ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Niemcy
Autor Wiadomość
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 14 Luty 2011, 17:36   Niemcy [Cytuj]

Przełom w zasadach rekrutacji do Bundeswehry.

JZ / PAP
Niemiecki resort obrony proponuje, by w ramach reformy sił zbrojnych umożliwić wstępowanie do Bundeswehry także żyjącym w Niemczech obcokrajowcom - poinformował w najnowszym numerze tygodnik "Focus". Plany te poparli politycy opozycji.

Media komentują plany ministra obrony Karla-Theodora zu Guttenberga jako przełom w historii sił zbrojnych RFN od chwili ich utworzenia w 1955 roku.

"Obowiązujące regulacje należy tak rozszerzyć, by do sił zbrojnych mogli być regularnie rekrutowani także mieszkańcy kraju (Niemiec) bez niemieckiego obywatelstwa, a posiadający odpowiednie kwalifikacje, zdolności i osiągnięcia" - napisano w cytowanym przez tygodnik "Focus" dokumencie ministerstwa obrony, zawierającym propozycje działań dla "zwiększenia atrakcyjności służby w Bundeswehrze".

Obecna niemiecka ustawa o służbie wojskowej tylko w wyjątkowych wypadkach dopuszcza rekrutację do armii żyjących w Niemczech obywateli innych państw.

Jak podał dziennik "Die Welt", politycy opozycyjnej socjaldemokracji i Zielonych poparli inicjatywę resortu obrony. Zastrzegają jednak, że realizacja tych planów nie może doprowadzić do powstania "armii najemników", na wzór francuskiej Legii Cudzoziemskiej. - Nie wolno konkurować z siłami zbrojnymi innych państw - podkreślił Hans-Peter Bartels z SPD.

- Popieram inicjatywę ministerstwa obrony, jeśli dotyczy ona osób, które żyją w Niemczech. W żadnym wypadku nie można rekrutować bojowników z Iraku czy innych obszarów kryzysowych. Uczyniłoby to z Bundeswehry armię zaciężną - dodał Omid Nouripour z partii Zielonych.

Przyjęte pod koniec zeszłego roku plany reformy Bundeswehry zakładają przekształcenie jej w armię, złożoną przede wszystkim z żołnierzy zawodowych. Od 1 lipca tego roku zawieszony zostanie obowiązek powszechnej służby wojskowej. Liczebność niemieckich sił zbrojnych zostanie ograniczona z obecnych 240 tys. do maksymalnie 185 tys. żołnierzy. Bundeswehra ma być też nowocześniejsza i lepiej przystosowana do współczesnych wyzwań oraz udziału w misjach zagranicznych.
Ostatnio zmieniony przez Coltrane 17 Sierpień 2011, 10:26, w całości zmieniany 1 raz  
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 14 Luty 2011, 19:58    [Cytuj]

"Niemcy nie chcą narzucać Europie swego dyktatu".

RZ / PAP
Niemcy nie chcą narzucać Europie swojego dyktatu, proponując pakt konkurencyjności, ani jej "germanizować" opowiadając się za wprowadzeniem pułapów poziomu zadłużenia - oświadczył niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble.

W wywiadzie opublikowanym we francuskim dzienniku "La Tribune", włoskim "La Repubblica" i hiszpańskim "El Pais" oświadczył on, że "pakt konkurencyjności to propozycja, nie dyktat (...) Każdy coś proponuje a następnie spotykamy się i pracujemy nad wspólnym stanowiskiem".

Pytany o pułap zadłużenia, który Niemcy wprowadziły do swojej konstytucji, Schaeuble oświadczył, że jest to przykład do naśladowania a nie "germanizacja na siłę".

"Czytałem na ten temat najbardziej bezsensowne sformułowania, w których mówiło się o »germanizacji na siłę«! Tak absolutnie nie jest - zapewnił. - Ani rząd federalny, ani Niemcy nie zamierzają narzucać swojego modelu innym".

Na początku lutego Francja i Niemcy zaproponowały swoim europejskim partnerom pakt konkurencyjności, który pozwala na wzmocnienie koordynacji polityki gospodarczej, szczególnie w strefie euro.

Inicjatywa spotkała się z krytyką ze strony krajów członkowskich UE, np. Belgii, Luksemburga czy Słowacji, zarówno z powodu treści jak i formy. Również Komisja Europejska i europarlamentarzyści wyrazili zaniepokojenie "międzyrządową metodą" przyjętą w pracach przez Paryż i Berlin, która pomija instytucje europejskie.

Zgodnie z paktem, zaproponowanym z inicjatywy rządu w Berlinie, Niemcy zaoferują dodatkowe finansowe wsparcie dla zadłużonych państw strefy euro, jak Grecja, Irlandia, Portugalia i Hiszpania, ale pod warunkiem, że kraje eurolandu zrezygnują z podwyższania płac w miarę wzrostu inflacji, podniosą wiek emerytalny i uchwalą poprawki do swych konstytucji nakazujące równoważenie budżetu.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 15 Luty 2011, 06:23    [Cytuj]

wraca stare tylko w nowej szacie............
pozdr
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 15 Luty 2011, 09:52    [Cytuj]

Światowi historycy zgodnie upominają Niemcy.

POg / Gazeta Wyborcza, PAP
Historycy z całego świata krytykują pomysł niemieckiego parlamentu domagający się dnia niemieckich wypędzonych - pisze "Gazeta Wyborcza". Jak zaznacza "GW", to pierwszy przypadek, by historycy zajmujący się II wojną światową, tak zdecydowanie upomnieli niemieckich polityków.

Niemiecki Bundestag przyjął w ubiegły czwartek uchwałę, w której zwraca się do rządu, by rozważył ustanowienie 5 sierpnia dniem pamięci o ofiarach wypędzeń. Uchwała przeszła głosami chadecko-liberalnej koalicji rządzącej. Cała opozycja była przeciw.

- Ta uchwała to fałszywy sygnał z punktu widzenia historii i polityki - czytamy w liście podpisanym przez 68 badaczy, który cytuje "Gazeta". Pod listem podpisali się m.in. historycy z Niemiec (prof. Heinrich August Winkler), Polski (prof. Włodzimierz Borodziej), Czech, USA i Izraela.

Kłopotliwe święto - przeczytaj artykuł z "Süddeutsche Zeitung"

Historycy zwracają uwagę, że uciekinierzy i wypędzeni na całym świecie maja prawo do upamiętnienia i szacunku. I takim dniem jest Dzień Migranta i Uchodźcy 20 czerwca ustanowiony przez ONZ. - Po co dokładać do tego "ogólnoniemiecki dzień pamięci o ofiarach wypędzeń"? "Karta Wypędzonych" z 5 sierpnia 1950 roku jest dla takiego ewentualnego upamiętniania najgorszą z legitymacji - czytamy w liście cytowanym przez "Gazetę".

Według uchwały dokument ten był "kamieniem milowym na drodze do integracji i pojednania", bo organizacje wypędzonych, zaledwie pięć lat po wojnie, wyrzekły się w nim zemsty i odwetu oraz zobowiązały się do budowy zjednoczonej Europy.

Przed głosowaniem doszło do pełnej emocji debaty Bundestagu na temat uchwały. Przedstawiciele opozycji zarzucili politykom CDU/CSU i FDP zniekształcanie historii, próbę umniejszenia winy Niemiec za II wojnę światową.

Wiceprzewodniczący Bundestagu, socjaldemokrata Wolfgang Thierse ocenił, że autorzy uchwały próbują "kanonizować" Kartę Niemieckich Wypędzonych i "niosą ją przed sobą niczym monstrancję". - To nieuzasadnione ani z moralnego ani z politycznego punktu widzenia - powiedział.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 22 Luty 2011, 19:39    [Cytuj]

Niemiecka prasa chwali Polaków: ambitny naród.

KLe / Deutsche Welle
"Cud gospodarczy nad Wisłą: Kiedyś zacofany kraj rolniczy dziś rozkwita. Poparcie dla Europy jest duże, nawet podejście do Niemców jest mniej napięte" - pisze niemiecki tygodnik "Der Spiegel, który opublikował w najnowszym wydaniu reportaż o Wrocławiu - informuje Deutsche Welle.

"Spiegel" poświęca Polsce obszerny artykuł pod tytułem "Ambitny naród". Pisze o "gospodarczym cudzie nad Wisłą".

"Niegdyś zacofany kraj rolniczy przeżywa boom, co znajduje poklask w całej Europie. Na coraz większym luzie Polacy podchodzą także do Niemiec, i nigdzie nie widać tego tak wyraźnie jak we Wrocławiu" - pisze Jan Puhl.

Przytaczając znane już powszechnie fakty o polskich sukcesach gospodarczych autor "Spiegla" zaznacza, że najszybciej rozwijają się miasta: w Warszawie i Poznaniu jest pełne zatrudnienie. Polacy należą, jak potwierdzają sondaże, do najbardziej optymistycznych narodów w Europie. Nigdy jeszcze im się nie powodziło tak dobrze, jak dziś - zaznacza autor.

Także pod względem politycznym Polacy wyszli na prostą. "Premier Donald Tusk rządzi przy poparciu stabilnej większości, w Sejmie nie ma żadnych lewicowych czy narodowo-prawicowych ekstremistów" - pisze Spiegel. Autor artykułu chwali też politykę zagraniczną Polski: "Z Berlinem Warszawa utrzymuje dobre kontakty, a ton wobec Moskwy pozbawiony jest nerwowości. W Brukseli Polacy już nie robią żadnych fanaberii i nie blokują postępu prac i cieszą się opinią tych, na których można polegać. Niecałe ćwierćwiecze po załamaniu się Bloku Wschodniego ten 38-milionowy naród stał się poważanym regionalnym mocarstwem".

Dalej Jan Puhl pisze o podstawach ekonomicznych polskiego cudu gospodarczego: "Polska zawdzięcza go mniej zagranicznym inwestycjom, a bardziej pomysłowości polskich przedsiębiorstw. Małe i średnie firmy produkują przede wszystkim na polski rynek, a tylko w 40 procentach na eksport. Utrzymuje się wysoki popyt wewnętrzny i Polacy chętnie wydają pieniądze, co zapobiegło pogrążeniu się Polski w recesji podczas kryzysu w roku 2009".

W artykule autor kreśli sylwetki kilku polskich ludzi sukcesu, m.in.: Leszka Czarneckiego i Andrzeja Rusewicza, którego opinię przytacza: "Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych bardzo dziwił się on niesłychanym zmianom mentalnościowym, jakie dokonały się w młodym pokoleniu Polaków. Wszystkie polskie traumy: cierpienia narodu za czasów okupacji, zbrodnia katyńska, mroczne czasy komunizmu - to wszystko przestało być tematem dla młodych Polaków. Wśród kolegów w jego informatycznej firmie nikogo nie interesuje polski kult męczeństwa, który absorbował Polaków przez dziesiątki lat".

Polska stała się bardziej otwarta, "na luzie" i to pomaga także w kontaktach z sąsiadami, przede wszystkim z tymi na zachodzie, twierdzi autor artykułu.

"To doskonale czuje nowo wybrany prezydent Wrocławia" - pisze Jan Puhl, i przytacza także opinię tego polityka: "My, Polacy nie jesteśmy lepsi od innych narodów, jesteśmy tylko bardziej ambitni. Wspinamy się od samego dołu i chcemy wybić się wysoko w górę".

Autor "Spiegla" pisze także o relacjach Warszawy i Berlina, które blisko współpracowały w czasie kryzysu euro. "Kiedy w stosunku do Grecji Merkel z dużym wahaniem przystała na gwarancje finansowe, Polacy nieoczekiwanie stali u jej boku. Obydwa kraje hołdują zasadzie maksymalnych oszczędności. Polska konstytucja zawiera hamulec zadłużenia budżetowego, a polskie banki podlegają surowemu nadzorowi. Inaczej niż Węgry czy kraje nadbałtyckie, Polska nie może więc nadmiernie zadłużać się w obcych walutach. W Budapeszcie i Rydze takie właśnie kredyty wpędziły wiele małych firm w ruinę. Polski Bank Emisyjny dokonał natomiast dewaluacji złotego i poprawił konkurencyjność polskich towarów na zagranicznych rynkach".

"Rhein-Neckar-Zeitung" pisze o projekcie z udziałem polskiej i niemieckiej młodzieży wspólnej realizacji krótkometrażowego filmu poświęconego prawom człowieka. W tym celu grupa siedmiorga uczniów z Mannheimu i jedenaściorga z Warszawy odwiedziła obóz koncentracyjny Sandhofen koło Worms. W filmie do głosu dojdą byli więźniowie obozu. "Projekt ten jest elementem obchodów 20-lecia powstania towarzystwa wspierającego miejsce pamięci KZ Sandhofen. Oprócz wywiadów z byłymi więźniami film zawierać będzie także refleksje samych młodych ludzi na temat znaczenia praw człowieka i tego, co w nich samych wyzwolił projekt filmu i doświadczenia zebrane w czasie realizacji" - pisze "Rhein-Neckar-Zeitung".

Małgorzata Matzke

Ruszyła propaganda Gebelsa. :-)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
listiorana

Dołączyła: 18 Lut 2011
Posty: 25
Skąd: gdańsk
Wysłany: 22 Luty 2011, 19:56    [Cytuj]

Jak to rozumieć, że została zacytowana gazeta wyborcza, uznana powszechnie na tym forum za jadowite źródło fałszu i wybiórczości? Czy kiedy prezentuje treści przychylne opiniom forumowiczów zasługuje na cytowanie? To dopiero swoistego rodzaju relatywizm i wybiórczość piszących. Jeśli jest źródłem kłamstwa nie należy tego cytować ponieważ jest to szkodliwe, czyż nie tak? Czy tylko wybieramy treści wygodne dla nas samych? Uważam, że jeżeli czemuś się sprzeciwiamy to od początku i do końca, a nie kiedy nam pasuje.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 22 Luty 2011, 21:29    [Cytuj]

listiorana napisał/a:
Jak to rozumieć, że została zacytowana gazeta wyborcza, uznana powszechnie na tym forum za jadowite źródło fałszu i wybiórczości? Czy kiedy prezentuje treści przychylne opiniom forumowiczów zasługuje na cytowanie? To dopiero swoistego rodzaju relatywizm i wybiórczość piszących. Jeśli jest źródłem kłamstwa nie należy tego cytować ponieważ jest to szkodliwe, czyż nie tak? Czy tylko wybieramy treści wygodne dla nas samych? Uważam, że jeżeli czemuś się sprzeciwiamy to od początku i do końca, a nie kiedy nam pasuje.


Zakładam, że szukasz Prawdy.. opartej na nauce Chrystusa
Jednak nic nas nie zwalnia od roztropności i wnikliwego spojrzenia..
"bądźcie roztropni jak węże.."
Gazeta Wyborcza nie była i nie jest nośnikiem przekazu medialnego. Jest maszyną skomplikowaną do zmanipulowanego przekazu informacji takiej by przyniosła zamierzony efekt. Potrafi na jednej stronie napisać artykuł używając socjotechniki, mający pozory dobrej prawdziwej informacji zaś na drugiej stronie zamieścić informację "neutralną" np. "umarł biskup". Dlatego też uważam, że jest to gazeta jednoznacznie szkodliwa dla katolika i Polaka. Można ją jedynie czytać jako analizę ogłupiania szerokich warstw społecznych łącznie z inteligencją.
Poza tym dziękuję Tobie , że szukasz porozumienia językiem "lekkim", bez wytaczania słownictwa ciężkiego...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17479
Skąd: Polska
Wysłany: 17 Kwiecień 2011, 09:20   Niemcy kpią z Polaków [Cytuj]

Marek, prymityw z Katowic, czyli kpiny z Polaków w niemieckiej TV

Ma na imię Marek, szuka żony i jest z Katowic. Mieszka w zabłoconej zagrodzie z kozą Żubrówką, z którą ze wspólnego talerza dzieli się marchewką. Marek to niechluj, śpi na sianie, wciąż raczy się piwem i co chwilę pomaga sobie słowem na "k". Takie wyobrażenie typowego Polaka pokazują w niemieckiej telewizji RTL 2. W postać polskiego chama wciela się pochodzący ze Słupska Wojciech Oleszczak.

Program pt. "Pole sucht frau" (Polak szuka żony), będący parodią holenderskiego hitu "Rolnik szuka żony", wyemitowano w połowie marca. Jego zapis umieszczony w internecie robi furorę i prowokuje do licznych komentarzy. Sam Oleszczak często pojawia się w RTL2 - jako "dyżurny Polak" Marek Fis.

Marek w rozciągniętej koszulce z białym orłem przyjmuje kolejne kobiety. Gdy z tych zalotów nic wychodzi, okazuje podejrzaną życzliwość... własnej kozie. Takim prostackim poczuciem humoru Oleszczak wykazywał się już we wcześniejszych swoich skeczach dla niemieckiej TV. W jednym np. poinformował, że ma dwóch braci: jeden nazywa się Świnia, a drugi Osioł.

- Marek nie zamierza obrażać Polaków, bo on nie jest symbolem Polaka. On śmieje się z samego siebie i postaci, którą wykreował - wyjaśnia Ralph Schiller, menedżer Oleszczaka.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Niemcy, nie opluwajcie polskiego narodu! – Oświadczenie Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy

Oświadczenie Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.
Niemieckie telewizje prywatne (SWR, RBB , RTL 2, WDR) prezentują widzom kabaret, w którym niejaki Wojciech Oleszczyk kreuje wśród Niemców wizerunek Polaka jako ordynarnego złodzieja i chama; człowieka głupiego, brudnego, zapijaczonego i wulgarnego. Jako scenicznego stroju używa dresu, na którym widnieje napis Polska i wielki biały orzeł, obiekt kpin kabareciarza. W swoich występach często w niewybredny sposób drwi także z polskiego Kościoła katolickiego. Wszystkie programy, w których występuje są zwykłymi paszkwilami obrażającymi Polskę i Polaków. Również występujący w tych samych programach niemieccy konferansjerzy, zapowiadając jego występy zachęceni postawą Oleszczyka, opowiadają niewybredne dowcipy o Polkach. Granice dopuszczalne przez satyrę, zostały to wielokrotnie pogwałcone.
Jako polscy dziennikarze ostro protestujemy przeciwko wyświetlaniu takich filmów. Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy jest oburzone faktem, iż tego typu praktyki są promowane przez niemieckie media. Zwracamy uwagę, iż w obliczu dobrosąsiedzkich stosunków takie sytuacje są niedopuszczalne.
Trudno nam sobie wyobrazić, by pomimo trudnej historii pomiędzy naszymi narodami w polskim kabarecie z taką intensywnością, monotematycznością i chamstwem przekraczano tak dalece granice przyzwoitości sprowadzając naród niemiecki do z kolei jemu przypisywanych stereotypów. Zapewne Niemcy nie byliby zachwyceni, gdyby na identycznej zasadzie czyniono satyrę na Niemców ludobójców, antysemitów i dajmy na to prekursorów inhalacji gazowych . To ostatnie sformułowanie (pseudosatyryczne, ale na poziomie Wojciecha Oleszczyka) nie było grzeczne, ale miało służyć jedynie egzemplifikacji na konkretnym przykładzie poziomu humoru prezentowanego przez prywatne stacje niemieckiej telewizji.
Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy domaga się pociągnięcia do odpowiedzialności emitentów tego antypolskiego programu.
Ks. dr Bolesław Karcz Prezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy
Red. Anna Pietraszek Wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy
Red. Anna Wiejak Prezes Oddziału Polonijnego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy
Red. Robert Wyrostkiewicz Prezes Oddziału Warszawskiego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy
Red. Waldemar Maszewski Członek Oddziału Polonijnego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarz (Niemcy – Hamburg)
(Oświadczenie zostało wysłane do kanclerz Angeli Merkel oraz niemieckich instytucji rządowych zajmujących się mediami)
Za: Blog ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego (2011-04-16)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Cayman

Dołączył: 18 Kwi 2011
Posty: 139
Skąd: Nie mieszka w Polsce
Wysłany: 18 Kwiecień 2011, 18:00    [Cytuj]

to fakt można nieżle zarobić w bundeswerze....co do tekstu o marku...zawsze znajdzie sie w stadzie jakaś czarna owca,a w tym wypadku baran...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 18 Kwiecień 2011, 18:24    [Cytuj]

Cayman napisał/a:
to fakt można nieżle zarobić w bundeswerze....co do tekstu o marku...zawsze znajdzie sie w stadzie jakaś czarna owca,a w tym wypadku baran...


Nie wszystko jest na sprzedaż i nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze..
Bóg Honor Ojczyzna nie obejmuje inflacja ani dewaluacja..
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Cayman

Dołączył: 18 Kwi 2011
Posty: 139
Skąd: Nie mieszka w Polsce
Wysłany: 18 Kwiecień 2011, 18:55    [Cytuj]

mało jeszcze pan wie o życiu panie longinus lub nie jest w potrzebie,,,,,ale czas jak prawda- poczeka i wypłynie wtedy pana wypowiedzi zmienią sie mam nadzieję o 180* a nie 360
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17479
Skąd: Polska
Wysłany: 18 Kwiecień 2011, 20:23    [Cytuj]

Cayman napisał/a:
mało jeszcze pan wie o życiu panie longinus lub nie jest w potrzebie,,,,,ale czas jak prawda- poczeka i wypłynie wtedy pana wypowiedzi zmienią sie mam nadzieję o 180* a nie 360


Ciekawe skąd ten cudak się znalazł ? :roll:

Jeżeli ktoś taki uważa że można bezkarnie opluwać własny naró, i jeszcze na tym zarabiać, to jest godzien najwyższej pogardy. Tylko splunąć takiemu pod nogi.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Cayman

Dołączył: 18 Kwi 2011
Posty: 139
Skąd: Nie mieszka w Polsce
Wysłany: 19 Kwiecień 2011, 06:56    [Cytuj]

biedota w polsce zaczyna się zastanawiać czy nie wyjść na ulice,,,więc panowie zastanówcie się czy wy tymi cudakami się nie okażecie jak ze strachu przed prawdą będziecie swoje ciepłe tyłki grzać gdzieś w kącie....znam ten rodzaj odwagi i prawdy...ten polski ,,zza węgła''co do tematu ..wszystko i wszystkich można kupić ..jest tylko kwestia ceny...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17479
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Kwiecień 2011, 09:06    [Cytuj]

Cayman napisał/a:
biedota w polsce zaczyna się zastanawiać czy nie wyjść na ulice,,,więc panowie zastanówcie się czy wy tymi cudakami się nie okażecie jak ze strachu przed prawdą będziecie swoje ciepłe tyłki grzać gdzieś w kącie....znam ten rodzaj odwagi i prawdy...ten polski ,,zza węgła''co do tematu ..wszystko i wszystkich można kupić ..jest tylko kwestia ceny...


Jest coś takiego jak HONOR. Wielu porządnych Polaków straciło życie, bo nie chciało dać się sprzedać. Jak wspominał LOnginus, nie wszystko jest na sprzedaż.

No ale skoro piszesz, że "wszystko i wszystkich można kupić ..jest tylko kwestia ceny..." - to rozumiem, że Ty też byłbyś gotów sprzedać nadrzędną wartość. Wystarczy że ktoś zaproponuje Ci odpowiednią cenę ... Takich nazywają kolaborantami, kapusiami, donosicielami itp. Tylko pogratulować bystrości umysłu ... :mrgreen:
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
adsenior


Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 5873
Skąd: Łódź
Wysłany: 19 Kwiecień 2011, 09:30    [Cytuj]

Szanowny Panie Coltrane, ilu zna Pan Polaków, którzy czynem a nie "gadką" dają świadectwo, że "HONOR NIE JEST NA SPRZEDAŻ"? Może tak jak Broniewski "krwi nie postąpi nikt, wysączymy ja z pieśni i piersi", o tak z pieśni i owszem ale z piersi, tak byle to była cudza pierś!
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,068 sekundy. Zapytań do SQL: 9