ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Katoliku !
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17566
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 12:07   Katoliku ! [Cytuj]

Katoliku, nie możesz mieć innego zdania niż Chrystus!

O tym, że wiara musi znajdować swoje odzwierciedlenie w życiu, że chrześcijanin nie może uważać się za wierzącego, jeśli wyraża poglądy sprzeczne z nauczaniem Kościoła, przypominali księża biskupi w czasie Pasterek sprawowanych w kościołach naszej Ojczyzny. Podkreślali znaczenie rodziny i ostrzegali przed zagrożeniami dzisiejszego świata, gdzie człowiek zaczyna wstydzić się swoich korzeni i odmawiać miejsca Chrystusowi.

- Nie dajmy sobie wyrwać, ukraść "naszej europejskiej kultury, naszej polskiej, chrześcijańskiej, wyrosłej z Ewangelii kultury, naszej tradycji narodowej, która każe wszystkie wydarzenia odnosić do Boga i z miłością, z przebaczeniem, z życzliwością traktować drugiego człowieka - apelował ks. abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, podczas Pasterki sprawowanej w bazylice archikatedralnej w Przemyślu. Ze smutkiem zwracał uwagę na obecne w naszej kulturze przejawy działania szatana, który próbuje ludziom wmówić, "że prawo obiektywne nie istnieje, że człowiek sam może być tym, który decyduje o tym, co dobre i co złe". Metropolita przemyski wymieniał stowarzyszenia scjentologiczne, środowiska wróżbitów i wskazywał, że ilekroć prawdziwa wiara słabnie, tylekroć "podnosi głowę książę ciemności". Odniósł się również do informacji, że "unia wolności, Unia Europejska, wydała kalendarz dla uczniów (...), w którym widnieją święta wszystkich religii". Okazuje się jednak, że brak w nim Bożego Narodzenia i Wielkanocy. - Europa, która się wstydzi swoich korzeni, łatwo się skazuje na zagubienie - uczulał przewodniczący KEP.
Ordynariusz przemyski nawiązał też do listu o. Ludwika Wiśniewskiego. - Jesteśmy świadkami, jak dzisiaj zakonnik występuje z krytyką - nie swego zakonu, tylko Kościoła, biskupów, z krytyką obecności w Kościele polskim Radia Maryja, Telewizji Trwam. Potem się wyeliminuje "Rzeczpospolitą", potem jeszcze inne pisma, żeby została tylko jedna linia patrzenia, żeby tylko jeden miał prawo obywatelstwa - zaznaczył przewodniczący Episkopatu.
Przestrzegł przed patrzeniem na wystąpienia byłych kapłanów jako autorytetów moralnych, mimo że w takim charakterze są często zapraszani do debat "mistrzów telewizyjnych". - To jest człowiek, który podeptał kiedyś złożoną przysięgę, odszedł. To jest człowiek tragiczny i trzeba mu współczuć, trzeba powiedzieć, że się zagubił. Ale czy on może być autorytetem moralnym, czy może być wyznacznikiem sumień? - pytał ks. abp Michalik.
Nawiązując do życia Świętej Rodziny, a później także do świadectwa Jana Pawła II, zwracał uwagę na rolę trudności i cierpienia w życiu każdego człowieka. - To jest wielkie przesłanie, żebym ja - patrząc niejednokrotnie na mój wybór do dawania świadectwa, do trudności - umiał dziękować Bogu za cierpienie, za trudność, za próbę. Bo jeśli jest krzyż w moim życiu, to jest Chrystus, Chrystus, który właśnie przez krzyż zbawia, Chrystus, który wszystko oddaje, a więc i ja powinienem dać to, co mogę - wyjaśniał.
Metropolita przemyski przywołał również postać Madeleine Delbrůl, założycielki niewielkiej wspólnoty niosącej pomoc najbiedniejszym, która wskazywała, że "chrześcijanin powinien jeszcze być człowiekiem stanu kościelnego, ma żyć, oddychać z Kościołem". Z Kościołem, w którym się urodził do życia nadprzyrodzonego, do wiary.
Kaznodzieja, mówiąc m.in. o kwestiach związanych z in vitro, przekonywał, że chrześcijanin nie może uważać się za wierzącego i jednocześnie wyrażać poglądy sprzeczne z nauczaniem Kościoła. - Nie, chrześcijaninie, nie możesz mieć innego zdania jak Chrystus - mówił ks. abp Michalik.
Przypominając próby usunięcia krzyża z włoskiej szkoły, ks. abp Michalik zauważył, że wśród państw, które zaprotestowały wobec takich zachowań, nie znalazła się Polska. - Za Kościół musi odpowiadać (...) każdy chrześcijanin, (...) nie tylko papież i biskup, kapłan czy zakonnica - zaznaczył ksiądz arcybiskup, dodając, że Chrystus jest dziś dla wielu niewygodny, bo stawia wymagania.
Do sprawy krzyża i wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który nakazywał jego usunięcie ze szkoły, nawiązał także ks. bp Józef Guzdek, ordynariusz polowy Wojska Polskiego, który w warszawskiej katedrze polowej podkreślał, że dziś wielu ludzi dzieli przestrzeń na tę, która należy wyłącznie do człowieka, i na tę, która należy wyłącznie do Boga. Jak wyjaśniał, część społeczeństwa, a zwłaszcza "wpływowe środowiska Europy", twierdzi, że dla Boga nie ma miejsca na świecie. Tymczasem - jak podkreślał ordynariusz WP - "czas Boga i czas człowieka przenikają się nawzajem". - Chrześcijaninem jestem zawsze i wszędzie. Nie można być uczniem Chrystusa na pół etatu, tylko w sferze prywatnego życia. Nie można dzielić czasu na ten wyłącznie dla siebie i wyłącznie dla Boga - zaznaczył ks. bp Guzdek, dodając, że nie można zostawić swoich przekonań religijnych przed wejściem do szkoły, uczelni czy zakładu pracy. - Wiara nie jest sprawą prywatną - podsumował.
Także ks. kard. Zenon Grocholewski podczas Mszy św. odprawionej w noc Bożego Narodzenia w parafii św. Wawrzyńca w Pniewach koło Poznania mówił, że dziś - jak przed ponad dwoma wiekami - są ludzie, którzy chcą zabić Chrystusa. - Czyż nie słyszymy ich głosów w radiu, w telewizji, w wystąpieniach politycznych czy społecznych? - pytał prefekt watykańskiej Kongregacji Edukacji Katolickiej. Jego zdaniem, tacy ludzie niekiedy "chcą zabić Chrystusa, bo On jest niewygodny w realizowaniu ich własnych dążeń".
- Inni lekceważą Chrystusa i organizują sobie własne życie bez Niego, tak jakby Go nie było - podkreślił ksiądz kardynał. Zauważył też, że obecnie są i tacy, którzy "chcą nosić imię chrześcijan, lecz Chrystus nic nie znaczy w ich życiu". Zdaniem kardynała, ludzie ci instrumentalizują swoje stwierdzenia o przynależności do Kościoła w celu osiągnięcia korzyści, które z Chrystusem nie mają nic wspólnego i wyrządzają chrześcijaństwu dużo zła.
Do aktualnej sytuacji społecznej i politycznej odniósł się również ks. abp Edward Ozorowski w bazylice archikatedralnej w Białymstoku. Zauważył, że coraz więcej osób żyje tak, jakby Boga nie było. - Wydaje się im, że wzrastają w wolności, a jednocześnie rozkoszując się własną wolnością, zniewalają innych. Świat, z którego wyrzuca się Boga, staje się nieludzki, a prawa, które miały pomagać ludziom, stają się gilotyną. Niektórzy rządzący jak ognia boją się krytyki, nie chcą słyszeć prawdy. Chcą, by im jedynie poklaskiwano i gloryfikowano ich zarządzenia - mówił metropolita białostocki.
Ksiądz arcybiskup przestrzegał, że tak wytyczony kierunek prowadzi donikąd. Przypomniał, że jako Narodowi wiele nam od Boga zostało dane, ale też i zadane. Wysiłek zaś przyjęcia i pomnażania tych darów jest wielką godnością i zobowiązaniem. Pasterz apelował: - Troszczmy się o Polskę, Ojczyznę naszą.
W duchu takiej właśnie troski przemawiał również w katedrze oliwskiej ks. abp Sławoj Leszek Głódź. Wskazywał, że "ludzie publicznej służby" powinni być "sługami wspólnoty", "ludźmi sumienia i odpowiedzialnej służby". - Polskie życie publiczne potrzebuje przemiany, duchowego autentyzmu. Słaba i jałowa to polityka, w której lokują się karierowicze, bez wizji, bez wyobraźni, bez umiejętności, bez ukształtowanych zasad - przekonywał ks. abp Głódź.
Metropolita gdański wspominał też o potrzebie pamięci o wydarzeniach historii naszego kraju, które tworzą polską tożsamość. - Nie wolno ulec zgubnej atrofii pamięci i wybaczać bez sprawiedliwości i zadośćuczynienia za zbrodnie i krzywdy. Pamiętaliśmy tego roku w szczególny sposób 40. rocznicę tragedii grudnia 1970 roku. Czuwamy: modlitwą, pamięcią, pragnieniem prawdy, przy ofiarach Smoleńska - mówił.
Także ks. kard. Stanisław Dziwisz w katedrze na Wawelu apelował: - Niech nas łączy wspólne dobro, jakim jest Ojczyzna. Metropolita krakowski pytał, czy rzeczywiście pragniemy pokoju na polskiej ziemi, czy drugi człowiek jest zawsze dla nas bratem, czy troski o dobro człowieka i Narodu nie przesłania nam czasem zbytnie zabieganie o interesy jednego ugrupowania, jednej partii, ze szkodą dla dobra wspólnego.
Problem sieroctwa - coraz częstszej ciemności, która dotyka współczesnego człowieka - poruszył w warszawskim kościele pw. św. Wacława ks. abp Henryk Hoser, ordynariusz warszawsko-praski. - Kiedy rodzice nie mają czasu dla własnych dzieci, wychowują we własnym domu sieroty społeczne - wyjaśniał. Dodał, że sieroctwa doświadczają także ludzie dorośli, a wyraża się ono zarówno w braku ojcostwa, jak i macierzyństwa. - Wówczas czujemy się sami bezbronni i narażeni na przeciwności losu - mówił ksiądz arcybiskup, wyjaśniając, że tylko Chrystus może uciszyć wszelkie nasze lęki i obawy, które nie pozwalają nam normalnie żyć. - Ciemność naszego życia to także nasza bezsilność, doświadczenie naszych granic, kiedy już ze zmęczenia upadamy, a celu nie widać - wskazywał, pocieszając jednocześnie, że "Chrystus jest Bogiem Mocnym, który jest w stanie nas wesprzeć".
Ksiądz biskup Stanisław Napierała ubolewał w katedrze św. Mikołaja w Kaliszu, że wiele rozmaitych działań uderza w rodzinę opartą na małżeństwie, tj. nierozerwalnym związku mężczyzny i kobiety. Podkreślił, że Boże Narodzenie zawsze prowadzi ku rodzinie. - Nieprzypadkowo Bóg stał się człowiekiem, przychodząc w rodzinie. Posłużył się tym sposobem, ażeby wskazać na rodzinę. Boże Narodzenie mówi, że rodzina jest dobrem. Rodzina to środowisko naturalne, gdzie człowiek przychodzi na świat, znajduje warunki prawidłowe do tego, aby mógł się rozwijać, dojrzewać, stawać człowiekiem - zaznaczył ksiądz biskup.
Pasterz Kościoła kaliskiego ze smutkiem nawiązywał do ataków na rodzinę. - Boże Narodzenie mówi, że rodzina to dobro najwyższe. Uważajcie na rodzinę. Daje się hasłowe tłumaczenia, że rodzina już przeżyła się i trzeba szukać jakiegoś innego modelu. To wszystko, co ma być "postępem", godzi w człowieka - powiedział biskup kaliski.
Także ks. bp Henryk Tomasik w katedrze Opieki Najświętszej Maryi Panny w Radomiu mówił, że odpowiadamy Chrystusowi: "Nie ma miejsca dla Ciebie", wówczas gdy odrzucamy zasady moralne dotyczące rodziny, małżeństwa i życia społecznego. - Patrzymy z niepokojem na postawę młodych osób wobec katechezy, niedzielnej Mszy Świętej. Z niepokojem patrzymy na dużą ilość związków niesakramentalnych oraz osoby, które uważają się za chrześcijan, a przecież to oni wyśpiewują: nie ma miejsca dla Ciebie, Chryste, bo odrzucamy sakrament małżeństwa - mówił ordynariusz diecezji radomskiej.
Ksiądz biskup Tomasik przypomniał, że w 1978 r. jedno z niemieckich pism pisało o polskiej religijności. - Na tle polskich gór widniał tytuł: "Tam, gdzie Bóg ma jeszcze ojczyznę". Tak nazwano wówczas Polskę, kiedy świat został zaskoczony wyborem Ojca Świętego Jana Pawła II. Piękne określenie, ale niepokojące. Dzisiaj zastanawiamy się, czy jest miejsce dla Chrystusa w kraju, który nazwano ojczyzną Boga - zaznaczył ksiądz biskup.

Małgorzata Pabis

http://www.naszdziennik.p...=wi&id=wi01.txt
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 13:23   Re: Katoliku ! [Cytuj]

Coltrane napisał/a:

Przestrzegł przed patrzeniem na wystąpienia byłych kapłanów jako autorytetów moralnych, mimo że w takim charakterze są często zapraszani do debat "mistrzów telewizyjnych". [b]- To jest człowiek, który podeptał kiedyś złożoną przysięgę,
odszedł. To jest człowiek tragiczny i trzeba mu współczuć, trzeba powiedzieć, że się zagubił. Ale czy on może być autorytetem moralnym, czy może być wyznacznikiem sumień? - pytał ks. abp Michalik.

Abp Michalik słusznie dopatrzył się, że ten kapłan czy zakonnik złamał przysięgę.Popatrzmy teraz z innej strony na wiarołomstwo, które stało się i udziałem abp. Michalika i pozostałych biskupów i prawie całego stanu kapłańskiego.

Oto fragment ślubowania, które składali wszyscy księża biskupi osoby zakonne i świeccy teologowie w/g Kanonu KK obowiązującego do 1983 roku.

http://www.ultramontes.pl/wyznanie_wiary.htm

,,(...)Ochotnie i ze czcią przyjmuję to, co Apostołowie i Kościół do wierzenia podają, [b]oraz wszystkie tegoż Kościoła zwyczaje i ustawy[/b]."

Wiemy, że 2 sob wat zmienił wierzenia i ustawy a nawet formuły wszystkich Sakramentów Świętych. Zniósł w KK zawsze obowiązującą Mszę Świętą Wszechczasów, a w miejsce niej wprowadził jej sprotestantyzowana i zjudaizowana Jej karykaturę zwaną NOM. Zlikwidował Ołtarze na rzecz koszmarnych stołów. Zlikwidował balaski i klęczniki aby wierni nie przyjmowali Pana Jezusa za czcią na klęcząco i do ust.

dalsze fragmenty

,,Przyjmuję również Pismo święte w tym rozumieniu, jakiego się trzymał i trzyma Kościół święty, matka nasza, do którego należy sąd wydawać o prawdziwym znaczeniu i wykładzie Pisma świętego, i zawsze tylko według jednozgodnego rozumienia Ojców rozumieć je i wykładać będę.

Wyznaję również, że prawdziwie siedem jest istotnych Sakramentów Nowego Zakonu przez Jezusa Chrystusa Pana naszego ustanowionych, że są one potrzebne do zbawienia ludzkiego, choć nie każdy z nich człowiekowi każdemu. Tymi zaś Sakramentami są: Chrzest, Bierzmowanie, Eucharystia, Pokuta, Ostatnie Namaszczenie, Kapłaństwo i Małżeństwo. Wyznaję, że one udzielają łaski, i że z nich Chrztu, Bierzmowania i Kapłaństwa bez świętokradztwa ponownie przyjmować się nie godzi. Przyznaję też i uznaję zwyczajem uświęcone i zatwierdzone obrzędy Kościoła Katolickiego, używane przy uroczystym sprawowaniu wszystkich wyżej wymienionych Sakramentów.

Wszystko w ogóle i w szczególności, co o grzechu pierworodnym i o usprawiedliwieniu na świętym Soborze Trydenckim określono i wyjaśniono, bez zastrzeżeń przyjmuję.

Wyznaję także, iż we Mszy świętej ofiaruje się Bogu prawdziwą, istotną, błagalną Ofiarę za żywych i umarłych, i że w Najświętszym Sakramencie Eucharystii jest prawdziwie, rzeczywiście i istotnie Ciało i Krew razem z Duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa; i że się tam przemienia cała istota chleba w Ciało i cała istota wina w Krew, którą to przemianę Kościół Katolicki nazywa przeistoczeniem. Wyznaję też, iż nawet pod jedną tylko postacią przyjmujemy prawdziwie całego Chrystusa i rzeczywisty Sakrament.(...)Ja N. obiecuję, przyrzekam i zaręczam, że tę prawdziwą wiarę katolicką, poza którą nikt zbawionym być nie może, a którą ja teraz dobrowolnie wyznaję i prawdziwie w sercu swoim żywię, całkowicie i nieskażenie aż do ostatniego tchu życia, przy pomocy Bożej, stale chować i wyznawać będę; nadto wedle sił swoich starać się będę, aby moi podwładni i ci, o których piecza do mnie z obowiązku ma należeć, tę wiarę zachowywali, głosili i jej nauczali.

Tak niech mi pomoże Bóg i ta święta jego Ewangelia."

Sami okazali się wiarołomcami
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Krzysztof


Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 1140
Skąd: Babia Górka
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 14:59    [Cytuj]

Endek napisał/a:

Zlikwidował balaski i klęczniki aby wierni nie przyjmowali Pana Jezusa za czcią na klęcząco i do ust.

Podczas rozpoczynającej się Pasterki ostatnia zwrotka kolendy brzmi;
I my czekamy na Ciebie Pana,
a skoro przyjdziesz na głos kapłana.
Padniemy na twarz przed Tobą,
wiedząc żeś jest pod osłoną Chleba i wina

Dzisiaj padanie na twarz krzyżem to przeszłość, a z klękania zostało niewiele, no może z wyjątkiem szczątków doczesnych zmarłego tragicznie prezydenta....
_________________
My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa "postkomunizm", którego używałem. (Jarosław Kaczyński)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
KASIA
Huragan Katrina


Dołączyła: 16 Kwi 2007
Posty: 6532
Skąd: Alaska
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 17:22    [Cytuj]

Dramat ewangeliczny trwa – wywiad z ks. Stanisławem Małkowskim
Data publikacji: 12-24-2010 @ 11:13 pm

Z księdzem Stanisławem Małkowskim rozmawiają Tomasz Sommer i Rafał Pazio.

Rozmawiamy z Księdzem także w kontekście Bożego Narodzenia. Czy Ksiądz rozpatruje obecną sytuację polityczną w Polsce w odniesieniu do wydarzeń związanych z historią Zbawienia?

Ksiądz Jerzy Popiełuszko mawiał, że dramat ewangeliczny trwa, tylko zmieniają się twarze i nazwiska. W roli Heroda widziałbym prezydenta Bronisława Komorowskiego. Wiązałbym to ze współczesną rzezią niewiniątek. Dziś taką rzezią jest in vitro czy zamach smoleński.

Trudno określać niewiniątkami tych, którzy zginęli w Smoleńsku.

W tym wypadku były to niewiniątka.

Bardzo mocne słowa związane ze Smoleńskiem. W kilku wypowiedziach Ksiądz mówi o zamachu, o drugim Katyniu. Skąd u Księdza taka pewność i przekonanie?

Jestem przekonany, że był to zamach przygotowywany przez kilka miesięcy, zaplanowany i precyzyjnie przeprowadzony przy współudziale trzech czynników: wewnętrznego i zewnętrznych – wschodniego i zachodniego. Zamach, z którego korzyści wyprowadzono w sposób błyskawiczny, w taki, który wskazuje, że działanie Platformy Obywatelskiej było zaplanowane, przygotowane i przewidywane.

A jaki argument Księdza ostatecznie przekonuje?

Bardzo wiele faktów świadczy o matactwie obu czynników – rosyjskiego i polskiego – oraz o braku zainteresowania ważnych czynników zachodnich. Jeżeli zastosujemy taką prostą łacińską zasadę, że „ten uczynił, komu przyniosło korzyść”, w oczywisty sposób zniszczenie tych ludzi przynosi korzyść sojuszowi rosyjsko-niemieckiemu oraz międzynarodowej masonerii, która dąży do zniszczenia Polski katolickiej. Ci, którzy zginęli, w jakiejś mierze byli rzecznikami Polski suwerennej. Ich pragnienie, aby zaznaczyć swoją obecność w Katyniu i upomnieć się o pamięć i prawdę, nadaje szczególną rangę ich ofierze.

Według Księdza, znajdujemy się w dramatycznej sytuacji. Przed 1989 rokiem mieliśmy przyjaciół na Zachodzie, przeciw ZSRS. Dziś zostaliśmy sami.

Motywacje tych przyjaciół były różne. Wydaje mi się, że ci wszyscy przywódcy zachodni, łącznie z czołówką europejskiej masonerii, traktowali Polskę albo życzliwie i przyjaźnie, albo instrumentalnie po to, żeby dokonać transformacji systemu komunistycznego. Chodziło o rozkład Związku Sowieckiego. W tej chwili Polska nie jest im do niczego potrzebna. Wręcz przeciwnie – jest przeszkodą na drodze do budowania systemu globalistycznego, superpaństwa światowego i systemu socjalistycznej Unii Europejskiej.

Ksiądz przewodniczył modlitwom pod krzyżem stojącym przy Pałacu Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Pojawiło się takie zdanie, że gdyby żył ks. Jerzy Popiełuszko, też by tam stał z ludźmi.

Chyba ksiądz Tadeusz Zaleski coś takiego napisał.

Czy to oznacza, że dobry patriota to martwy patriota?

W dalszym ciągu zbiera się tam grupa kilkudziesięciu osób. Modlitwy prowadzi ks. Jacek Bałemba, salezjanin, który przyjeżdża z Łomianek. Zwykle też koncelebruję Mszę świętą w katedrze, odprawianą 10. dnia każdego miesiąca.

A dlaczego Ksiądz w ogóle włączył się w ten ruch, który oceniany jest dwuznacznie?

Dla mnie ta sprawa jest jednoznaczna. Sprawa obrony krzyża w miejscu publicznym, w tym właśnie miejscu, postawionego po to, żeby uczcić pamięć tych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. A przecież krzyż to znak wiary w zwycięstwo dobra nad złem mocą ofiary Chrystusa. Krzyż to znak obrony Polski. Ksiądz Jerzy Popiełuszko trzymał krzyż w ręku na zakończenie każdej Mszy świętej za Ojczyznę. Widział w krzyżu znak ocalenia Polski. Robił tak również ks. Ignacy Skorupka. Z krzyżem w ręku szedł przeciwko bolszewikom i zginął. Tu znów mamy znak obrony obecności i królowania Chrystusa w życiu społecznym. Krzyż w miejscach publicznych jest znakiem obecności Chrystusa w życiu społecznym. Mnie bardzo zależy na tym, żeby przez intronizację Jezusa na króla Polski potwierdzić obecność Chrystusa w życiu społecznym w naszej Ojczyźnie. Dlatego tak ważny jest krzyż w miejscu publicznym, upamiętniający zamach na przedstawicieli polskiej elity patriotycznej. Siły polityczne, które mogłyby bronić Polski, są niewystarczające, żeby obalić władzę Platformy, która dąży do systemu totalitarnego w naszej Ojczyźnie. Opozycja polityczna jest zbyt słaba, żeby można było w niej pokładać całą nadzieje. Dlatego trzeba się odwołać do władzy najwyższej, a jest nią Chrystus Król.

Kto ma dokonać intronizacji?

Zgodnie z informacją przekazaną Rozalii, Celakównie intronizacji ma dokonać władza kościelna i państwowa. Jedna i druga tego nie chce. Poza tym w przypadku Platformy byłby to znak obłudy.

Więc kto? PiS? Przecież to Lech Kaczyński podpisał traktat lizboński, a Jarosław Kaczyński głosował „za”. To był akt przeciw suwerenności.

Lech Kaczyński podpisał, ale sądząc po następujących wydarzeniach, w ocenie przeciwników Polski jego ustępstwa były niewystarczające.

Gdyby nie podpisał traktatu, można by powiedzieć, że bronił Polski.

Václav Klaus też podpisał, chociaż w trochę lepszym stylu.

Czyli cała ta klasa polityczna podobnie postępuje.

Tak, ale trzeba rozróżnić ludzi o postawie agenturalnej, antypaństwowej, antynarodowej i ludzi, którzy pewnej słabości w ważnych kwestiach ulegli, ale troski o dobro Polski, narodu i państwa odmówić im nie można. Gotowi są w pewnej mierze Polski bronić. Zdaję sobie sprawę, że wielu polityków opozycyjnych formacji budzi kontrowersje. Często ufamy ludziom, którym ufać nie należało. Często otaczamy się ludźmi, wobec których nie mamy rozeznania. Każdemu może się zdarzyć, że się poparzy. Dziś nie ma innej alternatywy jak PiS i PO. Dlatego zerkam na PiS. Są pewni ludzie, z którymi wiążę nadzieję co do ich postawy.

A jak Ksiądz podchodzi do postawy hierarchów Kościoła wobec takich wypowiedzi? Podnoszona była kwestia, że Ksiądz nie powinien formułować wypowiedzi politycznych.

Postawy polskich biskupów są zróżnicowane. Są biskupi, którzy chcą bronić krzyża, także tego krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Są biskupi, którzy z przyczyn politycznych, gdyż są politycznie związani z władzami, nie chcą zaogniać stosunków z państwem takim, jakie jest, rządzonym przez Platformę. Przy czym Platforma może dać Kościołowi pewne doraźne korzyści w zamian za spokój w sprawach zasadniczych.

Jakie korzyści?

Nawet towarzyskie. Są biskupi, którzy lubią kontakty przyjacielskie i towarzyskie z przedstawicielami władzy. A przy tym przedstawiciele władzy w sensie materialnym czy politycznym mogą Kościołowi okazać swoją przychylność. Ale do czasu. Kiedy zniszczą opozycję, władza weźmie się za Kościół.

Ksiądz ma od początku lat 80 XX. wieku problemy z hierarchią…

Nawet bardziej dotkliwe teraz niż wtedy. Miałem większe możliwości głoszenia kazań, homilii, rekolekcji w latach 80. niż teraz.

Z czego to wynika?

Z tego, że byli wtedy księża, którzy nie akceptowali systemu komunistycznego, którzy wspierali takiego pionka jak ja, zapraszali mnie, umożliwiali głoszenie kazań czy rekolekcji. Mówili „ksiądz ryzykuje, ja ryzykuję, ale tak trzeba”. Tu chodziło o Polskę i prawdę. Tych księży nie było wielu, ale byli – i to znaczący. Miałem w nich oparcie, tak jak ksiądz Jerzy Popiełuszko miał oparcie w prałacie Teofilu Boguckim. Po 1989 roku było jednak coraz gorzej. Ze strony Kościoła pojawiła się zgoda na demokrację. Pojawił się także szantaż, że Kościół nie powinien się mieszać do polityki. Wielu duchownych ten szantaż potraktowało poważnie. Pozostawiono ludziom dowolność wyboru takich czy innych władz, a gdy ludzie źle wybrali, wzruszano ramionami. Kościół uznał, że z wybranymi przez Polaków politykami trzeba się jakoś układać. Uznano, że na walce Kościół straci. Kiedyś komunę traktowano jako pewną całość, którą trzeba pokonać. Gdy przyszła tzw. demokracja, wtedy wielu duchownych uznało, że nowy ustrój ma swoje reguły, którym trzeba się podporządkować.

Ale Księdza poglądy również powinny pasować do tego modelu demokracji.

Tu mamy pewną niekonsekwencję. Moje poglądy są uważane za antydemokratyczne. Niektórzy przedstawiciele Kościoła ulegają demokratycznemu dogmatowi, który jest dyktaturą relatywizmu. A Kościół potępia dyktaturę relatywizmu. Nie dostrzega się, że ludzie wybierają w demokratycznym głosowaniu rzeczników kłamstwa. Motywy decyzji demokratycznych bywają żenujące.

Ostatnio biskup Sławomir Żarski powiedział, że III RP została zbudowana na antywartościach, i musiał pożegnać się z funkcją ordynariusza polowego.

Można było powiedzieć o III Rzeczpospolitej jeszcze mocniej.

Ale jak się okazuje, nawet taka zdawkowa wypowiedź zaszkodziła biskupowi.

Właśnie.

A jak Ksiądz zareagował na obecność Wojciecha Jaruzelskiego u prezydenta Bronisława Komorowskiego?

Jeden wart drugiego. Komorowski to nowy Jaruzelski.

Ale Komorowski był opozycjonistą.

Może kiedyś był. Dobry człowiek może się zepsuć, a zły człowiek może się nawrócić. Trzeba się przyjrzeć tej przeszłości. Wielu ją miało. Zdarza się, że ktoś miał chlubną przeszłość, a dziś zachowuje się w sposób niechlubny. Bywa też odwrotnie. Bronisław Komorowski popiera in vitro, popiera aborcję w pewnych przypadkach, popiera WSI, które należy określić, jako organizację przestępczą. Chcę podkreślić także jego udział w zamachu smoleńskim.

W jaki sposób?

Szczucie, głoszenie pogardy i nienawiści wobec ludzi, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Były takie powiedzenia, które mogły zostać uznane za zapowiedź tego działania. Przygotowanie przemówienia, które miało być wygłoszone po katastrofie, przed katastrofą.

Teraz trudno to sprawdzić.

Ale chciałem jeszcze zwrócić uwagę na tę skwapliwość. Natychmiastowe skorzystanie z okazji do zajmowania stanowisk tych, którzy zginęli, rozpoczynając od samego siebie. To musiało być przygotowane, to nie było spontaniczne.

Gdyby szybko nie przejmował stanowisk, pojawiłyby się inne głosy krytyczne.

Nie jest to człowiek bystry i błyskotliwy. A w tym przypadku okazał się bardzo prędki.

Jakoś został prezydentem.

Ma umiejętność zagarniania władzy, którą wykorzystuje wiadomo w jaki sposób. Pierwszą decyzją było usunięcie krzyża.

Z drugiej strony jest człowiekiem o poglądach tradycyjnych. Z całą rodziną pojawia się na niedzielnych Mszach świętych.

To nie ma dla mnie żadnego znaczenia. W czasach, kiedy Pan Jezus chodził po ziemi, najpobożniejszymi ludźmi byli faryzeusze i uczeni w piśmie. I co z tej ich pobożności wyniknęło? Zabili pana Jezusa.

Pojawiła się informacja, że Księdza dotyczy zakaz głoszenia kazań jeszcze z okresu stanu wojennego.

Nigdy takiego zakazu nie było. Zakaz dotyczył księży rektorów i proboszczów, żeby po zamachu na ks. Jerzego Popiełuszkę nie umożliwiali mi głoszenia słowa w kościołach i kaplicach. Ja takiego dokumentu nie otrzymałem.

Dziś przedstawiciele hierarchów tłumaczą, że Ksiądz wypowiada się tak, jakby stan wojenny trwał.

Uważam, że stan wojenny trwa, tylko w innej formie. Jednocześnie uważam, że nie przekonam hierarchów.

Czy nie jest tak, że Ksiądz, jak to się mówi współcześnie, stanowi wizerunkowy problem Kościoła w Polsce?

Wytworzyła się taka atmosfera, że nikt mnie nie chciał i groziło mi bezrobocie. Pojawiło się przekonanie, że mam zakaz, co nie ma poparcia w dokumentach ani w konkretnych decyzjach.

Czy Ksiądz nie czuje się osamotniony w swojej walce?

Mamy wyraźną polityczną poprawność w Kościele. A dla polityki Platformy Obywatelskiej tacy księża jak ja są przeszkodą. Moje nadzieje zwracają się ku Panu Jezusowi. Obecni politycy opozycji, na przykład politycy PiS, mogą być tylko narzędziem, żeby zrealizować intronizację Chrystusa na króla Polski. Chyba że dojdzie do całkowitej zmiany w polskiej polityce. Ale takie przewidywanie nie do mnie należy i przekracza moje możliwości.

Czy jakieś święta Bożego Narodzenia szczególnie Ksiądz zapamiętał?

Dla mnie wszystkie są podobne. Uczestniczę w liturgii, sakramencie spowiedzi, raduję się z nawróceń. Są tacy, którzy chcą z pasterzami i królami złożyć hołd Chrystusowi, ale są też tacy, którzy naśladują Heroda.

Powiedział Ksiądz, że w Polsce, w przestrzeni duchowej, toczy się bój z szatanem. Czy dojdzie do jakiegoś przełomu?

Mam taką nadzieję. Znaki czasu odbieram jako światło nadziei. Czas przyspiesza i znaków jest coraz więcej. Jeśli zostaną właściwie zrozumiane, jeśli ludzkie sumienia się obudzą, to sprawy Polski nabiorą właściwego sensu i pójdą w dobrą stronę.

Dziękujemy za rozmowę.



Article printed from Bibula – pismo niezalezne: http://www.bibula.com

URL to article: http://www.bibula.com/?p=29665
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17566
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 17:33    [Cytuj]

Cytat:

Jestem przekonany, że był to zamach przygotowywany przez kilka miesięcy, zaplanowany i precyzyjnie przeprowadzony przy współudziale trzech czynników: wewnętrznego i zewnętrznych – wschodniego i zachodniego. Zamach, z którego korzyści wyprowadzono w sposób błyskawiczny, w taki, który wskazuje, że działanie Platformy Obywatelskiej było zaplanowane, przygotowane i przewidywane.


Bardzo wiele można dowiedzieć się z tego wywiadu. Ks. Stanisław Małkowski sporo wie, i przekazuje nam tę wiedzę. W końcu to on miał zginąć razem z ks. Jerzym Popiełuszką.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 17:49    [Cytuj]

Ksiądz Małkowski pisze
Cytat:
Ci, którzy zginęli, w jakiejś mierze byli rzecznikami Polski suwerennej. Ich pragnienie, aby zaznaczyć swoją obecność w Katyniu i upomnieć się o pamięć i prawdę, nadaje szczególną rangę ich ofierze.


Mija niestety się z prawdą.Kto tam był rzecznikiem Polski suwerennej? Kaczyński co podpisał traktat? Szmajdziński liberał i zwolennik aborcji na życzenie? To samo Jaruga Nowacka i wiele innych osób z tego kręgu?Kto wreszcie odniósł korzyść? Moskwa? Żadnego, ponieważ Kaczyński miał pewna przegrana w najbliższych wyborach. Moskwa odniosła taką korzyść, że wzrosły w Polsce antyrosyjskie fobie. Jeśli zamach to tylko korzyść odniosła CIA. Tylko głupiec może sądzić że przy dzisiejszym naszpikowaniu wzajemnym agenturą, USA o zamachu by nie wiedziało. Jeśli wiedziało to dlaczego nie zapobiegło?Zatem żadnego zamachu nie było.W kręgach republikańskich są osoby podsycające w Polsce teorię zamachu.Śmiać mi się chce z naiwności tych Polaków którzy im wierzą i to tym co sami urządzali krwawe jatki w wielu miejscach na świecie.Ksiądz Małkowski jest przecież osobą na tyle inteligentna, że o tych mordach republikanów na ludzkości wiedzieć powinien jak i o olbrzymim poparciu partii PiS dla takiej polityki USA. Czy człowiek wierzący może być tak obłudny?
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17566
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 18:16    [Cytuj]

Endek napisał/a:
Śmiać mi się chce z naiwności tych Polaków którzy im wierzą i to tym co sami urządzali krwawe jatki w wielu miejscach na świecie.


Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.
Dobra, ja jestem głupiec, bo jestem przekonany o tym, że to był zamach.
A to co napisałeś wyżej, to tylko Twoja teoria, i pewnie wszystkich narodowców, wrogo nastawionych do PiS. Może te uprzedzenia nie pozwalają Ci obiektywnie spojrzeć na tę katastrofę. Skąd u Ciebie przekonanie, że to Ty masz rzację. A może jej jednak nie masz ?
Może prawda jest jednak inna ....

I skąd do jasnej ciasnej to przekonanie że to ks. Małkowski mija się z prawdą, a nie Ty ??
Czy Ty uważasz że wiesz wszystko najlepiej ? I że jesteś nieomylny ?
Ostatnio zmieniony przez Coltrane 27 Grudzień 2010, 18:30, w całości zmieniany 2 razy  
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Krzysztof


Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 1140
Skąd: Babia Górka
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 18:21    [Cytuj]

Cytat:
Jeżeli zastosujemy taką prostą łacińską zasadę, że „ten uczynił, komu przyniosło korzyść”, w oczywisty sposób zniszczenie tych ludzi przynosi korzyść sojuszowi rosyjsko-niemieckiemu oraz międzynarodowej masonerii, która dąży do zniszczenia Polski katolickiej. Ci, którzy zginęli, w jakiejś mierze byli rzecznikami Polski suwerennej. Ich pragnienie, aby zaznaczyć swoją obecność w Katyniu i upomnieć się o pamięć i prawdę, nadaje szczególną rangę ich ofierze.


Z całym szacunkiem dla ks. Małkowskiego muszę tu przyznać,że pogubił się w faktach. Nikt inny jak prezydent Kaczynski reaktywował w Polsce zdelegalizowaną przed wojną przez I. Mościckiego lożę B'nai B'rith, więc mówienie o obronie Polski przez tych poległych kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. Polegli, to ludzie zwiazani z okragłym stołem, przy którym dokonano rozbioru Polski. Wszyscy nieco wcześniej ze soba współpracowali, jak również z tymi(PO) ktorzy nie byli uczestnikami tego feralnego lotu. Po to była tzn "wojna na górze", aby stworzyć pozory pluralizmu politycznego, lansowanego przez legendę Solidarności-speca od globalizacji -bolka.







_________________
My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa "postkomunizm", którego używałem. (Jarosław Kaczyński)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 18:27    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
Endek napisał/a:
Śmiać mi się chce z naiwności tych Polaków którzy im wierzą i to tym co sami urządzali krwawe jatki w wielu miejscach na świecie.


Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.
Dobra, ja jestem głupiec, bo jestem przekonany o tym, że to był zamach.
A to co napisałeś wyżej, to tylko Twoja teoria, i pewnie wszystkich narodowców, wrogo nastawionych do PiS. Może te uprzedzenia nie pozwalają Ci obiektywnie spojrzeć na tę katastrofę. Skąd u Ciebie przekonanie, że to Ty masz rzację. A może jej jednak nie masz ?
Może prawda jest jednak inna ....
Ja jestem wrogo nastawiony dla każdego wroga, Takim wrogiem wewnętrznym jest PiS. Jesli PiS wrogiem nie jest to trzeba rozgrzeszyć PO i SLD i PSL oraz UW.Ja zaś twierdzę że wrogami są i to wespół po tym co razem Polsce uczynili.
Za Intronizacja z PiSu było jedynie kilka osób i to stanowisko ich większości zdecydowało, że 4 lata temu ta inicjatywa przepadła w szufladzie Marka Jurka ówczesnego marszałka Sejmu RP. Prez Kaczyński też się takim aktem nie interesował. Kiedy przestaniesz Coltrane wreszcie mydlić w sprawie PiSu oczy?Tylko endecja i nikt inny taki akt w Polsce przyjmie.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 19:13    [Cytuj]

Krzysztof napisał/a:

Z całym szacunkiem dla ks. Małkowskiego muszę tu przyznać,że pogubił się w faktach. Nikt inny jak prezydent Kaczynski reaktywował w Polsce zdelegalizowaną przed wojną przez I. Mościckiego lożę B'nai B'rith, więc mówienie o obronie Polski przez tych poległych kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. Polegli, to ludzie zwiazani z okragłym stołem, przy którym dokonano rozbioru Polski. Wszyscy nieco wcześniej ze soba współpracowali, jak również z tymi(PO) ktorzy nie byli uczestnikami tego feralnego lotu. Po to była tzn "wojna na górze", aby stworzyć pozory pluralizmu politycznego, lansowanego przez legendę Solidarności-speca od globalizacji -bolka.



Przecież jasnym jest i bezdyskusyjnym faktem, że PiS i reszta bandy warczy na siebie o konfitury. Smoleńsk jest Bożym Palcem i niczym innym.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17566
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 19:41    [Cytuj]

Endek napisał/a:

Przecież jasnym jest i bezdyskusyjnym faktem, że PiS i reszta bandy warczy na siebie o konfitury. Smoleńsk jest Bożym Palcem i niczym innym.


Dla mnie to nie jest takie jasne, że Smoleńsk jest Bożym Palcem. To Ty to wymyśliłeś.
Dla mnie bardziej prawdopodobne (i wszystko na to wskazuje) że to był zamach, dokonany z premedytacją.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 20:10    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
Endek napisał/a:

Przecież jasnym jest i bezdyskusyjnym faktem, że PiS i reszta bandy warczy na siebie o konfitury. Smoleńsk jest Bożym Palcem i niczym innym.


Dla mnie to nie jest takie jasne, że Smoleńsk jest Bożym Palcem. To Ty to wymyśliłeś.
Dla mnie bardziej prawdopodobne (i wszystko na to wskazuje) że to był zamach, dokonany z premedytacją.
niestety nie przekonujesz takim stwierdzeniem. Jeszcze raz podkreślam, że gdyby to był planowany zamach przez Rosję, to USA by o tym wiedziały. Pomyłka w naprowadzaniu samolotu nie jest wystarczającym powodem by twierdzić ze to zamach z powodu mgły, która nie była dziełem człowieka.Nawet gdyby przyjąć bajkę o generatorach mgły, to satelity już dawno dostarczyły by ich zdjęć.Ja Palca Bożego w tej sprawie nie wymyśliłem tylko ksiądz Natanek, a ja w to wierzę.Wielu ludzi w Polsce modli się o Intronizację. Czy sądzisz że wrogowie tego aktu mogą spać spokojnie? Jeśli się nie opamiętają, to spotka ich to samo. Zresztą patrz na znaki z Niebios jak choćby coraz cięższe warunki pogodowe dla Polski i Europy.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17566
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 21:32    [Cytuj]

Endek napisał/a:
niestety nie przekonujesz takim stwierdzeniem. Jeszcze raz podkreślam, że gdyby to był planowany zamach przez Rosję, to USA by o tym wiedziały. Pomyłka w naprowadzaniu samolotu nie jest wystarczającym powodem by twierdzić ze to zamach z powodu mgły, która nie była dziełem człowieka.Nawet gdyby przyjąć bajkę o generatorach mgły, to satelity już dawno dostarczyły by ich zdjęć.


Endek, czy naprawdę taki naiwny jesteś ? Kto Ci dostarczy dowodów ot chociażby na to że mgłę wytworzyli sowieci z generatorów ? Nawet jak są takie zdjęcia, to przez te 8 MIESIĘCY mielibyśmy bogaty materiał dowodowy. Nie mamy takiego materiału, to sowieci kręcą i mataczą, a "nasz rząd" nic nie robi w tej sprawie, aby wyjaśnić przyczyny katastrofy, bo im po prostu na tym nie zależy (przyjmuję wariant że rządzący sami maczali w tym palce). Na temat niejasności wokół katastrofy smoleńskiej już tyle napisano, że tylko ignorant powie : udowodnij mi że to był zamach. Ja nie zamierzam Cię przekonywać.

Wystarczy, że poniższe fakty świadczą o tym, że sprawa nie jest czysta :
Rezygnacja z prowadzenia wspólnego śledztwa, oddanie Rosjanom czarnych skrzynek z pokładu Tu-154M, tolerowanie niszczenia dowodów czy brak rzetelniej informacji na temat faktycznie przekazywanych przez Rosjan dokumentów dotyczących np. badań sekcyjnych ofiar katastrofy smoleńskiej - to tylko niektóre sprawy, jakie po 10 kwietnia rodzą wątpliwości w kwestii, czy polska prokuratura w pełni wykorzystała ponad 8 miesięcy od katastrofy smoleńskiej. Dziwić mogą też przedłużające się badania rejestratorów pokładowych oraz surowe konsekwencje wyciągnięte wobec poszkodowanych, po wycieku akt śledztwa, bez wyraźnego określenia źródła tego przecieku. - Minęło 8 miesięcy i wobec nikogo nie postawiono żadnego zarzutu w sytuacji, w której materiał dowodowy, pozwalający uczynić to w sposób oczywisty, istnieje.
Dodajmy do tego zmienione zeznania kontrolerów. Nie wiemy też co Sowieci dali nam w trumnach, czy są to autentyczne ciała tych, co zginęli, czy poprzemieszane ciała, czyli różne fragmenty różnych ciał w jednej trumnie.

Pytań jest naprawdę wiele. A przecież minęło 8 MIESIĘCY, powtarzam OSIEM MIESIĘCY. I wciąż nic nie wiemy. To jest kpina, skandal, naigrywanie się z nas Polaków, czy z rodzin tych co zginęli.

No ale co tam dla Ciebie. Zginął Prezydent, a Ty mówisz że to Palec Boży.
Jasne, P.Bóg podprowadził zamachowców, aby załatwili za jednym zamachem 96 Polaków.

Dobra, szkoda gadać. I na darmo się produkować.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 27 Grudzień 2010, 22:29    [Cytuj]

Cytat:
Pytań jest naprawdę wiele. A przecież minęło 8 MIESIĘCY, powtarzam OSIEM MIESIĘCY. I wciąż nic nie wiemy. To jest kpina, skandal, naigrywanie się z nas Polaków, czy z rodzin tych co zginęli.

Mało to ludzi ginie w Polsce? Rocznie około kilku tysięcy w wypadkach samochodowych.Ja to rozpatruję w kategorii statystycznej i żadnej innej.Przykro mi, ale nie potrafię za nimi ronić łez.Nic dobrego Polsce nie uczynili. Niech płaczą za nimi żydzi i Żydzi. Nie wyobrażam sobie, abyś za Jaruzelskim się wielce rozczulał, gdy na niego przyjdzie ostatnia godzina.Ja też nie, bo nie czuję żadnych więzi jako Polak, ani z jednym ani z drugim.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17566
Skąd: Polska
Wysłany: 3 Luty 2011, 19:59   Re: Katoliku ! [Cytuj]

Endek napisał/a:
I mocne zdjęcie w tym temacie nie dla grzecznych panienek

[url=http://i43.tinypic.com/n1v09h.jpg]Obrazek[/url


No ładnie. Chyba nie tak powinno się opowiadać o Bożej Miłości, o tym jak bardzo P.Bóg nas kocha. Że właśnie po to założył Kościół, aby nam pomóc. I że właśnie po to oddał za nas życie, aby przywrócić nas do życia.

Ateiści, agnostycy i różnej maści wyznawcy różnych dziwnych nurtów, jak to przeczytają, to co sobie pomyślą ? :-/

Świadectwem więcej wskóramy. A najlepiej własnym świadectwem. Przykład świętych najwięcej cudów może zdziałać. Święci samym sobą pokazywali Miłość Boga, Ot chociażby taki o.Pio, dobroduszny zakonnik.

Może by założyć wątek "Żywoty świętych" ? Co o tym myślicie ?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,087 sekundy. Zapytań do SQL: 8