ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Niemcy
Autor Wiadomość
robroy
robroy

Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 160
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24 Styczeń 2012, 18:27    [Cytuj]

Panowie Tusk, Sikorski i inni przedstawiciele naszych "elit" wiedzą, że klęska integracji europejskiej oznaczałaby również i ich klęskę - wyszliby w oczach wyborców na durni. Obrót o 180 stopni i przedzierzgnięcie się w "patriotów" byłby może w ich wykonaniu możliwy, ale zupełnie niewiarygodny dla ogółu obywateli. Dlatego też pan premier Tusk prędzej podpisze volkslistę, niż zostanie premierem suwerennego (choćby w takim wydaniu, jak w połowie lat 90' ubiegłego stulecia) państwa. Krótko mówiąc - rozpad Unii oznacza polityczna śmierć euroentuzjastów.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17479
Skąd: Polska
Wysłany: 24 Styczeń 2012, 19:00    [Cytuj]

robroy napisał/a:
Krótko mówiąc - rozpad Unii oznacza polityczna śmierć euroentuzjastów.


Ja tylko się zastanawiam, ilu z tych niemal 80% euroentuzjastów, którzy w referendum ogólnokrajowym w 2003 roku w sprawie wstąpienia Polski do Unii Europejskiej i ratyfikacji traktatu ateńskiego, tzw. referendum europejskie bądź akcesyjne - ile dzisiaj poparłoby akcesję Polski do tego europejskiego kołchozu ? Ciekawi mnie czy nadal mamy w Polsce niemal 80% euroentuzjastów, którzy z szacunkiem wyrażają się o tym jewropejskim molochu. Polityczni euroentuzjaści w Polsce nic by nie mieli do powiedzenia, gdyby nie mieliby takiego poparcia wśród otumanionej i ogłupionej części społeczeństwa polskiego.
Jak na razie jedynym mądrym krajem w Europie okazała się Norwegia, gdzie jej mieszkańcy 3-krotnie opowiedzieli się w referendum przeciwko wejściu Norwegii w struktury CCCP-bis.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 15 Październik 2012, 20:01    [Cytuj]

Merkel: Chcemy upamiętnić bezprawie wypędzenia.

Idea upamiętnienia w Berlinie powojennych wypędzeń Niemców jest bliska realizacji - oceniła w poniedziałek w Berlinie niemiecka kanclerz Angela Merkel. Jej zdaniem jeszcze w obecnej kadencji parlamentu może mieć miejsce "symboliczny akt" w tym kierunku.

- Ucieczka i wypędzenie są częścią naszej wspólnej historii. Ten kto temu zaprzecza, kto nie chce nic o tym wiedzieć, traci część własnej tożsamości - powiedziała Merkel w trakcie konferencji "Zadanie pojednania", zorganizowanej przez frakcję parlamentarną niemieckich chadeków.

- Chcemy ustanowić w Berlinie widoczny znak przeciwko bezprawiu wypędzenia - podkreśliła. Dodała, że idea upamiętnienia powojennych wysiedleń Niemców potrzebowała trochę czasu, aby wcielić ją w życie, ale "jej realizacja wydaje się bliska". W zeszłym roku rozstrzygnięto konkurs architektoniczny na projekt przebudowy przyszłej siedziby centrum dokumentacyjno-muzealnego, poświęconego wypędzeniom - budynku Deutschlandhaus w centrum Berlina, a w sierpniu tego roku rada naukowa realizującej ten projekt fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" przedstawiła plan przyszłej wystawy na temat wysiedleń.

Zdaniem Merkel pracom nad wystawą upamiętniającą wypędzenia Niemców, powinna przyświecać zasada, że "wcześniejsze bezprawie nie może usprawiedliwiać innego bezprawnego postępowania", a spojrzenie na tę historię nie powinno być ograniczone do wąskich narodowych punktów widzenia.

Niemiecka kanclerz oceniła też, że w ostatnich latach niektóre miasta w Polsce i Czechach chętnie przypominają o swej niemieckiej historii i dziedzictwie, widząc w tym wzbogacenie. - Cieszę się z tych wielu gestów u naszych sąsiadów - powiedziała, zastrzegając, że nie zagoiły się jeszcze wszystkie rany, które są wynikiem bolesnej historii.

- Wciąż jeszcze łatwo może dojść do nieporozumień - ostrzegła.
Decyzję o utworzeniu placówki poświęconej wysiedleniom podjął cztery lata temu niemiecki rząd. Ośrodek dokumentacyjno-informacyjny, podlegający renomowanemu Muzeum Niemieckiej Historii, powstanie prawdopodobnie w 2016 roku w pomieszczeniach położonego w centrum Berlina biurowca Deutschlandhaus.

Na realizację projektu władze przeznaczyły 29 mln euro. Oprócz centrum dokumentacyjno-informacyjnego powstanie wystawa stała, poświęcona przede wszystkim problematyce niemieckiej w europejskim kontekście, oraz wystawy czasowe, poświęcone XX-wiecznym deportacjom i czystkom etnicznym.

Z Berlina Anna Widzyk (PAP)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
robin

Dołączył: 12 Sie 2012
Posty: 186
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 18 Październik 2012, 18:16    [Cytuj]

„Kanclerzyna” Merkel po raz kolejny stręczy pozostałym nacjom UE zwiększenie nadzoru eurokratów nad tymi nacjami. Cóż – Ein Reich (UE + dawna DDR), Ein Volk (byli wysoko postawieni oficerowie STASI na brukselskich synekurach), Ein Euro (to ostatnie niepewne).
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 19 Październik 2012, 07:36    [Cytuj]

Wszystko z filozofią Hitlera. Dlatego Polacy mają zakaz tłumaczenia "Mein Kampf", tej świętej księgi, by nie wiedzieli co ich w przyszłości czeka.
Bolesne jest to,że własny rząd świadomie wykonuje wolę Merkel.
Zachowanie naszego rządu można porównac do kapo w obozach. A może żyjemy już w obozie nie widząc o tym?.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 19 Październik 2012, 17:57    [Cytuj]

Niemcy przejmują administrację lokalną w Grecji

"Będziemy harować jak niewolnicy Europy w interesie kapitału niemieckiego " „....„Flagi ze swastyką przywitały Merkel w Atenach. "Nie dla IV Rzeszy!"...Angela Merkel jest w Atenach. Kilkugodzinnej wizycie towarzyszą manifestacje „....”Kanclerz Niemiec przywitały flagi ze swastyką i przebrani w hitlerowskie mundury demonstranci. Doszło do zamieszek. „....”Droga jeszcze się nie skończyła, ale dokonano ważnych kroków - podkreśliła szefowa niemieckiego rządu „....”"Nie dla IV Rzeszy!", "Precz z imperialistami". …”Merkel obiecała również pomoc finansową dla reformy greckiej służby zdrowia i administracji regionalnej.....(źródło)


„Niemiecka kanclerz Angela Merkel zwracając się do niemieckiego parlamentu powiedziała, że UE powinna mieć "faktyczne prawo do ingerowania w narodowe budżety poszczególnych państw członkowskich", w przypadku, gdy państwa te przekraczają granice deficytu zapisane w Europejskim Pakcie Stabilności i Wzrostu. Według Merkel komisarz ds. gospodarczych powinien mieć prawo odesłania budżetu krajowego do parlamentu. „.....(źródło )

Budowa IV Rzeszy nabiera rozpędu. Mała i słaba Grecja jest poligonem doświadczalnym dla Niemiec i ich gigantycznej inżynierii społecznej. Był już plan, aby IV Rzesza przejęła kontrolę nad podatkami Grecji . Sytuacja w Grecji jest tragiczna. Już wkrótce Niemcy mogą doprowadzić do sytuacji w której rząd grecki nie będzie miał pieniędzy na wypłaty dla urzędników. Taka sytuacja to ogromna gratka dla Niemiec, które pod płaszczykiem Unii przejmą kontrolę nad lokalną administracją. Nagle lokalna administracja grecka odkryje ,że ma nowego pana , Niemcy, które nie tylko będą ja praktycznie bezpośrednio finansować , ale dodatkowo dzięki swoim „ekspertom „ od reformowania tejże administracji będą miały wpływ na skład osobowy, co oznacza preferowanie Greków lojalnych i posłusznych wobec Niemiec.

Proszę zwrócić uwagę na fakt celowego pogłębiania kryzysu w Europie prze Niemcy .Niemcy nie dopuszczają do obniżenia podatków w Europie. Co więcej domagają się ich dalszego podnoszenia, co rujnuje gospodarki , niszczy tkankę społeczną. Jedynie kto na tym kryzysie korzysta to Niemcy Na takich gruzach Niemcy budują swoją IV Rzeszę

Anne Applebaum , prywatnie żona Radosława Sikorskiego pierwsza zwróciła uwagę na pojawienie się w Europie „nowego kolonializmu„ jak go nazwała w czasie niszczenia podmiotowości Grecji w czasie „kryzysu greckiego „ Anne Applebaum „ Mam przed sobą wstępną wersję najnowszej „decyzji” Rady Unii Europejskiej w sprawie Grecji. Nie jest to tajny dokument, jego fragmenty pojawiły się w gazetach. Parlament w Atenach już przegłosował niektóre jego postanowienia. Podobną, choć nie tak szeroko zakrojoną decyzję ogłoszono już w lutym. Chociaż nikt nie robi z niej tajemnicy, mało się dotąd mówi o jej politycznym znaczeniu. Nie jest to bowiem zwykły produkt eurokracji. Przypomina raczej akt kapitulacji, który naczelny wódz podpisuje w stojącym w lesie wagonie na zakończenie krwawej wojny.”…” Ale decyzja ta stanowi przejaw czegoś zupełnie nowego. Wprawdzie Unia Europejska od zawsze wymagała od krajów członkowskich rezygnacji z części suwerenności, ale Grecja właściwie nie zachowa już żadnej suwerenność

Foreign Affairs „ Irlandzki nowy minister finansów Michael Noonan powiedział wyborcom ,że Unia Europejska jest grą , zmową na korzyść Niemiec. Opinie w artykułach w większości irlandzkich gazet ostrzegają przed powrotem Niemiec do szowinistycznego imperializmu „...”Jak tylko zaadaptowano niemiecki model , lub coś do niego zbliżonego , inne kraj eurozony znalazły się w sytuacji niemożności zastosowania fiskalnego stymulowania podczas kryzysu . I z polityką monetarna znajdująca się już w rękach dogmatycznie antyinflacyjnego Europejskiego Banku Centralnego , co oznaczało jedynie podejście do kryzysów , oznaczające spadek płac i szybujące bezrobocie. Irlandia z zapaścią wpływów podatkowych , masywnymi cięciami w wydatkach rządowych , zanikającymi dochodami , i ogromnym bezrobociem jest smutnym przykładem sztywnych metod walki z kryzysem w Nowej Europie

Rokita. „Traktat lizboński – absolutny majstersztyk niemieckiej polityki – uznaje właśnie de iure najważniejszą rolę Niemiec w Unii.”..”Niemcy odzyskaly polityczna sile”...”.Premier Putin nawet nie stara się ukryć swoich marzeń o tym, aby „dwa wielkie historyczne narody” – Rosjanie i Niemcy – stworzyły polityczne fundamenty nowego europejskiego porządku„...”Francja dla pozyskania niemieckiego poparcia zrzekła się nawet dumnie strzeżonego przez lata francusko-niemieckiego parytetu w Unii Europejskie”

Marek Mojsiewicz
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 12 Listopad 2012, 22:19    [Cytuj]

Niemcy wyjdą ze strefy euro i wrócą do marki?.

Niech Niemcy wyjdą z euro, albo zredukują innym długi, apeluje George Soros. W przekonaniu znanego w świecie finansisty i filantropa, jeśli tak się nie stanie, kraje Unii będą się katastrofalnie zadłużać.

Nie będą miały innego wyjścia. To doprowadzi do upadku Wspólnoty. George Soros wziął udział w zorganizowanym w Warszawie spotkaniu zatytułowanym "Jak wyjść z tego chaosu". Jego recepta to powrót Niemiec do marki. Soros bowiem nie wierzy, by Niemcy zrozumiały, że dalsze zaciskanie pasa niszczy PKB dłużników i trzeba im dług częściowo darować. Dlatego Niemcy powinny odejść od euro. Jeśli to zrobią, euroland rozkwitnie - mówił.

Wartość euro spadnie, ale dług, który jest denominowany w tej walucie, też będzie mniejszy. Automatycznie poprawi się konkurencyjność, tłumaczył przyznając, że ludzie w to na razie nie wierzą. Zapewnił, że natychmiast będą mogli zaobserwować, jak rynek niemiecki zostanie zalany importem z Włoch i Hiszpanii, bo ich produkty będą tańsze. Wtedy to Niemcy będą miały problem, ale strefa euro już nie, prorokuje finansista i milioner.

George Soros radzi Polsce bacznie obserwować wydarzenia i poczekać z przyjęciem wspólnej europejskiej waluty. Jest przekonany, że kryzys strefy euro jest "na dobrej drodze" do zniszczenia Unii Europejskiej. W swym wystąpieniu w Pałacu Prezydenckim zauważył, że Polska jest "szczęśliwie" poza strefą i dzięki temu pozostaje w "stosunkowo" dobrej kondycji. Ale kryzys polityczny w Unii, wiążący się z kryzysem wspólnej waluty - jego zdaniem - powinien być w Polsce szczególnie wnikliwie analizowany.

George Soros uważa, że w obecnej sytuacji kraje zadłużone - praktycznie w Niemczech, bo to one są największym wierzycielem i dyktują warunki spłaty - zostały zepchnięte do roli państw trzeciego świata. Mają narastający dług w walucie, której nie mogą dodrukować. Ich PKB jest stale obniżany przez narzucane restrykcje. "Jestem pełen podziwu dla siły kanclerz Angeli Merkel, ale jest ona w błędzie", powiedział finansista. To prowadzi do tragedii Unii Europejskiej, stwierdził.

Źródło: IAR
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 9 Kwiecień 2013, 19:22    [Cytuj]

Nazistowskie bagno: przestępstwa ciężkiego kalibru, wysokie honoraria, umorzone procesy.

Kolejny skandal w niemieckich służbach specjalnych. Co czwarty tajny współpracownik niemieckiego kontrwywiadu aktywny w neonazistowskiej scenie, ma na koncie ciężkie przestępstwa.

Wzywanie do popełnienia morderstwa, handel bronią, wywieranie przymusu, uszkodzenie ciała, budowa bomb, podpalenia. Tak ciężkie przestępstwa ma na swoim koncie co czwarty z tajnych współpracowników niemieckich służb specjalnych, którzy w ostatnich dziesięcioleciach byli aktywni w środowisku neonazistowskim w Niemczech. Ten szokujący bilans przedstawił magazyn niemieckiej telewizji "Raport z Moguncji" ("Raport Mainz").

Miesiącami dziennikarze magazynu analizowali działalność 50 tajnych agentów kontrwywiadu. Dwunastu z nich, czyli co czwarty, popełniło w czasie swojej pracy na rzecz kontrwywiadu przestępstwo. Przynajmniej sześciu z nich służby ochrony konstytucji ostrzegły, że może im grozić sprawa karna. Z reguły do niej nie dochodziło.

Tysiące euro za bezkarność

Piętnastu z pięćdziesiątki agentów otrzymało za swoją działalność wysokie honoraria, w granicach kilkudziesięciu tysięcy euro. Najwyższe wynosiło 180 tys. euro. Siedmiu z tych agentów przeznaczyło te pieniądze na działalność środowisk neonazistowskich. Co najmniej sześciu z nich było zaangażowanych w obserwację środowiska związanego z neonazistowską bojówką Narodowosocjalistyczne Podziemie (NSU). Ich działalność nie przyniosła żadnych efektów. Nie zdołali zapobiec ani morderstwom, ani napadom rabunkowym.

Na członkach NSU ciąży zarzut morderstw na co najmniej dziesięciu osobach. Osiem z nich było tureckiego pochodzenia, jeden greckiego, jedną ofiarą morderstwa była niemiecka policjantka. 17 kwietnia br. rozpoczyna się w Monachium proces neonazistowskiej terrorystki Beate Zschäpe i czterech osób podejrzanych o współudział w morderstwach i wspieranie działalności NSU.

Szokujące szczegóły

Wielomiesięczne dochodzenie, prowadzone przez dziennikarzy wykazało szereg dalszych, osobliwych faktów. I tak na przestrzeni kilku lat przeciw jednemu z tajnych agentów służb specjalnych z Turyngii w 35 przypadkach zostało wszczęte śledztwo. Żadna z tych spraw nie trafiła przed sąd, wszystkie zostały umorzone. Koszty adwokata pokrywały służby ochrony konstytucji. Innemu tajnemu współpracownikowi służb specjalnych w Nadrenii Północnej-Westfalii te same służby sfinansowały zakup broni. Wielu z tych wziętych pod lupę tajnych agentów na własną rękę angażowało się w infiltrowanych przez neonazistów środowiskach muzycznych i sportowych, przede wszystkim tzw. sportów walki. Angażowali się głównie w Nadrenii Północnej-Westfalii i Brandenburgii, dla neonazistów są to najważniejsze landy dla rekrutacji narybku.

"Przerażający bilans"

Zespół „Raportu z Moguncji” przedstawił wyniki swojej pracy dwóm znawcom materii. Jeden z nich, to renomowany kryminolog, dyrektor Instytutu Badań Kryminologicznych Dolnej Saksonii Christian Pfeiffer. Drugi, to Winfried Ridder, były szef referatu w Federalnym Urzędzie Ochrony Konstytucji. Obydwaj specjaliści intensywnie zajmują się problematyką neonazizmu, a w kontekście morderstw popełnionych przez NSU, także związkami tajnych agentów ze środowiskiem neonazistowskim. Obydwaj byli zaskoczeni efektami pracy dziennikarzy. „Jestem zdruzgotany ilością i kalibrem czynów przestępczych, popełnionych przez tajnych agentów albo, jak w wielu przypadkach, przez nich zainicjowanych”, powiedział Winfried Ridder. Dodał, iż jest „rzeczywiście zdziwiony", że "polityka nie zareagowała w inny sposób na takie perwersje”. Christian Pfeiffer mówi o „przerażającym bilansie“. Tajni współpracownicy służb specjalnych wyrządzili niewymierne szkody, ich działalność „niczego pożytecznego nie przyniosła” i pod znakiem zapytania stawia metody pracy agentów.

dpa / Elżbieta Stasik

red. odp.: Małgorzata Matzke
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 4 Czerwiec 2013, 07:55    [Cytuj]

"Nasz Dziennik": Fala niemieckich roszczeń.

Kolejni obywatele Niemiec domagają się odszkodowań za porzucone w Polsce mienie. Jak dowiedział się "Nasz Dziennik" do Starostwa Powiatowego w Olsztynie wpłynęły cztery nowe wnioski o wypłatę odszkodowań tak zwanym późnym przesiedleńcom.
Zdaniem gazety takich roszczeń może być niedługo znacznie więcej. Problem ten dotyczy województw północnej i zachodniej Polski, skąd w latach 70. i 80 emigrowały do RFN osoby legitymujące się niemieckim pochodzeniem. Ci późni przesiedleńcy w latach 90. zaczęli domagać się zwrotu domów i ziemi, jakie pozostawili w Polsce, a roszczenia nasiliły się w ostatnich latach.

"Nasz Dziennik" zauważa, że polskie prawo ułatwia składanie takich wniosków. To - jak czytany w gazecie - z jednej strony skutek decyzji Sądu Najwyższego, który dał możliwość dochodzenia praw majątkowych potomkom późnych przesiedleńców, a z drugiej ustawy o obywatelstwie, która przywraca obywatelstwo przesiedleńcom, co bardzo skraca im drogę do odzyskiwania majątków lub otrzymywania odszkodowań.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 5 Czerwiec 2013, 08:37    [Cytuj]

Uwaga, Niemcy idą!.

Sposób przedstawiania w Europie historii II wojny światowej napawa przerażeniem. Polityka historyczna Niemiec dokonała anschlusu jej mniej sprawnej polskiej odpowiedniczki. Niedługo nazizm będzie opisywany jako międzynarodówka zbrodniarzy, a Niemcy będą równie współwinne rzezi wojennych, jak narody Europy Środkowo-Wschodniej. Tego typu rozmywanie odpowiedzialności nie udałoby się bez współudziału rzeszy pożytecznych idiotów po stronie polskiej, z zapałem wysługujących się Niemcom. Idealnym przykładem tego procesu jest plan wyświetlenia przez polską publiczną TV filmu niemieckiego, przedstawiającego AK jako właściwie współsprawcę Holokaustu. Dziwi to kogoś? Proszę spojrzeć na Tuska, na naszych mainstreamowych dziennikarzy. Tak jak kiedyś Telimenę z „Pana Tadeusza" kusiły kawiarnie petersburskie, tak dziś okazuje się, że nasze pseudoelity myślą już tylko o bilecie wstępu na niemieckie salony.
Autor: Dawid Wildstein
Żródło: Gazeta Polska Codziennie
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 23 Grudzień 2013, 11:08    [Cytuj]

Europa powoli staje się niemiecka.

Niemcy aspirują do grona mocarstwa światowego. Nie tylko w gospodarce ale także w polityce. Eurostrefa pracuje na potęgę Berlina, który nie ukrywa, że rosną jego ambicje polityczne. O "politycznym karle", który przeistacza się w olbrzyma rozmawiamy z Ryszardem Czarneckim, eurodeputowanym.

S. S.: Czy Niemcy są jeszcze europejskie, czy już Europa jest niemiecka?

R. Cz.: Z całą pewnością wpływy Niemiec w Europie systematycznie rosły w ostatnich dwóch dekadach. Jeszcze do niedawna, za prezydentury Nikolasa Sarkozy’ego Francja była w duumwiracie z Niemcami. Choć była partnerem słabszym w tym duecie, to jednak siłą rozpychania się łokciami Sarkozy’ego potrafiła stworzyć pewną balance of power. Ale, gdy wybory wygrał Hollande, to można powiedzieć, że Niemcy stały się hegemonem. Nie ma kraju, który mógłby powstrzymać ich aspiracje i zapędy, więc w dużym stopniu Niemcy rozdają karty. Pomaga w tym oczywiście sytuacja gospodarcza Europy oraz to, że Niemcy są głównym beneficjentem powstania eurolandu. Niewiele krajów na tym zyskało, raczej większość straciła. Ale powstanie tej strefy sprawiło z czasem, że Niemcy zyskały ważny instrument ekonomiczny, który wzmacnia ich pozycję polityczną.

Czyli Niemcy są silne słabością innych?

Niemcy są silne słabością ekonomiczną i polityczną innych. Natomiast są też silne dlatego, że potrafiły nadać integracji europejskiej kierunek, który dla nich jest korzystny. Bowiem wzmacnianie władzy centralnej w Brukseli oznacza w praktyce scedowanie kompetencji nie tyle do Unii jako takiej, ale do Berlina. Np. charakterystyczny moment, gdy Irlandia znalazła się w tarapatach ekonomicznych, Unia zaczęła roztaczać kuratelę nad tym krajem. Wkrótce okazało się, że budżet irlandzki na następny rok był szczegółowo rozpatrywany w Bundestagu. To Niemcy w dużym stopniu decydują o tym, jakiej pomocy udzieli UE poszczególnym krajom. Rzecz jasna Niemcy są płatnikiem netto, więc mają lepsze instrumenty wpływów.

Czy w Berlinie będzie narastała pokusa, aby potęgę gospodarczą wykorzystywać w instrumentarium politycznym?

Jeśli krytykujemy Rosję za to, że wykorzystuje swoje gospodarcze przewagi, typu eksport gazu czy ropy, do budowy potęgi politycznej, to równą miarą trzeba też tak traktować Niemcy, które robią to samo. Tyle, że nie przy pomocy surowców, które importują, ale wykorzystują silną gospodarkę do zwiększania wpływów politycznych. To jest widoczne gołym okiem od lat. Europa staje się niemiecka.

Za ile lat Niemcy staną się szóstym, stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ?

Zwracam uwagę, że ostatnie negocjacje w sprawie Iranu odbywały się w formule: Rada Bezpieczeństwa plus Niemcy. Więc Niemcy robią to via facti, czyli stosuje się tu coś w rodzaju faktów dokonanych i myślę, że jest to ich cel strategiczny. Myślę, że przynależność do RB będą argumentowali tym, że ich pozycja ekonomiczna jest silniejsza niż kilku innych stałych członków tego gremium, choćby Francji czy Wielkiej Brytanii. Tak więc Berlin będzie walczył o to miejsce, pytanie tylko, czy Europa i świat powinny się na to zgodzić.

Czyli kiedy zobaczymy Niemca w gronie państw – zwycięzców drugiej wojny światowej?

Myślę, że decydująca gra o to miejsce rozstrzygnie się w drugiej połowie tej dekady. Choć oczywiście nie jest rozstrzygnięta ta sprawa, bo działania Niemców mogą przecież natrafić na opór innych państw.

Wywiad dla portalu Stefczyk.info przeprowadził: Sławomir Sieradzki
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 16 Styczeń 2014, 17:44    [Cytuj]

184 tys. Polaków wyemigrowało w 2012 do Niemiec

1,08 mln osób zdecydowało się osiedlić w 2012 roku w Niemczech. Jest to najwyższa liczba przybyszów odnotowana od 1995 roku, podał Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF). Jak wynika z opublikowanego właśnie raportu, najwięcej imigrantów pochodzi z Polski. W tym roku do Niemiec wyjechało z naszego kraju 184 tys. osób.

W stosunku do 2011 liczba imigrantów w Niemczech wzrosła o 13 procent. Licząc osoby, które także w 2012 wyemigrowały z Niemiec, pozostaje tzw. zysk migracyjny rzędu 370 tys. osób.

- Wiemy, że Niemcy są skazane na fachowców z zagranicy - powiedział podczas przedstawiania raportu minister spraw wewnętrznych Thomas de Maizière (CDU). - Opublikowane liczby dowodzą, że Niemcy są atrakcyjne dla imigrantów i zostały stworzone właściwe warunki dla napływu fachowców - dodał szef MSW.

Napływ fachowej siły roboczej i wysoko wykwalifikowanych specjalistów wzrasta systematycznie od 2009 roku, z wówczas 16 tys. do 27 tys. w roku 2012. W kilku ostatnich latach obniżone zostały progi pozwalające na uzyskanie pozwolenia na pracę, tzw. Niebieskiej Karty (Blue Card). Dolna granica rocznych dochodów została zmieniona z 66 tys. rocznie do 44 800 euro, wprowadzono półroczny okres pozwolenia na pobyt przeznaczony na poszukiwanie pracy a posiadacze Blue Card - przy dobrej znajomości języka - mogą uzyskać pozwolenie na stały pobyt już po dwóch a nie jak dotąd, po trzech latach pracy w Niemczech.

Polacy w czołówce

Podobnie jak już od 1996 roku najliczniejszą grupą imigrantów są Polacy. W 2012 zajerestrowano 184 tys. nowo przybyłych, o 7 procent więcej niż w 2011 roku. Także o 7 procent wzrosła liczba Polaków, którzy opuścili w 2012 Niemcy: było to 114 tys. osób.

Wyraźnie wzrosła liczba imigrantów z Rumunii: o 22,5 proc. w stosunku do 2011 roku i z Bułgarii: o 14,1 proc. Od 2006, roku przed wstąpieniem tych krajów do Unii Europejskiej, liczba rumuńskich imigrantów wzrosła pięciokrotnie, bułgarskich czterokrotnie.

Z całej UE napłynęło w 2012 do Niemiec 620 tys. osób, dalsze 340 tys. z krajów pozaunijnych. Wśród przyczyn imigracji na pierwszym miejscu znalazły się względy rodzinne (18 proc.), na drugim studia albo inna forma kształcenia (16 proc.), na trzecim chęć podjęcia pracy (13 proc.). 16 procent imigrantów przybyło ze względów humanitarnych lub ubiegania się o azyl.

Raport o stanie migracji przedstawiany jest rokrocznie od 2000 roku. Na życzenie Bundestagu rząd Niemiec ma przedstawić co roku obszerną informację o stanie imigracji i emigracji. W 2006 roku liczba imigrantów wyniosła zaledwie 662 tys. osób i był to najniższy poziom od chwili zjednoczenia Niemiec. Od 2006 liczba imigrantów znowu sukcesywnie rośnie.

(tagesschau.de, Migrationsbericht) / Elżbieta Stasik

red. odp.:Barbara Cöllen
Źródło: Deutsche Welle
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 1 Luty 2014, 21:04    [Cytuj]

Niemcy werbują młodych Polaków do służby w policji

Porażający deficyt kadry w niemieckiej policji. Zaradzić ma nowy sposób na pozyskiwanie kadetów z Polski - o tym pisze niemiecki dziennik "Maerkische Oderzeitung".

Powodem tak szeroko zakrojonej rekrutacji jest "jakość kandydatów", wyjaśnia mediom Rainer Grieger, rektor wyższej szkoły policyjnej w branderburskim Oranienburgu. Swoją ofertę kieruje do bardzo konkretnej grupy absolwentów w Polsce. Docelowym obszarem późniejszej służby polskich funkcjonariuszy miałoby być polsko-niemieckie pogranicze.

Gazeta szeroko informuje o kryzysie związanym ze zbyt niską liczbą kandydatów spełniających kryteria rekrutacji: "wprawdzie co roku podanie o przyjęcie do szkoły składa około 4 tysięcy kobiet i mężczyzn, jednak w zeszłym roku po raz pierwszy uczelnia nie była w stanie zapełnić wszystkich oferowanych miejsc. W 2013 na 250 oferowanych miejsc w 38 przypadkach brakowało odpowiednich kandydatów. Zdaniem władz szkoły problem będzie się nasilał, ponieważ w bieżącym roku liczba miejsc wzrośnie do 275, a także pozostałych 38 miejsc jest ciągle do rozdysponowania".
Obniżenie poprzeczki dla aplikujących się do służby w policji to zdaniem rektora szkoły kiepski pomysł: "Nie można obniżać wymagań, to nie wpływa dobrze na policję. Przecież jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa" - mówi Grieger niemieckiemu dziennikowi.
Jak podaje "Maerkische Oderzeitung", już dziś w policji w Oranienburgu pracuje Polak, który jest szkolony do służby w tym newralgicznym rejonie. "Z prawnego punktu widzenia nie ma żadnych przeszkód" - mówi rektor placówki. Obok Polaka w 2014 na tym terenie chce służyć także dwóch obywateli Turcji. Właśnie otrzymali promesę. Do służby w niemieckiej policji zgłosili się z własnej inicjatywy.
Jednak rektorowi niemieckiej szkoły policyjnej to nie wystarcza; zamierza on przeprowadzić akcję rekrutacyjną w Polsce. W tym celu nawiązał kontakty ze szkołami w rejonie przygranicznym, gdzie uczniowie uczą się niemieckiego i zaprasza młodzież do Oranienburga. Z sukcesem. Pierwsza grupa potencjalnych adeptów odwiedzi niemiecką uczelnię na początku marca.
"Polscy kandydaci muszą spełniać te same warunki, co obywatele Niemiec" - podkreśla Grieger. Dotyczy to także znajomości języka. Jak pisze dziennik, ten problem rektor zamierza wyeliminować poprzez kursy językowe na Uniwersytecie Europejskim Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. "Tylko ci, którzy z sukcesem ukończą kurs, będą przyjęci do służby" - zapowiedział stanowczo Grieger.
Agnieszka Rycicka, red.odp.: Małgorzata Matzke, Redakcja Polska Deutsche Welle

Niemcy bardzo mądrze podchodzą do sprawy. W razie zaproszenia ich do Polski, by pałowac, nie przyjadą Niemcy, ale polscy przebierańcy.
Ciekawy jestem, czy kandydat musi miec pochodzenie żydowskie, czy ukraińskie?. Tej nacji ci u nas dostatek.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 2 Marzec 2014, 15:41    [Cytuj]

Niemcy: Steinmeier ostrzega przed nowym podziałem Europy

Szef MSZ Niemiec Frank-Walter Steinmeier ostrzegł w niedzielę, że dalsza eskalacja wydarzeń na Ukrainie może ponownie podzielić Europę i zniweczyć lata współpracy. Ocenił, że uczestnicy konfliktu weszli na "skrajnie niebezpieczną" ścieżkę wzrostu napięcia.

- Wzywamy Rosję, by jak najszybciej zaprzestała wszelkich prób naruszania suwerenności i terytorialnej integralności Ukrainy - oświadczył Steinmeier.
Szef niemieckiej dyplomacji ocenił, że świat wszedł na "skrajnie niebezpieczną ścieżkę wzrostu napięcia". - Odwrót jest jeszcze możliwy. Jeszcze można zapobiec nowemu podziałowi Europy - podkreślił niemiecki polityk. Warunkiem tego jest jednak rezygnacja przez wszystkie osoby na odpowiedzialnych stanowiskach z posunięć, które mogłyby być odebrane jako prowokacja.
Steinmeier ostrzegł, że eskalacja wydarzeń mogłaby mieć "dramatyczne skutki" i zniweczyłaby lata konstruktywnej współpracy nad poprawą bezpieczeństwa w Europie.

Niemiecki minister spraw zagranicznych zaznaczył, że Rosja nie ma prawa do użycia swego wojska na ukraińskim terytorium poza przypadkami ustalonymi w umowie o dzierżawie przez rosyjską Flotę Czarnomorską baz na Krymie.
Steinmeier zapewnił, że Niemcy wpływają na nowe ukraińskie władze w celu ochrony praw i interesów wszystkich Ukraińców, w tym szczególnie mniejszości z uwzględnieniem prawa do używania języka. Jego zdaniem Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie wraz z wysokim komisarzem tej organizacji do spraw mniejszości narodowych mogą odegrać ważną rolę. Stanowisko to zajmuje obecnie Astrid Thors - fińska polityk narodowości szwedzkiej.

A. Jaceniuk o decyzjach Rosji: To już nie groźba. To wypowiedzenie wojny (CNN Newsource/x-news)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 26 Marzec 2014, 16:31    [Cytuj]

Niemcy: Polski urzędnik na wagę złota

Deutsche Welle
Niemieckie urzędy skarbowe potrzebują urzędników ze znajomością języka polskiego. Powodem jest rosnąca liczba polskich firm w Niemczech. Aby ich pozyskać, Brandenburgia zaprasza na studia ze stypendium i gwarancją pracy.


Ponad tysiąc euro stypendium już na pierwszym roku studiów, akademik, nowoczesny campus oraz gwarancja pracy w niemieckich urzędach skarbowych na terenie Brandenburgii tuż po uzyskaniu dyplomu – takimi argumentami Niemcy zachęcają polską młodzież do studiów w Krajowej Szkole Finansowej w Koenigswusterhausen pod Berlinem. Ostatnio z taką ofertą wystawiało się ministerstwo finansów z Poczdamu na targach w Poznaniu.

Powodem jest szybko rosnące zapotrzebowanie na kadrę ze znajomością kultury i języka polskiego. Niedawno młodych Polaków werbowała niemiecka policja, teraz tym śladem idą urzędy skarbowe. Brandenburgia jest bowiem krajem odpowiedzialnym za rozpatrywanie deklaracji podatkowych wszystkich polskich firm działających na terenie Niemiec oraz zatrudnionych w nich Polaków. Obecnie rozliczanych jest w brandenburskich "skarbówkach" 30 tys. polskich firm oraz 19 tys. pracujących w nich Polaków. Wiele przedsiębiorstw pochodzi z branży budowlanej. Ponieważ firm i przedsiębiorców przybywa, rośnie więc także zapotrzebowanie na personel znający język i kulturę polską.

Nowe czasy, nowe przywileje

Absolwenci dwu -i trzyletnich studiów otrzymują już podczas edukacji status niemieckiego urzędnika. Jeszcze parę lat temu byłoby to nie do pomyślenia. W Niemczech ten przywilej przysługiwał bowiem wyłącznie obywatelom z niemieckimi paszportami. UE zmusiła jednak RFN do zmiany przepisów i teraz urzędnikiem mogą być wszyscy obywatele UE. Brandenburgia chce na tym szczególnie skorzystać.

Do tego kraju związkowego są bowiem nadsyłane deklaracje podatkowe polskich oraz słoweńskich firm z całych Niemiec. Ponieważ ich liczba stale rośnie, zwiększa się też zapotrzebowanie na kompetentną kadrę. - To pomaga w bezpośrednim kontakcie z firmami lub urzędnikami polskich skarbówek, tłumaczy Daniela Trochowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów landu Brandenburgii.

Studia ze stypendium

Warunkami przyjęcia na studia jest znajomość języka niemieckiego oraz dobre świadectwo. Polskich i niemieckich kandydatów na studia obowiązują takie same kryteria. Każdy student ma gwarancję, że zaraz po ukończeniu szkoły otrzyma ofertę pracy w jednym z 14 urzędów skarbowych Brandenburgii. Największe zapotrzebowanie jest w Cottbus, Oranienburgu oraz gminach otaczających Berlin.

Studia w Krajowej Wyższej Szkole Finansów cieszą się dużą popularnością. Rocznie stara się o nie ok. tysiąca kandydatów, z czego ok. 70 zostaje przyjętych. Popularność studiów wynika z bardzo dobrych warunków nauki: studenci już w czasie edukacji nabywają bowiem przywileje urzędników państwowych, co wiąże się m.in. ze stypendium oraz wysokimi świadczeniami emerytalnymi. Już na pierwszym roku studenci otrzymują możliwość mieszkania w akademiku oraz co najmniej 1067 euro uposażenia (w przypadku osób posiadających dzieci jest ono wyższe).

Gwarancja pracy

Studia kończy się z tytułem dyplomowanego ekonomisty finansowego. Kto jednak przedwcześnie zdecyduje się wrócić do kraju lub zmienić zawód, traci część wypracowanej, wysokiej emerytury, jaką mają zapewnieni urzędnicy sektora publicznego w Niemczech. Daniela Trochowski z ministerstwa finansów w Poczdamie podkreśla, że "drzwi urzędów skarbowych są dla wszystkich absolwentów szeroko otwarte". - W ostatnich latach kształciliśmy zbyt mało osób, dlatego chcemy odmłodzić i wzmocnić kadrę - dodaje.

Pomysłodawcy liczą na to, że skierowana do Polaków oferta będzie się cieszyła dużym zainteresowaniem zwłaszcza w regionach przygranicznych. Wyższa Finansowa Szkoła Zawodowa w Koenigswusterhausen już od 10 lat współpracuje z z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Tarnowie. – Dobre doświadczenia z tej współpracy zachęciły nas do tego, aby aktywnie się teraz starać o polskich studentów.

Róża Romaniec

red. odp.: Elżbieta Stasik
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 8