ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Powstanie Warszawskie
Autor Wiadomość
robin

Dołączył: 12 Sie 2012
Posty: 186
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 8 Wrzesień 2012, 10:50    [Cytuj]

Mości Panowie, szable do pochew! :-D
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17478
Skąd: Polska
Wysłany: 8 Wrzesień 2012, 20:31    [Cytuj]

robin napisał/a:
Mości Panowie, szable do pochew! :-D


Endek przyznał się do zarzutów które mu postawiłem. A więc ja pasuję, bo nie mam więcej żadnych pytań.

Aha, i wracamy do tematu POWSTANIE WARSZAWSKIE. Wątki nie na temat będę usuwał.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 9 Wrzesień 2012, 06:47    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:


Endek przyznał się do zarzutów które mu postawiłem
Przestań z internetowej spinki wyciągać pewnych wniosków.Jestem na tym etapie świadomości, że nie ufam komukolwiek z obecnego świata polityki i historii. Nawet najbardziej wydawałoby się kompetentni badacze dziejów pisząc biografie osób, kierują się przede wszystkim własnymi uprzedzeniami, czyniąc ze swoich prac nic nie warta makulaturę.Ty dajesz za wiarę najbardziej absurdalne i dziwaczne wymysły osób chorych z uprzedzenia do Rosji, ale za to pełnych zrozumienia dla ludobójczych praktyk Izraela czy Ameryki.Wierzysz w zamach smoleński a nawet sztuczną mglę ponoć tam wywołana.Jeżeli mgła była wywołana sztucznie to był to zamach, jeżeli nie to splot nieszczęśliwych okoliczności.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17478
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Wrzesień 2012, 08:37    [Cytuj]

Endek napisał/a:
Wierzysz w zamach smoleński a nawet sztuczną mglę ponoć tam wywołana.Jeżeli mgła była wywołana sztucznie to był to zamach, jeżeli nie to splot nieszczęśliwych okoliczności.


Odpowiedź w wątku "Kto dokonał zamachu".
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17478
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Wrzesień 2012, 12:10    [Cytuj]

O Powstaniu Warszawskim, lemingach i patriotach


Jesteśmy wciąż świadkami generowania różnych procesów przemiany świadomości – na sposób peerelowski. Od podważania rangi Powstania Warszawskiego poczynając, po podważanie autorytetu Kościoła i szerzenie niewiary.

| … mój krytyczny Dziadek… |

…był podczas wojny konspiratorem, podziemnym politykiem, wreszcie powstańcem warszawskim. Dzień po pierwszym sierpnia ’44 trafił do powstańczej radiostacji „Anna”. Chwile te wspomina tak (cytuję niepublikowany maszynopis, pozostający w moich zbiorach):

[…] Zadaniem moim w radiostacji była obserwacja terenowa i w zakresie działań powstańczo-wojennych, cywilno-administracyjnych, jak i społecznych (postawa społeczeństwa). Dlatego większą część dnia przebywałem w terenie a wieczorem [w lokalu radiostacji], spisując swoje spostrzeżenia, informacje, czy też meldunki, które przekazywane były drogą radiową lub pisemną do głównej kwatery [dowództwa] Powstania (Monter).

Dziadek nie miał złudzeń, lub – jak kto woli – był nieuleczalnym pesymistą. Po latach opowiadał mi, że w przedpowstańczej dyskusji na temat: „bić się czy nie bić” (prowadzonej na wyższych szczeblach konspiracyjnych) zajmował stanowisko skrajnie sceptyczne. Potem, już podczas powstania, jako reporter „Anny”, miał okazję obserwować sytuację „na froncie” i…

[…] każdego ranka gdy się budziłem, przemyśliwałem o dniu który mnie czeka i czy dożyję do zapadnięcia zmroku. Znając na bieżąco przebieg działań powstańczych byłem osobiście przekonany, że wobec braku możliwości pomocy z zewnątrz powstanie prędzej czy później się załamie, a tych, co pozostaną, Niemcy po prostu zdziesiątkują. Dlatego w miejscu mego zamieszkania starałem się nie okazywać, że jestem żołnierzem […] Gdy się zbliżałem do mego mieszkania, zdejmowałem opaskę i udawałem cywila.

| … który czcił to, co krytykował… |

…ale myliłby się ten, kto sądziłby, że wyniosłem z domu krytyczny stosunek do powstania. Przeciwnie. Mój Dziadek zawsze z dumą podkreślał, że był powstańcem warszawskim. Swoją opaskę przemycił przez obóz pruszkowski jako bezcenną pamiątkę, choć dekonspiracja mogła go drogo kosztować (był jednym z tych żołnierzy AK, którzy po upadku powstania nie poszli do niewoli, lecz mieli kontynuować walkę poza Warszawą). Później, w latach siedemdziesiątych, co roku w dniu pierwszego sierpnia organizował u siebie – w swoim wiejskim domku – prywatne spotkania z innymi powstańcami-weteranami, których odszukał w okolicy i nagrywał ich relacje. Śpiewaliśmy powstańcze piosenki.

Czym innym był przecież jego krytycyzm wobec takich czy innych strategicznych decyzji dowództwa, a czym innym powstanie samo w sobie. Czym innym bohaterstwo żołnierzy, a czym innym wzrastające złe nastroje przeciętnych warszawiaków (czego był świadkiem). Każda wojna ma swoje ciemne strony, także ta bohaterska i sprawiedliwa.

| … i mój krytyczny Duszpasterz… |

Powstańcem warszawskim był też mój Duszpasterz – dominikanin, Ojciec X. Zawsze powtarzał, że decyzję o rozpoczęciu powstania podjęto niesłusznie, że powstanie było bezsensowne, że nie miało szans. I że na szczęście nikogo nie zabił, bo inaczej nie mógłby zostać kapłanem Chrystusa, jako że kanony zabraniają wyświęcać ludzi, których ręce splamiły się krwią…

| …który marnował naboje… |

…ale wcale nie był pacyfistą, a z udziału w powstaniu był dumny. Kiedy kilka lat temu, już wielce schorowany i przyciśnięty wiekiem, odwiedził nas – i kiedy poprosiłem, żeby opowiedział naszym dzieciom o powstaniu, nie zawiódł. Po paru zdaniach zwyczajowej, silnej krytyki usłyszeliśmy wzruszającą opowieść o żołnierskiej przysiędze, o pierwszych chwilach walki – i o wyznaniu jego młodziutkiego kolegi-powstańca, któremu urwało nogę: umierając zwierzył się Ojcu X, że gdyby jeszcze raz mógł przeżyć te pierwsze godziny pierwszego sierpnia, chętnie oddałby za nie jeszcze i drugą nogę.

Owszem, było w tej opowieści także i o tym, że Ojciec X na szczęście nikogo nie zabił. Jednak ten fragment wyznań zabrzmiał niby poważny wyrzut sumienia. No, bo przecież brakowało amunicji, więc obowiązywała zasada „każdy pocisk – jeden Niemiec” – „a ja, głupi, pudłowałem i marnowałem cenne naboje”.

Dzieci słuchały z otwartymi ustami.

| Krytyka powstania jak za peerelu? |

Zawsze dziwiło mnie, że sprawa słuszności albo niesłuszności decyzji o rozpoczęciu powstańczej walki w magiczny sposób wpływała na ocenę samego powstania, powstańców, AK i rządu londyńskiego.

Słuszna krytyka jednej decyzji stawała się nagle – w oczach wielu ludzi – krytyką wszystkiego, choć z tekstu wcale to nie wynikało… Dlaczego? Dlaczego krytyk powstania bywał od razu odsądzany od czci i wiary jako wspólnik lub (potem) spadkobierca peerelowskiej propagandy?

Otóż dlatego niestety, że peerelowska propaganda czyniła dokładnie tak samo. Rzekoma „konstruktywna krytyka” AK była narzędziem oczerniania. Co gorsza, krytyka owa – służąc czystemu złu - opierała się nie tylko na kłamstwach, ale i na prawdzie, mieszając te jedne z tą drugą. Po takiej propagandowej lekcji każda drobna, publiczna krytyka jakiegokolwiek aspektu Powstania Warszawskiego bywa (bywa, podkreślam) do dziś odczuwana jako krytyka totalna – ukryta kontynuacja peerelowskiej perfidii.

Co gorsza, działa to także w drugą stronę. Ci (nie wszyscy, oczywiście!), którzy publicznie głoszą krytyczne opinie o różnych negatywnych aspektach Powstania, działają często na rzecz zwykłego zdyskredytowania warszawskiego zrywu. Ich cząstkowe argumenty mają być argumentami przeciwko całości, mają burzyć mit. I ci krytycy – ci, których mam tu na myśli – są tego świadomi.

Jest to po części prawo publicystyki wszech czasów, na podstawie jednego nagłośnionego faktu usiłującej - często z powodzeniem - zmienić nastroje opinii publicznej w stosunku do całości jakiegoś wydarzenia historycznego, organizacji, państwa. W przypadku prasy polskiej tkwi w tym procederze niewątpliwy spadek po peerelu. Jesteśmy wciąż świadkami generowania różnych procesów przemiany świadomości – na sposób peerelowski. Od podważania rangi Powstania Warszawskiego poczynając, po podważanie autorytetu Kościoła i szerzenie niewiary.

| przykład: gadanie gazwyborowe |

W sobotę przeczytałem sobie papierową „GazWybor”, a w niej – zredagowany w przeddzień rocznicy Powstania Warszawskiego – wywiad z profesorem Jerzym Szackim. Szacki (jak to socjolog, chciałoby się powiedzieć) podchodzi do problemu rocznic z dystansem naukowca. Sam wywiad poprzedza motto z jego słów wzięte:

Nie jestem przeciwko ceremoniałowi, ale boję się sytuacji, w których zastępuje on uczucia i myślenie.

Zdanie typowe dla myślenia „gazwyborowego”. Z jednej strony, cóż tu złego? Przecież każdy ceremoniał jest pusty, jeśli wykonuje się go bez ducha. W Polsce rzeczywiście wiele ceremoniałów, tak świętych, jak i świeckich, wykonuje się w sposób pusty.

Problem jednak w tym, że obchodzenie jakiejkolwiek rocznicy jest nieuchronnym ceremoniałem. Musi nim być. Bez ceremoniału – nie ma obchodzenia rocznic. Szacki natomiast, w imię ucieczki od „zmanipulowania” powstańczej rocznicy, mimochodem proponuje rezygnację z uczestnictwa w demonstracjach i manifestacjach – radząc, aby po prostu „pójść na Powązki i zapalić znicz. Tak działo się zawsze, niezależnie od oceny Powstania”. Trudno temu wezwaniu odmówić sensu. Ale też trudno nie zauważyć, że wespół z innymi padającymi w wywiadzie zdaniami otrzymujemy swoistą instrukcję dla lemingów, ponurzoną w atmosferze, która wyraża o wiele więcej niż same słowa.

Bo jest tak, jak za peerelu: że zdanie wydrukowane w „Gazwyborze” oznacza coś innego, niż tylko to, co oznacza literalnie. Papier gazwyborowy sam przez się nadaje mu innego sensu.

Teraz więc zdanie Szackiego znaczy – wedle mnie – mniej więcej tyle: „jako człowiek wykształcony i inteligentny jestem przeciwko jakimkolwiek ceremoniałom; ale oczywiście jestem też tolerancyjny, więc róbcie sobie te swoje ceremoniały, wiedzcie jednak, że generują one fałsz i zastępują prawdziwe uczucia oraz myślenie”.

Żeby było jasne – profesor Szacki tego nie powiedział. Powyższe jest domniemanym przeze mnie odczuciem lemingów, czytających „GazWybor”. Jednak zarówno Katarzyna Wiśniewska – przeprowadzająca wywiad – jak i profesor Szacki, jako klasyk polskiej socjologii, muszą spodziewać się takiego właśnie czytelniczego efektu.

|polityka historyczna lemingów|

Mamy też w tym tekście jeden jeszcze charakterystyczny moment. Szacki w pewnym momencie deklaruje rzecz dość oczywistą, że mianowicie, nie można uprawiać polityki w oderwaniu od historii: „ktokolwiek zajmuje się polityką, wchodzi w świat historycznych symboli […]”.

Zapytany dalej o politykę historyczną PiS-u, stwierdza, iż są w tejże „treści endeckie, piłsudczykowskie, ale także elementy polityki PRL-owskiej” (równie dobrze możnaby powiedzieć, że zdanie wygłoszone przez pana Y składa się z podmiotu i orzeczenia… ale domyślam, się, jak odczytają zdanie profesora lemingi!). Z kolei, zagadnięty o politykę historyczną Platformy, z podobną nutką złośliwości rzuca: „PO ma jakąś politykę historyczną? Nie zauważyłem”.

Podejrzewam, że klasyczny leming, czyli ślepy zwolennik Platformy, odbierze słowa Szackiego jako potwierdzenie swojej platformerskiej nowoczesności. Wedle klasycznego leminga, polityka historyczna to przecież zbędne babranie się w czasach zamierzchłych. Tymczasem, sam profesor Szacki wie doskonale, że brak polityki historycznej też jest polityką historyczną, tyle że negatywną. Ale tego wątku już nie rozwija. A wiele możnaby na ten temat powiedzieć. Szacki wie też, że on sam nie jest „obiektywnym” obserwatorem politycznej gry – tylko jej uczestnikiem. Mimo woalki „naukowej bezstronności”, opowiada się w dyskusji po określonej stronie. I właściwie nie jest to zarzut wobec profesora. To tylko stwierdzenie faktu, że naukowo i bezstronnie można dyskutować o wielu rzeczach, ale powinniśmy się oduczyć jednego: że określenie „naukowy” oznacza „obiektywny”. I że „obiektywny” oznaczać winno zawsze „zdystansowany, wyprany z emocji i własnych opinii”. Bywa akurat na odwrót. Prawda, poświadczona przez naukę, jest niezwykle emocjonująca i aktualna, a rzeczywistość dzisiejsza nazbyt jest zadłużona i ponurzona w przeszłości, aby o tej ostatniej dyskutować beznamiętnie. To tylko lemingi wciąż myślą, że jest inaczej i pozory bezstronności biorą za obiektywizm…

Jacek Kowalski

http://www.pch24.pl/o-pow...ach,4674,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
robin

Dołączył: 12 Sie 2012
Posty: 186
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 9 Wrzesień 2012, 21:08    [Cytuj]

Ludzie tworzący kiedyś z Klub Krzywego Koła, później Komitet Obrony Robotników, a obecnie powiązani z Unią Wolności i "Gazetą Wyborczą", wogóle ośmieszały polski patriotyzm jako taki; stąd ich totalna krytyka WSZYSTKICH uczestników Powstania Warszawskiego - od szeregowca do generała. Ludzie ci bardzo chętnie obarczają szeregowców odpowiedzialnością za błędy, popełnione przez generałów. To ci ludzie nadal ośmieszają patriotyzm, rugują lekcje historii ze szkół, oskarżają naród polski JAKO TAKI, o wszelkie możliwe bezeceństwa. Polecam w tej kwestii "Siedem Polskich Grzechów Głównych" Zbigniewa Załuskiego.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17478
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Wrzesień 2012, 22:00    [Cytuj]

robin napisał/a:
Ludzie tworzący kiedyś z Klub Krzywego Koła, później Komitet Obrony Robotników, a obecnie powiązani z Unią Wolności i "Gazetą Wyborczą", wogóle ośmieszały polski patriotyzm jako taki; stąd ich totalna krytyka WSZYSTKICH uczestników Powstania Warszawskiego - od szeregowca do generała. Ludzie ci bardzo chętnie obarczają szeregowców odpowiedzialnością za błędy, popełnione przez generałów. To ci ludzie nadal ośmieszają patriotyzm, rugują lekcje historii ze szkół, oskarżają naród polski JAKO TAKI, o wszelkie możliwe bezeceństwa.


I chyba o to tutaj w tym wszystkim chodzi. O ośmieszanie polskich zrywów patriotycznych.
O podważanie rangi Powstania Warszawskiego. Otwarcie kwestionują całą tradycję naszych zrywów niepodległościowych. A udając patriotów są zgorszeni jakimiś wyjątkowymi błędami dowódców Armii Krajowej.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 10 Wrzesień 2012, 06:05    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
robin napisał/a:
Ludzie tworzący kiedyś z Klub Krzywego Koła, później Komitet Obrony Robotników, a obecnie powiązani z Unią Wolności i "Gazetą Wyborczą", wogóle ośmieszały polski patriotyzm jako taki; stąd ich totalna krytyka WSZYSTKICH uczestników Powstania Warszawskiego - od szeregowca do generała. Ludzie ci bardzo chętnie obarczają szeregowców odpowiedzialnością za błędy, popełnione przez generałów. To ci ludzie nadal ośmieszają patriotyzm, rugują lekcje historii ze szkół, oskarżają naród polski JAKO TAKI, o wszelkie możliwe bezeceństwa.


I chyba o to tutaj w tym wszystkim chodzi. O ośmieszanie polskich zrywów patriotycznych.
O podważanie rangi Powstania Warszawskiego. Otwarcie kwestionują całą tradycję naszych zrywów niepodległościowych. A udając patriotów są zgorszeni jakimiś wyjątkowymi błędami dowódców Armii Krajowej.


Każde Powstanie Narodu Polski było zawsze determinacją do wyzwolenia z pod jarzma okupanta dążeniem do wolności.. to prawda "powstający" w historii zazwyczaj stał po stronie słabszego.. a okupant był tym silniejszym.
I nie jest prawdą, że dowódcy Powstania nie analizowali różnych wariantów jakie mogły nastąpić.. zawsze trzeba uwzględnić daninę jaką trzeba złożyć za wolność całego Narodu..
Znając postawę koalicji antyhitlerowskiej w stosunku do przyszłej Polski liczono, że jednak Powstanie Warszawskie zostanie wsparte.. bo trwało bardzo długo biorąc pod uwagę ześrodkowanie sił niemieckich na froncie pod Warszawą..
Przypomnijmy.. z Oleandrów wyruszył do Powsatania.. Józef Piłsudski.. i szans nie było żadnych.. trzeba było wyrąbać sobie wolność bagnetem i rozumem..
Wolność kosztuje..
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 30 Lipiec 2013, 17:44    [Cytuj]

Wstrząsający zwiastun niezwykłego filmu "Powstanie Warszawskie". OBEJRZYJ!.

Publikujemy pierwszy zwiastun filmu "Powstanie Warszawskie". To dzieło niemające precedensu: w całości zmontowane z prawdziwych, dokumentalnych zdjęć, które zostały pokoloryzowane i zrekonstruowane. Całość uzupełniono efektami dźwiękowymi i głosami aktorów. Efekt jest zdumiewający.

„Powstanie Warszawskie" to pierwszy na świecie film fabularny zmontowany w całości z materiałów dokumentalnych, opowiadający o tytułowym wydarzeniu poprzez historię dwóch młodych reporterów, świadków powstańczych walk. Film wykorzystuje autentyczne kroniki filmowe z sierpnia 1944 r. Posiłkując się nowoczesną technologią koloryzacji i rekonstrukcji materiałów audiowizualnych oraz zapraszając do współpracy grupę znamienitych twórców, jego autorzy zrealizowali projekt, który nie ma odpowiednika w skali światowej.

6 godzin oryginalnych kronik z Powstania Warszawskiego, 6 miesięcy pracy, zespół konsultantów ds. militariów, ubioru, architektury, również urbanistów, varsavianistów i historyków, 1000 godzin konsultacji kolorystycznych, 1200 ujęć, 1440 godzin koloryzacji i rekonstrukcji, 112000 wybranych klatek, 648000 minut rekonstrukcji, 22971520 megabajtów danych - to tylko niektóre liczby pozwalające uświadomić sobie, choćby częściowo, ogromny nakład pracy i środków włożonych w realizację projektu „Powstanie Warszawskie". Efektem jest 90 minut wstrząsającego filmu, który ukazuje Powstanie Warszawskie z niespotykanym dotąd realizmem.

„Powstanie Warszawskie" ujrzy już niedługo światło dzienne dzięki Janowi Ołdakowskiemu, dyrektorowi Muzeum Powstania Warszawskiego, i Piotrowi Śliwowskiemu, kierownikowi Sekcji Historycznej MPW. Reżyserem obrazu jest Jan Komasa. Na potrzeby współczesnej produkcji dialogi napisali Joanna Pawluśkiewicz i Michał Sufin. W projekt zaangażowani zostali także aktorzy: Maciej Nowicki, Michał Żurawski, Kamila Baar, Mirosław Zbrojewicz oraz Antoni Królikowski, którzy użyczyli swych głosów bohaterom filmu. Nad koloryzacją materiałów zdjęciowych czuwał uznany polski autor zdjęć Piotr Sobociński jr. Scenariusz stworzyli Jan Ołdakowski, Piotr Śliwowski oraz Jan Komasa. Za montaż odpowiadały Milenia Fiedler i Joanna Brühl. Muzykę stworzył Bartosz Chajdecki.

Aby obejrzeć zwiastun filmu, kliknij w kadr poniżej:
Autor: wg
Żródło: 1944.pl, niezalezna.pl

http://niezalezna.pl/4427...awskie-obejrzyj
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
pier1987

Dołączył: 29 Paź 2011
Posty: 1457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Sierpień 2013, 20:12    [Cytuj]

"Paszkwil Wyborczej" po latach
http://www.pch24.pl/-pasz...h-,16739,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2164
Skąd: Śląsk
Wysłany: 12 Sierpień 2013, 11:39    [Cytuj]

W rocznicę śmierci
+++

[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17478
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Sierpień 2013, 15:04    [Cytuj]

pier1987 napisał/a:
"Paszkwil Wyborczej" po latach
http://www.pch24.pl/-pasz...h-,16739,i.html


Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że Gazeta Wybiórcza to gazeta żydowska, oczerniająca Polaków.

Ja się dziwię, że tak wielu Polaków czyta dzisiaj tę żydowską gazetę.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 12 Sierpień 2013, 19:20    [Cytuj]

http://naszeblogi.pl/4026...owie-demokracji
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17478
Skąd: Polska
Wysłany: 31 Lipiec 2016, 08:43    [Cytuj]

Aleksander Jabłonowski o zdradzie w Powstaniu Warszawskim

Ustalono w Teheranie : Polakom zrobimy Powstanie.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=EnZhYoMh25I[/youtube]
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17478
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Sierpień 2016, 13:11    [Cytuj]

Powstanie warszawskie - Bohaterstwo i zdrada

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=6aQmNHLK9bY[/youtube]

Zdradzili nas wszyscy. Nasi tzw. "sojusznicy" skazali Powstanie na unicestwienie.
Nikt nie ruszył na pomoc. Powstańcy byli pozostawieni sami sobie.
Zagłada była nieunikniona. Było to na rękę Stalinowi, który za jednym zamachem pozbył się polskiej elity. Cały polski kwiat został w tym Powstaniu zniszczony. AK, NSZ - w Powstaniu zginęło wielu polskich patriotów. Stalin miał ułatwione zadanie. Gdyby nie Powstanie Warszawskie, to Stalin po zakończeniu wojny musiałby zmierzyć się z AK, NSZ - musiałby ich pozabijać, aby zaprowadzić w Polsce komunizm. A tak pozbył się ich za jednym zamachem.

W Teheranie "sojusznicy" ustalili : zrobimy Polakom Powstanie.

To była nikczemna zdrada.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,072 sekundy. Zapytań do SQL: 9