ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
ODESZLI
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17468
Skąd: Polska
Wysłany: 24 Styczeń 2013, 06:51   ODESZLI [Cytuj]

Zmarł Prymas Józef Glemp

Był prymasem w przełomowym okresie historii Polski i Kościoła

Kilka lat temu na spotkaniu z dziennikarzami kard. Józef Glemp, wspominając swojego poprzednika kard. Stefana Wyszyńskiego, powiedział: „Co mogło wyrosnąć pod tak wielkim dębem? Muchomor".

Do dzisiaj nie jest jasne, czy to istotnie prymas Wyszyński na łożu śmierci w maju 1981 roku namaścił ówczesnego biskupa warmińskiego, a swojego wieloletniego sekretarza Józefa Glempa na następcę. Według nieoficjalnych informacji to papież wybrał go spośród trzech kandydatów.

Kard. Glemp był wiernym uczniem Prymasa Tysiąclecia. - Dzięki niemu zrozumiałem znaczenie związku Matki Bożej z narodem polskim przez Jasną Górę - wspominał w 2011 r. w rozmowie z „Rz". - Od prymasa Wyszyńskiego wiedziałem, że trzeba rozmawiać z każdą władzą.

Gdy po pięciu miesiącach od objęcia przezeń urzędu wybuchł stan wojenny, apelował „ o spokój, o zaniechanie gwałtu, o zażegnanie bratobójczych walk", a jednocześnie roztoczył parasol ochronny nad represjonowanymi, którzy szukali schronienia w Kościele. Środowiska opozycyjne, emigracja, także część duchownych ostro atakowała prymasa (nazywając go „towarzyszem Glempem") za kompromisowość wobec władz.

Kościół stał się mediatorem w rozmowach między władzą a „Solidarnością", a jego przedstawiciele odegrali dużą rolę w przygotowaniach i obradach Okrągłego Stołu.

Kilkanaście lat później, w maju 2000 roku, gdy na placu Teatralnym w Warszawie kard. Glemp przeprowadził jubileuszowy rachunek sumienia, przepraszał za lęk, jaki odczuwał w stanie wojennym i za to, że nie zdołał ocalić życia ks. Popiełuszki. W jednym z wywiadów przyznał, że ks. Popiełuszko miał lepsze rozeznanie sytuacji, gdyż od początku widział w „S" ruch ewangeliczny, który może wnieść w życie społeczne wartości chrześcijańskie.

Podczas tej samej pokutnej liturgii prymas przepraszał za kolaborację w latach 50. ruchu księży-patriotów, ale nie wspomniał nic o księżach później współpracujących z SB. Sam miał piękną kartę w PRL. Przez 15 lat SB próbowała go różnymi metodami skłonić do współpracy, ale się nie ugiął.

W latach 90. najważniejszym zadaniem prymasa Glempa stało się doprowadzenie do znalezienia miejsca dla Kościoła w nowym systemie demokratycznym. Kościół zawdzięcza mu silną pozycję w życiu publicznym i społecznym.

Kard. Glemp nie miał charyzmy Wyszyńskiego, ale miał zdolności mediacyjne, za co był przez biskupów ceniony i szanowany. Dzięki temu doprowadził do przyjęcia przez episkopat kompromisowego, pozytywnego stanowiska wobec integracji Polski z Unią Europejską.

„Bóg chce, abyśmy weszli do wspólnej Europy. Byłoby źle, gdyby tak się nie stało" - mówił w wywiadzie dla „Rz.".

Nie mając oratorskich umiejętności poprzednika, znany stał się z językowych lapsusów, czasem zbyt ostrych, jak słynne „szczekające podwórkowe kundelki" na określenie liberalnych krytyków Kościoła z początku lat 90. Zawsze ujmował natomiast skromnością i życzliwością.

Przed odejściem na emeryturę w 2006 r. zaangażował się w budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Ale tę kończy już nowy metropolita warszawski.

W ubiegłym roku lekarze wykryli u kard. Glempa nowotwór. Zmarł, mając 83 lata.
Ostatnio zmieniony przez Coltrane 6 Maj 2013, 23:25, w całości zmieniany 1 raz  
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
KASIA
Huragan Katrina


Dołączyła: 16 Kwi 2007
Posty: 6532
Skąd: Alaska
Wysłany: 24 Styczeń 2013, 11:47    [Cytuj]

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie +++
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 24 Styczeń 2013, 19:00    [Cytuj]

A ŚWIATŁOŚĆ WIEKUISTA NIECHAJ MU ŚWIECI NA WIEKI WIEKÓW AMEN +++
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17468
Skąd: Polska
Wysłany: 6 Maj 2013, 23:07    [Cytuj]

Zmarła Maria Okońska - założycielka "ósemek"

Zmarła dziś w Częstochowie Maria Okońska była założycielką Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Popularne "ósemki" okazały się najwierniejszymi współpracownicami kard. Stefana Wyszyńskiego. W zeszłym roku obchodziły 70-lecie istnienia.

Założony z inicjatywy Marii Okońskiej i ks. Stefana Wyszyńskiego Instytut Świecki Pomocnic Maryi Jasnogórskiej, Matki Kościoła (obecnie Instytut Prymasa Wyszyńskiego) powstał w 1942 roku. Podczas II wojny światowej Maria Okońska jako członkini żeńskiej Sodalicji Mariańskiej w Warszawie prowadziła konspiracyjną pracę wśród młodzieży. W 1941 r. wraz z grupa koleżanek postanowiła założyć instytucję wychowawczą, przygotowującą młode kobiety do pracy apostolskiej we własnym środowisku. W ten sposób powstała idea tzw. Miasta Dziewcząt. Miały w nim być szkoły, teatry, kościoły i szpitale, które służyłyby nie tylko wychowankom "Miasta", ale wszystkim dziewczętom potrzebującym pomocy.

Pod patronatem Królowej Polski

26 sierpnia 1942 roku, podczas konspiracyjnego obozu u sióstr niepokalanek w Szymanowie, odbyło się pierwsze spotkanie wspominanego kręgu dziewcząt. Ponieważ było ich osiem, nazwały się "Ósemką" i tak już pozostało do dziś, choć liczba członkiń znacznie się powiększyła. Jako program duchowy przyjęły osiem błogosławieństw. Za swoją patronkę obrały Maryję, Królowę Polski. Z grupy pierwszych ośmiu dziewcząt w instytucie pozostało pięć, dwie wyszły za mąż, m. in. Hanna Iłowiecka (później Przeciszewska), a jedna wstąpiła do Karmelu.

Jesienią 1942 roku Halina Dernałowicz, założycielka (najstarszego w Polsce) Instytutu Przemienienia Pańskiego) skontaktowała Marię Okońską z ks. prof. Stefanem Wyszyńskim, specjalistą nauk społecznych. Spotkał się on po raz pierwszy z "Ósemką" 1 listopada 1942 roku w Zakładzie dla Ociemniałych w Laskach. Odtąd jego kontakty z rodzącym się Instytutem stawały się coraz częstsze. Ks. Wyszyński poprowadził dla "Ósemki" rekolekcje w Wielkim Poście 1943 roku, a 10 sierpnia tegoż roku zgodził się być jej ojcem duchowym.

Kiedy 1 sierpnia 1944 roku wybuchło Powstanie Warszawskie, dziewczęta z "Ósemki" postanowiły, iż włączą się w nie z programem maryjnym i apostolskim10. Pracowały i modliły się tworząc na początek powstańczy
punkt modlitwy.

Po zakończeniu wojny ks. Stefan Wyszyński został mianowany rektorem Seminarium Duchownego i wrócił do Włocławka. Zaprosił "Ósemkę" na rekolekcje, podczas których, 26 sierpnia 1945 roku, osiem członkiń Instytutu złożyło pierwsze przyrzeczenia oddania się na całkowitą służbę Bogu w świecie w powstającej wspólnocie. Kiedy po latach pytano prymasa dlaczego zgodził się objąć opiekę nad dziewczętami odparł, że ogarnęło go współczucie, bo miały takie biedne sukienki.

W 1946 roku "Ósemka" rozpoczęła jawną pracę wśród młodzieży maturalnej i akademickiej. Urządzała letnie i zimowe obozy. Potrzebne środki materialne zdobywała drogami kościelnymi oraz poprzez Polski Czerwony
Krzyż. Pracę kontynuowała przez cały rok w tzw. "Ogniskach", a później znowu na następnych obozach letnich i zimowych. Obozy te rodziły powołania do życia zakonnego oraz do "Ósemki". Wychowywały również do życia w miłości małżeńskiej i rodzicielskiej.

Kiedy ks. Wyszyński został biskupem lubelskim, wielu "życzliwych" radziło mu zostawić "Ósemkę", argumentując, że nie ma zwyczaju, aby biskup zajmował się dziewczętami. Bp Wyszyński, nie chcąc nikogo gorszyć, zamierzał ulec doradcom, ale wtedy sprawą zainteresował się prymas August Hlond, który znał Marię Okońską. Podczas rozmowy z bp. Wyszyńskim Prymas miał powiedzieć: "Nie zostawiaj swojego Instytutu. Jeżeli masz grupę ludzi przygotowanych do pracy, oddanych Kościołowi, nie odsuwaj ich. Dzisiaj biskup nie może być sam".

Młody hierarcha przyjął argumenty kard. Hlonda. A kiedy w 1948 r. Maria Okońska i Maria (Lila) Wantowska zostały aresztowane, dzięki interwencji bp. Wyszyńskiego, obie po trzech miesiącach wyszły na wolność. Instytut liczył już wtedy kilkanaście osób.

2 lutego 1947 roku papież Pius XII wydał konstytucję apostolską "Provida Mater Ecclesia", w której po raz pierwszy użył sformułowania "instytut świecki" i zatwierdził tę nową formę życia konsekrowanego, praktykowanego w świecie i na sposób świecki. "Ósemka" odnalazła w tym dokumencie kształt swojego powołania.

Solidarne z uwięzionym Prymasem

5 sierpnia 1952 r. na ręce Prymasa Polski złożyły śluby wieczyste pierwsze trzy członkinie, które tworzyły tzw. Trio: Maria Okońska, Maria Wantowska i Janina Michalska.

Po aresztowaniu Prymasa Wyszyńskiego 25 września 1953 r., zgodnie z aktem oddania za ojca, Maria Okońska pojechała na Jasną Górę, aby zostać "więźniem" Matki Bożej Jasnogórskiej. Nie wychodziła poza bramy Jasnej Góry. Maria Okońska "uwięziona" na Jasnej Górze razem z towarzyszącymi jej członkiniami Instytutu pomagała paulinom w organizowaniu rocznicowych obchodów związanych z trzechsetleciem cudownej obrony Jasnej Góry przed Szwedami.

W 1956 r., po przewiezieniu Prymasa Polski z Prudnika do Komańczy, Maria Okońska, Janina Michalska i Maria Wantowska zaczęły odwiedzać uwięzionego kard. Wyszyńskiego. Owocem tych spotkań stały się "Ustawy" Zespołu, który otrzymał nazwę "Instytut Pomocnic Maryi Jasnogórskiej". W 1957 r. zostały one zatwierdzone przez Prymasa Wyszyńskiego "ad experimentum". To na prośbę Marii Okońskiej w Komańczy, Prymas zdecydował się napisać słynne "Jasnogórskie Śluby Narodu". Wahającemu się Kardynałowi Maria Okońska powiedziała: "Przecież św. Paweł też pisał listy z więzienia".

W październiku 1956 r., dokładnie w dwa miesiące po złożeniu Jasnogórskich Ślubów Narodu, Ksiądz Prymas został zwolniony z więzienia. W 1957 roku rozpoczęła się Wielka Nowenna oraz wędrówka Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej przez diecezje i parafie. Prymas Wyszyński powołał Komisję Maryjną Episkopatu oraz wspomagający jej prace Instytut Prymasowski Ślubów Narodu na Jasnej Górze. Ten Instytut powołany do istnienia w 1957 roku stał się głównym terenem pracy "Ósemki". Instytut upowszechniał teksty, ulotki, hasła, afisze itp. związane z programami kolejnych lat Wielkiej Nowenny.

Instytut Pomocnic pracował w Jasnogórskim nurcie Kościoła, w Instytucie Prymasowskim na Jasnej Górze i w Warszawie, w archiwum i wydawnictwie dzieł Prymasa Tysiąclecia, w Komisji Maryjnej i Podkomisji do spraw duszpasterstwa kobiet, w domach rekolekcyjnych, w katechizacji, na placówkach zagranicznych, w zawodach świeckich, także wśród ludzi, którzy są często poza Kościołem.

Córki duchowe Prymasa Tysiąclecia

Określając relację "Ósemek" z Prymasem Tysiąclecia Maria Okońska mówiła KAI w jednym z wywiadów: "Prymas Wyszyński traktował nas jak córki duchowe, miał do nas olbrzymie zaufanie". W sekretariacie Prymasa na stałe pracowały cztery panie. Każda z nich miała inną funkcję. M. Okońska była polonistką, więc jej zadaniem była adiustacja homilii Prymasa Wyszyńskiego. Ósemki nagrywały prymasowskie kazania, a potem je spisywały, robiły korekty i dawały Prymasowi do autoryzacji. Od przepisywania na maszynie miały spuchnięte ręce.

Także w środowisku "Ósemek" zrodziła się idea powołania wspólnoty katolickiej dla rodzin. Idea ta zaowocował powołaniem w 1953 r. Ruchu Apostolskiego "Rodzina Rodzin", którym przez 39 lat opiekowała się Maria Wantowska. Ruch ten istnieje do dziś i liczy ok. 3 tys. osób. "Ósemki" angażowały się także w powołanym przez Prymasa Wyszyńskiego w 1969 r. Ruchu Pomocników Matki Kościoła, którego zadaniem było m.in. wzięcie przez świeckich odpowiedzialności za Kościół. Oba ruchy były obszarem, na którym "Ósemki" prowadziły swoją pracę wychowawczą i apostolską.

Kto stworzył "czarną legendę"

Komunistyczne władze nie mogły ścierpieć oddania i heroizmu "Ósemek", dając początek jej "czarnej legendy", której uległo także wielu księży i świeckich. Ks. prałat Bronisław Piasecki, ostatni kapelan kard. Wyszyńskiego, tak to ujmuje: "To było prawdziwe żerowisko IV Departamentu MSW. Ile krwi napsuto Prymasowi, rozpowszechniając wulgarne rysunki, rozpuszczając plotki, insynuacje. Przecież nawet wielu księży agenci urabiali, mówiąc: "Widzicie, jaki jest ten wasz Prymas. Dla kobiet ma czas, ale dla was nie"".

Bardzo trudnym momentem dla Instytutu była śmierć kard. Wyszyńskiego w maju 1981 r. "Ósemki" straciły Ojca, bardzo bliską osobę, która przez prawie 40 lat prowadziła duchowo członkinie instytut, a wierna służba jego osobie była jednym z najważniejszych celów "Ósemek". Trzeba było też uporządkować sprawy formalne. Przez lata instytut pozostawał pod opieką Ojca i w momencie jego śmierci okazało się, że nie ma kanonicznego zatwierdzenia na prawie diecezjalnym. Po otrząśnięciu się z bólu z powodu śmierci Prymasa instytut dalej kontynuuje swój główny cel: apostolstwo wśród świeckich, a ponadto skupił się na propagowaniu spuścizny Prymasa Tysiąclecia. W 1988 r. prymas Józef Glemp zatwierdził instytut na prawie diecezjalnym, a w 1998 r. instytut został zatwierdzony na prawie papieskim przez Jana Pawła II. W 1996 r. M.Okońska przestała być odpowiedzialną generalną, a na jej następczynię wybrano Annę Rastawicką. Od 2008 r. funkcję tę pełni Stanisława Grochowska.

1 stycznia 2006 r. watykańska kongregacja instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego zatwierdziła nową nazwę instytutu: "Instytut Prymasa Wyszyńskiego", którą zasugerował wcześniej Jan Paweł II.

Uroczystości pogrzebowe Marii Okońskiej odbędą się w sobotę 11 maja w Warszawie w archikatedrze św. Jana o godz. 13.00. We Wtorek natomiast o godz. 12.15 zostanie odprawiona Msza św. w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze przy trumnie z ciałem Zmarłej.

http://www.deon.pl/religi...lka-osemek.html

Wieczny odpoczynej racz jej dać Panie.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2162
Skąd: Śląsk
Wysłany: 7 Maj 2013, 10:43    [Cytuj]

R.I.P.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17468
Skąd: Polska
Wysłany: 30 Styczeń 2015, 09:53    [Cytuj]

Jan "Kyks" Skrzek nie żyje. Miał 61 lat



W czwartek rano (29 stycznia) w szpitalu w Katowicach-Ligocie zmarł Jan "Kyks" Skrzek, muzyk Śląskiej Grupy Bluesowej.

Jan "Kyks" Skrzek tydzień wcześniej trafił do szpitala. 61-letni śląski bluesman miał udar mózgu. Muzyka w jego domu znaleźli koledzy z zespołu Śląska Grupa Bluesowa, z którymi wcześniej się umawiał - razem mieli jechać na kolejny koncert. Gdy im nie otwierał, wyłamali drzwi.

"To śląska tragedia. Brak mi słów. W głowie mi się to nie mieści. Czas jakby stanął. Było 'O mój Śląsku umierasz mi w biały dzień', a teraz jest 'O mój Józku, umierasz mi w biały dzień'" - mówi w "Dzienniku Zachodnim" Józef Skrzek z SBB, starszy brat "Kyksa".

W szpitalu stan muzyka się poprawiał - zaczął komunikować się z otoczeniem. Jego koledzy z zespołu informowali, że Jan Skrzek powoli wraca do zdrowia. Jednak w nocy z 28 na 29 stycznia doszło do gwałtownego pogorszenia się stanu zdrowia lidera ŚGB.

Śląską Grupę Bluesową oprócz Jana "Kyksa" Skrzeka (śpiew, fortepian, harmonijka ustna) tworzyli także: Leszek Winder (gitara), Mirosław Rzepa (bas) i Michał "Gier" Giercuszkiewicz (perkusja). Pod koniec 2014 roku wydali dobrze przyjętą płytę "Kolory bluesa".

Na facebookowym profilu zespołu pojawiło się zdjęcie świeczki z wpisem "RIP".

Jan "Kyks" Skrzek współpracował także z m.in. SBB (płyta "Memento z banalnym tryptykiem"), Elą Mielczarek, Leszkiem Winderem, Dżemem i Miuoshem.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=0UW-613pMaA&x-yt-cl=85027636&x-yt-ts=1422503916[/youtube]

http://muzyka.interia.pl/...-lat,2084780,46
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 30 Styczeń 2015, 17:43   kawał naszej śląskiej historii [Cytuj]

"wieczne odpoczywanie racz MU dać Panie"
Rodzinie,Przyjaciołom serdeczne słowa żalu i współczucia...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 31 Styczeń 2015, 12:13   do tych,którzy odeszli [Cytuj]

dodam postać już historyczną a mianowicie śp Kazimierza Switonia...człowieka niezłomnego ,walczącego o godność polskiego robotnika i o Godność Krzyża ...
Pana Kazimierza zabrała Patronka Górniczej Braci Sw Barbara w dniu swego Świeta ,anno domini 204 roku...
Pan Kazimierz jest pochowany na Katowickim Cmentarzu,w dzielnicy zwanej Bogucice...na pogrzebie było mnóstwo znakomitych przedstawicieli różnych środowisk,i ja tam była i skromne kwiaty złożyłam..
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 31 Styczeń 2015, 12:14   do tych,którzy odeszli [Cytuj]

dodam postać już historyczną a mianowicie śp Kazimierza Switonia...człowieka niezłomnego ,walczącego o godność polskiego robotnika i o Godność Krzyża ...
Pana Kazimierza zabrała Patronka Górniczej Braci Sw Barbara w dniu swego Świeta ,anno domini 204 roku...
Pan Kazimierz jest pochowany na Katowickim Cmentarzu,w dzielnicy zwanej Bogucice...na pogrzebie było mnóstwo znakomitych przedstawicieli różnych środowisk,i ja tam byłam i skromne kwiaty złożyłam..
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17468
Skąd: Polska
Wysłany: 2 Listopad 2015, 11:58    [Cytuj]

Demontaż państwa już się skończył teraz zaczną znikać ludzie....(śp.Janusz Kurtyka)


Nie żyje była wiceminister sprawiedliwości Monika Zbrojewska. Okoliczności nie są podawane



Informację podał portal adwokatura.pl. Adw. dr hab. Monika Zbrojewska zmarła30 października, miała 43 lata. Nie są podane przyczyny śmierci.

Na stronie czytamy jej notkę biograficzną:

Adw. dr hab. Monika Zbrojewska, była sekretarzem Ośrodka BadawczegoAdwokatury im. Witolda Bayera, przez ostatni rok była wiceministrem sprawiedliwości. Związana z Uniwersytetem Łódzkim, była ekspertem prawa karnego. Była absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. W 2001 r. uzyskała stopień naukowy doktora nauk prawnych, w latach 2002 -2005 odbyła aplikację prokuratorską. W latach 2003 – 2008 była ekspertem Sejmowych Komisji Śledczych, w latach 2006-2014 prowadziła praktykę adwokacką. W roku 2011 r. rozpoczęła współpracę z Ośrodkiem Badawczym Adwokatury. Była sekretarzem i członkiem Rady Naukowej OBA. Napisała ponad 100 publikacji z zakresu postępowania karnego, prawa karnego skarbowego oraz prawa wykroczeń i postępowania w sprawach o wykroczenia.

Na stanowisko podsekretarza stanu w MS powołano ją 5 listopada 2014 r.

Premier Ewa Kopacz odwołała ją 23 października. Stało się to po tym, gdy tego samego dnia zatrzymano ją w Łodzi, gdy prowadziła samochód pod wpływemalkoholu. Minister sprawiedliwości Borys Budka wystąpił po tym o jej dymisję.

CZYTAJ TAKŻE: Szok! Pijana wiceminister z rządu PO prowadziła auto. Była tak agresywna, że konieczne były kajdanki i izba wytrzeźwień!
http://wpolityce.pl/polit...zba-wytrzezwien
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17468
Skąd: Polska
Wysłany: 22 Styczeń 2016, 15:58    [Cytuj]

Zmarł Bogusław Kaczyński
czwartek, 21, styczeń 2016 16:55 Iza Kozłowska

W Warszawie zmarł dziś Bogusław Kaczyński uważany za najwybitniejszego od czasu Jerzego Waldorffa popularyzator muzyki w Polsce. Miał 73 lata.

Bogusław Kaczyński przeszedł ostatnio kolejny udar. O jego śmierci poinformował m.in. Tadeusz Deszkiewicz, doradca społeczny Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Na swoim profilu na Facebooku napisał: „Właśnie dotarła do mnie bardzo smutna wiadomość o śmierci Bogusława Kaczyńskiego. Kilka dni temu doznał kolejnego udaru, jednak byłem przekonany, że jego niezwykła wola życia pozwoli mu go przezwyciężyć. Nie udało się”. Deszkiewicz zwrócił uwagę, że zmarły dziś Bogusław Kaczyński miał „nieocenione zasługi w popularyzacji muzyki poważnej”. „Opowiadał o niej ze swadą i wielką kompetencją. Bardzo smutna wiadomość” - zaznaczył.

Bogusław Kaczyński, teoretyk muzyki i pianista, był absolwentem Akademii Muzycznej w Warszawie, w której był później także prorektorem. Urodził się 2 maja 1942 roku w Białej Podlaskiej. To właśnie jemu zawdzięczamy Europejski Festiwal im. Jana Kiepury oraz Festiwal Muzyki w Łańcucie. Udzielał również wielu konsultacji muzycznych do filmów i spektakli. Był dyrektorem Teatru Roma w Warszawie. Bogusław Kaczyński był autorem audycji radiowych i telewizyjnych, m.in. „Operowe qui pro quo”, czy „Zaczarowany świat operetki”.

Założył Fundację ORFEO działającą na rzecz wspierania kultury narodowej i propagowania sztuki wśród dzieci oraz młodzieży.

W swoim dorobku ma trzy „Wiktory” i „Super Wiktora”. Ponadto trzykrotnie zdobył „Złoty Ekran”. Został także „Kawalerem Orderu Uśmiechu”. Serca widzów i słuchaczy zdobywał od 1970 roku. W mistrzowski sposób prowadził transmisje m.in. Konkursów Chopinowskich, Konkursów im. Henryka Wieniawskiego, czy też koncerty Luciano Pavarottiego i Plácido Domingo. Poprowadził także transmisję jubileuszu Filharmonii Narodowej. Wielokrotnie nagradzany i odznaczany za swoją postawę i pracę na rzecz polskiej kultury. Doceniany w kraju i poza jego granicami. Z okazji 50-lecia TVP (jesienią 2002 roku) został uhonorowany statuetką „Gwiazda Telewizji Polskiej”, zaś w 2010 roku otrzymał godność „Wybitnej Osobistości Pracy Organicznej” oraz statuetkę „Złotego Hipolita” nadaną przez Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego. Rok później, w 2011 roku, otrzymał Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Uhonorowany prestiżową nagrodą „Piękniejsza Polska”.

Pierwszego udaru mózgu doznał w marcu 2007. W wyniku czego częściowo utracił zdolności mówienia. Miał również paraliż prawej strony ciała. Podjął się żmudnej rehabilitacji, dzięki której większość dolegliwości ustąpiła.

Iza Kozłowka

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

http://www.prawy.pl/z-kra...uslaw-kaczynski
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 23 Styczeń 2016, 19:39   tak już bywa,ze kiedyś trzeba odejść...została muzyka i Jego [Cytuj]

zachwycenie ,nią
wieczne odpoczywanie racz mu dać,Panie
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17468
Skąd: Polska
Wysłany: 23 Styczeń 2016, 20:41   Re: tak już bywa,ze kiedyś trzeba odejść...została muzyka i [Cytuj]

sonia napisał/a:
zachwycenie ,nią
wieczne odpoczywanie racz mu dać,Panie


... a światłość wiekuista niechaj mu świeci ...

Kiedyś Bogusław Kaczyński puszczał przez cały rok co miesiąc jakąs operę.
Obejrzałem wszystkie. Dzięki Kaczyńskiemu zacząłem uwielbiać operę, i od czasu do czasu puszczam sobie operowe kawałki i obejrzę sobie jakąś operę.
A i kupiłem całą serię "Najsławniejsze opery świata".
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 24 Styczeń 2016, 04:43    [Cytuj]

Coltrane,
przyznam Ci się,ze uwielbiałam słuchać opowieści pana Bogusława w radio...wiele,wiele lat temu,szczególnie,gdy z emfazą opowiadał o polskich diwach opery i Ich wpływie na Jego osobowość...był mistrzem słowa...Wraz z Nim odeszła jakąś cząstka nas samych...
pozdr
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8