ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Papież Franciszek
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17706
Skąd: Polska
Wysłany: 17 Luty 2017, 22:17    [Cytuj]

Franciszek zapomniał o świętych? Stawia za przykład komunistkę Margot Wallström i zalaną islamem Szwecję [WIDEO]
Luty 6, 2017 Jacek Międlar



Pod koniec stycznia papież Franciszek udzielił wywiadu dla hiszpańskiego, komunistycznego dziennika El Pais, który współpracuje z włoską La Repubblicą. Tłumaczy w nim, że imigranci, którzy postanowili zostać na stałe w konkretnym kraju, powinni przejść proces integracji. Jak on powinien wyglądać? Wzorem do naśladowania dla papieża jest Szwecja, gdzie na 9 milionów mieszkańców niemal milion to – jak powiedział papież – „nowi Szwedzi”. Niemal całość „zasług” przypisuje szwedzkiej minister spraw zagranicznych, komunistce z Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Margot Wallström, którą chwali za promocję multikulturalizmu.

– Problemem jest integracja. Gdy nie ma integracji, wyrastają getta. Nie winię nikogo, ale faktem jest, że istnieją getta – powiedział Franciszek, podkreślając, że w integracji widzi drugą fazę polityki migracyjnej.

Rzecz niespotykana. Papież Franciszek stawia za przykład zajadłą homopropagandzistkę i zagorzałą ateistkę Wallström, a za symbol integracji stawia Szwecję, w której panuje ponad 50 stref no-go, w których bezprawnie obowiązują zasady szariatu. Do islamskich dzielnic boją się wkraczać szwedzcy policjanci, a wraz z napływem islamistów liczba przestępstw wzrosła o 900%. Ponadto, według najnowszych informacji, w Szwecji dokonywane są przymiarki, w celu modyfikacji języka Szwedzkiego, co miałoby ułatwić muzułmanom integrację w społeczeństwie.

Czy takiej Europy pragnie papież Franciszek? Czy zależy mu na tym, by Kościół katolicki był niszczony przez fundamentalnych islamistów i lewackich propagandzistów, jak to jest czynione w Szwecji? Czy zależy mu na tym, by narody porzucały swoje dziedzictwo i kulturę? A może zależy mu na Europie, gdzie chrześcijaństwo staje się niechcianą przeszłością? Te pytania pozostawiam bez odpowiedzi…

http://www.youtube.com/watch?v=dbETp70vC0s
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17706
Skąd: Polska
Wysłany: 6 Marzec 2017, 22:54    [Cytuj]

Pomysł z piekła rodem

Sit autem sermo vester: Est, est, Non, non;
quod autem his abundántius est, a Malo est.
„Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.
A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37).


Pomysł, aby ludzi żyjących w grzechu ciężkim – i nie mających zamiaru zrezygnowania z tychże grzechów – dopuścić do Komunii Świętej, jest pomysłem z piekła rodem i do piekła prowadzącym.

Bogu dzięki, że są jeszcze katolicy, którzy mają przynajmniej na tyle wiary, że mając sumienie obciążone grzechami ciężkimi, do Komunii Świętej nie idą. Są uczciwi. Pan Bóg nigdy nie stawia człowieka w sytuacji, w której zmuszony byłby do grzechu. Jeśli się więc nawrócą i podejmą odpowiednie decyzje, i życie uporządkują, będą mieli szeroko otwartą bramę do Komunii Świętej i do Nieba.

https://verbumcatholicum.com/2017/03/06/pomysl-z-piekla-rodem/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17706
Skąd: Polska
Wysłany: 28 Czerwiec 2017, 10:45    [Cytuj]

Franciszkowe owoce są po prostu tragiczne ...


Franciszkowa prostytucja „miedzy-wyznaniowa”

Guru, Rabbi, Mufti, „Papież” Franciszek: włączają się do kampanii o „Przyjaźni wszech-religijnej ” (pan-religious).



Tak zwany Miedzy-Wyznaniowy Instytut Elijah rozpoczął kampanię, aby razem zebrać ludzi z różnych religii, w celu przezwyciężenia „negatywności i podziałów społecznych”. Ten wysiłek otrzymał oficjalne poparcie i zachętę wybitnych liderów z wielu religii, i oczywiście objął też szefa – apostatę sekty Watykan- 2, czyli „papieża” Franciszka.
„Najbardziej znani przywódcy religijni na całym świecie wezwali wszystkich do nawiązywania przyjazni z ludzmi ze wszystkich religii.. „
Taki jest nagłówek aktualnie wyświetlany na stronie internetowej owego w/w Instytutu, po którym następuje podsumowanie tej „Kampami o przyjaźni międzyreligijnej”: „14 czerwca 2017 roku, wielu wybitnych przywódców religijnych na świecie przedstawiło wspólne oświadczenie, zachęcające ludzi do tworzenia przyjaźni z ludźmi z różnych religii. Przyjaźń i poznawanie się nawzajem są odtrutkami na negatywność i podziały w społeczeństwie, zwiększającymi zrozumienie i jedność.
Zapraszamy do pobrania z internetu (dowloading) naszych narzędzi do przyjaźni i nauki.
Modlimy się, aby to przesłanie i przykład jedności, pokazany przez tych przywódców, przyczyniły się do budowania pomostów ponad podziałami, aby inspirowały Ciebie i twoich przyjaciół do rozpoczęcia nowych rozmów z osobami o różnym wyznaniu.
Postępuj zgodnie z tym przykładem, rozpowszechnij te wiadomość.”
(Strona główna miedzy-wyznaniowego Instytutu Elijah,, ukazana 16 czerwca 2017 r.).

Kampania owego Instytutu ma wyraźne poparcie 22 przywódców religijnych, z których każdy mówi w odrębnym filmie o przyjaźni międzyreligijnej.

Jedynym wyjątkiem jest Franciszek, który wspólnie zagrał w video ze swoim długoletnim kumplem, bluźnierczym, anty-chrzescijanskim rabinem Abrahamem Skorką. Tutaj można uzyskać 21 indywidualnych filmów ze świadectwami owych liderów. Ci rożni liderzy reprezentują sekty anglikańskie, luterańskie, prawosławne i Novus Ordo (pseudo- katolicka); oni reprezentują apostacki judaizm, islam i sunnicki islam, reprezentują hinduizm, sikhizm i buddyzm.

Krótko mówiąc: każda z głównych, fałszywych religii jest reprezentowana.

http://www.youtube.com/watch?v=CGMQsJ0VzAk

Na podstawie : http://novusordowatch.org/wire/Tłum RenataP.S. Apostata-Franciszek kończy to ponizsze video, gloryfikujace jego dlugoterninowa „przyjazn” z rabinem Skorka, dummnym stwierdzeniem, że „żaden z nas nie usiłował nawracać jeden drugiego.”

Czemu jeszcze ludzie wierzą, że ten jawny, notoryczny, bezwstydny heretyk i apostata jest ich Papieżem ???

Mam nadzieje, że Pan Bóg przykładnie UKARZE tych wszystkich, którzy bezmyślnie ochoczo idą za nim i jego bezbożną, anty-katollicką sektą Watykan- 2. .

http://www.mostholyfamily...-catholic-faith

http://wolna-polska.pl/wi...naniowa-2017-06
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17706
Skąd: Polska
Wysłany: 26 Październik 2017, 09:33    [Cytuj]

Opinie, hipotezy, tezy…

Powtórzę spostrzeżenie namierzone w internetach przed rokiem:
„Słusznie ktoś dzisiaj zauważył, że niektórzy uważają Franciszka za papieża, inni uważają Benedykta za papieża, a jeszcze inni uważają, że aktualnie nie ma prawowitego papieża”.

Bez komentarza. Stwierdzenie faktu, że aktualnie takie trzy opinie istnieją.


https://verbumcatholicum.com/2017/10/23/opinie-hipotezy-tezy/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17706
Skąd: Polska
Wysłany: 7 Marzec 2018, 09:03    [Cytuj]

Problem wizerunku

O człowieka, który zasiada na Watykanie zrodziło się bardzo wiele pytań w różnych częściach świata. Pytania są uzasadnione, bo mamy do czynienia z herezją i odkształceniami katolickiej wiary, kultu i moralności.

Ostatnio w Polsce – w mediach tzw. „katolickich” i niektórych wielkich sanktuariach – można zauważyć, być może inspirowany i koordynowany, nurt ocieplania wizerunku medialnego, tak jakby nic się nie stało. Nurt z punktu widzenia wiary katolickiej niebezpieczny, a dla dusz szkodliwy, bo mogący je jeszcze bardziej znieczulić i spowodować ufne przyjmowanie odkształceń. Odkształcenia katolickiej wiary, kultu i moralności należy ponazywać po imieniu i je zdecydowanie odrzucić – od kogokolwiek by nie pochodziły.


Filioli, nemo vos seducat.
„Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu”
(1 J 3, 7).


https://sacerdoshyacinthus.com/2018/03/07/problem-wizerunku/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17706
Skąd: Polska
Wysłany: 6 Sierpień 2018, 10:23    [Cytuj]

Czy można upominać papieża?



Obyś żył w ciekawych czasach – głosi słynne przekleństwo. Choć wielu z nas uczono, że dzisiejsze pokolenie bez historii żyje w dobie końca historii, okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Oskarżenie papieża o herezję musi wszak znamionować czasy doprawdy niezwykłe.

Od samego początku pontyfikatu papieża Franciszka zmuszeni jesteśmy stawać przed sytuacjami nieznanymi najnowszej historii Kościoła. Jedną z nich stało się olbrzymie zamieszanie wokół adhortacji Amoris laetitia i najróżniejszych jej interpretacji. Według niektórych z nich, papież dopuścił możliwość przyjmowania Komunii Świętej przez osoby rozwiedzione żyjące w nowych związkach. A na to nie pozwalało dotychczasowe nauczanie Kościoła wprost wynikające ze słów Chrystusa o nierozerwalności małżeństwa.

Wobec „nieścisłości” zawartych w adhortacji protestowali kardynałowie, biskupi i zwykli kapłani. Najpoważniejszy akt niezgody na zamieszanie – „dubia” czterech kardynałów – został przykładnie zignorowany (a dwóch z czterech autorów owych wątpliwości zmarło w kilka miesięcy po zwróceniu się do papieża z prośbą o potwierdzenie nauki Chrystusa). Innych kapłanów albo zlekceważono, albo ukarano za sugestie, że liberalne interpretacje papieskiego dokumentu są sprzeczne z chrześcijańską logiką.

Wstali z kanap po soborze

Tymczasem stało się coś jeszcze bardziej niezwykłego – głos w tej trudnej sprawie zabrali świeccy. Dokładnie tak jak tego od nich oczekiwał Sobór Watykański II (tak hołubiony przez niektórych liberalnych biskupów) oraz nawołujący do wstania z kanapy papież Franciszek. Świeccy wierni, dostrzegając ogromne zamieszanie na szczytach Kościoła, publikowali tysiące materiałów w mediach, walcząc o zachowanie w oficjalnym Magisterium kościelnym prawd pozostawionych nam przez Chrystusa. Wspierali kardynałów, którzy podpisali „dubia”, pisali setki artykułów o nierozerwalności małżeństwa, przypominali, że według siostry Łucji z Fatimy ostateczna bitwa między szatanem a Matką Bożą miała się rozegrać właśnie o rodzinę, a progresywne podejście do nierozerwalności małżeństwa rodzinie wyłącznie szkodzi.

W końcu doszło do przełomu – po kolejnych zignorowanych prośbach, listach i oczekiwaniach, ponad sześćdziesiąt odważnych osób z różnych krajów (w tym głównie świeccy uczeni i aktywiści katoliccy) podpisało nadzwyczajny list – Synowskie napomnienie w sprawie szerzenia herezji.

Według autorów, papież w swej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia oraz w innych, powiązanych wypowiedziach, działaniach i zaniechaniach wspiera siedem poglądów heretyckich dotyczących małżeństwa, moralności i otrzymywania sakramentów, przyczyniając się do propagowania heretyckich opinii w Kościele Katolickim.

Co w myśl sygnatariuszy Correctio filialis ma być owymi heretyckimi poglądami? Przekonania, wedle których:

  *pomimo obdarowania Łaską, wypełnienie przez człowieka niektórych wymagań Bożego prawa nie jest możliwe;
  *katolik żyjący w cywilnym związku z nową osobą jak mąż i żona, mimo trwania jego małżeństwa sakramentalnego, nie zawsze jest w stanie grzechu ciężkiego;
  *katolik, który zna Boże prawa, może je złamać z własnej woli dla jakiegoś „innego dobra” i nie pozostaje przy tym w grzechu ciężkim;
  *akty seksualne między osobami niepołączonymi sakramentem małżeństwa mogą być w niektórych sytuacjach uznane za słuszne lub pożądane, a nawet nakazane przez Boga;
  *zasady moralne przekazane przez Boga nie zawierają żadnych zakazów, które byłyby bezwzględne.

W jaki zaś sposób papież miał się przyczyniać do szerzenia tych herezji? Między innymi poprzez:

  *nadzwyczajną interwencję podczas synodu, gdy nalegał, by do raportu podsumowującego prace zgromadzenia biskupów włączyć propozycję dopuszczenia rozwodników żyjących w nowych związkach cywilnych do Komunii Świętej;
  *zatwierdzenie jako oficjalnej interpretacji Amoris leatitia wykładu kardynała Schönborna, w którym austriacki hierarcha uznał, że możliwe jest dopuszczanie rozwodników żyjących w nowych związkach cywilnych do Komunii Świętej;
  *potwierdzenie stanowiska biskupów Buenos Aires oświadczających, że zamierzają udzielać Komunii rozwodnikom żyjącym w nowych związkach cywilnych;
  *zezwolenie na dopuszczanie (w niektórych przypadkach) rozwodników żyjących w nowych związkach cywilnych do Komunii Świętej w diecezji rzymskiej.

Zignorowanie niemożliwe

Tym razem Watykan sprawy nie zbagatelizował. Dlaczego Stolica Apostolska odniosła się do listu wiernych (podpisanego w momencie zamknięcia numeru PCh już przez ponad 250 osób) ignorując wcześniej „dubia” najważniejszych dostojników Kościoła? Być może dlatego, że o sprawie szeroko informowały wielkie media z całego świata – słowo „herezja” wywiera przecież wrażenie nawet na redaktorach BBC czy „New York Timesa”. O ile więc można było pozostawić bez odpowiedzi list kardynałów, o tyle zarzut herezji wystosowany przez świeckich odpowiedzi się doczekał. Sekretarz Stanu, kardynał Pietro Parolin zaapelował o dialog obu stron, oparty na wzajemnym zrozumieniu. Głos zabrał również sam Ojciec Święty, nazywając uwagi kierowane w jego stronę mylnymi. Siebie samego zaś określił mianem „tomisty”, dodając jednak, że teologia i filozofia nie mogą opierać się na refleksji laboratoryjnej, gdyż widzieliśmy, jakie były szkody, gdy wielcy i genialni scholastycy podupadali, coraz bardziej się staczali w dół, aż doszli do scholastyki pozbawionej życia, do zwykłych idei, które przekształciły się w kazuistyczne podejście duszpasterskie.

Mimo tych oświadczeń najważniejszych ludzi Kościoła, biuro prasowe Stolicy Apostolskiej szybko zaczęło traktować Correctio filialis z łatwo zauważalną ironią. Pytania zadawane przez dziennikarzy na ten temat bagatelizowano, ignorowano lub wręcz wyśmiewano. Rzecznik prasowy Watykanu kpił z niewielkiej jego zdaniem liczby sygnatariuszy, nie przyjmując do wiadomości, iż uporanie się z zamętem interesuje znacznie większe grono osób niż kilkudziesięciu podpisanych pod listem. Dość powiedzieć, że w ciągu kilku tygodni stronę, na której opublikowano Synowskie upomnienie, katolicy odwiedzili ponad trzysta tysięcy razy! W tychże dniach swój podpis pod dokumentem złożyło ponad dwustu kolejnych teologów, księży i uczonych.

To jednak nie wystarczyło zwolennikom liberalnej interpretacji Amoris laetitia. Oskarżyli oni autorów upomnienia o propagowanie rozłamu, sianie skandali i przyjęcie całkowicie złej metody. A co było w niej złego? Publiczne zwracanie uwagi Namiestnikowi Chrystusa.

Tyle tylko, że Correctio zostało przekazane papieżowi w połowie sierpnia. Wobec jego milczenia autorzy ujawnili treść dokumentu dopiero sześć tygodni później…

Czy to po katolicku?

Dyskusja o tej nadzwyczajnej inicjatywie rozgorzała oczywiście także w internecie. Zwolennicy frakcji progresywnej, przez lata negatywnie nastawieni do papiestwa jako symbolu ortodoksji, w jednej chwili stali się zaciekłymi papistami. Twierdzili, że papieża nigdy nie można krytykować oraz że zarzucanie Ojcu Świętemu herezji zakrawa na świętokradztwo.

Ich antagoniści, przywiązani do szacunku wobec urzędu papieskiego, ale jeszcze bardziej wobec nauki Chrystusa, przypominali jednak, że to właśnie miłość do papieża, Kościoła i Chrystusa wymaga, by nie zamiatać pod dywan problemów tak doniosłej wagi.

Nie może jednak dziwić, że wielu zdezorientowanych katolików zadawało sobie w ostatnich tygodniach pytanie: czy godzi się poprawiać papieża? Tradycja liczącego sobie dwa tysiące lat Kościoła dość jasno rozwiewa tę wątpliwość.

Atanazy Aleksandryjski krytykował herezję arianizmu popieraną wówczas przez papieża Liberiusza. Sofroniusz Jerozolimski wysłał swoich posłów, by zwrócili uwagę papieża Honoriusza na jego heretyckie błędy. Jana XXII za herezję zdecydowanie krytykował cysters Jacques Fournier. Katarzyna ze Sieny przemawiała do błądzącego papieża Urbana takimi słowami, że szepnął on kardynałom, iż niewiasta go zawstydza.

Jak tych odważnych ludzi potraktował Kościół? Fourniera obrano papieżem – przyjął imię Benedykta XII – a Atanazy, Sofroniusz i Katarzyna trafili na ołtarze.

Warto przy tym pamiętać, że również pierwszy papież – święty Piotr – pouczany przez współwyznawcę z pokorą przyjął jego uwagi i po prostu zmienił swoje zapatrywania. Zapisano to na kartach Pisma Świętego. Tym zaś, który upomniał Ojca Świętego, był święty Paweł.

Dziś Kościół wspomina pierwszego papieża i pierwszego chrześcijanina otwarcie go pouczającego… tego samego dnia.

Krystian Kratiuk

ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MAGAZYNIE POLONIA CHRISTIANA (NR 59) W LISTOPADZIE 2017 R.

https://www.pch24.pl/czy-...,62004,pch.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,051 sekundy. Zapytań do SQL: 8