ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nienaukowość Ewolucyjnych Teorii Naukowych i Hipotez
Autor Wiadomość
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 23 Listopad 2012, 20:16    [Cytuj]

ANDRZEJ; Jeśli nawet jeden z wybitnych polskich ewolucjonistów, Grzegorz Góralski w artykule pt. „ŚWIAT RNA” opublikowanym 1.XI.2002 w Internecie w Polskim Serwisie Ewolucyjnym pisze: „Muszę na początku, aby uniknąć nieporozumień, podkreślić że nie wiemy jak życie powstało i być może nigdy tego na pewno nie będziemy wiedzieć.”
TADZIK; TO JUŻ ZAKWESTIONOWAŁEM. EOT. Ale Pan zamiast się merytorycznie odnieść, woli powtarzać swoje zakwestionowane argumenty. BEZ SENSU.

ANDRZEJ; Gdybym nie był przekonany o możliwości jednoznacznego zdefiniowania gatunku, to nie dyskutował bym na temat zmienności wewnątrzgatunkowej.
TADZIK; jak na razie pańskie przekonanie jest jedynie subiektywnym nieuzasadnionym naukowo przekonaniem. Czekamy na konkrety, czyli pańską definicję gatunku, którą zastosujemy do obecnie żyjących stworzeń i zobaczymy na ile jest ona skuteczna, słuszna i spójna wewnętrznie i czy nie prowadzi do sprzecznych z obserwacjami wniosków.

TADZIO;Jeśli istnieje pańska definicja gatunku, to też nie jest jednoznaczna, gdyż twierdzi Pan że takowa nie istnieje.
ANDRZEJ; Od ponad dwu lat rutusowcy tacy jak pan mają łajdacki zwyczaj bezczelnego wmawiania i zarzucania adwersarzom kłamliwych oszukańczych stwierdzeń, a potem rżną głupa udając wielce obrażone niewiniątka.
Nigdy i nigdzie nie stwierdziłem że nie istnieje jednoznaczna definicja gatunku.
Tadzik; co się Pan tak wzburzył? I po co Pan kłamie?
to żadna bezczelność tylko stwierdzenie faktu; przecież to Pana słowa: "Stad też do dziś dnia nie ma możliwości rzetelnego naukowo udowodnienia darwinowskiej Teorii Ewolucji o ponadgatunkowej zmienności ponieważ dotychczas brak jednoznacznej definicji nowo wyewoluowanego gatunku."
Kombinuje Pan ile się da, ale to nic nie da. Tylko kreacjoniści mają problem i dziwne odróżniają definicję "nowo wyewoluowanego gatunku" od definicji "gatunku". Teoria Ewolucja nie mnoży niepotrzebnie bytów i za sprawą brzytwy Okhama eliminuje takie pseudonaukowe semantyczne łamańce.

Tadzik
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 24 Listopad 2012, 09:21    [Cytuj]

WITAM!

ANDRZEJ; Jeśli nawet jeden z wybitnych polskich ewolucjonistów, Grzegorz Góralski w artykule pt. „ŚWIAT RNA” opublikowanym 1.XI.2002 w Internecie w Polskim Serwisie Ewolucyjnym pisze: „Muszę na początku, aby uniknąć nieporozumień, podkreślić że nie wiemy jak życie powstało i być może nigdy tego na pewno nie będziemy wiedzieć.”
TADZIK; TO JUŻ ZAKWESTIONOWAŁEM. EOT. Ale Pan zamiast się merytorycznie odnieść, woli powtarzać swoje zakwestionowane argumenty. BEZ SENSU.
ANDRZEJ; Bez sensu bo gołosłowne jak też bez znaczenia jest pańskie kwestionowanie, człowieka niby naukowca, który nawet nie wie że „labolatorium” pisze się „laboratorium”. A poza tym pańskie kwestionowanie w niczym nie zmienni treści tego cytatu. Jako bibliotekarz powinien pan o tym wiedzieć.

ANDRZEJ; Gdybym nie był przekonany o możliwości jednoznacznego zdefiniowania gatunku, to nie dyskutował bym na temat zmienności wewnątrzgatunkowej.
TADZIK; jak na razie pańskie przekonanie jest jedynie subiektywnym nieuzasadnionym naukowo przekonaniem. Czekamy na konkrety, czyli pańską definicję gatunku, którą zastosujemy do obecnie żyjących stworzeń i zobaczymy na ile jest ona skuteczna, słuszna i spójna wewnętrznie i czy nie prowadzi do sprzecznych z obserwacjami wniosków.
ANDRZEJ; Wszystko w swojej kolejności. Ale najpierw abiogeneza od której się pan wykręca.

TADZIO;Jeśli istnieje pańska definicja gatunku, to też nie jest jednoznaczna, gdyż twierdzi Pan że takowa nie istnieje.
ANDRZEJ; Od ponad dwu lat rutusowcy tacy jak pan mają łajdacki zwyczaj bezczelnego wmawiania i zarzucania adwersarzom kłamliwych oszukańczych stwierdzeń, a potem rżną głupa udając wielce obrażone niewiniątka.
Nigdy i nigdzie nie stwierdziłem że nie istnieje jednoznaczna definicja gatunku.
Tadzik; co się Pan tak wzburzył? I po co Pan kłamie?
to żadna bezczelność tylko stwierdzenie faktu; przecież to Pana słowa: "Stad też do dziś dnia nie ma możliwości rzetelnego naukowo udowodnienia darwinowskiej Teorii Ewolucji o ponadgatunkowej zmienności ponieważ dotychczas brak jednoznacznej definicji nowo wyewoluowanego gatunku."
ANDRZEJ; Jest pan aż tak tępy, że nie dociera do pana, że dotychczas brak jednoznacznej definicji nowo wyewoluowanego gatunku, stosowanej przez ewolucjonizm. A to wcale nie oznacza, że nie istnieje jednoznaczna definicja gatunku.

TADZIO;Kombinuje Pan ile się da, ale to nic nie da.
ANDRZEJ; Jak dotychczas to wygląda na to, że to pan cały czas kombinuje, powołując się nawet na objawienia.
TADZIO; Tylko kreacjoniści mają problem i dziwne odróżniają definicję "nowo wyewoluowanego gatunku" od definicji "gatunku".
ANDRZEJ; Ponieważ nowo wyewoluowanych gatunków nie ma, to właśnie ewolucjoniści mają z tym problem i dlatego spekulują definicją "gatunku".

TADZIO;Teoria Ewolucja nie mnoży niepotrzebnie bytów i za sprawą brzytwy Okhama eliminuje takie pseudonaukowe semantyczne łamańce.
ANDRZEJ; Po pierwsze pisze się Ockhama a nie Okhama. A po drugie powinien pan wiedzieć, że to ewolucjoniści w uzasadnieniu słuszności, stosowania zasady naturalizmu metodologicznego przy badaniu zjawiska życia biologicznego, przekrętnie powołują się na podawaną w formie skrótowej zasadę Brzytwy Ockhama -„Entia non sunt muliplicanda sine necessitate” - [Nie należy mnożyć bytów bez potrzeby]. Gdy w rzeczywistości pierwotna pełna wersja tej zasady brzmi: „Jedynym realnym bytem jest Bóg – wszystko co daje się wywieźć od Boga jest prawdą, a reszta to czcze spekulacje.”

Czyli to własnie z tej pełnej definicji brzytwy Ockhama wynika bezsens ewolucyjnych teorii pseudonaukowych.


Tadzik
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 25 Listopad 2012, 16:27    [Cytuj]

WITAM!

ANDRZEJ; Jeśli nawet jeden z wybitnych polskich ewolucjonistów, Grzegorz Góralski w artykule pt. „ŚWIAT RNA” opublikowanym 1.XI.2002 w Internecie w Polskim Serwisie Ewolucyjnym pisze: „Muszę na początku, aby uniknąć nieporozumień, podkreślić że nie wiemy jak życie powstało i być może nigdy tego na pewno nie będziemy wiedzieć.”
TADZIK; TO JUŻ ZAKWESTIONOWAŁEM. EOT. Ale Pan zamiast się merytorycznie odnieść, woli powtarzać swoje zakwestionowane argumenty. BEZ SENSU.
ANDRZEJ; Bez sensu bo gołosłowne jak też bez znaczenia jest pańskie kwestionowanie, człowieka niby naukowca, który nawet nie wie że „labolatorium” pisze się „laboratorium”. A poza tym pańskie kwestionowanie w niczym nie zmienni treści tego cytatu. Jako bibliotekarz powinien pan o tym wiedzieć.
Tadzik; ucieczka Pan od tego problemu na rzecz przedszkolnego zarzutu opartego na pomieszaniu błędu z pomyłką, bo wie Pan, że zawalił sprawę. Dlaczego?

ANDRZEJ; Gdybym nie był przekonany o możliwości jednoznacznego zdefiniowania gatunku, to nie dyskutował bym na temat zmienności wewnątrzgatunkowej.
TADZIK; jak na razie pańskie przekonanie jest jedynie subiektywnym nieuzasadnionym naukowo przekonaniem. Czekamy na konkrety, czyli pańską definicję gatunku, którą zastosujemy do obecnie żyjących stworzeń i zobaczymy na ile jest ona skuteczna, słuszna i spójna wewnętrznie i czy nie prowadzi do sprzecznych z obserwacjami wniosków.
ANDRZEJ; Wszystko w swojej kolejności. Ale najpierw abiogeneza od której się pan wykręca.
Tadzik: niech się Pan nie wykręca od podania definicji gatunku. to Pan stwierdził że bez tego dyskusja nie ma sensu. Po co zaprzecza Pan sobie, po raz kolejny?
Ja nie mam ochoty mieszać ewolucji żywych organizmów z biogenezą, ale widzę że Panu to na rękę, by wszystko zagmatwać.

TADZIO;Jeśli istnieje pańska definicja gatunku, to też nie jest jednoznaczna, gdyż twierdzi Pan że takowa nie istnieje.
ANDRZEJ; Od ponad dwu lat rutusowcy tacy jak pan mają łajdacki zwyczaj bezczelnego wmawiania i zarzucania adwersarzom kłamliwych oszukańczych stwierdzeń, a potem rżną głupa udając wielce obrażone niewiniątka.
Nigdy i nigdzie nie stwierdziłem że nie istnieje jednoznaczna definicja gatunku.
Tadzik; co się Pan tak wzburzył? I po co Pan kłamie?
to żadna bezczelność tylko stwierdzenie faktu; przecież to Pana słowa: "Stad też do dziś dnia nie ma możliwości rzetelnego naukowo udowodnienia darwinowskiej Teorii Ewolucji o ponadgatunkowej zmienności ponieważ dotychczas brak jednoznacznej definicji nowo wyewoluowanego gatunku."
ANDRZEJ; Jest pan aż tak tępy, że nie dociera do pana, że dotychczas brak jednoznacznej definicji nowo wyewoluowanego gatunku, stosowanej przez ewolucjonizm. A to wcale nie oznacza, że nie istnieje jednoznaczna definicja gatunku.
Tadzik: tylko w pańskiej wyobraźni istnieje taka różnica. Ja napisałem dlaczego jest to bez sensu, ale wyciął to Pan i wraca do obalonych zarzutów. Podłość.
PS. czekam na pańską definicję gatunku, nie wiem po co bije Pan pianę.

TADZIO;Kombinuje Pan ile się da, ale to nic nie da.
ANDRZEJ; Jak dotychczas to wygląda na to, że to pan cały czas kombinuje, powołując się nawet na objawienia.
TADZIO; Tylko kreacjoniści mają problem i dziwne odróżniają definicję "nowo wyewoluowanego gatunku" od definicji "gatunku".
ANDRZEJ; Ponieważ nowo wyewoluowanych gatunków nie ma, to właśnie ewolucjoniści mają z tym problem i dlatego spekulują definicją "gatunku".
Tadzik: nowo wyewoluowane gatunki są. ale by to zakwestionować, kwestionuje Pan przestarzałe pojęcie gatunku. A dodatkowo nie podał Pan swojej definicji. Pańskie zarzuty są więc bezcelowe, jak na razie.
Jak Pan poda swoją definicję, obiecuję krytycznie wykazać "czy jest" i "gdzie jest" ona wybrakowana.

TADZIO;Teoria Ewolucja nie mnoży niepotrzebnie bytów i za sprawą brzytwy Okhama eliminuje takie pseudonaukowe semantyczne łamańce.
ANDRZEJ; Po pierwsze pisze się Ockhama a nie Okhama.
Tadzik: i niech tak będzie. w przeciwieństwie do Pana robię pomyłki o wiele rzadziej, i dziękuję za poprawkę. Czego Pan do dziś nie uczynił. Mimo wskazania przykładowej pomyłki dalej Pan przekręcał nazwisko Futuymy. To już nie pomyłka. To świadomy błąd. Z innymi nazwiskami było tak samo. Widzi Pan drzazgę w moim oku a belki w swoim nie widzi. Czemu?

ANDRZEJ: A po drugie powinien pan wiedzieć, że to ewolucjoniści w uzasadnieniu słuszności, stosowania zasady naturalizmu metodologicznego przy badaniu zjawiska życia biologicznego, przekrętnie powołują się na podawaną w formie skrótowej zasadę Brzytwy Ockhama -„Entia non sunt muliplicanda sine necessitate” - [Nie należy mnożyć bytów bez potrzeby]. Gdy w rzeczywistości pierwotna pełna wersja tej zasady brzmi: „Jedynym realnym bytem jest Bóg – wszystko co daje się wywieźć od Boga jest prawdą, a reszta to czcze spekulacje.”
TADZIK: myli Pan przedmiot z podmiotem. Nie chodzi kto coś wymyślił, tylko ważne są konkretne słowa. Mnie nie interesuje czy autorem „Entia non sunt muliplicanda sine necessitate” jest Ockham czy Kroczący Niedźwiedź. Brzytwa Ockhama jest słusznym i logicznym podejściem. A że się ona Panu nie podoba, to widać, bo burzy pańskie wewnętrzenie sprzeczne i/lub bezpodstawnie przerośnięte wyjaśnienia, które zamiast być naukowymi, zahaczają o metafizykę i religię. A to w nauce nie przejdzie, bo nasza teologia chrześcijańska ma tyle wspólnego z nauką co teologia hinduistyczna - czyli nic.



Tadzik
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 25 Listopad 2012, 20:44    [Cytuj]

WITAM!

ANDRZEJ; Jeśli nawet jeden z wybitnych polskich ewolucjonistów, Grzegorz Góralski w artykule pt. „ŚWIAT RNA” opublikowanym 1.XI.2002 w Internecie w Polskim Serwisie Ewolucyjnym pisze: „Muszę na początku, aby uniknąć nieporozumień, podkreślić że nie wiemy jak życie powstało i być może nigdy tego na pewno nie będziemy wiedzieć.”
TADZIK; TO JUŻ ZAKWESTIONOWAŁEM. EOT. Ale Pan zamiast się merytorycznie odnieść, woli powtarzać swoje zakwestionowane argumenty. BEZ SENSU.
ANDRZEJ; Bez sensu bo gołosłowne jak też bez znaczenia jest pańskie kwestionowanie, człowieka niby naukowca, który nawet nie wie że „labolatorium” pisze się „laboratorium”. A poza tym pańskie kwestionowanie w niczym nie zmienni treści tego cytatu. Jako bibliotekarz powinien pan o tym wiedzieć.
Tadzik; ucieczka Pan od tego problemu na rzecz przedszkolnego zarzutu opartego na pomieszaniu błędu z pomyłką, bo wie Pan, że zawalił sprawę. Dlaczego?
ANDRZEJ; PRZEJDŹMY ZATEM DO KONKRETÓW. JEŚLI PAN TADZIO UWAŻA ŻE WIEMY JAK POWSTAŁO ŻYCIE NA ZIEMI TO PROSZĘ PODAĆ KOLEJNO POCZĄTKOWE PRZYPADKOWE REAKCJE CHEMICZNE KTÓRE UMOŻLIWIAŁY SAMOISTNE WYEWOLUOWANE ŻYCIA, DZIĘKI SELEKCYJNYM DZIAŁANIU NATURALNYCH PRAW.

ANDRZEJ; Gdybym nie był przekonany o możliwości jednoznacznego zdefiniowania gatunku, to nie dyskutował bym na temat zmienności wewnątrzgatunkowej.
TADZIK; jak na razie pańskie przekonanie jest jedynie subiektywnym nieuzasadnionym naukowo przekonaniem. Czekamy na konkrety, czyli pańską definicję gatunku, którą zastosujemy do obecnie żyjących stworzeń i zobaczymy na ile jest ona skuteczna, słuszna i spójna wewnętrznie i czy nie prowadzi do sprzecznych z obserwacjami wniosków.
ANDRZEJ; Wszystko w swojej kolejności. Ale najpierw abiogeneza od której się pan wykręca.
Tadzik: niech się Pan nie wykręca od podania definicji gatunku. to Pan stwierdził że bez tego dyskusja nie ma sensu. Po co zaprzecza Pan sobie, po raz kolejny?
Ja nie mam ochoty mieszać ewolucji żywych organizmów z biogenezą, ale widzę że Panu to na rękę, by wszystko zagmatwać.
ANDRZEJ; POWTARZAM JESZCZE RAZ, WSZYSTKO W SWOJEJ KOLEJNOŚCI. ALE NAJPIERW WYJAŚNIMY SOBIE CZY MOŻLIWA BYŁA ABIOGENEZA OD CZEGO SIĘ PAN TADZIO WYKRĘCA.

TADZIO;Jeśli istnieje pańska definicja gatunku, to też nie jest jednoznaczna, gdyż twierdzi Pan że takowa nie istnieje.
ANDRZEJ; Od ponad dwu lat rutusowcy tacy jak pan mają łajdacki zwyczaj bezczelnego wmawiania i zarzucania adwersarzom kłamliwych oszukańczych stwierdzeń, a potem rżną głupa udając wielce obrażone niewiniątka.
Nigdy i nigdzie nie stwierdziłem że nie istnieje jednoznaczna definicja gatunku.
Tadzik; co się Pan tak wzburzył? I po co Pan kłamie?
to żadna bezczelność tylko stwierdzenie faktu; przecież to Pana słowa: "Stad też do dziś dnia nie ma możliwości rzetelnego naukowo udowodnienia darwinowskiej Teorii Ewolucji o ponadgatunkowej zmienności ponieważ dotychczas brak jednoznacznej definicji nowo wyewoluowanego gatunku."
ANDRZEJ; Jest pan aż tak tępy, że nie dociera do pana, że dotychczas brak jednoznacznej definicji nowo wyewoluowanego gatunku, stosowanej przez ewolucjonizm. A to wcale nie oznacza, że nie istnieje jednoznaczna definicja gatunku.
Tadzik: tylko w pańskiej wyobraźni istnieje taka różnica. Ja napisałem dlaczego jest to bez sensu, ale wyciął to Pan i wraca do obalonych zarzutów. Podłość.
PS. czekam na pańską definicję gatunku, nie wiem po co bije Pan pianę.
TADZIO;Kombinuje Pan ile się da, ale to nic nie da.
ANDRZEJ; Jak dotychczas to wygląda na to, że to pan cały czas kombinuje, powołując się nawet na objawienia.
TADZIO; Tylko kreacjoniści mają problem i dziwne odróżniają definicję "nowo wyewoluowanego gatunku" od definicji "gatunku".
ANDRZEJ; Ponieważ nowo wyewoluowanych gatunków nie ma, to właśnie ewolucjoniści mają z tym problem i dlatego spekulują definicją "gatunku".
Tadzik: nowo wyewoluowane gatunki są. ale by to zakwestionować, kwestionuje Pan przestarzałe pojęcie gatunku. A dodatkowo nie podał Pan swojej definicji. Pańskie zarzuty są więc bezcelowe, jak na razie.
Jak Pan poda swoją definicję, obiecuję krytycznie wykazać "czy jest" i "gdzie jest" ona wybrakowana.
ANDRZEJ; POWTARZAM JESZCZE RAZ, WSZYSTKO W SWOJEJ KOLEJNOŚCI. ALE NAJPIERW WYJAŚNIMY SOBIE CZY MOŻLIWA BYŁA ABIOGENEZA OD CZEGO SIĘ PAN TADZIO WYKRĘCA.

TADZIO;Teoria Ewolucja nie mnoży niepotrzebnie bytów i za sprawą brzytwy Okhama eliminuje takie pseudonaukowe semantyczne łamańce.
ANDRZEJ; Po pierwsze pisze się Ockhama a nie Okhama.
Tadzik: i niech tak będzie. w przeciwieństwie do Pana robię pomyłki o wiele rzadziej, i dziękuję za poprawkę. Czego Pan do dziś nie uczynił. Mimo wskazania przykładowej pomyłki dalej Pan przekręcał nazwisko Futuymy. To już nie pomyłka. To świadomy błąd. Z innymi nazwiskami było tak samo. Widzi Pan drzazgę w moim oku a belki w swoim nie widzi. Czemu?
ANDRZEJ: A po drugie powinien pan wiedzieć, że to ewolucjoniści w uzasadnieniu słuszności, stosowania zasady naturalizmu metodologicznego przy badaniu zjawiska życia biologicznego, przekrętnie powołują się na podawaną w formie skrótowej zasadę Brzytwy Ockhama -„Entia non sunt muliplicanda sine necessitate” - [Nie należy mnożyć bytów bez potrzeby]. Gdy w rzeczywistości pierwotna pełna wersja tej zasady brzmi: „Jedynym realnym bytem jest Bóg – wszystko co daje się wywieźć od Boga jest prawdą, a reszta to czcze spekulacje.”
TADZIK: myli Pan przedmiot z podmiotem. Nie chodzi kto coś wymyślił, tylko ważne są konkretne słowa. Mnie nie interesuje czy autorem „Entia non sunt muliplicanda sine necessitate” jest Ockham czy Kroczący Niedźwiedź. Brzytwa Ockhama jest słusznym i logicznym podejściem. A że się ona Panu nie podoba, to widać, bo burzy pańskie wewnętrzenie sprzeczne i/lub bezpodstawnie przerośnięte wyjaśnienia, które zamiast być naukowymi, zahaczają o metafizykę i religię. A to w nauce nie przejdzie, bo nasza teologia chrześcijańska ma tyle wspólnego z nauką co teologia hinduistyczna - czyli nic.
ANDRZEJ; GDYBY PAN TADZIO CYTUJĄC POCZĄTKOWY FRAGMENT CYTATU OCKHAMA NIE CYTOWAŁ JEJ AUTORA, NIC BYM SIĘ NIE ODEZWAŁ. ALE PAN TADZIO TAK SAMO OSZUKAŃCZO JAK INNI EWOLUCJONIŚCI CYTUJE TYLKO WYGODNY DLA NIEGO FRAGMENT WYPOWIEDZI ZAKONNIKA OCKHAMA, POMIJAJĄC DALSZĄ ISTOTNĄ CZĘŚĆ TEGO CYTATU I PRZYPISUJĄC AROGANCKO AUTORSTWO ZUPEŁNIE ZMIENIONEGO SENSU TEJ OKROJONEJ MYŚLI ZAKONNIKOWI OCKHAMOWI.

ANDRZEJ
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 30 Listopad 2012, 20:18    [Cytuj]

Witam

Zaczyna Pan krzyczeć* - a to bez sensu, i stawia pańską szczerość i uczciwość pod znakiem zapytania.

Andrzej: ANDRZEJ; PRZEJDŹMY ZATEM DO KONKRETÓW. JEŚLI PAN TADZIO UWAŻA ŻE WIEMY JAK POWSTAŁO ŻYCIE NA ZIEMI TO PROSZĘ PODAĆ KOLEJNO POCZĄTKOWE PRZYPADKOWE REAKCJE CHEMICZNE KTÓRE UMOŻLIWIAŁY SAMOISTNE WYEWOLUOWANE ŻYCIA, DZIĘKI SELEKCYJNYM DZIAŁANIU NATURALNYCH PRAW.
TADZIK: Zostało już to Panu przedstawione w postaci filmików, ale bezpodstawnie stwierdził Pan, że to niewłaściwe argumenty. Pańska prośba wygląda mi więc na trolling.

ANDRZEJ; POWTARZAM JESZCZE RAZ, WSZYSTKO W SWOJEJ KOLEJNOŚCI. ALE NAJPIERW WYJAŚNIMY SOBIE CZY MOŻLIWA BYŁA ABIOGENEZA OD CZEGO SIĘ PAN TADZIO WYKRĘCA.
TADZIK; podałem już Panu dawno temu filmiki na ten temat. Po paru miesiącach wraca Pan do tego, choć tamto Pan ignorował. Nie, drogi Panie, pańska reakcja mówi mi, że ignoruje Pan pewne fakty, odczekuje sporo czasu, aż sprawa przyschnie, potem zmienia Pan linię ataku. Panie Andrzeju, daruje Pan sobie taką ze mną dyskusję.
Jak Pan przeprowadza ofensywę, niech Pan będzie konkretny a nie wewnętrznie sprzeczny.

Pozostałe pańskie CAPSLOCKOWE "argumenty" nie rozważę, chyba że się Pan uspokoi i zacznie spokojnie dyskusję.

* netykieta wyraźnie opisuje używanie CAPSLOCKA jako wykrzykiwanie, podczas gdy są inne możliwości akcentowania swoich wypowiedzi (pogrubienie, kursywa, zmiana rozmiaru czczionki, itp).

Gdyby istniał regulamin, wiedziałby Pan o tym. Ale że administracja ma to w nosie, to cóż... jak widać na tym forum - i na żadnym innym - nie da się uczciwie i sprawiedliwie moderować bez regulaminu, a twierdzenie, że tu jest on niepotrzebny wskazuje na pewne ukryte zamiary jakie ma administracja, co widać np. po uzasadnieniach jakie administracja wypisuje wobec osób zbanowanych i zablokowanych.

Tadzik
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 1 Grudzień 2012, 10:05    [Cytuj]

WITAM!

TADZIO;Zaczyna Pan krzyczeć* - a to bez sensu, i stawia pańską szczerość i uczciwość pod znakiem zapytania.
ANDRZEJ; To pan od początku nie mając argumentów merytorycznych stara się adwersarzy zakrzyczeć zamiast dyskutować.

Andrzej: ANDRZEJ; PRZEJDŹMY ZATEM DO KONKRETÓW. JEŚLI PAN TADZIO UWAŻA ŻE WIEMY JAK POWSTAŁO ŻYCIE NA ZIEMI TO PROSZĘ PODAĆ KOLEJNO POCZĄTKOWE PRZYPADKOWE REAKCJE CHEMICZNE KTÓRE UMOŻLIWIAŁY SAMOISTNE WYEWOLUOWANE ŻYCIA, DZIĘKI SELEKCYJNYM DZIAŁANIU NATURALNYCH PRAW.
TADZIK: Zostało już to Panu przedstawione w postaci filmików, ale bezpodstawnie stwierdził Pan, że to niewłaściwe argumenty. Pańska prośba wygląda mi więc na trolling.
ANDRZEJ; W temacie Ewolucjonizm czy Kreacjonizm wyjaśniłem że pańskie filmiki niczego nie wyjaśniają. Proszę wskazać opisowo które argumenty z tych filmików i dlaczego dowodzą słuszności hipotez abiogenezy, skoro do tej pory nie ma opracowanej, dowodzącej tej słuszności Teorii Abiogenezy.

ANDRZEJ; POWTARZAM JESZCZE RAZ, WSZYSTKO W SWOJEJ KOLEJNOŚCI. ALE NAJPIERW WYJAŚNIMY SOBIE CZY MOŻLIWA BYŁA ABIOGENEZA OD CZEGO SIĘ PAN TADZIO WYKRĘCA.
TADZIK; podałem już Panu dawno temu filmiki na ten temat. Po paru miesiącach wraca Pan do tego, choć tamto Pan ignorował. Nie, drogi Panie, pańska reakcja mówi mi, że ignoruje Pan pewne fakty, odczekuje sporo czasu, aż sprawa przyschnie, potem zmienia Pan linię ataku. Panie Andrzeju, daruje Pan sobie taką ze mną dyskusję.
ANDRZEJ;W temacie Ewolucjonizm czy Kreacjonizm wyjaśniłem że pańskie filmiki niczego nie wyjaśniają. Proszę wskazać opisowo które argumenty z tych filmików i dlaczego dowodzą słuszności hipotez abiogenezy skoro do tej pory nie ma opracowanej dowodzącej tej słuszności Teorii Abiogenezy. A poza tym nie będzie mi pan dyktował kiedy mam się ustosunkowywać do pańskich nie skomentowanych przez pana filmików

TADZIO;Jak Pan przeprowadza ofensywę, niech Pan będzie konkretny a nie wewnętrznie sprzeczny.
ANDRZEJ; Pan przez cały czas prowadzi ofensywę bezsensowną bo nie uzasadnioną logicznie i sprzeczną z rzetelną metodologią naukową. Co ja konsekwentnie nie sprzecznie cały czas panu wytkam. Ale moje argumenty merytoryczne niestety wykraczają poza poziom pańskiego rozumowania.

TADZIO:Pozostałe pańskie CAPSLOCKOWE "argumenty" nie rozważę, chyba że się Pan uspokoi i zacznie spokojnie dyskusję.
ANDRZEJ: Nie oczekuję na odpowiedź bo z góry wiem że rutusowcy są zdolni nie tylko do gołosłownych ataków, ale też są zdolni do gołosłownych wykrętów.

Andrzej
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 1 Grudzień 2012, 16:28    [Cytuj]

Witam

ANDRZEJ; To pan od początku nie mając argumentów merytorycznych stara się adwersarzy zakrzyczeć zamiast dyskutować.
TADZIK; ma Pan na to dowody?

Tadzik
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 2 Grudzień 2012, 11:53    [Cytuj]

WITAM!

ANDRZEJ; To pan od początku nie mając argumentów merytorycznych stara się adwersarzy zakrzyczeć zamiast dyskutować.
TADZIK; ma Pan na to dowody?
ANDRZEJ; Wystarczy sobie poczytać liczne pańskie posty pełne agresywnych gołosłownych ataków i gołosłownych wykrętów. Widocznie pamięć panu zawodzi, lub pisały te wypowiedzi bez pana wiedzy jakieś krasnoludki. A potem jak zwykle rżnie pan obrażone niewiniątko.

Andrzej
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 2 Grudzień 2012, 19:33    [Cytuj]

WITAM!

ANDRZEJ; To pan od początku nie mając argumentów merytorycznych stara się adwersarzy zakrzyczeć zamiast dyskutować.
TADZIK; ma Pan na to dowody?
ANDRZEJ; Wystarczy sobie poczytać liczne pańskie posty pełne agresywnych gołosłownych ataków i gołosłownych wykrętów. Widocznie pamięć panu zawodzi, lub pisały te wypowiedzi bez pana wiedzy jakieś krasnoludki. A potem jak zwykle rżnie pan obrażone niewiniątko.
TADZIK; skoro wystarczy poczytać, to proszę to zrobić i przedstawić konkretne, odpowiednie cytaty jako dowód, a nie bezkarne, gołosłowne oskarżenia wobec mnie, bo takim podejściem-wytrychem ja też mogę zarzucić Panu to samo, bez podania konkretów. To co więc Pan proponuje to czystej razy erystyka z elementami Ad Hominem.

Wiele razy prosiłem o konkrety ale ani razu się ich nie doczekałem. Zamiast marnować czas na wypisywane kolejnych postów, proponuję się skupić na przytoczeniu konkretnych, niepodważalnych argumentów wobec mojego niewłaściwego postępowania. W przeciwnym wypadku pańskie kolejne zarzuty, tego samego typu, będą z definicji miały wydźwięk trollingu.

Tadzik
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 2 Grudzień 2012, 22:41    [Cytuj]

Witam!
Jak będę miał czas to zrobię sobie metodyczne zestawienie nierzetelnych chwytów dyskusyjnych pana Tadzia. Na razie nie mam na to czasu bo z ciekawości studiuję nowe prawie 800 stronicowe wydanie Podstaw Biologii Komórki - B. Aberts'a i innych
ANDRZEJ
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 7 Grudzień 2012, 17:25    [Cytuj]

Witam

Andrzej: Jak będę miał czas to zrobię sobie metodyczne zestawienie nierzetelnych chwytów dyskusyjnych pana Tadzia.
Tadzio: czyli nigdy się tego zestawienia nie doczekamy, gdyż takich chwytów Pan nie znajdzie, a te które Pan "znajdzie" takowymi nie będą.

ANDRZEJ; z ciekawości studiuję nowe prawie 800 stronicowe wydanie Podstaw Biologii Komórki.
TADZIK; życzę naukowych i logicznych wniosków z lektury.

Tadzik
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 8 Grudzień 2012, 00:41    [Cytuj]

WITAM!
Andrzej: Jak będę miał czas to zrobię sobie metodyczne zestawienie nierzetelnych chwytów dyskusyjnych pana Tadzia.
Tadzio: czyli nigdy się tego zestawienia nie doczekamy, gdyż takich chwytów Pan nie znajdzie, a te które Pan "znajdzie" takowymi nie będą.
ANDRZEJ; Każdy sądzi według siebie. Trudno rzeczowo traktować argumenty merytoryczne kogoś kto nie rozróżnia pojęcia "labolatrium" od "laboratorium"

ANDRZEJ; z ciekawości studiuję nowe prawie 800 stronicowe wydanie Podstaw Biologii Komórki.
TADZIK; życzę naukowych i logicznych wniosków z lektury.
ANDRZEJ; Mogę przedstawić pierwszy pełny wniosek wynikający z pierwszego istotnego spostrzeżenia. Ale wątpię czy ten fakt do pana dotrze bo sądzę, że wykracza on daleko poza poziom pańskiego zrozumienia.
SPOSTRZEŻENIE 1;Nawet najprostsza żywa komórka stanowi niezwykły wieloprocesowy mikro kombinat chemiczny w którym w objętości ok. 0,001 mm3, w oddzielonych wewnątrzkomórkowymi błonami przestrzeniach reakcyjnych, przebiega równolegle kilka tysięcy procesów chemicznych, zdolnych w zależności od potrzeby, do kontrolowanej i na ogół katalitycznej syntezy setek tysięcy potrzebnych komórce różnego rodzaju chemicznych związków organicznych, lub utylizacji na drodze rozkładu do prostych związków chemicznych, związków chemicznych odpadowych nie potrzebnych, uszkodzonych chemicznie lub zużytych w różnych procesach komórkowych.

Rozumując przy tym pod pojęciem Systemy Logistyczne Wewnąrzkomórkowych Reagentów – termin opisujący proces planowania, realizowania i kontrolowania sprawnego i efektywnego ekonomicznie przepływu surowców, materiałów, wyrobów [produktów] gotowych oraz związany z tym skuteczny sposób przepływu odpowiedniej informacji. To może tak niby zawsze logicznie rozumujący pan Tadzio, spróbuje wyjaśnić czytelnikom i wyliczy w jaki sposób mógł samoistnie, taki System Logistyczny [jako odpowiedni program sterujący, czyli niematerialna relacja] oraz jak powstawały realizujące te zadania struktury, tylko w wyniku przypadkowych zdarzeń i selekcyjnego działania naturalnych praw.

Panie Tadziu życzę powodzenia w wyjaśnieniu przecież tak niby prostej z puntu widzenia abiogenezy kwestii.

ANDRZEJ
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 9 Grudzień 2012, 21:40    [Cytuj]

WITAM!

ANDRZEJ; SPOSTRZEŻENIE 1;Nawet najprostsza żywa komórka stanowi niezwykły wieloprocesowy mikro kombinat chemiczny
TADZIK; jeśli chodzi o abiogenezę, pańskie spostrzeżenie jest anachroniczne, a więc nie ma nic wspólnego z abiogenezą, gdyż obecne żywe komórki są niesłychanie bardziej skomplikowane - czyli uległy ewolucji - w porównaniu do tych pierwotnych.

Andrzej: Rozumując przy tym pod pojęciem Systemy Logistyczne Wewnąrzkomórkowych Reagentów...
TADZIK; Alberts'owi nie było potrzebne to pojęcie by dokładnie wyjaśnić działanie komórki; wymyślony tym razem przez Pana i nie mający swego odzwierciedlenia w naukowych hipotezach ani pracach badawczych - a tym bardziej w czytanej pozycji Alberts'a et al. - termin "Systemy Logistyczne Wewnąrzkomórkowych Reagentów" pozostaje jak na razie w sferze pańskiej odważnej "radosnej twórczości". Musi więc Pan swoją hipotezę o tych systemach wcielić w życie, czyli dokładnie opisać i udowodnić naukowo ich istnienie - chyba potrzebne do tego będzie Panu labolatorium.
Pan wymyślił to pojęcie, więc MERYTORYCZNIE PODCHODZĄC, to do Pana należy udowodnienie istnienia i wyjaśnienia działania takowych systemów. A jak się Pan z tym upora, wówczas ja udowodnię, iż mogły same powstać, czyli bez bezpośredniej ingerencji Wszechmocnego Stwórcy, Boga, lecz na drodze ewolucji, którą się On posługuje i posługiwać wciąż będzie.
Tak, czy inaczej, życzę powodzenia przy pierwszej pańskiej pracy badawczej z zakresu biologii, o ile podejmie Pan wyzwanie wcielenia swoich hipotez w życie.

ANDRZEJ; Każdy sądzi według siebie. Trudno rzeczowo traktować argumenty merytoryczne kogoś kto nie rozróżnia pojęcia "labolatrium" od "laboratorium"
TADZIK; kolejne pańskie fałszywe oskarżenie; tym razem o nieodróżnianiu pojęć. Co chce Pan osiągnąć idąc drogą fałszu?

Ale skoro jest Pan za powiedzeniem: każdy sądzi według siebie, to pańskie słowa osądzają Pana, bo gdyby założyć tę linię ataku jego słuszną, to ogłaszam, iż trudno mi poważnie traktować pańskie wypowiedzi, skoro nie odróżnia Pan nazwiska Alberts od Aberts, które Pan przekręcił - jak to nierzadko bywa z nazwiskami w pańskich wypowiedziach.
A oto pańska wypowiedź z 2 Grudnia 2012, 22:41: "Na razie nie mam na to czasu bo z ciekawości studiuję nowe prawie 800 stronicowe wydanie Podstaw Biologii Komórki - B. Aberts'a i innych" - wytłuszczenie moje.
Więcej samokrytyki życzę, oraz proponuję zacząć poprawianie wyrazów od swoich własnych postów. Co Pan na to?

PS. co z definicją GATUNKU? Gdzie i kiedy się pojawi?

TADZIK
 
 
Andrzej Gdula

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 712
Wysłany: 9 Grudzień 2012, 22:58    [Cytuj]

WITAM!

ANDRZEJ; SPOSTRZEŻENIE 1;Nawet najprostsza żywa komórka stanowi niezwykły wieloprocesowy mikro kombinat chemiczny
TADZIK; jeśli chodzi o abiogenezę, pańskie spostrzeżenie jest anachroniczne, a więc nie ma nic wspólnego z abiogenezą, gdyż obecne żywe komórki są niesłychanie bardziej skomplikowane - czyli uległy ewolucji - w porównaniu do tych pierwotnych.
ANDRZEJ; Jeśli moje spojrzenie na abiogenezę jest anachroniczne, to pański zupełny brak pojęcia o procesach abiogenezy nawet nie można nazwać przedpotopowym


Andrzej: Rozumując przy tym pod pojęciem Systemy Logistyczne Wewnąrzkomórkowych Reagentów...
TADZIK; Alberts'owi nie było potrzebne to pojęcie by dokładnie wyjaśnić działanie komórki; wymyślony tym razem przez Pana i nie mający swego odzwierciedlenia w naukowych hipotezach ani pracach badawczych - a tym bardziej w czytanej pozycji Alberts'a et al. - termin "Systemy Logistyczne Wewnąrzkomórkowych Reagentów" pozostaje jak na razie w sferze pańskiej odważnej "radosnej twórczości". Musi więc Pan swoją hipotezę o tych systemach wcielić w życie, czyli dokładnie opisać i udowodnić naukowo ich istnienie - chyba potrzebne do tego będzie Panu labolatorium.
Pan wymyślił to pojęcie, więc MERYTORYCZNIE PODCHODZĄC, to do Pana należy udowodnienie istnienia i wyjaśnienia działania takowych systemów. A jak się Pan z tym upora, wówczas ja udowodnię, iż mogły same powstać, czyli bez bezpośredniej ingerencji Wszechmocnego Stwórcy, Boga, lecz na drodze ewolucji, którą się On posługuje i posługiwać wciąż będzie.
Tak, czy inaczej, życzę powodzenia przy pierwszej pańskiej pracy badawczej z zakresu biologii, o ile podejmie Pan wyzwanie wcielenia swoich hipotez w życie.
ANDRZEJ; Z tego wynika, że pańskie spojrzenie na abiogenezę jest nie tylko anachroniczne, ale pański zupełny brak pojęcia o procesach abiogenezy nawet nie można nazwać przedpotopowym

ANDRZEJ; Każdy sądzi według siebie. Trudno rzeczowo traktować argumenty merytoryczne kogoś kto nie rozróżnia pojęcia "labolatrium" od "laboratorium"
TADZIK; kolejne pańskie fałszywe oskarżenie; tym razem o nieodróżnianiu pojęć. Co chce Pan osiągnąć idąc drogą fałszu?
Ale skoro jest Pan za powiedzeniem: każdy sądzi według siebie, to pańskie słowa osądzają Pana, bo gdyby założyć tę linię ataku jego słuszną, to ogłaszam, iż trudno mi poważnie traktować pańskie wypowiedzi, skoro nie odróżnia Pan nazwiska Alberts od Aberts, które Pan przekręcił - jak to nierzadko bywa z nazwiskami w pańskich wypowiedziach.
A oto pańska wypowiedź z 2 Grudnia 2012, 22:41: "Na razie nie mam na to czasu bo z ciekawości studiuję nowe prawie 800 stronicowe wydanie Podstaw Biologii Komórki - B.Aberts'a i innych" - wytłuszczenie moje.
Więcej samokrytyki życzę, oraz proponuję zacząć poprawianie wyrazów od swoich własnych postów. Co Pan na to?
ANDRZEJ; Zupełnie nie rozróżnia pan wagi moich pomyłek literowych w nazwiskach, od pańskich pomyłek literowych i w podstawowych pojęciach merytorycznych i w nazwiskach.

TADZIK;PS. co z definicją GATUNKU? Gdzie i kiedy się pojawi?
ANDRZEJ; Na razie nie możemy przebrnąć przez smutny fakt, że pańskie spojrzenie na abiogenezę jest nie tylko anachroniczne, ale pański zupełny brak pojęcia o procesach abiogenezy nawet nie można nazwać przedpotopowym. To jak tu dyskutować o definicji gatunku.

ANDRZEJ
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Qrskitadzio
[Usunięty]

Wysłany: 15 Grudzień 2012, 04:17    [Cytuj]

WITAM

ANDRZEJ; Jeśli moje spojrzenie na abiogenezę jest anachroniczne, to pański zupełny brak pojęcia o procesach abiogenezy nawet nie można nazwać przedpotopowym
Tadzik: pański wniosek nie jest logiczny i oparty na nieuzasadnionych założeniach.


ANDRZEJ; Z tego wynika, że pańskie spojrzenie na abiogenezę jest nie tylko anachroniczne, ale pański zupełny brak pojęcia o procesach abiogenezy nawet nie można nazwać przedpotopowym
Tadzik: dziękuję za nielogiczną OffTopicową reakcję-echo, która wskazuje na pańską ucieczkę przed odpowiedzialnością za swoje hipotezy.

Tadzik
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,088 sekundy. Zapytań do SQL: 9