ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Seryjny "samobójca"
Autor Wiadomość
pier1987

Dołączył: 29 Paź 2011
Posty: 1457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Listopad 2012, 18:17    [Cytuj]

Czy po Polsce krążą smoleńskie szwadrony śmierci, a ofiarami ich działań stają się seryjni samobójcy w ten czy inny sposób powiązani z 10 kwietnia 2010 roku?

Chorąży Remigiusz Muś, technik pokładowy Jaka-40, który w kwietniu 2010 roku lądował na Smoleńsku Siewiernym tuż przed – jak głosi wersja oficjalna – katastrofą rządowego Tupolewa 154M z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie, powiesił się 28 października w piwnicy bloku w Piasecznie, w którym mieszkał z rodziną. Ciało znalazła żona. Dzień później rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Dariusz Ślepokura, oświadczył, że wstępne wyniki sekcji wskazują iż śmierć nastąpiła w wyniku ucisku pętli na szyję. Nie stwierdzono też m.in. obrażeń wskazujących na udział osób trzecich. Jednocześnie przez media przemknęła informacja, że chorąży mógł znajdować się w depresji, gdyż po odejściu z 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego nie mógł znaleźć pracy. Prawda, jakie to logiczne i proste? Był w depresji, nie wytrzymał, zszedł do piwnicy…
Czy po Polsce krążą smoleńskie szwadrony śmierci, a ofiarami ich działań stają się seryjni samobójcy w ten czy inny sposób powiązani z 10 kwietnia 2010 roku? Śmierć chorążego Musia jest bowiem kolejną z serii dziwnych zgonów osób związanych z „katastrofą smoleńską”. Żadna z tych osób nie zginęła śmiercią naturalną, np. po ciężkiej chorobie, czy z uwagi na podeszły wiek.

Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny w Kancelarii Premiera, mający certyfikat dostępu do najściślej strzeżonych tajemnic państwowych tuż przed Wigilią 2009 roku, którą miał spędzić z rodziną, powiesił się na sznurze od odkurzacza.

Dariusz Szpineta, zawodowy pilot i instruktor pilotażu, został znaleziony martwy w łazience ośrodka wczasowego w Indiach. Podważał oficjalną wersję wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku.

Samobójstwa popełnili również szef „Samoobrony” Andrzej Lepper i gen. Sławomir Petelicki. Założyciel jednostki GROM nie pozostawiał na ekipie Tuska suchej nitki za Smoleńsk. Według niektórych mediów ujawnił treść sms-a rozsyłanego do polityków Platformy Obywatelskiej, z wytycznymi, że mają upowszechniać tezę, że katastrofa samolotu była spowodowana winą pilotów. W jednej ze stacji telewizyjnych mówił zaś: „W NATO straciliśmy reputację, bo zwróciliśmy się o pomoc nie do NATO, tylko do Rosjan. Czy jedno przytulenie przez pana Putina spowodowało od razu, że pan Tusk zapomniał, że jesteśmy w NATO od dziesięciu lat? Może trzeba mu o tym przypomnieć? Ja będę mu przypominał”. Może przypominał zbyt natarczywie?

Są samobójstwa, ale też i katastrofy komunikacyjne lub morderstwa dokonane przez szaleńców.

Polski duchowny luterański bp. Mieczysław Cieślar zginął w wypadku samochodowym w czerwcu 2010 roku. Według prawicowych portali internetowych już po rozbiciu samolotu miał odebrać wiadomość tekstową od ks. Adama Pilcha, znajdującego się na pokładzie tupolewa.

Eugeniusz Wróbel, podający w wątpliwość autentyczność wraku na Siewiernym, został podobno zamordowany oficjalnie przez niezrównoważonego syna, który ciało ojca pociął piłą i wrzucił do zbiornika wodnego. Syn co prawda miał mieć zaburzenia emocjonalne, ale ślady po morderstwie zostały bardzo dokładnie posprzątane, kto jednak by się takimi „drobiazgami” przejmował? Na wszelki wypadek jednak ten spektakularny mord „przykryto” napadem na łódzkie biuro Prawa i Sprawiedliwości i śmiercią Marka Rosiaka. Prof. Jacek Trznadel w tekście „Mój komentarz późniejszy” (kwiecień-maj-lipiec 2011 roku) pisał: „Naliczono już przez ostatni rok kilka tragicznych zgonów powiązanych w ten czy inny sposób ze sprawą smoleńską. Tylko jedno wydarzenie było całkowicie obnażone i jawne. W atmosferze politycznej „posmoleńskiej”, morderca, przeciwnik PiS-u, chcąc zamierzyć się na Jarosława Kaczyńskiego, dokonał znanego mordu w biurze łódzkim PiS-u. Użył skutecznie broni palnej, a potem noża, ale druga zaatakowana ofiara przeżyła. To morderstwo polityczne tak ewidentne i głośne, w efekcie społecznym odegrało jednak w jakimś sensie rolę maskującą, pozwalającą mniej myśleć ludziom o innych sprawach wysoce podejrzanych.”

6 czerwca 2011 roku w hiszpańskiej Asturii doszło do katastrofy dwóch awionetek. Pierwsza pilotowana była przez wybitego architekta Stefana Kuryłowicza, który zaprojektował, a następnie realizował projekt m.in. terminala Warszawa-Okęcie, oraz jego współpracownika Jacka Syropolskiego. W drugiej śmierć poniósł Janusz Zieniewicz, były kierownik działu łączności w PLL LOT, potem właściciel firmy Cerberis, zajmującej się zabezpieczeniami elektronicznymi, która również obsługiwała Okęcie.

Co to ma wspólnego z 10 kwietnia? Otóż w grudniu 2010 roku podczas przesłuchania przed smoleńskim zespołem parlamentarnym pracownik kancelarii Lecha Kaczyńskiego Tomasz Szczegielniak powiedział rzecz niezmiernie interesującą, dotyczącą wydarzeń na Okęciu: „Nie widziałem tego, no, z prostego powodu, że cały czas byłem wtedy w tym hanga… w termi… na terminalu i byliśmy zajęci obsługą tych wszystkich osób, które miały towarzyszyć panu Prezydentowi.” Czy to tylko przejęzyczenie, czy faktycznie Szczegielniak był w jakimś hangarze i zajmował się obsługą jakichś osób z delegacji? Jeśli tak, to których? Czy architekt Kuryłowicz zginął w katastrofie, gdyż np. znał rozkład tuneli pod Okęciem połączonych z hangarami? Dlaczego zespół Macierewicza tego tropu nie podjął, mimo że badając Smoleńsk cały czas wracamy na Okęcie?

Oficjalna wykładnia jest taka, że tupolew rozbił się na Siewiernym. To jest początek i koniec. Tu brzoza, tam dwa wybuchy, i tylko nikt nie sięga do etapu najważniejszego, czyli do lotniska wojskowego na Okęciu, tego w jaki sposób ofiary na nie przybyły, jakie były przyczyny awarii monitoringu.

Czy nie jest dziwne, że z wylotu prezydenta 10 kwietnia nie ma żadnych fotografii prasowych, mimo że jest to standard. Przy każdej wizycie zagranicznej prezydenta, bądź premiera robione są one w saloniku prasowym hali odlotów, na płycie lotniska, niekiedy we wnętrzu samolotu?

Podobnych spostrzeżeń dotyczących Okęcia i terenu Smoleńska można sformułować więcej, by wspomnieć tylko o braku pożaru, paliwa, ciał, kokpitu, czy foteli. O tej ostatniej sprawie mówił 31 maja 2012 r. mówił w „Naszym Dzienniku” dr inż. Wacław Berczyński, wieloletni pracownik Działu Wojskowo-Kosmicznego Boeinga i innych koncernów lotniczych: „Siedzenia samolotów zgodnie z normami międzynarodowymi projektuje się na działanie przyspieszenia 9 g, czyli dziewięciokrotnego przyspieszenia ziemskiego. Ono może się odkształcić, ale nie może złamać. A ja na zdjęciach nie widzę tych siedzeń. Gdy się ogląda zdjęcia z miejsc katastrof, zawsze widać te fotele. Bywa, że samolot spada z ogromnej wysokości, rozbija się zupełnie, a te fotele są prawie jak nowe. A tu na zdjęciach w ogóle nie widać foteli.” Reakcją na te słowa była cisza, chyba, że z powagą potraktujemy słowa eksperta zespołu parlamentarnego, dr. Grzegorza Szuladzińskiego, że „jeżeli nie ma [foteli], no to znaczy, że ktoś je sobie wziął”.

Sprawa tragedii smoleńskiej okryta jest szczelną mgłą dezinformacji. Dobrze, że Prawo i Sprawiedliwość odeszło od retoryki stosowanej przez szefa Zespołu Parlamentarnego i zajęło się tym, czy powinna zajmować się poważna opozycja: programem alternatywnym i debatami publicznymi. Smoleńsk można próbować rozwikłać dopiero jak się weźmie władzę, choć – jak mi się zdaje - z prawdą o 10 kwietnia 2010 roku będzie jak z Gibraltarem: wiemy co się stało, ale nie dowiemy się w jakich naprawdę okolicznościach ginęli ludzie. Dezinformacja z lewa i z prawa oraz seryjni samobójcy są dowodem, że walka toczy się pomiędzy potężnymi grupami interesów.

http://jakuccy.pl
tekst ukazał się na portalu stefczyk.info
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17595
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Listopad 2012, 10:48    [Cytuj]

Wynik sekcji był do przewidzenia. Wszystko zgodnie z planem, i ze znanym nam schematem. Prokuratura ściśle współpracuje z seryjnym samobójcą.

Wyniki sekcji technika Jaka-40: "brak udziału osób trzecich"

http://www.tvn24.pl/wiado...ich,285572.html

Sekcja zwłok Remigiusza M. wykazała, że zgon nastąpił na skutek powieszenia i ucisku pętli na narządy - poinformował portal tvn24.pl Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która przejęła właśnie śledztwo w tej sprawie. Wyniki sekcji potwierdzają wstępne oględziny, według których do zgonu nie doszło w wyniku "działania osób trzecich".

- Nie stwierdzono obrażeń wskazujących na taki udział - podkreślił prokurator Ślepokura.

Cichocki o śmierci technika Jaka: Trzeba wykluczyć działanie osób trzecich.

Dodatkowe badania

Prokuratura zleciła dodatkowe badania. Na ich wyniki trzeba będzie poczekać kilka tygodni. - Chodzi o badania toksykologiczne na obecność alkoholu i narkotyków w ciele mężczyzny - wyjaśnił prokurator.

Śledztwo ws. śmierci technika Jaka-40, który 10 kwietnia lądował w Smoleńsku, zostało przeniesione z Prokuratury Rejonowej w Piasecznie do Warszawy. Wyjaśnieniem okoliczności śmierci byłego wojskowego zajmą się oskarżyciele z prokuratury okręgowej.

- Remigiusz M. był świadkiem w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej. Stąd decyja, by postępowanie prowadzili prokuratorzy okręgowi a nie rejonowi - tłumaczy Ślepokura.

Sekcja zwłok chorążego rozpoczęła się po godzinie 12 w Zakładzie Medycyny Sądowej. Zakończyła się ok. godz. 15.

Świadek w śledztwie smoleńskim

Ciało Remigiusza M. znalazła jego żona w sobotę wieczorem. M. był na wojskowej emeryturze. W śledztwie w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154M przesłuchiwano go kilka razy w charakterze świadka. To on, jako jedyny, słyszał korespondencję kontrolerów z lotniska w Smoleńsku z załogą TU-154.

W pierwszym wywiadzie dla tvn24.pl, krótko po katastrofie twierdził, że kontroler zezwolił załodze prezydenckiego samolotu na zejście do wysokości 50 m. Z opublikowanego stenogramu wynika, że kontroler miał zezwolić na zejście do 100 metrów.

Według Remigiusza M. także załoga Jak-a dostała zgodę na zejście do 50 m. Jak-40 wylądował w trudnych warunkach, ok. godziny przed katastrofą prezydenckiego samolotu. Na jego pokładzie było kilkunastu dziennikarzy mających relacjonować uroczystości rocznicowe w Katyniu.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
DarekMirror
Defensor RM


Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 1266
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Listopad 2012, 11:43    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
.

Wyniki sekcji technika Jaka-40: "brak udziału osób trzecich"



Trzecich może tak, ale nic nie mówili o drugich .
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17595
Skąd: Polska
Wysłany: 8 Styczeń 2013, 12:26    [Cytuj]

Piątkowe samobójstwa w praworządnym państwie Tuska

Film dokumentalny z cyklu „Reportaż Jedynki” pod tytułem „Tajemnica śmierci Andrzeja Leppera”
Wyemitowany 3 .01. 2013 roku w TVP1 o g. 1: 55

Mieczysław Meyer, (kierowca i bliski współpracownik) powiedział, że „jak wszedł to uderzyło go, że wszystkie okna były otwarte..... otwarte chyba po 10 latach. Wszystkie na oścież. A za oknami przecież były rusztowania.”

Te rusztowania jak widać na filmie były też jakieś dziwne. Ustawione one były tylko na szerokość jednego okna ale wysokie aż do samego dachu.

Zastanawia też Meyera włączona „stop klatka” w telewizorze, która nigdy nie była włączana.

Małgorzata Gut (pełnomocniczka Leppera) wspomina, że wchodząc do tego pomieszczenia zauważyła, że wszystko było nie tak. Zastanawiająca była „stop klatka”włączona o g.13:15. Najprawdopodobniej włączona niechcący przy jakimś przypadkowym ruchu. Według M. Gut ktoś musiał być wcześniej w tym pomieszczeniu, albo to był sprawca albo to był ktoś kto przestraszony uciekł nie zawiadamiając policji.

Małgorzata Gut mówi, że „lekarz który przyjechał walczył o to aby jak najszybciej wyjść. Po prostu spojrzał i powiedział : POWIESZENIE. Widział te zwłoki z odległości ok. 2 metrów. I to jest wszystko, ale wypisał dokument”. „ Andrzej Lepper wisiał na tej pętli z ugiętymi kolanami i stopami na ziemi i nikt go nie odcinał. Dopiero odcięli go lekarze z medycyny sądowe, którzy przyjechali późno”.

Zbigniew Stonoga (były członek Samoobrony, Przyjaciel Leppera) mówi, że o g. 16 stwierdzono śmierć Leppera a pierwszy materiał procesowy pojawia się dopiero o g. 22:30. Jest to protokół z oględzin zwłok. Przed tą godziną prokuratura już wiedziała, że w tym zdarzeniu nie brały osoby trzecie.

Prokurator Ślepokura stwierdził, że Zakłady Medycyny Sądowej nie pracują w soboty i w niedzielę i dlatego sekcję zwłok można przeprowadzić najwcześniej w poniedziałek.

Małgorzata Gut „dziwi się, że przy śmierci znanego polityka nawet kontrowersyjnego nie uruchamia się szybko procedur”. To są bardzo dziwne działania, że do poniedziałku praktycznie się nic nie dzieje. Dobrze, że chociaż ciało nie wisiało do poniedziałku, Gdyby nagła śmierć dotknęła premiera czy prezydenta np w wannie, czy w czasie snu to też by nie można było uruchomić nadzwyczajnych procedur? Tak ma działać nasze państwo? Czy dlatego wszyscy kontrowersyjni samobójcy są znajdywani w piątek wieczorem?

Prokuratura w swojej hipotezie przyczyną samobójstwa upatrywała w długach Leppera.

Zbigniew Stonoga stwierdza stanowczo, że Lepper nie miał długów.

Mieczysław Meyer też zaprzecza długom i opowiadał jak o to spytał księgową Leppera, a ona odpowiedziała „jakie długi?”,

Janusz Maksymiuk (najbliższy współpracownik Leppera) też zaprzecza jakimkolwiek długom. Wszyscy stwierdzają, że Lepper miał zobowiązania, spłaty, kredyty tak jak każdy z nas, ale te zobowiązania płacił na bieżąco.

Żona Leppera nie wierzy, że sam targnął się na swoje życie, bo „przecież ustalili, że miała odwiedzić go z wnuczką w sobotę. Niemożliwe, aby powiesił się dzień przed ich wizytą i nie wierzy, że choroba syna mogła go pchnąć do samobójstwa”.

Jak mówi mieszkaniec Zielnowa, Bogdan DuszkiewiczLepper załamał się kiedy syn zachorował i kiedy był dwa razy w śpiączce, ale potem syn był już po zabiegu i już zdrowiał, więc nikt w Zielnowie nie wierzy samobójstwo Leppera. Mieczysław Meyer opowiada jak Lepper się cieszył z poprawy zdrowia syna, jak pojechał dziękować do Lichenia, jak pojechał dziękować do Częstochowy, jak się cieszył że najgorsze rodzina miała już za sobą.

Natomiast Zbigniew Stonoga nie wierzy w samobójstwo : „I co? I uratował syna i popełnił samobójstwo? Ja w to nie wierzę!”.

Lepper był odsłuchiwany przez służby.

Zbigniew Stonoga wysłał do premiera Kaczyńskiego wszystkie podsłuchy Leppera od 2001 roku do 2006 roku nagrane na płytce. Lepper oskarżał o swoje niepowodzenia polityków i służby specjalne.

Piotr Tymochowicz( specjalista od wizerunku i przyjaciel Leppera) mówił iż „Lepper uważał że może być sprytniejszy od służb, uważał że może stworzyć pozory współpracy a tak naprawdę to wszystko kontrolować, Były różne podejścia, próby dotarcia służb do najbliższych osób związanych z Lepperem. Wiem o tym, bo wobec mnie były przeprowadzane takie próby. Jeżeli mnie próbowano zwerbować, to najbliższe osoby z otoczenia Leppera z całą pewnością”,

Natomiast Zbigniew Stonoga mówi, że "Samoobrona składała się z niezadowolonych i wśród nich były też osoby ze służb.”

Według obserwatorów dziwne było nagłe zbliżenie z reżimem Łukaszenki. W kategoriach było to działanie nieroztropne. Niektórzy dopatrywali się w tym związku Leppera z tamtymi służbami. Inni twierdzą , że Lepper chciał tylko robić interesy na Białorusi, ale przecież musiał wiedzieć, że na Białorusi nie można nic zrobić bez wiedzy Łukaszenki.

Zbigniew Stonogamówi, że to dziwne aby Lepper takim porządnym człowiekiem stanął przed kamerami i powiedział, że wybory na Białorusi są super demokratyczne i nic złego się tam nie dzieje a Europa która je obserwuje jest głupia. A przecież wszyscy wiemy jakie tam mogły być legalne wybory. To wskazuje na daleko idące zaangażowanie w politykę wewnętrzną Białorusi, ale jeżeli bym zakładał hipotezę o jego śmierci to patrzyłbym w stronę służb specjalnych Białorusi

Małgorzata Gut powiedziała, że „Lepper był odważnym człowiekiem i raczej nie można go było zastraszyć, ale miał pełną świadomość, że część wiedzy jaką on posiada jest to wiedzą za którą może zginąć. I to właśnie kiedyś wyraźnie powiedział.”

Zbigniew Stonoga zwrócił uwagę na fakt, że Lepper opisywał każdy swój dzień i być może wpisał tam jakąś rzecz która go jakoś obciążała.

Piotr Tymochowicznatomiast mówił, że „Lepper podkreślał, że nie bardzo wie jak ma zareagować, ponieważ ktoś go szantażuje między innymi jakimiś wyrwanymi z kontekstu notatkami, które robił w swoim notatniku. Ktoś ten notatnik ukradł, przejął”.

Zbigniew Stonogaprzypomina, że Lepper czegoś się bał, bo podczas rozmowy w gabinecie włączał urządzenie zagłuszające. Zachowywał się jak człowiek szantażowany”.

Na konie tego filmu autorka Monika Jargot pyta :

CZY POLSKIE PAŃSTWO I POLSKI WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI ZROBIŁY WSZYSTKO DLA WYJAŚNIENIA TEJ SPRAWY?

CZY PROKURATORZY NIE POPEŁNILI BŁĘDU KONCENTRUJĄC SIĘ TYLKO NA JEDNEJ WERSJI WYDARZEŃ?

Autorka filmu : Jeżeli tak się stało, to śmierć wicepremiera polskiego rządu położy się cieniem na działalności instytucji polskiego państwa.

Na koniec autorka filmu informuje :

„Po trwającym prawie półtora roku śledztwie, według ustaleń zespołu prokuratorów Andrzej Lepper popełnił samobójstwo. Gigantyczne długi, wezwanie do zapłaty, utrata wpływów politycznych i pogarszający się stan psychiczny, to według śledczych przycyny dla których były wicepremier polskiego rządu odebrał sobie życie.”

Więc pytam, dlaczego Tusk i jego rząd nie podejmują żadnych działań, aby zmienić te dziwne procedury weekendowe. To ma być państwo prawa? To państwo prawa oburza się, że były nocne przesłuchania do śledztwa goktora G. Tak to prawda, że takie nocne śledztwa powinny być niedopuszczalne ale już podczas trwającej 4 lata rozprawy sędzia powinien złożyć na te uchybienia zawiadomienie, a nie w czasie wyroku robić medialną szopkę. Za taką medialną szopkę i "złe" słowa Ziobro musiał przepraszać. Takie same "złe" słowa padły z ust sędziego, ale sędzia nie musi przepraszać. Minister musi a sędzia nie musi.

No coż, taką mamy właśnie moralność w państwie Dulskim.

W państwie Dulskim było już kilka czy kilkanaście samobójstw piątkowych znanych medialnie osób.

W państwie Dulskim były już 2 samospalenia z powodów ekonomicznych.

W państwie Dulskim aresztowano nocą matkę za 2 tysiące zł zaległe Skarbówce a jej małe dzieci zaspane wyciągnięto z pidzamach z łózeczek i przewieziono w obce im miejsce.

W państwie Dulskim ABW wpadło nocą do niewinnych osób i kobiecie wybili zęba.

W tych sprawach nie stwierdzono żadnych uchybień służb państwa.

TAKA JEST WŁAŚNIE MORALNOŚĆ I PRAWORZĄDNOŚĆ RZĄDZĄCEJ DZIŚ DULSZCZYZNY.

http://iris.salon24.pl/47...-panstwie-tuska
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17595
Skąd: Polska
Wysłany: 10 Styczeń 2013, 11:31    [Cytuj]

Ostatnie ofiary "seryjnego samobójcy" :

1. Krystyn Bernatowicz (pomysłodawca idei powstania pomnika NSZ), działacz narodowy, pomysłodawca pomnika Narodowych Sił Zbrojnych w Warszawie nie żyje. Pomimo śladów pobicia policja i prokuratura wykluczyły udział osób trzecich - 5 GRUDNIA

2. Prokurator Marek A. pracownik Prokuratury Generalnej w Garwolinie. Prokurator Marek A. miał się powiesić. Został odnaleziony martwy w swoim mieszkaniu.
Jak się nieoficjalnie dowiadujemy stanowisko, które do niedawna pełnił prokurator to Zastępca Dyrektora Departamentu postępowania sądowego - 9 STYCZNIA

3. Dominika Uberman (prawniczka ENEI)

Kilka dni temu odebrała sobie życie młoda prawniczka Dominika Uberman. Los rzucił byłą podwładną Dariusza Mioduskiego (człowieka Jana Kulczyka) w ramiona prezesa ENEI, spółki na celowniku Kulczyka - 22 PAŹDZIERNIKA

Kto następny ?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17595
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Lipiec 2013, 18:54   Re: Seryjny "samobójca" [Cytuj]

Agnieszka Piwar: Co chciał przekazać mi śp. gen. Petelicki?

Wykazał, że państwo polskie pozbawione zostało obronności. Podkreślał, że Donald Tusk powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. Kilka miesięcy później znaleziono jego ciało z raną postrzałową. Oficjalna wersja: samobójstwo. – Co tak naprawdę chciał mi przekazać gen. Petelicki? Rok po śmierci twórcy GROM-u red. Agnieszka Piwar na łamach prawy.pl wspomina swoją jedyną z nim rozmowę.

Generała Sławomira Petelickiego poznałam w 2011 roku. Był to pierwszy i jak dotąd jedyny wojskowy, z którym przeprowadzałam wywiad. Od razu rzucona na głęboką wodę – przed moim mikrofonem twórca elitarnej Jednostki Wojskowej GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej. Spotkał mnie duży zaszczyt. Reporterka niewielkiej rozgłośni – wówczas współpracowałam z Radiem Niepokalanów – może sobie uciąć pogawędkę z wielkim, cenionym w świecie generałem.
Być może rozczaruję. Nie mam zamiaru analizować gróźb pod adresem premiera Tuska, jak również zastanawiać się nad faktyczną przyczyną śmierci twórcy GROM-u. Nie będę przytaczać rażących błędów dotyczących zaniedbań wokół katastrofy smoleńskiej, które wyliczał w rozmowie ze mną gen. Petelicki. Niemal cała nasza rozmowa dotyczyła fatalnej sytuacji państwa polskiego; trzymających się kurczowo stołków polityków, którzy za swoje błędy powinni zostać zdymisjonowani i osądzeni; czy wreszcie brutalnej prawdy o tym, jak nasze państwo pozbawione zostało obronności. Ale dziś nie o tym.
16 czerwca minęła pierwsza rocznica od tragicznej śmierci Sławomira Petelickiego. Chcąc oddać hołd mojemu rozmówcy i poniekąd złożyć podziękę, za okazaną mi cierpliwość – pragnę przede wszystkim podkreślić, że generał apelował, abyśmy pozbyli się kompleksów na tle międzynarodowym i w końcu podnieśli się z kolan.
„Musimy mieć dużo optymizmu, wiary i siły wewnętrznej – tak jak komandosi GROM-u (…). Jesteśmy państwem dumnym, o bogatych tradycjach patriotycznych i czas na to, żeby nasi politycy nie byli tak w paragraf zgięci, tylko rozmawiali z podniesionym czołem. Nie ma co się w ten sposób zniżać, czy poniżać, bo nie jesteśmy ludźmi, którzy mają się czego wstydzić. Mamy wspaniale młode pokolenie (…), więc bądźmy z nich dumni i nie kłaniajmy się za nisko sąsiadom!” – wzywał śp. generał.
Nasuwa się jeszcze jedna refleksja – co założyciel jednostki do zadań specjalnych GROM chciał powiedzieć przeszło 20 lat temu, kiedy nadał dziełu swojego życia imię Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej? Mam nadzieję, że nawiązanie do żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych przysłanych na ratunek okupowanej Polsce nie było tutaj przypadkowe…

Agnieszka Piwar

Posłuchaj wywiadu Agnieszki Piwar z gen. Petelickim:
http://www.youtube.com/wa...v=7TNvztunzJk#!

Źródło: http://prawy.pl/felieton/...p-gen-petelicki

POLISH CLUB ONLINE, 2013.06.18

http://www.polishclub.org...-gen-petelicki/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2184
Skąd: Śląsk
Wysłany: 15 Lipiec 2013, 00:06    [Cytuj]

Cytat:
Jesteśmy państwem dumnym, o bogatych tradycjach patriotycznych i czas na to, żeby nasi politycy nie byli tak w paragraf zgięci, tylko rozmawiali z podniesionym czołem. Nie ma co się w ten sposób zniżać, czy poniżać, bo nie jesteśmy ludźmi, którzy mają się czego wstydzić. Mamy wspaniale młode pokolenie (…), więc bądźmy z nich dumni i nie kłaniajmy się za nisko sąsiadom!” – wzywał śp. generał.


Ale co z tego zostało do dziś? Trochę czasu minęło i z każdym dniem mniej Polski w Polsce.
Państwo o znamionach polskości, jak to trafnie ujął mec. Janusz Wojciechowski
http://www.naszdziennik.p...-polskosci.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17595
Skąd: Polska
Wysłany: 2 Listopad 2013, 09:49    [Cytuj]

Polecam ten tekst dla naiwniaka, ukrywającego się pod nickiem "anty" - jest to lista tajemnicznych zgonów, jakie miały miejsce w ostatnich latach w Polsce.

http://pokazywarka.pl/tajemniczezgony/

Dla przykładu podam tylko tajemniczą śmierć Grzegorza Michniewicza, który pół roku przed katastrofą "powiesił się" na kablu od odkurzacza ...

Kolego "anty", czas otworzyć oczy, nie bądź naiwniakiem !

Grzegorz Michniewicz - Dyr.Gen.Kancelarii Premiera Tuska, a wcześniej czł. Rady Nadzorczej PKN Orlen, zaufana osoba Donalda Tuska i Tomasza Arabskiego. Powiesił się 23 grudnia 2009 na kablu od odkurzacza, w dniu, w którym z remontu w Samarze wrócił samolot TU-154, który potem rozsypał się w drobny mak na Siewiernym.

Natychmiast po śmierci Michniewicza znikła z internetu większość wiadomości i artykułów związanych z osobą samobójcy. Chyba musiał odkryć coś wyjątkowo przerażającego.

Pan Michniewicz powiesił się, choć jeszcze tego dnia cieszył się z rychłego spotkania z rodziną w Boże Narodzenie.

To był 23 grudnia, tuż przed Wigilią. Czy czas Świąt Bożego Narodzenia to okres podatny na samobójstwa?

W śledztwie nie sprawdzono bilingów rozmów Michniewicza. Lekarz dokonujący sekcji zwłok nie określił nawet godziny zgonu Michniewicza, zaś prokuratura nie odtworzyła przebiegu ostatnich godzin z życia rzekomego samobójcy. Prokurator uznał, że nie doszło do ingerencji osób trzecich, a śledztwo szybko zakończono.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
pier1987

Dołączył: 29 Paź 2011
Posty: 1457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Listopad 2013, 16:05    [Cytuj]

http://pomniksmolensk.pl/...39#.UnTjA-UreiB
http://www.pomniksmolensk...73#.UnTjFeUreiB
http://pomniksmolensk.pl/...73#.UnTjJeUreiB
http://blogpress.pl/node/16790
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
pier1987

Dołączył: 29 Paź 2011
Posty: 1457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Listopad 2013, 17:21    [Cytuj]

O seryjnym zabójcy dyskusja na tym forum:
http://www.lm.pl/forum/vi...p?f=26&t=705915
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
pier1987

Dołączył: 29 Paź 2011
Posty: 1457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2 Listopad 2013, 21:29    [Cytuj]

http://kefir2010.wordpres...-sieja-poploch/
http://lubczasopismo.salo...plenerze-iii-rp
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2184
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2 Listopad 2013, 22:48    [Cytuj]

Gołe linki, to pornografia.
Może nieco tekstu?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
pier1987

Dołączył: 29 Paź 2011
Posty: 1457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 7 Listopad 2013, 18:52    [Cytuj]

Znalazłem to na jednej ze stron wśród komentarzy. Bardzo ciekawa informacja o której zwykły śmiertelnik nie zdaje sobie sprawy albo przechodzi obok. Tak czy siak lektura bardzo ciekawa i intrygująca.

- Jan Budziński – (1991) – zawał serca (?), kierowca służbowej lancii którą jechali Pańko i Zaporowski Dwaj policjanci, którzy pierwsi przyjechali na miejsce wypadku również zmarli. Przyczyną zgonu było utonięcie (na rybach).

- Jarosław Ziętara – dziennikarz śledczy, badał afery gospodarcze, wytropił aferę w PKS Śrem. Zamordowany 1 września 1992. Dopuszczono się na szczeblu kierownictwa MSW i UOP zacierania śladów prowadzących do służb specjalnych.

- Janusz Zaporowski – dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu – zmarł 07.10.1991.
W przeciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł zarówno kierowca Lancii, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku.

- Michał Falzmann – kontroler NIK-u, badający sprawę FOZZ – umiera “na serce” 18.07.1991 r.

- Walerian Pańko – Prezes NIK i szef Felzmanna – ginie wkrótce po nim w tajemniczym wypadku samochodowym 7.10.1991 r
Z jego sejfu zniknęły ważne dokumenty w sprawie FOZZ. Śledztwo wykazało że samochód rozpadł się w wyniku wybuchu bomby umieszczonej pod autem. Jednak trzej policjanci, którzy jako pierwsi byli na miejscu wypadku, utonęli kilka miesięcy później podczas weekendowego wypoczynku (wszyscy trzej świetnie pływali). Oficjalnie podano że śmierć Pańki była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.
Jego kierowca został… skazany na więzienie i wkrótce… również zmarł.

- W 1991r. roku został zastrzelony Andrzej Struglik – były oficer kontrwywiadu wojskowego PRL, który pracował w firmie handlującej bronią. Struglik chciał się zwolnić, gdy kazano mu nielegalnie sprzedawać broń do innych krajów.

- Piotr Jaroszewicz – premier PRL – zamordowany 01.09.1992 r, wraz z żoną.

- Jacek Sz.- oskarżony w sprawie FOZZ – umarł w 1993r.

- W 1997 roku w tajemniczym wypadku zginął były poseł Tadeusz Kowalczyk, który dużo wiedział o związkach polityków i mafii.

- Marek Papała – Komendant Główny Policji – zamordowany 25.06.1998 r.

- Ireneusz Sekuła – poseł na Sejm – samobójstwo, 3-krotnie strzelił sobie w brzuch 29.04.2000 r.
“O godz. 5.17 Sekuła trafia na izbę przyjęć szpitala MON przy Szaserów. Jest przytomny. Choć nikt go o to nie pyta, mówi lekarzowi, że sam się postrzelił. “To było dziwne” – powie później policjantom lekarz.

- Jacek Dębski – polityk, były minister sportu – zamordowany 12.04.2001 r.

- W 2001 roku zamordowany został Stanisław Faltynowski – kelner z hotelu, w którym spotykali się członkowie mafii paliwowej z prokuratorami, politykami i oficerami służb. Oficjalnie jego śmierć uznano za samobójstwo.

- w lutym 2002 roku, zamordowany został Zdzisław Majka – drugi kluczowy świadek w sprawie mafii paliwowej. Jego zgon również uznano za samobójstwo, a syna który zabiegał o sekcję zwłok i rzetelne śledztwo, wsadzono na 3 miesiące do aresztu.

- Jeremiasz Barański ps. Baranina – 07.05.2003 – samobójstwo w więzieniu, przestępca, jeden z przywódców gangu pruszkowskiego

- Marek Karp – 12.09.2004 – był założycielem Ośrodka Studiów Wschodnich, który zajmował się analizami sytuacji politycznej i ekonomicznej w krajach byłego bloku sowieckiego.
“Oni za mną chodzą, śledzą mnie nawet tutaj, w szpitalu, ja stąd nie wyjdę żywy, za dużo wiem o wszystkim” ? mówił do swojego przyjaciela Stanisława Nowakowskiego Marek Karp na kilka dni przed śmiercią. Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich leczył się z urazów po wypadku samochodowym, który wydarzył się 28 sierpnia 2004r. w pobliżu Białej Podlaskiej. Trafił do szpitala, gdzie według oficjalnej wersji “zmarł z powodu powikłań powypadkowych”. Prokuratura sprawę umorzyła, lecz prawdziwych okoliczności wypadku nie zostały wyjaśnione do dziś. Przed śmiercią badał sprawę przejmowania polskiego sektora energetycznego przez rosyjskie spółki kontrolowane przez KGB i GRU. Podobno była to zaplanowana i zrealizowana w najdrobniejszych szczegółach egzekucja, dokonana dla zabezpieczenia paliwowych i energetycznych interesów rosyjskich służb specjalnych.

- Marian Goliński – zginął w “wypadku drogowym”, zjechał na drugi tor wprost na tira o rosyjskich rejestracjach

- Stanisław Skalski – 12.11.2004 – pobicie przez nieznanych sprawców, pilot, generał brygady WP, as myśliwski okresu II wojny światowej, po 1989 polityk, współzałożyciel partii Przymierze Samoobrona

- Szymon Zalewski – 29.11.2004 – samobójstwo (?), ochroniarz BOR i kierowca Zbigniewa Sobotki (posłeł SLD skazany w tzw. aferze starachowickiej; ułaskawiony przez Aleksandra Kwaśniewskiego)

- Daniel Podrzycki – 14.06.1963 – 24.09.2005 – kandydat na prezydenta w 2005r. Zmarł podczas kampanii wyborczej w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku drogowym. W latach 90. współpracował z gen. Tadeuszem Wileckim i Andrzejem Lepperem, W 1997 wraz z Andrzejem Lepperem, Wł. Bojarskim i W. Michałowskim podpisał zawiadomienie do prokuratury w związku z nadużyciami podczas podpisywania kontraktu na budowę Rurociągu Jamalskiego.

- Anatol Lawina (10.07.1940 – 16.09.2006) – pobicie przez nieznanych sprawców, bezpośredni przełożony Falzmanna, były dyrektor Zespołu Analiz Systemowych w Najwyższej Izbie Kontroli

- Lech Grobelny (18.06.1949 – 28.03.2007) – zamordowany, założyciel Bezpiecznej Kasy Oszczędności

- Barbara Blida (zm. 25 kwietnia 2007 r.) – Posłanka popełniła samobójstwo w trakcie akcji ABW w jej domu. Przyczyną śmierci był postrzał w klatkę piersiowa. Kobieta była podejrzewana o pomocnictwo w przekazaniu łapówki w śledztwie związanym z tzw. Mafią węglową.

Śmierć morderców Krzysztofa Olewnika

- Wojciech Franiewski (zm. 18-19 czerwca 2007 r.) – znaleziony martwy w celi olsztyńskiego aresztu. Mężczyzna powiesił się na trzy miesiące przed rozpoczęciem procesu dotyczącego morderstwa Olewnika.

- Sławomir Kościuk – 4 kwietnia 2008 r.- Jego ciało znaleziono w celi zakładu karnego w Płocku. Mężczyzna powiesił się w kąciku sanitarnym na prześcieradle. Kościuk przebywał w celi pojedynczej, która była monitorowana (za wyjątkiem kącika sanitarnego). We krwi miał psychotropy, połamane żebra i otarcia na ramionach.

- Robert Pazik (zm. 19 stycznia 2009 r.) – Był pod szczególną opieką po śmierci dwóch wcześniejszych mężczyzn. Przebywał w monitorowanej celi, był całkowicie odizolowany od innych więźniów, a jedzenie było wnikliwie kontrolowane. Do zdarzenia doszło w zakładzie karnym w Płocku.

- Śmierć strażnika więziennego Mariusza K. (zm. 12-13 lipca 2009 r.) – W Olsztynie popełnił samobójstwo strażnik więzienny, który miał służbę nocy, w czasie której powiesił się Wojciech Franiewski. Mężczyzna powiesił się na drzewie przy drodze Morąg-Raj. Strażnik miał „problemy finansowe” – klasyczną „przypadłość” samobójców, którzy za dużo widzieli lub wiedzieli.

- z 14 na 15 lipca 2009 na gdańskiej pętli tramwajowej „nieznani sprawy” zastrzelili Daniela Zacharzewskiego ps. „Zachar” – gangstera, który był prawą ręką „Nikosia”. „Zachar” uniewinniony z zarzutu morderstwa, wskazywał na emerytowanego oficera SB Adama D. jako na zleceniodawcę zabójstwa gen. Papały.

- Podpułkownik Barbara P. – popełniła samobójstwo 19.01.2009 r, powiesiła się w swoim domku letniskowym korzystając z nieobecności męża.
W delegaturze spekuluje się, że przyczyną mógł być mobbing ze strony szefostwa ABW.
Samobójstwo Barbary P. nie jest pierwszą taką tragedią związaną z ABW. W kwietniu 2008 r. w Garwolinie powiesił się sędzia, któremu ABW przeszukało biuro, podejrzewając go o korupcję.

- Piotr Stańczak – 7.02.2009 – 42-letni geolog został zamordowany w Pakistanie, porwany 28 września 2008 roku. Przez kilka miesięcy premier Tusk oraz minister spraw zagranicznych R.Sikorski nie podjęli żadnych skutecznych działań, by Polaka uratować. Hasłem były butne słowa „z terrorystami nie negocjujemy”. Nie potrafili ani negocjować, ani znaleźć porwanego, ani go odbić.

- Sędzia (zm. 9 kwietnia 2009 r.) – Sędzia z Garwolina powiesił się w swoim domu. Po śmierci funkcjonariusze ABW na polecenie prokuratury przeszukali jego służbowe pomieszczenia. Szersza akcja ABW miała związek z aferą korupcyjną w wymiarze sprawiedliwości – w jej trakcie zatrzymano 10 osób.

- “Wypadek” CASY – 23.01.2008 – Katastrofa lotnicza w Mirosławcu. Zginęło 20 osób dowództwa sił lotniczych RP.

- Chorąży Stefan Zielonka – szyfrant w kancelarii premiera, lat. Zielonka dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO oraz miał dostęp do najściślejszych danych, m.in. wiadomości nadawanych z placówek zagranicznych do centrali.
27 kwietnia znaleziono jego ciało, przy brzegu Wisły, wyszedł z domu rok wcześniej – 9 kwietnia 2009. Wywiad nie przekazał informacji o zaginięciu Zielonki ani do prokuratury wojskowej, ani do żandarmerii, o zaginięciu powiadomiono po 2 dniach.
Kiedy sprawa jego zaginięcia wyszła na jaw, wmawiano Polakom różne scenariusze, łącznie z jego ucieczką do… Chin. Przy ciele w wysokim stadium rozkładu znaleziono bardzo czytelne rachunki bankowe, umożliwiające identyfikację, znajdowały się w wodoszczelnej teczce. Wbrew doniesieniom mediów, m.in. portalu tvp.info, prokuratura nie stwierdziła samobójstwa. Śmierć chorążego pozostaje niewyjaśniona.

- Artur Zirajewski ps. Iwan (29.01.1972 – 03.01.2010) – samobójstwo (?), płatny morderca, jeden z głównych świadków w sprawie zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały. Zmarł w gdańskim więzieniu, gdzie odbywał wyrok za działalność w tzw. Klubie płatnych zabójców. Według TVN24, miał on otruć się po otrzymaniu tajemniczego grypsu. Na łamach „Gazety Wyborczej” min. Krz. Kwiatkowski zdementował te doniesienia i powiedział, że przyczyną śmierci był „zator płucny”.

- Prof.Stefan Grocholewski – ekspert od odczytywania nośników cyfrowych, wykrył manipulacje w nagraniach cz. skrzynek z CASY. Zmarł 31.03.2010r po ciężkiej chorobie – raku,

- bsk ewang. Mieczysław Cieślar – 18.04.2010 r “zginął w wypadku samochodowym”, wracał z pogrzebu ks. Adama Pilcha, miał być następcą Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku.
Biskup Mieczysław Cieślar był przewodniczącym Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB, to do niego miał dzwonić, już po katastrofie, ksiądz Adam Pilch.

- Grzegorz Michniewicz – Dyr.Gen.Kancelarii Premiera Tuska, a wcześniej czł. Rady Nadzorczej PKN Orlen, zaufana osoba Donalda Tuska i Tomasza Arabskiego. Natychmiast po śmierci Michniewicza znikła z internetu większość wiadomości i artykułów związanych z osobą samobójcy. Chyba musiał odkryć coś wyjątkowo przerażającego.Powiesił się 23 grudnia 2010 na kablu od odkurzacza, w dniu, w którym z remontu w Samarze wrócił samolot TU-154, który potem rozsypał się w drobny mak na Siewiernym.Pan Michniewicz powiesił się, choć jeszcze tego dnia cieszył się z rychłego spotkania z rodziną w Boże Narodzenie.
To był 23 grudnia, tuż przed Wigilią. Czy czas Świąt Bożego Narodzenia to okres podatny na samobójstwa? W śledztwie nie sprawdzono bilingów rozmów Michniewicza. Lekarz dokonujący sekcji zwłok nie określił nawet godziny zgonu Michniewicza, zaś prokuratura nie odtworzyła przebiegu ostatnich godzin z życia rzekomego samobójcy. Prokurator uznał, że nie doszło do ingerencji osób trzecich, a śledztwo szybko zakończono.

- Krzysztof Knyż – operator Faktów, pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał poprawną godzinę katastrofy Tu-154, co media odkryły po 10 dniach). Zmarł w Moskwie na sepsę 2 czerwca 2010r. Śmierć całkiem przemilczana.

- Prof.Marek Dulinicz – szef grupy archeologicznej – zginął 6.06.2010 w wypadku samochodowym. Miał kierować ekipą archeologów, wyjeżdżającą do Smoleńska. Policja ustaliła, że był to zwykły wypadek, do którego doszło z winy żony profesora, prowadzącej auto feralnego dnia.

- Dariusz Ratajczak – dr historii, autor tematów niebezpiecznych, zbioru esejów historyczno-politycznych skazany za kłamstwo oświęcimskie. 11.06.2010 znaleziono jego zwłoki w zaparkowanym samochodzie pod Centrum Handlowym Karolinka w Opolu. Sekcja zwłok wykazała, że zmarł w wyniku zatrucia alkoholem.

Według prokuratury Ratajczak popełnił samobójstwo na tydzień przed znalezieniem ciała wciśniętego pomiędzy przednim a tylnym siedzeniem. Nikt tego nie podważył, chociaż z zapisu kamer monitoringu przed sklepem wynika, że samochód z ciałem w środku przemieszczał się po mieście.

- Eugeniusz Wróbel - wykładowca na Politechnice Śląskiej, specjalista od komputerowych systemów sterowania samolotem, ekspert z dziedziny lotnictwa, który przeprowadził własną analizę „wypadku” TU-154M, wskazującą, że w Smoleńsku doszło do zamachu.
Pocięty piłą mechaniczną 16.10.2010 r przez swego syna, który zdołał zabić swego ojca, pociąć , usunąć ślady krwi, zawieźć pocięte zwłoki do jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko.
Złego stanu swego “chorego psychicznie” syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka, która jest psychiatrą.

- Marek Rosiak (1948 – 19.10.2010) – zamordowany, pracownik biura poselskiego posła Janusza Wojciechowskiego. Były członek PO – Ryszard C. zamordował M. Rosiaka z PiS i poważnie ranił drugą osobę z tej partii. Jak sam powiedział – jego „celem” był Jarosław Kaczyński. Zaraz po jego zatrzymaniu Niesiołowski łgał, że to on miał być celem ataku byłego partyjnego kolegi.

- Dr Ryszard Kuciński – “zmarł” w maju 2011 r.- prawnik Andrzeja Leppera, który zdeponował u niego dokumenty, zawierające wiedzę na temat prominentnych polityków.

- Piotr M. (1962 – 18.05.2011) – samobójstwo, były szef malborskiej policji, powiązany z mafią paliwową

- Wiesław Podgórski – (? – przed 30.06.2011) – był doradcą A.Leppera, gdy ten by ministrem rolnictwa, znaleziony martwy w biurze Samoobrony. Jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.
- 12 czerwca 2011 roku samobójstwo przez powieszenie popełnił oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, służący w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Żołnierz posiadał najwyższą klauzulę dostępu do materiałów niejawnych.

- Róża Żarska – adwokatka Leppera – “zmarła w lipcu 2011 r. w Moskwie.

- Andrzej Lepper – szef Samoobrony, poseł, wicemarszałek, wicepremier i minister rolnictwa w rządzie Marcinkiewicza i J.Kaczyńskiego. Znaleziony martwy w biurze Samoobrony 5 sierpnia 2011r.
Od 1-go dnia, zanim zrobiono sekcję zwłok przyjęto wersję samobójstwa przez powieszenie bez udziału osób trzecich.
A.Lepper – Twardziel, bokser i trybun ludowy, mający dziwnym trafem dostęp do szczegółowych informacji, kto, z kim, gdzie i o której godzinie robił mętne interesy (wypowiedzi Leppera z trybuny sejmowej w 2001 roku, podczas posiedzenia, na którym debatowano nad odwołaniem go z funkcji wicemarszałka sejmu: sypie tam konkretnymi nazwiskami, można to obejrzeć na You Tube).

Jeszcze dzień wcześniej Andrzej Lepper snuł plany na przyszłość, żywił nadzieje, iż jego syn wyjdzie z poważnej choroby, a już następnego dnia skorzystał z paska od spodni i powiesił się, przy czym w godzinę później przedstawiciel prokuratury stwierdził, że to było samobójstwo.
Nawet odrobina nadziei podnosi cierpliwość i wytrwałość rodziców, czasami do poziomu zupełnie wcześniej niewyobrażalnego. Tym bardziej w sytuacji poprawy stanu dziecka!Stan psychiczny rodziców chorych dzieci jest ewidentnie sprzeczny z sugestią mediów i “świadków” typu Tymochowicz.

- Dariusz Szpineta – zawodowy pilot i instruktor pilotażu, ekspert i prezes spółki lotniczej, został znaleziony martwy w łazience ośrodka wczasowego w Indiach.
Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, wskazując, że lot Tu-154M był lotem wojskowym. To kolejny człowiek, który podważał rządowo- FSB-owską wersję wydarzeń. Nic nie wskazywało na jakiekolwiek samobójcze zamiary, czy choćby zły nastrój. Ciekawe, czy SMS-y były też wysyłane…

- 10.04.2010 – w Smoleńsku śmierć poniosło 96 obywateli polskich na czele z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Na pokładzie Tu-154M byli się ludzie wybitni i zasłużeni, politycy, naukowcy, wysocy urzędnicy państwowi, członkowie sztabu generalnego wojska polskiego, księża, przedstawiciele rodzin katyńskich.

- Gen. Henryk Szumski – były szef Sztabu Generalnego – 30.01.2012. Ciało generała znaleziono w jego domu w Komorowie niedaleko Warszawy. Zmarł, ugodzony nożem przez swojego syna. W tym czasie w mieszkaniu znajdowała się m.in. żona generała. – Henryk Sz., mimo podjętej reanimacji zmarł – powiedział Karczyński.

- Płk Leszek Tobiasz – luty 2012 – zmarł „niespodziewanie, ale z przyczyn naturalnych, bo miał kłopoty z krążeniem”, w wieku 55 lat.

L.Tobiasz miał być głównym świadkiem w tzw. aferze marszałkowej, bliski współpracownik byłego szefa Wojskowych Służb Informacyjnych Marka Dukaczewskiego, żołnierz byłych WSI. 1 marca płk Tobiasz miał po raz pierwszy zeznawać przed sądem w sprawie rzekomej korupcji przy weryfikacji żołnierzy WSI. Miała też być przeprowadzona jego konfrontacja z Bronisławem Komorowskim.
Płk Tobiasz był attache w Moskwie w tym samym czasie co Turowski.

- Generał Sławomir Petelicki, pierwszy dowódca GROM – 16.06.2012 – Jego ciało, z ranami postrzałowymi znaleziono w garażu na warszawskim Mokotowie. Miał 66 lat.

- Prof. J.Szaniawski – historyk, dziennikarz, sowietolog, wykładowca WSKSiM, ostatni więzień PRL – zginął w Tatrach 5.09.2012, … spadł w przepaść. Miał 68 lat.
Niezłomny człowiek walczący ze złem, z komunizmem, krytycznie podchodzący do ustaleń przyczyny katastrofy smoleńskiej.

- Jarosław Przygodzki – wiceszef sejmiku woj. świętokrzyskiego, radny Prawa i Sprawiedliwości, wiek 48 lat – 10.09.2012 – ciało samorządowca z raną postrzałową znaleziono w gminie Końskie.

- Prof. Jerzy Urbanowicz – zmarł 6.09.2012r. w nocy . Miał 61 lat – matematyk, kryptograf, polski patriota.
6 września 2012 zasłabł w swoim domu. W karetce doznał zawału. Drugi zawał nastąpił już w szpitalu, gdy oczekiwał na przyjęcie. Potem nastąpił wylew i śmierć.
Michał Falzmann zmarł w podobnych okolicznościach

Skutecznie demaskował zagrożenia wynikające z działalności rosyjskich służb specjalnych w Polsce. Uwolnił polską Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) od firm rosyjskich i wyeliminował ich wpływ na urzędy centralne, w tym na Kancelarię Prezydenta za czasów Lecha Kaczyńskiego. W 2001 roku celnie wskazał na szokujące nieprawidłowości do jakich doszło przy sprzedaży TP S.A. francuskiej spółce France Telecom (obecnie Orange). Okazało się wówczas, że Francuzi kupując TP przejęli także kontrolę nad wybudowaną za setki milionów złotych tajną centralą i systemem łączności na czas wojny. W ostatnim czasie zaangażował się w wyjaśnianie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Wydał także raport mówiący o możliwości sfałszowania wyborów (okazało się, że dane z Państwowej Komisji Wyborczej były przetwarzane przez Rosjan). W roku 2012 został sekretarzem komitetu organizacyjnego konferencji poświęconej badaniom katastrofy polskiego TU-154 w Smoleńsku metodami nauk ścisłych, która odbędzie się 22 października 2012 roku.

- Dr inż. Włodzimierz Abramowicz 1952-2012
Jeden z najlepszych na świecie specjalistów od zagadnień kontaktowych, czyli zderzenia obiektów takich jak samoloty, statki, samochody, z którego dokonań i programów zderzeniowych korzystały dziesiątki firm na świecie. Dokładnie ktoś taki (np we współpracy ze śp ministrem Wróblem), kto powinien wyjaśnić nam, co się stało w Smoleńsku. I chciał wyjaśnić.

Abramowicz chciał zweryfikować wyniki prac prof Biniendy, wykorzystując inny program. Nie zdążył – śmierć w III RP ma zawsze “perfect timing”. Zmarł nagle, jak wielu innych, szczególnie po 10/04. Czy ktoś wie jak? W sieci (podobnie jak w przypadku red Knyża) – poza nekrologiem i skromnym wpisem na stronie “Instytutu pojazdów” – cisza. Wybitny naukowiec, lat 50, znika z powierzchni ziemi. Dlaczego brak nawet zdjęć?

źródło

____________



Pamiętajcie, że jeżeli twórca tego bloga, czyli ja nagle popełnie samobójstwo lub przypadkowo zginę to nie ufajcie zdrajcom naszej Ojczyzny w nic co powiedzą na temat mojej śmierci. Nie zamierzam popełnić NIGDY samobójstwa, ponieważ moja wiara jest bardzo silna, nie odebrał bym nigdy sobię życią tym samym sprzeciwiając się jedynemu Zbawicielowi Jezusowi Chrystusowi, którego przyjąłem do serca, naradzając się na nowo. Zbyt dużo mam do wykonania rzeczy na tym zepsutym świecie, żeby podawać ręke szatanowi odbierając sobię życie. Ewentualne moje zniknięcie, czy śmierć nie będzie przemilczana przez moich najbliższych. Jeżeli coś mi się stanie, albo zniknę gdzieś bez śladu, pamiętajcie że blog dalej będzie pisany przez zaufanych mi ludzi mających również dużą wiedzę na poruszane przez moją osobę tutaj tematy.

“Przetoż nie bójcie się ich; albowiem nic nie jest skrytego, co by nie miało być objawiono, i nic tajemnego, czego by się dowiedzieć nie miano. Co wam w ciemności mówię, powiadajcie na świetle; a co w ucho słyszycie, obwoływajcie na dachach; A nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą; ale raczej bójcie się tego, który może i duszę i ciało zatracić w piekielnym ogniu.” (Mateusz 10:26,27,28)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
pier1987

Dołączył: 29 Paź 2011
Posty: 1457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 8 Listopad 2013, 19:15    [Cytuj]

http://www.youtube.com/watch?v=A1b2pWd-0Ws
http://www.youtube.com/watch?v=80NBuI4oTM4
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17595
Skąd: Polska
Wysłany: 8 Listopad 2013, 19:55    [Cytuj]

pier1987 napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=80NBuI4oTM4


Piękne są komentarze pod tym filmikiem, czyli wywiadem z Romualdem Szeremietiewem.
Zresztą sami zobaczcie :

Audrey Van Den Heuvel
Telewizja jaka byc powinna. Nie jestem wierzacy ale potrafie docenic jakosc informacji. Dziekuje tvTrwam

runwaytrain
Mam dokładnie takie same odczucia jak ty....Od zawsze myślałem że TV TRWAM to jest nic innego jak "festyn" dla wszelkiego rodzaju "moherowych beretów".....Ale po tych wszystkich "dziwnych" wydarzeniach zacząłem czasem tam zaglądać...no i...? Zauważyłem jak prowadzaone są rozmowy. Prowadzący nie przerywa, pozwala się w pełni gościowi wypowiedzieć, nie ma burzy kolorów, durnej muzyczki, przeklętych reklam...emanuje spokój...coś czego nie ma w żadnej innej TV....Spokój....

RTE4EVER
Świetny program, tak jak nie przepadam od jakiegoś czasu za TV Trwam, tak tym programem łapią plusa. Powodzenia życzę w walce z KRRiT !!!

mugss79
Musze rowniez przyznac ze nigdy nie bylem zwolennikiem TV Trwam,jednak od jakiegos czasu wszystko zaczyna sie ukladac jak puzzle.Wszystkie te "zdarzenia" budza we mnie powazne watpliwosci jako POLAKA.Dziekuje wszystkim osoba ktore daza do ustalenia prawdy...Nie poddawajcie sie Walczcie o PRAWDE...nie wazne jaka by byla....

Donald Tusk
Panie Romualdzie .. Wielkie brawa za odwage i swietny wywiad .. P.S. Ja nie jestem Tusk, tylko mam taki nick..
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,086 sekundy. Zapytań do SQL: 8