PO - partia skrajnie antypolska

Polityka, gospodarka, ekonomia...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 18 października 2013, 12:22

Donald Tusk szykuje stan wyjątkowy?

O szkodliwości obecnej władzy wiele mówi zestawienie cen niektórych produktów rolniczych oraz zestawienie cen kosztów ich produkcji.
Po 6 latach ceny zbóż i mleka oscylują wokół tych, które były w październiku 2007 roku, czyli w okresie, gdy ustępował rząd Jarosława Kaczyńskiego. Jednakże koszty produkcji wzrosły radykalnie, a ponadto w latach 2007-2013 była wysoka inflacja.
I tak według Głównego Urzędu Statystycznego w październiku 2007 r. cena skupu 1 dt pszenicy wynosiła 82,57 zł, w lipcu 2013 – 80,62 złotego. Cena skupu żyta w październiku 2007 r. to 69,46 zł, w lipcu 2013 – 53,12 złotego. Jęczmień kosztował w październiku 2007 r. 74,37 zł, w lipcu 2013 – 66,80 złotego. Hektolitr mleka kosztował w skupie w październiku 2007 r. 121,49 zł, w lipcu 2013 – 129,80 złotego.
Jak przez ostatnie 6 lat kształtowały się koszty produkcji? 1 kWh energii elektrycznej kosztowała w październiku 2007 r. 0,45 zł, w lipcu 2013 – już 0,67 zł, gaz ziemny w październiku 2007 – 2,01 zł, w lipcu 2013 – 2,66 złotego. Największy wzrost kosztów związany jest jednak z cenami paliwa: w październiku 2007 r. 1 litr ON kosztował 3,87 zł, w lipcu 2013 – już 5,55 zł, a więc nastąpił wzrost ceny tego bardzo istotnego czynnika produkcji o blisko 70 procent.
A teraz ceny chleba. Według GUS, w październiku 2007 r. 1 kg chleba pszenno-żytniego kosztował 2,88 zł, a w lipcu 2013 – już 3,90 złotego! Między innymi dlatego rolnicy wygwizdali ministra rolnictwa podczas dożynek na Jasnej Górze.
Na tym przykładzie widać najlepiej istotę obecnych rządów. Rząd chwali się, że nawet kryzys nam niestraszny i nieustannie wzrasta PKB oraz jesteśmy „zieloną wyspą”. W rzeczywistości Polska to jedyny kraj Unii Europejskiej, w którym PKB teoretycznie wzrasta, ale realne dochody ludności spadają.
Różne cudowne zapowiedzi Donalda Tuska nie są realizowane, a prognozy gospodarcze jego ekipy się nie sprawdzają i jest dokładnie odwrotnie. Rząd uprawia kreatywną księgowość, czego dowodem jest choćby propozycja przeniesienia pieniędzy z OFE do ZUS, co pozwoli twierdzić, że dług publiczny jest na papierze mniejszy niż w rzeczywistości. Skoro, jak twierdzi Donald Tusk, nie ma kryzysu, to po co forsuje takie pomysły?
Polacy, w tym także rolnicy, pracują coraz więcej, mają jednak coraz niższe dochody. Ceny rosną, bo za chleb trzeba po 6 latach rządów Tuska zapłacić o 74 proc. więcej. Państwo jest coraz bardziej zadłużane, a standard jego usług coraz niższy. Ludziom żyje się ciężej i gorzej, rosną podatki, parapodatki i opłaty, jest coraz mniej miejsc pracy i rośnie bezrobocie, mamy permanentny kryzys służby zdrowia, system emerytalny jest w fazie rozpadu.
Niezadowolenie społeczne nieustannie wzrasta i ten rząd jest oceniany jako jeden z najgorszych po 1989 roku. Zamiast prowadzić dialog społeczny oraz naprawiać państwo, Donald Tusk, by za wszelką cenę utrzymać się u władzy, obiera kurs na rozwiązania nadzwyczajne. Scenariusz może być następujący: obóz rządzący prowokuje wybuch społeczny i chce doprowadzić do przesilenia.
Następnie pod hasłem zagrożonej rzekomo demokracji niezadowolenie społeczne zostanie spacyfikowane, co da asumpt do wprowadzenia stanu wyjątkowego. Na podstawie ustawy o stanie wyjątkowym prezydent, na wniosek Rady Ministrów, może wprowadzić stan wyjątkowy, jeśli rządzący uznają, że zagrożone zostało bezpieczeństwo państwa. A wtedy z mocy prawa zawieszone zostają prawa i swobody obywatelskie i Donald Tusk może dalej rządzić, nie licząc się z wolą obywateli.

Jan Maria Jackowski

http://naszdziennik.pl/mysl-felieton/53 ... tkowy.html

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 19 października 2013, 22:25

Siłą chcieli wziąć wszystko, a Polskę potraktowali jak zwykły wojenny łup – JAK DZIWKĘ, z którą się robi co chce – nawet wbrew jej woli, którą się oszukuję, znieważa i wykorzystuje do własnych partykularnych interesów” – napisała na swoim blogu b. radna Platformy Obywatelskiej z Siemianowic Śląskich, Dorota Połedniok.
Radna szczerze opisała to, co się dzieje w strukturach PO w Siemianowicach Śląskich. Nie kryje swojej goryczy, gdy jej zapał i ideały spotkały się z zimnym wyrachowaniem polityków PO. Poczuła się wobec ich metod bezradna, bliska załamania. Warto zapoznać się z jej opisem wydarzeń, który obszernie cytujemy z jej bloga, który pozbawia wszelkich złudzeń co do sposobu uprawiania lokalnej polityki. Za motto swoich działań przyjęła słowa wiersza Edwarda Stachury, którego fragment brzmi: „Lecz ty się nie daj zgnębić, lecz ty się nie daj spętlić”.

„Właśnie dzisiaj dowiedziałam się z prasy (już po raz kolejny), że PO ponownie mnie zawiesiło…Tym razem już do końca kadencji. No cóż… przykre. Pora więc na krótkie résumé. Moje kilkuletnie zmagania z PO dobiegają właśnie końca. Wstępowałam do niej kilka lat temu pełna młodzieńczej nadziei – przepełniona ufnością i radością na lepsze jutro, ba, lepsze dziś… Miałam marzenia o rozwoju, budowie lepszej – dostatniej Polski – marzenia o lepszym życiu dla nas wszystkich. Wreszcie marzenia o pracy (patrzcie do czego tu doszło, że musimy już marzyć nawet o pracy!). Na początku były chęci, ochota i zapał. Byłam dumna z przynależności do tej europejskiej wydawałoby się rodziny. Starsi, doświadczeni działacze dostrzegli moje młodzieńcze zaangażowanie i pasję i wspaniałomyślnie pozwolili mi na start w wyborach do Rady Miasta Siemianowic Śląskich (pewnie z łaski na uciechę). Ale tutaj spłatałam im figla – wygrałam te wybory w cuglach zdobywając przy tym największą liczbę głosów nie tylko spośród kandydatów PO, ale spośród wszystkich którzy kandydowali w mieście. Zostałam najmłodszą radną tej kadencji” – pisze z goryczą już była działaczka PO Dorota Połedniok.

„Chciałam być skuteczną, a ONI kalkulowali co jest dobre dla siebie i partii. Narastała frustracja i zniechęcenie – nie wolno mi było NIC – nawet krytykować ekipy rządzącej. Na klubie rządził Gościniak – szara eminencja siemianowickiej i śląskiej PO. Klub z przewodniczącą A. Zasadą na czele służył tylko do realizacji jego poleceń – a pani Zasada mężnie je wcielała w czyn. Dorota Połedniok + 5 innych radnych, z Przewodniczącym Rady Miasta Panem Adamem Cebulą mieli tylko karnie głosować ZA lub PRZECIW. Żadnej dyskusji i rozmów, liczyła się li tylko realizacja pomysłu zarządu. Po roku zmądrzałam. Powiedziałam NIE i zaczęłam się buntować” – pisze i odsłania dalsze kulisy sprawowania władzy przez PO.

„ORDNUNG MUSS SEIN – to hasło naczelne tej organizacji – nawet łamiąc ludzkie charaktery trzeba realizować politykę. Za to, że miałam odwagę powiedzieć NIE, zawieszono mnie w prawach członka. A powiedziałam NIE bo klub nie realizował moich i PO postulatów wyborczych i dlatego wezwałam radnych do wyjścia z koalicji. Wówczas przeżyłam szok.Ukarano mnie, a jednocześnie PO zerwało koalicję.Zrealizowano mój postulat, a ja sama poniosłam karę (za co pytam?).Napisałam wtedy list otwarty do Szefa PO – Premiera Donalda Tuska. Łudziłam się głupia, że chociaż ON, jak dobry ojciec zrozumie, pocieszy i może zrobi w Platformie porządek. Zamiast tego Tomczykiewicz, Gościniak i inni spuścili na mnie biedną swoje łańcuchowe psy. Rozpoczęli bezprecedensową wręcz nagonkę na mnie w środkach masowego przekazu, w partii i mieście. Opluwano mnie zewsząd, niszczono samochód i z buciorami wchodzono w moje dziecinne nawet głupie życie.
Zostałam sama – znikąd pomocy i wsparcia” – pisze była radna.

Opisała manipulowanie głosowaniem w sprawie wyemitowania przez miasto obligacji. „Zrozumiałam wówczas, że próbowała nas po raz kolejny zmanipulować.
W każdym bądź razie ze mną, z Przewodniczącym Rady Miasta A. Cebulą i kolejnym radnym PO M. Wajdą nie było to uzgodnione i skonsultowane.
Zrozumiałam, że klub PO znowu realizować miał nie wiadomo jaką politykę swojego honorowego członka Gościniaka (naprawdę, to on rządzi partią w tym mieście).
Gościniak wkurzył się po raz drugi – znowu kazał mnie zawiesić (a dlaczego tylko mnie, a nie Panów Wajdę i Cebulę?).
O decyzji tej zakomunikowała mi w sponsorowanym tekście w jednej z gazet pani Zasada-Chorab – obrażając mnie i pomawiając, a przy okazji wylewając kubeł pomyj.Ale tym razem czara goryczy się przelała. Pani Zasada popełniła przy tym przestępstwo ścigane z urzędu i sprawą w przyszłym tygodniu zajmie się Prokuratura.Tyle słów wyjaśnienia…” – pisze Połedniok.

„To moje pożegnanie z Platformą. Pozostały niespełnione obietnice Tuska, pozostały tylko słowa, które miały być nadzieją, a okazały się puste i rzucone na wiatr. Niespełnione obietnice jednak mają to do siebie, że kiedyś się zemszczą… Miały być drogi, stadiony, szybka kolej – otwarcie na Europe i Świat. Miała być praca i masowe powroty emigrantów.
Jedyne, co pozostało to niedokończone i rozgrzebane przez nieudaczników inwestycje i dziura budżetowa, która wprost przeraża. A tak pięknie miało być… Na Śląsku zniszczono prawie wszystko za co się PO zabrała (przegrane Euro 2012, rozgrzebany Stadion Śląski, zbankrutowana kolej). Ekipa T. Tomczykiewicza wzorowała się na Tusku – swoim mistrzu – obiecują ile wlezie.Wyszło jak zwykle…(…) Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że skutecznie zniszczono śląski etos – pracowitej i gospodarnej krainy, gdzie żyją i pracują porządni i uczciwi ludzie. „Sól ziemi czarnej”, gdzie ludzie mądrzy, poczciwi i dobroduszni…Śląsk bogaty to czasy minione…Śląsk źle zarządzany, a przez to biedny – to czas obecny. Kończ Pan Panie TT wstydu oszczędź! Nawet w Pszczynie Giulianim to Pan nie był jak mówią miejscowi” – pisze

Puenta radnej jest niemal dramatycznym krzykiem: „Jak każda kobieta marzy czasem, by ukochany mężczyzna pogłaskał ją po włosach, potrzymał za rękę, przytulił i pocieszył, to ja głupia oczekiwałam tego od Platformy.Tymczasem ONI zachowali się jak typowi zwycięzcy najeźdźcy. Siłą chcieli wziąć wszystko, a Polskę potraktowali jak zwykły wojenny łup – JAK DZIWKĘ, z którą się robi co chce – nawet wbrew jej woli, którą się oszukuję, znieważa i wykorzystuje do własnych partykularnych interesów – pisze i podsumowuje całość krótko: A ty Platformo bujaj się…!!!”.

źródło: wolna polska.pl

http://mirekkabala.pl/?p=1991

Szkoda tylko, że otrzeźwienie przyszło tak późno. Dziwne, że przez tyle nie zauważyła, co w trawie piszczy. No ale jak to mówią, lepiej późno, niż wcale.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 23 października 2013, 06:42

Platformę Obywatelską nie obchodzą nasze polskie dzieci.
Interesują się nimi tylko wtedy, gdy trzeba je demoralizować (na co daje przyzwolenie większość ogłupionego społeczeństwa polskiego). Wtedy ochoczo biorą się do roboty i szybko ustalają odpowiednie zarządzenia.


kopia tekstu :

PO przeniosła głosowanie nad obywatelskim referendum ws. sześciolatków

Z inicjatywy PO, głosowanie nad wnioskiem o obywatelskim referendum ws. sześciolatków przeniesiono na nieokreślony termin. Sejmowa debata w tej sprawie ma odbyć się w najbliższy czwartek.
Blisko milion Polaków podpisało się pod wnioskiem o referendum edukacyjne, jednak rząd obawiając się, że nie będzie miał wystarczającej większości w głosowaniu, postulował o zmianę harmonogramu głosowania.
Inicjatorzy akcji „Ratuj Maluchy i Starsze Dzieci Też” proszą Marszałek Sejmu Ewę Kopacz, by nie ograniczała obywateli w realizowaniu ustawowych praw. „Bo w taki sposób można odebrać zdjęcie z porządku obrad głosowania ws. referendum edukacyjnego” – napisali w liście do Marszałek Sejmu przedstawiciele akcji.
Głosowanie pierwotnie miało się odbyć jutro. Rodzice apelują też do Marszałek, by „nie ulegała naciskom politycznym klubu PO i dotrzymała danego nam słowa o szybkim poddaniu wniosku pod głosowanie – mówi Karolina Elbanowska, ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.
- Widać, że klub PO bardzo obawia się, że wniosek o referendum przeszedłby na głosowaniu w środę. Koalicja już nie ma większości. Wniosek poparły nie tylko kluby PiS czy SP, ale również klub poparcia Palikota, jak również klub SLD. Być może zaważyłyby tutaj głosy posłów PSL. Widzimy tutaj brutalne działania, bo już od tygodnia wszyscy rodzice, którzy są zaangażowani w akcję „Ratuj maluchy” nastawiają się na to głosowanie, oczekują go. Niektórzy biorą urlopy, żeby przyjechać do Sejmu i obserwować to z bliska. Tymczasem okazuje się dosłownie z dnia na dzień, że głosowanie zostało zdjęte, bo było to niewygodne dla rządu. Odbieramy to jako przejmowanie naszych ustawowych praw – mówi Karolina Elbanowska.
Inicjatorzy akcji chcą, by Polacy w referendum odpowiedzieli na pięć pytań; czy są za obowiązkiem szkolnym dla sześciolatków, obowiązkiem przedszkolnym dla pięciolatków, przywróceniem pełnego kursu historii i innych przedmiotów w liceum ogólnokształcącym, przywróceniem systemu “8 lat podstawówki, 4 lata szkoły średniej” oraz czy są za powstrzymaniem procesu likwidacji szkół publicznych.
- Chcemy, aby obywatele odpowiedzieli czy chcą powrócić do obowiązku szkolnego dla siedmiolatków, tak jak było do tej pory. Chcemy również zapytać co sądzą o edukacji przedszkolnej pięciolatków. Program został zmieniony przez panią minister Hal już w 2008 roku. Jest to fatalne nie tylko na poziomie liceum. Ten program jest problematyczny również na wczesnym etapie kształcenia – zdegradował przedszkola do roli przechowalni, absolutnie nie odpowiada potrzebom dzieci sześcioletnich. Chcemy, aby społeczeństwo wypowiedziało się czy jest za tym, aby dalej brnąć w projekt, który nie sprawdził się. Gimnazja są porażką i edukacyjną, i wychowawczą. Kolejna kwestia to sprawa likwidacji szkół – zauważa członek Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.

RIRM

http://www.radiomaryja.pl/informacje/po ... ciolatkow/

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 31 października 2013, 11:57

Dla kolesi ciepłe posadki, a dla nas Polaków ?

Obrazek

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 31 października 2013, 14:41

Czy ktoś ich rozliczy?
Czynią tak, bo mają pewność działania grubej kreski już w następnym pokoleniu.

Awatar użytkownika
DarekMirror
Posty: 1347
Rejestracja: 6 listopada 2011, 02:56
Lokalizacja: Polska

Post autor: DarekMirror » 24 grudnia 2013, 11:21

Ostre słowa księdza arcybiskupa o rządzących :

http://www.youtube.com/watch?v=_uL1sXbicjw

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 31 grudnia 2013, 13:20

Rok 2014 – 25 lat istnienia „III Rzeczpospolitej” /i wystarc.

Przypomina mi się plakat powszechnie publikowany w Sowietach z okazji 70 lat bolszewickiego państwa obdarzony dopiskiem „nu i chwatit” /zapewne uhonorowanym specjalną nagrodą przynajmniej 10 lat Gułagu/. Myślę, że nam wystarczy 25 lat żeby nareszcie skończyć z ponurą karykaturą państwa polskiego, jaka została zrodzona w antypolskim spisku skierowanym przeciwko postawie narodu polskiego wyrażonej w wielomilionowym ruchu niepodległościowym, jakim de facto była „Solidarność”. Wprawdzie jej przywództwo zachowało się przynajmniej tchórzliwie, jak choćby w wypowiedzi Wałęsy, „ że ustrój peerelowski mu odpowiada, tylko błędy i wypaczenia nie”, czego wcale nie musiał wypowiadać. Ale przecież wiemy z naszej historii, że nie zawsze kierownictwo jakiegoś narodowego zrywu dorastało do poziomu postawy społeczeństwa, exemplum – powstanie listopadowe.
Dlaczego stale piszę i mówię o tym, że cały twór zwany „III Rzeczpospolitą” musi upaść, a nie tylko mają się zmienić rządy?
Trzeba przypomnieć sobie, że ta forma polskiej państwowości, w której obecnie żyjemy nie jest tworem narodu polskiego, a jedynie przekształceniem PRL, co zresztą jest formalnie zapisane w obowiązującej w niej konstytucji z 1997 roku.
U podstaw tego państwa znajduje się zmowa potwierdzona „kontraktowymi” wyborami, które były po prostu drwiną z polskiego narodu.
Istotą ustroju pozostał system „nomenklatury” przeniesiony żywcem z PRL oparty na tak zwanej „negatywnej selekcji”, czyli doborze kadr według zasady, że „im gorszy tym lepszy” – znakomite żerowisko dla donosicieli, kłamców, oszustów i wszelkiego rodzaju nikczemników gotowych do robienia karier za wszelką cenę.
Wzorem doświadczeń z bolszewickiego imperium taki dobór kadr umożliwiał kierowanie państwem zgodnie z interesem zewnętrznego mocodawcy a wbrew najżywotniejszym interesom polskiego narodu.
Drugą zasadniczą cechą tego typu państwowości jest konspiracja i tworzenie instytucji pozornych. Ze względu na tęsknotę Polaków do niepodległości należało przywrócić zewnętrzne jej atrybuty, a nawet umożliwić egzystowanie odpowiednio kontrolowanej opozycji, z której znaczna część jest po prostu mistyfikacją.
Można w tych warunkach dokonywać zmian w formalnej konfiguracji władz stwarzając pozory rzeczywistej demokracji.
Takiemu sposobowi sprawowania władzy wprowadzonej w miejsce skompromitowanego systemu jednopartyjnego, jakim de facto była PRL znakomicie odpowiada powszechna niechęć do władzy i nieangażowanie się w życie polityczne. W konsekwencji niski poziom udziału w wyborach ułatwia manipulacje, a nawet zwykłe ich fałszowanie.
W tym systemie władzy pozostaje jedna niezmienna od czasów PRL zasada, a mianowicie utrzymanie tylko jednego podziału społeczeństwa: - „swoich” i pozostałą.
„Swoi” mają za zadanie utrzymanie reżimu u władzy i dlatego muszą być efektywnie oddzieleni od reszty, najlepiej służy temu różnica w poziomie dochodów.
Za PRL mówiło się: „komunista 4.300, socjalista 3.400, a reszta hołoty po patyku na łeb i marsz do roboty”.
Dzisiaj dotyczy to wszystkich „nomenklaturowych” stanowisk, których płace muszą znacząco odbiegać od pozostałych wraz ze stosowaniem odpowiedniego doboru z nepotyzmem na czele. Stąd olbrzymi, rozdęty aparat biurokracji, który jest tylko częścią pretoriańskiej gwardii podtrzymującej reżim, należą do niej przede wszystkim wszelkiego rodzaju środki informacji i odpowiednio dobrany sektor przedsiębiorczości prywatnej, powstałej na gruzach państwowego majątku. Przedstawicielami jego są przede wszystkim posiadacze wielkich fortun powstałych nagle nie wiadomo skąd.
Wzorem dla tego rodzaju organizacji jest Rosja putinowska ze swoją oligarchią i strukturą władzy o charakterze mafijnym.

W stosunku do tego stanu rzeczy można się odnieść jak do jawnych dyktatur, tylko w odróżnieniu od obecnej władzy w Polsce, większość historycznych dyktatur była pochodzenia rodzimego i starała się zrobić coś dla swego kraju.
W odróżnieniu od nich rządzący Polską od ćwierćwiecza układ jest wyraźnie skierowany przeciwko polskim interesom:
- przede wszystkim nie tylko, że nie dokonał rozliczenia z komunistyczną przeszłością, ale wręcz przeciwnie zapewnił zarówno ciągłość formalną, jak i dalszy udział w rządach nomenklaturowej warstwy rządzącej w PRL
- nie dokonał rewizji stalinowskich decyzji w stosunku do Polski utrwalając spadek wszelkiego bezprawia i krzywd wyrządzonych polskiemu narodowi
-zawarł z naszymi zaborcami traktaty polityczne zrównujące status katów i ofiary nie wspominając nawet o należnych Polsce choćby najskromniejszych rekompensatach
-doprowadził do degradacji stanu polskiej gospodarki likwidując całe jej dziedziny, windując poziom bezrobocia i zmuszając milionowe masy Polaków do szukania chleba na obczyźnie
-nie poczynił żadnych skutecznych kroków w kierunku nadrobienia zaległości cywilizacyjnych w zestawieniu z krajami zachodniej Europy
-doprowadził do zadłużenia Polski na skalę grożącą totalnym bankructwem państwa.
Najgorsze jest to, że na skutek braku pracy i mieszkań doprowadził do degradacji pozycji polskiej rodziny i wprowadził naród polski w stan grożący stałym wymieraniem.
Na to wszystko wpłynęło przede wszystkim wyeliminowanie wartości moralnych, a szczególnie uczuć patriotycznych, solidarności narodowej i usiłowanie zastąpienia ich iluzją łatwego życia, promocją karierowiczostwa i korzystania z blichtru, jaki oferuje powierzchowna percepcja zachodnich wzorców.
Jest to metoda znacznie skuteczniejsza od prymitywnej propagandy komunistycznej z czasów PRL, której cel był ten sam: - pozbawić ludzi samodzielnego myślenia.

W czyim interesie cały ten proces jest prowadzony?
Sięgając do doświadczeń historycznych przypomina to czasy saskie, w których „nierządem stojąca Polska” miała stać się ofiarą spisku trzech czarnych orłów.
Wprawdzie likwidacja państwa polskiego okazała się nieskuteczna, ale sprowadzenie go do roli królestwa kongresowego stworzyło podstawy do funkcjonowania „świętego przymierza” przez pełne stulecie.
Mając, zatem możliwości nie mniejsze niż na kongresie wiedeńskim, a jeżeli chodzi o Niemcy to wyraźnie znacznie większe, dlaczego nie dokonać powtórki, ale tym razem w postaci protektoratu niemieckiego a nie rosyjskiego.
Na kongresie wiedeńskim starano się nadać wszelkim wzajemnym zobowiązaniom charakter jawny, obecnie nawet nie wiemy, jaki jest podział stref wpływów między Rosją a Niemcami, możemy tylko na podstawie faktów sądzić, że znaleźliśmy się w strefie niemieckiej, a rola Rosji polega na udzielaniu Niemcom w tym pomocy, natomiast Niemcy gwarantują Rosji wpływy na obszarze byłych Sowietów.

Na tle takiej oceny istniejącego stanu krytyka obecnego reżimu w Polsce w aspekcie „normalnej” opozycji nie ma najmniejszego sensu. Obecny stan rządzenia w Polsce nie wymaga naprawy, bo tej nie da się przeprowadzić, co zresztą potwierdziły nieudane próby. Wymagane jest całkowite wyeliminowanie obecnego układu władzy, jako rządzącego nie w interesie Polski, a przede wszystkim niezbędna jest odbudowa niepodległego państwa polskiego.
Na tym tle zaniepokoiła mnie ocena prof. Glińskiego, nie wiem czy ciągle jeszcze kandydata na premiera, poddająca krytyce obecny reżim za jego strukturę, ale nie za cele, jakim on służy.
Trzeba wyjaśnić, że zarzuty przedstawione rządowi warszawskiemu, jako jego błędy czy grzechy, są w istocie jego walorami w świetle tych zadań, jakie przed nim stawiają rzeczywiści decydenci. Tylko, bowiem taka forma sprawowania władzy przeciwko narodowi polskiemu daje gwarancję powodzenia. A to potwierdzają fakty i dlatego należy liczyć się z koniecznością walki, w której kartka wyborcza jest zbyt słabym argumentem, potrzebna jest zdecydowana postawa narodu gotowego do poniesienia ofiar na rzecz odzyskania niepodległości, coś na kształt wielkiego ruchu „Solidarności”, ale tym razem zabezpieczonego przed ponownym wprowadzeniem w pułapkę.
Tym zabezpieczeniem może być tylko rozbudzona świadomość narodowa, która umożliwi stworzenie dostatecznej siły dla obalenia obecnej władzy, czego serdecznie Rodakom życzę w nadchodzącym 2014 roku.

http://naszeblogi.pl/43250-rok-2014-25- ... -i-wystarc

Awatar użytkownika
DarekMirror
Posty: 1347
Rejestracja: 6 listopada 2011, 02:56
Lokalizacja: Polska

Post autor: DarekMirror » 3 stycznia 2014, 09:47

NOWY DUCZE, KIMIR SEN, GEGERELANISSIMUS STALIN, SŁOŃCE PERU - wożą jego styropianowy pomnik po całej Polsce a teraz oddają mu hołd jak przynajmniej Janowi Pawłowi II
Obrazek

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 3 stycznia 2014, 10:23

[center]Obrazek [/center]

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 12 stycznia 2014, 17:45

Zdrada – kolejny przykład kto jest u władzy

Przegłosowanie ustawy pozwalającej na interwencje obcych wojsk i milicji na terenie naszego kraju jest kolejnym dowodem na zdradę własnych obywateli. Grupa zaprzańców wmówiła społeczeństwu, iż będą potrzebować obcych milicjantów uzbrojonych po zęby na ulicach polskich miast w ramach tzw „bratniej pomocy”, oczywiście „dla Naszego dobra” .
Komu bratniej, a komu nie?! Widocznie zaprzaństwo widzi w tym bratnią pomoc, ale ja tak nie uważam. Każdy normalnie myślący Polak zdaje sobie sprawę, że nasz kraj ucierpiał bardzo mocno w czasie II wojny światowej od towarzyszy niosących „bratnią, czerwoną i czarną pomoc”. Pierwszy okupant niemiecki mocno się przysłużył mordując setki tysiące niewinnych, inteligencję, profesorów, naukowców, budując obozy koncentracyjne które teraz usiłuje przypisać Polakom, jako „Polskie obozy koncentracyjne”.

Niemcy wchodzili do Polski z gotowymi listami ludzi do zamordowania! To dzięki „bratniej pomocy” folksdojczów żyjących między Polakami wiedzieli do kogo „zapukać” kolbami i kogo zabić w pierwszej kolejności. Osoby starsze mogą nie wytrzymać psychicznie i fizycznie, widoku niemieckich mundurów na ulicach naszych miast. Tylko czy zaprzańcy parlamentarni przejmują się starszymi osobami? Polscy posłowie skonstruowali prawo w taki sposób, by właśnie ci starsi szybko wymierali w swojej ojczyźnie z braku opieki socjalnej, medycznej, z głodu i chłodu, a niewolnicza pracą do 67 roku życia dobijają tych najzdrowszych. Czy na pewno Polak Polakowi może zgotować taki los?

Podobne odczucia szoku i oburzenia będą towarzyszyć ludziom po wschodniej stronie Polski, kiedy zobaczą czerwonoarmistów w mundurach FSB Putina, albo milicję Łukaszenki! W 1939 roku, ze wschodu wszedł do Polski motłoch który mył twarze w sedesie. Tak, właśnie byli tacy tępi, ale mordować i gwałcić umieli bardzo dobrze. W tym byli wyszkoleni „pierwsza liga”. W metodach zadawania bólu i śmierci nie mieli sobie równych. Prześcigali się w wymyślaniu tortur. Zbrodnie NKWD-istów do dziś sieją przestrach i grozę. Gdyby na podstawie faktów nakręcić film to byłby to najstraszniejszy horror w dziejach światowej kinematografii, a parlamentarzyści polscy serwują ich wnukom „wejściówki” do „Polszy” w pełnym rynsztunku bojowym!

Może niech jeszcze w ramach pomocy bratniej wezmą ze sobą obrazy lenina i trockiego, by mieli kogo wielbić!
Lenina czczą do dziś, a ścierwo tego zbrodniarza pielęgnują jak bożka na placu czerwonym w Moskwie. Tfu!

Czy parlament jest w rękach Polaków? Bardzo często zadaję sobie i innym to pytanie, bo w głowie nie mieści się, że można tworzyć takie straszne prawo dla brata i siostry swojej. W biblii jest napisane – „Po owocach ich poznacie”, więc mówię wam parlamentarni zdrajcy – poznałem was po waszych czynach przeciwko narodowi Polskiemu. Owoce waszej zdrady można mnożyć, ale przypomnę tylko kilka kluczowych, które bezpośrednio wpływają na życie w Polsce, a właściwie na powolne umieranie!

1. Ustawa szczepionkowa – pozwalająca zmuszać do szczepienia Polaków w chwili kaprysu rządzących. Stan wyjątkowy na podstawie ogłoszonej pandemii przez światową organizację zdrowia, da prawo szczepienia wszystkich jak bydło! Światowa organizacja zdrowia już raz ogłaszała ogólnoświatową pandemię, jak większość z Was wie, było to oszustwo zachęcające ludzi do szczepień. Bogate kraje zakupiły ogromne ilości szczepionek przeciwko grypie. Wtedy nie było przymusu i nikt nie chciał ryzykować szkodliwych szczepień, ale teraz nie będzie miał wyjścia! Zamkną i zaszczepią na siłę! Przypomnę jeszcze, że to niemcy po wejściu ich wojsk do Polski w1939 roku zaczynali powolne i skrytobójcze mordowanie szczepionkami! Wtedy też mówiono Polakom że to dla Ich dobra!

2. Ustawa o wieku emerytalnym – zabijająca ludzi zanim osiągną wiek pozwalający odpocząć na starość. Takie prawo w połączeniu z brakiem dobrej opieki medycznej, strasznie niskiej emerytury niepozwalającej na normalne życie, doprowadzi do szybkiego wymierania. Niskie zarobki nie pozwolą na oszczędzanie na stare lata. Bankrut ZUS, zwany Zakładem Utylizacji Szmalu, już zapowiedział że kolejne pokolenia będą dostawały coraz mniej, bo niż demograficzny przyczynia się do upadku tej piramidy finansowej.

3. Ustawa o tzw. restrukturyzacji i prywatyzacji która od ponad dwudziestu lat pozwala grabić Polski majątek za przysłowiową złotówkę. Doprowadzono tym kraj na skraj nędzy, a ludzi wpędzono w ogromną biedę i ubóstwo przez panujące bezrobocie.

4. Ustawa o zagarnięciu prywatnych oszczędności Polaków – czyli grabież OFE. Drugi filar został całkowicie rozkradziony przez zaprzańców parlamentarnych z Wincentym Rostowskim (angielski żyd) na czele, przy całkowitym poparciu Tuska. Wielu z Was myślało sobie, że OFE ocali wasze portfele na starości i pozwoli godnie żyć, a tu klops! Wzięli jak swoje, bo niby kogo mieli pytać o zgodę? Polaków? Polacy siedzą odrętwieni przed telewizorami i na coś czekają. TV i puszka piwa na kanapie jest teraz marzeniem większości ludzi pracujących, i tych bez pracy. Większość woli pić i nie myśleć co będzie dalej. Zahipnotyzowani przez ekran TV i gadające głowy kupionych za srebrniki dziennikarzy, piją i czekają na swoja kolej do grobu, bo innej przyszłości nie widać.

5. Ustawa z 10 stycznia przelewa czarę gorycz i pokazuje kim są judasze w sejmie i kto ich opłaca! Temu panu służą który płaci lepiej i pod tego pana szykują ustawy niszczące nasz kraj. Ustawa o pomocy bratniej, ma zapobiec takim zachowaniom policjantów, jakie miały miejsce ostatnio we Włoszech, kiedy to mundurowi zdejmowali hełmy, odkładali tarcze i pałki by podać ręce protestującym. Okupant boi się gniewu tłumu, który prędzej czy późnej, zacznie domagać się głowy „ryżego” albo wszystkich zdrajców razem i wtedy najemnicy z krajów przygranicznych będą robili z nami porządki! Mogą strzelać, bić, zakuwać, aresztować.

Już w najbliższych dniach będziemy świadkami paradowania z bronią gotową do strzału MOSAD-u na ulicach Krakowa, gdzie ma obradować sejm izraelski!? Do zabezpieczenia Knesetu ma przyjechać 2500 osób uzbrojonych. Czy wyjada z Polski? Czy może wmieszają się w nas, bo paszporty polskie już dawno mają i zaczną sporządzać listy na potrzeby kolejnego holokaustu na Polakach?!
Dawno nie mieliśmy żadnego krwawego powstania, więc agentura może nad tym popracować i kolejna krew polska spłynie polskimi ulicami, by zrobić miejsce przesiedleńcom z Izraela!

Zapamiętajcie ten dzień – 10.01.2014 – dzień kolejnej zdrady!!

W głosowaniu anty-polska ustawę poparło 286 posłów z PO, Twojego Ruchu, PSL i SLD.

http://niezaleznemediapodlasia.pl/zdrad ... -u-wladzy/

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 12 stycznia 2014, 17:49

To jest tragiczna decyzja.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 12 stycznia 2014, 18:07

AnnaE pisze:To jest tragiczna decyzja.
Obrazek

Niemiecka "Bratnia pomoc"

Obrazek

Folksdiojcze w Łodzi

Obrazek

Awatar użytkownika
DarekMirror
Posty: 1347
Rejestracja: 6 listopada 2011, 02:56
Lokalizacja: Polska

Post autor: DarekMirror » 20 stycznia 2014, 21:36

Obrazek

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

PO likwiduje program dożywiania dzieci

Post autor: AnnaE » 10 lutego 2014, 17:26

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zwrócili uwagę na kolejne zaniedbania rządu. Tym razem ich ofiarami padły dzieci z najbiedniejszych rodzin, które korzystały z programu dożywiania

W 2005 roku po raz pierwszy przyjęto ustawę o dożywianiu, głównie dożywianiu dzieci. Obowiązywała ona do końca 2013 roku. W związku z tym, że poprzedni rok, był rokiem rodziny, to rząd udawał że pracuje nad tą ustawą. Zawierała ona kwotę 550 milionów złotych, które były przeznaczone na dożywianie. Minął rok 2013 i badania GUSu pokazują, że dzieci wciąż są w Polsce głodne. Rząd przyjął więc uchwałę, z której wynika, że samorządy, które chciałyby skorzystać z tych pieniędzy muszą stworzyć plan i dopiero wtedy będą te pieniądze. Rząd udawał, że coś robi, tymczasem wymigał się całkowicie od tej sprawy – uważa poseł Józefina Hrynkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości.

Jak powiedziała prof. Hrynkiewicz, wiceminister odpowiedzialna za te sprawy w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej chce zrzucić obowiązek w zakresie dożywiania dzieci na samorządy. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że tych zwyczajnie nie stać na programy wspierające niedożywione dzieci.

„W Polsce mamy 2479 gmin, z czego około 500 gmin nie realizuje programu dożywiania. Czy premier wie, czy dzieci w tych gminach nie chodzą głodne? My chcemy, żeby dzieci nie były głodne i rząd wywiązywał się ze swoich zadań, do których się zobowiązał” – mówiła poseł Beata Mazurek.

„Przez 8 lat funkcjonował dobry program. Komu to przeszkadzało? Okazuje się, że PO i PSL-owi, które postanowiły ten system rozsypać. Wszyscy zostali zaskoczeni, bo byli przygotowani, że będzie nowelizacja ustawy, wydłużająca działalność obecnego programu” – mówiła Elżbieta Rafalska z Prawa i Sprawiedliwości. Jak zauważa, dziś podstawą do wydawania decyzji jest ustawa o udzielaniu pomocy, która rządzi się innymi prawami niż ta dotycząca dożywiania. Problemem jest to, że w podstawie prawnej nie może być uchwały Rady Ministrów, dlatego gminy nie wiedzą jak to rozwiązać.

„Nastąpiła dezorganizacja systemu. Jeśli gminy nie zdążą uchwalić uchwał w tych sprawach, to ograniczone zostaną środki przeznaczone na dożywianie. Zepsuto dobry program, a zaproponowano coś trudniejszego” – uważa Elżbieta Rafalska.

http://www.pis.org.pl/article.php?id=22692

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 26 lutego 2014, 18:51

Milcz Pan, wstydu oszczędź!
(relacja wideo ze spotkania)

Debata prezydenta Tadeusza Truskolaskiego z młodzieżą na temat „Twój Białystok 2020”. Debata odbyłaby się we własnym, niezakłócanym gronie przy publiczności z góry nastawionej na potakiwanie, pochwalanie, poklepywanie niemalże całowanie władzy w cztery litery, gdyby nie kilka osób mocno wybrudzonych z „Matrixa”
Słów szkoda na temat takiego spotkania. Poza gronem wazeliniarskim, było kilka osób chcących przemycić prawdę, ale zostali zlekceważeni. Ich głosy obiły się o ścianę i nie zostały poważnie potraktowane przez gospodarza miasta, a przez kilku klakierów będących na sali dosłownie zagłuszonych ich wypowiedziami.

Co ja mogę

Prezydent miał w zanadrzu na wszystkie zarzuty, czarodziejskie słowa – „prawo mi nie pozwala”, ale zapomniał hipokryta, że prawo lokalne w większości sam ustanawia ze swoją radą miejską w której do niedawna miała większość partia „miłości inaczej” czyli PO.

Właściwie to nie zapomniał, ale celowo zataił, bo łatwo jest się zasłaniać gąszczem przepisów, niż odpowiadać za swoje nieudolne decyzje i niegospodarne działania.

Podejrzewam że grono wazeliniarzy nie zostawi na mnie suchej nitki za te słowa, ale powiem je – Tadeusz Truskolaski stracił u mnie szacunek. Na spotkaniu pokazał swoją stronniczość i pogardę dla lokalnych przedsiębiorców. Cała ta debata z młodymi to czysty PR nic nie wnoszący do poprawy bytu mieszkańców Białegostoku. Spotkanie miało na celu uwiarygodnienie i ugruntowanie przyszłej rozrzutności na nikomu niepotrzebne molochy budowane za drogo i za długo.

Debata z młodymi, którym „wszelki kit można wcisnąć” jest chwytem poniżej pasa. Co ci młodzi ludzie mogą wiedzieć o biznesie, gospodarce, handlu? Skoro Oni dopiero zaczynają swoją wędrówkę przez gąszcz nieprzychylnych przepisów i masę niechęci urzędniczej. Wszelki trud jest dopiero przed nimi, a starych przedsiębiorców zamiast pytać o rozwiązania proste i skuteczne traktuje się jak bandę oszołomów.

Wypowiedzi Pana prezydenta pokazały, iż nie zależy mu na budowaniu silnego, lokalnego biznesu, ale na wprowadzaniu do naszego miasta obcego kapitału, który odprowadza podatki daleko od naszego regionu i nic nie zostawia po sobie, a tylko biedę szarych obywateli.

Czy prezydent jest ślepy? Czy nie widzi co z naszego miasta zrobiły markety stawiane w centrum? Biedronki, Lidle itp. wysysające pieniądze z naszego miasta i niepozwalające rdzennym mieszkańcom na zdrową konkurencję? Zrobiono z ludzi niewolników pracujących za pieniądze nie pozwalające przeżyć od wypłaty do wypłaty.

Właśnie o konkurencji wspominał Pan Truskolaski mówiąc o wpuszczeniu Biedronek na prawie każde skrzyżowanie w mieście. Nazwał to konkurencją! Czy prezydent to mówił poważnie?? Jakich On ma doradców mówiąc takie bzdury. Czy sam zrozumiał co powiedział?

Szkoda tylko że to nie jest wcale śmieszne, bo dotyczy wielu tragedii ludzkich. W każdej okolicy gdzie powstają dyskonty spożywczo-przemysłowe, ludzie tracą obroty i zmuszani są do zamykania działających od lat biznesów. Zwalniają pracowników i przestają opłacać lokalne hurtownie. NIe mówiąc już o podatkach, ZUS-ie.
Czy wie Pan że jedno miejsce pracy w biedronce pozbawia dochodu kilkanaście osób?

Panie prezydencie, o jakiej konkurencji usłyszałem na spotkaniu? Czy to była wypowiedź wariata? Te „molochy handlowe” zamawiają towar tonami dyktując ceny dla dostawców. Czy Pan, wykształcony, z dużego miasta człowiek na tak wysokim stanowisku może mówić takie banialuki swoim wyborcom?

Zapewniam Pana prezydenta, że nie chciałby Pan słyszeć głosów przedsiębiorców którym nawtykał Pan i Pana rada miejska te „kukułki-biedronki” pod nos.

[center][youtube]http://www.youtube.com/watch?v=JJ73-_fJa1E[/center]

JP

http://niezaleznemediapodlasia.pl/milcz ... #more-5967[/youtube]
Ostatnio zmieniony 27 lutego 2014, 23:18 przez Coltrane, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ