ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: admin
10 Październik 2009, 10:51
Ewolucjonizm czy Kreacjonizm
Autor Wiadomość
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 10 Maj 2013, 12:54   Ewolucjonizm czy Kreacjonizm [Cytuj]

Witam Szan. Panią Annę E.
Bardzo dziękuję za zamieszczenie na Nd Forum tej prelekcji ks. Prof. Krąpca. Właściwie to we wszystkich poruszanych przez niego kwestiach podzielam Jego stanowisko. Żałować by tylko należało, że nie konsultował z nim stanowiska byłej K.N. E.P. jej przewodniczący.

Dodał bym tylko że o dziwo żaden z ewolucjonistów nie kwestionuje faktu przynależności każdej rośliny każdego zwierzęcia do określonej poniższej Podstawowej kategorii systematycznej.
Domena
Królestwo zwierząt – Królestwo roślin
Typy zwierząt – Gromady roślin
Gromady zwierząt – Klasy roślin
Rząd zwierzą - Rząd roślin
Rodzina zwierząt – Rodzina roślin
Rodzaj zwierząt – Rodzaj roślin
Gatunek zwierząt – Gatunek roślin
Podgatunek
Odmiana
Forma

Jestem przekonany, że każdy biolog doskonale wie o tym, że każda roślinę każde zwierzę charakteryzuje określona pula cech biologicznych, z których część jest niezależna od warunków środowiska, dzięki czemu jest ona przekazywane niezmiennie dziedzicznie z pokolenia na pokolenie. A pozostałe cechy charakteryzujące każdą roślinę i każde zwierzę to zmienialne na ogół zależne od warunków środowiska biologiczne cechy adaptacyjne. Ten fakt umożliwia w zależności od posiadanego zespołu stałych cech biologicznych, określenie jednoznacznej przynależności każdej rośliny każdego zwierzęcia do określonej Podstawowej kategorii systematycznej, w tym też do jednoznacznej przynależności do określonego Gatunku. Pozostałe cechy biologiczne zwierząt i roślin to zmienialne zwykle charakterystyczne dla określonego Podgatunku, Odmiany lub Formy, cechy adaptacyjne zależne od warunków środowiska.
Stąd też moim zdaniem tylko spekulacyjnie ewolucjoniści upierają się przy stanowisku, że nie da się opracować jednolitej dla całego świata zwierząt i roślin definicji gatunku, gdyż dobrze wiedzą, że taka definicja uniemożliwiała by spekulacyjne prezentowanie przez nich, ewidentnych faktów wewnątrzgatunkowej zmienności, możliwości tworzenia się odmian poliploidalnych oraz faktu międzygatunkowych krzyżówek, jako dowodów pojawienia się nowych gatunków charakteryzujących się posiadaniem nowych stałych niezależnych od warunków środowiska cech biologicznych.
Pozdrawiam Andrzej
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2145
Skąd: Śląsk
Wysłany: 10 Maj 2013, 15:10    [Cytuj]

Bardzo dziękuję za wypowiedź.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 27 Maj 2013, 09:09   Czy Pan Bóg mógł posłużyć się ewolucją.. [Cytuj]

Witam Panią Annę E.
Ponieważ pod adresem www.gilsonsociety.pl/app/........pdf‎ Znalazłem w formacie pdf pełny tekst wykładu ks. Prof. Krąpca, po przeczytaniu tego artykułu chciałbym dodać, że tak jak ks. Profesor Krąpiec nie jestem ewolucjonista i dlatego staram się poniżej wyjaśnić najważniejszą kwestię:
CZY PAN BÓG MÓGŁ POSŁUŻYĆ SIĘ EWOLUCJĄ, JAKO NARZĘDZIEM STWORZENIA ŻYCIA NA ZIEMI

„Nie można w żadnym przypadku zabronić Panu Bogu, aby posługiwał się ewolucją, jako narzędziem służącym do powoływania istot żywych do istnienia i ich ewolucyjnego rozwoju.” O. dr G.B. Błoch Ofm

Chociaż prawdą jest, że nikt nie ma prawa Panu Bogu, jako Stwórcy wszystkiego czegokolwiek zabronić. Ale też nie można, bo nierzetelne i niezgodne z rzeczywistymi faktami, jest przypisywanie Panu Bogu, że posługiwał się nieudowodnionymi ewolucyjnymi hipotezami lub teoriami, jako narzędziem służącym do powoływania istot żywych do istnienia i ich ewolucyjnego rozwoju. A tym samym, nie można posługiwać się autorytetem Pana Boga dla uwiarygodniania fałszywych od podstaw hipotez Abiogenezy lub fałszywych od podstaw teorii naukowych Filogenezy Gatunków i Antropogenezy oraz Ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej w zakresie O Pochodzeniu Gatunków.

I tu wyróżnić należy dwa zagadnienia;
 posługiwanie się ewolucją, jako narzędziem służącym do powoływania istot żywych do istnienia
 posługiwanie się ewolucją, jako narzędziem służącym do ewolucyjnego rozwoju istot żywych.
Dotychczas od kilkudziesięciu lat, zwolennicy ewolucjonizmu abiogenetycy, opracowali kilkaset różnych hipotez dotyczących możliwości samoistnego wyewoluowania życia na ziemi w wyniku przypadkowo przebiegających procesów chemicznych i selekcyjnego działania naturalnych praw. Niestety żadnej z tych hipotez dotychczas nie udowodniono. Poza tym łatwo udowodnić, że domniemana możliwość samoistnego wyewoluowania życia jest sprzeczna z naturalnymi prawami a szczególnie z II Zasadą Termodynamiki.

Ponieważ z obserwacji zjawisk fizykochemicznych za chodzących w przyrodzie wiadomym jest, że bardzo niskie prawdopodobieństwo matematyczne zajścia jakiegoś fizykochemicznego zdarzenia jeszcze nie przesądza jednoznacznie o zupełnym braku prawdopodobieństwa jego zajścia. Bo przecież znane są w przyrodzie nieożywionej liczne przypadki, różnego rodzaju wydarzeń o bardzo niskim prawdopodobieństwie matematyczne zajścia, ale też to są zawsze tylko jednostkowe nigdy nie replikowalne niepowtarzalne wydarzenia. To jednak w przypadku zachodzących w przyrodzie zjawisk fizykochemicznych, o bardzo niskim prawdopodobieństwie matematycznym zajścia, lecz jednocześnie bardzo wysokim prawdopodobieństwie termodynamicznym zajścia takiego zdarzenia, zgodnie z powszechnie obowiązującym naturalnym prawem, II Zasadą Termodynamiki w sformułowaniu Bolitzmana, wszystkie takie zachodzących w przyrodzie procesy fizykochemiczne, wykazujące wysokie prawdopodobieństwo termodynamiczne, będą zawsze zdążały od stanów termodynamicznie mniej prawdopodobnych do stanów termodynamicznie bardziej prawdopodobnych, [w przypadku wszystkich procesów o charakterze stacjonarnym]. A takimi były wszystkie procesy fizykochemiczne prowadzące do domniemanego przez ewolucjonizm samoistnego powstania i rozwoju życia na ziemi.

A ponieważ wszystkie samoistnie biegnąc przypadkowe procesy fizykochemiczne prowadzące wg domniemana ewolucjonizm do możliwości samoistnej syntezy biopolimerów liniowych, jako podstawowego warunku samoistnego powstania i rozwoju życia na ziemi wykazujące niskie prawdopodobieństwo matematyczne i jednocześnie bardzo wysokie prawdopodobieństwo termodynamiczne, stad też zawsze procesy te będą jednoznacznie zmierzały w kierunku stanów termodynamicznie najbardziej prawdopodobnych. Co całkowicie wyklucza możliwość samoistnej wielokierunkowej zmienności sekwencyjnej samoistnie ewoluujących biopolimerów liniowych – kwasów nukleinowych - jako podstawowego warunku ewolucji.

Z tych względów niemożliwe są, ponieważ pozostają w sprzeczności z naturalnymi prawami, domniemane przez ewolucjonizm procesy samoistnego powstania i rozwoju życia na ziemi, zachodzące w wyniku przypadkowych zdarzeń, to znaczy przypadkowej mutacyjnej zmienności [rearanżacji] informacji genetycznej zapisanej w biopolimerach liniowych kwasach nukleinowych i selekcyjnego działania naturalnych praw.

Poza tym nie ma żadnych naukowych podstaw merytorycznych do twierdzenia, że w sekwencjach kodujących kwasów nukleinowych RNA lub DNA są w jakiś nierozpoznany dotychczas sposób zakodowane i zapisane niezbędne dla funkcjonowania każdego organizmu, na organizacyjnym komórkowym poziomie życia, plan i programy:
 Architektoniczne plany struktury budowy cząsteczkowej organizmu jednokomórkowego jak też wszystkich licznych rodzajów komórek organizmów wielokomórkowych.
 Architektoniczne plany struktury budowy anatomiczno komórkowej licznych rodzajów organizmów wielokomórkowych.
 Programy sterujące realizacją budowy cząsteczkowej żywych organizmów jednokomórkowych, jak też programy sterujące realizacją budowy anatomiczno-komórkowej żywych organizmów wielokomórkowych
 Programy sterujące funkcjonowaniem systemów metabolicznych na poziomie komórkowym: [autokatalityczne procesy biochemiczne komórki]. Jak też programy sterujące sterowaniem systemów metabolicznych na poziomie organizmalnym: [układ pokarmowy, układ oddechowy, układ krążenia]
 Programy sterujące funkcjonowaniem systemu informacyjnego na poziomie komórkowym: [DNA i mechanizm ekspresji genów]. Jak tez system sterujące funkcjonowanie systemu informacyjnego na poziomie organizmalnym: [układ nerwowy i układ hormonalny]
 Oraz programy sterujące funkcjonowaniem systemu kompartmentalizacyjnego na poziomie komórkowym:[ błona komórkowa, ściana komórkowa, cytoszkielet]. Ja też programy sterujące funkcjonowaniem systemu kompartmentalizacyjnego na poziomie organizmalnym:[ skóra, układ odpornościowy, układ mięśniowo-kostny]
Stąd też nie da się udowodnić, że wszystkie w/w plany i programy genetyczne mogły samoistnie wyewoluować w wyniku przypadkowej mutacyjnej zmienności i selekcyjnego działania naturalnych praw. I dlatego musiały one pojawić się u każdego gatunku żywych organizmów, z przyczyn nadnaturalnych, w wyniku celowego aktu Boskiego Stworzenia

Należy też zauważyć, że nigdzie niespotykane są samoistnie powstałe w warunkach naturalnych materii nieożywionej czwórkowe systemy kodowania informacji genetycznej przechowywanej w strukturach sekwencyjnych DNA i RNA oraz systemy przekazywania informacji w postaci konformacji przestrzennej wielocząsteczkowych biopolimerów, takich jak liczne rodzaje tRNA spotykane w strukturach komórkowych materii ożywionej. Gdyż są to typowe przykłady relacji niematerialnych, a jednocześnie przykłady specyficznej złożoności, które nie mogły samoistnie wyewoluować z materii nieożywionej w wyniku przypadkowej mutacyjnej zmienności i selekcyjnego działania naturalnych praw.

Nigdzie też niespotykane są w warunkach naturalnych samoistnie przypadkowo zsyntetyzowane biopolimery liniowe kwasy nukleinowe lub polipeptydy, jako pozostałość po domniemanej rzekomo bogatej w nukleotydy i aminokwasy prebiotycznej zupie. Co też jest najlepszym dowodem braku słuszności wszystkich hipotez abiogenezy.

Warunkiem podstawowym każdej reakcji chemicznej jest wzajemne zderzenie się reagujących ze sobą cząsteczek wykazujących przy tym niezbędną do utworzenia wiązania chemicznego energię aktywacji. A ponieważ prawdopodobieństwo zderzenia się ze sobą nawet jednocześnie 3 cząsteczek jest niesłychanie małe, zakłada się, że wszystkie bardziej złożone procesy chemiczne muszą przebiegać wieloetapowo i słuszność takiego model potwierdzają wyniki badań eksperymentalnych. Przy czym procesy wieloskładnikowe wieloetapowe mogą przebiegać w dwojaki sposób:
 Szeregowo kaskadowo bez możliwości zmian zwrotnych [ biosynteza cukrów, jako proces złożony z kolejnych 70 etapów]. I tu łatwo zauważyć, że każdy z kolejnych etapów tak złożonego procesu musi przebiegać nie tylko niezawodnie, oraz z wysoką selektywnością ponieważ błędy wcześniejszych etapów są tu już na ogół nie do naprawienia w dalszych jego etapach. Jak też z odpowiednio wysoką szybkością, ponieważ w żywych komórkach nie ma miejsca na liczne magazyny przejściowych produktów reakcji. Ale niestety warunki te nie mogą być spełnione przy zastosowaniu naturalnych katalizatorów mineralnych, tylko wymagania te mogą być spełnione w przypadku zastosowania do katalizy wszystkich kolejnych etapów takiego procesu, nieznanej w strukturach materii nieożywionej specyficznej homochiralnej katalizy enzymatycznej. A ponieważ samoistne wyewoluowanie homochiralnych katalizatorów jest sprzeczne z II ZT i ponadto każdy taki wieloetapowy proces wykazuje specyficzna złożoność, to na każdym etapie jego ewaluowania nie będzie funkcjonował dobór kumulatywny, jako podstawowy warunek ewoluowania.
 Równolegle – tak jak w przypadku wieloetapowego procesu rearanżacji biopolimerów liniowych, w warunkach jego powtarzalnej replikacji, której zawsze towarzyszy przypadkowa mutacyjna zmienność struktury sekwencyjnej. Który to proces w klasycznej postaci nigdy nie jest spotykany w strukturach materii nieożywionej. I chociaż zaletą tego procesu jest zawsze możliwa korekta pojedynczych błędów wcześniejszych etapów tak przebiegającej modyfikacji lub syntezy nowych genów. Ale ponieważ w warunkach naturalnych jakakolwiek przypadkowa mutacyjna punktowa modyfikacja rearanżowanego genu będzie zgodnie z II ZT prowadzić do najbardziej prawdopodobnych stanów równowagowych z warunkami mikrootoczenia. Stad też niemożliwa będzie wielokierunkowa zmienność struktury sekwencyjnej rearanżowanego genu, jako podstawowy warunek jego ewoluowania.
A zatem ani nieznane są naturalne prawa zgodnie, z którymi mogłoby dochodzić do samoistnego wyewoluowania życia na ziemi, ja też nieznane są obserwowalne nawet w idealnych warunkach laboratoryjnych kompleksowe dowody samoistnego wyewoluowania samodzielnych form życia.

W tej sytuacji z gruntu nieuczciwe oraz nierzetelne jest przypisywanie Panu Bogu, że posłużył się ewolucją, jako narzędziem stworzenia życia na ziemi. I wygląda na to, że zwolennicy teistycznego ewolucjonizmu z rozmysłem przypisują Panu Bogu posługiwanie się ewolucją, jako narzędziem stworzenia życia na ziemi, po to żeby powołując się na autorytet Pana Boga uwiarygodnić słuszność niedających się udowodnić hipotez abiogenezy.

Brak również jakichkolwiek ewidentnych i reprezentatywnych dowodów potwierdzających domniemanie zwolenników ewolucjonizmu, że możliwy samoistny ewolucyjny rozwój życia na ziemi do tak licznych coraz to bardziej złożonych form i że Pan Bóg posłużył się ewolucją do stworzenia coraz to bardziej złożonych form życia na ziemi.
Gdyż gdyby domniemany przez ewolucjonistów stopniowo postępujący w czasie ewolucyjny rozwój coraz to bardziej złożonych form życia był prawdziwy, to z zasady w przeszłości musiałoby istnieć miliony różnych wspólnych przodków, zarówno kilku milionów współcześnie znanych gatunków zwierząt i roślin, kilkudziesięciu milionów gatunków wymarłych oraz nielicznych form uznawanych za przejściowe. Niestety brak nawet jednego dowodu wykopaliskowego potwierdzającego te domniemane przez ewolucjonistów istnienie w przeszłości tak wielu wspólnych przodków. A rzetelne i reprezentatywne dowody naukowe nie mogą opierać się tylko na fikcyjnch domysłach. Poza tym zupełnie niewiarygodna jest kolejność datowania wieku skamieniałości starszych od 50 000 lat, ze względu na zawsze nieokreśloną wielkość błędu systematycznego określania wieku skamieniałości pośrednimi metodami radioizotopowymi.Natomiast ewolucjoniści, konieczność etapowego stwarzania cora to bardziej rozwiniętych form życia na ziemi, mającą na celu zapewnienia stopniowego tworzenia drabiny pokarmowej dla coraz to bardziej rozwiniętych form życia. Co jest jednoznacznie i ewidentnie udokumentowanego 100% brakiem milionów ewolucyjnych Wspólnych Przodków – nierzetelnie i przebiegle, usiłują na postawie nienaukowych, bo całkowicie urojonych i nie spójnych domniemań, przedstawić jako historyczny proces stopniowego [gradualistycznego] samoistnego ewolucyjnego rozwoju coraz to bardziej rozwiniętych form życia na ziemi.

Również domniemane przez ewolucjonistów posługiwanie się Pana Boga ewolucją, jako narzędziem rozwoju życia na ziemi do tak wielu różnorodnych form, jest niemożliwe, ponieważ brak naturalnych praw i programów, które umożliwiałyby samoistne wyewoluowanie naturalnych narzędzi ewolucyjnego rozwoju życia na ziemi. Gdyż znane są tylko obserwowalne przykłady wewnątrzgatunkowej zmienności, międzygatunkowych krzyżówek oraz stymulowanie wyewoluowana odmian poliploidalnych.

Dlatego należy tu sobie wyjaśnić, że takie stwierdzenie, że Pan Bóg mógł posłużyć się ewolucją, jako narzędziem stworzenia i rozwoju życia na ziemi w zakresie wewnątrzgatunkowej zmienności, jest zupełnie pozbawione logicznego sensu, ponieważ to nie, kto inny jak tylko Pan Bóg stworzył dla każdej nowej formy życia to znaczy dla każdego nowego gatunku funkcjonalny pełny, choć jeszcze nierozpoznany pakiet programów i mechanizmów wewnątrzkomórkowej zmienności umożliwiający każdej roślince każdemu zwierzęciu;
 Naturalne wyewoluowanie koniecznych przystosowań adaptacyjnych do zmiennych warunków środowiska lub ich eliminację, jako już nie potrzebnych a genetycznie uciążliwych
 Sterowany doborem naturalnym selekcyjny rozwój lub częściową redukcję w całej populacji cech ilościowych umożliwiający pewne przystosowanie tych cech do aktualnych warunków środowiska, lub selekcyjny hodowlany rozwój czy też redukcję określonych cech ilościowych w dostosowaniu do potrzeb człowieka.
Z czego wynika, że Pan Bóg nie po to stworzył narzędzia mikroewolucyjnej zmienności żeby się nimi samemu posługiwać, ale po to, żeby z tych narzędzi mogły korzystać wszystkie żywe stworzenia, w adaptacyjnym przystosowaniu do zmiennych warunków otoczenia, oraz ludzie w przystosowaniu dzięki selekcji hodowlanej, krzyżowaniu różnych gatunków zwierząt i roślin, oraz nowym odmianom poliploidalnym roślin, stosownie do swoich potrzeb.

Nie ma też żadnych ani naukowych ani obserwowalnych dowodów na to, że Pan Bóg posłużył się ewolucją, jako narzędziem ponadgatunkowej zmienności w celu wyewoluowania nowych gatunków nowych wyższych form życia na ziemi. Ponieważ nie są znane ani takie naturalne prawa, ani obserwowalne ewidentne nie spekulacyjne przykłady ponadgatunkowej zmienności.

Natomiast rozważając przypadek, gdyby Pan Bóg zechciał posłużyć się domniemana ewolucyjną mutacyjną metodą rearanżowania genów, umożliwiającą ich zmienność prowadzącą do wyewoluowania nowych gatunków, to musiał by On Sam tak jak domniemany urojony sobie przez ewolucjonistów dobór kumulatywny, w przypadku każdej mutacji punktowej utrwalać każdą mutację korzystną, oraz eliminować każdą mutację niekorzystną. Ale pomijając już fakt, że taka selekcja musiała by być dokonywana tylko w odniesieniu do przewidywanej końcowej formy rozwojowej, to przecież takie postępowanie pozostawałoby nie tylko w sprzeczności z podstawową zasadą bezkierunkowości procesu ewolucji. Ale też nie było by posługiwaniem rzekomo samoistnie działającą ewolucyjną mutacyjną metodą ponadgatunkowej zmienności. Poza tym zwróćmy uwagę na fakt, że Pan Bóg Stwórca wszechrzeczy w Swojej wszechmocy może sobie z łatwością utworzyć docelowy ponadgatunkowy model odniesienia. Natomiast każdy gatunek dysponować może tylko wirtualnym właściwym dla jego wewnątrzgatunkowej zmienności docelowym modelem odniesienia. Jak też w przypadkach krzyżowania się dwu różnych gatunków jest w stanie z modeli tych dwu gatunków utworzyć model takiej krzyżówki, ale nic ponadto.

Dlatego też w tym przypadku również wygląda na to, że teistyczni ewolucjoniści po to by uwiarygodnić niedopracowaną nawet sensownie darwinowską teorię ewolucji w zakresie ponadgatunkowej zmienności domniemają, że Pan Bóg posłużył się tym mechanizmem ewolucji w celu stworzenia nowych form życia w wyniku takiej ponadgatunkowej zmienności.

W jaki sposób Pan Bóg stwarzał pierwsze formy życia a następnie jak stwarzał coraz bardziej rozwinięte nowe formy nowe gatunki nie wiemy. Na pewno jednak wiemy tylko jedno, że dla zapewnienia ciągłości łańcucha pokarmowego, stwarzanie życia na ziemi tak jak pokazują ma to dowody wykopaliskowe musiało przebiegać od najprostszych do najbardziej złożonych organizmów.

Funkcjonujący i obserwowalny w zakresie wewnątrzgatunkowej zmienności dobór naturalny umożliwia dokonywanie tylko mało skalowych zmian genetycznych. Z operacji przeszczepów organów anatomicznych u ludzi wiemy, że nawet niewielkie wewnątrzgatunkowe zmienność białek powoduje odrzucenie takiego przeszczepu. Wynika to ze znanego faktu, że większość cech u wyżej rozwiniętych organizmów to cechy poligeniczne kodowane przez liczne geny. A jednocześnie większość genów ma charakter plejotropowy, co oznacza, że każdy taki gen bierze udział w kodowaniu kilku różnych cech biologicznych. Stąd też w tych przypadkach, prawie każda mutacyjna zmienność jednego genu, nawet korzystna w przypadku tylko jednej cechy, może powodować bardzo niekorzystne zmiany kilku innych cech. Dlatego w takiej sytuacji, jakakolwiek mutacyjna zmienność tylko jednego określonego genu musi być rozpatrywana systemowo. A niestety tych systemowych warunków działania nie spełnia dobór naturalny sprawnie funkcjonujący ale tylko w zakresie jednoparametrowej wewnątrzgatunkowej zmienności.

Poza tym należy przypomnieć, że nowy gatunek to nie tylko nowa pula genowa, ale też liczne nowe plany budowy oraz liczne różnego rodzaju sterujące funkcjonowaniem każdego organizmu programy genetyczne. I czy Pan Bóg te cele realizował stopniowo czy też w jednorazowym akcie stworzenia też nie wiemy. Ale wiemy na pewno tylko jedno, że u Pana Boga jest wszystko możliwe.

Ponadto twierdzenie że Pan Bóg posłużył się samoistnie biegnącą ewolucją jako narzędziem stworzenia życia na ziemi jest sprzeczne, nie tylko z opisem Biblijnym stworzenia życia na ziemi, omówionym w Załączniku nr III opracowania „Prawdziwe Oblicze Ewolucjonizmu” zamieszczonego pod adresem internetowym http://www.anty-ewolucjonizm.com/ . Ale też jest sprzeczne z potwierdzającym tę wersję, Ewangelicznym twierdzeniem Chrystusa w rozdziale 19 Pisma Świętego Nowego Testamentu; „Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę „: [Mateusza 19:4].

Pozdrawiam Andrzej
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2145
Skąd: Śląsk
Wysłany: 27 Maj 2013, 09:40    [Cytuj]

Dobre.
Dziękuję Panu.

A zwłaszcza to:
Cytat:
Nie ma też żadnych ani naukowych ani obserwowalnych dowodów na to, że Pan Bóg posłużył się ewolucją, jako narzędziem ponadgatunkowej zmienności w celu wyewoluowania nowych gatunków nowych wyższych form życia na ziemi. Ponieważ nie są znane ani takie naturalne prawa, ani obserwowalne ewidentne nie spekulacyjne przykłady ponadgatunkowej zmienności.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 31 Maj 2013, 08:54    [Cytuj]

Pszczoła grzebie Darwina!


“Taki prosty owad jak pszczoła tworząca ul,
mogłaby być wystarczająca,
aby obalić całą moją teorię.”


- Charles Darwin.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 1 Czerwiec 2013, 09:00   Dogmatyczny mit doboru naturalnego [Cytuj]

Witam!

Fałszywy dogmatyczny mit naturalnych przyczyn selekcyjnego działania „doboru naturalnego”

Rozróżnić można dwa poziomy funkcjonowania doboru naturalnego:
 poziom populacyjny
 oraz poziom molekularny każdego osobnika całej populacji roślinnej i zwierzęcej.
Wydawać by się mogło, że funkcjonowanie doboru naturalnego jest niezmiernie proste i oczywiste. Ponieważ na poziomie populacyjnym po prostu przeżywają osobniki najlepiej przystosowane oraz najbardziej płodne. Natomiast na poziomie molekularnym, indywidualnym dla każdego osobnika w przypadku ewoluowania nowych przystosowań adaptacyjnych, dzięki selekcyjnemu działaniu doboru naturalnego, w rearanżowanym genie, utrwalane są mutacje korzystne i eliminowane mutacje niekorzystne.
Niestety wbrew powszechnemu dogmatycznemu przekonaniu, selekcyjny dobór naturalny u zwierząt i roślin, może funkcjonować tylko dzięki funkcjonowaniu całego szeregu niematerialnym cechom biologicznym żywych organizmów. Takich jak:
 Świadomość bytu
 Instynktowna wola przetrwania
 Zdolność do zdobywania środków do życia żywności i napoi. Oraz zdolność urządzania własnego siedliska bytowania.
 Zdolność do przypadkowej mikro zmienności podstawowych cech ilościowych umożliwiają dzięki kumulatywnemu działaniu selekcyjnemu doboru naturalnego, rozwój lub redukcję każdej z tych ilościowych cech.
 Zdolność do ewoluowania dzięki przypadkowej zmienności nowych odmian allelicznych posiadanych podstawowych cech jakościowych.
 Zdolność do generowania nowych mono allelicznych cech adaptacyjnych oraz eliminacji zbędnych, lecz uciążliwych cech adaptacyjnych.
 Funkcjonowanie w królestwie zwierząt instynktownego doboru płciowego
 Funkcjonowanie w królestwie zwierząt instynktownego doboru krewniaczego
 Zdolność płodzenia potomstwa
 Chęć płodzenia i wychowywania potomstwa

Natomiast funkcjonowanie doboru naturalnego na poziomie molekularnym umożliwiającego samoistne wyewoluowanie nowych przystosowań adaptacyjnych na drodze rearanżacji zduplikowanych genów, przez eliminację początkowych sekwencji niekorzystnych lub też mutacji niekorzystnych. Oraz utrwalanie początkowych sekwencji korzystnych lub też utrwalanie mutacji korzystnych. To takie działanie doboru naturalnego na poziomie molekularnym wymaga przede wszystkim takich cech niematerialnych jak:
 możliwości diagnozy, które początkowe sekwencje raranżowanego genu oraz mutacje punktowe są korzystne i powinny być utrwalane
 Możliwości diagnozy, które początkowe sekwencje raranżowanego genu oraz które mutacje punktowe są niekorzystne i powinny być eliminowane
 Dysponowania docelowym wirtualnym modelem rearanżowanego genu umożliwiającym porównawcze określenie, które początkowe sekwencje raranżowanego genu oraz które mutacje punktowe są korzystne i powinny być utrwalane. Jak też, które początkowe sekwencje raranżowanego genu oraz mutacje punktowe, jako niekorzystne i powinny być eliminowane.
 Dysponowanie adekwatnymi mechanizmami komórkowymi umożliwiającymi utrwalanie [ochronę] początkowych sekwencji lub mutacji korzystnych w rearanżowanym genie. Oraz dysponowanie adekwatnymi mechanizmami komórkowymi umożliwiającymi eliminowanie początkowych sekwencji lub mutacji niekorzystnych.

Przy czym jest oczywiste, że wszystkie wyżej wymienione cechy niematerialne musiały powstać z przyczyn nadnaturalnych. Gdyż niemożliwe było, bo nie da się udowodnić możliwości ich samoistnego wyewoluowanie w wyniku przypadkowej zmienności i selekcyjnego działania naturalnych praw. Ponieważ w świecie materii nieożywionej nie funkcjonuje taki selekcyjny dobór naturalny jak w świecie materii ożywionej. Tylko w świecie materii nieożywionej, działanie selekcyjne wynika z funkcjonowania tam naturalnych praw.

Dlatego też dla przykładu, w świecie materii nieożywionej, nie dochodzi nigdy do selekcji naturalnej między dwoma przydrożnymi kamieniami takiej jak w świecie organizmów żywych. Tylko w świecie materii nieożywionej wszystkie wieloetapowe procesy, będą zawsze zgodnie z II Zasadą Termodynamiki zmierzały w kierunku stanów najbardziej licznych a tym samym stanów najbardziej prawdopodobnych, co uniemożliwia ich wielokierunkową zmienność, jako podstawowy warunek samoistnego ewoluowania. I taka prawidłowość jest słuszna, zarówno w układach termodynamicznych zamkniętych jak i w przypadku otwartych układów termodynamicznych.

Stąd też występujący w świecie materii ożywionej dobór naturalny, występujący zarówno na poziomie populacyjnym jak też na poziomie molekularnym, ponieważ dla funkcjonowania wymaga działania całego szeregu niematerialnych cech biologicznych, mógł powstać tylko z przyczyn nadnaturalnych, – co oznacza, że mógł powstać tylko w akcie celowego Boskiego Stworzenia.
Pozdrawiam Andrzej
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 28 Czerwiec 2013, 13:14   Kilka ogólnych refleksji [Cytuj]

Nie dość tego, że słuszność Ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej i Hipotez Abiogenezy nie została nigdy naukowo formalnie udowodniona, to jeszcze ewolucjoniści w przypadku negacji wiarygodności i zgodności z prawdą tych teorii i hipotez naukowych, z arogancją domagają się udowodnienia braku ich słuszności.

Nie potrzebne było by pisanie tak bardzo obszernej książki, pt. „Prawdziwe Oblicze Ewolucjonizmu”, negującej słuszność ewolucyjnych hipotez i teorii naukowych, gdyby ewolucjoniści uczciwie i rzetelnie uznali, jako oczywiste elementarne zasady metodologii nauki, przestrzegane w każdej innej dziedzinie nauki tylko nie przez Biologię Ewolucyjną. To znaczy żeby ewolucjoniści rzetelnie sami uznali, że nie spełnienie przez Hipotezy Abiogenezy oraz Ogólną Teorii Ewolucji Biologicznej - w zakresie O Powstawaniu Gatunków, kilku przedstawionych poniżej, wynikających z zasad metodologii nauki, elementarnych wymogów, jakie muszą spełniać wszystkie bez wyjątku teorie naukowe, niepodważalnie, że nie spełnienie tych wymogów całkowicie neguje słuszność tych ewolucyjnych teorii i hipotez.
Ponieważ zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami prowadzenia prac naukowych, nawet najlepiej opracowana hipoteza naukowa, jeśli nie zostanie w całości we wszystkich elementach składowych udowodniona, nie może stanowić naukowej podstawy uznania słuszności głoszonych przez tę teorię tez.

Z tego wynika, że skoro żadna z kilkuset znanych od wielu lat ewolucyjnych Hipotez Abiogenezy, czyli możliwości samoistnego wyewoluowania życia ze struktur materii nieożywionej, w wyniku przypadkowych zdarzeń i konieczności, czyli selekcyjnego działania naturalnych praw, - nie dowodzi ani w całości teoretycznie, ani też nie jest w stanie udowodnić w całości eksperymentalnie możliwości samoistnego wyewoluowania najprostszych znanych form życia biologicznego na ziemi. To publiczne twierdzenie i przekonywanie, że życie na ziemi mogło wyewoluować samoistnie, jest z punktu widzenia rzetelnego i uczciwego przestrzegania zasad prowadzenia prac badawczych nieuczciwym i nierzetelnym, bo opartym na bezpodstawnych doktrynerskich urojeniach oszukaństwem, które powinno być z mocy prawa ścigane i karane przez najwyższe gremia naukowe.

Ten sam zarzut dotyczy również opracowanej przez Karola Darwina ponad 150 lat temu, Ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej - O Powstawaniu Gatunków, jak i jej późniejszej zmodyfikowanej wersji Syntetycznej Teorii Ewolucji. Gdyż nie dość to, że od początku do dnia dzisiejszego nie tylko, że nie zostały one publicznie w całości we wszystkich szczegółach udowodnione, ja też posiadają uzurpatorsko tytularnie bezprawnie, bo bezpodstawnie nadany status teorii naukowej. To jeszcze teorie te nie spełniają podstawowego wymogu stawianego każdej teorii naukowej, jakim jest obowiązek jednoznacznego zdefiniowanie kluczowych pojęć dotyczących zagadnień analizowanej teorii lub hipotezy, a w szczególnie obowiązek jednoznacznego zdefiniowania elementarnych pojęć stanowiących przedmiot rozważań tych teorii. To znaczy w przypadku Teorii Ewolucji, nie zdefiniowane zostało dotychczas, jednoznacznego dla całego zakresu tej teorii pojęcia gatunku – a szczególnie nowego gatunku, którego powstawanie stanowi przedmiot rozważań tej teorii. W tej sytuacji zarówno Ogólna Teoria Ewolucji Biologicznej - O Powstawaniu Gatunków i jej późniejsza zmodyfikowana wersja Syntetyczna Teoria Ewolucji, powinny być nazywane, co najwyżej nie udowodnionymi hipotezami naukowymi.

Z tych faktów w konkluzji wynikać powinno przeświadczenie, że chociaż prawdą jest, że nikt nie może zabronić Panu Bogu posługiwania się samoistnie przebiegającą ewolucją, jako narzędziem samoistnego stworzenia i dalszego samoistnego rozwoju życia na ziemi, do tak wielu znanych różnorodnych form, to jednak w sytuacji nieudowodnionych do dziś zarówno Hipotez Abiogenezy jak i ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej , zupełnie nonsensowne a tym samym bezpodstawne jest domniemane, że Pan Bóg posłużył się tymi nigdy nieudowodnionymi hipotezami lub teoriami ewolucyjnymi, jako narzędziem powstania i rozwoju życia na ziemi. Tym bardziej, że brak jakichkolwiek dowodów a nawet śladów na to, że Pan Bóg posłużył się samoistnie przebiegającą ewolucją, jako narzędziem samoistnego stworzenia i rozwoju życia.

A niestety należy tu uczciwie wyjaśnić, że prawda, którą nie dostrzegają lub mylnie interpretują ewolucjoniści jest taka, że to nie, kto inny ja tylko Pan Bóg stwarzając wszystkie formy życia na ziemi obdarzył je stworzonymi przez siebie genetycznymi narzędziami wewnątrz-gatunkowej zmienności, możliwością tworzenia poliploidalnych odmian oraz ograniczonego tworzenia międzygatunkowych krzyżówek, umożliwiając wszystkim roślinom i zwierzętom pewne ograniczone samoistne przystosowanie się do zmiennych warunków otoczenia, jak i umożliwiając człowiekowi na drodze selekcji hodowlanej, dostosowanie indywidualnych cech hodowanych zwierząt i roślin do różnych jego potrzeb.

W tej sytuacji wygląda na to, że to ewolucjoniści przebiegle różnymi perfidnymi insynuacjami, usiłują wmówić , nie mając na to żadnych dowodów, że Pan Bóg posłużył się ewolucja, jako narzędziem stworzenia życia na ziemi, po to żeby uwiarygodnić autorytetem Pana Boga błędne od podstaw Hipotezy Abiogenezy oraz Teorię Filogenezy Gatunków. To znaczy zarzucając przy tym fałszywie jakoby przy stwarzaniu życia zostało popełnionych tyle [urojonych sobie przez ewolucjonistów błędów anatomicznych], że wszystkie formy życia na ziemi musiały być stworzone za pomocą ewolucyjnych narzędzi, gdyż Pan Bóg stwarzając życie na ziemi sam takich błędów by nie popełnił. Czyli insynuując tym samym jeszcze bezczelnie, że Pan Bóg żeby uniknąć zarzutu możliwości popełnienia błędów przy stwarzaniu wszelkie formy życia na ziemi to skorzystał z ewolucyjnych narzędzi po to, żeby te błędy nie można było Jemu przypisać.

A przecież z objawionego nam przekazu biblijnego jasno wynika, że Pan Bóg musiał być przekonany o tym , że niemożliwe było samoistnie, bez żadnej Boskiej pomocy, wyewoluowanie wszystkich tak licznych i różnorodnych formy życia na ziemi, doskonale dzięki obdarzeniu mechanizmami mikroewolucyjnej zmienności, zdolnych do samoistnego dostosowywania się do zmiennych warunków bytowania. Bo przede wszystkim Pan Bóg doskonale wiedział w odróżnieniu od ograniczonych dogmatycznych przekonań ewolucjonistów , że utworzenie każdej nawet najbardziej prostej formy życia, wymagało obdarowania każdego ze stwarzanych gatunków zwierząt i roślin szeregiem niematerialnych cech biologicznych, jak chociażby tylko świadomość bytu , wolna wola czy też auto-mobilność, czyli zdolność do ukierunkowanego ruchu, których samoistne wyewoluowanie w wyniku przypadkowych zdarzeń i konieczności, czyli selekcyjnego działania naturalnych praw było fizycznie niemożliwe. Gdyż te niematerialne cechy biologiczne mogły powstać [zostać utworzone] tylko z przyczyn nadnaturalnych. Dlatego Stwórca Sam dzięki Swojej Wszechmocy w sposób celowy i przemyślany, kolejny etapami stwarzał coraz to bardziej rozwinięte formy życia na ziemi. I jak podaje zapis biblijny, po każdym etapie stworzenia
„Pan Bóg widział, że cokolwiek uczynił było bardzo dobre.” [Księga Rodzaju 1.31]

Zresztą gdyby samoistne wyewoluowanie, tak wielu różnorodnych form życia a szczególnie gatunku ludzkiego, było nie tylko możliwe, ale i bardziej doskonałe od ich utworzenia w akcie przemyślanego i celowego Boskiego stworzenia, to Pan Bóg w ogromie Swej dobroci skorzystałby z samoistnej ewolucji, jako narzędzia stworzenia życia na ziemi.

Pozdrawiam Andrzej
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 29 Czerwiec 2013, 13:05    [Cytuj]

Witam!
W uzupełnieniu chciałbym jeszcze dodac, że;

I tu trzeba sobie wyjaśnić , że każda teoria naukowa aby mogła być uznana jako słuszna, musi być w całości udowodniona. Nie ma, bo nie może być teorii tylko częściowo słusznych, każda teoria jest albo słuszna w całości albo nie jest wcale słuszna. Każda teoria może opierać się na słusznych prawach. Ale słuszność tych częściowych praw, na których opiera się dana teoria jest tylko warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym. Jak np. w przypadku Ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej słuszność prawa Hardy'ego-Weinberga niedowodzącym jeszcze słuszności teorii Ewolucji. Dlatego przewrotne jest twierdzenie niektórych gorliwych obrońców ewolucjonizmu , że udowodnienie braku słuszności jednej lub nawet kilu ewolucyjnych teorii naukowych na których opiera się słuszność Ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej, nie może podważyć słuszności tej Ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej.

Pozdrawiam Andrzej
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 30 Czerwiec 2013, 09:18   Ewolucjonizm czy Kreacjonizm [Cytuj]

Witam!

Jeszcze jedno dodatkowe wyjaśnienie.

"Jednocześnie żeby cały czas torpedować słuszną argumentację oczywistych wyjaśnień przeciwników ewolucjonizmu, logicznie uzasadniających, że cały szereg niematerialnych cech żywych organizmów mogło się powstać tylko z przyczyn nadnaturalnych. Niektórzy najbardziej przebiegli ewolucjoniści, perfidnie starają się ośmieszyć zwolenników pojawienia się życia na drodze stworzenia przez Pana Boga, nieuczciwie imputując im, że traktują Pana Boga, jako zapchajdziurę, aby tym samym ukryć swoja nieudolność, swoją indolencje naukową. Gdyż nie potrafią wyjaśnić pojawienia się w organizmach żywych cech niematerialnych, przyczynami naturalistycznymi, to znaczy w wyniku przypadkowych zdarzeń i selekcyjnego działania naturalnych praw, bez odwoływana się do przyczyn nadnaturalnych. A przecież logiczne a tym samym oczywiste jest, i nawet każde dziecko to zrozumie, że wszystko co pojawiło się na ziemi i we Wszechświecie sprzecznie z prawami naturalnymi mogło pojawić się tylko z przyczyn nadnaturalnych."

Pozdrawiam Andrzej
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2145
Skąd: Śląsk
Wysłany: 1 Lipiec 2013, 15:41    [Cytuj]

Istotne dopełnienie treści. To prawda.

Uszanowanie.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 22 Grudzień 2014, 06:52   Re: Ewolucjonizm czy Kreacjonizm [Cytuj]

Dokument Niezwykłe stworzenia które przeczą teorii ewolucji film USA cz 1 ewolucja kreacja PL

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=mBYF0EBaNjk[/youtube]
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,143 sekundy. Zapytań do SQL: 9