ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Unia Europejska
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Listopad 2012, 10:06    [Cytuj]

Syriusz napisał/a:
Zalecenie Komisji Europejskiej: Usunąć krzyże i aureole z monety.


Stąd wniosek, że Unia Europejska jest wrogo nastawiona do chrześcijaństwa, że zapomniała o swoich chrześcijańskich korzeniach. W Unii rządzą wrogowie chrześcijaństwa, różnej maści sataniści, czyli po prostu MASONERIA.

Do takiej Unii weszła Polska, która również stała się celem niewybrednych ataków ze strony satanistów, rządzących w Unii. Prawie 80% Polaków opowiedziało się za wejściem Polski do takiej Unii. Pretensje możemy mieć tylko do siebie samych. Zadowoleni mogą być tylko różnej maści ateiści, homoseksualiści, zboczeńcy, sataniści. Dzięki Unii Polska stała się rajem dla tych wykolejeńców.

Oczywiście to demon tak miesza w umysłach ludzkich. Takie są skutki, gdy człowiek odrzuca Boga. Miejsce Boga zajmuje demon, i to on steruje umysłami ludzkimi. I dopóki człowiek nie powróci do Boga, dopóki się nawróci, dopóty będzie poddany działaniu demona, a ten dąży tylko do jednego : do zniszczenia człowieka, do zrujnowania jego życia i doprowadzenia do piekła. Innego celu demon nie ma.

Kto to rozumie, niech powraca do Boga, niech odrzuci pokusy demona. Wówczas będzie ocalony.

I wtedy nic nam nie zrobi Unia Europejska kierowana przez satanistów. Demon nie ma władzy nad tymi, którzy przylgnęli do Boga. Pamiętajmy o tym !
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 12 Kwiecień 2013, 21:55    [Cytuj]

Wykorzystanie środków klientów do ratowania banku to ostateczność - Geens.

- Wykorzystanie środków zgromadzonych na kontach klientów banku po to, aby go ratować przed upadkiem, mogłoby być rozważane tylko jako ostateczność - poinformował minister finansów Belgii Koen Geens, cytowany w piątek przez portal Flanders News.be.

Geens zaznaczył jednak, że nie można wykluczyć takich rozwiązań. Belgijski minister odniósł się w ten sposób do dyskutowanej obecnie propozycji Komisji Europejskiej zakładającej możliwość udziału w stratach banku deponentów, którzy zgromadzili w depozytach więcej niż 100 tys. euro. Pozwoliłoby to na rekapitalizację banku i uratowanie go przed bankructwem.

Zdaniem Geensa ta propozycja jest logiczna, gdyż w przypadku upadku banku koszty obciążyłyby podatników. Minister starał się jednak uspokoić obywateli. "Propozycja dyrektywy to tylko jeden ze środków, jakie mogą zostać podjęte w przypadku ratowania banku. Intencją rządu belgijskiego była zawsze ochrona oszczędności zgromadzonych na kontach obywateli. (...) Musimy przywrócić zaufanie i uspokoić właścicieli depozytów. Jednak nie możemy gwarantować bankom, że zawsze, bez względu na sytuację, będziemy spłacać ich długi" - podkreślił.

- W Belgii mamy dobre sposoby radzenia sobie z upadającymi bankami, sprzedając je lub nacjonalizując, jednocześnie chroniąc środki zgromadzone na kontach obywateli. Gwarancja 100 tys. euro pozostaje. Jeżeli bank ma kłopoty, w pierwszym rzędzie zwracamy się do akcjonariuszy, potem do głównych wierzycieli, a na samym końcu, kiedy nie ma już innych możliwości, do właścicieli oszczędności - dodał.

Obciążenie finansowe posiadaczy dużych depozytów, aby ratować bank, zastosowano ostatnio na Cyprze. Największy bank na wyspie - Bank of Cyprus - jest w trakcie restrukturyzacji, a drugi - Laiki Popular Bank - w trakcie likwidacji. Cypr w marcu przyjął plan stabilizacji systemu bankowego i finansów rządowych, aby móc skorzystać z pakietu międzynarodowej pomocy finansowej o wartości 10 mld euro.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 13 Maj 2013, 16:45    [Cytuj]

Europa po Cyprze

Niemcy przejmują władzę w Europie, bo jako jedyny naród wśród tych pogrążających się w dekadencji mieli cel. Nie zawsze uświadamiany, nigdy nieartykułowany na głos, ale skłaniający do wysiłków i wyrzeczeń: odwrócić skutki dwóch przegranych wojen – pisze Rafał A. Ziemkiewicz w najnowszym wydaniu Tygodnika Do Rzeczy.

Natura nie znosi próżni – także w polityce. Kiedy nie ma kto podjąć decyzji, ostatecznie podejmuje ją ten, kto najbardziej jakiejkolwiek decyzji potrzebuje, bo najwięcej na jej braku straci. W Unii Europejskiej są to Niemcy. W ten sposób Zjednoczona Europa staje się z każdym kryzysem coraz bardziej Europą niemiecką, do tego stopnia, że kolejnym ofiarom kryzysów trudno uwierzyć, iż nie były one celem od początku do końca uknutego w Berlinie spisku, mającego doprowadzić do osiągnięcia chytrością i pieniędzmi tych samych imperialnych celów, których Wilhelmowi II i Hitlerowi nie udało się osiągnąć zbrojnie.

Paradoks historii kryje się w tym, że przecież wszystkie główne projekty zjednoczenia Europy − od Wspólnoty Węgla i Stali do wspólnej waluty − wynikały właśnie z obawy przed wzrostem siły Niemiec, miały służyć do spętania ich potęgi, niczym powieściowego Guliwera, niemożliwymi do zerwania więzami gospodarczymi i politycznymi z innymi krajami. Dlaczego więzy te „działają” dziś odwrotnie?

Całość artykułu w 10 numerze tygodnika Do Rzeczy

http://dorzeczy.pl/europa-po-cyprze/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Czerwiec 2013, 12:12    [Cytuj]

Klub eurostraceńców

Podczas debaty w Atlantic Council w Waszyngtonie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział znamienne zdanie, sugerujące, że dzisiejsze elity władzy nie przywiązują wagi ani do tego, czy dane działanie gospodarcze jest korzystne dla Narodu, ani do respektowania jego wyborów.

Żałując, że wspólna waluta okazała się za wcześnie kryzysogenna, szef MSZ otwarcie przyznał: „Gdyby nie kryzys, Polska już byłaby w strefie euro. Teraz musimy poczekać jeszcze kilka lat i zyskać argumenty, by przekonać społeczeństwo” (sic!). Okazuje się, że dla władzy społeczeństwo nie jest suwerenem, lecz „nieuformowaną ciemną masą”. Unia Europejska pada, zanika w rozwoju, jedną z głównych przyczyn kryzysu jest wprowadzenie euro na terytorium, które nie stanowi optymalnego obszaru walutowego, a politycy w Polsce raz za razem deklarują wolę przystąpienia do klubu „eurostraceńców”.

Euro pożera Słowenię

Eurostat podał, że w pierwszym kwartale PKB eurostrefy był o 1,1 proc. niższy niż w analogicznym okresie 2012 roku, podczas gdy gospodarka całej UE w tym samym czasie skurczyła się o 0,7 procent. Przy czym najgłębszy spadek PKB odnotowały kraje najsilniej dotknięte eurokryzysem: Grecja (o 5,3 proc.), Portugalia, Włochy i Hiszpania, ale również Cypr oraz Słowenia, która jest wymieniana jako kolejna ofiara wspólnej waluty.

Niedopasowanie „euromarki” do gospodarek tych krajów potwierdzają wskaźniki bezrobocia – o ile w Niemczech wynosi ono 5,4 proc., a w Austrii 4,9 proc., o tyle w Hiszpanii 26,8 proc., a w Grecji 27 proc. (wśród młodzieży w wieku 15-24 w marcu pracy nie miało 58,3 proc.). Z danych Eurostatu wynika, że w kwietniu stopa bezrobocia w eurostrefie osiągnęła rekordowy poziom 12,2 procent.

O tym, jak wykorzystuje się politycznie i gospodarczo kraje eurostrefy, które z powodu posiadania wspólnej waluty popadają w tarapaty, świadczy przykład Słowenii. Otóż mimo możliwości ciągłego rolowania swojego długu państwo to zostało uznane za kolejny kraj, któremu UE ma „pomóc”. Peter Spiegel twierdzi na łamach „Financial Timesa”, że Słowenia uniknęła ogłoszenia sankcji pod koniec zeszłego miesiąca dosłownie w ostatnim momencie, kiedy to minister finansów tego kraju w piśmie skierowanym oficjalnie do komisarza ekonomicznego Olli Rehna zobowiązał się do zatrudnienia niezależnego audytora (kwestionując kompetencje krajowego banku centralnego), utworzenia tzw. złego banku, do którego mają zostać wytransferowane złe długi w zamian za obligacje i obietnicę zmniejszenia aktywności lokalnych banków.

I co może najistotniejsze, zapowiedział generalną prywatyzację i wyzbycie się udziałów przez państwo w kluczowych przedsiębiorstwach (do tej pory Słowenia kontrolowała również swój sektor bankowy, gdyż jej trzy największe banki były państwowe). Wymuszenie powołania zewnętrznego audytora jest niebezpiecznym precedensem, gdyż do tej pory następowało w krajach, które już zostały zmuszone do skorzystania z zewnętrznej pomocy, a więc w Irlandii, Hiszpanii i ostatnio na Cyprze – nawet Grecji się to „upiekło”. To groźny ewenement, bo oznacza, że do każdego kraju UE może wysłać audytora i później forsować jego rekomendacje, nie wydając ani jednego euro ze swoich środków.

Utworzenie Bank Asset Management Company (BAMC) na wzór irlandzkiego National Asset Management Agency (NAMA) i hiszpańskiego Fondo de Reestructuración Ordernada Bancaria (FROB) oznacza, że koszty strat na złych kredytach do poziomu maksymalnie 4 mld euro przejmą podatnicy, podczas gdy czyste aktywa inwestorzy prywatni po sprywatyzowaniu instytucji bankowych. Zgodnie z zobowiązaniem podjętym w piśmie z 23 maja Słowenia zgodziła się całkowicie pozbyć udziałów w 15 wyszczególnionych instytucjach oraz zaakceptowała fakt, że powyższe działanie zostanie zatwierdzone (sic!) przez tamtejszy parlament do końca czerwca.

Niemieckie profity

Mimo że to Niemcy oszczędzają setki miliardów na kosztach obsługi długu z powodu eurokryzysu, to jednak w społeczeństwie niemieckim występuje specyficzny brak zrozumienia korzyści ekonomicznych, jakie osiągają z powodu istnienia eurostrefy. Sprowokowało to redaktorów „Bloomberga” do wystosowania apelu do niemieckiego establishmentu o konieczności obiektywnego poinformowania o tym fakcie społeczeństwa. W artykule „German Decision on Euro Fund Is Good, But Not Enough” przypominają, że konieczna jest edukacja, w jaki sposób euro pomogło we wzroście niemieckiego eksportu i powstaniu wielu miejsc pracy, które jednak znikną w przypadku rozpadu eurostrefy. Ponadto konkludują, że społeczeństwo niemieckie nie tylko nie zdaje sobie sprawy z faktu bycia beneficjentem wspólnej waluty, ale i stopnia, w jakim jego sukces eksportowy przyczynił się do problemów krajów peryferyjnych.

Niemcy nie uświadamiają też sobie skali zysków, jakie z tzw. pakietów pomocowych osiągnęły niemieckie banki, które do 2009 r. pożyczyły 704 mld dol. Grecji, Irlandii, Włochom, Portugalii i Hiszpanii. Należy pamiętać, że kłopoty tych krajów w znacznym stopniu są związane z odpływem kapitałów z ich gospodarek. I tak jak precyzyjnie podaje BIS, między pierwszym kwartałem 2008 r. a pierwszym kwartałem 2012 r. niemieckie banki w sumie były w stanie wycofać aż 301,8 mld euro, a więc zredukować swoją ekspozycję w powyższych pięciu krajach aż o 49,7 procent. Najbardziej – aż o 84 proc. (25,3 mld euro), z Grecji, a najwięcej, bo o 103,8 mld euro (49,3 proc.), z Hiszpanii. Z Irlandii wycofały 81,7 mld euro (53,3 proc.), Włoch 78 mld euro (43,4 proc.), a z Portugalii 13 mld euro.

W efekcie kryzysu, do którego euro znacząco się przyczyniło, Niemcy są jednym z nielicznych krajów Unii, w którym przedsiębiorcy mogą skoncentrować się na biznesie i własnym rozwoju, podczas gdy w innych krajach są zajęci rolowaniem długów i cięciem wydatków, skutkujących redukowaniem aktywności. I nic dziwnego, gdyż – jak podawał Europejski Bank Centralny – o ile w Niemczech i Francji przeciętne oprocentowanie kredytów dla przedsiębiorstw pozafinansowych o wielkości powyżej 1 mln euro i zapadalności od 1 do 5 lat wynosi ok. 4 proc., o tyle we Włoszech i Hiszpanii powyżej 6 procent. Hiszpańskie oprocentowanie w wysokości 6,5 proc. jest najwyższą wartością od końca 2008 r., a niemieckie 4,04 proc. najniższym wymiarem od czasu, kiedy EBC bada poziom kosztów kredytu, czyli od 2003 roku. Nastąpiła znacząca segmentacja kredytowa, która według Davida Rileya z Fitch Rating w ogóle „podważa zasadność istnienia euro”.

Do podobnych konkluzji prowadzą również analizy Goldman Sachsa, którego indeks „różnic w oprocentowaniu” ukazał maksymalny poziom 3,7 punktów procentowych w styczniu 2013 r., co skłoniło Ralpha Atkinsa do zakwestionowania efektywności działania EBC.

Kłopoty z kredytem

Występowanie różnicy w kosztach kredytowania powoduje z jednej strony problem z rolowaniem zadłużenia, a z drugiej z powstaniem niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej przedsiębiorstw krajów peryferyjnych. W przeciwieństwie do przedsiębiorstw amerykańskich, które – według danych Fed – stale powiększają swój portfel kredytowy w bankach, ich europejscy konkurenci nie tylko są bardziej od tego kredytu uzależnieni, ale muszą z tej formy finansowania rezygnować. Według danych Dealogic, bankowe kredytowanie w ciągu ostatniego pięciolecia spadło aż o 68 proc. (w Grecji o 84 proc.). Powyższy proces zmusza przedsiębiorstwa do płacenia wyższego oprocentowania oraz do poszukiwania środków poza Europą i korzystania z inżynierii finansowej w celu ucieczki przed przejmowaniem ryzyka kraju peryferyjnego, którego premia jest podstawą modeli wyceniających ceny aktywów. I tak portugalskiej grupie energetycznej Energias de Portugal SA udało się pozyskać kredyt w wysokości miliarda euro od China Development Bank Corp., ale ceną była sprzedaż 21 proc. akcji przedsiębiorstwa chińskiemu China Three Gorges Corp. Problemy z kredytami bankowymi miał również Portugal Telecom, który po renegocjacji 1,2 mld euro pakietu został zobowiązany do obniżenia bankowego kredytowania do poziomu 800 mln euro. Pomocny okazał się fakt posiadania aktywów w Brazylii, co pozwoliło na uzyskanie 100 mln euro linii kredytowej w Banco do Brasil. Ucieczkę przed ryzykiem hiszpańskim zastosował również Cementos Portland Valderrivas, który w sytuacji spadku konsumpcji cementu w Hiszpanii o 2/3 musiał obniżyć poziom bankowych kredytów z 1,53 mld euro do 1,1 mld, uzyskał środki poprzez uplasowanie obligacji w Blackstone ($430 mln) pod zastaw dochodów z operacji amerykańskich.

Okazuje się, że sama lokalizacja centrali jest dyskryminująca, gdyż nawet w przypadku greckiej firmy hazardowej Intralot, posiadającej 95 proc. dochodów poza krajem macierzystym, powoduje wzrost kosztów obsługi długu. Powyższa sytuacja sprawia, że nawet tak bezpieczne korporacje jak Iberdrola, Enel czy Telefonica muszą płacić znaczące premie za pożyczone środki w porównaniu z ich niemieckimi rywalami. I tak hiszpańskie przedsiębiorstwa o ratingu inwestycyjnym muszą się liczyć z tym, że ich obligacje będą miały rentowność wyższą o 420 punktów bazowych (pb), podczas gdy przedsiębiorstwa włoskie muszą płacić premię o 360 pb wyższą. W efekcie dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji, jak w przypadku hiszpańskiej Telefoniki, której zaledwie 30 proc. przychodów pochodzi z Hiszpanii (i Włoch razem), a tymczasem musi ona płacić za obsługę 700 mln funtów siedmioletnich obligacji wypuszczonych wcześniej w tym roku aż 7 procent. Podczas gdy Vodafone z Wielkiej Brytanii, którego dochody z Hiszpanii i Włoch stanowią 23 proc., płaci za dług pięcioletni zaledwie 1,3 procent.

Obecna sytuacja musi okazać się nie do utrzymania na dłuższy okres i – jak zauważa Alberto Gallo z RBS – „z czasem, jeśli włoskie lub hiszpańskie firmy płacą 4 punkty procentowe więcej niż ich niemieccy rywale, okaże się to również zabójcze dla ich peryferyjnych gospodarek”. Pozostaje pytanie, czy usłyszymy te przestrogi na czas, czy też gdy będzie już za późno.

Finis Europae

Mimo powyższych eurostrat, jakie ponoszą kraje eurolandu, i mimo sprzeciwu społeczeństw nadal forsuje się wprowadzanie euro. Komisja Europejska ogłosiła, że Łotwa od początku przyszłego roku będzie 18. członkiem eurostrefy. Stanie się tak, mimo iż poparcie dla przyjęcia euro wśród Łotyszy jest znikome, co potwierdziły niedawne wybory samorządowe w tym kraju. Z przeprowadzonych badań ankietowych wynika, że za szybkim wejściem do euro opowiedziało się zaledwie 8 proc. mieszkańców, 42 proc. wolałoby poczekać z przyjęciem wspólnej waluty, a aż 41 proc. zdecydowanie się temu sprzeciwiało. Z innych badań wynika zaś, że euro nie chce aż 60 proc. Łotyszy. Mimo że obywatele domagają się od rządu referendum w tej sprawie, to jednak władze twierdzą, że nie jest ono potrzebne. Ignorują opinię wyborców, nawet ryzykując utratę władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych, które powinny się odbyć w 2015 roku.

Z powodu braku poszanowania wiedzy i respektowania praw społeczeństw w UE, jaskrawo uwidocznionych w cytowanej na początku wypowiedzi szefa polskiego MSZ, obecnie jesteśmy świadkami upadku znaczenia naszego kontynentu na niwie duchowej i gospodarczej oraz jeszcze szybszego procesu rozbioru Polski. Jak trafnie zauważył Jamil Anderlini na łamach „Financial Timesa”, niedawne spotkanie w Kalifornii przywódcy Chin Xi Jinpinga z prezydentem Barackiem Obamą oznacza powstanie G2, w której miejsca dla Europy już nie ma.

Najbliższe lata do 2017 r. obnażą upadek UE zdominowanej przez Niemcy. Unia w sumie zaliczy zaledwie 5,7 proc. całości przyrostu światowego PKB, podczas gdy USA – 13,9 proc., Chiny – 33,6 proc., a Indie – 9,4 procent. O „zielonej” Polsce nie ma co wspominać, chociaż tempo jej degradacji jest niewątpliwie odwrotnością przyspieszenia Chin. Podczas szczytu Chiny – USA prezydenci rozmawiali zarówno o konsekwencjach, jakie dla ich narodów miała „herbatka bostońska” w 1773 r., jak i „palenie opium” w Kantonie w 1839 roku. My, Polacy, jeśli chcemy nawiązać do chlubnych symboli tych dwóch narodów, powinniśmy jak najwcześniej wyrzucić euro i limity CO2 do Bałtyku.

Dr Cezary Mech

Autor jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu RP, prezesem UNFE i podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, autorem programu gospodarczego PiS z 2005 roku.

http://www.naszdziennik.p...stracencow.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 17 Lipiec 2013, 16:06    [Cytuj]

KE proponuje Prokuraturę Europejską, by lepiej chronić unijny budżet.

Komisja Europejska zaproponowała w środę utworzenie Prokuratury Europejskiej, która miałaby zajmować się przestępstwami, godzącymi w budżet UE. Już wiadomo, że nie wszystkie kraje Unii chcą uczestniczyć we współpracy w ramach planowanej instytucji.

"Nasza propozycja ma historyczne znaczenie" - oceniła na konferencji prasowej w Brukseli unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding. "Proponując ustanowienie Prokuratury Europejskiej spełniamy obietnicę prowadzenia polityki zerowej tolerancji dla nadużyć finansowych, godzących w unijny budżet. Gdy chodzi o pieniądze podatników liczy się każde euro, szczególnie w obecnej sytuacji gospodarczej" - dodała.

Jak przypomniała podstawą prawną dla propozycji KE jest Traktat Lizboński, w którym zapisano możliwość powołania Prokuratury Europejskiej dla zwalczania przestępstw przeciwko interesom finansowym Unii.

Według szacunkowych danych KE kwota nadużyć dotyczących unijnego budżetu sięga 500 mln euro rocznie. Obecnie zaledwie 42,3 proc. prowadzonych w całej UE postępowań w sprawie nadużyć finansowych związanych z unijnym budżetem kończy się wyrokami (w Polsce jest to 35,3 proc.), a wiele takich przestępstw w ogóle nie jest ściganych. Część państw radzi sobie lepiej z wyjaśnianiem tego typu spraw, inne znacznie gorzej.

Proponowana Prokuratura Europejska, która będzie mogła prowadzić 2500 spraw rocznie, powinna znacznie poprawić te statystyki - przekonywał komisarz ds. zwalczania nadużyć finansowych Algirdas Szemeta. Zadaniem tej instytucji będzie bowiem dopilnowanie, aby każdy przypadek, w którym zachodzi podejrzenie nadużyć finansowych na szkodę budżetu UE, prowadził do wszczęcia i zakończenia odpowiedniego postępowania.

Zgodnie z projektem KE prace instytucji koordynować ma Prokurator Europejski, wraz z czterema zastępcami. Będą mianowani przez Radę UE za zgodą Parlamentu Europejskiego, a zwalniani przez Trybunał Sprawiedliwości UE na wniosek Rady, PE albo KE. W każdym kraju, który przystąpi do współpracy, działać ma delegowany prokurator europejski, będący częścią krajowego systemu, ale niezależny od narodowych struktur prokuratorskich.

Tzw. kolegium dziesięciu, w którego skład wchodzić będzie Prokurator Europejski, czterej jego zastępcy oraz pięciu prokuratorów delegowanych, miałoby zadbać o bezproblemową integrację pomiędzy działaniami podejmowanymi na szczeblu UE oraz na szczeblu krajowym.

Prokuratura Europejska będzie mieć podobne kompetencje, jak krajowi prokuratorzy. Będzie mogła wnioskować o nakaz przeszukania pomieszczeń czy systemów komputerowych, konfiskaty, podsłuchiwania rozmów telefonicznych czy zamrażania aktywów finansowych. Działania te będą jednak musiały być prowadzone zgodnie z prawem krajów, w których mają miejsce, zwłaszcza jeśli wymagają uzyskania zezwolenia sądu albo innych władz.

Według Szemety utworzenie Prokuratury Europejskiej nie będzie zbyt kosztowne, bo jej personel zostanie przeniesiony z istniejącego unijnego biura ds. zwalczania nadużyć finansowych OLAF. Ta instytucja zaś będzie nadal funkcjonować, ale zajmie się postępowaniami dotyczącymi spraw administracyjnych (np. dotyczącymi urzędników UE), które nie wejdą do kompetencji prokuratury.

KE proponuje, by Prokuratura Europejska rozpoczęła pracę z początkiem 2015 roku. Wiadomo już, że Dania i Wielka Brytania nie przystąpią do tej instytucji, zaś Irlandia jeszcze nie podjęła decyzji. Według komisarz Reding Prokuratura Europejska powstanie zatem na zasadzie tzw. wzmocnionej współpracy, która umożliwia głębszą integracje tylko części państw członkowskich w niektórych sprawach. Wymagać to będzie udziału co najmniej dziewięciu państw UE. "Jestem przekonana, że będzie to więcej, niż dziewięć państw" - powiedziała Reding. Dodała, że kraje unijne rozpoczną dyskusję nad propozycją KE jesienią tego roku.

Źródło: PAP
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 23 Lipiec 2013, 08:07    [Cytuj]

"Wiadomo już, że Dania i Wielka Brytania nie przystąpią do tej instytucji, zaś Irlandia
jeszcze nie podjęła decyzji"
a my ?
my na wakacjach...a tusku w szafie...
pozdrowienia smutne,lecz serdeczne :)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 14 Styczeń 2014, 09:38    [Cytuj]

Jesteśmy świadkami powstawania nowej armii w nowym państwie "UNIA EUROPEJSKA"

Wstępna zgoda UE na misję wojskowa w Republice Środkowoafrykańskiej.

Kraje UE wstępnie zgodziły się na wysłanie unijnej misji wojskowej do Republiki Środkowoafrykańskiej, ale decyzję w tej sprawie podjąć mają szefowie dyplomacji na spotkaniu 20 stycznia w Brukseli - poinformowały w piątek wieczorem unijne źródła dyplomatyczne.

Według rzecznika szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton, w piątek ambasadorowie państw UE byli zgodni, że Unia powinna pomóc w przywróceniu bezpieczeństwa w Republice Środkowoafrykańskiej, koordynując swoje działania z Unią Afrykańską oraz ONZ.
Ambasadorowie "zwrócili się do Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, by kontynuowała przygotowania związane z możliwością wysłania misji wojskowej UE do Republiki Środkowoafrykańskiej oraz by przedstawiła bardziej szczegółową propozycję w tej sprawie w przyszłym tygodniu, przed oczekiwaną decyzją na Radzie ds. zagranicznych 20 stycznia" - powiedział rzecznik.
W środę Ashton zaproponowała wysłanie do Republiki Środkowoafrykańskiej od 700 do 1000 żołnierzy w ramach unijnej misji wojskowej. Propozycja zakładała dwie opcje: żołnierze unijnej misji mieliby albo zabezpieczać lotnisko w stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej, Bangi, albo też zostaliby rozmieszczeni na zachodzie tego kraju, m.in. do ochrony ważnej drogi łączącej Republikę Środkowoafrykańską z sąsiednim Kamerunem. Ich zadaniem byłaby ochrona ludności cywilnej i zagwarantowanie dotarcia pomocy humanitarnej dla potrzebujących.
REKLAMA

Misja byłaby wsparciem dla interwencji francuską w tym afrykańskim kraju, gdzie konflikt między muzułmanami i chrześcijanami przerodził się w religijne pogromy, pochłonął życie tysięcy ludzi, a jedną piątą 5-milionowej ludności państwa uczynił uchodźcami we własnym kraju.
W ubiegłym roku Francja wysłała do Republiki Środkowoafrykańskiej 1600 swoich żołnierzy, by położyć kres pogromom. W grudniu w Brukseli prezydent Francji Francois Hollande apelował do krajów UE o wsparcie francuskiej operacji.
Pomoc obiecały Francuzom Polska, Belgia, Hiszpania i Wielka Brytania. Premier Donald Tusk poinformował 20 grudnia ub.r. w Brukseli, że 50 polskich żołnierzy pojedzie do Republiki Środkowoafrykańskiej, aby technicznie i logistycznie wesprzeć siły francuskie. Udostępnimy również wojskowy samolot transportowy Hercules C-130.
W piątek Belgia poinformowała, że 20 stycznia udostępni samolot Hercules C-130 oraz 35 żołnierzy na potrzeby francuskiej operacji w Republice Środkowoafrykańskiej.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 14 Styczeń 2014, 09:46    [Cytuj]

W Europie powstanie "superpaństwo"? Komisarz Viviane Reding ma już plan.

Ko­mi­sarz Vi­via­ne Re­ding za­pro­po­no­wa­ła prze­kształ­ce­nie Unii Eu­ro­pej­skiej w "Stany Zjed­no­czo­ne Eu­ro­py", fe­de­ral­ne su­per­pań­stwo, które mia­ło­by prze­jąć znacz­ną część kom­pe­ten­cji na­le­żą­cych obec­nie do kra­jów człon­kow­skich UE. Po­mysł ten spo­tkał się z falą kry­ty­ki w Wiel­kiej Bry­ta­nii, gdzie tam­tej­si eu­ro­scep­ty­cy okre­śli­li go mia­nem "cen­tra­li­stycz­ne­go fa­na­ty­zmu".

W od­po­wie­dzi Re­ding za­ata­ko­wa­ła Da­vi­da Ca­me­ro­na oskar­ża­jąc go o sze­rze­nie po­pu­li­stycz­nych mitów na temat pol­skich imi­gran­tów i "nisz­cze­nie ludz­kiej przy­szło­ści".

Apel o utworzenie "Stanów Zjednoczonych Europy"

Vi­via­ne Re­ding, ko­mi­sarz UE ds. spra­wie­dli­wo­ści, ogło­si­ła po­mysł utwo­rze­nia "Sta­nów Zjed­no­czo­nych Eu­ro­py", czyli "eu­ro­pej­skie­go su­per­pań­stwa", które prze­ję­ło­by więk­szość kom­pe­ten­cji rzą­dów państw człon­kow­skich UE. We­dług planu ko­mi­sarz, Ko­mi­sja Eu­ro­pej­ska zo­sta­ła­by rzą­dem eu­ro­pej­skie­go pań­stwa, a par­la­ment skła­dał­by się z dwóch izb - izby niż­szej i Se­na­tu (w któ­rym za­sia­da­li by tu przed­sta­wi­cie­le państw człon­kow­skich).

Z kolei rola Rady Unii Eu­ro­pej­skiej zo­sta­ła­by zre­du­ko­wa­na je­dy­nie do roli or­ga­nu kon­sul­ta­cyj­ne­go. W nowej struk­tu­rze de­cy­zje Ko­mi­sji mia­ły­by pierw­szeń­stwo wobec de­cy­zji rzą­dów po­szcze­gól­nych państw, a eu­ro­po­sło­wie peł­ni­li­by rolę nad­rzęd­ną wobec de­pu­to­wa­nych za­sia­da­ją­cych w par­la­men­tach kra­jo­wych.

Fala ostrej krytyki na temat "brutalności" Unii Europejskiej

Pro­po­zy­cja Re­ding, do­ty­czą­cą utwo­rze­nia "Sta­nów Zjed­no­czo­nych Eu­ro­py", wy­wo­ła­ła falę kry­ty­ki w Wiel­kiej Bry­ta­nii, któ­rej wła­dze w 2017 roku chcą prze­pro­wa­dzić re­fe­ren­dum do­ty­czą­ce przy­szłe­go sta­tu­su w struk­tu­rach Unii Eu­ro­pej­skiej. W naj­ostrzej­szych sło­wach o po­my­śle unij­nej ko­mi­sarz wy­po­wie­dział się Nigel Fa­ra­ge, lider Par­tii Nie­pod­le­gło­ści Zjed­no­czo­ne­go Kró­le­stwa (UKIP). Jak oce­nił, w wy­bo­rach do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go, które od­bę­dą się w maju, bry­tyj­scy wy­bor­cy "po­wie­dzą »cen­tra­li­stycz­ne­mu fa­na­ty­zmo­wi« zde­cy­do­wa­ne »Nie«".

Ko­men­ta­rze w po­dob­nym tonie po­ja­wia­ją się także w bry­tyj­skich me­diach. W fe­lie­to­nie za­miesz­czo­nym w dzien­ni­ku "The Daily Te­le­graph" można zna­leźć słowa ostrej kry­ty­ki np. na temat "bru­tal­ne­go cha­rak­te­ru" eu­ro­pej­skich in­sty­tu­cji po­dej­mu­ją­cych "ar­bi­tral­ne de­cy­zje" i "aro­ganc­kich" urzęd­ni­ków, nie li­czą­cych się z opi­nią i in­te­re­sa­mi państw człon­kow­skich UE.

Eu­ro­pej­ska prasa, ze swo­jej stro­ny, w alar­mi­stycz­nym tonie ostrze­ga od kilku ty­go­dni przed moż­li­wym wy­bor­czym suk­ce­sem par­tii an­ty­eu­ro­pej­skich, które mają mocną po­zy­cję w son­da­żach nie tylko w Wiel­kiej Bry­ta­nii, ale także we Fran­cji, Ho­lan­dii czy Gre­cji.

Atak na Davida Camerona. "Niszczycie przyszłość ludzi"

Po­mi­mo kon­tro­wer­sji, Re­ding pro­po­nu­je by ma­jo­we wy­bo­ry nie ogra­ni­czy­ły się tylko do debat na temat walki z kry­zy­sem go­spo­dar­czym, ale stały się polem szer­szej dys­ku­sji do­ty­czą­cej za­cie­śnie­nia in­te­gra­cji w ra­mach "Sta­nów Zjed­no­czo­nych Eu­ro­py". - De­ba­ta wkro­czy­ła w de­cy­du­ją­cy etap. Za nie­ca­łe czte­ry mie­sią­ce Eu­ro­pej­czy­cy wy­bio­rą, w ja­kiej Eu­ro­pie będą chcie­li żyć - oświad­czy­ła pod­czas kon­fe­ren­cji pra­so­wej. - Mu­si­my wy­ja­śnić wy­bor­com, jak bar­dzo ważne są ich głosy; to bę­dzie nasza broń prze­ciw­ko eu­ro­scep­ty­kom - do­da­ła.

Re­ding w ostrych sło­wach za­ata­ko­wa­ła także bry­tyj­skie­go pre­mie­ra, który, w jej opi­nii, sze­rzy "po­pu­li­stycz­ne mity" na temat Unii Eu­ro­pej­skiej. Na pierw­szym pla­nie po­ja­wi­ła się spra­wa sta­tu­su pol­skich imi­gran­tów w Wiel­kiej Bry­ta­nii, która trzy dni temu do­pro­wa­dzi­ła do wiel­kie­go na­pię­cia mię­dzy Lon­dy­nem a War­sza­wą.

Unij­na ko­mi­sarz skry­ty­ko­wa­ła Ca­me­ro­na za "stra­sze­nie" bry­tyj­skich wy­bor­ców emi­gran­ta­mi z Eu­ro­py Wschod­niej, co w jej opi­nii, ma na celu od­wra­ca­nie uwagi od praw­dzi­wych pro­ble­mów z ja­ki­mi zma­ga­ją się miesz­kań­cy Wysp. Jak do­da­ła, po­pu­lizm bry­tyj­skie­go rządu jest mo­ty­wo­wa­ny po­li­tycz­nie i ma na celu je­dy­nie zdo­by­cie gło­sów w wy­bo­rach. - Nisz­czy­cie przy­szłość swo­ich ludzi - ostrze­gła Re­ding.

Kolejna ofensywa europejskich federalistów

Re­ding, która spra­wu­je swój urząd od 1999 roku, jest uwa­ża­na za jed­ne­go z naj­bar­dziej wpły­wo­wych po­li­ty­ków eu­ro­pej­skich. Po­cho­dzą­ca z Luk­sem­bur­ga unij­na ko­mi­sarz jest rów­nież jedną z naj­waż­niej­szych osób wśród tzw. fe­de­ra­li­stów opo­wia­da­ją­cych się za utwo­rze­niem eu­ro­pej­skie­go rządu fe­de­ral­ne­go. Do tej grupy na­le­ży także eu­ro­po­seł Da­niel Cohn-Ben­dit z Par­tii Zie­lo­nych. W wy­wia­dzie dla Onetu oce­nił, że eu­ro­pej­skie pań­stwo fe­de­ral­ne "wy­da­je się być je­dy­ną re­al­ną i trwa­łą struk­tu­rą" dla miesz­kań­ców Sta­re­go Kon­ty­nen­tu.

- Klu­czo­we jest stwo­rze­nie po­nadna­ro­do­wych in­sty­tu­cji wy­po­sa­żo­nych w moc re­gu­lo­wa­nia po­li­ty­ki eko­no­micz­nej, bu­dże­to­wej i fi­skal­nej. Tak samo ważne jest wy­po­sa­że­nie w od­po­wied­nie kom­pe­ten­cje Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej, jako praw­dzi­we­go Rządu Eu­ro­py, który po­wi­nien być od­po­wie­dzial­ny przed Par­la­men­tem Eu­ro­pej­skim, jak przy­sta­ło na par­la­men­tar­ny sys­tem rzą­dów - w taki spo­sób w roz­mo­wie z One­tem eu­ro­de­pu­to­wa­ny tłu­ma­czył kie­ru­nek zmian, w któ­rym, w jego opi­nii, po­win­na pójść de­ba­ta na temat eu­ro­pej­skie­go fe­de­ra­li­zmu.

(RZ)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Styczeń 2014, 14:45    [Cytuj]

DarekMirror napisał/a:

Jestem ciekawy czy armia europejska będzie tłumiła niepodległościowe aspiracje Narodu Polskiego czy wystarczą siły bezpieczniacko-policyjne do tego ? - "możliwość taka uchwalona wczoraj przez zdrajców Narodu Polskiego w ekspozyturze sił wrogich Polsce pod nazwą Sejmu "


Oczywiście że będzie. Każda próba uniezależniania się od Unii, próba oporu, skończy się krwawo. Od tego raczej będzie unijna policja.

W każdym razie fakt tworzenia własnej armii wewnatrz Unii świadczy o tym, iż Unia zaczyna mieć przymioty państwa (superpaństwa). A stąd już tylko jeden krok do definitywnego zgładzenia narodów, a poszczególne pańśtwa Unii uznane zostaną za tzw. eurolandy.

No chyba że Unia szybciej się rozpadnie ...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Styczeń 2014, 14:46    [Cytuj]

[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 20 Styczeń 2014, 16:36    [Cytuj]

Unia Europejska wyśle żołnierzy do Republiki Środkowoafrykańskiej.

Unia Eu­ro­pej­ska wyśle misję woj­sko­wą do po­grą­żo­nej w cha­osie Re­pu­bli­ki Środ­ko­wo­afry­kań­skiej. Taką de­cy­zję pod­ję­li w Bruk­se­li sze­fo­wie dy­plo­ma­cji państw UE - po­in­for­mo­wa­ły źró­dła dy­plo­ma­tycz­ne.

Catherine Ashton i Radosław Sikorski Catherine Ashton i Radosław Sikorski Foto: PAP
Mi­ni­stro­wie za­ak­cep­to­wa­li przy­go­to­wa­ną przez sze­fo­wą unij­nej dy­plo­ma­cji Ca­the­ri­ne Ash­ton ogól­ną stra­te­gię za­an­ga­żo­wa­nia Unii w sta­bi­li­za­cję Re­pu­bli­ki Środ­ko­wo­afry­kań­skiej, gdzie kon­flikt mię­dzy chrze­ści­ja­na­mi a mu­zuł­ma­na­mi prze­ro­dził się w po­gro­my re­li­gij­ne.

Za­da­niem ma być ochro­na lud­no­ści cy­wil­nej w re­gio­nie wokół sto­li­cy kraju Bangi, a szcze­gól­nie za­bez­pie­cze­nie te­re­nu lot­ni­ska, gdzie schro­ni­ło się bli­sko 100 tys. uchodź­ców.

We­dług dy­plo­ma­tów misja może li­czyć mak­sy­mal­nie 1000 żoł­nie­rzy, ale jej do­kład­na li­czeb­ność i za­an­ga­żo­wa­nie po­szcze­gól­nych kra­jów zo­sta­nie uzgod­nio­ne w na­cho­dzą­cych ty­go­dniach. Wcze­śniej misja woj­sko­wa UE musi jesz­cze uzy­skać man­dat Rady Bez­pie­czeń­stwa ONZ.

Kraje UE opanują chaos w Republice Środkowoafrykańskiej?

We­dług wy­so­kie­go rangą unij­ne­go dy­plo­ma­ty do Re­pu­bli­ki Środ­ko­wo­afry­kań­skiej po­je­dzie nie wię­cej niż 1000 żoł­nie­rzy pie­cho­ty z kra­jów UE, a fak­tycz­nie licz­ba ta praw­do­po­dob­nie bę­dzie znacz­nie mniej­sza.

Trzon przy­szłej misji UE sta­no­wić bę­dzie za­pew­ne część sił fran­cu­skich obec­nych w Re­pu­bli­ce Środ­ko­wo­afry­kań­skiej od kilku mie­się­cy. W ubie­głym roku Fran­cja wy­sła­ła tam 1600 swo­ich żoł­nie­rzy, by po­ło­żyć kres po­gro­mom i za­po­biec lu­do­bój­stwu. W grud­niu 2013 roku w Bruk­se­li pre­zy­dent Fran­cji Fran­co­is Hol­lan­de ape­lo­wał do kra­jów UE o wspar­cie fran­cu­skiej ope­ra­cji. Unij­ne plany są od­po­wie­dzią na ten apel.

Unij­na misja ma po­trwać od czte­rech do sze­ściu mie­się­cy i po tym cza­sie prze­ka­zać swoje za­da­nia misji sił Unii Afry­kań­skiej MISCA.

Ma kon­cen­tro­wać się na ochro­nie lud­no­ści cy­wil­nej w re­gio­nie wokół sto­li­cy kraju, Bangi, gdzie we­dług unij­nych dy­plo­ma­tów sy­tu­acja jest naj­po­waż­niej­sza. - Te­ry­to­rium Re­pu­bli­ki Środ­ko­wo­afry­kań­skiej jest tak duże, jak Fran­cja i Bel­gia razem, a jed­no­cze­śnie kraj ten ma mniej niż pięć mi­lio­nów miesz­kań­ców. Mu­si­my zatem skon­cen­tro­wać się na re­jo­nie, w któ­rym prze­by­wa naj­wię­cej ludzi - wy­ja­śnił jeden z dy­plo­ma­tów UE.

Za­da­niem misji bę­dzie przede wszyst­kim za­pew­nie­nie bez­pie­czeń­stwa wokół lot­ni­ska w Bangi, gdzie schro­ni­ło się około 100 ty­się­cy uchodź­ców. - Jeśli zaj­dzie taka po­trze­ba, bę­dzie­my go­to­wi roz­sze­rzyć ob­szar dzia­ła­nia misji - po­wie­dział dy­plo­ma­ta.

Kilka państw Unii obie­ca­ło już wspar­cie dla in­ter­wen­cji fran­cu­skiej w Re­pu­bli­ce Środ­ko­wo­afry­kań­skiej. Pre­mier Do­nald Tusk po­in­for­mo­wał 20 grud­nia ubie­głe­go roku w Bruk­se­li, że do 50 pol­skich żoł­nie­rzy po­je­dzie do tego kraju, aby tech­nicz­nie i lo­gi­stycz­nie wes­przeć siły fran­cu­skie. Udo­stęp­ni­my rów­nież woj­sko­wy sa­mo­lot trans­por­to­wy Her­cu­les C-130. W ubie­głym ty­go­dniu mi­ni­ster obro­ny To­masz Sie­mo­niak za­po­wie­dział, że pol­scy żoł­nie­rze zo­sta­ną od­de­le­go­wa­ni do Re­pu­bli­ki Środ­ko­wo­afry­kań­skiej 1 lu­te­go.

(RZ)
Źródło: PAP
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
DarekMirror
Defensor RM


Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 1260
Skąd: Polska
Wysłany: 5 Luty 2014, 09:42    [Cytuj]

KONIEC WOLNOŚCI SŁOWA zbliża się dużymi krokami - ZBOCZEŃCY TRYUMFUJĄ

Czas najwyższy aby siedlisko szatana znajdujące się w Brukseli pogonić z Europy

Posłowie przyjęli dziś rezolucję "w sprawie unijnego planu przeciwdziałania homofobii i dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową". Za głosowało 394 posłów.

"W Europie panują najwyższe standardy ochrony praw człowieka, które przysługują każdemu bez względu na orientację seksualną. Jednocześnie Unia Europejska daje sobie wmawiać, że kluczowym problemem w tym obszarze jest dzisiaj detaliczna realizacja każdego postulatu mniejszości seksualnych. To przewrażliwienie. Rezolucja w sprawie przeciwdziałania homofobii i dyskryminacji ze względu na orientację seksualną odniesie jeden praktyczny skutek - umożliwi organizacjom mniejszości seksualnych jeszcze lepszy dostęp do budżetu UE, by to przewrażliwienie upowszechniać. I chyba o to głównie chodziło." - mówi poseł PiS do PE Konrad Szymański.

Posłowie przyjęli dziś rezolucję "w sprawie unijnego planu przeciwdziałania homofobii i dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową". 394 posłów głosowało za, 176 przeciw, 72 się wstrzymało.

Rezolucja wzywa m.in. do wzajemnego uznania konsekwencji prawnych związków - w tym związków homoseksualnych - we wszystkich krajach UE, wzywa WHO do wykreślenia zaburzeń tożsamości płciowej z katalogu zaburzeń psychicznych oraz proponuje kryminalizację wygłaszania opinii, które mogą być uznane za homofobiczne.

Kolejna sprawa to postulat "homo-mainstreamingu". Siedem unijnych agencji ma się permanentnie zajmować badaniem problematyki mniejszości seksualnych pod każdym możliwym kątem. Tematyka ma stanąć w centrum unijnej polityki praw człowieka, polityki azylowej, zatrudnienia, społecznej i edukacyjnej. Kwestia mniejszości seksualnych ma być przedmiotem unijnej polityki zagranicznej i polityki rozszerzenia.

Posłowie PiS do Parlamentu Europejskiego poparli alternatywny projekt rezolucji zgłoszony przez włoskich i francuskich posłów EFD, który podkreślał odpowiedzialność państw członkowskich za prowadzenie polityki w tych obszarach.

"Sprawozdanie jest przejawem politycznej poprawności w wersji klinicznej. - mówi Konrad Szymański z PiS. - Z jednej strony nagina unijny stan prawny do granic możliwości, z drugiej proponuje kolejne zmiany, by tematyka stała w centrum politycznej tożsamości Unii Europejskiej. Proponowane zmiany prawa UE naruszają prawo Polaków do samodzielnego decydowania o tym, jak realizować konstytucyjną normę równości obywateli wobec prawa. Ten ideologiczny dyktat kompromituje każdego, kto wyraził poparcie dla tego dokumentu."

Konrad Szymański
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 5 Luty 2014, 11:21    [Cytuj]

DarekMirror napisał/a:
KONIEC WOLNOŚCI SŁOWA zbliża się dużymi krokami - ZBOCZEŃCY TRYUMFUJĄ

Czas najwyższy aby siedlisko szatana znajdujące się w Brukseli pogonić z Europy


Nie pogonimy, no bo niby jak ? Pan Bóg nie zniszczy demona przed czasem. I ten będzie działał do dni ostatnich. Dopiero na koniec świata przepadnie w czeluściach piekielnych, wraz z tymi ludźmi, którzy Bogu się sprzeniewierzyli. Do tego czasu demon będzie działał. Będzie działał poprzez swoje sługi : masonów, dyktatorów, tych co wymyślają obłędne szatańskie ideologie jak gender etc. Dla wierzących jest to czas wielkiej próby. Kto wytrwa, ten będzie zbawiony. Także raczej powinniśmy się przygotować, na wielki ucisk.

Mówi o tym m.i. książka Johna Leary pt. "Przygotujcie się na Wielki Ucisk i na Erę Pokoju".

W oparciu o Pismo Św. i współczesne przepowiednie, opis wydarzeń, jakie mogą nastąpić (jeśli nie będzie pokuty i nawrócenia) w niedalekiej już przyszłości. Publiczne ujawnienie się Antychrysta. Powstanie Rządu Światowego i jego upadek. Pouczenie, dlaczego i jak należy uniknąć przymusowego przyjęcia znaku Bestii. Po przeczytaniu tej książki każdy będzie wiedział, jak zachować się wobec osoby Antychrysta, aby uniknąć wiecznego potępienia (bestseller!).

http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=30700
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
DarekMirror
Defensor RM


Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 1260
Skąd: Polska
Wysłany: 5 Luty 2014, 11:31    [Cytuj]

Nie stać mnie w tej chwili na zakup, ostatnio kupiłem inną ważną pozycję, nie ma jakiegoś innego dostępu do niej ?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 5 Luty 2014, 11:37    [Cytuj]

DarekMirror napisał/a:
Nie stać mnie w tej chwili na zakup, ostatnio kupiłem inną ważną pozycję, nie ma jakiegoś innego dostępu do niej ?


Książka kosztuje jedynie 15 zł.
Być może jest też w wersji elektronicznej.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,633 sekundy. Zapytań do SQL: 9