ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
WIELKI POST
Autor Wiadomość
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 21 Luty 2013, 12:26    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:

Wijesz się, bracie, a to domena węża. Czyż nie?

Jak ktoś lubi ohydę spustoszenia zalegającą miejsca święte, to co mi do tego?

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=8GddUTmJp5U[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=zeP_EdQc5so[/youtube]
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2135
Skąd: Śląsk
Wysłany: 21 Luty 2013, 13:53    [Cytuj]

To, co bywa, niekoniecznie jest powszechne.

Przypomnę Waści historię dwóch sióstr zakonnych.
Jedna wykształcona, bardzo mądra. Wzięła nawet na swe barki nauczanie kapłanów.
Druga, prosta, pokorna i bezgranicznie posłuszna Kościołowi i jego pasterzom. Bo tak kazał Pan Jezus.
Obie miały za zadanie wprowadzenie dzieła Bożego Miłosierdzia.
Cóż je różniło, że Jezus odstąpił od pierwszej, a dzieło powierzył drugiej?

Pierwsza, to Feliksa Kozłowska.
Druga, to Helena Kowalska.

Cytat:
"Od dziś pełnię wolę Bożą wszędzie, zawsze i we wszystkim". Jej bezgraniczne posłuszeństwo okazuje się zwłaszcza wtedy, kiedy na skutek wewnętrznych przeświadczeń i przynagleń chciała opuścić zgromadzenie. Nie uczyniła jednak tego, ponieważ nie uzyskała zgody ani od przełożonych ani od spowiedników. To wprawiło ją w stan duchowego męczeństwa i konania, ponieważ przynaglenia Pana Jezusa były coraz bardziej wyraźne. Świadczy o tym jej skarga: "O Prawdo Wiekuista, Słowo Wcielone, Któryś najwierniej pełnił wolę Ojca Swego, oto dziś staję się męczennicą natchnień Twoich, ponieważ wykonać ich nie mogę, bo nie mam własnej woli, pomimo, że poznaję jasno wolę Twoją św. wewnętrznie, jednak poddaję się we wszystkim woli przełożonych i spowiednika, o tyle ją spełnię, o ile mi ją spełnić pozwolisz przez zastępcę Swego" (Dz. 497).


I dalej:

Cytat:
W lutym 1937 roku pisała: "Od dwóch lat jestem na krzyżu, pomiędzy niebem a ziemią, to jest, że jestem związana ślubem posłuszeństwa, słuchać mam przełożonej, jako samego Boga - a z drugiej strony Bóg daje mi Sam bezpośrednio poznać Swoją wolę" (Dz. 981). Jej cierpienie zewnętrzne było więc uzupełnione wewnętrznym - niemożnością wypełnienia polecenia Jezusa, by założyć nowe zgromadzenie. W ostatnich tygodniach życia wraca jej spokój wewnętrzny, świadomość dobrze wypełnionej misji i wiara w Jezusowe słowa: "Ja sam uzupełnię wszystko, czego ci nie dostawa" (Dz. 435), a także wewnętrzne przekonanie, że posłannictwo jej nie skończy się wraz ze śmiercią, ale dopiero się zacznie (por. Dz. 281).
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 21 Luty 2013, 18:59    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:

Druga, prosta, pokorna i bezgranicznie posłuszna Kościołowi i jego pasterzom. Bo tak kazał Pan Jezus.


Jak to jest z posłuszeństwem Kościolowi?
Kto jest Jemu posłuszny, czy kaplan odwalający koncert bigbitowy, czy ten drugi sprawujący Mszę Świetą według tego, co Kościół nakazał czynić do końca swiata?
Przy okazji wyjdzie, kto może za Kosciól uchodzić a kto się Jemu sprzeciwił, lecz uzurpuje sobie prawo do posłuszeństwa.
Wracajac do Franciszki Kozlowskiej, to trzeba mówić czy pisać w zgodzie z prawdą a nie się z nią mijać . Co może nas obchodzić wykształcenie Franciszki Kozlowskiej w sytuacji, kiedy Kościół nalożył na nią ekskomunikę nie z powodu nieposluszeństwa, lecz z powodu tworzenia własnej religii sprzecznej z katolicką.? Orędzia które ponoć otrzymywała od Pana Jezusa, mijaly się z nauczaniem KK, zupełnie jak w Medjugorie. Sobór V2 i NOM również są sprzecznę z nauką Kościoła Katolickiego. Tu nie ma sporu arcybiskup Lefebvre kontra posoborowe Magisterium. W przypadku Bractwa PX mamy do czynienia ze sporem pomiedzy Magisterium KK sprzed V2 do obecnego. Jezeli nauczenie jednego papieża jest sprzeczne z nauczeniem nastepnego, to albo delkatnie mówiąc mamy kryzys Kościoła, lub do czynienia z obcymi sobie Kościolami. Kłania się dogmat o nieomylności. Trzeba rozstrzygnąć w sumieniu, czy mylilo się przedsoborowe Magisterium czy posoborowe.
Jak to możliwe, że do V2 Duch Święty źle Kościolowi asystował? To nie jest tak, że Kosciól przed V2 się mylił i trzeba bylo Jego naukę i liturgię wywrócić do góry nogami. Prędziej mamy do czynienia z czymś o czym ostrzegała Najświętsza Maryja Panna w Fatimie o powszechnej apostazji, jeżeli papież nie poswięci Rosji jej Niepokalanemu Sercu. Wedle Maryi, apostazja miała dotknąć najwyższych hierarchów Kościoła, co się w pełni sprawdzilo na V2 i później.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2135
Skąd: Śląsk
Wysłany: 21 Luty 2013, 22:04    [Cytuj]

Tylko wydaje Ci się, że wszystko wiesz. Uważaj, bo papież był ostrożniejszy w ocenie sytuacji. Jeszcze raz wróć do powyższego kazania.
Co do s.Kozłowskiej, zapraszam na wykład:


04 listopada 2010, godz. 17:36
Duc in altum: Mariawityzm jako przykład wypaczenia życia duchowego
ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski
http://www.radiomaryja.pl...ycia-duchowego/


18 listopada 2010, godz. 16:29
Duc in altum: Mariawityzm jako przykład wypaczenia życia duchowego cz.II
ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski
http://www.radiomaryja.pl...uchowego-cz-ii/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 22 Luty 2013, 09:55    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:
Tylko wydaje Ci się, że wszystko wiesz. Uważaj, bo papież był ostrożniejszy w ocenie sytuacji. Jeszcze raz wróć do powyższego kazania.
Co do s.Kozłowskiej, zapraszam na wykład:

Franciszkę Kozłowską i mariawitów potepił św Pius X Papież, ten sam który Encykliką ''Pascendi'' nieomylnie potepił modernizm narzucony katolikom soborowymi i posoborowymi reformami.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2135
Skąd: Śląsk
Wysłany: 22 Luty 2013, 12:40    [Cytuj]

I co z tego wynika?
Prawo serii?

Ponadto, jak sam napisałeś, potępił modernizm, a nie (siłą rzeczy) SV II.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
oxygen

Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 215
Skąd: europa
Wysłany: 22 Luty 2013, 13:28    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:
I co z tego wynika?
Prawo serii?

Ponadto, jak sam napisałeś, potępił modernizm, a nie (siłą rzeczy) SV II.

SVII w tym układzie potępić mógł pp. Pius X wyłącznie w kolejnym wcieleniu. :mrgreen:
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2135
Skąd: Śląsk
Wysłany: 22 Luty 2013, 14:07    [Cytuj]

oxygen napisał/a:
AnnaE napisał/a:
I co z tego wynika?
Prawo serii?

Ponadto, jak sam napisałeś, potępił modernizm, a nie (siłą rzeczy) SV II.

SVII w tym układzie potępić mógł pp. Pius X wyłącznie w kolejnym wcieleniu. :mrgreen:


Może raczej z nieba. To oczywiste, dlatego zaznaczyłam "siłą rzeczy".
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
oxygen

Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 215
Skąd: europa
Wysłany: 22 Luty 2013, 14:21    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:
oxygen napisał/a:
AnnaE napisał/a:
I co z tego wynika?
Prawo serii?

Ponadto, jak sam napisałeś, potępił modernizm, a nie (siłą rzeczy) SV II.

SVII w tym układzie potępić mógł pp. Pius X wyłącznie w kolejnym wcieleniu. :mrgreen:


Może raczej z nieba. To oczywiste, dlatego zaznaczyłam "siłą rzeczy".

Rozumiem. Buddyzm jako religia wszak również została "dowartościowana" w Asyżu, a zakłada w swoich tezach reinkarnację, pozwoliłem sobie więc na użycie tego określenia.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 22 Luty 2013, 14:57    [Cytuj]

Oxygen, czy masz problem z cytowaniem jakiegoś tekstu ? Czy musisz cały tekst wklejać ? Wybierz zdanie, które komentujesz - wtedy będzie przejrzyściej. Zostawiając cały cytowany tekst, sprawiasz że robi się taki bałagan, i nie wiadomo co właściwie komentujesz. A jak nie potrafisz skrócić tekstu do którego piszesz komentarz, to po prostu napisz od siebie to co masz napisać, i nie wklejaj wypowiedzi, którą akurat komentujesz.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 22 Luty 2013, 15:50    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:
I co z tego wynika?
Prawo serii?


Jeżeli w/g Ciebie orzeczenia Magisterium można lekcewazyć, to po co ta dyskusja?

AnnaE napisał/a:

Ponadto, jak sam napisałeś, potępił modernizm, a nie (siłą rzeczy) SV II.

Czy gdy modernizm (jak za przeproszeniem śmierdzące g..) zawiniesz w kolorowy papierek, to wyjdzie Ci cukierek?
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
oxygen

Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 215
Skąd: europa
Wysłany: 22 Luty 2013, 18:02    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
Oxygen, czy masz problem z cytowaniem jakiegoś tekstu ?

Odpowiadam pytaniem: Czy doczekam się kiedyś szczęśliwego dnia bez Twoich osobistych wycieczek w moją stronę?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Amid

Dołączyła: 07 Lip 2009
Posty: 1364
Skąd: Polska
Wysłany: 23 Luty 2013, 13:37    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:


04 listopada 2010, godz. 17:36
Duc in altum: Mariawityzm jako przykład wypaczenia życia duchowego
ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski
http://www.radiomaryja.pl...ycia-duchowego/


18 listopada 2010, godz. 16:29
Duc in altum: Mariawityzm jako przykład wypaczenia życia duchowego cz.II
ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski
http://www.radiomaryja.pl...uchowego-cz-ii/


Odnośnie tych audycji, które miały miejsce w 2010 roku, jest odpowiedź tu:

Może ktoś z Episkopatu Polski posłucha sobie tych głupot, bezkrytycznie emitowanych w rzekomo katolickiej rozgłośni i zrobi z tym porządek?

http://breviarium.blogspo...duchowosci.html

Katolicka? rozgłośnia propaguje i poucza o założycielce heretyckiej i schizmatyckiej sekty mariawickiej, uroczyście ekskomunikowanej przez Stolicę Apostolską? To jest w porządku?

Tak samo to, że ks. prof. dr hab. Henryk Seweryniak, który w płockim WSD wykłada ekumenizm, religiologię i teologię fundamentalną (pozycja 26).
http://www.seminarium.plo...orat_wykladowcy

... idzie urzędowo na takie konsekracje?

więcej tu:
http://breviarium.blogspo...dy-stolicy.html


Ale ... przykład szedł z góry, bo onego czasu ciekawe informacje można było przeczytać w "Niedzieli" 2006-01-27 :

"Orędownikiem dialogu z mariawitami był sługa Boży Jan Paweł II, który zezwolił ks. prof. Rudnickiemu na odprawienie mariawickiej Mszy św. w rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo."

http://www.niedziela.pl/w...=200601&idw=177

http://ekumenizm.wiara.pl...t-po-rozlamie/2

I co? bezkrytycznie należy przyjąć takie przykłady? wobec nauczania jakie zawsze obowiązywało?

Cała treść tej encykliki.
http://www.vatican.va/hol...irciter_en.html

Fragment jej jest zamieszczony w tym artykule:

"Mateczka" i jej mankietnicy (cz. I)
(...)
http://jacquesblutoir.blo...tnicy-cz-i.html


Mariawici się reklamują z wizjami swojej Mateczki w: "Gazeta Polska Codziennie"



(proszę kliknąć na skan to się powiększy w nowym oknie)


To wszystko, to jest ten chory "ekumenizm" to nieustanne dialogowanie, zamiast nawracanie do prawdziwej owczarni. Jeden płomyk nadziei, może zakończą ten "ekumenizm" dialogu - jest o tym tu:
http://forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?t=2844
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Amid

Dołączyła: 07 Lip 2009
Posty: 1364
Skąd: Polska
Wysłany: 23 Luty 2013, 13:45    [Cytuj]

"Zaprawdę, nie masz szaleństwa, w które by człowiek nie uwierzył, jeżeli odrzuca wiarę prawdziwą."

Św. bp Józef Sebastian Pelczar



Cały artykuł, gdzie też jest o mariawitach:
http://www.ultramontes.pl...omistycyzmu.htm
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Amid

Dołączyła: 07 Lip 2009
Posty: 1364
Skąd: Polska
Wysłany: 23 Luty 2013, 13:50    [Cytuj]

Fragment książki mariawickiej pt "Z dziejów królestwa"



Mateczka na łożu śmierci

Ofiara i śmierć Mateczki

W początkach 1920 r. Mateczka wyniszczona postami, odprawiająca od wybuchu wojny światowej corocznie ścisłe, 40-dniowe rekolekcje, zachorowała na wodną puchlinę. Wiedziano od dawna o Jej przeżyciach wewnętrznych połączonych z wielkimi cierpieniami39 i kojarzono to z charakterem arcykapłańskim Jej posłannictwa do odnowienia świata i wynagrodzenia Bogu za grzechy kapłanów oraz całego Kościoła, w czym miała Ona stać się ofiarą dopełniającą Ofiarę Chrystusa w Dziele Wielkiego Miłosierdzia.

Teraz nadszedł cały nadmiar cierpień, który miał trwać 18 miesięcy. Stan zdrowia zaczął się gwałtownie pogarszać powodując coraz dotkliwsze cierpienia po 19 sierpnia 1920 r., w którym to dniu, w czasie działań wojennych na terenie Polski i w Płocku, Mateczka złożyła ślub miłości Boga i bliźniego oraz ofiarowała życie swoje „za pokój sióstr, klasztoru, miasta i kraju"41, i kiedy to, jak powiedziała, „Pan Jezus przyjął tę ofiarę" (Dz. M. s. 293).

Serce Mateczki słabe, bolejące ponadto nad szerzącą się niewiarą oraz grzechami, których nie mogła powstrzymać, przestawało bić czasami, wskutek czego krew, woda i żółć napełniały ustawicznie jamę brzuszną powodując coraz większe cierpienia i palenie wewnątrz. Cierpienia te i boleści, które Mateczka przyjmowała z dziękczynieniem, były tym straszniejsze, że zgodnie z Jej postanowieniem co do nieużywania lekarstw, Mateczka, dla większego wynagrodzenia Panu Jezusowi za grzechy, nie godziła się na żadną pomoc i opiekę lekarską. Arcybiskupowi Michałowi zaś, który miał nadzieję na Jej cudowne uzdrowienie odpowiedziała z naciskiem, że „ofiara musi być zniszczona" (Dz. M. s. 297).

Bóle nieustanne i palenie we wnętrznościach i brzuchu oraz rozsadzanie go i powiększanie do nieprawdopodobnych rozmiarów na skutek gromadzenia się tam wody, żółci i krwi, palenie skóry, bóle otwartych ran z odgniecionego ciała oraz bezsenne noce, nienasycone pragnienie i łaknienie, które Ona znosiła bez żadnej ulgi, przy nieustannej pracy (zarządzie ogólnym, konferencjach z siostrami i braćmi oraz ćwiczeniach zakonnych) dopełniały miary boleści i ofiary, jakiej zażądał od Niej Chrystus. Pan Jezus bowiem skarżąc się do Niej na nieczystość kapłanów w początkach Jej działalności powiedział: „W Miłosierdziu Moim przebaczę Im, a w dobroci Mojej powstrzymam Ich, ale ty masz być ofiarą błagalną" [Dz. M. s. 28].

Przez ostatnie pół roku Mateczka nie mogła się położyć, ale siedząc na łóżku i nie śpiąc dzień i noc „jęczała z okropnego bólu, który rozsadzał Jej brzuch" (Dz. M. s. 297). Głowa, ręce i górna część ciała były wyschłe jak szkielet, reszta zaś tułowia zamieniła się w straszliwą ofiarę brzemienności. Brzuch tworzył jakby górę wielką, łuk napięty, o czym prorokowali Dawid, Jeremiasz i Habakuk: „Wzbudzając, wzbudzisz Łuk Twój: przysięgi pokoleniom, któreś wyrzekł"42, a nogi, jak mówi św. Jan, „miała podobne mosiądzowi" (Ap l, 15), bo były jako kłody całe opuchłe i napełnione cieczą ognistą.

Jej wyniszczona sylwetka podobna była do onego ptaka-gołębicy złożonego Bogu w ofierze przez Abrahama48.
W ostatnich tygodniach Mateczka została jakby przygwożdżona ogromem ciężaru (ok. 70 kg), zawartego w jamie brzusznej i nogach.
Na Jej męce i Ofierze spełniły się słowa proroctwa: „I mając w żywocie, krzyczała rodząc, i męczyła się, aby porodziła" (Ap 12,2). W przeddzień śmierci, po okresie ciężkiego smutku jaki przechodziła, Pan Jezus pocieszył Ją i wyjaśnił zarazem znaczenie Jej wielkich cierpień, mówiąc: „To za grzechy obżarstwa, pijaństwa i nieczystości; w brzuchu bowiem koncentruje się wszelka nieczystość" (Dz. M. s. 302).

Małżonce Barankowej, jak widzimy, zostało zwierzone dopełnienie Męki Chrystusowej w zakresie Jej stanu i godności. Oblubienica Pańska i Matka nowego Kościoła wzięła na siebie misję oczyszczenia człowieka z trądu nieczystości i podniesienia go do stanu oblubieńczego i małżeńskiego z Bogiem.

Święta Boża dopełniła swej straszliwej Ofiary z bezprzykładną miłością. Drżała z pragnienia wykonania jej w sposób najpełniejszy. Stała się cała, z duszą i ciałem Ofiarą czystą na wynagrodzenie Panu Jezusowi obecnemu w Eucharystii za grzechy kapłanów i całej ludzkości oraz za ich zbawienie, uszczęśliwienie i zaślubienie z Trójcą Przenajświętszą.
Mateczka wsławiwszy Chrystusa swoim życiem i Ofiarą została przez Niego wsławiona, jak to Jej niegdyś powiedział Pan: „Jeśli ty Mnie wsławisz, to Ja wsławię ciebie" (Dz. M. s. 53, 299).

Dnia 23 sierpnia 1921 r. o godz. 4.33, dokonawszy swego biegu i dopełniwszy swej wiekopomnej Ofiary, w pełni władz duchowych i umysłowych zakończyła swoją misję i oddała Bogu ducha. Przedtem, na początku swej Ofiary, Mateczka uważała za konieczne zaprotestować przeciw nieomylności papieskiej jako bluźnierstwu przeciwko Bogu, co też 12 kwietnia 1920 roku uroczyście wobec zgromadzonych sióstr i kapłanów uczyniła, a w liście pisanym w tym czasie do arcybiskupa Michała wyraziła pragnienie zjednoczenia się wszystkich ludzi „nie w człowieku grzesznym (papieżu — wyjaśn. autora), który jak cień przemija, ale w Chrystusie Panu żyjącym w Przenajświętszej Eucharystii i będącym w tej Tajemnicy nieustającą Ofiarą błagalną, za grzechy ludzkości."
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,065 sekundy. Zapytań do SQL: 8