ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nienaukowość Ewolucyjnych Teorii Naukowych i Hipotez
Autor Wiadomość
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 6 Październik 2012, 19:14   Nienaukowość Ewolucyjnych Teorii Naukowych i Hipotez [Cytuj]

WITAM!

Nienaukowość Ewolucyjnych teorii naukowych i hipotez

Zgodnie z powszechnie przyjętymi zasadami, ustanowiony przez każdą teorię zespół praw powinien spełniać przyjęte obiektywne i rzetelne kryterium naukowości i poprawności metodologicznej. A przede wszystkim celem rzetelnych teorii naukowych we wszystkich dziedzinach nauki, niestety za wyjątkiem biologii ewolucyjnej, jest możliwość ścisłego teoretycznego określenia skutków przebiegu w zachodzących w świecie materialnym określonych procesów w zależności od ich przyczyny. Niestety takie określenie skutków procesów zachodzących zarówno w świecie roślin jak i w świecie zwierząt, nie umożliwiają zarówno ewolucyjne hipotezy abiogenezy [ o powstaniu życia] jak też ewolucyjne teorie filogenezy gatunków, antropogenezy oraz darwinowska lub syntetyczna teoria ewolucji [O pochodzeniu gatunków].

Natomiast rzekoma naukowość ewolucyjnych teorii w praktyce polega na czymś zupełnie odwrotnym, to znaczy na poszukiwaniu domniemanych przyczyn, które spowodowały znany i obserwowalny w przyrodzie ożywionej skutek. I na ten temat zdolni ewolucjoniści mogą sobie zakładać i układać zupełnie dowolne legendy, których słuszność ze względu na bardzo długi czas trwania domniemanych procesów ewolucyjnych, nikt nigdy nie będzie w stanie sprawdzić. Stąd też każda taka legenda lub ewolucyjna bajeczka, w których celuje Richard Dawkins, może być przez ewolucjonistów uznawana i rozpowszechniana jako prawdziwa, bo przecież i tak tego nikt nigdy nie sprawdzi.

I chyba właśnie dlatego, że ewolucyjne hipotezy i teorie naukowe opierają się na nigdy nie sprawdzalnych legendach, ewolucjoniści mogą śmiało twierdzić, że teorie ewolucyjne są najlepiej udokumentowanymi [ale niestety tylko legendami] teoriami naukowymi bo przecież i tak nikt nigdy tych nie sprawdzi.

Również ze względu na to, ze zgodnie z powszechnie przyjętymi zasadami ustanowiony przez każdą teorię zespół praw powinien spełniać przyjęte obiektywne i rzetelne kryterium naukowości i poprawności metodologicznej. Dlatego też w rzetelnych teoriach naukowych we wszystkich dziedzinach nauki, niestety także za wyjątkiem biologii ewolucyjnej, obowiązuje zasada definiowania podstawowych pojęć dotyczących danej teorii naukowej i jednoznaczne stosowanie i obowiązywanie tych pojęć w całym zakresie obowiązywania danej teorii. A szczególnie obowiązuje jednoznaczność pojęć stosowanych w definiowaniu oraz dowodzeniu merytorycznego sensu danej teorii.

Ale niestety również i ta zasada również nie jest przestrzegana w formułowaniu ewolucyjnych teorii filogenezy gatunków, teorii antropogenezy oraz ogólnej teorii ewolucji – O Pochodzeniu Gatunku.

Gdyż definicja gatunku Mayra służąca ewolucjonistom do dowodzenia domniemanej słuszności pojawiania się nowych gatunków, w przypadku gdy dwie populacje nie krzyżują się w warunkach naturalnych [mimo tego że mogą one krzyżować się w warunkach hodowlanych], nie do wszystkich gatunków zwierząt i roślin, tylko odnosi się do wąskiej ok. 10% grupy wszystkich znanych gatunków zwierząt i roślin. Także też wbrew tej definicji może krzyżować się cały szereg gatunków oficjalnie w systematyce zwierząt i roślin, uznanych jako gatunki odrębne. A niestety żadna teoria naukowa nie może wykazywać sprzecznych z nią wyjątków. Bo w przypadku gdy istnieją wyjątki z jakiejś domniemanej teorii naukowej, to taka teoria staje się tylko zwyczajną regułą.

Stąd tym samym oparte na tej definicji gatunku, niesłusznej w całym zakresie teorii ewolucji, opierają się bez zasadnie kluczowe obowiązujące w całym zakresie obowiązywania ewolucyjnych teorii, dowody słuszności tych teorii.

Tym samym wszystkie dotychczasowe dowody ponadgatunkowej zmienności, opierające się na fałszywej definicji gatunku Myra, z zasady są fałszywe.
Dlatego pisanie o tej prawdzie, że obserwowalna w warunkach naturalnych izolacja biologiczna nie jest wystarczającym dowodem ponadgatunkowej zmienności, oj bardzo bardzo rozdrażnia niektórych ewolucjonistów.

Ale te argumenty nie niestety nie trafiają do ewolucjonistów. Gdyż dla nich definicja
gatunku Mayra to bezdyskusyjna dogmatyczna rzecz święta. I każdy kto ją neguje jest naukowym profanem. Mało tego jak to określa pan TADZIO „To czego się Pan dopuścił, tj. negowanie wprowadzenia raportu naukowego, jest skrajnym przykładem braku wszelkich naukowych zasad moralnych.”

Z tego względu nic dziwnego, że negowanie słuszności ewolucyjnych teorii i hipotez, jest obraźliwie traktowane przez ewolucjonistów nie tylko jako dowód nieuctwa, ale też jest wg nich skrajnym przykładem braku wszelkich naukowych zasad moralnych.

Poniżej cytuję jedną z internetowych dyskusji na ten temat:

Nasi…………gorący wyznawcy teorii ewolucji nie wiedza, że jest to teoria stricte nienaukowa.
Dlaczego?
Ano jest ona bowiem dość specyficzna.
Otóż jakikolwiek organizm by nie został znaleziony, bądź odkryty -
będzie on dowodem na ewolucje.

Jeśli dany gatunek się przystosuje - wtedy będzie to dowód na ewolucje,
ponieważ dobór naturalny i mutacje spowodowały wyewoluowanie gatunku w
sposób odpowiednio dostosowany.

Jeśli dany gatunek się nie przystosuje - wtedy będzie to też dowód na
ewolucje, gdyż zadziała selekcja negatywna, dobór naturalny
spowoduje eliminowanie niekorzystnie zmutowanych osobników - i gatunek wyginie.
Ale dalej będzie to dowód na ewolucje.

Jeśli znajdzie się jakiś gatunek, który wyginął: - będzie to dowód na
ewolucje, gdyż najwidoczniej zadziałała selekcja negatywna no i...
będzie to dobry dowód.

Jeśli znajdzie się jakiś gatunek, niedawno odkryty - będzie to dowód na
ewolucje, gdyż dobór naturalny + mutacje widocznie w ten sposób
zadziałały, ze gatunek powstał.

Innymi słowy: cokolwiek by nie odkryto - tak, czy siak będzie to dowód
na pro. A wiec po prostu nie ma jakichkolwiek dowodów przeczących...
Co ciekawe - nawet wśród nie odkrytych jeszcze dowodów - znajdować się
będą wyłącznie dowody potwierdzające ewolucje.

Czy wobec tego teoria ewolucji jest prawidłowa? Jak wygląda sprawa z jej
falsyfikowalnością?

Szanowanko!McKey Paranaukowiec dyplomowany

MarekZ wrote:
No ja sobie łatwo potrafię wyobrazić dowód przeczący. Na przykład gdyby
nagle coś gorzej przystosowanego zaczęło wypierać organizm lepiej
przystosowany (na przykład wolniej biegające lwy wyparłyby szybciej
biegające lwy).

Ależ to też będzie dowód na pro - czyli popierający ewolucje.

W jaki sposób?
Ano musi tutaj występować jakiś dodatkowy czynnik, oprócz szybkości
biegania, który pozwoli tym wolniej biegającym lwom wyprzeć te szybciej
biegające.
W dodatku ewolucjoniści w zależności od upodobań wybierają różne
definicje kwestii przystosowalności.

Ten czynnik to dobór naturalny.

Tak wiec będzie to kolejny dowód na prawdziwość ewolucji.
Czekamy wciąż na jakiś przykład, który by połączył i mutacje, i dobór.
Obawiam się jednak, ze to jest niemożliwe.

No ja sobie łatwo potrafię wyobrazić dowód przeczący. Na przykład gdyby
| nagle coś gorzej przystosowanego zaczęło wypierać organizm lepiej
| przystosowany

No tak, ale jak przeżyje gatunek "gorzej przystosowany" - to niestety
okaże się - ze nie będzie on gorzej, a lepiej przystosowany. Bo przeżył.
Czyż nie?
Czyli decyzja o tym, czy dany gatunek jest gorzej, czy lepiej
przystosowany - jest podejmowana a posteriori.
Albo inaczej - post factum.

SKRACAJĄC - ZAŁOŻENIE PODEJMOWANE JEST PO PRZEPROWADZENIU OBSERWACJI. OD WYNIKU OBSERWACJI ZALEŻY PRZYJĘTE ZAŁOŻENIE.
CZYLI INACZEJ MÓWIĄC, OBOJĘTNIE JAKI BĘDZIE WYNIK OBSERWACJI, SKORO
MOŻNA ZMIENIĆ ZAŁOŻENIA - TEORIA TA ZAWSZE BĘDZIE SIĘ SPRAWDZAŁA.

Czyli po prostu trudno mówić, że szybciej biegające lwy są przystosowane
lepiej, czy gorzej. Dopiero jak jedne z nich zostaną wyeliminowane -
wtedy te będą gorzej przystosowane.

Czyli teoria ewolucji jest nienaukowa.
Szanowanko! McKey Paranaukowiec dyplomowany

Niestety niektórzy ewolucjoniści bardzo nie lubią jak ktoś ujawnia całą prawdę o naukowej nierzetelności ewolucyjnych teorii i hipotez.

Stąd też w przypadku gdy powyższe pseudo-naukowe wyjaśnienia zawodzą, z braku adekwatnych argumentów merytorycznych na obronę swoich domniemanych lub urojonych racji, w sytuacji skrajnej bezradności i bezsilnej złości, wobec argumentów adwersarzy negujących słuszność ewolucyjnych teorii lub hipotez, niektórzy ewolucjoniści w łajdacki sposób, łamiąc zasady moralne, i kulturę dyskusji, usiłują w niepohamowanej nienawiści, personalnymi atakami takimi jak bezpodstawne gołosłowne insynuacje czy też pomówieniami, lub stekiem obraźliwych inwektyw, opluć i tym samym destrukcyjnie podważyć merytoryczne kompetencje oraz wiarygodność niewygodnych adwersarzy.

A jednocześnie ci sami ewolucjoniści występujący w dyskusji pod kilkoma różnymi pseudonimami, bardzo głośno domagają się odnoszenia się do nich z należną im pełną, bo opartą na wysokich zasadach moralnych kulturą dyskusji.

No cóż widocznie co wolno panu ewolucjoniście, to nie wolno tobie krytyku jedynej domniemanej słuszności ewolucjonizmu.

Ale obiektywnie rzecz oceniając muszę być wdzięczny ewolucjonistom za liczne bardzo wartościowe i dociekliwe wyniki ich badan. Choć nie zgadzam się z wnioskami o ponadgatunkowej zmienności wyciąganymi przez ewolucjonistów z tych wyników badań.

Cenię sobie bardzo te wyniki badań ponieważ ich rzetelna naukowa interpretacja bardzo wiarygodnie dowodzi o braku słuszności ewolucyjnych teorii w zakresie ponadgatunkowej zmienności. A także wyniki te dowodzą brak słuszności licznych ewolucyjnych hipotez biogenezy.

ANDRZEJ
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 8 Październik 2012, 19:40   Re: Nienaukowość Ewolucyjnych Teorii Naukowych i Hipotez [Cytuj]

Witam

widzę kolejne introwertyczne ucieczki.... ucieczki przed rzeczywistością...
kolejna smocza głowa o nazwie "Nienaukowość Ewolucyjnych Teorii Naukowych i Hipotez" do ścięcia.

Andrzej: Czy wobec tego teoria ewolucji jest prawidłowa? Jak wygląda sprawa z jej
falsyfikowalnością?
TADZIK; kreacjoniści i anty-ewolucjoniści zawsze mieli i mają tendencję do ignorancji faktów i unikania logicznego myślenia w sprawach ewolucji.

Teoria Ewolucji nie byłaby naukową teorią, gdyby nie można było jej poddać falsyfikacji. A przykład jest prosty: odkopać prekambryjskiego królika lub żyrafę.

Niechęć kreacjonistów do poszukiwań archeologicznych przeciw ewolucji jest przeogromna, bo dobrze wiedzą, że takowe króliki czy żyrafy czy słonie nie istniały i nie istnieją, ale wolą o tym głośno nie mówić, a nawet nie myśleć, więc swoje "archeologiczne łopatki i pędzelki" zamienili na pustosłowie i pustą głupią krytykę, którą może uprawiać "każdy gupi" bez wychodzenia z pokoju. Herezja protestancka o nazwie kreacjonizm wciąż się szerzy - Pana Boga mają za ukrytego oszusta, takiego który "tworzy" nowe gatunki ex-nihilo od wieków nas zwodzić... abyśmy nie byli w stanie odróżnić istnienia ewolucji od "nieprzerwanej kreacji ex-nihilo w czasie". Na tej bazie próbują Mu "pomóc" poprzez tanie fałszowanie znalezisk, i fałszowanie badań, ze sporą dawką niechęci do recenzji ich opracowań i raportów, które zdają się im być naukowymi, ale takowymi nie są.

Kochani, nie dajmy się zwieść. Wierzmy w Boga arcymistrza, który jest tak wszechmocny, że jednym słowem, niczym "za jednym pociągnięciem" wprowadził w ruch wszystko. I tym "pociągnięciem" jest ewolucja.

Wszak powiada Pismo: "Na początku Bóg stworzył..."
Kreacjoniści myślą że Bóg KREUJE świat EX-NIHILO do dziś, zaprzeczając w ten sposób Biblii.

Bóg jest twórcą ŻYCIA (BIO). Jest LOGOSem.
Nie ma innego wyjścia jak teistyczna ewolucja; innego wyjścia jak BioLogos.


Tadzik
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 9 Październik 2012, 08:36   Poprawiony tekst uprzedniej wypowiedzi. [Cytuj]

WITAM!

Nienaukowość Ewolucyjnych teorii naukowych i hipotez [tekst poprawiony]
[Przepraszam szanownych czytelników za zamieszczenie poprawki wcześniejszego tekst. Ale tak bezczelny był postawiony mi przewrotny i łajdacki zarzut, że jestem krypto-ewolucjonistą, że zbyt pospiesznie zredagowałem poprzednią odpowiedź]

Zgodnie z powszechnie przyjętymi zasadami, ustanowiony przez każdą teorię zespół praw powinien spełniać przyjęte obiektywne i rzetelne kryterium naukowości i poprawności metodologicznej. A przede wszystkim celem rzetelnych teorii naukowych we wszystkich dziedzinach nauki,[ niestety za wyjątkiem biologii ewolucyjnej], jest możliwość ścisłego teoretycznego określenia skutków przebiegu w zachodzących w świecie materialnym określonych procesów w zależności od ich przyczyny. Niestety takie określenie skutków procesów zachodzących zarówno w świecie roślin jak i w świecie zwierząt, nie umożliwiają zarówno ewolucyjne hipotezy abiogenezy [ o powstaniu życia] jak też ewolucyjne teorie filogenezy gatunków, antropogenezy oraz darwinowska lub syntetyczna teoria ewolucji [O pochodzeniu gatunków].

Natomiast rzekoma naukowość ewolucyjnych teorii w praktyce polega na czymś zupełnie odwrotnym, ponieważ jest metodą „odwracaniu kota do góry ogonem”, to znaczy polega na poszukiwaniu domniemanych przyczyn, które spowodowały znany i obserwowalny w przyrodzie ożywionej ich skutek. I na ten temat zdolni ewolucjoniści mogą sobie zakładać i układać zupełnie dowolne legendy, których słuszność ze względu na bardzo długi czas trwania domniemanych procesów ewolucyjnych, nikt nigdy nie będzie w stanie sprawdzić. Stąd też każda taka legenda lub ewolucyjna bajeczka, w których celuje Richard Dawkins, może być przez ewolucjonistów uznawana i rozpowszechniana jako prawdziwa, bo przecież i tak tego nikt nigdy nie sprawdzi.

I chyba właśnie dlatego, że ewolucyjne hipotezy i teorie naukowe opierają się na nigdy nie sprawdzalnych legendach, ewolucjoniści mogą śmiało twierdzić, że teorie ewolucyjne są najlepiej udokumentowanymi [ale niestety tylko legendami] teoriami naukowymi bo przecież i tak nikt nigdy tych legend nie sprawdzi.

Również ze względu na to, ze zgodnie z powszechnie przyjętymi zasadami, ustanowiony przez każdą teorię zespół praw, powinien spełniać przyjęte obiektywne i rzetelne kryterium naukowości i poprawności metodologicznej. Dlatego też w rzetelnych teoriach naukowych we wszystkich dziedzinach nauki,[ niestety także za wyjątkiem biologii ewolucyjnej], obowiązuje zasada definiowania podstawowych pojęć dotyczących danej teorii naukowej i jednoznaczne stosowanie i obowiązywanie tych pojęć w całym zakresie obowiązywania danej teorii. A szczególnie obowiązuje jednoznaczność pojęć stosowanych w definiowaniu oraz dowodzeniu merytorycznego sensu danej teorii.

Ale niestety i ta zasada również nie jest przestrzegana w formułowaniu ewolucyjnych teorii filogenezy gatunków, teorii antropogenezy oraz ogólnej teorii ewolucji – O Pochodzeniu Gatunku.

Gdyż definicja gatunku Mayra służąca ewolucjonistom do dowodzenia domniemanej słuszności pojawiania się nowych gatunków, w przypadku gdy dwie populacje nie krzyżują się w warunkach naturalnych [mimo tego że mogą one krzyżować się w warunkach hodowlanych], nie tylko odnosi się do wąskiej ok. 10% grupy wszystkich znanych gatunków zwierząt i roślin. Ale też wbrew tej definicji możliwe jest krzyżowanie się całego szereg populacji uznawanych oficjalnie w systematyce zwierząt i roślin jako gatunki odrębne. A niestety żadna teoria naukowa nie może wykazywać sprzecznych z nią wyjątków. Bo w przypadku gdy istnieją wyjątki z jakiejś domniemanej teorii naukowej, to taka teoria staje się tylko zwyczajną regułą.

Niestety na tej definicji gatunku, niesłusznej w całym zakresie teorii ewolucji, opierają się bez zasadnie, kluczowe obowiązujące w całym zakresie obowiązywania ewolucyjnych teorii, domniemane dowody słuszności tych teorii.

Tym samym wszystkie dotychczasowe dowody ponadgatunkowej zmienności, opierające się na fałszywej definicji gatunku Myra, z zasady są fałszywe. Dlatego pisanie o tej prawdzie, że obserwowalna w warunkach naturalnych izolacja biologiczna nie jest wystarczającym dowodem ponadgatunkowej zmienności, bardzo rozdrażnia niektórych ewolucjonistów.
Ale argumenty te jednak nie niestety nie trafiają do ewolucjonistów. Gdyż dla nich definicja gatunku Mayra to bezdyskusyjna dogmatyczna rzecz święta. I każdy kto ją neguje jest naukowym profanem. Mało tego jak to określa pan TADZIO „To czego się Pan dopuścił, tj. negowanie wprowadzenia raportu naukowego, jest skrajnym przykładem braku wszelkich naukowych zasad moralnych.”

Dlatego też nic dziwnego, że negowanie słuszności ewolucyjnych teorii i hipotez, jest obraźliwie traktowane przez ewolucjonistów nie tylko jako dowód nieuctwa, ale też jest skrajnym przykładem braku wszelkich naukowych zasad moralnych.

Poniżej cytuję jedną z internetowych dyskusji na ten temat stosowanej przez ewolucjonistów metodologii badań metodą „metodą naukową odwracania kota do góry ogonem” :

Ale nasi….gorący wyznawcy teorii ewolucji powszechnie stosując tę metodę dowodzenia słuszności ewolucyjnych teorii i hipotez, „metodą naukową odwracania kota do góry ogonem”, albo nie wiedza, albo udają że nie wiedzą, że jest to teoria stricte nienaukowa, sądząc że przeciwnicy ewolucjonizmu się na tej sztuce nie połapią.

Dlaczego?
Ano bowiem dlatego, że dzięki dość oryginalnej specyficzności tej metody, zupełnie nie przygotowany lub przeciętnie przygotowany czytelnik daje się nabrać na wiarygodność tej metody. Dzięki czemu metodologia naukowa „metodą naukową odwracania kota do góry ogonem” wyjątkowo skuteczna w otumanianiu ludzi.

Bo otóż dzięki tej metodzie jakikolwiek organizm by nie został znaleziony, bądź odkryty -
zawsze będzie on dowodem na ewolucje.
Jeśli dany gatunek się przystosuje - wtedy będzie to dowód na ewolucje,
ponieważ dobór naturalny i mutacje spowodowały wyewoluowanie gatunku w
sposób odpowiednio dostosowany.

Jeśli dany gatunek się nie przystosuje - wtedy będzie to też dowód na
ewolucje, gdyż zadziała selekcja negatywna, i dobór naturalny
spowoduje eliminowanie niekorzystnie zmutowanych osobników - i gatunek wyginie.
Ale dalej będzie to dowód na ewolucje.

Jeśli znajdzie się jakiś gatunek, który wyginął: - będzie to dowód na
ewolucje, gdyż najwidoczniej zadziałała selekcja negatywna no i...
będzie to dobry dowód.

Jeśli znajdzie się jakiś gatunek, niedawno odkryty - będzie to dowód na
ewolucje, gdyż dobór naturalny + mutacje widocznie w ten sposób
zadziałały, że taki gatunek powstał.

Innymi słowy: cokolwiek by nie odkryto - tak, czy siak będzie to dowód
na pro. A wiec po prostu nie ma jakichkolwiek dowodów przeczących...
Co ciekawe - nawet wśród nie odkrytych jeszcze dowodów - znajdować się
będą wyłącznie dowody potwierdzające ewolucje.
Czy wobec tego teoria ewolucji jest prawidłowa? To jeśli tak, to jak wygląda sprawa z jej
falsyfikowalności?
Szanowanko!McKey Paranaukowiec dyplomowany


MarekZ wrote:
No ja sobie łatwo potrafię wyobrazić dowód przeczący. Na przykład gdyby
nagle coś gorzej przystosowanego zaczęło wypierać organizm lepiej
przystosowany (na przykład wolniej biegające lwy wyparłyby szybciej
biegające lwy).

Ależ to też będzie dowód na pro - czyli popierający ewolucje.

W jaki sposób?
Ano musi tutaj występować jakiś dodatkowy czynnik, oprócz szybkości
biegania, który pozwoli tym wolniej biegającym lwom wyprzeć te szybciej
biegające.

Bo w dodatku ewolucjoniści w zależności od upodobań wybierają różne
definicje kwestii przystosowalności.
Ten czynnik to dobór naturalny.

Tak wiec będzie to kolejny dowód na prawdziwość ewolucji.
Czekamy wciąż na jakiś przykład, który by połączył i mutacje, i dobór.
Obawiam się jednak, że to jest niemożliwe.

No ja sobie łatwo potrafię wyobrazić dowód przeczący. Na przykład gdyby
| nagle coś gorzej przystosowanego zaczęło wypierać organizm lepiej
| przystosowany
No tak, ale jak przeżyje gatunek "gorzej przystosowany" - to niestety
okaże się - że nie będzie on gorzej, a lepiej przystosowany. Bo przeżył.
Czyż nie tak?

Czyli decyzja o tym, czy dany gatunek jest gorzej, czy lepiej
przystosowany - jest zawsze w tej metodzie podejmowana a posteriori.
Albo inaczej - post factum.

SKRACAJĄC - ZAŁOŻENIE PODEJMOWANE JEST PO PRZEPROWADZENIU OBSERWACJI. OD WYNIKU OBSERWACJI ZALEŻY PRZYJĘTE ZAŁOŻENIE.

CZYLI INACZEJ MÓWIĄC, OBOJĘTNIE JAKI BĘDZIE WYNIK OBSERWACJI, SKORO
MOŻNA ZMIENIĆ ZAŁOŻENIA - TEORIA TA ZAWSZE BĘDZIE SIĘ SPRAWDZAŁA.

Czyli po prostu trudno mówić, że szybciej biegające lwy są przystosowane
lepiej, czy gorzej. Dopiero jak jedne z nich zostaną wyeliminowane -
wtedy te będą gorzej przystosowane.

Tym samym jest to dowód teoria ewolucji jest nienaukowa ponieważ niczego nie jest w stanie przewidzieć.
Szanowanko! McKey Paranaukowiec dyplomowany

Niestety niektórzy ewolucjoniści bardzo nie lubią jak ktoś ujawnia taką całą prawdę o naukowej nierzetelności ewolucyjnych teorii i hipotez.

Stąd też w przypadku gdy powyższe pseudo-naukowe wyjaśnienia zawodzą, z braku adekwatnych argumentów merytorycznych na obronę swoich domniemanych lub urojonych racji, w sytuacji skrajnej bezradności i bezsilnej złości, wobec argumentów adwersarzy negujących słuszność ewolucyjnych teorii lub hipotez, niektórzy ewolucjoniści w łajdacki sposób, łamiąc zasady moralne, i kulturę dyskusji, usiłują w niepochamowanej nienawiści, personalnymi atakami takimi jak bezpodstawne gołosłowne insynuacje czy też pomówieniami, lub stekiem obraźliwych inwektyw, opluć i tym samym destrukcyjnie podważyć merytoryczne kompetencje oraz wiarygodność niewygodnych adwersarzy.

A ostatnio żeby zdyskredytować adwersarzy w oczach przeciwników ewolucjonizmu, ewolucjoniści stosują swoją metodę „odwracania kota do góry ogonem’ nawet przewrotnie zarzucają swoim adwersarzom krypo-ewolucjonizm dziękując adwersarzom za rzekome wspieranie ich ewolucyjnych tez .

A jednocześnie ci sami ewolucjoniści występujący w dyskusji pod kilkoma różnymi pseudonimami, bardzo głośno domagają się odnoszenia się do nich z należną im pełną, bo opartą na wysokich zasadach moralnych kulturą dyskusji.

No cóż widocznie co wolno panu ewolucjoniście, to nie wolno tobie krytyku jedynej domniemanej słuszności ewolucjonizmu.

ANDRZEJ
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 9 Październik 2012, 11:00    [Cytuj]

Witam

TADZIO; widzę kolejne introwertyczne ucieczki.... ucieczki przed rzeczywistością...
kolejna smocza głowa o nazwie "Nienaukowość Ewolucyjnych Teorii Naukowych i Hipotez" do ścięcia.
ANDRZEJ; Żeby ściąć taką smoczą głowę, to trzeba mieć do tego trochę oleju w głowie. To znaczy odpowiednią merytoryczną wiedzę, doskonale rozumieć posiadaną wiedzę i umieć logicznie obiektywnie nie dogmatycznie rozumować. A niestety rutusowcom brak tych wszystkich elementów.

Andrzej: Czy wobec tego teoria ewolucji jest prawidłowa? Jak wygląda sprawa z jej
falsyfikowalnością?
TADZIK; kreacjoniści i anty-ewolucjoniści zawsze mieli i mają tendencję do ignorancji faktów
ANDRZEJ: To fałszywe gołosłowne jak zwykle pomówienie, bo Anty-ewolucjoniści nigdy nie ignorują faktów

TADZIO; i unikania logicznego myślenia w sprawach ewolucji.
ANDRZEJ; Znowu fałszywe gołosłowne pomówienie. Bo anty-ewolucjoniści przede wszystkim wykazują umiejętność logicznego myślenia, ponieważ w przeciwieństwie do ewolucjonistów nie opierają swoje myślenie na licznych nie udowodnionych dogmatach.

TADZIO; Teoria Ewolucji nie byłaby naukową teorią, gdyby nie można było jej poddać falsyfikacji. A przykład jest prosty: odkopać prekambryjskiego królika lub żyrafę.
ANDRZEJ; Nie jest to żaden dowód, bo argument ten tak samo potwierdza słuszność biblijnej kolejności Stworzenia życia na ziemi. Ale pan Tadzio skrzętnie nic nie pisze o możliwości określania jako fałszywej czyli falsyfikacji teorii ewolucji;
 Po pierwsze dlatego teoria ta jest fałszywa ponieważ nie jest stanie przewidywać [tak jak umożliwiają to wszystkie nie biologiczne teorie] – przyszłe ewolucyjne zdarzenia
 Po drugie teoria ta jest fałszywa ponieważ nie definiuje jednolitego w całym zakresie funkcjonowania tej teorii pojęcia gatunku – jako jedynego reprezentatywnego i wiarygodnego miernika ponad-gatunkowej zmienności.

TADZIO; Niechęć kreacjonistów do poszukiwań archeologicznych przeciw ewolucji jest przeogromna, bo dobrze wiedzą, że takowe króliki czy żyrafy czy słonie nie istniały i nie istnieją, ale wolą o tym głośno nie mówić, a nawet nie myśleć, więc swoje "archeologiczne łopatki i pędzelki" zamienili na pustosłowie i pustą głupią krytykę, którą może uprawiać "każdy gupi" bez wychodzenia z pokoju.
ANDRZEJ; Gdzie się pan Tadzio takich fałszywych oszczerstw naczytał. Przecież każdy rozsądny człowiek przyzna i nie neguje na podstawie wykopalisk, że takie gatunki istniały w dalekiej przeszłości. Ale niestety nie ma żadnych wiarygodnych dowodów, że gatunki te mogły one pojawić się samoistnie na drodze ewolucyjnej zmienności, czyli przypadkowych zdarzeń i selekcyjnego działania naturalnych praw. Poza tym zupełnie niewiarygodne są metody izotopowe datowania wieku skamieniałości powyżej 50000 lat. Gdyż nie datują one bezpośrednio wieku danej skamieniałości, lecz datują wiek powstania materiału skały osadowej w której została znaleziona dana skamieniałości. A to sprawia że badania te oparte są na zupełnie niewiarygodnych spekulacyjnych założeniach, co sprawia że podczas datowania wieku skamieniałości popełniamy nieznanej wielkości i rzędu błędy systematyczne deprecjonujące wiarygodność datowania wieku skamieniałości. A tym samym niewiarygodne metody datowania wieku skamieniałości deprecjonują kolejność ewoluowania szczególnie form przejściowych.

TADZIO; Herezja protestancka o nazwie kreacjonizm wciąż się szerzy - Pana Boga mają za ukrytego oszusta, takiego który "tworzy" nowe gatunki ex-nihilo od wieków nas zwodzić... abyśmy nie byli w stanie odróżnić istnienia ewolucji od "nieprzerwanej kreacji ex-nihilo w czasie". Na tej bazie próbują Mu "pomóc" poprzez tanie fałszowanie znalezisk, i fałszowanie badań, ze sporą dawką niechęci do recenzji ich opracowań i raportów, które zdają się im być naukowymi, ale takowymi nie są.
ANDRZEJ: Panie Tadziu pan zapomina że tu jest katolickie forum. Więc niech się pan liczy ze słowami. Jak też niech pan perfidnie jak zwykle gołosłownie nie stawia takie podłe łajdackie pomówienia dyskutantom katolikom tego forum. Bo jak wyraźnie widać pan prowokacyjnie przebiegle i perfidnie cały czas usiłuje tokowi dyskusji katolickiej Ewolucjonizm czy Stworzenie przypiąć łatkę dyskusji protestanckiej Ewolucja czy Kreacja.

TADZIO; Kochani, nie dajmy się zwieść. Wierzmy w Boga arcymistrza, który jest tak wszechmocny, że jaednym słowem, niczym "za jednym pociągnięciem" wprowadził w ruch wszystko. I tym "pcociągnięciem" jest ewolucja.
ANDRZEJ; Nikt nie wie, w jaki sposób stwarzał Pan Bóg życie na ziemi. Ale na pewno nie ma żadnych dowodów na to, że Pan Bóg posłużył się samoistną ewolucją, jako narzędziem stworzenia życia na ziemi. Natomiast to perfidni i przebiegli zwolennicy ewolucjonizmu usiłują w swojej dalekowzrocznej taktyce, początkowo wmówić społeczeństwu że Pan Bóg posłużył się ewolucją jako narzędziem stworzenia życia na ziemi. By potem łatwo im było zanegować fakt istnienia Pana Boga skoro wszyscy uwierzą w to, że życie mogło pojawić się samoistnie.

TADZIO;Wszak powiada Pismo: "Na początku Bóg stworzył..."
ANDRZEJ; Czyli jednak sam pan przyznaje, że Pan Bóg Stworzył coś z niczego

TADZIO; Kreacjoniści myślą że Bóg KREUJE świat EX-NIHILO do dziś, zaprzeczając w ten sposób Biblii.
ANDRZEJ; Tu nie jest forum protestanckie, więc niech pan nie wypisuje tu steku bzdur. Widać z tego, że każde dziecko o tym wie, tylko nie wie pan Tadzio, że Pan Bóg stworzył prawa które kierują przebiegami wszystkich procesów zachodzących w materialnym wszechświecie, oraz że to pan Bóg obdarzył wszystkie stworzone gatunki odpowiednimi niesłychanie złożonymi mechanizmami mikroewolucyjnej wewnątrz-gatunkowej zmienności, po to by rośliny i zwierzęta w ramach zmienności wewnątrzgatunkowej mogły się same przystosować do zmiennych warunków otoczenia. Oraz żeby człowiek poprzez selekcję hodowlaną mógł wyhodować nowe korzystne dla siebie użytkowo rasy zwierząt. Lub nowe korzystne dla człowieka odmiany roślin.

TADZIO;Bóg jest twórcą ŻYCIA (BIO). Jest LOGOSem.
Nie gma innego wyjścia jak teistyczna ewolucja; innego wyjścia jak BioLogos.
ANDRZEJ; Powtarzam jeszcze raz, brak jakichkolwiek dowodów, że Pan Bóg posłużył się ewolucją jako samoistnym narzędziem stworzenia życia na ziemi. Powinien pan cały swój wysiłek skierować na nawracanie na wiarę ateistycznych ewolucjonistów. Wtedy byłby pan choć trochę użyteczny.

ANDRZEJ
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
E. W.
[Usunięty]

Wysłany: 9 Październik 2012, 18:19   Re: Nienaukowość Ewolucyjnych Teorii Naukowych i Hipotez [Cytuj]

Qrskitadzio napisał/a:
Witam

widzę kolejne introwertyczne ucieczki.... ucieczki przed rzeczywistością...
kolejna smocza głowa o nazwie "Nienaukowość Ewolucyjnych Teorii Naukowych i Hipotez" do ścięcia.

Andrzej: Czy wobec tego teoria ewolucji jest prawidłowa? Jak wygląda sprawa z jej
falsyfikowalnością?
TADZIK; kreacjoniści i anty-ewolucjoniści zawsze mieli i mają tendencję do ignorancji faktów i unikania logicznego myślenia w sprawach ewolucji.

Kojejny pseudonaukowy bełkot naszego naczelnego ewolujclonisty. Oczywiście, że kreacjoniści nie myślą wsprawach ewolucji, gdyżśię nią nie zajmują.
Cytat:

Teoria Ewolucji nie byłaby naukową teorią, gdyby nie można było jej poddać falsyfikacji. A przykład jest prosty: odkopać prekambryjskiego królika lub żyrafę.

Niechęć kreacjonistów do poszukiwań archeologicznych przeciw ewolucji jest przeogromna, bo dobrze wiedzą, że takowe króliki czy żyrafy czy słonie nie istniały i nie istnieją, ale wolą o tym głośno nie mówić, a nawet nie myśleć, więc swoje "archeologiczne łopatki i pędzelki" zamienili na pustosłowie i pustą głupią krytykę, którą może uprawiać "każdy gupi" bez wychodzenia z pokoju. Herezja protestancka o nazwie kreacjonizm wciąż się szerzy - Pana Boga mają za ukrytego oszusta, takiego który "tworzy" nowe gatunki ex-nihilo od wieków nas zwodzić... abyśmy nie byli w stanie odróżnić istnienia ewolucji od "nieprzerwanej kreacji ex-nihilo w czasie". Na tej bazie próbują Mu "pomóc" poprzez tanie fałszowanie znalezisk, i fałszowanie badań, ze sporą dawką niechęci do recenzji ich opracowań i raportów, które zdają się im być naukowymi, ale takowymi nie są.

Kreacjonizm nie jest żadną "herezją protestancką". Nie zakłada prawdziwości żadniej religii, ani nawet istnienia boga.
Cytat:

Kochani, nie dajmy się zwieść. Wierzmy w Boga arcymistrza, który jest tak wszechmocny, że jednym słowem, niczym "za jednym pociągnięciem" wprowadził w ruch wszystko. I tym "pociągnięciem" jest ewolucja.

Wszak powiada Pismo: "Na początku Bóg stworzył..."
Kreacjoniści myślą że Bóg KREUJE świat EX-NIHILO do dziś, zaprzeczając w ten sposób Biblii.

Bóg jest twórcą ŻYCIA (BIO). Jest LOGOSem.
Nie ma innego wyjścia jak teistyczna ewolucja; innego wyjścia jak BioLogos.


Tadzik

I tutaj widzimy prawdziwe oblicze ewolucjonistów: usiłują przepchnąc swoją religię tam, gdzie jest miejsce nauki.

Pozdrawiam,
Eugeniusz Wierzba
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 10 Październik 2012, 19:27    [Cytuj]

Panie E. W.

Niech Pan przyjmie do wiadomości fakt, iż pańska wypowiedź jest funta kłaków warta:

E. W. napisał/a:
Kojejny pseudonaukowy bełkot naszego naczelnego ewolujclonisty.
uzasadnienia brak. pusty atak. Bo? Bo tak? Pewnie tak.

E. W. napisał/a:
Kreacjonizm nie jest żadną "herezją protestancką". Nie zakłada prawdziwości żadniej religii, ani nawet istnienia boga.
Pan poda definicję KREACJONIZMU, szanowny Panie? Wówczas się przekonamy, kto ma rację.

E. W. napisał/a:
I tutaj widzimy prawdziwe oblicze ewolucjonistów: usiłują przepchnąc swoją religię tam, gdzie jest miejsce nauki.
teologia i ewolucja nie wykluczają się, więc przepychanie religii nie ma miejsca. Ma Pan problem z przyjęciem faktu istnienia zasady komplementarności. Ale to nie mój problem, bo ja takowego nie widzę.
Poza tym, w pierwszej części powyższego cytatu (wytłuszczenie) dopuścił się pan złamania pewnej zasady logicznej. Wie Pan jakiej? Wie Pan jaki błąd Pan popełnił?

tadzik
 
 
E. W.
[Usunięty]

Wysłany: 10 Październik 2012, 21:13    [Cytuj]

Qrskitadzio napisał/a:
Panie E. W.

E. W. napisał/a:
Kreacjonizm nie jest żadną "herezją protestancką". Nie zakłada prawdziwości żadniej religii, ani nawet istnienia boga.
Pan poda definicję KREACJONIZMU, szanowny Panie? Wówczas się przekonamy, kto ma rację.
Panie Q. T.
Jako ateista i zarazem kreacjonista zaświadczam, że kreacjonizm nie jest związany z żadną religią, natomiast stnowi alternatywę dla ewolucjonistycznej nauki , która nie zakłada udziału przypadku. Można np. założyć, że życie zostało stowrzone przez UFO albo znudzonego biologa.
Cytat:

E. W. napisał/a:
I tutaj widzimy prawdziwe oblicze ewolucjonistów: usiłują przepchnąc swoją religię tam, gdzie jest miejsce nauki.
teologia i ewolucja nie wykluczają się, więc przepychanie religii nie ma miejsca. Ma Pan problem z przyjęciem faktu istnienia zasady komplementarności. Ale to nie mój problem, bo ja takowego nie widzę.
Poza tym, w pierwszej części powyższego cytatu (wytłuszczenie) dopuścił się pan złamania pewnej zasady logicznej. Wie Pan jakiej? Wie Pan jaki błąd Pan popełnił?

tadzik

Przyznaję się bezbicia do uogulnienia Pańskiego bełkotu na wszystkich ewolucjinistów. Nie wiele to jednak daje, gdyż i tak ich argumenty nie mają racji isntnienia.

eugeniusz
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 11 Październik 2012, 14:42    [Cytuj]

Qrskitadzio napisał/a:

Kochani, nie dajmy się zwieść. Wierzmy w Boga arcymistrza, który jest tak wszechmocny, że jednym słowem, niczym "za jednym pociągnięciem" wprowadził w ruch wszystko. I tym "pociągnięciem" jest ewolucja.

Wszak powiada Pismo: "Na początku Bóg stworzył..."
Kreacjoniści myślą że Bóg KREUJE świat EX-NIHILO do dziś, zaprzeczając w ten sposób Biblii.

Bóg jest twórcą ŻYCIA (BIO). Jest LOGOSem.
Nie ma innego wyjścia jak teistyczna ewolucja; innego wyjścia jak BioLogos.


Tadzik


Ewolucjoniści jak widać, każą na wszystko to co nas otacza patrzeć przez pryzmat ewolucji. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że może być inne rozwiązanie. I cały czas wciskają nam ciemnotę, że Bóg stwarzając świat posłużył się ewolucją. Są tak zaślepieni teorią ewolucji, że żadnej innej teorii do swego ograniczonego umysłu (umysł człowieka bowiem jest ograniczony, i nie jest w stanie ogarnąć nieskończonego Boga) nie dopuszczą. Ewolucjonista wbił sobie do łba, że Bóg aby "wprowadzić wszystko w ruch" posłużył się ewolucją. No ale przecież Bóg jest wszechmocny, co nawet stwierdził Tadziu, po co miałby posługiwać się ewolucją aby stworzyć świat ? Przecież jak jest wszechmocny, to może bez niczego stworzyć, i niepotrzebne Mu są jakieś dodatkowe narzędzia. Pismo Święte wyraźnie nam mówi, że najpierw stworzył zwierzęta, a dopiero na końcu człowieka. I stworzył go na swoje podobieństwo, i dał mu imię. Mało tego, obdarzył go nieśmiertelną duszą. Wyróżnił więc człowieka spośród wszystkich stworzeń. I dał mu władzę na ziemi nad wszelkimi stworzeniami : Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam – postanowił Bóg w swojej wielkiej miłości. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi (Rdz 1, 26)

Kimże jest człowiek? Jak wielką jest tajemnicą nawet dla drugiego człowieka. Odpowiedzi trzeba szukać u źródła, czyli w akcie stwórczym Boga.

To jednak jeszcze nie wszystko. Bóg uczynił człowieka niewiele mniejszym od istot niebieskich, chwałą i czcią go uwieńczył (patrz : Ps 8, 6). Ten Bóg – potężny, pełen majestatu i chwały, Stwórca nieba i ziemi, i człowieka – dzieli się ze swym stworzeniem – powstałym z prochu ziemi – swoją chwałą, swoim życiem, swoją miłością, zapraszając je do wspólnoty z Sobą. Czyż może być inny motyw takiego działania niż miłość? A ta przecież jest istotą Boga. Dzieje ludzkości potwierdzają to.

Ewolucjoniści zaś zrównują człowieka ze zwierzęciem. Życie człowieka nie ma dla nich żadnej wartości, co potwierdzają w swoich postach na temat in vitro czy aborcji. Człowiek w filozofii ewolucjonistów odarty jest z wszelkiej godności. Jest traktowany jak zwierzę.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 11 Październik 2012, 20:25    [Cytuj]

witam

E. W. napisał/a:
Jako ateista i zarazem kreacjonista zaświadczam, że kreacjonizm nie jest związany z żadną religią, natomiast stnowi alternatywę dla ewolucjonistycznej nauki , która nie zakłada udziału przypadku.
Wykpił się Pan od podania definicji kreacjonizmu? Dlaczego?
Kreacjonizm nie jest żadną alternatywą dla ewolucjonizmu, gdyż nie istnieje w pozytywnym ujęciu.

E. W. napisał/a:
Można np. założyć, że życie zostało stowrzone przez UFO albo znudzonego biologa.
Proszę to założyć i udowodnić; lub chociażby przedstawić solidne podstawy/argumenty. Zobaczymy na ile kreacjonizm jest naukowy, albo na ile jest to mantra: "niemożliwe bo niemożliwe, więc niemożliwe".

tadzik
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 12 Październik 2012, 17:18    [Cytuj]

Witam

Jak widać, podwójna moralność w kręgach kreacjonistycznych szerzy się jak plagi egipskie.
Tępe zarzucanie ewolucjonistom czegoś, czego sami są propagatorami. Tym razem chodzi o zrównywanie człowieka ze zwierzętami.

Prawdę mówiąc zrównania ludzi ze zwierzętami dokonali już dawno kreacjoniści (tzn. ludzie wierzący w kreacjonizm ex nihilo i ad hoc). Biblia, na którą tak ochoczo się powołują to potwierdza:
Powiedziałem sobie: Ze względu na synów ludzkich [tak się dzieje]. Bóg chce ich bowiem doświadczyć, żeby wiedzieli, że sami przez się są tylko zwierzętami. Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością.

Skoro Biblia tak mówi, to czemu się temu nie sprzeciwiają? Bo działa u nich podwójna moralność.

tadzik
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 12 Październik 2012, 17:25    [Cytuj]

Witam

Widzę, że pojawiły się kolejne smocze głowy. Ale niektóre z nich to "stare znajome".

ANDRZEJ: To fałszywe gołosłowne jak zwykle pomówienie, bo Anty-ewolucjoniści nigdy nie ignorują faktów
TADZIK: i żeby zaprzeczyć moim słowom posłużył się Pan gołosłowiem? Zaiste, powiadam, ma Pan problemy z projektowaniem swoich błędów na oponenta.

Ale niech przemówią fakty, a nie puste słowa: Pan zaprzecza faktom. Wystarczy, że okażą się niewygodne dla Pana. Dowód? Vide sprawa p,q w temacie II ZT, czy też sprawa systemów liczbowych, albo wyrostków zębowych u Talpida2). Weźmy przykład wyrostków: gołosłownie, bo bez żadnych danych naukowych, bez analizy i bez podania z jakiej tkanki zbudowany jest ząb jajowy, stwierdził Pan sobie, że to zmutowany (i to pięciokrotnie) ząb jajowy.

I udowodnił tym Pan, że nie mają dla Pana znaczenia badania naukowców. Pominął je Pan z marszu. Zero naukowej refleksji. Ważniejsza okazuje się dla Pana pańska własna opinia laika. Bardziej oczywistej rozbieżności z faktami i niechęci do pogodzenia się z nimi trudno szukać gdy weźmie się pod uwagę to, iż ząb jajowy wyrasta na czubku górnej części dzioba i nie istnieje żadne podobieństwo w procesie jego formacji i umieszczenia, ani tkanki z jakiej jest zbudowany do zębów aligatora.

W raporcie jednak, na str. 373 czytamy NASTĘPUJĄCE FAKTY, że wyrostki u Talpisa2 pokazują to czego nie posiada ani ząb jajowy, ani jego TEORETYCZNE mutacje. Teoretyczne, bo ani razu nie podał Pan przykładu takich mutacji występujących w naturze - czyli znów mamy pańskie gołosłowne teoretyzowanie. Zero badań, zero faktów, zero porównań. Sama "gdybologia stosowana". Cytuję raport naukowy: "w wyrostkach tych widać otaczającą je warstwę tkankową która przypomina wczesne stadium zewnętrznej warstwy miazgi zębowej i jest dowodem tworzenia się tkanki (zdjęcia 1K--1N, oraz dalsze informacje w pracy naukowej: Ruch, J.V., Lesot, H., and Begue-Kirn, C. (1995). Odontoblast differentiation. Int. J. Dev. Biol. 39, 51–68.). Dane te wskazują na to, że Talpid2 jest w stanie uformować wczesne stadia struktury zębowej, anatomicznie podobnej do pierwszej generacji zębów aligatora (However, the outgrowths in ta2 show a circumferential layer of cells that resemble early odontoblasts and show evidence of matrix deposition (Figures 1K–1N; see also [15]). These data suggest that the ta2 chick is capable of forming early dental structures anatomically similar to the first-generation teeth of the alligator)".

Tadzik
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Październik 2012, 17:38    [Cytuj]

Qrskitadzio napisał/a:
Prawdę mówiąc zrównania ludzi ze zwierzętami dokonali już dawno kreacjoniści (tzn. ludzie wierzący w kreacjonizm ex nihilo i ad hoc). Biblia, na którą tak ochoczo się powołują to potwierdza:
Powiedziałem sobie: Ze względu na synów ludzkich [tak się dzieje]. Bóg chce ich bowiem doświadczyć, żeby wiedzieli, że sami przez się są tylko zwierzętami. Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością.

Skoro Biblia tak mówi, to czemu się temu nie sprzeciwiają? Bo działa u nich podwójna moralność.


Nasz niestrudzony propagator ewolucjonizmu zachowuje się tutaj jak świdek jehowy. ONi to mają opnaowane wybierać z Pisma Świętego te fragmenty, które im pasują, i podają je jako swój koronny argument. Tadziu zachowuje się tutaj podobnie.

Jest to fragment z księgi Koheleta. Niestety ale w oderwaniu od całości, fragment ten brzmi trochę dziwnie, i nienaturalnie.

Proszę przeczytać całość tego fragmentu :

Wszystko zależne jest od czasu, ostatecznie od Boga

1 Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
2 Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
3 czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
4 czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
5 czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
6 czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
7 czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
8 czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.
9 Cóż przyjdzie pracującemu
z trudu, jaki sobie zadaje?
10 Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi,
by się nią trudzili.
11 Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie,
dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata,
tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł,
jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca.
12 Poznałem, że dla niego nic lepszego,
niż cieszyć się i o to dbać,
by szczęścia zaznać w swym życiu.
13 Bo też, że człowiek je i pije,
i cieszy się szczęściem przy całym swym trudzie -
to wszystko dar Boży.
14 Poznałem, że wszystko, co czyni Bóg,
na wieki będzie trwało:
do tego nic dodać nie można
ani od tego coś odjąć.
A Bóg tak działa, by się Go [ludzie] bali.
15 To, co jest, już było,
a to, co ma być kiedyś, już jest;
Bóg przywraca to, co przeminęło.
16 I dalej widziałem pod słońcem:
w miejscu sądu - niegodziwość,
w miejscu sprawiedliwości - nieprawość.
17 Powiedziałem sobie:
Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego
będzie sądził Bóg:
na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn
jest czas wyznaczony.

Los człowieka podobny jest do losu zwierząt

18 Powiedziałem sobie:
Ze względu na synów ludzkich [tak się dzieje].
Bóg chce ich bowiem doświadczyć, żeby wiedzieli,
że sami przez się są tylko zwierzętami.
19 Los bowiem synów ludzkich jest ten sam,
co i los zwierząt;
los ich jest jeden:
jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego,
i oddech życia ten sam.
W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt,
bo wszystko jest marnością.
20 Wszystko idzie na jedno miejsce:
powstało wszystko z prochu
i wszystko do prochu znów wraca.
21 Któż pozna, czy siła życiowa synów ludzkich idzie w górę,
a siła życiowa zwierząt zstępuje w dół, do ziemi?
22 Zobaczyłem więc, że nie ma nic lepszego
nad to, że się człowiek cieszy ze swych dzieł,
gdyż taki jego udział.
Bo któż mu pozwoli widzieć,
co stanie się potem?


Jest czymś obrzydliwym wykorzystywanie fragmentu z Biblii do własnych diabelskich celów.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
E. W.
[Usunięty]

Wysłany: 13 Październik 2012, 18:54    [Cytuj]

Qrskitadzio napisał/a:
witam

E. W. napisał/a:
Jako ateista i zarazem kreacjonista zaświadczam, że kreacjonizm nie jest związany z żadną religią, natomiast stnowi alternatywę dla ewolucjonistycznej nauki , która nie zakłada udziału przypadku.
Wykpił się Pan od podania definicji kreacjonizmu? Dlaczego?
Kreacjonizm nie jest żadną alternatywą dla ewolucjonizmu, gdyż nie istnieje w pozytywnym ujęciu.

Kreacjonizm nie stanowi alternatywy jedynie dla ewolucjonizmu, lecz również dla innych teorii naukowych.
Cytat:

E. W. napisał/a:
Można np. założyć, że życie zostało stowrzone przez UFO albo znudzonego biologa.
Proszę to założyć i udowodnić; lub chociażby przedstawić solidne podstawy/argumenty. Zobaczymy na ile kreacjonizm jest naukowy, albo na ile jest to mantra: "niemożliwe bo niemożliwe, więc niemożliwe".

tadzik

Gdzieja stwierdziłem, że coś jest niemożliwe. Proszę mi pokazać w którym miejscu stwierdziłem co jest nie możliwe.

pozdrawiam,
Eugeniusz Wierzba
 
 
E. W.
[Usunięty]

Wysłany: 13 Październik 2012, 18:57    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
Qrskitadzio napisał/a:
Prawdę mówiąc zrównania ludzi ze zwierzętami dokonali już dawno kreacjoniści (tzn. ludzie wierzący w kreacjonizm ex nihilo i ad hoc). Biblia, na którą tak ochoczo się powołują to potwierdza:
Powiedziałem sobie: Ze względu na synów ludzkich [tak się dzieje]. Bóg chce ich bowiem doświadczyć, żeby wiedzieli, że sami przez się są tylko zwierzętami. Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością.

Skoro Biblia tak mówi, to czemu się temu nie sprzeciwiają? Bo działa u nich podwójna moralność.


Nasz niestrudzony propagator ewolucjonizmu zachowuje się tutaj jak świdek jehowy. ONi to mają opnaowane wybierać z Pisma Świętego te fragmenty, które im pasują, i podają je jako swój koronny argument. Tadziu zachowuje się tutaj podobnie.

Jest to fragment z księgi Koheleta. Niestety ale w oderwaniu od całości, fragment ten brzmi trochę dziwnie, i nienaturalnie.
<...>

Pan się zachowuje dokładnie tak samo jak ewolucjoniści - cytaty, cytaty i cytaty zamiast rzetelnych badań naukowych.
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 13 Październik 2012, 20:33    [Cytuj]

WITAM!

TADZIO:I udowodnił tym Pan, że nie mają dla Pana znaczenia badania naukowców. Pominął je Pan z marszu.
ANDRZEJ; Pan Tadzio myli CAŁY CZAS wyniki badań z wnioskami które są z takich wyników MOGĄ wyciągane a właściwie naciągane. Szkoda że pan jeszcze nie napisał że kurczakowi wyrosły krokodyle zęby. A poza tym niewiarygodne jest dla mnie jeśli ewolucjonista w swoich wnioskach powołuje się na wnioski innego ewolucjonisty. bo to jest wtedy tak jak w przypadku gdy świadczył się cygan swoimi dziećmi.

ANDRZEJ
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,142 sekundy. Zapytań do SQL: 9