Migrena i epilepsja

astrid

Post autor: astrid » 26 września 2007, 16:05

Witam wszystkich!



Ostatnio byłam zmuszona poszperać w sieci nt. epilepsji, niestety zmusiły mnie do tego okoliczności. W momencie gdy byłam przekonana że moja choroba została zaleczona(nie miałam ataków od ok. 5 lat), wywinęłam orła i to w miejscu publicznym, czego zawsze tak bardzo się obawiałam :-> Moje wcześniejsze ataki były łagodne, traciłam orientację na kilka sekund a kilka dni temu obudziłam się na pogotowiu, zabrała mnie R - ka z ulicy :-( Nie wiem nawet jak długo byłam nieprzytomna, podobno miałam napad toniczno - kloniczny.Pojutrze mam badania, nie wiem co będzie :cry: Staram się być dzielna.Teraz od 2 dni biorę depakine chrono 300 i znowu jestem taka senna a już od jakiegoś czasu czułam się świetnie bez tych leków. Boję się żeby nie wpłynęły na moją koncentrację, jestem na IV roku studiów. Ja się zastrzelę............... :-x Pozdrawiam, Irena

Gość

Post autor: Gość » 26 września 2007, 16:22

Spokojnie.

Te leki mają tak działać. Wysypiaj się.

Ta choroba ma nawroty, ale potem całe lata spokoju. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku też tak będzie. Mój szwagier nie ma ataku już ok. 25 lat. Spokojnie skończysz studia.

Pytaj o wszystko lekarza. Rozwiej wszelkie wątpliwości. Dzięki temu unikniesz niepotrzebnych stresów. Wszystkim swoim bliskim powiedz o swojej chorobie dla własnego bezpieczeństwa. Spytaj lekarza, co im przekazać jak ci mogą pomóc w razie ataku.

Trzymaj się dzielnie. Dasz radę.

AnnaE
Ostatnio zmieniony 1 października 2007, 16:48 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.

Gość

Post autor: Gość » 26 września 2007, 22:55

Nie wiem czy to, co napisze bedzie jakims pocieszeniem albo wsparciem, ale z ta choroba da sie funkcjonowac nawet na studiach. Ja choruje od 3 lat, ataki mozna powiedziec, mam okresowo, tzn. co pewien czas przez tydzien- dwa tydodnie mam takie okresy, kiedy zdazaja mi sie codziennie, kilka razy dziennie. Ostanio nalozylo sie "to" na sesje. Mialam je przed, po, w trakcie egzaminow. Jednak semestr zaliczylam, z tym, ze ten przedmiot na ktorym wystapil atak w trakcie musialam ponownie pisac w sesji poprawkowej. Ale udalo sie! Moj przypadek jest... (nawet nie wiem jak to nazwac) dziwny wiec nie bierz sobie tak tego do serca, bo Tobie napewno cos takiego sie nie przydarzy, ale opisuje Ci to zebys zrozumiala, ze ta choroba nie jest rownowazna z porzuceniem studiow, dotychczasowych planow, zalamaniem sie. Chyba najwiecej problemow sprawilo mi przekonywanie moich rodzicow i tlumaczenie znajomym dlaczego nie chce zrezygnowac ze studiow ani zmienic ich na zaoczne. Jak sie chce to mozna wszystko zrobic, wszystko zniesc, przetrzymac. Nie mozna sie tylko poddawac, bo to jest najgorsza rzecz, ktora mozna zrobic. A jesli chodzi o koncentracje, pamiec- tu masz racje, strzasznie mi sie pogorszyla. Mam problemy z wyslawianiem sie- zapominam nawet najprostsze slowa, mowiac trace watek. Na studiach to jest duzy problem, ale do pokonania. Ta choroba to nie koniec swiata. Grunt to nie pozwolic na to zeby ona zawladnela nami, planowala za nas jutrzejszy dzien tylko to my musimy kreowac przyszlosc, a epilepsja musi sie dostosowac do naszych planow.

astrid
Posty: 1
Rejestracja: 26 września 2007, 16:13

Post autor: astrid » 30 września 2007, 13:52

Dziękuję za to że zareagowaliście, jestem dobrej myśli a rezygnacja ze studiów nie wchodzi w grę. Pozdrawiam, pa pa pa :-D

Gość

Post autor: Gość » 6 października 2007, 23:53

Astrid, jak bedziesz kiedys chciala porozmawiac, to mozesz w kazdej chwili do mnie napisac- gg 11027757 (mam najszesciej status "niedastepna", ale zazwyczaj mam wlaczony komputer wiec odpisze). Teraz zaczal sie ten troche gorszy okres, bo zaczely sie zajecia. Na nich mozna sie zalamac, bo dobijajace jest to, ze wykladowcy cos mowia, zadaja pytania, a ja wiem, ze jeszcze niedawno to potrafilam, wiedzialam, bardzo dobrze w tej tematyce sie poruszalam, a teraz... nie pamietam... prawie nic nie pamietam!!!! To uczucie jest okropne. Ale jeszcze pare dni i sie do tego "przyzwyczaje". A studiuje na takim kierunku, ze takie luki sa praktycznie nie do przeskoczenia wiec mam zawsze dwa razy wiecej pracy, ba, dwa razy wiecej ilosciowo, ale czas w jakim sie tego naucze jest tez duzo dluzszy niz byl kiedys, czyli przed tym zanim zaczelam brac leki. Ale cos za cos...

Pozdrawiam

Autorka powyzszego postu

Kinga

astrid

Post autor: astrid » 7 października 2007, 11:46

Dziękuję Ci za to że tak otwarcie i szczerze o tym piszesz, bo to mi pokazuje że nie jestem w swych odczuciach odosobniona. Spisałam Twoje gg na pewno sobie pogadamy w wolnej chwili. Mnie też strasznie wkurza że muszę na naukę poświęcać więcej niż inni czasu a często efekty i tak nie są adekwatne do mojej pracy...Wiadomości tak szybko ulatują z mojej głowy że mnie to przeraża. Poza tym spor czasu jestem zmuszona poświęcać na wysypianie się, często także w ciągu dnia bo inaczej nie jestem w stanie czytać(a trochę jednak trza poczytać na fil. pol. :lol: Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i wszystkich którzy odwiedzają tę stronę - nie jesteście sami!!!!!!!!!!!!!

nati

Post autor: nati » 25 października 2007, 15:31

widze ze migrenikom najbardziej dokucza bol glowy... mi jednak tak bardzo nie dokucza bol glowy jak inne objawy pojawiajace sie przy migrenie moje objawy to np. kolotanie serca, mdlosci, bole zoladka, zaburzenia mowy, ogolne oslabienie, zawroty glowy, lek, niepokuj, rozdraznienie, wrazliwosc na swiatlo i dzwiek, okropne "piszczenie" w uszach, dretwienie prawej lub lewej reki, karku, stan podgoraczkowy,zimny pot, dreszcze,uczucie pragnienia, jadlowstret, bark apetytu no i oczywiscie bol glowy tyle ze on jest do wyczymania gorzej z tymi objawami one sa tak silne i dlugotrwale ze trudno to zniesc trafilam przez to juz 4 razy na pogotowie nic mi nie pomogli wiec za 5 razem gdy tam pojechalam bylam juz w takim stanie ze trafilam do szpitala zrobili mi tomografie i punkcje wyniki byly ok wiec diagnoza zostala postawiona MIGRENA po tygodniu wypuscili mnie do domu bez jakich kolwiek tabletek, recept i teraz zyje w strachu przed kolejnym atakiem pozniewaz wiem ze nie mam nic co by mi pomoglo a na pogotowiu wiem ze mi tez nie pomoga...
Ostatnio zmieniony 1 stycznia 1970, 01:00 przez nati, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 25 października 2007, 16:58

To prawda.

Ja też myślałam, że lekarze są w stanie mi pomóc. Zorientowałam się jednak bardzo szybko, że umywają ręce, bo sami nie wiedzą bądź też eksperymentują. Niestety. Nawet te tabletki przepisywane przez nich nie pomagały. A badania? Jakieś niewielkie odchyły w EEG i to wszystko. W granicach normy. Tomograf? Drobne zmiany w granicach normy. I ten głupawy uśmiech i płaskie dowcipy o migrenie. Sama metodą prób i doświadczeń doszłam do tego, co łagodzi atak migreny(opisałam wyżej).

Jednak rzeczywiście, każdy przypadek jest inny.

nati5588

Post autor: nati5588 » 26 października 2007, 09:41

nasza sluzba zdrowia naprawde to dno jak moga nie reagowac gdy czlowiek do nie trafia na pol przytomny;/;/ nie pozostaje mi nic innego jak wybrac sie prywatnie do jakiegos neurologa bo tak to n ie mam na co liczyc moze on mi chociaz przepisze jakies leki

Gość

Post autor: Gość » 18 listopada 2007, 20:12

robot pisze:Migrena - bardzo silny ból głowy



Napadowy, zwykle jednostronny silny ból głowy trwający od 2 do 72 godzin, któremu często towarzyszą zaburzenia wzroku, żołądkowo-jelitowe, lub inne zaburzenia ze strony układu nerwowego - tak można pokrótce scharakteryzować migrenę. Wiele osób nie zgłasza się z tymi objawami do lekarza, trudno więc określić, ile osób choruje na migrenę. Zarejestrowanych jest około 12 proc. Polaków cierpiących na to schorzenie, choć specjaliści twierdzą, że może ich być nawet powyżej 20 procent.



Lekarze zaliczają migrenę do samoistnych bólów głowy, tzn. takich, u których podłoża nie leżą poważne przyczyny organiczne i które nie występują w przebiegu innych chorób. Ciężka postać migreny może całkowicie unieruchomić pacjenta i wyłączyć go z normalnego funkcjonowania: musi on najczęściej leżeć, nie jest zdolny do wykonywania swoich normalnych czynności ani w domu, ani w pracy. Typowe napady migrenowe polegają na bardzo silnym, pulsującym bólu głowy, któremu towarzyszą nudności, wymioty, światłowstręt, nadwrażliwość na dźwięki i zapachy. Mogą także występować przejściowe objawy neurologiczne: drętwienie, zawroty głowy, zaburzenia mowy. Migrena trwa od 2 do 72 godzin.

Według międzynarodowej klasyfikacji bólów głowy, rozróżnia się kilka podtypów migreny. W zależności od zespołu stwierdzanych objawów najczęstsze to m.in. migrena zwykła - bez aury, stanowi około 80 proc. przypadków, i klasyczna - z aurą (prawie 20 proc. przypadków): przed wystąpieniem bólu głowy pojawiają się typowe u określonego pacjenta objawy aury w postaci błyszczących, iskrzących zygzaków, zniekształcenia obrazu, ciemnych, migoczących punktów podobnych do gwiazdek. Bywa, że dochodzi nawet do obniżenia ostrości w połowie lub nawet całym polu widzenia. Bywają pacjenci, u których występują oba typy migreny. Najczęściej pierwsze jej objawy pojawiają się między 11. a 20. rokiem życia (43 proc.), częściej zapadają na nią kobiety. W pełni rozwija się ona w okresie maksymalnej aktywności życiowej ludzi, czyli między 21. a 45. rokiem życia.

Przyczyny większości napadów migrenowych nie są do końca znane. Naukowcy biorą pod uwagę: zaburzenia metabolizmu serotoniny, zaburzenia regionalnego przepływu mózgowego. Uważają jednak, że w większości przypadków (w 70 proc.) migrena jest nabyta i przekazywana genetycznie.

Poszczególne napady mogą być prowokowane przez takie czynniki, jak: długo trwające emocje, przemęczenie, niektóre pokarmy (czekolada, sery, wędzone mięso) lub alkohol, zbyt długie przerwy między posiłkami, menstruacja, doustne środki antykoncepcyjne, zmęczenie, zbyt długi lub krótki sen, silne lub migoczące oświetlenie, stres lub odprężenie po stresie (tzw. migrena weekendowa). Identyfikacja czynników prowokujących migrenę i ich aktywne unikanie to jeden ze sposobów ograniczenia częstości występowania tego schorzenia. Czynniki "wywoływacze" są indywidualne dla poszczególnych chorych. Często nie są oni świadomi tego faktu. Leczenie migreny lekarz dostosowuje do potrzeb pacjenta. W przypadku jednych bólów migrenowych zupełnie wystarczające mogą się okazać tabletki przeciwbólowe i czasem dołączony do nich lek przeciwwymiotny, w innych przypadkach muszą być zastosowane mocniejsze farmaceutyki przepisane przez lekarza.

Leczenie schorzenia można wspomóc takimi środkami, jak ucisk tętnicy skroniowej po stronie bólu, zimny okład na okolicę skroni, oka i potylicy po stronie bólu, leżenie nieruchomo na podpierającej głowę i szyję poduszce o przekroju trójkątnym, zminimalizowanie natężenia świata, hałasów i zapachów w otoczeniu chorego (zwłaszcza zapachów kuchennych i dymu papierosowego).

Anna Zalech



Częstotliwość czynników wywołujących migrenę (na 100 chorych)

Niepokój i stres 73%

Odprężenie (zmiana rytmu, weekend, nadmiar snu) 45%

Zmęczenie 43%

Miesiączka 34%

Pogoda (światło, wiatr, upał, burza...) 30%

Jedzenie 23%

Post 7%



Czynniki ryzyka występowania migreny:

- przypadki migreny w rodzinie

- płeć żeńska

- młody wiek

- stwierdzone w wywiadzie nawracające bóle brzucha, wymioty, choroba lokomocyjna w dzieciństwie

- nie ma natomiast związku z poziomem intelektualnym, warunkami socjalnymi i profilem osobowości



Aby ułatwić lekarzowi rozpoznanie, należy:

- prowadzić obserwacje swojego organizmu

- określić swój wiek, typ pracy, inne schorzenia, charakter bólu głowy (jednostronny czy obustronny, tępy, opasujący, cisnący, pulsujący, rozsadzający, rozpierający, ostry)

- podać, jak długo i kiedy bolała głowa, czy temu bólowi towarzyszą inne objawy (zaczerwienienie oczu, nierówność źrenic, przyspieszenie tętna serca, nudności, wymioty, zaburzenia widzenia, jakiekolwiek inne objawy)



Migrena a inteligencja

Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii obaliły mit, że osoby cierpiące na migrenę legitymują się ponadprzeciętną inteligencją. Opinia ta do tej pory wynikała z faktu, że lekarze częściej byli wzywani do osób o wyższym poziomie wykształcenia. W ten sposób, zamiast brać pod uwagę całą populację, wzięto pod uwagę już wyselekcjonowaną grupę ludzi.



Migrena a hormony

Badania naukowców wykazały, że gwałtowny spadek estradiolu, jednego z hormonów regulujących cykl miesiączkowy, może wywołać migrenę kobiet przed menstruacją. Z badań wynika także, że inny hormon - progesteron - opóźnia napady migreny. Hormon ten jest szczególnie aktywny podczas ciąży, a estradiol wtedy w zasadzie nie jest aktywny, dlatego 8 na 10 kobiet, które zazwyczaj cierpią na migrenę, nie odczuwa tego typu bólów.



Migrena weekendowa

Migrena weekendowa dotyka ludzi bardzo aktywnych, którzy nie mają czasu na relaks i odpoczynek w ciągu tygodnia. Dlatego w dni wolne od pracy chcą odreagować ciężki tydzień - śpią o wiele za długo, jedzą ciężkostrawne posiłki, oglądają telewizję, zamiast czynnie wypoczywać. Mimo że są spragnieni odpoczynku, nie potrafią się rozluźnić i odprężyć. Jedyne lekarstwo na taką migrenę, to znalezienie paru chwil w tygodniu na systematyczny relaks, unikanie późnego wstawania w wolne dni i czynny, najlepiej na świeżym powietrzu, odpoczynek.

Gość

Post autor: Gość » 10 grudnia 2007, 17:59

Anonymous pisze:WITAM PROSZE O POMOC MAM 30 LAT PIERWSZY RAZ W TYM ROKU W LUTYM MIALEMATAK Z UTRATA SWIADOMOSCI MALYMI DRGAWKAMI DRUGI MAJ TRZECI LIPIEC WSZYSTKIE BADANIA SA OK TZ.EEG REZONANS TOMOGRAFIA CO MI JEST LEKARZ NIE POSTAWIL DIAGNOZY NIGDY WCZESNIEJ NIE MIALE OMDLEN I NIC W TYM RODZJU PROSZE O ODP


Ja mam 32 lata i 2 pażdziernika bylam wtedy w 8 miesiacu ciąży mialam pierwszy atak utraty swiadomosci, drgawki i przygryziony jezyk, zabralo mnie pogotowie do szpitala, zrobiono mi EEG ktore nie wykazalo zmian w mozgu, z dzieckiem tez wszystko bylo okey, lekarze przy wypisie napisali epilepsja, drugi atak mialam w polowie pazdziernika, trzeci 1 listopada tez zabralo mnie pogotowie, znowu EEG nie wykazalo zmian a czwart atak mialam 19 listopada, dziecko urodzilam 22 listopada zdrowe, a ja biore leki DEPAKINE CHRONO 500, Aha i po pierwszym ataku strasznie bola mnie plecy tzn czuje skurcze pod lewa łopatka, bol jest tak silny ze popadam w bezdech, lekarze do konca nie wiedza czy to epilepsja czy nie.... musze zrobic rezonans magnetyczny ..... Boje sie, bo nigdy nie mialam takich atakow

renia411@vp.pl

migrena

Post autor: renia411@vp.pl » 25 lutego 2008, 20:13

[mam41 lat i mam bardzo silne bole głowy biore bardzo duzo tabletek na bol jakie mam pod reka nawet ketonal 100 wiem ze on pomaga ale mnie czasami nie wiec siegam po apap i biore ich az 9 sztuk albo pyralgine w zastrzyku i troche mi to pomaga a le na chwile mam przy migrenie wymioty razi mnie swiatlo denerwuje mnie hałas i krzyk wszystko co sie rusza co mam robic :oops: :-) :-?

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 25 lutego 2008, 20:58



może za dużo bierzesz srodków przeciwbólowych, i w końcu nic nie pomaga,

takie pytania to do lekarza, bo nikt tu go nie zastąpi jesz tabletki jak ćpunka , jak ja bym tyle zjadła ,to też bym wymiotowała i wszystko by mnie raziło ,albo bym odjechała nogami do przodu, tylko dobry lekarz, może Ci pomóc. :!: :!: :!:

Gość

Post autor: Gość » 6 marca 2008, 15:43

do renia411

moze warto byłoby skorzystać z porady lekarza. Apap ( acetaminofen) jest jednym z najbardziej hepatotoskycznych substancji i mimo, że jest reklamowany jako bezpieczny ( na Żołądek ) to nie dotyczy to wątroby - a jest wrecz przeciwnie.

sketch
Posty: 1
Rejestracja: 31 marca 2009, 12:16
Lokalizacja: wawa

migrena

Post autor: sketch » 31 marca 2009, 12:18

Niestety tak to juz jest ze migrena moze dopasc kazdego. Jezeli ktos chce sie sporo dowiedziec na ten temat to polecam stronke www.abcmigrena.pl Naprawde sporo info moza tam znalezc

ODPOWIEDZ