ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Modernizm w Kościele Katolickim
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 11 Lipiec 2016, 11:36    [Cytuj]

Nad czym pracuje inteligencja katolicka w Polsce?
by Sacerdos Hyacinthus

Rozbiór wiary katolickiej, doktryny, kultu i moralności, postępuje – jawnie i nachalnie. Zwodzenie globalne.
Jakie elementy poważnej katolickiej diagnozy stanu rzeczy możemy znaleźć w polskich środowiskach tak zwanej inteligencji katolickiej?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

https://sacerdoshyacinthus.com/2016/07/11/nad-czym-pracuje-inteligencja-katolicka-w-polsce/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Sierpień 2016, 10:11    [Cytuj]

[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Sierpień 2016, 12:57    [Cytuj]

[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 29 Sierpień 2016, 08:34    [Cytuj]

Powaga sytuacji

I powiedzmy szczerze, czy może dostrzec grozę dramatu rozbioru wiary katolickiej (la situazione gravissima!) osobnik do szpiku kości przeniknięty modernizmem? Nie jest zdolny do takiej diagnozy.
Komsomolców nowego porządku Kościołowi Katolickiemu nie potrzeba.


– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 30 Sierpień 2016, 14:59   Re: Modernizm w Kościele Katolickim [Cytuj]

Rozróżnienia klarowne wymagane

Niejeden już osiadł miękko na gąbce braku rozróżnień klarownych.
Pojawia się nam problem, któremu musimy stawić czoła po katolicku.
Różne głosy się dzisiaj odzywają – w internetach i w realu. Dożyliśmy takich czasów, że już nie wystarczy, aby ktoś nam deklarował, iż nie należy odkształcać depozytu wiary. Może się bowiem zdarzyć i tak, że ktoś deklarujący gromko, iż nie należy odkształcać depozytu wiary, sam go odkształca – w tym czy innym aspekcie.

Podobnie bywa i groteskowo, gdy ktoś pryncypialnie grzmi w internetach i przy mikrofonach przeciwko modernizmowi, a sam w niejednym aspekcie siedzi jeszcze w modernizmie po uszy.
Jak ważne jest wiedzieć, co jest istotnie doktryną katolicką, a co jest jej odkształceniem.
Jak ważne jest być krzewicielem katolickiej prawdy uczciwym – w internetach i w realu.

verbumcatholicum.com
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 22 Wrzesień 2016, 22:31   Re: Modernizm w Kościele Katolickim [Cytuj]

Novus Ordo Missae

Nowy porządek mszy został promulgowany w 1969 roku przez antypapieża Pawła VI.

Pawła VI często widziano w napierśniku (efodzie) żydowskiego arcykapłana.

Antypapież Paweł VI z napierśnikiem żydowskiego arcykapłana.

W nowym mszale «Offertorium» nie funkcjonuje już jako Ofiarowanie lecz jako „przygotowanie darów”. Modlitwy „przygotowania darów” oparto na modlitwach żydowskich błogosławieństw berakoth wziętych z Talmudu. Nowe modlitwy są ozdwierciedleniem talmudycznych modlitw błogosławieństwa odmawianych przez żydów na początku uroczystych posiłków, które miały wymiar religijny. Nowe modlitwy „przygotowania darów” są odmawiane przez kapłana niesłyszalnie, tak że większość „Ludu Bożego” nie ma świadomości w jakiej liturgii bierze udział. W ten sposób z Offeratorium usunięto modlitwy przebłagalne oraz zniesiono Ofiarniczy charakter Mszy św.

Masza Katolicka (1570), Offeratorium, Ofiarowanie Chleba

Przyjmij, Ojcze święty, wszechmocny, wiekuisty Boże, tę hostię niepokalaną, którą ja niegodny sługa Twój, ofiarowuje Tobie, Bogu mojemu żywemu i prawdziwemu, za niezliczone grzechy, zniewagi i niedbalstwa moje, za wszystkich tu obecnych, a także za wszystkich wiernych Chrześcijan, żywych i umarłych, aby mnie i im posłużyła do zbawienia w życiu wiekuistym. Amen.

Novus Ordo Missae (1969), przygotowanie darów (chleba)

Błogosławiony jesteś, Panie Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia. (Błogosławiony jesteś, Boże, teraz i na wieki.)

Ofiara Mszy w soborowej sekcie została zniesiona a w jej miejscu ustanowiono żydowską ucztę – ohydę spustoszenia.


Proroctwa Marie-Julie Jahenny o zniesieniu Mszy św.

Marie-Julie była świadkiem objawień Matki Bożej i Jezusa, którzy przekazali jej informacje na temat końca świata, kar za grzechy ludzi oraz nadejścia antychrysta. Od dwudziestego trzeciego roku życia, aż do śmierci nosiła stygmaty.

Marie-Julie zobaczyła, że ​​”nie pozostanie wszelki ślad Najświętszej Ofiary, ani śladu wiary. Dezorientacja będzie wszędzie …”.

Marie-Julie powiedziała również, że nastąpi wybuch Czerwonej Rewolucji. Mówi o “strasznej religii”, która ma zastąpić wiarę katolicką, i widzi “wielu, wielu biskupów” przystępujących do tej “świętokradczej, niesławnej religii”.

Następnie przytoczone są proroctwa Marie-Julie dotyczące nowej liturgii.

W dniu 27 listopada 1902 r. oraz w dniu 10 maja 1904 roku, Nasz Pan ostrzegał o nowej liturgii, która pewnego dnia zostanie zainstalowana:

“Ja daję wam ostrzeżenie. Uczniowie, którzy nie są od Mojej Ewangelii ciężko teraz pracują, aby przepracować według swoich pomysłów i pod wpływem wroga dusz, Mszę św., zawierającą słowa, które są wstrętne w Moich oczach. ”

„Gdy ta fatalna godzina nadejdzie, gdy wiara Moich kapłanów zostanie wystawiona na próbę, to będą te teksty, które będą stosowane w tym drugim okresie. ”

Pierwszy okres jest tym jedynym Mojego Kapłaństwa istniejącego od Moich czasów. Drugi jest tym prześladowań, gdy przeciwnicy Wiary i Świętej Religii wymuszą swoje formuły w księdze drugiego celebrowania. Te niesławne duchy to są ci, którzy Mnie ukrzyżowali i oczekują królestwa nowego mesjasza.”

Wielu moich świętych księży odmówi [stosowania] tej księgi, zapieczętowanej słowami otchłani. Niestety, pośród nich będą i ci, którzy ją zaakceptują. ”


W dniu 10 maja 1904 r., Matka Boża opisuje nowe duchowieństwa i jego liturgię:

“Nie zatrzymają się oni na tej drodze nienawiści i świętokradztwa. Pójdą dalej aż do kompromisu ze wszystkim na raz, za jednym uderzeniem: Kościoła Świętego, duchowieństwa, i Wiary Moich dzieci.”

Matka Boża zapowiada “rozpędzenie duszpasterzy przez sam Kościół, duszpasterzy prawdziwych, którzy zostaną zastąpieni przez innych, uformowanych przez piekło. Nowych głosicieli nowych sakramentów, nowych kościołów, nowych chrztów, nowych stowarzyszeń.”

Anna Katarzyna Emmerich o „nowym kościele”

Anna Katarzyna Emmerich (1774-1824), świętobliwa niemiecka mistyczka, miała wizje i mistyczne doznania, w których widziała narodziny tego co nazywa „mrocznym kościołem” oraz „czarnym, fałszerskim kościołem”.

„Kiedy mam widzenie Kościoła jako całości, zawsze widzę od północno-zachodniej strony głęboką, czarną otchłań, do której nie dociera żaden promień światła i czuję, że jest to piekło. (…) Oni nie są w prawowicie założonym, żywym Kościele, stanowiącym jedność z Kościołem Walczącym, Cierpiącym i Triumfującym, ani też nie przyjmują Ciała Pana Boga naszego, lecz tylko chleb. Ci, którzy pozostają w błędzie przez nich niezawinionym i którzy pobożnie i gorąco pragną Ciała Jezusa Chrystusa, otrzymują duchową pociechę, jednakże nie przez komunię świętą. Ci którzy z przyzwyczajenia przyjmują komunię świętą, bez tej płomiennej miłości nic nie zyskują; tylko dziecko Kościoła otrzymuje ogromny wzrost siły”.

Opracował Szymon Klucznik

https://katolikintegralny.wordpress.com/2014/07/26/msza-w-parafii-zydowska-liturgia/#more-1259
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 22 Wrzesień 2016, 22:31   Re: Modernizm w Kościele Katolickim [Cytuj]

Novus Ordo Missae

Nowy porządek mszy został promulgowany w 1969 roku przez antypapieża Pawła VI.

Pawła VI często widziano w napierśniku (efodzie) żydowskiego arcykapłana.

Antypapież Paweł VI z napierśnikiem żydowskiego arcykapłana.

W nowym mszale «Offertorium» nie funkcjonuje już jako Ofiarowanie lecz jako „przygotowanie darów”. Modlitwy „przygotowania darów” oparto na modlitwach żydowskich błogosławieństw berakoth wziętych z Talmudu. Nowe modlitwy są ozdwierciedleniem talmudycznych modlitw błogosławieństwa odmawianych przez żydów na początku uroczystych posiłków, które miały wymiar religijny. Nowe modlitwy „przygotowania darów” są odmawiane przez kapłana niesłyszalnie, tak że większość „Ludu Bożego” nie ma świadomości w jakiej liturgii bierze udział. W ten sposób z Offeratorium usunięto modlitwy przebłagalne oraz zniesiono Ofiarniczy charakter Mszy św.

Masza Katolicka (1570), Offeratorium, Ofiarowanie Chleba

Przyjmij, Ojcze święty, wszechmocny, wiekuisty Boże, tę hostię niepokalaną, którą ja niegodny sługa Twój, ofiarowuje Tobie, Bogu mojemu żywemu i prawdziwemu, za niezliczone grzechy, zniewagi i niedbalstwa moje, za wszystkich tu obecnych, a także za wszystkich wiernych Chrześcijan, żywych i umarłych, aby mnie i im posłużyła do zbawienia w życiu wiekuistym. Amen.

Novus Ordo Missae (1969), przygotowanie darów (chleba)

Błogosławiony jesteś, Panie Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia. (Błogosławiony jesteś, Boże, teraz i na wieki.)

Ofiara Mszy w soborowej sekcie została zniesiona a w jej miejscu ustanowiono żydowską ucztę – ohydę spustoszenia.


Proroctwa Marie-Julie Jahenny o zniesieniu Mszy św.

Marie-Julie była świadkiem objawień Matki Bożej i Jezusa, którzy przekazali jej informacje na temat końca świata, kar za grzechy ludzi oraz nadejścia antychrysta. Od dwudziestego trzeciego roku życia, aż do śmierci nosiła stygmaty.

Marie-Julie zobaczyła, że ​​”nie pozostanie wszelki ślad Najświętszej Ofiary, ani śladu wiary. Dezorientacja będzie wszędzie …”.

Marie-Julie powiedziała również, że nastąpi wybuch Czerwonej Rewolucji. Mówi o “strasznej religii”, która ma zastąpić wiarę katolicką, i widzi “wielu, wielu biskupów” przystępujących do tej “świętokradczej, niesławnej religii”.

Następnie przytoczone są proroctwa Marie-Julie dotyczące nowej liturgii.

W dniu 27 listopada 1902 r. oraz w dniu 10 maja 1904 roku, Nasz Pan ostrzegał o nowej liturgii, która pewnego dnia zostanie zainstalowana:

“Ja daję wam ostrzeżenie. Uczniowie, którzy nie są od Mojej Ewangelii ciężko teraz pracują, aby przepracować według swoich pomysłów i pod wpływem wroga dusz, Mszę św., zawierającą słowa, które są wstrętne w Moich oczach. ”

„Gdy ta fatalna godzina nadejdzie, gdy wiara Moich kapłanów zostanie wystawiona na próbę, to będą te teksty, które będą stosowane w tym drugim okresie. ”

Pierwszy okres jest tym jedynym Mojego Kapłaństwa istniejącego od Moich czasów. Drugi jest tym prześladowań, gdy przeciwnicy Wiary i Świętej Religii wymuszą swoje formuły w księdze drugiego celebrowania. Te niesławne duchy to są ci, którzy Mnie ukrzyżowali i oczekują królestwa nowego mesjasza.”

Wielu moich świętych księży odmówi [stosowania] tej księgi, zapieczętowanej słowami otchłani. Niestety, pośród nich będą i ci, którzy ją zaakceptują. ”


W dniu 10 maja 1904 r., Matka Boża opisuje nowe duchowieństwa i jego liturgię:

“Nie zatrzymają się oni na tej drodze nienawiści i świętokradztwa. Pójdą dalej aż do kompromisu ze wszystkim na raz, za jednym uderzeniem: Kościoła Świętego, duchowieństwa, i Wiary Moich dzieci.”

Matka Boża zapowiada “rozpędzenie duszpasterzy przez sam Kościół, duszpasterzy prawdziwych, którzy zostaną zastąpieni przez innych, uformowanych przez piekło. Nowych głosicieli nowych sakramentów, nowych kościołów, nowych chrztów, nowych stowarzyszeń.”

Anna Katarzyna Emmerich o „nowym kościele”

Anna Katarzyna Emmerich (1774-1824), świętobliwa niemiecka mistyczka, miała wizje i mistyczne doznania, w których widziała narodziny tego co nazywa „mrocznym kościołem” oraz „czarnym, fałszerskim kościołem”.

„Kiedy mam widzenie Kościoła jako całości, zawsze widzę od północno-zachodniej strony głęboką, czarną otchłań, do której nie dociera żaden promień światła i czuję, że jest to piekło. (…) Oni nie są w prawowicie założonym, żywym Kościele, stanowiącym jedność z Kościołem Walczącym, Cierpiącym i Triumfującym, ani też nie przyjmują Ciała Pana Boga naszego, lecz tylko chleb. Ci, którzy pozostają w błędzie przez nich niezawinionym i którzy pobożnie i gorąco pragną Ciała Jezusa Chrystusa, otrzymują duchową pociechę, jednakże nie przez komunię świętą. Ci którzy z przyzwyczajenia przyjmują komunię świętą, bez tej płomiennej miłości nic nie zyskują; tylko dziecko Kościoła otrzymuje ogromny wzrost siły”.

Opracował Szymon Klucznik

https://katolikintegralny.wordpress.com/2014/07/26/msza-w-parafii-zydowska-liturgia/#more-1259
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Listopad 2016, 14:00    [Cytuj]

Nurty ludyczne

Od kilkudziesięciu lat – wbrew szlachetnym katolickim zwyczajom – notuje się w Polsce zjawisko wtargnięcia do kościołów nurtów ludycznych, zabawowych, tańcujących, choreograficznych, przewracających się, klaszczących. Zdumiewa łatwość i poklask, jakie zyskały te nurty w szerokim spektrum wiekowym – od dzieci do ludzi starszych.

Bezkrytyczne zachwyty nurtami ludycznymi objawiły zasadnicze niedostatki wiary katolickiej – także u starszego pokolenia. Niestety.

Czas już dojrzał, aby postawić pytania tak elementarne, jak: Z czyjej inspiracji wpuszczono w Kościół nurty ludyczne? Kto je promuje? Jakie skutki w religijności duchowieństwa i wiernych przynosi ludyczna infantylizacja?

I pytanie podstawowe: Czy Objawienie Boże (Pismo Święte i Tradycja) daje nam podstawy do transmisji wiary w kluczu ludycznym – zabawowym? Czy słyszano, aby ktoś z prawowicie kanonizowanych Świętych postulował zabawianie się w kościele? I nieporozumieniem jest zabawianie się w Świętych.

Transmisja wiary wymaga szlachetnego namaszczenia pobożności. I dzieci to rozumieją. Nie demoralizujmy zatem dzieci, zamieniając wiarę na zabawę. Nie zamieniajmy wiary na zabawę.

https://verbumcatholicum.com/2016/10/31/nurty-ludyczne/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 7 Listopad 2016, 08:28    [Cytuj]

O katastrofalnej sytuacji Kościoła ...


Tango na Placu św. Piotra a łódź zbacza z kursu…

Jakaż przedziwna sytuacja nam nastała: łatwo się emocjonujemy jednym zdaniem wypowiedzianym przez tego czy innego hierarchę, bo powiedział zdanie klarownie katolickie!

Nie możemy jednak tracić sprzed oczu wizji ogólnej: sytuacja Kościoła jest dzisiaj katastrofalna. Kto poznał autentyczną doktrynę katolicką zawartą w Piśmie Świętym i Tradycji, i kto obserwuje aktualny stan rzeczy w Kościele, ten wie, że ta diagnoza nie jest przesadzona. Jest realistyczna. Prawdziwa. Mówią o tym niektórzy hierarchowie i niektórzy przedstawiciele inteligencji katolickiej. Głosy mniejszościowe. Statystyka nie przesądza o prawdzie (por. 1 Krl 18, 20-40). Nie dajmy się zatem zwieść. Pisze św. Jan: „Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7).

Czuwajmy, bo czas jest trudny i od każdego z nas wymaga wyostrzonego poczucia odpowiedzialności. Chodzi o odpowiedzialność przed Panem Bogiem za zachowanie i przekazanie innym nieskażonej katolickiej wiary – jedynej wiary dającej zbawienie duszy. Św. Paweł poleca: „Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa – Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata – ażebyś zachował przykazanie nieskalane, bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa” (1 Tm 6, 13-14).

Prof. Roberto de Mattei po raz kolejny pisze z troską o tejże katastrofalnej sytuacji Kościoła.

Tango na Placu św. Piotra a łódź zbacza z kursu…

„Największy dramat naszego czasu nie polega na agresji z zewnątrz, lecz na tajemniczym procesie samozniszczenia Kościoła, procesie, który dochodzi do swych ostatecznych konsekwencji (…). Jest to zło, które nie bierze się znikąd. To zło ma swoich odpowiedzialnych. A w tym przypadku są to ludzie Kościoła, którym śni się zastąpienie Mistycznego Ciała Chrystusa nowym organizmem, poddanym nieustannej ewolucji bez prawdy i bez dogmatów”.

Cenna w artykule także wypowiedź kard. Burke, który zagrzewa do odważnej walki w obronie ewangelicznej prawdy o małżeństwie.

A wzmianka o Titanicu obrazuje skalę dramatu i niefrasobliwości wielu…

Cały artykuł prof. Roberto de Mattei:
http://www.corrispondenza...-va-alla-deriva

Aneks.
Uprzejmie podane elementy terminologiczno-semantyczne:

tango, tetῐgi, tactum – 4. wzruszyć, naruszyć; 5. drażnić.
(Ks. dr Alojzy Jougan, Słownik kościelny łacińsko-polski, Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu, Sandomierz 2013).

tangō, -ere, -tetigī, tāctum – I. 4. uderzać, bić. II. przen. 2. (arch.) oszukać, okpić, wystrychnąć na dudka.
(Słownik łacińsko-polski pod redakcją Mariana Plezi, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1999).

– – –

Nieco prawdy o destrukcji wiary katolickiej i Kościoła od wewnątrz odsłonił ks. prof. Tadeusz Guz:
https://gloria.tv/video/AJ2XnjuCrv3r2djXCMoiHnkEB

https://sacerdoshyacinthus.com/2015/01/05/tango-na-placu-sw-piotra-a-lodz-zbacza-z-kursu/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 8 Listopad 2016, 11:37    [Cytuj]

Kto zatem siedzi na urzędach?

Prawowity papież, św. Pius X, naucza w Katechizmie:
„Kto znajduje się poza prawdziwym Kościołem?
Poza prawdziwym Kościołem znajdują się niewierni, żydzi, heretycy, apostaci, schizmatycy i ekskomunikowani”.


Mamy sytuację dzisiejszą. Herezja i apostazja jest faktem. Nie widzi tego chyba tylko ten, kto nie ma pojęcia o tym, co to jest i jaka wiara katolicka. Wielu uważanych za prawowitych pasterzy dopuszcza się jawnej herezji, odkształcając katolicki depozyt wiary, który Kościół przez wieki nieomylnie i niezmiennie przekazywał i do wierzenia podawał. A skoro ktoś popełniający herezję ipso facto wyłącza się z Kościoła, to pojawia się pytanie, z kim więc mamy dzisiaj do czynienia w przypadku tych, którzy katolicki depozyt wiary odkształcają?

https://verbumcatholicum.com/2016/11/08/kto-zatem-siedzi-na-urzedach/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Luty 2017, 15:17   Re: Modernizm w Kościele Katolickim [Cytuj]

Szok i niedowierzanie ...


Aborcjonistka w habicie – siostra Teresa Forcades



Dożyliśmy eklezjalnych absurdów. Podczas gdy za głoszenie tradycyjnej, koherentnej z Ewangelią doktryny katolickiej, wielu duszpasterzy doświadcza szykan ze strony przełożonych, liberalni katecheci hasają w najlepsze nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami. Nie tylko polscy purpuraci wykazują się bezczelnym indyferentyzmem wobec wysoce nieewangelicznych postępowań takich jednostek jak księża: Kazimierz Sowa, Paweł Gużyński, Paweł Kozacki czy Grzegorz Kramer. Za zachodnią granicą, hierarchowie dają nie tyle ciche przyzwolenie, co nawet błogosławią skrajnym lewakom w zakonnych habitach.

Robiąca absolutną furorę w liberalnych mediach, hiszpańska, a konkretnie katalońska benedyktynka Teresa Forcades idealnie wpisuje się w kategorię „lewak w habicie”. Podczas, gdy zamyka się usta kapłanom stojącym na straży chrześcijańskiej Europy, broniącym wiernych przed radykalnym islamem, modernizmem i eugenicznym światopoglądem, siostra Forcades nie zatrzymuje się w propagowaniu wrogiego człowiekowi światopoglądu. Najgorsze, że czyni to pod banderą – w rzeczywistości źle pojętej – ewangelicznej miłości. Ordynariusze Barcelony kard. Lluís Martínez Sistach i jego następca Juan José Omella Omella oraz bezpośrednia przełożona zakonnicy, feministce w habicie błogosławią w najlepsze, a od kiedy papieżem został Franciszek, jakiekolwiek upomnienia, które niegdyś się zdarzały, zniknęły na dobre.

– Czuję, że napięcie opadło, odkąd papieżem został Franciszek. Jakby wszyscy zamarli w oczekiwaniu, w którym kierunku to wszystko pójdzie. Już nie myślą o mnie: problem, częściej myślą: a może to obowiązująca tendencja? W Kościele wszystkie zmiany przychodzą z dołu. Chodzi tylko o to, czy na górze jest osoba, która chce słuchać. Jan XXIII taki był i wydaje się, że Franciszek też – zauważa siostra Forcades.

W jakim celu prezentuję sylwetkę lewicowej zakonnicy z Hiszpanii? Takie kościelne cyborgi, bez przeszkód mącące w katolickich umysłach, objawiają brak doktrynalnej jedności Kościoła powszechnego. Proponuję, by każdy kto zamierza doczytać tę publikację, niech wygodnie usiądzie. Postulaty głoszone przez reprezentującą Kościół katolicki katalońską zakonnicę, rzeczywiście niejednego mogą zwalić z nóg.

Siostra Gender


Benedyktynka Teresa Forcades

– Katolicy i inni chrześcijanie muszą prosić o wybaczenie nie tylko osoby homoseksualne. Muszą prosić Boga, by wybaczył, że ich dyskryminowali i wzbudzali wrogie postawy wobec nich – powiedział na pokładzie samolotu papież Franciszek, wracając do Rzymu z pielgrzymki do Armenii.

Teresa Forcades wpisuje się w retorykę Franciszka na temat spolegliwości wobec homoseksualistów. Idzie nawet o krok dalej. Sugeruje, że związki zboczeńców, oparte na intymnym kontakcie cielesnym, są swoistym błogosławieństwem.

– Magisterium Kościoła jest dziś w tej sprawie [homoseksualizmu – przyp. red.] niekonsekwentne. Mówi: nie ma nic złego w tym, że pociągają cię osoby tej samej płci. Grzechem jest dopiero realizacja pragnienia seksualnego. Jeśli homoseksualizm sam w sobie nie jest zły, dlaczego czymś złym mają być pocałunki, uściski? To nie do utrzymania. Chciałabym, żeby Kościół uznał, że to nie tylko coś akceptowalnego, ale prawdziwe błogosławieństwo. To, że istnieją osoby, które przełamują binarny podział na męskie i kobiece, to dar w świetle tego, co mówiłam o gender i rozwoju duchowym. To bardzo pozytywne, że nie ma tylko jednego sposobu, by kochać – mówi w jednym z wywiadów siostra Forcades.

Do zakonnicy nie przemawiają argumentacje zbudowane na bazie antropologii filozoficznej, według której związki homoseksualne mijają się z wpisaną w ludzką naturę heteroseksualną komplementarnością.

– Argument jest taki, że dwaj mężczyźni albo dwie kobiety się uzupełniają. Jeśli weźmiemy pod uwagę budowę narządów płciowych, to może nie, ale przecież to jakaś mechaniczna, zwierzęca wizja seksualności – uważa zakonnica.

Teresa Forcades, chętnie powołująca się na Pismo Święte, najwyraźniej nie doczytała fragmentów, w których autorzy natchnieni, pod boskim autorytetem, bezkompromisowo potępiają związki gejowskie, mając je za „obrzydliwość”, nie dającą przystępu do Królestwa Bożego (1Kor 6,9; por. Rz 1,26-27; 1Tm 1,9-11).

Co więcej, od kilku miesięcy mieszkająca w Berlinie Forcades, prowadzi wykłady na protestanckim Uniwersytecie Humboldta, podczas których, w sposób bezczelny i niezgodny z oficjalną nauką Kościoła, sugeruje że wolą Bożą jest, by związki homoseksualne otrzymywały mandat sakramentalny.

– Czy kiedy „Pieśń nad pieśniami” mówi o relacji erotycznej jako przejawie miłości Boga, ma na myśli biologiczną reprodukcję? Dopasowanie organów? Czy może raczej otwarcie się na inną osobę, intymny kontakt, w którym odzwierciedla się Boska miłość? To jest sakrament i tego jak najbardziej mogą doświadczyć osoby homoseksualne – twierdzi benedyktynka.


Abp Józef Kupny

Siostrą Forcades są żywo zainteresowane środowiska LGBT w Polsce. Na długo oczekiwany przyjazd zakonnicy do Wrocławia w kwietniu 2016 roku przyszło wielu słuchaczy. Benedyktynka przeprowadziła serię konferencji pt. „Faith and gender” oraz „Culture and gender”. W czasie konferencji karmiła słuchaczy feministycznymi postulatami oraz sugerowała, że miłość erotyczna, inna od heteroseksualnej, również mieści się w Bożym zamyśle, a papież Franciszek może przynieść w tej sprawie swoiste odrodzenie. Podczas gdy środowiska patriotyczne są wykluczane z Kościoła, a kapłanom zakazuje się publicznie wygłaszać zgodne z nauką katolicką przemówienia, reprezentująca osoby życia konsekrowanego zakonnica, na terenie archidiecezji wrocławskiej wygłasza pełne sprzeczności z oficjalną nauką Kościoła słowa. Milczenie metropolity wrocławskiego abp. Józefa Kupnego jest nad wyraz niepokojące. Czyżby zgadzał się na przesączone ideologią gender publiczne wypowiedzi reprezentantki Kościoła na terenie archidiecezji wrocławskiej? O bulwersujących rewelacjach z wrocławskiej kurii będę pisał w najbliższym czasie w jednym z naszych tygodników.

„Moja macica, moja sprawa”

Absolutnie niedopuszczalną jest obojętność przełożonych zakonnicy wobec jej fascynacji ideologią eugeniczną. Forcades nie kryje swojego zachwytu wobec zbrodniczego „dobrodziejstwa” XXI wieku – pigułki „dzień po”. Uważa, że to doskonałe rozwiązanie dla kobiet, które w wyniku przemocy zaszły w ciążę. Co więcej, pracując w USA oferowała ją w ramach protokołu wszystkim ofiarom gwałtu.

– Kobieta musi mieć oczywiście wybór. Jest przecież możliwość, że uzna ciążę za błogosławieństwo, nawet jeśli jest efektem gwałtu. Jak w Ewangelii: z przemocy może urodzić się miłość. Musi to być jednak wolny akt, inaczej to pogwałcenie jej wolności i godności – uważa benedyktynka.

Wspieranie dystrybucji pigułki powodującej obumarcie nienarodzonego dziecka to nie wszystko. Forcades opowiada się za liberalizacją stanowiska Kościoła w kwestii aborcji. Uważa, że w myśl lewicowej zasady „moja macica moja sprawa”, kobieta ma prawo decydować o swoim ciele, stąd decyzja o urodzeniu dziecka winna należeć jedynie do niej samej.

– Jestem za regulacją kwestii aborcji. Okoliczności, które ją uzasadniają, to: gwałt, poważne uszkodzenia płodu, zagrożenie życia matki – mówi w wywiadzie z Aleksandrą Lipczak siostra Forcades.

Na pytanie czy opowiada się za możliwością dokonania aborcji przez matkę, w sytuacji gdy jej życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo, enigmatycznie odpowiada, że kobieta za zabójstwo dziecka nie powinna być karana przez wymiar sprawiedliwości.

Kapłaństwo kobiet


Podczas tej pikiety przemawiała s. Forcades (2015)

Feministka w sutannie z niecierpliwością oczekuje, aż „przynoszący normalność w Kościele” papież Franciszek, na kardynałów powoła pierwsze kobiety. Swoje stanowisko argumentuje ideologią gender, którą niesłusznie uważa za komplementarną z nauką Kościoła katolickiego, a którą wykłada na protestanckim uniwersytecie.

– Nie ma żadnego sensu ograniczanie funkcji z powodu płci – w żadnej instytucji, z Kościołem na czele. Oczekuję więc od nowego papieża, żeby powołał kobiety na kardynałów – mówi zakonnica.

Na honorowym, a zarazem administracyjnym tytule kardynalskim dla kobiet się nie zatrzymuje. Wbrew niepodważalnemu stanowisku Kościoła podanemu do wiadomości wiernych przez Jana Pawła II w listach apostolskich „Mulieris dignitatem” i „Ordinatio sacerdotalis”, że kapłanami mogą zostać jedynie mężczyźni, Forcades podpisała oficjalną petycję, w której wnioskuje, by sakrament święceń otrzymywały również kobiety. Na chwilę obecną, decyzji z Watykanu nie otrzymała, jednak podkreśla, że z walki o kapłaństwo kobiet nie ma zamiaru rezygnować.

Partyjna działaczka

Siostra Teresa Forcades, żywo angażuje się w działalność partii politycznej, nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji. Oficjalny reprezentant Kościoła, za jakiekolwiek utożsamienie się z organizacją narodową lub prawicową, automatycznie zostałby „skasowany”. Benedyktynka stoi na czele ruchu Procés Constituent. W przemówieniach i głoszonych postulatach przebija się nurt anarchistyczny. Walczy o niepodległą Katalonię bez armii, ze skróconym dniem pracy, likwidacją przywilejów politycznych, domaga się zmian w kwestii ekologii oraz liberalizacji prawa aborcyjnego. Jej partia liczy około 50 tysięcy zwolenników, wśród których są głównie osoby niewierzące o poglądach lewicowych.

Wspomina, że u początku jej politycznej działalności, siostry z klasztoru były podzielone. Jedne były żywo zainteresowane nowym zajęciem koleżanki, inne zaś bezkompromisowo wyrażały swój sprzeciw. Okazało się, że zdrowy rozsądek nie zwyciężył, a zakonnica wbrew zasadom Kościoła katolickiego, bezpośrednio angażuje się w działalność konkretnej partii politycznej.

Zgoda na lewactwo w Kościele

Wielu może się zastanawiać, czy warto interesować się postulatami „jakiejś zakonnicy” z dalekiej Hiszpanii. Przykład feministki, a zarazem aborcjonistki w habicie jest chyba najlepszym przykładem tego, że Kościół powszechny już dawno utracił jedność w głoszonej doktrynie. Najwyraźniej Ewangelia przestała być punktem odniesienia dla wielu katolickich katechistów oraz ich przełożonych, a stała się jedynie archaicznym przeżytkiem, służącym za podpórkę salonowego kredensu. Jeśli Kościół powszechny, bez względu na czas i miejsce będzie bezkompromisowo głosił jedną i tę samą świętą Ewangelię i wyeliminuje takie „kato-cyborgi” jak siostra Forcades, uchroni się przed tragicznym upadkiem. W przeciwnym razie podzielimy status quo rozczłonkowanego Kościoła protestanckiego, którego 500-lecie, z papieżem Franciszkiem na czele, na nasze nieszczęście, było hucznie obchodzone kilka miesięcy temu.

ks. Jacek Międlar

http://jacekmiedlar.pl/20...eresa-forcades/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 31 Maj 2017, 06:58    [Cytuj]

NON POSSUMUS !



[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,121 sekundy. Zapytań do SQL: 8