parlamentarzystą w Sejmie kontraktowym, a także w Sejmie pierwszej kadencji, który najostrzej spośród "solidarnościowych" posłów protestował przeciwko przywróceniu daty 15 sierpnia jako Święta Wojska Polskiego. Tłumaczył wtedy, jako nowy minister Obrony Narodowej, że to święto nie odpowiada generalicji (odziedziczonej po Ludowym Wojsku Polskim)... I teraz nagle okazuje się, że 15 sierpnia może być jednak dobrą datą - dla upamiętnienia żołnierzy Armii Czerwonej. Budzi to co najmniej zdziwienie.

Czy to oznacza, że obecne władze nie są w stanie wyartykułować zasad propolskiej polityki historycznej?
- Trudno mi to w pełni ocenić. Będzie to łatwiejsze, gdy dobiegnie końca czas obecnej władzy, a czas każdej władzy kiedyś się kończy... Ale można już obecnie pokusić się o wstępne oceny. Wydaje się, że główna linia tej polityki historycznej jest wytyczona w tekście Donalda Tuska opublikowanym w odpowiedzi na ankietę tygodnika "Znak" w 1987 r.: "Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem". W tamtym wystąpieniu ówczesny 30-letni absolwent historii z Uniwersytetu Gdańskiego, liberalny działacz gdańskiej opozycji, zdefiniował swoją wizję polityki historycznej. Była to wizja radykalnie przeciwstawiona przez Donalda Tuska temu, co nazywał nienormalnością. A rozumiał przez to kultywowanie pamięci o walkach, zwycięstwach, porażkach i ofiarach poniesionych dla polskości, co symbolizuje właśnie Bitwa pod Grunwaldem czy Bitwa Warszawska.

Środowisko PO twierdzi często, że w ten sposób walczy z fatalizmem w polskiej historii, ale przecież Bitwa Warszawska jest przykładem wspaniałego tryumfu.
- Tak, było to wielkie zwycięstwo nie tylko dla Polski, ale także dla Europy. To nie była bezsensowna ofiara. Pamięć o Bitwie Warszawskiej to nie anachroniczna martyrologia. Ta bitwa przyniosła realny sukces: było nim samo utrzymanie państwa polskiego. Przecież bez tej zwycięskiej bitwy nie byłoby II Rzeczypospolitej i dwudziestu lat niepodległości - po 123 latach niewoli. Tamto dwudziestolecie przyniosło nieporównywalnie więcej, choćby w dziedzinie kulturalnej, niż cała historia ostatniego dwudziestolecia - III RP! Bez zwycięstwa w 1920 r. nie byłoby utrwalenia dorobku Żeromskiego, Reymonta, nie byłoby Iwaszkiewicza (innego niż ten z ody ku czci Bieruta) ani Leśmiana, nie byłoby muzyki Szymanowskiego, nie byłoby przecież także sztuki Schulza, ani nawet ironii Gombrowicza. Także dorobek ekonomiczny II RP był bezsprzecznie pokaźniejszy w porównaniu z dwiema ostatnimi dekadami. Cóż zostaje nam z tych ostatnich 20 lat poza blichtrem nowych banków i sklepów oraz styropianami, którymi przykryto fasady blokowisk z PRL? Nie mamy drugiej Gdyni! Przeciwnie, zrobiliśmy wszystko, by zlikwidować gospodarcze znaczenie tej pierwszej, by zlikwidować nie tylko przemysł stoczniowy, ale także szereg innych gałęzi przemysłu. Nie możemy być dumni ze zreformowanej złotówki, bo przecież dążymy do tego, by jak najszybciej zastąpić ją euro... Tamta ofiara w Bitwie Warszawskiej została zamieniona na konkretną korzyść dla całego Narodu, dla milionów Polaków. Polska pozostała Polską - wbrew zamiarom tej armii, której żołnierzy uhonorować miał w 90. rocznicę Bitwy Warszawskiej nowy pomnik w Ossowie.

Być może nie byłoby także polskiego Papieża...
- Trudno sobie wyobrazić, by chłopiec urodzony w maju 1920 r. mógł otrzymać katolickie wychowanie, gdyby bolszewicy opanowali Polskę. Nie można redukować naszej historii jedynie do ofiar, którym odmawia się sensu. Z nich wyrósł konkretny sukces Polski w wielu wymiarach. Być może dziś nie rozmawialibyśmy ani w ten sposób, ani w ogóle w języku polskim, gdyby Armii Czerwonej udało się podbić Polskę 90 lat temu.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.p...=my&id=my21.txt
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 20 Sierpień 2010, 17:43    [Cytuj]

Platforma przebiła w swym antypolskim pochodzie PZPR. Tamta swołocz wasalska nie pozwalała na zalegalizowanie opozycji. Jednak nie niszczyli tak przemysłu, zakładów gospodarki jak to robi PO.Ten element rządzący wręcz prosi się by zakuć go w dyby. Pomniki stawia dla bolszewików z pod znaku sierpa i młota. Stocznie w kraju zniszczyli, i wszystko co jest możliwe sprzedali. Kraj stoi na skraju bankructwa. Najlepszym wyjściem było by przeprowadzenie referendum by odsunąć od reprezentowania i rządzenia tych co służą interesom szkodliwym dla Polski.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 20 Sierpień 2010, 17:54    [Cytuj]

Profesor Andrzej Nowak, historyk bardzo trafnie określił kierunek polityki wybrańców rządzących. Nie ma szacunku dla własnej Ojczyzny a jest polityka kajania i ukłonów w kierunku Kremla.
W tych okolicznościach jedynie Naród może zmienić bieg historii. Decyzja należy do Suwerena.
Obudź się Polsko.. z grobów tysiąc letniej Polski jakby słychać głosy...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 21 Sierpień 2010, 08:20    [Cytuj]

Narodzie Nie Śpij - gdy Cię okradają!!!:

Kłamstwa i podwyżki doprowadziły do strajków i powstania "Solidarności".
Dzisiaj mamy dokładnie to samo - powtórka z historii.
Ci co kiedyś strajkowali i należeli do Solidarności, dzisiaj po dostaniu się do władzy szybko zapominają o tym, że kłamac nie należy i okradac własny Naród.
Dzisiaj rządzący to najwięksi wandale od 98roku, a kto wie czy nie zbrodniarze - Smoleńsk jeszcze nie wyjaśniony.
Zgadzam się z tobą Longinusie9 i pozwól, że wkleję Twoje słowa.

W tych okolicznościach jedynie Naród może zmienić bieg historii. Decyzja należy do Suwerena.
Obudź się Polsko.. z grobów tysiąc letniej Polski jakby słychać głosy...
_________________
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 21 Sierpień 2010, 13:05   Profesor Andrzej Nowak,jest im solą w oku [Cytuj]

longinus9 napisał/a:
Profesor Andrzej Nowak, historyk bardzo trafnie określił kierunek polityki wybrańców rządzących. Nie ma szacunku dla własnej Ojczyzny a jest polityka kajania i ukłonów w kierunku Kremla.
W tych okolicznościach jedynie Naród może zmienić bieg historii. Decyzja należy do Suwerena.
Obudź się Polsko.. z grobów tysiąc letniej Polski jakby słychać głosy...


dobrze,ze mamy jeszcze prawdziwe AUTORYTETY
Dobrze
ale boli to lewakowjak diabli
Kto wczoraj oglądał w tvp rozmowe Naszego Profesora z Nałęczem
muszę przyznać,ze Nałęcz
z wielkim szacunkiem odnosił sie do PROFESORA
ale mnie utkwił w pamieci jeden WAZNY szczegol,
"idzie o zdanie,ktore powiedział Profesor o Historii
i o tym,ze Dzisiaj rządy w Polsce znalazły sie w rekach historykow........
:oops:
nic więc dziwneg/oto juz moje spostrzezenie,/ze hold składa sie najezcom,
a nie OBROŃCOM
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 21 Sierpień 2010, 13:25    [Cytuj]

Serdecznie witam Cię Soniu
Akurat oglądałem tę rozmowę prowadzoną między prof. Nowakiem a prof.Nałęczem.
Dla mnie prof. Nowak pokazał wielką klasę. Prowadzący dziennikarz próbował swą postawą prowokować i pomniejszyć klasę Pana Nowaka, Nałęcz zaś szukał zaczepki w temacie zaproszenia Komorowskiego na Śląsk. Pan prof.Nowak nie dał się wyprowadzić w pole. Przedstawiał w prawdzie i obiektywnie wszystkie podjęte tematy, nie prowokował, nie zaczepiał. Nawet nie wspomniał na temat dyskryminacji działaczy Solidarności i zrównania ich z ubekami w temacie kandydowania do IPN-u.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Aerolit

Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 581
Wysłany: 23 Sierpień 2010, 12:51    [Cytuj]

Prawdziwa twarz Platformy

1. Komentatorzy polityczni coraz częściej oceniają Platformę jako partię bez programu, której jedynym celem jest utrzymywanie się przy władzy. Świadczy o tym możliwa obecność w Platformie i posła Gowina i posła Palikota czy start z jej list wyborczych Danuty Hubner i Mariana Krzaklewskiego.
Świadczy również o tym nic nie robienie przez trzy lata sprawowania władzy , a także ostatnia decyzja o podwyżce podatków w sytuacji kiedy od lat w jej programach wyborczych zawsze postulowano tylko ich obniżki. Wszystkie te sprzeczności są jednak przykryte wszechobecnym piarem, który pozwala nawet największe wpadki sprzedawać społeczeństwu jako osiągnięcia Platformy. Czasem spod tych eleganckich opakowań wypadnie jakaś informacja i wtedy można zobaczyć prawdziwą twarz Platformy.

2. Właśnie wicepremier Waldemar Pawlak w wywiadzie dla Newsweeka ujawnił informację,że Donald Tusk i Vincent Rostowski na posiedzeniu rządu poświęconemu planowi finansowemu rządu na lata 2010-2013 w sytuacji braku zgody PSL na podwyżkę stawek VAT, mieli forsować wprowadzenie w tym podatku jednolitej stawki VAT wynoszącej 19%.
Wprawdzie Waldemar Pawlak zapewne ujawniał tą informację, aby poprawić notowania PSL, (w końcu obronił nas przed znacznymi podwyżkami stawek tego podatku) ale jednocześnie pokazuje na jakie rozwiązania gotowy jest Donald Tusk, a w konsekwencji i cała Platforma.
Wprowadzenie jednolitej 19% stawki VAT to gigantyczna operacja finansowa, która z jednej strony miała spowodować zwiększenie dochodów do budżetu, z drugiej jednak oznaczająca przesunięcie przynajmniej kilkunastu miliardów złotych pomiędzy pomiędzy różnymi grupami społecznymi.

3. W podatku VAT w Polsce obowiązuje stawka podstawowa 22% i stawki obniżone 7%, 3% i 0%. Wprowadzenie jedynej 19% stawki oznaczało by obniżenie stawki podstawowej o 3 punkty procentowe (czyli prawdopodobne niewielkie potanienie wielu dóbr i usług) ale także gwałtowne podwyżki o około 20% żywności, leków ,artykułów dziecięcych, książek,usług budowlanych i usług gastronomicznych.
Wszyscy ci, którzy swoje dochody przeznaczają przede wszystkim na zakup żywności, leków, a także na czynsz, energię elektryczną, gaz ogrzewanie zmniejszyli by swoja siłę nabywcza przynajmniej o 20%. A ponieważ takich rodzin w Polsce jest przynajmniej 50 % oznaczało by to znaczące pogorszenie sytuacji materialnej przynajmniej połowy Polaków i to według zasady im jesteś biedniejszy tym więcej tracisz.
Uderzało by to także w młodych ludzi na dorobku, którzy chcą mieć dzieci, a także w oparciu o kredyty próbują budować albo kupować mieszkania lub domy. Znaczące podwyżki cen artykułów dla dzieci zmniejszyły i tak jeden z najniższych w Europie wskaźników urodzeń . Z kolei duże podwyżki cen usług budowlanych oddaliły by możliwość posiadania własnego mieszkania lub domu dla wielu młodych rodzin.
4. Jeżeli rządząca partia jest gotowa na wprowadzenie takiego drastycznego rozwiązania podatkowego (na pewno pod hasłem obniżenia podatków bo przecież stawka podstawowa malała by o 3 pkt procentowe), godzącego w sytuację materialną połowy Polaków od tak sobie, tylko dlatego, że nie może przeprowadzić innego rozwiązania podatkowego to oznacza,że ma ona za nic zdecydowaną część polskiego społeczeństwa.
Przychodzi mi do głowy taka scena z filmu „Człowiek z żelaza” , kiedy jeden z bohaterów pokazuje dziennikarzowi na zapleczu kina fragmenty zakazanych kronik filmowych z roku 1970 na których pacyfikująca demonstracje uliczne milicja bije bez litości bezbronnych robotników, długimi gumowymi pałami. Wyświetlający te fragmenty kronik mówi do dziennikarza „ to trzeba robotnikom pokazywać bezustannie jak władza ludowa naprawdę potrafi ich traktować”.
5.Także o takich potencjalnych zamierzeniach Platformy trzeba pisać i mówić nieustannie i pokazywać ludziom jaka może być prawdziwa twarz tej partii. Może być ona po prostu bezlitosna i to tym bardziej bezlitosna im mniej zamożni są Polacy.
Nie obchodzą jej losy ani biednych wydających na żywność wszystkie swoje pieniądze, ani chorych którzy potrafią wydać na leki połowę swoich niewysokich emerytur, ani młodych którzy marzą o dzieciach i o własnym mieszkaniu. Platforma zdaje się wręcz mówić jesteśmy gotowi na każde posunięcie., które pozwoli nam utrzymać się przy władzy bez względu na konsekwencje gospodarcze, a zwłaszcza społeczne.

Zbigniew Kuźmiuk

http://iskry.pl/index.php...d=9044&Itemid=1
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 25 Sierpień 2010, 09:50    [Cytuj]

„Niedziela Palikotowa”

Uroczysty wjazd Chrystusa do Jerozolimy na osiołku świętujemy w postaci Niedzieli Palmowej. Choć ów wjazd poprzedził Mękę Pańską to symbolizuje on również późniejszy tryumfalny pochód chrześcijaństwa przez Europę. Do Polski Jezus na osiołku dotarł już ponad tysiąc lat temu.

Co by nie mówili dyżurni eksperci czy postępowi hierarchowie Kościoła, to bliżej tej tysiącletniej polskiej historii i tradycji jest Pielgrzymka Młodych Słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę w Częstochowie niż zlot młodych w Kostrzynie nad Odrą z okazji owsiakowego Przystanku Woodstock z udziałem abp Życińskiego.

Bliżej do naszej historii i tradycji Podwórkowym Kółkom Różańcowym założonym przez Madzię Buczek, nieuleczalnie chorą dziewczynę wyszydzaną przez Kazimierę Szczukę niż Paradzie Miłości.

Bardziej polscy są obrońcy krzyża sprzed pałacu prezydenckiego niż stada współczesnych podchmielonych lub naćpanych Hunów dyrygowanych przez przestępcę i byłego pracownika WSI.

Tylko w dniu wczorajszym media donosiły:

-„ Janusz Palikot po przyszłorocznych wyborach może być wicepremierem „- uważa Kazimierz Kutz. Przedsięwzięcie kontrowersyjnego posła "Nowoczesna Polska" ocenił zaś, jako "niesamowite".

„Śląski reżyser i poseł PO uważa Palikota za jednego z najważniejszych obecnie polityków PO.”

„Jest bardzo tajemnicza sprawa związku Tuska z Palikotem. Być może rzecz polega na tym, że Tusk szykuje sobie następcę” - mówił w "Faktach po Faktach" poseł PO Kazimierz Kutz. Dodał, że poseł z Lublina po przyszłorocznych wyborach może być wicepremierem.

- „Palikot staje się coraz poważniejszym politykiem i być może w przyszłości w jakimś sensie najważniejszym. To, co robi Palikot z tym stowarzyszeniem, to bardzo poważny eksperyment. Popieram go - mówił Kutz.

Czyżby Polskę czekał spektakularny upadek, którego symbolem będzie uroczysty wjazd Palikota na „Kutzu” do Warszawy?

http://kokos.salon24.pl/

Dokąd my zmierzamy ?
Wygląda na to że satanista Palikot zorganizuje antychrzest Polski.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 21 Wrzesień 2010, 22:54    [Cytuj]

Program 2 Irlandii, realizowany przez PO.


[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
POkraka
R=U/I

Dołączył: 22 Wrz 2010
Posty: 11
Skąd: Rataczki
Wysłany: 22 Wrzesień 2010, 23:19    [Cytuj]

Przynajmniej mieszkałbym w kraju o standarcie europiejskim....
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
bohatyrewicz

Dołączył: 22 Wrz 2010
Posty: 6
Skąd: warszawa
Wysłany: 22 Wrzesień 2010, 23:38    [Cytuj]

CO za pokolenie sprzedawczyków ! Trzeba się pozbyć tej martwej tkanki trawiącej polske.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 25 Wrzesień 2010, 13:54    [Cytuj]

Tuskowszzyzna dans Le plus nouveau entourage

W ramach obsesji władzy Donalda Tuska, z pochodzenia Niemca / matka , babka i tak dalej były Niemkami / dążenia do dyktatury jak za Nerona czy jego kuzyna Kaliguli, wódz i premier organizuje zjazd szemranej, aferałowej rządzącej partii, która według JKM powstała za pieniądze niemieckie.



Zjazd odbywa się w czasie wielkiego kryzysu ekonomicznego w Polsce do jakiego doprowadziła tuskowszczyzna przez trzy lata swych rządów.
Zjazd, wybór biura politycznego, kumitetu centralnego ma przykryć polską biedę i nędzę; Tragedie czy zamach w Smoleńsku. Wyrzucenie Krzyża z życia Słowiańskiej, Polańskiej Polski przez komunistów, których przodkowie urodzili się w nielegalnych; komunistycznej partii Polski, komunistycznej partii zachodniej Ukrainy gdzie prym wiedli ludziki z jakichś plemion przybyłych do Polski albo przez Niemcy, na co wskazuje ich język albo wywodzących się z Chazarów.



Dzisiejsze zadłużenie Polski, dług publiczny wynosi około 1550% / Dane za Instytutem Sobieskiego / W Polsce połowa ludności głoduje, żebrze. jest utrzymywana z podatków emerytów, sfery budżetowej, która, którzy płaca podatki w Polsce.

Jeszcze niedawno wódz i premier oraz ten pan z Ruskich Bud, psich kiszek, czy może "Dzikich Pól" zapewniali nas, że Polska jest zieloną wyspą. Pare dni temu pachnący sznytlaczkiem Sikorski głupstwa opowiadał w ONZ o dobrobycie w Polsce.
Zjazd jak w PZPR odbędzie się, tyle , że nie w Sali Kongresowej ! Po zjeździe towarzysze rozjadą się do rejonów i będą namawiać Polaków by głosowali na partię, która doprowadziła Polskę do ruiny.
Będą kłamać, manipulować wciskać Polakom za dobra monetę swój cynizm parcie na koryto, kasę.

Jeżeli nie chcemy by nas podzielono na:

Привислинский край
i
Reichsgau Wartheland, Warthegau

Musimy to towarzystwo z piekła rodem dsunąć od władzy w legalny i demokratyczny sposób.

Polak, Słowianin musi głosować na Polaka, Słowianina.

http://blogmedia24.pl/node/37264
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 21 Październik 2010, 12:50   Re: PO - partia skrajnie antypolska [Cytuj]

Przewidywaliśmy w 2007 że dojście PO do władzy sprowadzi na Polskę liczne nieszczęścia. Bardzo wysoko mierzyliśmy w przewidywaniach, a jednak chybiliśmy. PO okazała się nieporównanie gorsza od najczarniejszych obrazów jakie malowali najwięksi z pesymistów. Nie tylko sprowadziła na nas ruinę gospodarczą, bezrobocie, nędzę - znów musimy oglądać ludzi grzebiących po śmietnikach czy słuchać wieści, jak to ludzi traktuje się jak bydło i sprzedaje razem z budynkami. Platforma z pomocą antypolskich szczekaczek skutecznie rozwarstwiła Polskę na dwie części - a tego nie udało się uczynić ani zaborcom, ani komunie w czasach PRLu. Rządzące szwaby potwierdziły swoje umiejętności w demoralizowaniu ludzi, albowiem w ciągu trzech lat dzięki działaniu PO i antypolskich szczekaczek znacznie wzrosła w Polsce ilość ludzi prezentujących poziom żulersko-knajacki, czyli skrajnych degeneratów moralnych.

Autor artykułu należy do pesymistów i twierdzi, że Polska pod wodzą Tuska zmierza ku straszliwej katastrofie.

Kopia artykułu:

Tusk nas prowadzi ku gigantycznej katastrofie…
Kapitan Nemo, 20 października, 2010 - 00:18

Na wstępie chciałbym wszystkim zaproponować bardzo aktualny tekst Pawła Lisieckiego z Rzepy pt. "Szaleństwo, zbrodnia i atmosfera nagonki", zakończony zdaniem: „Komentując wydarzenia w Łodzi, premier Tusk powiedział: “To dramat, który wszyscy przeżywamy. Liczę na to, że wszyscy w Polsce otrzeźwiejemy”. To mądre słowa. O ile premier będzie je umiał najpierw zastosować do siebie i do swego obozu politycznego”.
http://blog.rp.pl/lisicki.../szalenstwo-...
Ze swej strony przewiduję, że to, co się stało dzisiaj w Łodzi będzie miało swoje dalsze tragiczne następstwa. Przewidziałem zresztą, że katastrofa pod Smoleńskiem tylko otworzyła wór z katastrofami, których finałem będzie gigantyczna katastrofa, po której Tusk upadnie… Bo tak jak prawdziwe są słowa Lisieckiego i innych, poza-salonowych komentatorów, dotyczące trwającej od 5-ciu lat nagonki na PIS i braci Kaczyńskich, z których jeden nie żyje, a drugi miał być właśnie zabity, to jednak nie został zauważony najważniejszy – nie dotyczący polityków efekt polityki Donalda Tuska. Jego konsekwencją będzie tragedia przekraczająca rozmiary katastrofy pod Smoleńskiem, powodzie i dzisiejszy mord polityczny. I wcale nie mam na myśli katastrofy gospodarczej, do której Donald Tusk też nas doprowadzi...
Chodzi mi o tragiczne w skutkach dla przyszłych losów Polski i Polaków cięcie toporem po naszych rodzinach, przyjaźniach i solidarności ( przez duże i małe „S”) - którą tak się szczyciliśmy przed światem. Tusk dokonał bowiem rzeczy niebywałej, której nie udało się dokonać okupantom oraz komunistycznej władzy. Tusk tępym toporem na lata podzielił Polaków na dwie zwalczające się grupy: postępową i zacofaną. W tej postępowej – Tusk ulokował siebie i PO, zaś w zacofanej - PIS i Kaczyńskich. Oczywiście, ten zabieg dokonany został zupełnie świadomie - przy pomocy anty-polskich mediów, w tym głównie GW i TVN, często reprezentujących interesy zupełnie nam obce. Po to tylko, by słaba, wewnętrznie rozbita Polska nie zagrażała Europie…Cel dawnych „internacjonałów”, budujących kiedyś komunizm został – dzięki Tuskowi osiągnięty w III RP.
To swoiste cięcie po Narodzie jest niebywałe w całej historii Polski i doświadczają je wszyscy: pokłóceni na śmierć siostry i bracia (zwolennicy PIS i PO), koledzy i koleżanki z którymi nie warto się spotykać, aby nie doszło do awantury, a nawet małżeństwa, bliskie rozpadu ze względu na sympatie i anty-patie polityczne. Wystarczy spojrzeć na dzisiejsze posty w Onecie, gdzie zdanie: „wolę cierpieć głód i być bez pracy, niżby miał rządzić PIS i Kaczyński” , to jedno z najdelikatniejszych określeń, odnoszących się do dzisiejszej sytuacji Polski.
Zatem to nie PIS, lecz PO stało się sektą, którą jej lider prowadzi do zbiorowego samobójstwa. Co gorsza, przeciwnicy tej sekty są skazani na tę samą drogę, gdyż Tusk zmierza do absolutnej władzy, swoistej neo-komuny, gdzie istnieje tzw. konstruktywna opozycja, całkowicie podporządkowana czarnemu mesjaszowi. Tusk – przy pomocy anty-polskich mediów rozegrał Polaków bezbłędnie, kwalifikując wszystkich, którzy mieli wątpliwości, np. co do kontraktu katarskiego, prywatyzacji szpitali, Traktatu Lizbońskiego lub przyjęcia Euro do grona ciemnogrodu. Resztę uczynili jego przyboczni, kwalifikując wszystkich mających inne opinie niż podobające się liderowi sekty – do grona pisowskich lizusów. Zaczęło się dożynanie PIS-u… Niestety, teraz także dosłowne.
Tak wyeliminowano z tej „lepszej” Polski pokaźne grono dziennikarzy i publicystów. Ten proces zresztą trwa nadal, np. w TVP. W tym samym czasie, rozpadały się i nadal rozpadają dawne przyjaźnie, dawna solidarność między ludźmi, a nawet łączące ludzi więzy krwi. Zatem odpowiedź na pytanie: Dlaczego Tusk i PO mają nadal takie poparcie, gdy wszystkie cudy Tuska okazały się oszustwem, a już za chwilę czekają nas podwyżki cen, krach gospodarczy a bezrobocie nieustannie rośnie? – jest banalnie prosta. Większa część Polaków zainwestowała bowiem zbyt wiele w Tuska, by się teraz z Tuska wycofać !
Bo trudno jest wrócić do dawnej przyjaźni, zakończonej karczemną awanturą w wyniku różnicy zdań na temat kontraktu katarskiego, czy katastrofy pod Smoleńskiem. Trudno jest poskładać więzy rodzinne, gdy padły słowa usłyszane z ust telewizyjnych autorytetów, jak Niesiołowski, Kutz, Palikot, Bartoszewski czy Wajda ! Trzeba więc nadal iść za czarnym mesjaszem, w którego zainwestowało się np. 30-letnią przyjaźń lub rodzinne związki.
Ten podział Polaków, dokonany tępym toporem Tuska, będzie się jątrzył przez lata, aż do dnia wielkiej katastrofy. Czy będzie to rodzaj wojny domowej, którą ogłosił Wajda – nie wiem? Wiem tylko, że Polska może się odrodzić dopiero po tej katastrofie. Niestety, odrodzenie nie nastąpi bez katastrofy, gdyż – jak wskazują sondaże – aż ok.40% ludzi zainwestowało w czarnego mesjasza i nadal będzie na niego głosować. Pamiętajmy, że dzięki mediom - tę „postępową” Polskę Tuska zasilili dawni agenci SB, anty-lustratorzy, feministki, pederaści i lesbijki, sataniści i ateiści, sekretarze PZPR oraz nietykalni do dziś – komunistyczni zbrodniarze. I te 40% nadal będzie żyło nadzieją, że czarny mesjasz ich uratuje, bądź - jak owi gracze giełdowi, obserwujący gwałtowne spadki indeksów - że któregoś dnia odzyskają to, co w Tuska zainwestowali.
Takiej jednak możliwości nie ma i nigdy nie będzie – jesteśmy już na równi pochyłej, ku katastrofie: i to wszyscy – z winy tych, których jest większość i którzy uwierzyli w postępowego Tuska i jego cudy. Czas cudów jednak dawno się skończył i plagi już tylko przed nami…

http://niepoprawni.pl/blo...nej-katastrofie
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 21 Październik 2010, 15:47   Re: PO - partia skrajnie antypolska [Cytuj]

Cytat z powyższego :

Cytat:
... jesteśmy już na równi pochyłej, ku katastrofie: i to wszyscy – z winy tych, których jest większość i którzy uwierzyli w postępowego Tuska i jego cudy. Czas cudów jednak dawno się skończył i plagi już tylko przed nami
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 21 Październik 2010, 15:54   Re: PO - partia skrajnie antypolska [Cytuj]

Kto tego filmu jeszcze nie widział, musi koniecznie zobaczyć. Doskonale oddaje obecną sytuację w Polsce.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=YgFIWFgYBSE&feature=player_embedded#!
[/youtube]
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 8