ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kredyt hipoteczny we frankach
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Marzec 2014, 21:30    [Cytuj]

adsenior napisał/a:
Wybaczą państwo, ale ja dla wszystkich spekulantów nie mam wyrozumiałości. Dlaczego brali takie kredyty? Myśleli, iż zarobią w stosunku do kredytów złotowych.


Ci co wzięli kredyty we frankach nie kierowali się tym, że zarobią w stosunku do złotego. Wzięli kredyty we frankach, bo wówczas banki im wmawiały, że te kredyty są o wiele korzystniejsze niż kredyty w złotówkach. A brali kredyty dlatego, że nie mieli innej możliwości kupienia mieszkania czy czegoś mniejszego. Większość brała kredyty na mieszkania. Dali się przekonać na te kredyty we frankach. Ale gdyby wiedzieli, że frank tak podskoczy jak podskoczył, to na pewno nie wzięliby kredytów we frankach, tylko na przykład w złotówkach.

Ja uważam, że wtedy kiedy był boom na kredyty we frankach, gdy frank stał na poziomie niewiele ponad 2 zł - to ktoś już wtedy wiedział doskonale, że Polacy którzy wezmą te kredyty we frankach, dostaną zwyczajnie w d.... (sorry za określenie), że wielu zbankrutuje, nie mogąc tych kredytów spłacić. I o to właśnie tym szujom chodziło. Ktoś bardzo dobrze wiedział, że za parę lat frank podskoczy do 3,5 zł. Ktoś doskonale to wiedział. To jest takie manipulowanie i robienie ludzi w durnia. To było celowo, aby tych kredytobiorców doprowadzić do ruiny. Były już przypadki, że niektórzy popełnili samobójstwo nie mogąc spłacić tych kredytów. To jest po prostu obrzydliwe, co robią z ludźmi banki, a właściwie ci co stoją za tym wszystkim, i decydują o tym co kiedy gdzie i jak. Tacy jak Soros czy Sachs na pewno wiedzieli co będzie z frankiem za parę lat. To celowa robota. To jest wciągnięcie nieświadomych w pułapkę franka.

Kredytobiorcy w innych krajach Europy doprowadzili do procesów sądowych i wygrywali te procesy. Obawiam się jednak, że w Polsce tak łatwo nie będzie. Nikt nie udowodni, że jest to celowa robota szulerów bankowych, spekulantów. Tego nie da się udowodnić. Poza tym sądy w Polsce raczej staną po stronie banków niż Polaków którzy wzięli te kredyty we frankach. Wiemy że Polak tu w Polsce nie ma nic do powiedzenia, że nie ma żadnych szans.

No ale śledzmy, i zobaczmy co będzie się działo ...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
adsenior


Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 5701
Skąd: Łódź
Wysłany: 28 Marzec 2014, 03:04    [Cytuj]

"Ci co wzięli kredyty we frankach nie kierowali się tym, że zarobią w stosunku do złotego. Wzięli kredyty we frankach, bo wówczas banki im wmawiały, że te kredyty są o wiele korzystniejsze niż kredyty w złotówkach. A brali kredyty dlatego, że nie mieli innej możliwości kupienia mieszkania czy czegoś mniejszego. Większość brała kredyty na mieszkania. Dali się przekonać na te kredyty we frankach. Ale gdyby wiedzieli, że frank tak podskoczy jak podskoczył, to na pewno nie wzięliby kredytów we frankach, tylko na przykład w złotówkach. "

Wybaczy Pan, ale nie zgodzę się z tym poglądem. Już to widzę, jak to banksterzy zmuszają do wzięcia kredytu we frankach. Dorośli ludzie dali się nabrać i o takich przypadkach co i rusz można przeczytać. Tylko czekać, że w ślad za nimi, roszczenia zgłoszą gracze giełdowi, oczywiście ci, co na kursach spółek ponieśli straty.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Kwiecień 2014, 12:14    [Cytuj]

adsenior napisał/a:

Wybaczy Pan, ale nie zgodzę się z tym poglądem. Już to widzę, jak to banksterzy zmuszają do wzięcia kredytu we frankach. Dorośli ludzie dali się nabrać i o takich przypadkach co i rusz można przeczytać. Tylko czekać, że w ślad za nimi, roszczenia zgłoszą gracze giełdowi, oczywiście ci, co na kursach spółek ponieśli straty.


Zmuszać, nie zmuszają. Ale jeżeli ktoś wziął kredyt we frankach w przeliczeniu na złotówki o równowartości np. 600 tysięcy, spłacił 260 tys., a z powodu wzrastającego kursu franka jest jeszcze winien 950 tys. zł - to chyba normalne nie jest ?

Zgodzi się Pan ze mną ?

Giełdy rządzą się swoimi prawami, i nie należy porównywać tych dwóch przypadków.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
adsenior


Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 5701
Skąd: Łódź
Wysłany: 1 Kwiecień 2014, 13:21    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
adsenior napisał/a:

Wybaczy Pan, ale nie zgodzę się z tym poglądem. Już to widzę, jak to banksterzy zmuszają do wzięcia kredytu we frankach. Dorośli ludzie dali się nabrać i o takich przypadkach co i rusz można przeczytać. Tylko czekać, że w ślad za nimi, roszczenia zgłoszą gracze giełdowi, oczywiście ci, co na kursach spółek ponieśli straty.


Zmuszać, nie zmuszają. Ale jeżeli ktoś wziął kredyt we frankach w przeliczeniu na złotówki o równowartości np. 600 tysięcy, spłacił 260 tys., a z powodu wzrastającego kursu franka jest jeszcze winien 950 tys. zł - to chyba normalne nie jest ?

Zgodzi się Pan ze mną ?

Giełdy rządzą się swoimi prawami, i nie należy porównywać tych dwóch przypadków.


Ja swoje zdanie wyraziłem. Dla mnie to było szukanie okazji z obu stron i banków i kredytobiorców. Za takie ryzyko za taka spekulację, gdy nie wyjdzie to mamy wszyscy płacić? Bo nie oszukujmy się, jedynym rozwiązaniem może być finansowa interwencja państwa, czyli wydatek z naszych podatków.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Kwiecień 2014, 13:36    [Cytuj]

adsenior napisał/a:

Ja swoje zdanie wyraziłem. Dla mnie to było szukanie okazji z obu stron i banków i kredytobiorców. Za takie ryzyko za taka spekulację, gdy nie wyjdzie to mamy wszyscy płacić? Bo nie oszukujmy się, jedynym rozwiązaniem może być finansowa interwencja państwa, czyli wydatek z naszych podatków.


Branie kredytu na zakup upragnionego mieszkania, zwłaszcza przez ludzi młodych, to nie jest szukanie okazji, to jest często przymus. Oczywiście biorący kredyt pragnie, aby ten kredyt był jak najbardziej korzystny, dlatego radzi się w tym względzie banków, a te wówczas podpowiadały im, że kredyt we frankach będzie najkorzystniejszy.

Nie wiem tylko, dlaczego uważa Pan branie kredytu za spekulację ? :roll: Nazywanie młodych biorących kredyt na upragnione miekszanie spekulantami, to niedorzeczność !

No i dlaczego my mamy płacić gdy coś "nie wyjdzie" ? Moim zdaniem to bank ponosi koszta. Były rozprawy sądowe w innych krajach, kredytobiorcy wygrywali te rozprawy, i nie słyszałem, aby państwo pokrywało te koszta. Są w większości przypadków po prostu unieważniał te kredyty, albo nakazał by kredytobiorca płaciłć po kursie w dniu brania kredytu.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 2 Maj 2014, 08:41    [Cytuj]

WYROK SĄDU

mBank przegrał! Odda pieniądze za nieuczciwe kredyty we frankach?


mbank eMbank przegrał proces ze swoimi klientami o kredyty we frankach. Już drugi raz
D WYROK W SPRAWIE ODSETEK KREDYTU HIPOTECZNEGO D WYROK W SPRAWIE ODSETEK KREDYTU HIPOTECZNEGO
Dobra wia­do­mość dla osób z kre­dy­tem we fran­kach szwaj­car­skich. Sąd dru­giej in­stan­cji opo­wie­dział się po stro­nie kre­dy­to­bior­ców w kon­flik­cie z mBan­kiem. Bank ma teraz oddać część pie­nię­dzy za raty kre­dy­tu
Wyrok sądu jest pra­wo­moc­ny. W pierw­szej in­stan­cji sąd przy­znał rację kre­dy­to­bior­com w obcej wa­lu­cie, któ­rzy uwa­ża­ją, że mBank nie­pre­cy­zyj­nie okre­ślił za­sa­dy zmia­ny opro­cen­to­wa­nia kre­dy­tu hi­po­tecz­ne­go. Bank na­tu­ral­nie od wy­ro­ku się od­wo­łał. Teraz sąd dru­giej in­stan­cji rów­nież po­twier­dził, że racja jest po stro­nie klien­tów.

Pozew zbio­ro­wy wobec mBan­ku zło­ży­ło 1247 osób. To naj­więk­szy tego typu pro­ces prze­ciw­ko in­sty­tu­cji fi­nan­so­wej w Pol­sce. Kre­dy­to­bior­cy, któ­rzy wzię­li kre­dyt w obcej wa­lu­cie, czują się oszu­ka­ni przez bank, który rap­tow­nie i dra­stycz­nie zmie­nił opro­cen­to­wa­nie rat spła­ca­ne­go kre­dy­tu. W ten spo­sób lu­dzie stra­ci­li ol­brzy­mie pie­nią­dze. Teraz bank ma im oddać część środ­ków. –Umowy za­wie­ra­ne z klien­ta­mi banku nie za­wie­ra­ją po­sta­no­wień o spo­so­bach do­ko­ny­wa­nia zmian opro­cen­to­wa­nia. Do­ko­ny­wa­ne przez bank pod­wyż­ki nie mają pod­staw praw­nych – tłu­ma­czy Kry­sty­na Go­li­now­ska, sę­dzia Sądu Ape­la­cyj­ne­go w Łodzi.

To ważny wyrok nie tylko dla „Na­bi­tych”, jak na­zy­wa­ją sie­bie uczest­ni­cy pozwu zbio­ro­we­go wobec mBan­ku, ale także dla wszyst­kich Po­la­ków, któ­rzy wzię­li kre­dy­ty w obcej wa­lu­cie. mBank za­po­wia­da od­wo­ła­nie także od tego wy­ro­ku do Sądu Naj­wyż­sze­go. Wyrok dru­giej in­stan­cji jest już jed­nak pra­wo­moc­ny.

– Teraz kon­su­men­ci będą mogli wy­stą­pić o kwoty, które były za­wy­żo­ne. Lu­dzie tra­ci­li śred­nio 6 tys. zł, ale i wię­cej, nawet ponad 10 tys. – mówi Mał­go­rza­ta Ro­thert, miej­ski rzecz­nik kon­su­men­tów Urzę­du Mia­sta Sto­łecz­ne­go War­sza­wy.

http://www.fakt.pl/mbank-...y,458718,1.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Styczeń 2015, 16:10    [Cytuj]

Janusz Szewczak: Z powodu kursu franka ponad milionowi Polaków grozi bankructwo

Kurs franka szwajcarskiego poszedł ostro górę. Rano, w szczytowym momencie, kosztował nawet 5,19 zł! „Kredytobiorcy we frankach zostali oszukani, wprowadzeni w pułapkę, wobec której nie ma dobrego wyjścia” – podkreśla Janusz Szewczak, główny ekonomista Kasy Krajowej SKOK w rozmowie z niezalezna.pl

Szewczak na łamach portalu niezalezna.pl czy „Gazety Polskiej” wielokrotnie ostrzegał, że „kredyty we frankach są bronią masowego rażenia”. – Może się zdarzyć, że Szwajcaria nie będzie bronić kursu franka i 700 tysięcy polskich rodzin, które Platforma Obywatelska całkowicie zlekceważyła, a także Komisja Nadzoru Finansowego, która tępi polskie SKOK-i, a broniła banków i kredytów we frankach – uważa ekonomista.

Zaznacza też, że „kredytobiorcy we frankach zostali oszukani, wprowadzeni w pułapkę, wobec której nie ma dobrego wyjścia”. – Można powiedzieć, że ponad milionowi Polaków grozi bankructwo. Stadion Narodowy może posłużyć za miasteczko namiotowe tym, którzy nie będą w stanie regulować należności za franka w granicach 5 zł – mówi.

Szewczak podkreśla, że sytuacja jest niesłychanie dramatyczna. – Jest kilka banków w Polsce, których obecna sytuacja może spowodować bankructwo – wyjaśnia. – Kilka dużych banków w Polsce, a jest ich co najmniej trzy – ma zapchane swoje bilanse we frankach szwajcarskich. Nie będę ich wymieniał, aby nie wywoływać paniki. One mają prawie połowę swojej puli w udzielonych kredytach – to jest groźba realnego bankructwa. Być może krucjata przeciwko SKOK-om, była spowodowana tym, aby Polacy nie mieli gdzie spokojnie włożyć swoich pieniędzy – dodaje Szewczak.

Ekonomista przypomina też, że senatorzy Grzegorz Bierecki, Henryk Cioch, czy Bogdan Pęk zorganizowali w Senacie debatę o zagrożeniach franka szwajcarskiego dla polskiego kredytobiorcy. – Szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak mówił tam, że nie ma żadnego problemu, żadnych zagrożeń, że to świetnie spłacane kredyty i nie będzie żadnych zmian tego kursu, a banki fantastycznie sobie z tym radzą. Podnoszono jednak problem, że może to zagrozić stabilności państwa polskiego. Widać więc, jak bardzo nieudolna jest obecna władza, bo oszukała swoich wyborców. Kredytobiorcy we frankach to byli ludzi lepiej sytuowani, czyli ci, którzy głosowali na PO – tłumaczy Szewczak.

Jak dodaje, wzrastający kurs franka „to będzie otwarcie puszki Pandory i realne bankructwo gospodarstw domowych, które zdecydowały się na tego typu hazard, ryzyko kursowe”. – Media głównego nurtu i zaklinacze z PO uważali, że nie ma żadnego problemu i jest bezpodstawne tworzenie napięcia społecznego – mówi.

– Kilka dni temu wypowiadałem się na łamach portalu niezalezna.pl, że jesteśmy kompletnie bezwolni wobec zawirowań na rynku walutowym na świecie i możemy stać się wielką ofiarą tych zmian. Polskie rezerwy walutowe zmalały w zeszłym roku o 6 mld dol. Ile teraz mogą zmaleć? Jakie będą koszty społeczne? – zastanawia się główny ekonomista SKOK. – Polska pod postacią obligacji zadłużyła się również we frankach szwajcarskich. To będzie wielki wzrost kosztów spłacania tych długów. Inne waluty nie pozostaną obojętne. To może wywrócić banki, a za tym idą dramaty rodzinne – podkreśla.

Według niego, ekipa rządowa kompletnie zlekceważyła to zagrożenie. – Co mogą zrobić kredytobiorcy? Poradziłbym, aby w najbliższych wyborach mądrzej głosowali – podsumowuje Janusz Szewczak.

http://niezalezna.pl/6325...rozi-bankructwo
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 15 Styczeń 2015, 17:42    [Cytuj]

zgadzam się z panem Januszem Szewczykiem...tylko mądre głosowanie i natychmiastowy RESET po objęciu władzy...i protokół przejęcia ze zgliszcz i POpiołów...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 30 Styczeń 2015, 23:08    [Cytuj]

Walutowy hazard

Ostatnie dni upłynęły w atmosferze finansowego trzęsienia ziemi do jakiego doszło za sprawą uwolnienia przez szwajcarski bank centralny kursu franka, w efekcie czego jego cena wzrosła skokowo z niecałych 3,6 do 4,3 PLN.


Przypomniało to wszystkim o problemie ryzyka kursowego z jakim zmagają się ci, którzy zaciągnęli kredyty hipoteczne w szwajcarskiej walucie. Z jednej strony padły bliżej niesprecyzowane obietnice pomocy „frankowiczom”, z drugiej natomiast wylała się fala zawistnego hejtu na zasadzie „sami tego chcieli” i „wiedzieli w co wchodzą”.

Czy „frankowicze” rzeczywiście wiedzieli w co się pakują? Wiedzieli i nie wiedzieli. Teoretycznie byli ostrzegani o ryzyku kursowym, ale wszystko to podawane było w takim sosie, by kredytobiorca odniósł wrażenie, że to ryzyko jest minimalne, a już na pewno kurs franka nie skoczy powyżej pewnego poziomu tolerancji. Dyskretne techniki manipulacyjne są w relacjach z potencjalnymi klientami na porządku dziennym. Ciekaw jestem, czy na przykład banki przed zawarciem umowy w czasach gdy frank kosztował dwa złote z groszami pokazywał symulację warunków spłaty, gdy tenże frank będzie grubo powyżej czterech złotych? Ponadto zwróćmy uwagę, że równolegle warunki kredytów złotówkowych były wręcz zaporowe, stawiając klientów pragnących mieć własne mieszkanie w sytuacji bezalternatywnej. Można było albo zgodzić się na ryzyko kursowe, albo zrezygnować z marzeń o własnych czterech ścianach.

Branża bankowa funkcjonuje w dużej mierze dzięki zaufaniu. Wymaganie, by przeciętny człowiek dysponował specjalistyczną wiedzą na temat finansów jest utopią. Zostaje więc wspomniane zaufanie. Oznacza ono, że idąc po kredyt zakładam, iż bank mnie nie orżnie. To w końcu nie jest jakiś pokątny lichwiarz, czy cinkciarz na rogu, tylko poważna instytucja. Tymczasem prawda jest taka, że banki pod tym całym blichtrem uprawiają lichwę i cinkciarstwo właśnie, połączone na dodatek z grą w trzy karty. Bo jak inaczej nazwać np. brane z sufitu tabele przeliczeniowe? Niezorientowanym wyjaśniam, że nagminną praktyką wielu banków było arbitralne ustalanie kursu franka, a co za tym idzie – wysokości raty, zazwyczaj w oderwaniu od cen rynkowych czy średniego kursu NBP. Do tego dochodzi tzw. spread, polegający na tym, iż bank wypłacał kwotę kredytu wg ceny kupna, zaś spłatę ustalał wg ceny sprzedaży.

Czym jest tak naprawdę kredyt walutowy? Otóż jest to nic innego jak zakład – klient „gra” na to, że kurs waluty nie zmieni się znacząco w okresie na jaki zawarto umowę, bank natomiast „gra” na zwyżkę kursu w dłuższym okresie, co gwarantuje mu dodatkowe dochody. Oczywiście bank, jako instytucja fachowa, naganiająca sobie klientów w okresie taniej waluty jest tu na z góry wygranej pozycji – niczym szuler naciągający frajerów na partyjkę pokera. Mamy zatem do czynienia ze specyficznym hazardem – i wszystko byłoby ok, gdyby kredytobiorca miał tego świadomość, tzn. wiedział, że wchodzi nie do banku, tylko do kasyna, punktu bukmacherskiego czy innej szulerni. Banki w istocie oferowały pod nazwą kredytu „produkt wysoko złożony, o charakterze spekulacyjnym”, jak stwierdził barceloński sąd w 2013 r, rozwiązując na wniosek kredytobiorcy tego typu umowę.

Klienci banków wystawieni są na nieograniczone ryzyko kursowe, bank natomiast nie ryzykuje niczym – w ostateczności przejmie zadłużone mieszkanie, zresztą często mamy do czynienia z sytuacją, gdy po latach spłacania kredytu jego pozostała kwota wciąż znacząco przekracza wartość kupionej nieruchomości. Na marginesie zwrócę uwagę na jeszcze jeden długofalowy aspekt procederu – klient wypruwając sobie żyły spłaca kredyt niemal do emerytury, a gdy już na nią przechodzi okazuje się ona na tyle nędzna, że zostaje zmuszony do zawarcie tzw. odwróconej hipoteki, w wyniku której dom lub mieszkanie tak czy inaczej finalnie staje się własnością banku. Genialny szwindel.

Budżet państwa nie musi na „frankowiczów” wydawać ani grosza. Wystarczy systemowe rozwiązanie prawne nakazujące przewalutowanie kredytu na złotówki po kursie z dnia zawarcia umowy, bądź po uśrednionym kursie NBP z dotychczasowego okresu jej trwania – czyli wymuszenie na bankach, by wzięły na siebie część ryzyka. Banki na tym nie stracą, ponieważ i tak zgarną swoje oprocentowanie, marże itd. - zostaną jedynie pozbawione nieuprawnionego zysku wynikającego z zastosowania „produktu spekulacyjnego”. Jest to zasadne tym bardziej, że banki de facto żadnych franków nie pożyczały! One pożyczały złotówki i pozyskują również złotówki, a cały „myk” polegał na stworzeniu czysto wirtualnej konstrukcji w ramach której te złotówki indeksowane są według kursu obcej waluty.

Można było tak zrobić na Węgrzech, podobnie w Chorwacji, gdzie tamtejszy sąd rozpatrując pozew zbiorowy nakazał przewalutowanie na kuny – więc dlaczego nie w Polsce? Trzeba tylko chcieć – no chyba, że obecny reżim siedzi głębiej w banksterskich kieszeniach, niż to sobie wyobrażamy.

Autor publikuje w sieci pod nickiem Gadający Grzyb

http://www.warszawskagaze...walutowy-hazard
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 31 Styczeń 2015, 11:59    [Cytuj]

Kredyty we franku to wielki - wielki przekręt banków.

Kredyty we franku to wielki - wielki przekręt banków.
Była to akcja skierowana przeciwko biedniejszej części społeczeństwa,
która nie miała zdolności kredytowej przy złotowym kredycie.
Banki udzielają tak naprawdę kredyty w złotówkach.
Nawet nie kupują żadnych franków na rynku.
Polega to na tym, że Ty idziesz do okienka bankowego,
wpłacasz złotówki, które wcześniej zostały przeliczone po kursie banku z franka na złotówkę.

To wszystko.

Na żadnym etapie udzielania kredytu we franku, bank
nie ma do czynienia z realnym frankiem.
Istneje tylko przelicznik frankowy.
Dlatego o jakich stratach banków tutaj mówimy, kiedy proponuję
zamianę kredytów frankowych na złotowe przy zachowaniu kursu z
dnia podpisania umowy?
To co rząd wywalczył z bankami to obraza dla frankowiczów.
Była to propozycja banków, a nie jakakolwiek walka rządu.
Kompletnie nie jestem zwolennikiem ulicy, ponieważ przykład Majdanu
mam przed oczami, ale taki scenariusz wisi w powietrzu.
Jeżeli nie wyrzucimy od władzy tych sprzedawczyków w wyborach,
to wszystko rozegra się na ulicy.

A te osoby, które mają kredyt w złotówkach, niech się cieszą, bo wiedzą co i ile spłacają.
Oczywiście one również są pokrzywdzone, bo bank pożyczył im
pieniądze, których nie posiadał w momencie podpisania umowy.
Utworzył je dopiero później poprzez kreacje pieniądza.
Przed każdym uczciwym sądem taka
umowa powinna być anulowana.

Co dalej z frankiem?

W najbliższych miesiącach będzie stabilizacja franka przy 4 złotych.
Boją się ulicy dlatego muszą zatrzymać wzrosty.
Natomiast do roku czasu frank spokojnie może kosztować 5-7 złotych.
Dlaczego?
Bo gospodarka szwajcarska jest mocna w porównaniu do polskiej.
Nawet kurs 4 złote musi być sztucznie utrzymywany przez bank Szwajcarii,
poprzez psucie własnej waluty i zakupy wagonów euro.

http://robertbrzoza.pl/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 31 Styczeń 2015, 19:24    [Cytuj]

Coltrane, mnie najbardziej podobało się czyjeś określenie na wizji,nie pamietam już jakiej stacji..."Tłuste koty"oczywiście odnosiło się ono do banków...trafne i boeśnie dla klientów banków,celne
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 31 Styczeń 2015, 19:26    [Cytuj]

Coltrane, mnie najbardziej podobało się czyjeś określenie na wizji,nie pamietam już jakiej stacji..."Tłuste koty"oczywiście odnosiło się ono do banków...trafne i boleśnie dla klientów banków,celne
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Luty 2015, 13:17    [Cytuj]

Nie dajmy się strzyc jak barany, czyli list kredytobiorcy do banku… „Dlaczego bank kontynuuje proceder nielegalnego zawłaszczania moich pieniędzy?”



Szanowni Państwo,

W ostatnim okresie dowiedziałem się, że tzw. kredyt hipoteczny, jaki mam w Państwa banku na mocy umowy zawartej dnia …. (nr KH…..) jest niezgodny obowiązującym w Polsce prawem. Sporządzona przez Państwa umowa, którą w swej niewiedzy podpisałem, zawiera klauzulę, której stosowanie jest prawomocnie zakazane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów Rzeczpospolitej Polskiej.

Jest to w naszej umowie Paragraf… , a dotyczy „indeksowania do CHF… zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w banku…”

Zdaniem wielu ekspertów prawniczych prawomocny wyrok Sądu OKiK oznacza (nazwijmy to interpretacją A), że umowa między nami jest całkowicie nieważna. Po prostu jej nie ma i nigdy nie było. W takiej sytuacji jestem zobowiązany zwrócić Państwu całą sumę w złotych, jaką od Banku otrzymałem, oczywiście potrącając wszystkie raty jakie dotąd spłaciłem. Oczywiście – wobec nieistnienia umowy - nie ma mowy o żadnych odsetkach i żadnej marży banku, po prostu całość dokonanych przeze mnie spłat zostanie odliczona od należnej bankowi sumy.

Jednak zdaniem innych ekspertów prawniczych (nazwijmy to Interpretacją B) umowa nasza obowiązuje nadal, oczywiście z wykreśleniem zakazanej w Polsce klauzuli. Nie ma żadnych wątpliwości, że umowa pozbawiona tej klauzuli jest umową w złotych, bez żadnego odniesienia do żadnej innej waluty. Przy takiej oto – korzystniejszej dla Państwa Banku – interpretacji, umowa między nami to umowa na kredyt w złotych, a ja zobowiązany będę Państwu spłacić raty złotowe za okres dnia otrzymania od Państwa środków - do dzisiaj, pokrywając niedopłatę, jeśli taka występuje.

Po przedstawieniu tych jedynych dwóch możliwości dalszej współpracy między Bankiem a mną, jakie widzę, mam jednak jeszcze do Państwa kilka pytań podstawowych:

— Dlaczego Bank nie przestrzega obowiązującego w Polsce prawa? Czy zarząd spółki jest tego świadom?

— Dlaczego – po prawomocnym wyroku polskiego sądu - Bank – nie przedstawił mi propozycji skorygowania umowy, by stała się wreszcie zgodna z obowiązującym w Polsce prawem?

— Dlaczego – mimo zakazu wydanego przez polski sąd - Bank nadal - aż do dzisiaj! - kontynuuje proceder nielegalnego zawłaszczania moich pieniędzy?

— Czy Bank nie zdaje sobie sprawy, że nielegalny zabór mienia jest w Polsce karalny? Czy też sądzi, że stoi ponad polskim prawem i może tego zaboru mienia dokonywać nie obawiając się żadnych konsekwencji, jak to działo się dotąd?

Wobec faktu, że chcę spłacić kolejną ratę, proszę o ustosunkowanie się do powyższych informacji oraz pytań, a także udzielenie mi odpowiedzi:

— którą z powyżej opisanych Interpretacji - A czy B – Państwo wybieracie?

— jakie zadośćuczynienie (poza zwrotem zawłaszczonego mienia) Bank mi proponuje za cały okres gdy – po prawomocnym wyroku sądu - Bank nadal nielegalną klauzulę w umowie ze mną stosował, co powodowało dla mnie znaczne straty, a dla Banku znaczny nielegalny zysk?

— ile wobec tego wynosi moja najbliższa rata? Oczywiście legalna rata, czyli zgodna z wyrokiem polskiego sądu, a więc obliczona po wykreśleniu z umowy klauzuli, której nie wolno do umowy wstawiać. Innej bowiem raty płacić mi nie wolno, gdyż – teraz już mając świadomość wyroku sądu i obowiązującego w tej sprawie w Polsce prawa – realizując zakazaną klauzulę i ja współuczestniczyłbym wraz z Bankiem w nielegalnym procederze. A tego robić nie chcę i nie będę.

Jeśli chcecie Państwo o tym Waszym problemie porozmawiać – jestem do dyspozycji.

Z poważaniem

Maciej Pawlicki

http://wpolityce.pl/gospo...moich-pieniedzy
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 28 Sierpień 2015, 07:39    [Cytuj]

Frankowicze cz 6 już na ulicach

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=byXtE7JZLdU[/youtube]

NEWS 12.02; http://wpolityce.pl/polit...-wyniku-wyborow http://wpolityce.pl/gospo...moich-pieniedzy
NEWS 6.02.2015 z wpolityce.pl "wczorajszym spotkaniu w Sejmie, na którym głos zabrał prezes Związku Banków Polski Krzysztof Pietraszkiewicz.Organizatorzy – klub parlamentarny Sprawiedliwa Polska – przewidzieli dla każdego z uczestników dyskusji pięć minut na wstępne wystąpienie. Pan Pietraszkiewicz mówił 40 minut, a jego wypowiedź była wielką apologią Dobrych i Łaskawych Banków Polskich.Można było odnieść wrażenie, że banki w Polsce to właściwie instytucje charytatywne, które troszczą się bardziej o swoich klientów niż o własne zyski oraz podtrzymują na swoich barkach całość polskich finansów.
Według słów Pietraszkiewicza, banki zrobiły już mnóstwo, aby ulżyć kredytobiorcom w CHF: obniżyły spready, wprowadziły ujemne stawki LIBOR i w ogóle idą na rękę klientom, jak tylko mogą. Pojawiające się koncepcje przewalutowania kredytów po kursie z dnia ich zaciągnięcia, zdaniem pana Pietraszkiewicza grożą finansowym armagedonem, zaś każdy klient, który kredyt walutowy zaciągał, musiał podpisywać oświadczenie o tym, że jest świadom ryzyka kursowego. "
Z sieci dziś 6.02.2015 CHF w kantorach 3.99 PLN Frankowicze mogą więc nieco odetchnąć bo ciągle poniżej 4.0PLN . Ulga jest jednak tylko połowiczna. Kredytobiorcy nadal bowiem będą mieli zadłużenie wyższe niż w momencie zaciągania kredytu, a nierzadko też przekraczające wartość mieszkania. To problem nie tylko klientów, którzy są przywiązani do mieszkania, ale również banków. Gdyby kurs wzrósł jeszcze bardziej i Polacy zostaliby zmuszeni do ogłaszania upadłości, banki nie odzyskałyby dużej części pożyczonych pieniędzy.
Przedstawiane dotychczas propozycje dotyczące kredytów we frankach nie rozwiązywały tego problemu. Cały ciężar wzrostu zadłużenia zrzucały na kredytobiorców i jedynie ułatwiały im jego dźwiganie"
- Będziemy mieli do czynienia z dwoma czynnikami: fundamentalnym i interwencyjnym. Czynnik fundamentalny będzie taki, że pogorszenie sytuacji gospodarczej Szwajcarii będzie samoistnie wpływać na kurs franka. Po drugie, Szwajcarzy będą musieli interweniować na rynku walutowym, by nie dopuścić do zbytniej aprecjacji swojej waluty. Te dwa elementy sprawią, że kurs franka do euro ustabilizuje się w przedziale 1,05 - 1,10. Tym samym kurs złoty-frank powinien mieścić się w przedziale 3,90 - 4 zł - twierdzi Mariusz Adamiak.
Newsy 30.01 http://wpolityce.pl/polityka/231838-p...
http://wpolityce.pl/gospodarka/231803...
News 29.01 Uwaga banki stwierdziły " Naszym nadrzędnym celem
jest aby rata spłaty kredytu nie była większa niż przed
nagłą zwyżką kursu franka" W domyśle, a my bedziemy Frankowiczów doić jeszcze przez nawet 40 lat i jeszcze więcej od nich wydusimy, bo nawet 1 franka z zysku nie możemy stracić.
A może się to uda i Frankowicze to kupią !/ red przeczytane w internecie/
News 27.01
http://www.rmf24.pl/tylko...aja,nId,1594270
Leszek Balcerowicz: „Pomoc “frankowiczom” byłaby niemoralna News; http://wpolityce.pl/gospo...jakis-armagedon
Nowa ciekawa audycja TV Republika z 23.01.2015
http://www.dailymotion.co...ika-15-min_news
Jak wygłąda piramida kredytu PLN indeksowanego w CHF
przykładowo przy kredycie 450 tys PLN z 2007 roku,
daje już dziś zadłużenie w wysokości 744 tys PLN.
Frankowicze zorganizowali marsze protestacyjne w kilku miastach Polski 24.01.2015
http://wpolityce.pl/gospo...-zobacz-zdjecia
W Warszawie nie uzyskali zgody władz na zorganizowanie protestu.
Dlatego spotkali się na spacerze przed Pałacem Prezydenckim
Pikiety zorganizowane przez Pro Futuris nie mogły się również oficjalnie odbyć – brak zgody władz – w Poznaniu, Szczecinie, Gdańsku i Białymstoku.
Zamieszczamy krótki reportaż ze spaceru Frankowiczów w Warszawie z komentarzami opartymi o wypowiedzi Frankowiczów.

Kontakt do BHO24h email; bho1@myway.com
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Kwiecień 2016, 07:52   Re: Kredyt hipoteczny we frankach [Cytuj]

Uwolnimy Polaków z tej niewoli, mówi prezes Jarosław Kaczyński o frankowiczach



1. We wczorajszym wydaniu tygodnika „wSieci” ukazał się wywiad z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim pod znamiennym tytułem „Musimy jeszcze przyśpieszyć”.

Odpowiadając na pytanie przeprowadzających wywiad braci Karnowskich o rozwiązanie problemów ludzi, którzy nabyli toksyczne instrumenty finansowe w postaci tzw. kredytów frankowych i tzw. polisolokat, prezes Kaczyński mówi „że ludzi nie można oszukiwać, a państwo ma obowiązek ludzi przed lichwą i takim wyzyskiem bronić”.

I dodaje „obiecuję, że bez względu na różne opory i płacze, zapewne także w naszym obozie, uwolnimy Polaków z tej niewoli”. Dalej mówi też, „że będzie to poważna operacja, która musi brać pod uwagę kondycję banków ale całkowicie możliwa do wykonania. Będzie musiał się w to zaangażować Narodowy Bank Polski”.

2. Przypomnijmy tylko, że niedawno Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) opublikowała komunikat o skutkach tzw. ustawy frankowej przygotowanej przez Kancelarię Prezydenta, z mocnym stwierdzeniem, że jej wprowadzenie w życie będzie skutkowało stratami rzędu 67 mld zł dla banków, które takich kredytów udzielały (co wchodzi w skład tych strat, KNF jednak nie wyjaśnił).

Z kolei w lutym tego roku Narodowy Bank Polski (NBP) ogłosił, że według jego wyliczeń przewalutowanie tzw. kredytów frankowych według mechanizmu przygotowanego w prezydenckim projekcie ustawy dotyczącej tych kredytów będzie kosztowało banki około 44 mld zł.

Jak stwierdził NBP taki byłby koszt zwrotu tzw. spreadów walutowych pobranych od klientów spłacających tzw. kredyty frankowe, a także koszt przewalutowania tych kredytów po tzw. kursie sprawiedliwym liczonym indywidualnie dla każdego kredytobiorcy.
To spore rozbieżności, Kancelaria Prezydenta zwracając się do KNF z konkretnymi pytaniami o policzenie kosztu każdej umowy tzw. kredytu frankowego, oczekiwała precyzyjnej odpowiedzi, natomiast Komisja znowu oparła się na ankietach skierowanych do zainteresowanych banków, które przyjęły strategię straszenia prezydenta i rządu skutkami przewalutowania. Precyzyjnej odpowiedzi KNF-u na pytania zadane przez urzędników prezydenta Andrzeja Dudy nie ma, natomiast w przestrzeni publicznej pojawiają się sumy strat banków udzielających tzw. kredytów frankowych, przyprawiające wręcz o zawrót głowy.

3. Taka strategia straszenia jest zresztą realizowana w tej sprawie od momentu kiedy stała się ona publiczna, straszyli już poprzedni rząd zagraniczni właściciele banków, które takich kredytów udzielały, Związek Banków Polskich (ZBP), teraz dołączyli do tego wspomniani NBP i KNF.

Jeszcze większe wrażenie może robić podana przez KNF łączna suma strat wynosząca aż 320 mld zł jakie na operacji przewalutowania tzw. kredytów frankowych poniosą jej zdaniem banki, budżet państwa i kredytobiorcy. Jak to jest możliwe, skoro wymieniona kwota jest dwukrotnie większa od wartości tzw. kredytów frankowych, którą do spłacenia teraz mają posiadacze tych kredytów, KNF do tej pory jednak nie wyjaśnił?
KNF podając przykłady swoich wyliczeń przestawił między innymi sytuację w której na umowie kredytu w wysokości 300 tysięcy złotych po średnio 8 latach spłacania, po przewalutowaniu, straty banku wyniosłyby aż 590 tysięcy złotych czyli byłyby wyższe od obecnego salda tego kredytu wynoszącego 490 tysięcy złotych.

4. Teraz prezydenta i rząd straszy KNF prezentując wyliczenia oparte o ankiety jakie wypełniły zainteresowane banki, które do swoich strat po przewalutowaniu tzw. kredytów frankowych zapewne wliczyły świadczenia pobrane nienależnie (tzw. spready), a także utracone przyszłe zyski.

W tej sytuacji rząd musi być bardziej stanowczy wobec obecnego kierownictwa KNF, a jeżeli do rozwiązania tego problemu dołączy także NBP, to przepychanki wokół projektu tzw. ustawy frankowej przygotowanej przez Kancelarię Prezydenta, wreszcie się skończą, a blisko 700 tysięcy posiadaczy tych kredytów wreszcie zostanie „uwolnionych z tej niewoli”.

autor: Zbigniew Kuźmiuk

http://wpolityce.pl/gospo...o-frankowiczach
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,125 sekundy. Zapytań do SQL: 8