ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kto dokonał zamachu w Smoleńsku ?
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17463
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Styczeń 2011, 12:25   Kto dokonał zamachu w Smoleńsku ? [Cytuj]

Ewolucjonista
14.01.2011 17:47
Prawdziwe stenogramy z ostatnich 90 sekund lotu TU-154!!!

Nasz reporter dotarł do prawdziwych zapisów z czarnych skrzynek feralnego lotu samolotu prezydenta Kaczyńskiego w dniu 10 kwietnia 2010r. Jego treść jest przerażająca. Zaczyna się od zdania wypowiedzianego o godz. 8.39,35 czasu polskiego, półtorej minuty przed katastrofą!


"KONTROLER RUCHU LOTNICZEGO (KRL): Osiem na kursie i ścieżce.
KAPITAN ARKADIUSZ PROTASIUK (KAPITAN): Podwozie, klapy wypuszczone.Polski 101.
KRL: Pas wolny. Lądowanie dodatkowo 120.3 metry.
KAPITAN: Dziękuję.
KRL: Podchodzicie do dalszej na kursie i ścieżce.Odległość 6.
[DALSZA LADIOLATARNIA]
NAWIGATOR: Dalsza. 400 m.
[TAWS: TERRAIN AHEAD]
KRL: 4 na kursie i ścieżce.
KAPITAN: Na kursie i ścieżce.
NAWIGATOR: 300.
NAWIGATOR: 250 metrów.
[BLIŻSZA RADIOLATARNIA]
KRL: 3 na kursie i ścieżce. Reflektory włączcie.
[TAWS: TERRAIN AHEAD]
NAWIGATOR: 200
KAPITAN: Włączone.
NAWIGATOR: 150
KRL: 2 na kursie i ścieżce.
[TAWS: TERRAIN AHEAD]
II PILOT: 100m!
NAWIGATOR: 100
[TAWS: PULL UP! PULL UP!]
[TAWS: TERRAIN AHEAD]
NAWIGATOR: 100
II PILOT: W normie!
NAWIGATOR: 90!
[TAWS: PULL UP! PULL UP!]
II PILOT: Podchodzimy do lądowania.
[TAWS: PULL UP! PULL UP!]
NAWIGATOR: 60!
NAWIGATOR: 50!
KRL: Horyzont 101!
NAWIGATOR: 40!
KAPITAN: Coś mi się nie podoba. Gdzie jest lotnisko!?
NAWIGATOR: 30!
KAPITAN: Kurcze, oszukano nas! Wyłączam autopilota!
NAWIGATOR: 20!
II PILOT: Kurcze pieczone!
[TAWS: PULL UP! PULL UP!]
KAPITAN: Pełna moc silników!
[zderzenie z drzewem!]
NIEOKREŚLOONY ROZMÓWCA: Słodki Jezu!
ZAŁOGA: Jezu, Jezuuuu!

[koniec zapisu]
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
artistan

Dołączył: 27 Paź 2010
Posty: 64
Skąd: Polska
  Wysłany: 15 Styczeń 2011, 13:30    [Cytuj]

Tym tekstem obraziłeś nawet tych którzy uważają że mogło być coś na rzeczy. Chyba że nie zrozumiałem i ty teraz ironicznie nabijasz się z osób którzy uważają że mogli stać za tym Rosjanie, jeśli tak to przepraszam, ja również tutaj kiedyś na forum dałem linka do ruskiej maszyny produkującej mgłe :)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17463
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Styczeń 2011, 14:03    [Cytuj]

Autor tekstu zastanawia się jakie motywy mógłby mieć Kreml, aby "usunąć" 96 Polaków

http://niepoprawni.pl/blo...dence-theorists

Kreml nie miałby motywu? Rzecz o "coincidence theorists"

I

Poniższy wpis (bardzo długi, ale taki niestety być musi) dedykuję wszystkim twierdzącym, że "Kreml nie miałby motywu", aby usuwać 96 pasażerów samolotu lecącego do Smoleńska. Czyli niemal wszystkim polskim dziennikarzom łącznie nawet z red. Ziemkiewiczem czy Lisickim.

Możecie mi mówić, że byłaby to operacja zbyt ryzykowna i zbyt trudna do przeprowadzenia. To pogląd błędny, ale każdy ma prawo mieć błędne poglądy.

Możecie mi mówić, że Kreml bałby się ewentualnej reakcji państw NATO. To pogląd - jak pokazały ostatnie miesiące - wręcz absurdalny, ale każdy ma prawo mieć absurdalne poglądy.

Możecie mi mówić, że Lech Kaczyński i tak nie miał szans na reelekcję. Oznaczałoby to, że kompletnie zapomnieliście, jak oceniano jego szanse na prezydenturę jeszcze 15 września 2005, ale dzisiaj przeważająca większość ludzi nie sięga pamięcią tydzień wstecz, co dopiero cztery i pół roku. Każdy ma prawo mieć kurzą pamięć. A nawet wierzyć w sondaże.

Prosiłbym tylko, abyście po wszystkim, co zobaczyliśmy przez ostatnie trzy miesiące, nie mówili mi, że Kreml nie miałby motywu. Bo w ten sposób, jak powiedział Al Pacino w drugiej części "Ojca Chrzestnego", obrażacie moją inteligencję.

II

Ze wszystkich wiadomości prasowych, jakie czytałem w kwietniu i później, najbardziej oszałamiały mnie teksty pisane przez słynnego red. Kublika. Tego, co jako jedyny pisze o gazie w GazWybie, gdzie - jak pamiętamy - "nikt się na gazie nie zna". Kaczyści z Czerskiej zostawili go na autopilocie i zapomnieli powiedzieć, że mamy teraz pojednanie i że straszyć Kremlem - jak powiedziałby p. Stary Wiarus - nie lzia, nie wozmożno i nie nada?

Niektóre z tych informacji jakimś dziwnym trafem przedzierały się nawet do polskiej publiczności. Tak więc słyszeli Państwo może w kwietniu, że jest

•jakiś tam gaz łupkowy, który według zaklepanego już kandydata na żyrandol wydobywa się odkrywkowo, co byłoby szalenie niszczycielskie dla polskiej przyrody,
•jakaś umowa gazowa wiążąca nas w pytonim uścisku z naszymi tak nowymi, a tak starymi przyjaciółmi do 2037 roku, którą w dodatku po Smoleńsku jeszcze renegocjowano, żeby zapewnić Kremlowi wszystkie możliwe korzyści,
•jakieś stypendia znienacka ufundowane przez Gazprom dla polskich studentów,
•jakaś umowa z Ukrainą i jakaś Flota Czarnomorska,
•jakaś oferta wspólnej budowy elektrowni atomowej w Kaliningradzie tudzież Królewcu, co oczywiście gwarantowałoby nam w przyszłości pełną kontrolę w razie jakiegokolwiek kryzysu politycznego - który i tak, rzecz jasna, nastąpić nie może,
•jakiś tam Kirgistan, w którym tak korzystnie zmieniła się sytuacja dla Rosji akurat niemalże w przededniu Smoleńska
•jakiś tam Gazociąg Północny, który uroczyście inaugurowano jak raz na dzień przed katastrofą smoleńską, a w półtora tygodnia po tejże katastrofie niemieccy ekolodzy znienacka wycofali pozew sądowy, co otwarło drogę do błyskawicznego ruszenia z kopyta z właściwą inwestycją
•że jest jakaś elektrownia w Możejkach, do której kiedyś tam się spalił rurociąg, której losy akurat w kwietniu się ważyły i że przedziwnym trafem to właśnie Litwę Lech Kaczyński odwiedził tuż przed śmiercią.

I może słyszeli Państwo też, że

Ze sceny politycznej odeszli najgłośniejsi zwolennicy zapewnienia Polsce dostaw gazu i ropy z różnych źródeł
Badania opinii społecznej przeprowadzone pod koniec zeszłego roku pokazują, że większość Polaków opowiada się za dywersyfikacją źródeł dostaw surowców, nawet jeśli wymaga to dodatkowych kosztów - mówił dwa tygodnie przed katastrofą w Smoleńsku szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, otwierając w Belwederze konferencję o nowej umowie gazowej, którą zamierzają podpisać rządy Polski i Rosji. Stasiak nie krył krytycznej oceny tej umowy, obawiając się, że zwiększy ona zależności Polski od Gazpromu i może utrudnić budowę gazoportu, który ma zapewnić Polsce dostawy gazu z nowych źródeł. Z tych samych powodów nową umowę gazową Polski z Rosją krytykowali także szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło oraz posłanki PiS Grażyna Gęsicka i Aleksandra Natalli-Świat. Wszyscy oni wraz z Władysławem Stasiakiem zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem.


Część ich zastrzeżeń podzielało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jak kilka godzin po konferencji w Belwederze ujawniło Ministerstwo Gospodarki.

(...)
Bezpieczeństwo energetyczne było niewątpliwie jednym z filarów politycznej działalności prezydenta Kaczyńskiego. To prezydencka Rada Bezpieczeństwa Narodowego po konflikcie gazowym Rosji z Ukrainą w 2006 r. opowiedziała się za budową gazoportu, aby zapewnić dostawy gazu do Polski z nowych źródeł. Z inicjatywy prezydenta Kaczyńskiego w 2007 r. w Krakowie zorganizowano szczyt prezydentów Polski, Ukrainy, Litwy, Gruzji i Azerbejdżanu w sprawie stworzenia "korytarza energetycznego" do dostaw ropy i gazu z bogatych złóż nad Morzem Kaspijskim do Europy. Kolejne szczyty odbyły się w Wilnie, Kijowie i Baku, a inicjatywa stworzenia "korytarza energetycznego" zyskała poparcie innych państw Europy, Komisji Europejskiej i USA.

(...)
Bezpieczeństwo energetyczne było też jednym z głównych tematów rozmów prezydenta Kaczyńskiego w czasie ostatniej zagranicznej wizyty złożonej dwa przed wypadkiem na Litwie. W Wilnie prezydent Kaczyński rozmawiał z prezydent Litwy Dalią Grybauskaite o budowie gazowego łącznika oraz mostu elektroenergetycznego między Polską i Litwą. Omawiano też przyszłość rafinerii w Możejkach, którą Orlen kupił w 2006 r. z poparciem prezydenta Kaczyńskiego. Obecne władze Orlenu nie wykluczają sprzedaży akcji Możejek inwestorom z Rosji.

W tych międzynarodowych inicjatywach prezydenta wielką rolę odgrywał jego minister Mariusz Handzlik, kolejna ofiara katastrofy pod Smoleńskiem.

Bezpieczeństwem energetycznym zajmował się szef Sztabu Generalnego gen. Franciszek Gągor, który także zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Przed rokiem na międzynarodowej konferencji "NATO - wyzwania i zadania" gen. Gągor wskazywał, że NATO potrzebuje "prawa energetycznego", aby radzić sobie z nowymi zagrożeniami spowodowanymi przez wykorzystywanie energii jako broni w konfliktach międzynarodowych.

III

Ale nawet jeśli kontakt ze światem w kwietniu ograniczało się tylko do lektury wyborcza.biz i redaktora Kublika, można było wypatrzeć więcej takich informacji, które do szerszej publiczności się chyba nie przedostały.
2 kwietnia

W czasie wizyty Putina w Caracas zainaugurowano działalność spółki
naftowej, w której 60 proc. akcji ma wenezuelski państwowy koncern
paliwowy PDVSA, a resztą podzieliły się rosyjskie kompanie naftowe
Rosnieft, Łukoil, Gazprom, TNK-BP i Surgutnieftiegaz. Spółka ma
zainwestować 20 mld dol. w eksploatację pól naftowych Junin 6 w delcie Orinoko, gdzie według Wenezueli kryją się największe na świecie zasoby "czarnego złota". Jeszcze w tym roku z tych pól popłynie 2,5 mln ton ropy, a docelowo 22,5 mln ton. To tyle, ile zużywają rocznie rafinerie w Płocku i Gdańsku.
Putin namawiał też Chaveza, by PDVSA sprzedało rosyjskiemu koncernowi Rosnieft swoje udziały w czterech niemieckich rafineriach -
poinformowała agencja Reuters. Jedna z tych rafinerii leży w Schwedt
obok Szczecina i przerabia rosyjską ropę, dostarczaną tranzytem przez
Polskę.

18 kwietnia

Czarne chmury gromadzą się nad projektem budowy gazociągu Nabucco, który jest sztandarową inwestycją UE w dostawy gazu z nowych źródeł. Tą rurą
przez Turcję i Bałkany ma płynąć do Europy Środkowej gaz ze złóż nad Morzem Kaspijskim i na Środkowym Wschodzie. UE uznała Nabucco za projekt o priorytetowym znaczeniu, bo ta inwestycja ma przełamać monopol Gazpromu na dostawy do Europy gazu ze Wschodu. Pierwszy gaz popłynie
Nabucco w 2014 r. - zapowiadano latem zeszłego roku, kiedy w Ankarze pod egidą Komisji Europejskiej państwa zaangażowane w Nabucco podpisały umowę o tej inwestycji.
Konsorcjum Nabucco zakładało, że początkowo większość gazu do rury będzie pochodzić z Azerbejdżanu. W tym roku z azerskich pól na Morzu Kaspijskim popłynie 18 mld m sześc. surowca i Baku zapowiadało, że do 2015 r. zwiększy wydobycie do 35 mld m sześc. rocznie. To niemal trzy
razy przekracza roczne zużycie gazu w Polsce. Baku chciało zwiększyć wydobycie, eksploatując złoże Shach Deniz II. Kryje ono co najmniej 1,2 bln m sześc. gazu - tyle, ile potrzeba Europie na dwa lata.

Teraz te plany stanęły pod znakiem zapytania. - Opóźnimy rozpoczęcie eksploatacji Shach Deniz II z 2014 r. do 2016, a być może nawet 2017 r. - powiedział Witalij Bajłarbajew, wiceprezes azerskiego koncernu paliwowego Soccar, cytowany w sobotę przez agencję Reuters. Bajłarbajew
tłumaczył, że Baku nie decyduje się na eksploatację złóż przed
zatwierdzeniem budowy Nabucco, a ponadto musi rozstrzygnąć gazowy spór z Turcją.

Konsorcjum Nabucco zapowiadało, że do początku 2010 r. podejmie ostateczną decyzję o budowie rury Nabucco, ale przesunęło ten termin do końca tego roku.

26 kwietnia

W Wiedniu i Mediolanie premier Rosji Władimir Putin zakończył przygotowanie rury South Stream, którą rosyjski gaz popłynie do Europy Środkowej i Południowej.
- Na razie nie ma żadnych opóźnień z South Stream - powiedział wczoraj premier Rosji po spotkaniu z premierem Włoch Silvio Berlusconim w jego prywatnej posiadłości Villa Gernetto pod Mediolanem. Gazociąg South
Stream, którego koszty szacuje się na 21 mld euro, ma dostarczać rosyjski gaz przez Morze Czarne do Bułgarii. Dalej gaz popłynie lądowymi odnogami - przez Grecję do Włoch oraz przez Serbię do Węgier, Słowenii i
Austrii.

W sobotę Putin i kanclerz Austrii Werner Faymann wzięli udział w ceremonii podpisania w Wiedniu umowy o współpracy rządów Austrii i Rosji przy budowie i eksploatacji South Stream. Dodatkową umowę w tej samej
sprawie Gazprom podpisał z austriackim koncernem OMV. Rosjanie i Austria utworzą spółkę, która ułoży South Stream od granicy Węgier do miasteczka Baumgarten pod Wiedniem, gdzie znajduje się wielki ośrodek handlu gazem.
Rura South Stream przez Austrię będzie transportować 5 do 10 mld m sześc. gazu rocznie - także do innych państw UE. OMV zwiększy zaś zakupy gazu z Rosji o 2 mld m sześc. rocznie.

- Tą umową zakończyliśmy tworzenia prawnej bazy South Stream. Teraz chodzi o to, by zacząć praktyczną pracę i zakończyć ją w drugiej połowie 2015 r. - powiedział wczoraj Putin cytowany przez agencję RIA Nowosti.
Wcześniej umowy o South Stream Rosja podpisała z Bułgarią, Grecją, Serbią, Węgrami, Słowenią i Chorwacją. Umowa z OMV ma jednak dla Gazpromu symboliczne znaczenie, bo austriacki koncern zamierza zbudować konkurencyjny gazociąg Nabucco i sprowadzać przez Turcję gaz znad Morza
Kaspijskiego i Azji Środkowej. UE popiera Nabucco, bo zmniejszy zależność Europy od Gazpromu. To się nie podoba Rosji.

- Zawsze, gdy przyjeżdżam do Europy, słyszę o niezależności od dostaw rosyjskiego gazu. I zawsze mam jedną odpowiedź: A po co? Na sto lat z
góry możemy zaspokoić potrzeby Rosji i wszystkich klientów w Europie - mówił Putin w Wiedniu. Zarzucał też firmom planującym Nabucco, że nie mają dotąd kontraktów z dostawcami gazu.

Kanclerz Austrii bronił zaangażowania OMV jednocześnie w europejski i rosyjski gazociąg. - Nie widzimy konfliktu interesów. Chodzi o to, byśmy mieli więcej opcji - powiedział Faymann.

(...)

W Mediolanie szef rosyjskiego rządu rozstrzygnął też spór Gazpromu i włoskiego ENI o podział akcji w spółce, która zbuduje podmorską część South Stream. Teraz spółka należy po połowie do tych firm. Wczoraj Putin ogłosił, że w czerwcu francuski EDF kupi 20 proc. South Stream, dwa razy
więcej niż dotąd planowano.

27 kwietnia

Po 40 latach sporów Rosja i Norwegia porozumiały się w sprawie wyznaczenia granic na Morzu Barentsa, gdzie kryją się wielkie złoża gazu. Osiągnięcie porozumienia w sprawie granic na Morzu Barentsa ogłosił we wtorek premier Norwegii Jens Stoltenberg po rozmowach z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem, który od poniedziałku był z oficjalną wizytą w Oslo. - Umowa graniczna zostanie podpisana możliwie jak najszybciej - powiedział premier Norwegii cytowany przez agencję AP. Nie poinformowano, jak dokładnie zostanie poprowadzona nowa granica morska między Rosją i Norwegią. - Sporne terytoria na Morzu Barentsa i Oceanie Lodowatym zostaną rozdzielone na dwie równe co do znaczenia części - powiedział tylko Stoltenberg.
Ta decyzja jest sporym zaskoczeniem, bo jeszcze w poniedziałek w Moskwie i Oslo zapowiadano, że nie ma co liczyć na umowę w czasie obecnej wizyty Miedwiediewa w Norwegii.

12 maja

Rosja zainwestuje w Turcji we wspólne projekty energetyczne 25 mld dol. - przewidują umowy podpisane w czasie wizyty prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa w Ankarze.
Turcja wyrasta na głównego partnera Rosji w projektach energetycznych na Bliskim Wschodzie.
Wczoraj w obecności prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa i premiera Turcji Recepa Erdogana rządy obu państw podpisały porozumienie o budowie elektrowni atomowej - pierwszej w Turcji, a jednocześnie pierwszej elektrowni atomowej, którą Rosja będzie kontrolować za granicą. Moskwa podpisała już wprawdzie kontrakty na budowę elektrowni atomowych w Chinach i Indiach, ale nie będzie ich właścicielem.

(...)

Umowa ta zepchnęła w cień rosyjsko-tureckie uzgodnienia o współpracy w branży naftowej i gazowej.
Ankara chce, aby Rosjanie wybudowali ropociąg przez Turcję z Samsun nad Morzem Czarnym do terminalu Ceyhan nad Morzem Śródziemnym. Dzięki temu połączeniu za 3 mld dol. Turcja zostałaby jednym z głównych korytarzy tranzytu rosyjskiej ropy na światowe rynki. Pewność dostaw ma dać budowa przez Rosjan rafinerii w Ceyhan, która zapewni rosyjskim firmom dodatkowe zyski z produkcji paliw.
Jednak ten projekt może pogrzebać plany budowy konkurencyjnego ropociągu przez Bałkany, który Rosja już uzgodniła z rządami Bułgarii i Grecji.

(...)

Największe znaczenie Turcja ma jednak dla planów Gazpromu. Ankara wraz z państwami UE uzgodniła budowę gazociągu Nabucco, który tranzytem przez Turcję ma dostarczać do Europy gaz ze złóż nad Morzem Kaspijskim. Walcząc o utrzymanie monopolu, Gazprom szykuje konkurencyjną dla Nabucco rurę South Stream przez Morze Czarne. Zabiegając o poparcie Turków, rosyjski koncern kusi ich ulgowym traktowaniem. Urzędnicy Kremla informowali, że Gazprom obniży o 10 proc. cenę gazu dla Turcji. Ankara będzie mogła też ograniczyć o jedną czwartą odbiór gazu zamówionego w Rosji, unikając sankcji za niewypełnienie kontraktu. W Turcji, a dwa dni wcześniej w Syrii, Miedwiediew rozmawiał też o wykorzystaniu przez Gazprom gazociągów obu państw do dostaw rosyjskiego gazu na Bliski Wschód. W ten sposób Gazprom zablokowałby zaopatrzenie Nabucco w gaz z Egiptu.

IV

No i była jeszcze, rzecz jasna, platforma. Nie obywatelska, tylko w Zatoce Meksykańskiej. Kiedy usłyszałem tamtą informację, zacząłem zachodzić w głowę: kiedyż to wcześniej w tym samym miesiącu słyszałem o kłopotach BP?

Może na przykład tu? 1 kwietnia, ale na prima aprilis nie wyglądało:

Rosjanie chcą kupić od wenezuelskiego koncernu naftowego PDVSA 50 proc. udziałów w spółce Ruhr Oel, która jest wspólnikiem rafinerii Gelsenkirchen, Bayern Oel , MiRO i Schwedt. Spółka Ruhr Oel jest według PDVSA największą firmą rafineryjną w Niemczech. Partnerem PDVSA w tej spółce jest brytyjskie BP.
Kilka lat temu udziały Wenezueli w niemieckich rafineriach chcieli już odkupić rosyjscy oligarchowie, którzy wraz z BP założyli w Rosji kompanię naftową TNK-BP. Jednak BP nie zgodziło się wtedy na taką transakcję. Rosjanie mają nadzieję, że teraz Brytyjczycy nie zablokują ich planów. Dwa lata temu Rosjanie zmusili BP, by oddało im kontrolę nad zarządzaniem TNK-BP. Na dodatek rząd Rosji zagroził, że pozbawi TNK-BP bez odszkodowania koncesji na eksploatację złóż gazu Kowykta na Syberii. Brytyjczycy już pogodzili się z utratą tej koncesji, ale chcieliby odzyskać pieniądze zainwestowane dotąd w przygotowania do eksploatacji syberyjskich złóż. I właśnie dlatego mogą zgodzić się, by Rosnieft został ich nowym partnerem w Niemczech, zastępując Wenezuelczyków. Już teraz BP i Rosnieft są partnerami kilku projektów paliwowych w Rosji.

I czy czasami BP nie należało do wąskiego grona firm, które mają technologię pozyskiwania gazu łupkowego?

A co się stało po katastrofie? Tej w Zatoce Meksykańskiej, nie pod Smoleńskiem... chociaż czy to ma w sumie znaczenie?

26 kwietnia

Moskwa podyktowała spółce brytyjskiego BP nowe warunki zachowania złóż gazu na Syberii. Spółka BP nie straci koncesji, jeśli weźmie do spółki Gazprom.
Za naruszenie warunków koncesji TNK-BP straci ją - groził na początku roku minister zasobów naturalnych Rosji Jurij Trutniew. Przed tygodniem powtórzył groźbę, ale zmiękczył ją, zapowiadając, iż może do tego dojść po rozpoczęciu eksploatacji Kowykty na pełną skalę - przypomina dziennik "Kommiersant".
W poniedziałek rosyjski minister jeszcze bardziej złagodził stanowisko. Stwierdził, że Moskwa nie spieszy się z odebraniem TNK-BP koncesji, aby nie popsuć klimatu dla inwestycji zagranicznych w Rosji. - Będziemy się starali zrobić, co się da, aby uniknąć odebrania koncesji - cytuje Reuters wypowiedź Trutniewa w Oslo, gdzie rosyjski minister był w delegacji z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem.

Trutniew sugerował, że TNK-BP zachowa koncesję, jeśli będzie eksploatować złoża wraz z Gazpromem. - Od początku rozmawiano o wspólnym rozwoju tego projektu z Gazpromem. Nie będziemy się wtrącać w negocjacje firm, ale uważamy, że to najlepsze wyjście - powiedział rosyjski minister.

Szkopuł w tym, że TNK-BP pod groźbą utraty koncesji już w 2007 r. postanowiło sprzedać Gazpromowi swoje udziały w złożach za 0,9 do 1 mld dol. Do transakcji jednak nie doszło. A w czasie kryzysu finansowego gazowy koncern tym bardziej odwlekał zakup złóż, których eksploatacja ma się zacząć najwcześniej w 2016 r.

Spór zaostrzył się w tym roku, gdy Trutniew zapowiedział, że TNK-BP może stracić koncesję bez odszkodowania i zwrotu dotychczasowych wydatków na złoża.

I oto wiadomość z Guardiana dosłownie z tego tygodnia:

Russia's top energy official said he expected BP chief executive Tony Hayward to step down soon, ahead of a meeting with him in Moscow later today.
"We know that Tony Hayward is leaving his position and he will introduce his successor," Igor Sechin told reporters ahead of his meeting with the embattled BP boss. Sechin, Russia's deputy prime minister and the chairman of the country's biggest oil company Rosneft, was responding to a question about what would be discussed at the meeting.
BP denied that Hayward was close to resigning. "Tony Hayward remains the chief executive of BP. There are no plans for him to resign," a spokeswoman said.
Sechin is a close ally of Russia's prime minister Vladimir Putin, and the leader – at least unofficially – of the Kremlin's hardline siloviki faction made up of former KGB officers. A one-time Soviet military intelligence agent, Sechin presides over an impeccable network of sources, both formal and clandestine, all across the oil industry. His comments about Tony Hayward's imminent departure from BP are unlikely to have been made by accident.

Inne firmy nafowe też coś ostatnio cienko przędą - i zgadnijcie, kto na tym zyskuje ?

W najbliższych miesiącach Conoco zdecyduje, czy dalej będzie inwestować w rafinerię w Wilhelmshaven, czy też sprzeda ją Łukoilowi -powiedział w czwartek prezes Conoco Jim Mulva, cytowany przez agencję Ria Novosti. Rafinerię w Wilhelmshaven Amerykanie kupili w 2006 r. od firmy handlowej Louis Dreyfus Energy i zainwestowali w przebudowę zakładu w jedną z najnowocześniejszych rafinerii w Europie. Obecnie zakład w Wilhelmshaven może przerabiać 15,1 mln ton ropy rocznie - więcej niż rafineria Orlenu
w Płocku.
Conoco od sześciu lat jest partnerem strategicznym Łukoil i wcześniej
Amerykanie sprzedali już Rosjanom sieć 376 stacji benzynowych w Europie, głównie w Belgii, Polsce i Finlandii.

W tym roku sojusz Conoco z Łukoil rozluźnił się, bo amerykański koncern postanowił sprzedać połowę swojego pakietu 20 proc. akcji rosyjskiej kompanii. To część programu oszczędności Conoco, które chce sprzedać majątek za co najmniej 10 mld dol., aby zyskać pieniądze na spłatę długów.

W ogóle gdyby ktoś był jakimś ponurym paranoikiem, czyli oczywiście przeciwieństwem tego, co ja - i mam nadzieję Państwo - mógłby rozmyślając nad tym wyciekiem dojść do wniosku, że przyniósł on dla Kremla konsekwencje wymarzone. Pomijając wszystko powyższe, wbito klin pomiędzy UK a USA. BP doprowadzono niemal do upadłości i przyprowadzono im zarazem gębę kompletnie nieodpowiedzialnych, pazernych wariatów. Zdemonizowano w oczach zachodniej opinii publicznej wiercenia przybrzeżne...

V

Nie mogę również wyjść z podziwu nad przemianami, jakimi w ostatnich miesiącach uległa polska scena polityczna i medialna. Był kiedyś np. taki minister SZ, który Nord Stream porównywał do paktu Ribbentrop-Mołotow. Gdzież on teraz jest? Co porabia? Słyszałem, że największą przyjemność sprawia mu teraz, kiedy Rosjanie zawrócą jego samochód spod murów Kremla, ale to chyba jakieś obrzydliwe plotki.

Była kiedyś taka gazeta, która afiszowała się niemalże jako główny strażnik pamięci o Annie Politkowskiej. Cóż oni teraz piszą o Putinie? Piórem red. Radziwinowicza piętnowali kiedyś Putina za brak szacunku dla poległych krasnoarmiejców i instrumentalne traktowanie ich grobów za granicą. Czy nie organizowali teraz jakiejś surrealistycznej akcji 9 maja?
Pamiętam też takiego polskiego polityka, dla którego bezpieczeństwo energetyczne i militarne kraju było i jest osobistą obsesją, a pod Smoleńskiem stracił brata bliźniaka. Czy to prawda - pytam, bo w to nie można uwierzyć - że od 10 kwietnia wszyscy oczekują od niego deklaracji, że się zmienił, że nikomu już nie będzie przeszkadzał ani nikogo kłuł w oczy, a do pewnych tematów wracał już nigdy nie będzie? O jakie rzeczy przez ostatnie trzy miesiące pytali go dziennikarze?

I wszystkie te cuda dlatego, że w Rosji zginęli za jednym zama... wypadkiem polski prezydent, szef banku narodowego, IPN, rzecznik praw obywatelskich, połowa sztabu generalnego, większość polityków najbardziej zaangażowanych w dywersyfikację energii, elita parlamentu, najważniejsi przedstawiciele rodzin katyńskich i legendy Solidarności. Po tym zwyczajnym i codziennym wypadku obiecano nam wspólną pracę prokuratorów polskich i rosyjskich i od razu z tej obietnicy się wycofano. Obiecano nam czarne skrzynki w przeciągu kilku dni, po czym okazało się, że możemy ich nigdy nie dostać. Media rosyjskie w dowód przyjaźni rozpoczęły od pierwszych minut nawalankę na polskiego prezydenta i pilotów powtarzając tak surrealistyczne dezinformacje jak czterokrotne podchodzenie do lądowania.Przez dwa tygodnie okłamywano Polaków w sprawie tak banalnej i podstawowej jak czas katastrofy. Powiedziano nam, że zwłoki ofiar wyzbierano i zidentyfikowano, po czym przyleciał samolot z fragmentami 21 ciał. Po iluś prośbach o zabezpieczenie miejsca katastrofy postawiono na chwilę samochód z dwoma zajętymi czym innym policjantami, reszta została po staremu, po czym okazało się, że ofiarom kradzione są nawet karty kredytowe. Po terenie katastrofy przejechano buldożerem, a kontroler lotu został zniknięty już 13 kwietnia i takim pozostał do dziś. Po iluś tygodniach ujawniono "stenogramy", po czym okazało się, że są na chama spreparowane, jeden z polskich świadków nie jest pod nimi podpisany i nawet długość się nie zgadza. Podobnie jak okazało się, że polscy prokuratorzy nie są nawet podpisani pod protokołami sekcjami, która zna jedną szczegółową przyczyną śmierci - rozliczne i rozmaite obrażenia. Zapowiedziano nam rekonstrukcję wraku, po czym okazało się, że polega ona na zrzuceniu do kupy co niektórych blach i trzymaniu ich w tym stanie pod gołym niebem. Polski rząd taktownie ograniczył się do próby wysłania grupy zagubionych archeologów, po czym okazało się, że i oni nie mogą wjechać, a kierownik grupy zginął w najzupełniej przypadkowym wypadku samochodowym. Przyznano nam szefową komisji, która w całej karierze zasłużyła się jedynie orzekaniem wyłącznej winy pilotów, przyjaźnią z generalicją i nieustraszoną obroną niewinności rosyjskich producentów i służb. A żeby zapewnić prawidłowy przebieg tak doskonale rozpoczętego śledztwa, premier Putin specjalnie dla nas postawił nad nim swojego specjalistę najwyższej klasy: prokuratura, który z jego zlecenia nadzorował już śledztwa w sprawach Chodorkowskiego, Politkowskiej i Litwinienki.
Tak właśnie wygląda "nowe otwarcie", poza oczywiście Nord Streamem, znakomitą umową z Gazpromem, i falą świeżej troski Rosji o nasz gaz łupkowy i energię. Oraz, aby dobitniej ujawnić światu pokojowe zamiary i przewidywalność, zabawą z białoruskim kurkiem od gazu, z którą nie czekano nawet na finał naszych wyborów prezydenckich.

A nowa wola współpracy z państwami NATO demonstrowana jest przez wyproszenie Joe Bidena czy księcia Karola z obchodów 9 maja.

I wszyscy się cieszą. I wszyscy są szczęśliwi.

Czyż to nie jest majstersztyk?

VI

Tak, wiem, że z faktu, że ktoś miałby do danego czynu doskonały motyw, nie wynika, że naprawdę ten czyn popełnił.

W jednej ze swoich książek Peter Hitchens ukuł doskonały termin coincidence theorist. Tłumacząc po raz kolejny, że jeśli conspiracy theorist to ktoś, kto wierzy w latające spodki, Protokoły Mędrców Syjonu czy wszechmoc Klubu Bilderberg, to conspiracy theorist nie jest, zadał sobie jednocześnie pytanie: a jak nazwać kogoś , kto widząc nawałę wydarzeń układających się w bardzo spójny scenariusz, decyduje się odmieniać przez wszystkie przypadki słowo przypadek? I takie właśnie określenie mu się nasunęło.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Gitka
Gitka


Dołączyła: 29 Paź 2009
Posty: 521
Skąd: pomorskie
Wysłany: 15 Styczeń 2011, 17:02    [Cytuj]

Mnie nurtuje pytanie, czy to był zamach na zycie, czy na uroczystość katyńską.
Moja wersja: Putin rozkazał, aby zakłócić uroczystość w jakikolwiek mozliwy sposób.Nawigatorzy źle naprowadzając samolot, chcieli, aby wylądował kilkaset metrów przed lotniskiem co utrudniłoby dojazd delagacji polskiej na uroczystość.
Zamach na uroczystość przerodził się w zamach na życie, czego niekoniecznie chcieli nawigatorzy rosyjscy.
Prof. Jacek Trznadel idzie dalej: to był zamach:

http://www.naszdziennik.p...=my&id=my10.txt
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17463
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Styczeń 2011, 17:41    [Cytuj]

Przed Trybunał Stanu

Ewa Stankiewicz, reżyser filmowy

Raport uważam za skandaliczny i urągający zdrowemu rozsądkowi. Ale nie spodziewałam się niczego innego po Rosji, która nie jest krajem demokratycznym. Jest za to krajem, gdzie morduje się niezależnych dziennikarzy i eksterminuje Czeczenów. Natomiast od samego początku oczekiwałam innej postawy od polskiego rządu. Powinna to być postawa odpowiedzialna i godna gospodarza naszego kraju, który kieruje się interesami Polaków. Niestety, wygląda na to, że nasze władze bardziej kierują się interesem Rosji niż Polski. Ich postępowanie po katastrofie, bo już nie komentuję tego, co było wcześniej i co do niej doprowadziło, jest bardzo wymowne. Uważam, że polskie władze dopuściły się zdrady stanu. Za to w każdym demokratycznym kraju stosowany jest najwyższy wymiar kary. I jeśli ci ludzie nie zostaną rozliczeni, będzie to sygnał dla młodych osób, a także dla przyszłych pokoleń, że takie postępowanie jest standardem. A to nie są standardy europejskie.

Treść raportu jest tym bardziej oburzająca, że wciąż istnieje bardzo wiele poważnych znaków zapytania. Nie wiemy przecież, dlaczego samolot był źle naprowadzany, dlaczego wieża kierowała samolot nie na pas do lądowania, ale do lasu, a pilotom podawano komunikat "na kursie i na ścieżce" w momencie, kiedy nie byli ani na kursie, ani na ścieżce. Do dzisiaj Rosjanie nie oddali nam najważniejszych dowodów w śledztwie, czyli czarnych skrzynek i wraku samolotu. Jakby tego było mało, na naszych oczach niszczono te dowody, co widzieliśmy w filmie Anity Gargas. Nie wyjaśniono również sprawy filmu nakręconego tuż po katastrofie, na którym słychać padające strzały i głosy w języku polskim: "patrz mu w oczy" i "nie zabijajcie nas". Z samolotu zostały strzępy, a nam próbuje się wmówić, że jest to wynik zderzenia z brzozą, najbardziej miękkim z drzew, podczas gdy we wrześniu 2001 r. cały świat widział samoloty wbijające się w Word Trade Center, przecinające wielkie, stalowe konstrukcje i wbijające się w nie jak w masło.
Z tego raportu dowiadujemy się również, że samolot spadł, ponieważ gen. Andrzej Błasik był pod wpływem alkoholu. W tym kontekście bardzo sprytnie użyto wiele sugerującego określenia: "dowódca pilotów". Jest również mowa o naciskach na pilotów, choć nie ma na to żadnych wiarygodnych dowodów. Mamy do dyspozycji tylko te stenogramy, które udostępnili nam Rosjanie. Sami natomiast do tej pory nie mieliśmy możliwości odczytania czarnych skrzynek. Moim zdaniem, raport MAK ma znamiona prowokacji. Władze Rosji znów szukają granic, do jakiego stopnia mogą się posunąć i jak polskie władze na to zareagują. W polskim interesie konieczna była natychmiastowa reakcja premiera i prezydenta na ten raport po to, aby w świat nie poszła tylko i wyłącznie rosyjska wersja wydarzeń. Jednak takiej reakcji nie było i cały świat dowiedział się, że katastrofę spowodował pijany polski generał i upierający się przy lądowaniu prezydent. Nie wiem, kto nami rządzi. Dla mnie są to zdrajcy stanu. Powinni odpowiedzieć za swoją skandaliczną postawę.

http://www.naszdziennik.p...=my&id=my09.txt
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 15 Styczeń 2011, 17:45    [Cytuj]

Od pierwszych chwil tek katastrofy zadawłe sobie pytanie , dlaczego ten samolot był tak nisko , a zarazem tak daleko od lotniska?.
Po tych zapisach ze stenogramu można śmiało wniskowac, że celowo dokonano zamachu wykorzystując warunki panujące na lotnisku. Wystarczyło minimalnie wcześniej zacząc sprowadzanie samolotu, a w tych warunkach pogodowych - jakie wówczas panowały piloci nie mieli żadnych szans. Pilotów wina była, że zawierzyli ruskim.

Ja mam takie pytanie;
czy kontrolerzy sprowadzający samolot byli przebadani na zawartośc alkoholu we krwi?.
Może to nadmiar samogonu u kontrolerów spowodował tą katastrofę? :-)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 16 Styczeń 2011, 11:59    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
nie spodziewałam się niczego innego po Rosji, która nie jest krajem demokratycznym. Jest za to krajem, gdzie morduje się niezależnych dziennikarzy i eksterminuje Czeczenów.
I kontrargument.Czego można spodziewać się od przyjaciół Izraela(PiS) konsekwentnie od 60 lat eksterminującego rdzenna ludność Palestyny?Wczoraj późno w nocy na tv3 nadano dokumentalny reportaż opisujący taktykę izraelskich wojsk wobec bezbronnych cywilnych mieszkańców Strefy Gazy.Ukazano przerażający obraz bestialstwa żydowskich żołdaków dokonujących masowych egzekucji, kradzieży i barbarzyńskiego niszczenia mienia Palestyńczyków.Ciekawym rytuałem żydowskich bydląt w mundurach, jest oddawanie moczu w miejscach egzekucji, czyli pomieszaniach mieszkalnych. Makabrycznie wyglądały zwłoki oraz ranni po użyciu zapalających bomb fosforowych.Dlaczego PiS milczała i milczy w tej sprawie, natomiast nie żałuje gardeł w obronie Czeczenii czy Gruzji?Demokracji nie ma nigdzie także i w Polsce. Najwyższy czas zdać sobie z tego sprawę.Ja dobrze wiem, że katastrofę smoleńska partia PiS wykorzystuje dla celów kampanii wyborczej w tym roku. Po wyborach okaże się, że to był splot nieszczęśliwych wypadków i ludzkich błędów obu stron.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 16 Styczeń 2011, 12:31    [Cytuj]

Bardzo ciekawe rozumowanie katastrofy smoleńskiej.
Z powyższego wpisu wynika, że samolot musiał się rozbic ponieważ PiS nie reagował na wydarzenia " Izraelsko - Palestyńskie " ;-)

A czym się różnią zbrodnie sowieckie, ruskie czy izraelskie - dla mnie w jednakowym stopniu są zbrodniami.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17463
Skąd: Polska
Wysłany: 16 Styczeń 2011, 13:29    [Cytuj]

Endek napisał/a:
Coltrane napisał/a:
nie spodziewałam się niczego innego po Rosji, która nie jest krajem demokratycznym. Jest za to krajem, gdzie morduje się niezależnych dziennikarzy i eksterminuje Czeczenów.
I kontrargument.Czego można spodziewać się od przyjaciół Izraela(PiS) konsekwentnie od 60 lat eksterminującego rdzenna ludność Palestyny?Wczoraj późno w nocy na tv3 nadano dokumentalny reportaż opisujący taktykę izraelskich wojsk wobec bezbronnych cywilnych mieszkańców Strefy Gazy.Ukazano przerażający obraz bestialstwa żydowskich żołdaków dokonujących masowych egzekucji, kradzieży i barbarzyńskiego niszczenia mienia Palestyńczyków.Ciekawym rytuałem żydowskich bydląt w mundurach, jest oddawanie moczu w miejscach egzekucji, czyli pomieszaniach mieszkalnych. Makabrycznie wyglądały zwłoki oraz ranni po użyciu zapalających bomb fosforowych.Dlaczego PiS milczała i milczy w tej sprawie, natomiast nie żałuje gardeł w obronie Czeczenii czy Gruzji?Demokracji nie ma nigdzie także i w Polsce. Najwyższy czas zdać sobie z tego sprawę.Ja dobrze wiem, że katastrofę smoleńska partia PiS wykorzystuje dla celów kampanii wyborczej w tym roku. Po wyborach okaże się, że to był splot nieszczęśliwych wypadków i ludzkich błędów obu stron.


Ale co mają wspólnego zbrodnie Izraela z katastrofą smoleńską ??

Piszesz, że PiS wykorzystuje katastrofę smoleńską do kampanii wyborczej.
No to może dodaj, że celowo doprowadził do katastrofy, doprowadził do śmierci wielu swoich kolegów po to, aby teraz wykorzystywać tę tragedię do kampanii wyborczej, To się kupy nie trzyma.

Przyczyny katastrofy należy bezwzględnie wyjaśnić. I nie jest to sprawa PiS-u, tylko nas Polaków. Sowieci upokorzyli Polaków w raporcie MAK, i to powinno być potępione, a rząd który nie umie odpowiednio się zachować i zareagować, powinien podać się do dymisji.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 16 Styczeń 2011, 14:18    [Cytuj]

Syriusz napisał/a:
Bardzo ciekawe rozumowanie katastrofy smoleńskiej.
Z powyższego wpisu wynika, że samolot musiał się rozbic ponieważ PiS nie reagował na wydarzenia " Izraelsko - Palestyńskie " ;-)

A czym się różnią zbrodnie sowieckie, ruskie czy izraelskie - dla mnie w jednakowym stopniu są zbrodniami.
Jesli stawiasz tezy że Rosja to niedemokratyczny kraj, to trzeba do znudzenia przypominać, że i PiS wespół z tymi do których opieki się ucieka( Izrael i USA) z demokracją nic wspólnego też nie ma. Jeśli są twarde dowody spisku to je przedstaw, bo tylko chłopie szpącisz bez umiaru.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Werter

Dołączył: 23 Wrz 2010
Posty: 55
Skąd: GieKSa
Wysłany: 16 Styczeń 2011, 15:48    [Cytuj]

Coltrane choruje chyba na manie prześladowczą. 0 dowodów za to przedstawia nam swoją wizję świata.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17463
Skąd: Polska
Wysłany: 16 Styczeń 2011, 17:24    [Cytuj]

Werter napisał/a:
Coltrane choruje chyba na manie prześladowczą. 0 dowodów za to przedstawia nam swoją wizję świata.


Jak ktoś ma pusty łeb, to tego żadne dowody nie przekonają. :mrgreen:
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17463
Skąd: Polska
Wysłany: 16 Styczeń 2011, 17:25    [Cytuj]

Kto i dlaczego mógł dokonać zamachu ? O tym mówi poniższy tekst :

Katastrofa czy zaplanowana zbrodnia z premedytacją?

W natłoku spekulacji i informacji po 10 kwietnia i opublikowaniu raportu MAK oraz zachowaniu oficjeli państwa polskiego w osobach panów premiera i prezydenta oraz ministrów rządu wyłania się chyba jak ze smoleńskiej mgły rzecz oto taka: katastrofa smoleńska zamienia się w zaplanowaną z premedytacją zbrodnię , zaplanowaną przez najwyższe czynniki rządowe Polski i Rosji., a raport międzypaństwowej komisji MAK ogłoszony niedawno jedynie może tą świadomość tylko potęgować. Zadaję sobie pytanie: dla kogo i dlaczego był niewygodny śp. Prezydent Rzeczpospolitej Lech Kaczyński i inne osobistości z nim znajdujące się na pokładzie tego feralnego lotu? Akcja szkalowania i dyskredytowania Lecha Kaczyńskiego w środkach masowego przekazu w postaci TVN i GW przyniosła wymierne skutki w postaci znacznego spadku poparcia Lecha Kaczyńskiego na jego reelekcję . Natomiast nie miało to żadnego wpływu na informacje i z pewnością dokumenty w jakich posiadaniu czy raczej do wglądu miał Lech Kaczyński. Najpierw może kilka dat i faktów: - 27 stycznia 2010 Sikorski wie, że Lech Kaczyński będzie uczestniczył w obchodach 70 rocznicy zbrodni katyńskiej dnia 10 kwietnia, w tym dniu zostaje również wysłane pismo ambasady rosyjskiej z kancelarii Prezydenta na którą nie ma odpowiedzi, - 28 stycznia2010 Tusk ogłasza, że nie będzie się ubiegał o urząd prezydenta, - 3 lutego 2010 Tusk odbiera telefon od Putina z zaproszeniem na wspólne obchody katyńskie, - 2 marca marszałek sejmu Komorowski przesyła pismo bezpośrednio na ręce Prezydenta Kaczyńskiego w którym zwraca się z pytaniem o datę obchodów katyńskich, gdyż jest zainteresowany skompletowaniem list delegacji na obchody katyńskie. - 4 marca pojawia się między innymi w tygodniku „Wprost” tekst link : http://www.wprost.pl/ar/1...Katynia-Osobno/

Z tego artykułu cytat „Z kolei szef kancelarii premiera Tomasz Arabski poinformował w czwartek, że premier Donald Tusk będzie w Katyniu 7 kwietnia. Jak dodał, 10 kwietnia są organizowane uroczystości rocznicowe w Katyniu przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, natomiast trzy dni wcześniej odbędzie się wizyta bilateralna z udziałem polskiego premiera na zaproszenie premiera Rosji Władimira Putina.”, Teraz termin „rozmowa bilateralna” odeślę do słowników. Ktoś z czytających może pomyśleć ,że to jest czepianie się słów, ale diabeł zawsze tkwi w szczegółach, a właściwie w detalach. Ktoś kto sobie przypomina wielką radość Tuska z zaproszenia od Putina ( bo niestety tego przekazu nie można znaleźć w sieci) więc obrazowo sobie to odtwarzam, świadczy tylko o jednym bez podejrzenia: premier polskiego rządu większym zaufaniem darzy Putina jak Prezydenta własnego kraju.. Kto zaś pamięta , jaki był skład dowództwa statku powietrznego wiozącego Tuska 7 kwietnia?! Do następnych pytań i wniosków odsyłam tylko i wyłącznie do jednego skonsolidowanego tekstu : http://wirtualnapolonia.c...ppenfuhrer-kat/

Cofnę się pamięcią teraz przed wojnę rosyjską –gruzińską. Zaczęły pojawiać się teksty głównie w GW i Polityce oraz medialne przekazy TVN odsunięcia Saakaszwilego od władzy. Pojawiały się nawet teksty wskazujące na chorobę psychiczną Prezydenta Gruzji. -12.08.2008 cyt. „- Nicolas Sarkozy będzie musiał albo przekonać gruzińskiego prezydenta do ustąpienia ze stanowiska, albo wytłumaczyć na Kremlu, że rosyjskie warunki (rozejmu w Gruzji) są niewykonalne - pisze rosyjski dziennik.” - 13.08. 2008 W tym miejscu pragne przytoczyć wystąpienie polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego bez podawania linku, bo to po prostu trzeba przeczytać: Z zaznaczeniem ,że Prezydentowi towarzyszy Radosław Sikorski. Prezydenci Polski, Litwy, Estonii i Ukrainy oraz premier Łotwy wzięli udział w wiecu w stolicy Gruzji Tbilisi. Jesteśmy tu po to, by podjąć walkę - powiedział Lech Kaczyński. Rosja pokazała twarz, którą znamy od setek lat - dodał. Polskiemu prezydentowi towarzyszy minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Przywódcy pięciu państw do Azerbejdżanu przylecieli z Warszawy polskim samolotem specjalnym. Wylądowali w mieście Gandża. W dalszą podróż ruszyli samochodami zapewnionymi przez władze Azerbejdżanu. Na granicy przesiedli się do samochodów podstawionych przez stronę gruzińską. Przemówienie Lecha Kaczyńskiego przerywały oklaski dziesiątek tysięcy Gruzinów zgromadzonych na placu w Tbilisi. Prezydent Lech Kaczyński powiedział wcześniej, w trakcie podróży do stolicy Gruzji, że ta misja to "demonstracja na rzecz Gruzji". Żadne państwo nie ma prawa naruszać integralności terytorialnej innego państwa - dodał. Po raz pierwszy od dłuższego czasu nasi sąsiedzi pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ci sąsiedzi uważają, że narody wokół nich powinny im podlegać. My mówimy nie! - podkreślił Lech Kaczyński. "Te czasy się skończyły raz na zawsze" Rosja uważa, że dawne czasy upadłego niecałe 20 lat temu imperium wracają, że znów dominacja będzie cechą tego regionu. Nie będzie! - zapewnił prezydent Prezydent podkreślał, że te czasy się skończyły raz na zawsze - nie na 20, 30 czy 50 lat. Zaznaczył, że wszyscy w tym samym okresie lub okresach nieco innych, poznaliśmy tę dominację. To nieszczęście dla części Azji i całej Europy - dodał. Prezydent pytał czym się różni sytuacja dzisiejsza od tych wcześniejszych i podkreślił: Dziś jesteśmy tu razem, dziś świat musiał zareagować, nawet jeśli był tej reakcji niechętny. My jesteśmy tutaj, by ten świat reagował jeszcze mocniej, w szczególności Unia Europejska i NATO - podkreślił Lech Kaczyński. Gdy zainicjowałem ten przyjazd, niektórzy sądzili, że prezydenci będą się obawiać; nikt się nie obawiał, wszyscy przyjechali, bo - jak powiedział prezydent - Środkowa Europa ma odważnych przywódców. Po raz pierwszy od dłuższego czasu nasi sąsiedzi pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ci sąsiedzi uważają, że narody wokół nich powinny im podlegać. My mówimy nie! - kontynuował polski prezydent. Chciałbym to powiedzieć nie tylko wam, chciałbym to powiedzieć również tym z naszej wspólnej Unii Europejskiej, że Europa Środkowa, Gruzja, że cały nasz region będzie się liczył, że jesteśmy podmiotem - tłumaczył. I my też świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj; na PolskęLech Kaczyński Byliśmy głęboko przekonani, że przynależność do NATO i Unii zakończy okres rosyjskich apetytów, okazuje się, że nie; że to błąd. Ale potrafimy się temu przeciwstawić, jeżeli te wartości, o które miałaby się Europa opierać mają jakiekolwiek znaczenie w praktyce. "Cała Europa musi być tutaj" Jeżeli mają mieć one znaczenie, to my musimy być tu. Cała Europa musi być tutaj. Tu są cztery państwa, należące do NATO; jest Ukraina wielkie państwo; jest pan prezydent Nicolas Sarkozy, przewodniczący Rady Europejskiej, ale powinno tu być państw 27 - mówił prezydent. Obok prezydenta Kaczyńskiego stali przywódcy Ukrainy, Estonii, Łotwy i Litwy: Wiktor Juszczenko, Toomas Hendrik Ilves, Ivars Godmanis i Valdas Adamkus. Wszyscy razem przylecieli z Warszawy polskim samolotem specjalnym do Gandży w Azerbejdżanie. Stamtąd w dalszą podróż ruszyli samochodami zapewnionymi przez władze azerskie. Na granicy przesiedli się do samochodów podstawionych przez stronę gruzińską. Przemierzyliśmy te tysiące kilometrów, by pokazać Gruzinom naszą solidarność - powiedział prezydent Juszczenko. Wiemy, że dziś musimy tu być: macie prawo, aby być wolnymi, prawo, abyście byli niezależni - dodał. Uczestnicy wieczornego wiecu pod budynkiem parlamentu entuzjastycznie reagowali na słowa polskiego prezydenta. Podczas jego wystąpienia skandowali: "Polska, Polska", "Przyjaźń, Przyjaźń", "Gruzja, Gruzja". Komu zagrażał Lech Kaczyński? Każdemu zainteresowanemu proponuję wziąć do ręki mapę polityczną Europy i Azji i zobaczyć jedno. Do czego dążył Lech Kaczyński zajmując swoja pozycję w wojnie gruzińsko-rosyjskiej, wydaje się być osamotniony bez wsparcia Europy Zachodniej. A co to znaczyło dla Polski? Uniezależnienie się od Rosji od nośników energii jakim bez wątpienia jest ropa naftowa. Jedność Gruzji leżała w żywotnym interesie Polski i innych krajów naszego regionu uniezależnienia się od dostaw rosyjskiej ropy! Natomiast nie leżała w interesie starej UE. Jaka była reakcja polskich władz ? Każdy widział. A w szczególności Tuska i Komorowskiego. ………………………………………………………………………………………………

Zdarzył się mord, który chce się nazywać katastrofą smoleńską. I w tym mordzie każdy ma swój biznes USA i Europa Zachodnia. Nie bez kozery nie piszę UE. Ponieważ nie ma takiego pojęcia UE. Każde państwo tego sztucznego tworu dba o swoje interesy …….oprócz wydaje się Polski. Jaki biznes jest w tym naszej obecnie klasy rządzącej? Powiem żadnego, ponieważ w Polsce nie ma rządów prawa i nie ma klasy rządzącej. Nami rządzą potężne służby, którym przeszkadzał nasz Prezydent. Na tyle przeszkadzał, że musiał być zamordowany z kluczowymi osobami spełniającymi swój obowiązek wobec Ojczyzny. Niech każdy odpowie sobie sam na pytanie: co miał na myśli człowiek służb D. Tusk mówiąc że raport MAK jest nie do przyjęcia, żeby później powiedzieć że Polska od tego raportu będzie się odwoływać do instytucji międzynarodowych , wiedząc że taka procedura w ogóle nie istnieje. Oddając polską rację stanu w ręce obcego kraju wiedząc , że istnieje jeszcze inna procedura. Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo…żeby przykryć zaplanowany mord zakończony sukcesem. PS. Może dowiemy się kiedyś , co zawierał aneks do raportu WSI i zbiór zastrzeżony IPN, na czym tak szybko położył łapę pełniący obowiązki prezydenta. Boże, spraw żebym umarł w świadomości prawdy przed Tobą !!!

http://niepoprawni.pl/blo...-z-premedytacja
Ostatnio zmieniony przez Coltrane 16 Styczeń 2011, 17:53, w całości zmieniany 1 raz  
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Werter

Dołączył: 23 Wrz 2010
Posty: 55
Skąd: GieKSa
Wysłany: 16 Styczeń 2011, 17:26    [Cytuj]

Tak to sobie tłumacz...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17463
Skąd: Polska
Wysłany: 16 Styczeń 2011, 17:43    [Cytuj]

Werter napisał/a:
Tak to sobie tłumacz...

Taki ignorant jak TY żąda ode mnie dowodów, mnie próbującego poznać prawdę, bo to co nam fundują sowieci żadną prawdą nie jest, tylko stekiem bzdur i kłamstw. Ale to dla ciebie się nie liczy. Ważne że coś tam podają. A czy to jest prawdziwe czy nie, to już Tobie najwyraźniej wisi. Będą strącać kolejnych Polaków, i potem nam tłumaczyć że to był wypadeczek, i że piloci byli winni, albo dowódca był pijany. I otumanione społeczeńśtwo łyknie każdą bzdurę. Tak jak i Ty łykasz. I dla ciebie takie "dowody" są w zupełności wystarczające. :mrgreen: Nie zadasz sobie nawet trudu, by sprawdzić czy to co zafundowali nam sowieci (przypuszczalni zamachowcy) jest prawdziwe czy nie.

A powiedz mi ignorancie, czego Ty sam dowiedziałeś się na temat tej katastrofy ?
Minęło 10 miesięcy "żmudnego śledztwa" - i co nam sowieci przekazali ? Czy to co oni nam przedstawili nazwiesz szumnie "dowodami" ?? Jak dla mnie te ich "dowody" to stek bzdur, kłamstw i oszczerstw, w dodatku upokarzających nas Polaków. I ty na takie coś się zgadasz ??? No to jesteś ignorant w każdym calu. Człowiek pusty i bezmyślny. Człowiek godzący się na wszelkie upokorzenia. W momencie gdy tacy jak mówimy : stop tym oskarżeniom, stop tym upokorzeniom ! - to Ty igonarant rzucasz się na takich jak ja. Normalnie w tym momencie bronisz sowietów i "nasz rząd" - perfidnych kłamców, i kto wie, może nawet tych, co zamordowali tych 96 Polaków ! I Ty bezmózgowiec stajesz w ich obronie ! Wstydu nie masz ! Nawet nie powinieneś się nazywać Polakiem ! Nie jesteś godzien być Polakiem, bo godzisz się na te upokorzenia, na wyśmiewanie się z nas Polaków.

Tyle ode mnie, żałosny człowieczku. Zamilcz, jak nie masz nic do powiedzenia. To przez takich jak Ty, Polska upada na naszych oczach !

Dowodów mu się zachciewa. A gdzież są dowody prowadzących śledztwo sowietów ? Jakieź to są dowody ? Kpisz sobie czy jak ?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,168 sekundy. Zapytań do SQL: 8