ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Warszawa
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 16 Październik 2013, 10:42    [Cytuj]

Ledwie przeminęły echa referendum, a już Platforma wraca do swoich starych "norm".
Czyli HGW obrobiona, możemy dalej spokojnie robić "swoje". :roll:


Ratusz wyrzuca małych sportowców

Platforma likwiduje jedyną w Warszawie szkołę kompleksowo kształcącą dzieci w tenisie stołowym. Politycy szykują dzieciom przenosiny do placówki, w której salka gimnastyczna mieści cztery stoły do ping-ponga.

Chodzi o Szkołę Podstawową nr 40 imienia Andrzeja Grubby przy ul. Hożej. – Likwidacja naszej szkoły przekreśli szanse na profesjonalne kształcenie przyszłych gwiazd sportu w tej dziedzinie – mówią rodzice. Szkoła Podstawowa nr 40 i Gimnazjum nr 39 tworzą Zespół Szkół nr 68. Do podstawówki uczęszcza obecnie ok. 200 dzieci, jej uczniowie słyną z sukcesów m.in. w tenisie stołowym. Dzieci trenują tu też pływanie i jazdę na łyżwach. Absolwentami placówki byli: surferka Zofia Klepacka czy pięcioboistka Sylwia Czwojdzińska.

W roku ubiegłym Szkole Podstawowej nr 40 nadano imię Andrzeja Grubby, a Gimnazjum nr 39 imię Agaty Mróz. Wybrano właśnie tych patronów, bo szkoły wyróżniały się wieloletnimi tradycjami i osiągnięciami właśnie w tenisie stołowym i siatkówce.

W lipcu Rada Dzielnicy Śródmieście głosami radnych Platformy Obywatelskiej podjęła uchwałę o likwidacji Szkoły Podstawowej nr 40 im. Andrzeja Grubby. „Podjęcie działań związanych z likwidacją Szkoły Podstawowej nr 40 w Zespole Szkół nr 68 spowodowane jest zarówno koniecznością znalezienia nowej lokalizacji dla LXVII Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz potrzebą zracjonalizowania sieci śródmiejskich szkół i dostosowania jej do aktualnych uwarunkowań demograficznych w dzielnicy Śródmieście” – czytamy w uchwale.

Śródmiejskie władze przewidują, że szkoła przestanie działać 31 sierpnia 2014 roku. Do tego czasu dzieci mają być przeniesione do szkoły podstawowej nr 48 mieszczącej się w Zespole Szkół nr 60 przy ul. S. Sempołowskiej. Urząd dzielnicy tłumaczy, że podstawówka na Hożej to szkoła mała i że aż 90 proc. uczniów dojeżdża do niej spoza rejonu. A Liceum im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego boryka się z trudnościami lokalowymi. „Placówka nie posiada pełnowymiarowych sal, biblioteki szkolnej, laboratoriów, zaplecza sportowego. (…) Corocznie szkole przyznawane były dodatkowe środki związane z wynajmem sali gimnastycznej w Ośrodku Sportu i Rekreacji przy ul. Polnej 7” – czytamy uchwale.

Z takimi argumentami nie zgadzają się rodzice. Tłumaczą, że do placówki uczęszczają dzieci z całej Warszawy ze względu na jej specyfikę. Rodzice obawiają się, że po przeprowadzce pogorszą się warunki nauki, a dzieci nie będą mogły rozwijać swoich sportowych pasji.

– Szkoła przy ul. Sempołowskiej ma bardzo małą salę gimnastyczną – mogą się tam zmieścić najwyżej cztery stoły do tenisa. W naszej szkole na Hożej są dwie sale gimnastyczne; w jednej może się zmieścić sześć stołów, a w drugiej – osiem. Szkoła przy Hożej jest jedną z najlepszych w Warszawie. Nasze dzieci mają tu praktycznie wszystko: treningi, obozy. Chce się teraz je wtłoczyć do molocha, gdzie nie będzie warunków do uprawiania sportu jak dotychczas – skarży się w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Mariusz K., ojciec dwóch uczniów.

– Szkoła przy Hożej jest jedną z najlepszych w Warszawie. Nasze dzieci mają tu praktycznie wszystko: treningi, obozy. Chce się teraz je wtłoczyć do molocha, gdzie nie będzie warunków do uprawiania sportu jak dotychczas – skarży się w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Mariusz K., ojciec dwóch uczniów.

Tego samego zdania są radni PiS. – To jest specyfika wielu dużych dzielnic w centrach wielkich miast, że przyjeżdżają tu ludzie z innych rejonów miasta. Śródmieście jest jednym z większych miejsc pracy w stolicy. Argument, że do szkoły przy Hożej przyjeżdżają dzieci spoza Śródmieścia, jest w ogóle nietrafiony. To świadczy jedynie o tym, że ta szkoła cieszy się wielką renomą – argumentuje Piotr Kazimierczak, wiceszef rady dzielnicy. – Nie popieramy tej uchwały, to są jakieś dziwne przesunięcia szkół w ramach polityki, którą prowadzi Platforma – dodaje.

Decyzję o likwidacji szkoły przy Hożej rada dzielnicy podjęła w czasie wakacji, w czasie urlopowym, gdy rodzice nie mogli uczestniczyć w spotkaniach rady czy też zapobiec jej decyzji.
Rodzice zwracają także uwagę, że zaledwie kilka lat temu szkołę gruntownie wyremontowano kosztem kilkuset tysięcy złotych, tak by sprostać potrzebom kształcenia sześcioletnich dzieci w klasie pierwszej i maluchów w oddziale przedszkolnym. Dostosowano meble, toalety, plac zabaw i szatnię.

Przeniesienie licealistów do tak przygotowanego budynku oznaczać będzie konieczność wykonania remontu odwracającego te zmiany. Remontu i dostosowania sal będzie też wymagał obiekt na ul. Sempołowskiej.
Według rodziców, to jaskrawy przykład marnotrawienia publicznych pieniędzy.

List bez echa

Rodzice wielokrotnie interweniowali u prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Bezskutecznie. – Pierwsze pisma wysłaliśmy 14 lipca. Od tamtej pory nie mamy odpowiedzi – mówi Agnieszka Szulc, matka jednej z uczennic. Zdesperowani rodzice wystosowali w końcu list otwarty do prezydent Warszawy.

„Czy nie uważa Pani, że przeniesienie szkoły z ambitnym programem i doświadczeniem w zakresie edukacji sportowej, szkoły mogącej poszczycić się wieloma wychowanymi przez siebie mistrzami sportu, w miejsce, które nie spełnia warunków takiej edukacji, stanowić będzie stratę dla wychowania sportowego warszawskich uczniów i przyczyni się do marnowania potencjału tej młodzieży?” – pytają.

I dalej: „Uważamy, że poprawianie warunków nauki licealistów kosztem pogorszenia warunków nauki ich dużo młodszych kolegów z podstawówki jest niemoralne. (…) Czy takie decyzje nie prowadzą do zaniedbania jednego z ważnych obowiązków szkoły, której misją jest nie tylko przekazywanie wiedzy, ale też kształtowanie postaw solidarności i koleżeństwa wśród młodzieży?”. O losie szkoły zdecydują ostatecznie stołeczni radni, dla których wiążąca będzie opinia Komisji Edukacji i Rodziny. Ta miała rozpatrzyć sytuację szkoły na wczorajszym posiedzeniu, które jednak ostatecznie się nie odbyło.

– Moja córka od pierwszej klasy trenuje tenis stołowy. Zaczynała dwa razy w tygodniu, pozostając po lekcjach w szkole wraz ze swoimi rówieśnikami. Teraz są to treningi niemalże codzienne. Trud jej i trenera włożony w każdą godzinę ćwiczeń odzwierciedla się w zdobywanych medalach w trakcie organizowanych zawodów. Wraz z nią trenują rówieśnicy, podzielając zainteresowanie zanikającą już dyscypliną sportową, jaką jest tenis stołowy. Nasza szkoła jako jedyna podstawowa w Warszawie oferuje od wielu lat doskonałe warunki do jego uprawiania. Niestety, każda kropla potu wylana na sali treningowej nie będzie miała znaczenia, kiedy w trakcie wakacji zatwierdzona przez Zarząd Śródmieścia uchwała o zamiarze likwidacji SP nr 40 zostanie poparta przez Radę m.st. Warszawy – komentuje pani Agnieszka Szulc.

Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.p...sportowcow.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 18 Październik 2013, 11:58    [Cytuj]

Dżuma czy cholera? Wybór warszawiaków

Warszawskie referendum już za nami. Zamieszanie wokół tego wydarzenia pokazało rzeczywisty stosunek PO do społeczeństwa obywatelskiego. Wprowadziło także do debaty publicznej nazwisko Piotra Guziała, antyklerykała i sympatyka ruchów LGBT.

Od wielu długich tygodni, a nawet miesięcy toczyła się zacięta dyskusja między zwolennikami odwołania z fotelu prezydenta Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz a jej obrońcami głównie związanymi z Platformą Obywatelską. Przyszedł kres tej polemiki. Referendum już za nami.

Zaczęło się późną wiosną br. Grupa „niezależnych” działaczy warszawskiego samorządu postanowiła wyrazić swój sprzeciw dla polityki obecnej Prezydent, która raz za razem nakładała na mieszkańców nowe obciążenia finansowe, począwszy od kosztów i zamieszania wokół ustawy śmieciowej, podwyższenia czynszów, a na wzroście cen biletów komunikacji miejskiej zakończywszy. Jednym z liderów nowej formacji politycznej stał się Piotr Guział – burmistrz Dzielnicy Ursynów, jawnie popierający związki homoseksualne, były członek Partii Demokratycznej, Socjaldemokracji Polskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Człowiek, który w Warszawie znany był jedynie z corocznego wywieszania tęczowej flagi przed Urzędem Dzielnicy Ursynów, jako znaku wsparcia dla manifestacji homoseksualnych, z dnia na dzień stał się głównym oponentem Hanny Gronkiewicz-Waltz i nieformalnym liderem ruchu opozycyjnego, w który wpisały się również częściowo środowiska patriotyczne i konserwatywne.

Ten niezwykle sprawny polityk, potrafił zgromadzić wokół siebie ludzi z różnych części i frontów ideowych Warszawy: m.in. Józefa Melaka z Rembertowa, Macieja Białeckiego ze Stowarzyszenia Obywatele dla Warszawy, Jerzego Smoczyńskiego z Porozumienia Wyborczego Gospodarność, a także Piotra Zygarskiego z Wawra oraz Jerzego Kowaliszyna ze Wspólnoty Dzielnicy Włochy. Referendum ws. odwołania byłej prezes NBP z urzędu Prezydenta Warszawy było jego pomysłem, który z początku budził zdziwienie, niedowierzanie, aż w końcu ogrom entuzjazmu wśród przeciętnych mieszkańców Stolicy. Przy Guziale swoje chcieli ugrać też m.in. Paweł Poncyliusz, Przemysław Wipler, Artur Górski oraz Czesław Bielecki, których bardziej można kojarzyć z obozem PiSu niż z lewicowymi demonstracjami, szkolnymi warsztatami z tolerancji oraz paradami homoseksualistów. Wygląda na to, że szybko polegli w pojedynku z energicznym burmistrzem z Ursynowa, gdyż z czasem ich twarze przestały gościć na łamach gazet oraz na ekranach telewizorów. Pozostał Guział, który stał się jedynym liderem „frontu opozycji”. W przypadku odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz i rozpisania nowych wyborów, mógłby więc stać się faworytem do objęcia schedy po popularnej „Bufetowej”.

Myślę, że każdy mieszkaniec Stolicy zanim podjął decyzje o pójściu na referendum zastanawiał się i starał odpowiedzieć sobie na pytanie „co po Hannie Gronkiewicz-Waltz?”. Scenariusze były różne, począwszy od nie tak dawnych deklaracji padających ze strony rządowej, jakoby HGW po przegranym referendum miałaby zostać Komisarzem Warszawy, przez niepowodzenie idei referendum i brak wystarczającej frekwencji; zwycięstwo opozycjonistów i przyspieszone wybory, w których startuje Piotr Guział; aż po pomysł startu we wcześniejszych wyborach obecnej prezydent, w których miałaby zwyciężyć i tym samym przypieczętować swoją silną pozycję w Warszawie. (Niektóre sondażownie uważały, że HGW miała szansę ponownie wygrać w wyborach – sondaż TNS Polska dla „Wiadomości” TVP). Dziś już wiemy, że przyspieszonych wyborów w Warszawie nie będzie. Hanna Gronkiewicz-Waltz rzutem na taśmę uratowała swą posadę. A w zasadzie ocaliło ją 2,3 proc. uprawnionych do głosowania, którzy w niedzielę pozostali w domach i zlekceważyli „dar demokracji”, jakim są referenda. Jak wynika z danych pochodzących z 84 proc. lokali wyborczych, w referendum wzięło udział 26,8 proc. mieszkańców. Aby głosowanie było ważne, udział w nim powinno wziąć 29,1 proc. warszawiaków.

Przyglądając się warszawskiej scenie politycznej i oceniając ją na chłodno, można stwierdzić, że wybór między Hanną Gronkiewicz-Waltz, a Piotrem Guziałem - oczywistym kandydatem do fotelu prezydenta miasta był przysłowiowym wyborem między dżumą a cholerą. Każdy warszawiak powinien być świadomy przyczyn obecnego chaosu w mieście, drożyzny, ciągłych korków i chwytów marketingowych (jak te z otwarciem budowy nowej linii metra, na której przez prawie rok nie kiwnięto nawet palcem oraz dopuszczeniem do ruchu nie do końca sprawnego nowego składu podziemnej kolei), itd., ale także powinien pamiętać o tęczowych, homoseksualnych paradach z udziałem lidera Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej – Piotra Guziała, który do tego stopnia stał się politycznym hipokrytą, że aby zdobyć elektorat konserwatywny i patriotyczny, obiecał wybudowanie pomnika Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, który miałby stanąć w jednym z najważniejszych miejsc Stolicy. Kreujący się na niezależnego państwowca i samorządowca Guział, pozostał przecież tym samym radykalnym antyklerykałem jakim był do niedawna, a jego deklaracja, iż „w przyszłym roku prezydent Warszawy będzie maszerował na czele parady homoseksualistów”, mogła naprawdę się ziścić.

„Niezłomne miasto” i jego mieszkańcy postanowili utrzymać status quo i pozostawić dotychczasową Prezydent na swoim stanowisku, chociaż mimo wszystko wydaje się, że Gronkiewicz-Waltz zawdzięcza swoje „zwycięstwo” jedynie bezczynności bardzo dużej części warszawiaków, którzy najzwyczajniej zrezygnowali z udziału w referendum.Przyczyn tej sytuacji można upatrywać wiele, choć na pewno najbardziej znaczące były apele Premiera Tuska oraz całego aparatu władzy, zachęcające do zlekceważenia referendum i pozostania w domach. Zaangażowanie Platformy Obywatelskiej w przedreferendalne spekulacje pokazało jak ważne było dla nich utrzymanie władzy w Stolicy oraz jak obawiali się kolejnego „prztyczka w nos” ze strony wyborców. Obecna Prezydent otrzymała nową, drugą szansę, której jeśli nie wykorzysta, w przyszłym roku z pewnością przegra z kretesem i odejdzie w niesławie.

Paweł Ozdoba

http://www.pch24.pl/dzuma...w-,18402,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Styczeń 2014, 16:57   Re: Sprawdź adres swojej komisji wyborczej w referendum wars [Cytuj]

Robią nas w konia; wynik referendum w Warszawie

Na przykładzie referendum w Warszawie – można udowodnić, że Polska nie jest krajem demokratycznym. Polacy są oszukiwani, że żyją w demokracji.



Fakty są takie:
1. HGW zostaje na stanowisku.
2. Głosowanie się odbyło.
3. W niedzielę rozstrzygnęło się czy HGW zostanie na stanowisku czy nie – i decyzja ta została podjęta w inny sposób niż przez głosowanie, które się w tej sprawie odbyło.
.
HGW zostaje na stanowisku – zgodnie z wolą 5% głosujących a wbrew woli 95% głosujących.
Głosowanie się odbyło – i wygrała je 5% mniejszość – bo to ich wola jest spełniona: HGW zostaje na stanowisku.
Taki jest stan faktyczny – czy się to komuś podoba czy nie.
To nie jest demokracja, bo demokracja polega na tym, że decyzje podejmuje się większością głosów – a nie mniejszością.
.
Decyzja i pozostawieniu HGW na stanowisku nie zapadła jednak w głosowaniu – tylko w inny sposób. Zdecydowały o tym te osoby, które popierają HGW – i dlatego CELOWO w głosowaniu nie brały udziału.Jeżeli można wpłynąć na faktyczny skutek głosowania – nie biorąc w nim udziału – to oczywiście oznacza, że takie głosowanie nie ma żadnego znaczenia – i że decyzję tak naprawdę podejmują nie głosujący – tylko ktoś inny, w inny sposób niż w demokratycznym głosowaniu..To nie jest demokracja – bo demokracja do podejmowanie decyzji w głosowaniu – większością głosów.
Jeśli takie głosowanie nie ma znaczenia – i decyzja podejmowana jest w inny sposób – to oczywiście oznacza, że nie mamy do czynienia z demokracją tylko z czymś innym.
.
Dowód trzeci:W przypadku Warszawskiego referendum 195 tyś – to jest minimalna liczba głosów niezbędnych do odwołania prezydenta Warszawy w WAŻNYM referendum – jaką przewiduje prawo wyborcze (min. frekwencja to 389 tys. – i w takim przypadku decydująca większość to 195 tyś głosów)W niedzielę za odwołaniem Prezydent Warszawy oddano ponad 320 tyś głosów..
320 tyś to jest dużo więcej, niż 195 tyś – które prawo dopuszcza jako minimalną liczbę głosów niezbędnych do odwołania prezydenta w WAŻNYM referendum.
.
Na koniec najważniejsze:
.
Nawet gdyby w niedzielnym referendum nawet 370 tyś osób zagłosowało za odwołaniem HGW – czyli więcej osób niż wybrało ją na prezydenta (345 tyś) – to i tak HGW zostałaby na stanowisku, bo referendum nadal byłoby uznane za nieważne.
.
Co jest kolejnym dowodem, że IIIRP wcale nie jest krajem demokratycznym.
.
Obowiązujący porządek prawny w Polsce to nie jest demokracja – wbrew temu co mówią nam politycy wszystkich partii, od wielu, wielu lat.
Wszystkich nas – obywateli – politycy robią w konia na cacy. PO robi w konia swoich wyborców – a PiS robi w konia, swoich.
.
O tym jest kolejne nagranie na kanale podziemnaTV:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=QEzShUvEx4I

http://3obieg.pl/robia-na...zawie[/youtube]
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2169
Skąd: Śląsk
Wysłany: 27 Styczeń 2014, 19:22    [Cytuj]

Swietny tekst.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 8