ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Żółnierze wyklęci
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 15439
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Marzec 2011, 08:29   Żółnierze wyklęci [Cytuj]

1 marca - Dzień Żołnierzy Wyklętych - wywieś flagę.

Po raz pierwszy obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Kiedy postawimy pomnik bohaterom?

Wracają na karty historii

Nowe święto państwowe, które dziś obchodzimy po raz pierwszy, ustanowione z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przywraca do panteonu bohaterów narodowych "żołnierzy wyklętych" - formację niezwykłą: Polaków, którzy w obronie najwyższych wartości rzucili wyzwanie komunistycznej dyktaturze. Szli "wyprostowani wśród tych, co na kolanach, wśród odwróconych plecami i obalonych w proch" (Zbigniew Herbert). Za walkę z sowietyzacją kraju nie odebrali nigdy żadnej nagrody - przez dziesiątki lat napiętnowani mianem "bandytów" i otoczeni pogardą, żyli tylko w pamięci najbliższych i wiernych towarzyszy broni. Ale tak jak dobro nie może nigdy przegrać ze złem, tak szlachetna walka żołnierzy powstania antykomunistycznego odnosi zwycięstwo. Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" jest skromnym zadośćuczynieniem i spłatą moralnego długu wobec najbardziej niezłomnych.

Zakatowani w więzieniu na Mokotowie, tropieni jak łowna zwierzyna przez oddziały sowieckiego NKWD i pozostającego na ich służbie KBW i UB, wydawani przez rodzimych konfidentów - wracają na karty historii, choć ich imiona, nazwiska, pseudonimy miały zostać na zawsze wymazane. Jako "bandyci" i "faszyści" nie dostali szansy na żaden sprawiedliwy osąd, a partyjni propagandyści i "literaci" w ubeckich mundurach zadbali o spreparowanie wyłącznie czarnego obrazu żołnierzy powstania antykomunistycznego. Pamięć o toczonej przez nich heroicznej walce, o wartościach, jakie były jej motywem, miała zejść do grobu razem z ostatnimi "leśnymi". A że zadano im śmierć haniebną, skrytobójczą, pozbawiono też mogił, by nie stali się wzorami dla młodzieży, punktem odniesienia dla następców, którzy powinni ponieść sztandar "świętej Sprawy".
Długie szeregi bohaterów podziemia niepodległościowego symbolizuje major Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", po wojnie dowódca odtworzonej 5. Brygady Wileńskiej Armii Krajowej. Obok niego: porucznik Józef Kuraś "Ogień", najsłynniejszy partyzant Podhala; major Hieronim Dekutowski "Zapora", dowódca zgrupowania na Lubelszczyźnie; kapitan Kazimierz Kamieński "Huzar", bracia Leon i Edward Taraszkiewiczowie, Zdzisław Broński "Uskok", major Ludwik Bernaciak "Orlik", kapitan Jan Borysewicz "Krysia", kresowy zagończyk na Nowogródczyźnie; Danuta Siedzikówna "Inka", sanitariuszka w brygadzie "Łupaszki"... I ci, którym udało się wytrwać najdłużej, jak poległy w marcu 1957 r. ppor. Stanisław Marchewka "Ryba", ostatni "leśny" na Białostocczyźnie, czy Józef Franczak "Laluś", który jako ostatni żołnierz Polski Podziemnej zginął w obławie pod Piaskami na Lubelszczyźnie w październiku 1963 r. - prawie 20 lat po wojnie.
To tylko niektórzy z blisko 20 tysięcy żołnierzy podziemia niepodległościowego, którzy z bronią w ręku, po zamianie okupacji niemieckiej na sowiecką, podjęli wbrew nadziei walkę o nadzieję - o Polskę wolną, suwerenną, sprawiedliwą i przeciwstawili się komunistycznej dyktaturze.
"Nie jesteśmy żadną bandą, tak jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej Ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich" - pisał w konspiracyjnej ulotce major "Łupaszka", dodając: "Sumienie Narodu to my!". Jednoznacznie antykomunistyczne było przesłanie, z jakim "żołnierze wyklęci" stanęli do walki z narzuconym reżimem. Chcieli walczyć zarówno o granice wschodnie, jak i zachodnie, o całość ziem Rzeczypospolitej, nie uznając dyktatu jałtańskiego ani zaborczej polityki Związku Sowieckiego. "Komunizm, który pragnie opanować Polskę, musi zostać zniszczony" - deklarował "Ogień". "Nie obchodzą nas partie, te czy owe programy. My chcemy Polski suwerennej, Polski chrześcijańskiej, Polski - polskiej!" - zapewniał kapitan Władysław Łukasiuk "Młot", dowódca 6. Brygady Wileńskiej. Wiedzieli, że za życia nie odniosą zwycięstwa - ich udziałem było rzucenie ziarna, z którego owoców miało czerpać następne pokolenie.
Wydawało się jednak, że powiedzie się zamysł definitywnego pogrzebania pamięci o nich, bo dobrego klimatu dla żołnierzy podziemia niepodległościowego nie było również w latach 90. - okrągłostołowy sojusz komunistów i części opozycji, z ojcami i dziadkami z UB i KBW w tle, stał na przeszkodzie wyjściu z cienia "wyklętych". Dopiero dzięki działalności Ligi Republikańskiej, której zawdzięczamy termin "żołnierze wyklęci" i znakomitą o nich wystawę, Fundacji "Pamiętamy", pojedynczym historykom wiedza o powstaniu antykomunistycznym powoli przebijała się do świadomości społecznej. Sytuację diametralnie zmieniło powstanie Instytutu Pamięci Narodowej i dostęp do archiwów peerelowskich.
W wymiarze publicznym przełom stanowiła prezydentura tragicznie zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem Lecha Kaczyńskiego i prowadzona przez niego polityka historyczna przywracania pamięci ludziom i formacjom wyrzuconym poza obszar wspólnoty narodowej. Wyróżniając wysokimi odznaczeniami, najczęściej pośmiertnie, "żołnierzy wyklętych", członków ich rodzin prześladowanych przez bezpiekę prezydent przywracał elementarną sprawiedliwość w spojrzeniu na najnowszą historię. Na prośbę kombatantów skierował też do Sejmu projekt ustawy ustanawiającej Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych", uchwalony - po ciężkiej batalii - w lutym tego roku. Epigoni profesora Longina Pastusiaka, który w 2001 r. z sejmowej trybuny zarzucił członkom Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" dokonywanie "aktów terroru", znaleźli się w mniejszości. Święto "wyklętych" daje nadzieję, że rozliczenie z PRL, moralna delegalizacja systemu komunistycznego wreszcie zostanie dokonana.
1 marca został wybrany nieprzypadkowo jako data uczczenia "żołnierzy wyklętych" - 60 lat temu, 1 marca 1951 roku, w więzieniu na Mokotowie straceni zostali członkowie IV Zarządu Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" z ppłk. Łukaszem Cieplińskim "Pługiem" na czele. W ten sposób zakończyła formalnie działalność największa organizacja powojennego podziemia niepodległościowego, oprócz WiN tworzyły ją różne struktury poakowskie, Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, Konspiracyjne Wojsko Polskie czy lokalne grupy oporu, działające pod koniec swej działalności często kilkuosobowo.
Dzięki Fundacji "Pamiętamy" i lokalnym społecznościom udało się upamiętnić wielu z "żołnierzy wyklętych", ale wciąż bohaterowie powstania antykomunistycznego nie mają swojego pomnika - czytelnego symbolu dla wspólnoty. Andrzej Przewoźnik, tragicznie zmarły w drodze do Katynia sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, pragnął, by taki monument powstał w Warszawie, a na Grobie Nieznanego Żołnierza zawisły tablice z nazwami miejscowości związanymi z podziemiem niepodległościowym.

Małgorzata Rutkowska

http://www.naszdziennik.p...=po&id=po01.txt
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Aerolit

Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 581
Wysłany: 1 Marzec 2011, 09:30    [Cytuj]

Aż ponad dwadzieścia lat potrzebowała III RP, aby oficjalnie pochylić czoła nad Ludźmi których bolszewizm peerelowski i neobolszewizm trzecioerpowski postanowił na zawsze wymazać z naszej pamięci, z naszej świadomości i z naszej kultury.
Bohaterowie wyklęci, ludzie zapomniani, ludzie fałszywie oskarżeni, ludzie których cześć i pamięć sponiewierano, aż do tego stopnia, że zatarto po wielu z nich nawet ostatni ślad bytności na tej ziemi czyli nie dano im miejsca pochówku. Ciała pomordowanych wyrzucono niczym śmiecie na bolszewicki śmietnik.
Były ich niezliczone rzesze. Byli Ci o których coś wiemy i byli Ci o których wiemy tylko to że byli, i byli też i Ci o których nic nie wiemy.

Pamiętajmy zawsze o Nich i zawsze czcijmy Ich żywą obecność wsród nas.


To byli nasi Ojcowie, to były też i nasze Matki.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wolny_Polak

Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 21
Skąd: Wrocław
Wysłany: 13 Marzec 2011, 15:26    [Cytuj]

Witam!
Upamiętniamy bohaterską postawę polskich partyzantów, ale czy ich naśladujemy? O co walczyli ci partyzanci? Żeby Polacy nie musieli pracować na rzecz obcych potęg, żeby nie była zabijana polska kultura i na jej miejsce wpychana obca, ledwie przetłumaczona na język polski, a i to nie zawsze. Czy dziś jednak nie mamy znowu takiej cichej okupacji? Czytam sobie artykuł pewnego inżyniera, który opowiada m.in., jak obcy koncern po przejęciu polskiej fabryki zlikwidował miejscową narzędziownię, aby Polacy musieli drożej sprowadzać części z zagranicznej centrali koncernu. Potem kolega skarży mi się, że w pracy musi rozmawiać z klientem na podstawie opracowanego za granicą schematu, na tyle nie pasującego do polszczyzny, że dogadać się właściwie nie sposób. Współcześni okupanci osiągnęli taką spójność systemu swej władzy, że pieniądze zarobione w pracy pod ich nadzorem okupowany naród oddaje im niemal w całości kupując ich produkty. Dlatego mogą sobie pozwolić na wypłaty nawet względnie dobre - oczywiście dla elity kapo w garniturach, podstępem skłaniających innych rodaków do oddania pieniędzy zagranicznym bossom. Można by więc powiedzieć, że sytuacja przypomina tę w dawnej Galicji, gdzie Polacy mieli wolności kulturalne, ale w życiu zawodowym musieli pasować do schematów cesarsko-królewskich i pracować na rzecz obcego kraju. Byłaby to jednak ocena nazbyt optymistyczna, ponieważ okupacja gospodarki Polski jest dzisiaj niczym w porównaniu z ohydnym wymuszaniem na narodzie kolaboracji kulturowej właśnie. Dzięki sprytnym zabiegom okupantów, żeby mieć jakiś szacunek w otoczeniu, Polak musi dzisiaj chodzić na koncerty i filmy, a także kupować gadżety nabijające kabzę zagranicznym producentom. Jeśli zamiast tego czyta książki o historii Polski, towarzystwo wyśmieje go. Przyznajmy: takiego efektu nie udało się osiągnąć ani hitlerowcom, ani komunistom - to właśnie ich kultura była w Polsce wyśmiewana. Dlatego sądzę, że walka o niepodległość kraju jest dziś w pewnym sensie trudniejsza, niż walki dawnych partyzantów. Rozmawiałem z wieloma rówieśnikami, którzy rozpoczynają prace w różnych branżach, ale zawsze właściwie jest to służba obcym i nie wiadomo, jak z tym walczyć?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 15439
Skąd: Polska
Wysłany: 13 Marzec 2011, 19:42    [Cytuj]

Witam Wolnego Polaka na naszym forum.
I dziękuję za ten ważny głos.

Szczerze mówiąc, to rzeczywiście jest poważny problem. Świadomość dzisiejszego społeczeństwa polskiego jest faktycznie fatalna. Wielu z nich mówi dzisiaj "Jestem Europejczykiem". Tym samym dają oni do zrozumienia, że nie czują się Polakami, ale przede wszystkim Europejczykami. Ostatnie 20 lat radykalnie zmieniło świadomość narodu polskiego. Duża w tym "zasługa" Michnika i jego GW oraz innych podobnych antypolskich mediów. Dzisiejszy Polak to wychowanek szkoły Michnika, który często pluje na własną Ojczyznę, który wręcz wstydzi się tego że jest Polakiem. Czyż może dziwić to, że ci młodzi Polacy (nie tylko zresztą młodzi) mają gdzieś historię, nie czują jakiejś szczególnej więzi z Ojczyzną. "Żołnierze wyklęci" są dla nich jakims reliktem przeszłości, czymś o czym należy zapomnieć. Nie identyfikują się oni z poglądami tych, którzy kiedyś walczyli o wolną i niepodległą Polskę, z poglądami tych, którzy gotowi byli nawet swoje życie oddać za wolną Ojczyznę.

Kiedyś, w okresie Polski międzywojennej, w szkołach uczono prawdziwej historii, i wpajano miłość do Ojczyzny. Mieliśmy wówczas wspaniałych nauczycieli, którzy nie patrzyli na pieniądze. Najważniejsze dla nich było przekazać wyższe wartości, tak ukształtować młodych, aby ci byli później wspaniałymi Polakami. A dzisiaj ? Dzisiaj przekasuje się w szkołach pseudowartości. Zamiast Sienkiewicza, Żeromskiego, Mickiewicza, każą przerabiać "Harry Pottera"i inne badziewo.

Dzisiaj młody Polak patrzy tylko na to, aby mieć dobrze płatną pracę, i często bierze w takim wyścigu szczurów. Jest dumny, że osiągnął więcej od innych. Taki ktoś chętnie pojedzie za granicę, gdzie zaoferują mu dobrze płatną pracę.

Ci młodzi wykształceni z wielkich miast żyją dzisiaj innymi wartościami.
Mieć takie poglądy jakie mieli gen. Fieldorff, rotmistrz Pilecki, Łupaszka - to dla nich obciach.

Wydaje mi się też, że młodzi ludzie, którzy nie czują jakiejś szczególnej przynależności do Kościoła, są takim Europejczykami. Ojczyzna bez Kościoła nie może istnieć, i dlatego jeśli ktoś uważa że nie jest katolikiem, to jednocześnie jakby mówił, że nie jest Polakiem. Chociaż są wyjątki. Ale generalnie jak mówił Stefan Wyszyński za Adamem Mickiewiczem :

"Tylko pod tym Krzyżem, tylko pod tym znakiem,
Polska jest Polską, a Polak Polakiem".
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wolny_Polak

Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 21
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Marzec 2011, 14:18    [Cytuj]

Są nadal Polacy, którzy chcą walczyć za kraj - jednak nie mają takiej możliwości! Jedyną formę walki za kraj proponują dzisiaj skinheadzi w postaci blokowania parady gejów. Nie ma żadnej organizacji, gdzie młodzież mogłaby wykorzystać dla dobra kraju swoją naturalną chęć buntu i walki, szczególnie pasującą do polskich tradycji. ZHP itp. proponują tylko składanie kwiatków pod pomnikami, dlatego młodzież wybiera skinheahów albo rezygnację z buntu i walki i poddanie się zagranicznym koncernom.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Wiek: 59
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2169
Skąd: Łódź
Wysłany: 14 Marzec 2011, 17:00    [Cytuj]

Wolny_Polak napisał/a:
Witam!
Upamiętniamy bohaterską postawę polskich partyzantów, ale czy ich naśladujemy? O co walczyli ci partyzanci? Żeby Polacy nie musieli pracować na rzecz obcych potęg, żeby nie była zabijana polska kultura i na jej miejsce wpychana obca, ledwie przetłumaczona na język polski, a i to nie zawsze. Czy dziś jednak nie mamy znowu takiej cichej okupacji? Czytam sobie artykuł pewnego inżyniera, który opowiada m.in., jak obcy koncern po przejęciu polskiej fabryki zlikwidował miejscową narzędziownię, aby Polacy musieli drożej sprowadzać części z zagranicznej centrali koncernu. Potem kolega skarży mi się, że w pracy musi rozmawiać z klientem na podstawie opracowanego za granicą schematu, na tyle nie pasującego do polszczyzny, że dogadać się właściwie nie sposób. Współcześni okupanci osiągnęli taką spójność systemu swej władzy, że pieniądze zarobione w pracy pod ich nadzorem okupowany naród oddaje im niemal w całości kupując ich produkty. Dlatego mogą sobie pozwolić na wypłaty nawet względnie dobre - oczywiście dla elity kapo w garniturach, podstępem skłaniających innych rodaków do oddania pieniędzy zagranicznym bossom. Można by więc powiedzieć, że sytuacja przypomina tę w dawnej Galicji, gdzie Polacy mieli wolności kulturalne, ale w życiu zawodowym musieli pasować do schematów cesarsko-królewskich i pracować na rzecz obcego kraju. Byłaby to jednak ocena nazbyt optymistyczna, ponieważ okupacja gospodarki Polski jest dzisiaj niczym w porównaniu z ohydnym wymuszaniem na narodzie kolaboracji kulturowej właśnie. Dzięki sprytnym zabiegom okupantów, żeby mieć jakiś szacunek w otoczeniu, Polak musi dzisiaj chodzić na koncerty i filmy, a także kupować gadżety nabijające kabzę zagranicznym producentom. Jeśli zamiast tego czyta książki o historii Polski, towarzystwo wyśmieje go. Przyznajmy: takiego efektu nie udało się osiągnąć ani hitlerowcom, ani komunistom - to właśnie ich kultura była w Polsce wyśmiewana. Dlatego sądzę, że walka o niepodległość kraju jest dziś w pewnym sensie trudniejsza, niż walki dawnych partyzantów. Rozmawiałem z wieloma rówieśnikami, którzy rozpoczynają prace w różnych branżach, ale zawsze właściwie jest to służba obcym i nie wiadomo, jak z tym walczyć?


Czujesz widzę Wolny Polaku problemy i potrzeby Polski.. Nie jest łatwo Polski bronić..
Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Czasem kubeł zimnej wody na głowę trzeba wylać i to nie jeden.. jak Kmicic by nigdy się nie poddać i nie zwątpić. Dziś zdrajców Radziwiłów jest ci dostatek w partyjkach różowo-czerwonych. Nie służą te zbieraniny wszelkich kanalii naszej Ojczyźnie, Polsce.. Lubią się oni wysługiwać obcym gnębiąc Naród. Tu jest pole do popisu by ten motłoch szkodliwy odsunąć od rządów w naszym kraju..
_________________
Bo ciernie deptać słodziej - i z ochotą
na dzid iść kły,
Niż błoto deptać, ile z łez to błoto,
A z westchnień mgły...

Paryż 1849 C.K.Norwid
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wolny_Polak

Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 21
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15 Marzec 2011, 11:56    [Cytuj]

Tak, ale nawet o. Rydzyk mówi, i słusznie, że nawet katolicka prawica u władzy będzie zakładnikiem międzynarodowych koncernów, które mogą straszyć rząd, że jeśli nie przeforsuje ustaw na ich korzyść, to wycofa produkcję z Polski i ludzie stracą pracę. :-/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 15439
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Marzec 2011, 12:21    [Cytuj]

Wolny_Polak napisał/a:
Tak, ale nawet o. Rydzyk mówi, i słusznie, że nawet katolicka prawica u władzy będzie zakładnikiem międzynarodowych koncernów, które mogą straszyć rząd, że jeśli nie przeforsuje ustaw na ich korzyść, to wycofa produkcję z Polski i ludzie stracą pracę. :-/


To więc oznacza, że mają nas pod pełną kontrolą. Opanowali wszelkie strategiczne punkty, i już nie podskoczymy. A i prawdopodobnie szans na taką wygraną, jaka miała miejsce na Węgrzech, nie mamy.
Cała banda współpracuje ze sobą w zniewalaniu Polski. Już przy Okrągłym Stole ustalono, że nie wolno prawicy narodowej dopuścić do władzy. Jedynym wyjątkiem był tu udział w rządzeniu LPR (wraz z PiS-em), ale to była marginalna sprawa.

Cóż więc nam pozostało ?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wolny_Polak

Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 21
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15 Marzec 2011, 18:19    [Cytuj]

Są głosy, żeby za wszelką cenę kupować krajowe produkty, rozwijać krajową gospodarkę choćby w tych niszach, których obcy jeszcze nie przejęli... Rzecz w tym, że Polacy nie są narodem ukształtowanym na tradycjach handlu - jak np. Belgowie, dlatego wspieranie polskiego handlu nigdy nie będzie odwołaniem do wielkich polskich tradycji. Polaków ukształtował bunt, bodaj od czasów, kiedy szlachta zjechała się na pole elekcyjne, krzycząc: "Nie chcemy króla Habsburga!" i gotowa szablami sprzeciwić się temu, co elity między sobą ustaliły. Tak więc tylko ruchy buntownicze, a nie handlowe, mogą obudzić ducha polskiego. Dzisiaj taką buntowniczą postawę zawłaszczyli sobie radykałowie spod znaku łysej czachy oraz różni np. antyglobaliści, ale te ruchy:

1) pozornie się buntują przeciw wpływom obcych, ale w sklepie kupują ich produkty (bo jednak cenią sobie mody kreowane w TV)

2) ich bunt niewiele ma wspólnego z polskimi tradycjami powstań czy konspiracji i dlatego nie przyciąga tych najszlachetniejszych patriotów

Trzeba zbudować coś na wzorach AK czy choćby Solidarności Walczącej... Ale jak dokładnie... To trzeba ustalić w szeszym gronie. Na razie w tym wątku nas rozmawia trzech, a powinno się tu przyciągnąć więcej patriotów!
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 15439
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Marzec 2011, 20:49    [Cytuj]

Wolny_Polak napisał/a:
Trzeba zbudować coś na wzorach AK czy choćby Solidarności Walczącej... Ale jak dokładnie... To trzeba ustalić w szeszym gronie. Na razie w tym wątku nas rozmawia trzech, a powinno się tu przyciągnąć więcej patriotów!


Powstanie AK to był patriotycznego wychowania młodzieży polskiej. Nie byłoby AK, gdyby nie było tej młodzieży. Dzisiaj ażeby zbudować coś na kształt AK, to najpierw trzeba by było wychować młodzież, wychować w miłości do Ojczyzny. Wówczas można by było budować AK-bis. Budowanie na tym co dzisiaj mamy nie ma racji bytu. Większość młodych to tzw. lemingi, a ci których uważa się za patriotyczną część narodu, to również tzw. skinheadzi, którym podoba się taka walka, bo jest dużo zadymy, a oni to lubią. Daleko im do tej młodzieży, która wychowywała się w okresie międzywojennym na wspaniałych wzorcach. Już sami nauczyciele to byli ludzie, dla których słowo Ojczyzna wywoływało wzruszenie. A dzisiaj ? Jakich mamy nauczycieli ? I czego uczą polską młodzież ? Zamiast Sienkiewicza, Mickiewicza, Żeromskiego, każą czytać Harry Pottera.

No i mamy to co mamy. Całe tabuny lemingów, nowoczesnych jewropejczyków. Wykształciuchów z wielkich miast uganiających się jak szczury za dobrze płatną pracą, albo szukających okazji aby wyjechać z kraju.

I co gorsza głosujących na tych, którzy niszczą nam Ojczyznę. To jest nasza narodowa tragedia.

Myślę więc, że najpierw trzeba wychować nowych AK-wców, Polaków kochających Ojczyznę, i gotowych życie swoje oddać za Nią. Myślę że taką właśnie rolę spełnia Szkoła o.Rydzyka w Toruniu.

I wreszcie młodzi potrzebują autorytetu, kogoś kto by ich poprowadził. Kogoś takiego jak Piłsudski, jak Dmowski. I kogoś takiego najbardziej nam dzisiaj brakuje.

To co pozostawili po sobie ludzie niezłomni, tacy jak gen. Fieldorf, jak rotm. Pilecki, jak mjr Łupaszka, nie może pójść na marne.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wolny_Polak

Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 21
Skąd: Wrocław
Wysłany: 16 Marzec 2011, 12:42    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
Budowanie na tym co dzisiaj mamy nie ma racji bytu.


Nie zgodzę się. Mamy czekać, aż większość młodego pokolenia będzie wychowankami toruńskiej szkoły Rydzyka? To się nie doczekamy. Była już w historii Polski "szkoła rycerska" i owszem, wychowanków miała dobrych, ale za mało i za późno. A Rydzyk ma już tak złą famę, że nie ma szans skupić wokół niego większość nawet tej młodzieży, która czuje się patriotami. Większość moich rówieśników śmieje się: "Rydzyk, ten świr od tępienia Żydów i masonów, który wyciąga pieniądze od naiwnych staruchów". Zresztą nawet w jego radiu słusznie powiedziano, że wciskanie młodzieży treści religijnych nie ma sensu, bo większość tylko się na przekór zbuntuje, to samo, jeśli im wciskać patriotyzm. Dla obrony kraju trzeba właśnie wykorzystać chęć buntu przeciwko np. takim zagraniom obcych koncernów:

Mam znajomego, który obraca się w kręgach związanych z przemysłem motoryzacyjnym, a co za tym idzie, postępowanie największych koncernów samochodowych jest mu znane z autopsji. Tego typu korporacje mają prawnie zagwarantowany monopol, wypasają się na łączce państwowych regulacji i jeszcze w razie plajty rząd zaoferuje im wspaniałomyślnie zapomogę z pieniędzy podatników (ostatnio korporacja Chryslera w Detroit czy całkiem świeży przykład ratowania General Motors), co pośrednio przekłada się na sposób konstruowania aut. W takim, dajmy na to, audi czy BMW, jak przepali się żarówka, to nie wymienisz jej na własną rękę, oj nie. Musisz uderzać do najbliższego autoryzowanego warsztatu, żeby tamtejszy majster rozebrał ci całą "mordę" i wkręcił żarówkę - koszt żarówki 600 zł. Inna sprawa, że one się teoretycznie dość rzadko przepalają, no ale są jeszcze przecież uszkodzenia mechaniczne, jakieś kolizje etc. Zmierzam do tego, że dzisiaj nie instaluje się żarówek po prostu zdejmując obudowę lampy. Trzeba rozebrać na części cały przód auta. A w razie wypadku, gdy wgnieceniu ulega maska, łamie się miliard plastikowych elementów - wymiana jednego to koszt rzędu od 50 do 200 zł.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 15439
Skąd: Polska
Wysłany: 16 Marzec 2011, 14:18    [Cytuj]

Wolny_Polak napisał/a:
Coltrane napisał/a:
Budowanie na tym co dzisiaj mamy nie ma racji bytu.


Nie zgodzę się. Mamy czekać, aż większość młodego pokolenia będzie wychowankami toruńskiej szkoły Rydzyka? To się nie doczekamy. Była już w historii Polski "szkoła rycerska" i owszem, wychowanków miała dobrych, ale za mało i za późno. A Rydzyk ma już tak złą famę, że nie ma szans skupić wokół niego większość nawet tej młodzieży, która czuje się patriotami. Większość moich rówieśników śmieje się: "Rydzyk, ten świr od tępienia Żydów i masonów, który wyciąga pieniądze od naiwnych staruchów".


Widać żydowska propaganda w tzw. "polskich mediach" zbiera żniwa. Jest to niechybnie zasługa takich propagandzistów jak Michnik vel Szechter, Urban, a także różnorakich lewackich portali, blogów i forów, m.i. bloga "glos rydzyka", gdzie obficie opluwa się o.Rydzyka i RM, a którego założycielem jest redachtorzyna z GW Jacek Hołub.

A wracając do tematu, to AK było naturalną konsekwencją patriotycznego wychowywania we wcześniejszych latach. Dla patriotycznej części narodu polskiego było czymś normalnym powstanie AK i wstępowanie w jej szeregi.
A dzisiaj ? Piszesz, że impulsem ma być bunt. Tylko pytanie : przeciwko czemu ma być ten bunt ? Za komuny wiadomo było że wrogiem nr 1 jest znienawidzona komuna, i związana z nią PZPR. A dzisiaj kto jest wrogiem Polski ? Przeciwko czemu młodzi mają się buntować ? Przeciwko Rydzykowi (którego jeszcze nawywają "świrem") ? Przeciwko Kościołowi ?
Z tego co napisałeś, to żydzi i masoni nie są naszymi wrogami :roll: No więc już wiadomo, że przeciwko żydom czy masonom buntu nie będzie.

Piszesz o buncie przeciwko zachodnim koncernom. No ale kto konkretnie stoi za tymi koncernami ? Mówienie o buncie przeciwko koncernom jest zbyt mgliste. Bo co ? Będziecie przeciwko właścicielom tych koncernów stawać ? Oni gwiżdżą na was i mają was gdzieś.
Społeczeństwo chce kupować w tych obcych koncernach, im się to podoba. A tu raptem jakaś grupa występuje przeciwko tym koncernom. To nie chwyci. A społeczeństwo o was pomyśli to samo, co wy myślicie o o.Rydzyku. Powiedzą : dziecinada. Będziecie robic zadymy i demonstracje ? No to naprzeciwko was staną tzw. "antyfaszyści". Albo rozgonią was pałkami, wodnymi armatkami czy gazem łzawiącym.

Trzeba wyraźnie wskazać wroga. Wroga, który niszczy naszą Ojczyznę. Musi być pełna świadomość kto jest wrogiem Polski. I konkretny cel.

Ważne aby społeczeństwo budziło się z letargu. Aby zaczynało dostrzegać zagrożenia. Trzeba pokazywać wroga, który nieustannie i skutecznie nas niszczy. Ktoś przecież np. doprowadził do upadku przemysłu stoczniowego. Ktoś przyczynia się do tego, że Polacy nie mają pracy, że muszą jej szukać za granicą. Od czegoś trzeba zacząć. Od uświadamiania i pokazywania prawdziwych wrogów.

Weźmy jeszcze np. moment, gdy Polacy mieli wybrać : wejść czy nie wejść do Unii Europejskiej. W mediach praktycznie była tylko kampania prounijna. Głosy przeciw Unii były wyciszane. I w rezultacie Polacy w liczbie ponad 70% wybrała wejście do UE.
A np. w takiej Norwegii, ruch przeciw UE był na tyle silny, że w mediach zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy mieli równe szanse. I to poskutkowało tym, że Norwegia trzy razy odrzuciła w referendum UE.

I właśnie tego w Polsce brakuje. Przeciwnicy UE i zwolennicy wolnej i niepodległej Polski, są w antypolskich mediach bezczelnie ośmieszani i zagłuszani.

A niedługo być może wejdzie ustawa że w internecie będzie totalna cenzura. Wtedy dopiero zamkną nam na fest buzie. Zakneblują w biały dzień.

A my zamiast być razem z o.Rydzykiem, który robi naprawdę dobrą robotę, to jeszcze nazywamy go "świrem" i "okradającym naiwnych staruchów".

Powiedz swoim rówieśnikom, że oni też kiedyś będą takimi staruchami.

Pozdr.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wolny_Polak

Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 21
Skąd: Wrocław
Wysłany: 16 Marzec 2011, 16:09    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
A wracając do tematu, to AK było naturalną konsekwencją patriotycznego wychowywania we wcześniejszych latach.


Trochę idealizujesz AK. Przeczytaj choćby książkę "Dla honoru organizacji" pisaną przez człowieka, który działał w tych strukturach. Narzeka tam na kolesi, którzy wstąpili tylko po to, żeby dostać pistolet i szpanować przed panienkami - i nawet taka motywacja nie byłaby zła, nawet partyzanckie pieśni o tym mówią, ale niektórzy brali pistolet dla szpanu, panienki podrywali, a uchylali się od walki :-P

Coltrane napisał/a:
No więc już wiadomo, że przeciwko żydom czy masonom buntu nie będzie.


Bunt przeciw Żydom, czyli tropienie, kto ma żydowskie pochodzenie? Mój wykładowca na uniwerku był Żydem i co, powinienem się wypisać z jego wykładów? A bunt przeciw masonom jak sobie wyobrażasz? Sądzę, że ludzie, którzy stanowią międzynarodowe "masońskie" kliki już dzisiaj nie chodzą na zebrania z kielnią i cyrklem.

Coltrane napisał/a:
Piszesz o buncie przeciwko zachodnim koncernom. [...] Oni gwiżdżą na was i mają was gdzieś. Społeczeństwo chce kupować w tych obcych koncernach, im się to podoba.


Jak się dowie, w jaki sposób jest wyzyskiwane, to im się przestanie podobać. Już teraz chętnie wiele osób by olało produkty tych koncernów, tylko one sobie gwarantują prawny monopol. Trzeba naciskać na polityków, żeby nie blokowali działalności rodzimych firm. Ucieszyłem się, gdy w programie "Młodzież kontra" minister opowiadał, jak jego polityka sprzyja zagranicznym inwestorom, a działacz UPR powiedział, że nie obchodzi go, aby zagraniczne koncerny zarabiały, tylko nasze firmy. Przeciwko tym monopolom są też antyglobaliści, którzy stanowią niezłą zadymiarką siłę, tylko za mało powiązaną z ruchem patriotycznym i dlatego nie mają szerokiego społecznego poparcia. Trzeba to połączyć i wtedy będzie git ;-)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 15439
Skąd: Polska
Wysłany: 16 Marzec 2011, 22:09    [Cytuj]

Wolny_Polak napisał/a:
Bunt przeciw Żydom, czyli tropienie, kto ma żydowskie pochodzenie? Mój wykładowca na uniwerku był Żydem i co, powinienem się wypisać z jego wykładów? A bunt przeciw masonom jak sobie wyobrażasz? Sądzę, że ludzie, którzy stanowią międzynarodowe "masońskie" kliki już dzisiaj nie chodzą na zebrania z kielnią i cyrklem.


no i to jest właśnie to. Nie widzimy prawdziwych wrogów, niszczących Polskę rękami rządzącej bandy spod znaku PO. A robimy wroga z koncernów zachodnich, które weszły do Polski za zgodą polskich rządów. Również hiper- i supermarkety powstały dzięki akceptacji tychże rządów i ustaw wprowadzonych przez tzw. polski parlament.

Z powyższego Twojego wpisu wynika, że nie widzisz wrogów ani w masonach, ani w żydach. Masonerię uważasz za relikt przeszłości, i wg Ciebie masoneria dzisiaj tak naprawdę nie istnieje. Otóż prawda jest zupełnie inna. Masoneria ma się dobrze, i jest dzisiaj największym wrogiem ludzkości. Masoneria pragnie rządzić całym światem, i ma niemal w każdym rządzie i w każdej międzynarodowej organizacji swoje wtyczki, i swoich ludzi. Masoneria to inaczej antykościół. A więc jest wrogiem nie tylko ludzkości, ale również Kościoła. Ataki na Kościół to dzieło właśnie masonerii. Dziwię się więc że wy którzy chcecie się buntować, nie bierzecie pod uwagę tej jakże groźnej organizacji.

Co do żydów, to jest taka nacja, która uważa się za nadludzi, a reszta to tzw. goje.
Żydzi mają ogromne wpływy w wielu dziedzinach. Mają władzę w USA, w Unii Europejskiej. W Polsce przejęli ster władzy po 1989 roku, tj. po Okrągłym Stole, i prowadzą Polskę ku przepaści.

Bardzo interesującą książkę o żydach napisał Andrzej Szcześniak. Książkę pt. Judeopolonia. Właśnie rozpocząłem przedruk tej książki. Patrz : http://forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?t=2024

Pozdrawiam.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Wiek: 59
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2169
Skąd: Łódź
Wysłany: 17 Marzec 2011, 05:26    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
Wolny_Polak napisał/a:
Bunt przeciw Żydom, czyli tropienie, kto ma żydowskie pochodzenie? Mój wykładowca na uniwerku był Żydem i co, powinienem się wypisać z jego wykładów? A bunt przeciw masonom jak sobie wyobrażasz? Sądzę, że ludzie, którzy stanowią międzynarodowe "masońskie" kliki już dzisiaj nie chodzą na zebrania z kielnią i cyrklem.


no i to jest właśnie to. Nie widzimy prawdziwych wrogów, niszczących Polskę rękami rządzącej bandy spod znaku PO. A robimy wroga z koncernów zachodnich, które weszły do Polski za zgodą polskich rządów. Również hiper- i supermarkety powstały dzięki akceptacji tychże rządów i ustaw wprowadzonych przez tzw. polski parlament.

Z powyższego Twojego wpisu wynika, że nie widzisz wrogów ani w masonach, ani w żydach. Masonerię uważasz za relikt przeszłości, i wg Ciebie masoneria dzisiaj tak naprawdę nie istnieje. Otóż prawda jest zupełnie inna. Masoneria ma się dobrze, i jest dzisiaj największym wrogiem ludzkości. Masoneria pragnie rządzić całym światem, i ma niemal w każdym rządzie i w każdej międzynarodowej organizacji swoje wtyczki, i swoich ludzi. Masoneria to inaczej antykościół. A więc jest wrogiem nie tylko ludzkości, ale również Kościoła. Ataki na Kościół to dzieło właśnie masonerii. Dziwię się więc że wy którzy chcecie się buntować, nie bierzecie pod uwagę tej jakże groźnej organizacji.

Co do żydów, to jest taka nacja, która uważa się za nadludzi, a reszta to tzw. goje.
Żydzi mają ogromne wpływy w wielu dziedzinach. Mają władzę w USA, w Unii Europejskiej. W Polsce przejęli ster władzy po 1989 roku, tj. po Okrągłym Stole, i prowadzą Polskę ku przepaści.

Bardzo interesującą książkę o żydach napisał Andrzej Szcześniak. Książkę pt. Judeopolonia. Właśnie rozpocząłem przedruk tej książki. Patrz : http://forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?t=2024

Pozdrawiam.



Zgadzam się z Tobą Colt
Myśleć, myśleć, myśleć.. !
_________________
Bo ciernie deptać słodziej - i z ochotą
na dzid iść kły,
Niż błoto deptać, ile z łez to błoto,
A z westchnień mgły...

Paryż 1849 C.K.Norwid
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime - Mapa Forum Wersja forum PDA/GSM


Wymiana Banerów Stron Chrzescijańskich | Informacje | Wybory |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 15