ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ekspansja islamu na Europę
Autor Wiadomość
DarekMirror
Defensor RM


Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 1260
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Grudzień 2015, 22:06    [Cytuj]

NIE WYRAŻAJ SIĘ ŹLE O UCHODŹCACH – FACEBOOK CIĘ ZABLOKUJE, A PROKURATOR POSADZI

Swego czasu nie wolno było w USA źle się wyrażać o Vietcongu i Czerwonych Khmerach. Nie do wiary? A jednak! Ta zgubna schizofrenia powraca.
Pisałem już tu o tym, jak starano się na Zachodzie pomniejszyć znaczenie potwornych zbrodni Vietcongu. Stosowano karkołomną argumentację jakoby Amerykanie robili to samo. Tylko, że podobne, odosobnione wyskoki w wykonaniu wojsk alianckich, walczących w Indochinach, prędzej czy później wychodziły na jaw. Ich sprawcy, wsadzeni do aresztu i wzięci na warsztat środków masowego przekazu, stanowili odstraszający przykład dla innych.



Jeden z najjaskrawszych przykładów. Rok 1974. Czerwoni Khmerzy właśnie zaczęli zarzynać Kambodżę. James Fenton w „New Statesman” (7 III) twierdził, że to tylko Amerykanie spodziewają się krwawej łaźni, a Kambodżanie są zdania, że wyłącznie złodzieje z reżimu Lon Nola powinni obawiać się kary, ale cała reszta jakoś się urządzi pod nową władzą. Nie będzie to na dodatek wcale władza komunistyczna, ponieważ Czerwoni Khmerzy tylko tak się nazywają, a w ich szeregach jest wielu niekomunistow i mądrych ludzi. Korespondenci prasy zachodniej w oblężonej stolicy Phnom Penh nie brali poważnie opowieści uchodźców o wyczynach „wyzwolicieli”. Przypisywali je naciskom służb specjalnych „reżimu”.

W 1975 uchodźcy byli niewiarygodni i nasłani, ale w 2015 jest z nimi na odwrót
W Phnom Penh, pod koniec trwającego dwa lata oblężenia, było około miliona stałych mieszkańców. Dzięki żywności, dostarczanej przez Amerykanów i organizacje humanitarne (drogą powietrzną i po rzece) żyły tam dwa miliony uchodźców, prosząc o ratunek. Wtedy wolno było na nich wieszać wszystkie psy. Nie pojawił się też pomysł, że puste samoloty powinny ich zabierać do Europy czy krajów anglosaskich zanim zostaną wymordowani.

Wielka akcja policji – poszukiwanie myślowych zbrodniarzy
„Nie tylko Konwiczka drogo zapłaci za wpisy przeciw uchodźcom” – grozi swoim czytelnikom czeska prasa. Chodzi o Martina Konwiczkę – przywódcę Ruchu Przeciw Islamowi i jednego z organizatorów niedawnych marszów poparcia dla prezydenta Zemana. Jak można się dalej dowiedzieć z odnośnego artykułu, policja poszukuje jeszcze 122 innych autorów wpisów „o treści nawołującej do nienawiści względem jakiejś grupy” względnie prowadzi przeciw nim dochodzenie. Grozi im wszystkim kara od trzech miesięcy do trzech lat więzienia.

(Na příspěvky proti uprchlíkům nedoplatil jen Konvička. Policie přijala 122 udání, lidovky.cz)

Plan przypiłowania rogów Polakom
Stowarzyszenie przeciw antysemityzmowi i ksenofobii – to jego pełna nazwa – prowadzi dyżurną stronę, przyjmującą zgłoszenia w sprawie „internetowego hejtu”. Prokurator generalny Andrzej Seremet zapowiedział w telewizji ściganie sprawców tego deliktu. Na razie wspomagają ich w tym głównie nadzorcy „twarzoksiążki” Marka Zuckerberga, usuwając wpisy i blokując konta. To ostatnie spotkało na dniach Pawła Stanisława Stefaniaka, o którego działalności politycznej w Niemczech pisałem. Najnowsza blokada została uzasadniona wrzuceniem na stronę Pegida in Poland artykułu, zawierającego m. in. następujące zdanie: „Uchodźcy, którzy w większości są muzułmanami dostają rykoszetem za to, że ekstremiści islamscy są wyznawcami tej samej religii.”

("Jestem rasistą i ksenofobem". Czego można się o sobie dowiedzieć, gdy nawet lekko skrytykujesz imigrantów, natemat.pl)

Świat jak z powieści Orwella!
Powraca pytanie o to, czemu to wszystko służyło i służy? Oczywiście zdrowy rozum nakazuje jakoś śledzić osoby nawołujące do przemocy. Do prowadzenia dochodzenia i pisania aktu oskarżenia powinny jednak być jakieś poważne powody. Np. coś rzeczywiście podpalono. Nie zaś tylko to, że ktoś w niemądry sposób daje wyraz swojej frustracji.



Być może chodzi tu o wielką politykę. Układ trzymający władzę, który można określić jako korzystających z libertyńskiego bałaganu z pozorami demokracji, nie chce jej oddać. Próbuje więc zakłamać rzeczywistość i utrudnić ujawnianie coraz gorszej prawdy. Odpowiedzią nie powinno być idiotyczne poszczekiwanie i dążenie do tropienia lewaków w celu ich "likwidacji jako klasy” (hasło Stalina). Należy pomagać w ujawnianiu prawdy. Ona nas wyzwoli.

http://pl.blastingnews.co...i-00693509.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 11 Styczeń 2016, 12:40    [Cytuj]

Islam w Europie. To się już teraz dzieje!!!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=28llupnZkwA[/youtube]

Co się będzie dziać w Europie za 10-20 lat?

http://www.dlapolski.pl/i...uz-teraz-dzieje
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 11 Styczeń 2016, 14:39    [Cytuj]

Grunt pod ekspansję islamu, zawsze przygotowywali starsi i mądrzejsi. Kto stoi za emancypacją kobiet, psuciem tradycyjnych wartości i ciągnieniem zysków z kur..wstwa?
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Styczeń 2016, 14:59    [Cytuj]

Rozmowa z ks. Guyem Pagesem

Islamizacja - kara za apostazję



Poddając się strachowi, już ulegamy islamizacji, bo islam znaczy właśnie „poddanie”. Francuzi, nawet kiedy dostrzegają ten problem, nie mają możliwości rozwiązania go, ponieważ krępuje ich republika, która – w imię rzekomej wolności religijnej – zabrania im działać. Nie uznaje przy tym faktu, że islam wcale nie jest religią, tylko totalitarnym systemem politycznym – mówi ksiądz Guy Pagès, autor książki Przesłuchać islam; 1501 pytań, które należy postawić muzułmanom, w rozmowie z Piotrem Doerre.

Zamachy, do jakich doszło niedawno w Paryżu, wstrząsnęły całą Europą. Chyba nikt we Francji nie ma już wątpliwości, że islam to poważny problem?

Nie byłbym tego taki pewien. Przede wszystkim o islamie nie mówi się dziś prawdy – to wielkie nieszczęście. Z tego powodu muzułmanie nie mogą się nawrócić, a niemuzułmanie, którzy nic o islamie nie wiedzą, myślą, że jest on w gruncie rzeczy religią dobrą, a źli są tylko fanatycy.

Co więcej, w panującej obecnie mentalności postępu, w której za lepsze uważa się zawsze to co nowsze, islam – późniejszy w historii od chrześcijaństwa – jawi się wielu ludziom jako coś z definicji od chrześcijaństwa doskonalszego. Kraje Europy Zachodniej, wyrzekając się chrześcijaństwa, zaczęły sprzyjać islamizacji, a sam Kościół wydaje się nie mieć nic przeciwko opinii, że islam jest religią dobrą. Droga do islamizacji Europy jest więc otwarta, a na całym globie żyje miliard czterysta tysięcy muzułmanów – przekonanych, że ich misją jest narzucenie światu szariatu.

Najgorsze zaś jest to, że prawodawstwo europejskie zaczyna się do szariatu dostosowywać. Na przykład, we Włoszech odbył się proces muzułmanina, który pobił i uwięził swoją córkę dlatego, że spotykała się z niemuzułmaninem. Sędzia włoski uniewinnił oskarżonego uzasadniając, że zrobił to dla dobra córki i działał według własnych wartości. Tak oto prawo islamskie okazało się ważniejsze od prawa włoskiego.

Jest wiele przykładów na to, że muzułmanie zamieszkujący Europę żyją w zupełnej niezgodzie z panującymi tu prawami, szczególnie rażąca wydaje się jednak poligamia. Czy to częste zjawisko we Francji?

Zgodnie z obecnymi przepisami na temat rodziny jeden mężczyzna – nawet jeśli oficjalnie nie jest zdeklarowanym poligamistą – może mieć kilka kobiet, z którymi ma dzieci. I albo te kobiety mieszkają razem z nim, albo deklarują się jako matki samotnie wychowujące dzieci, nabywając tym samym prawo do subwencji socjalnych, przydziału mieszkania i wszelkiej innej pomocy. Mężczyzna z taką sytuacją rodzinną może bardzo dobrze żyć dzięki świadczeniom socjalnym przekazywanym jego kobietom. W niektórych przypadkach taka comiesięczna pomoc pozwala na uzbieranie całkiem pokaźnej fortuny. Poligamia jest zatem metodą zarabiania pieniędzy.

Dlaczego francuskie władze nie przeciwdziałają tego rodzaju praktykom i w ogóle ekspansji islamu?

Bo zaślepia je zasada laickości, która postuluje równość wszystkich religii. Francuska klasa polityczna nie rozumie, czym jest islam i nie może tego zrozumieć, nie odwołując się do Chrystusa. Bo islam istnieje tylko po to, aby zniszczyć chrześcijaństwo. Kiedy nie wierzy się w Chrystusa, nie jest się w stanie poznać prawdy na temat islamu.

Wynika z tego, że to laicyzacja otworzyła Francję na przyjęcie islamu…

We Francji laickość jest dogmatem, którym Francja się szczyci na całym świecie. Właśnie ta laickość, to zepchnięcie całego życia religijnego do sfery prywatnej pozwala, dać muzułmanom miejsce we francuskim społeczeństwie. Ale – uwaga! – miejsce to chce definiować republika pragnąca kierować islamem w taki sposób, aby stał się on „islamem francuskim”.

Rząd francuski zamiast walczyć przeciwko islamowi szuka raczej środka, aby go oswoić. Politycy wierzą, że islam jest zdolny zaakceptować oddzielenie domeny religijnej od państwowej. Tymczasem religia ta nie dopuszcza podobnego rozróżnienia, bo islam to reżim totalitarny. Oczywiście, muzułmanie się do tego nie przyznają, ponieważ nie są jeszcze w większości i tymczasowo tolerują politykę rządu, na co pozwala im takija – islamska strategia okłamywania i udawania. Ale od dnia, w którym zdobędą liczebną przewagę, będą chcieli żyć według szariatu, który nie odróżnia ani sfery państwowej od religijnej, ani publicznej od prywatnej. Islam pozbędzie się wtedy swego „francuskiego” oblicza i ukaże się takim, jakim jest, czyli systemem reguł kompletnie barbarzyńskich i totalitarnych. Projekt stworzenia przez rząd lokalnej odmiany islamu jest więc krokiem fałszywym.

Ale przecież rząd to nie wszystko. Co z samym społeczeństwem francuskim?

Współcześni Francuzi są kompletnie znieczuleni strachem wobec postępów islamu. Myślą, że ustępując coraz więcej pola muzułmanom, inwestują kapitał na przyszłość na zasadzie: Kiedy wy będziecie u władzy, to będziecie dla nas tak mili, jak my byliśmy mili dla was. Nie ma innej reakcji – serca wszystkich ludzi odpowiedzialnych za życie polityczne i społeczne we Francji poddały się strachowi.

A poddając się strachowi, już ulegamy islamizacji, bo islam znaczy właśnie „poddanie”. Francuzi, nawet kiedy dostrzegają ten problem, nie mają możliwości rozwiązania go, ponieważ krępuje ich republika, która – w imię rzekomej wolności religijnej – zabrania im działać. Nie uznaje przy tym faktu, że islam wcale nie jest religią, tylko totalitarnym systemem politycznym – i niczym innym. Jest systemem najgorszym, jaki tylko może być, ponieważ ingeruje nawet w życie prywatne ludzi.

Czy w kontekście dążenia islamu do narzucenia światu prawa szariatu jest w ogóle możliwe pokojowe współżycie chrześcijan i muzułmanów w jednym kraju?

Nie, ponieważ islam w założeniu ma podzielić ludzkość na muzułmanów i niemuzułmanów i zbudować miedzy nimi mur nienawiści. Koran zawiera setki wersetów wzywających do nienawiści i zabijania niemuzułmanów. W jego narracji wszystko, co nie jest muzułmańskie, jest z definicji złe i musi zostać zniszczone, a niewierni albo się nawrócą, albo spotka ich śmierć, bądź też będą żyć pod islamskim panowaniem, akceptując swój upośledzony, niższy status społeczny i polityczny.

Europejczycy, jako niemuzułmanie, powinni się obawiać islamu, ponieważ islam chce ich uczynić poddanymi. Zresztą, jak już wspomniałem, samo słowo „islam” znaczy „poddanie”. Poddanie czemu? Antychrystowi. Któż inny bowiem może przybyć po Chrystusie, jeśli nie Antychryst? Islam nadchodzi, aby zniszczyć dzieło Chrystusa. W tej religii Jezus nie jest Bogiem, nie umarł i nie zmartwychwstał, grzechy nie są zmazywane, a człowiek wierzy, że może się zbawić tylko wypełniając nakazy prawa. Jest to system, w którym zamiast miłości praktykuje się ślepe posłuszeństwo względem rozkazów boga, którego się nie zna i którego się nigdy nie zobaczy.

Stosunek Allacha do człowieka ma charakter przemocy i będzie się każdorazowo powtarzał w relacjach muzułmanów do niemuzułmanów, mężczyzn do kobiet, panów do niewolników. W Koranie Allach zabrania zniesienia niewolnictwa. Kobieta w islamie nie ma tej samej godności co mężczyzna, nie ma prawa dziedziczenia jak jej brat, w sądzie jej słowo ma wartość połowy słowa mężczyzny, nie może także sama decydować o swoim małżeństwie, i tak dalej…

Niemuzułmanie powinni więc zrozumieć, że skoro odrzucili Chrystusa, będą mieli Antychrysta. Rozwój islamu na Zachodzie to ciężka kara za apostazję. Trzeba zatem, aby ludzie Zachodu zadali sobie pytanie: Czy chcę być muzułmaninem? Statystycznie bowiem wszystko zmierza właśnie w tym kierunku. Muzułmanie są przekonani, że mają rację i dla tej racji gotowi są wysadzać się w powietrze, zabijać i narzucać islam wszędzie.

Zatem ludzie Zachodu albo staną się muzułmanami, aby mieć święty spokój, albo stawią opór. Muszą jednak wiedzieć, dlaczego nie mogą się poddać. A do tego konieczny jest powrót do początków ich tożsamości. Niezbędne jest ponowne odkrycie tego, co sprawia, że chcą żyć jako ludzie wolni. Postępy islamu stawiają Europejczyków przed nieuchronnym wyborem: albo powrócą do Chrystusa, który ich wyzwolił z niewoli demona, albo popadną w system siedem razy gorszy niż ten, którego ich praojcowie zaznali przed chrześcijaństwem.

Islam nie jest więc – jak się twierdzi – religią pokoju?

Kiedy nasz Pan Jezus Chrystus opuszczał ziemię, przekazał władzę św. Piotrowi, czyli pierwszemu papieżowi. My, katolicy wiemy zatem, do kogo się mamy zwrócić z problemami dotyczącymi wiary i moralności: „Cokolwiek zwiążesz na ziemi będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi będzie rozwiązane w niebie”. Mahomet nikomu nie powierzył swojego autorytetu. Islam nie jest zdolny przynieść światu pokoju, ponieważ w sobie samym nie ma zasady jedności. Zawsze znajdą się tacy muzułmanie, którzy będą twierdzili że mają interpretację Koranu bardziej autentyczną od ich sąsiadów. Z tego powodu wszyscy pierwsi kalifowie zostali zgładzeni. Jedyny możliwy system polityczny w krajach muzułmańskich to tyrania. Nie ma innego, ponieważ w islamie nie ma zasady jedności. Islam to strach, poddanie się. Poddanie czemu? Tego nie wiadomo, bo Allacha się nie widzi i tak naprawdę nikt nie wie, kim lub czym on jest.

W islamie istnieje instytucja muftich, ludzi posiadających głęboką wiedzę na temat religii, którzy pełnią również rolę sędziów. Jeśli oni stwierdzą, że jakiś człowiek prowadzi życie niezgodne z zasadami Islamu, mogą zażądać ukarania go śmiercią. Nosi to nazwę fatwy – jest to wyrażona na piśmie interpretacja islamskiego prawa, której praktykowanie zaleca się muzułmanom. Fatwa może być decyzją zarówno arbitralną, jak i śmieszną i absurdalną. Na przykład w czasie dojścia do władzy Bractwa Muzułmańskiego w Egipcie na uniwersytecie Al-Azhar w Kairze wydano fatwę, która dopuszczała stosunek płciowy muzułmanina z jego zmarłą żoną do 6 godzin po jej śmierci. Istnieje też fatwa, w której muzułmańskiej kobiecie pracującej z mężczyzną nienależącym do jej rodziny doradza się, aby dała mu do picia mleka z własnej piersi. W ten sposób będzie mogło między nimi powstać coś na podobieństwo relacji matka-syn, co wykluczy możliwość wszelkich relacji seksualnych, jako, że kazirodztwo jest w islamie nie do pomyślenia.

Ale przecież islam przedstawia się często jako wielką religię i wspaniałą cywilizację. Tyle się mówi chociażby o wyższości cywilizacyjnej krajów muzułmańskich nad Europą w wiekach średnich…

Historia pokazuje, że islam nigdy nie doprowadził ludzkości do jakiegokolwiek stopnia doskonałości. Owszem, czasami słyszymy: popatrzcie tylko na Andaluzję, obejrzyjcie miniatury perskie z XIV wieku… Ale to przecież nie islam to wszystko stworzył, lecz zislamizowane podbite ludy, którym udało się zachować z ich macierzystych kultur nasiona ich własnych zdolności, które zaowocowały nie dzięki islamowi, ale wbrew niemu.

W Andaluzji muzułmanie zastali to, co stworzyła cywilizacja rzymska i chrześcijańska. Arabscy budowniczowie meczetów i medycy byli chrześcijanami – to nie byli muzułmanie! Dzisiaj we Francji nawet prezydent ośmiela się powiedzieć, że to islam przyniósł do Europy skarb filozofii greckiej i starożytności. To fałsz, to bezwstydne kłamstwo! Naprawdę bowiem to zislamizowani chrześcijanie arabscy, a nie Arabowie‑muzułmanie, przetłumaczyli na język arabski dokumenty nauki i filozofii greckiej. I to oni, aby uniknąć prześladowań, przynieśli ze sobą te dokumenty do Europy.

Zresztą wiele z tych tekstów znano na Zachodzie jeszcze przed przybyciem tu arabskich przekładów z greki. Udowadnia to Sylvain Gouguenheim w książce Aristote au Mont Saint‑Michel. Les racines grecques de l’Europe chrétienne (Arystoteles na Mont Saint‑Michel. Greckie korzenie Europy chrześcijańskiej).

Kraje muzułmańskie nie przechodziły nigdy ewolucji ekonomicznej, technicznej i naukowej. Wynika to ze stosunku muzułmanów do Boga i świata – stosunku całkowicie fałszywego. W islamie nie można się rozwijać. Ideałem jest powrót do Złotego Wieku, którym było VII stulecie, czas Mahometa. Wszystko zatem, co jest postępem czy ewolucją, jest grzechem, ponieważ stanowi odcięcie się od doskonałego początku. Islam to niszczenie wszystkiego: trzeba oczyścić wszystko, aby dotrzeć do punktu zerowego – bo tylko wówczas będzie się pewnym, że wokół nie będzie zła… bo nie będzie w ogóle niczego.

Czy nie boi się Ksiądz głosić tak skrajnie antyislamskich poglądów w kraju tak zdominowanym przez strach?

Jestem dobrze znany w niektórych radykalnych środowiskach muzułmańskich, otrzymuję pogróżki, straszą mnie torturami i śmiercią; jasne więc, że po pewnych dzielnicach nie spaceruję. A co do reszty, uważam, że nie należy się bać. Trzeba być roztropnym, ale nie można żyć w strachu. Jezus powiedział: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle (Mt 10, 28–29).

Islam zawsze narzuca się za pomocą strachu – wywoływanego przez odrażające metody, którymi się posługuje: masakrami, torturami… Niektórzy ludzie są gotowi wyrzec się własnej wiary i zostać muzułmanami tylko dlatego, aby uniknąć tych strasznych rzeczy. Nie wolno tego akceptować. Trzeba sobie uświadomić, że większą wartością jest umrzeć niż stać się muzułmaninem. Jedyną zaporą zdolną powstrzymać ekspansję islamu jest wiara ludzi gotowych oddać własne życie, aby dać świadectwo prawdzie – jak to zrobił Chrystus.

Rozmawiał Piotr Doerre

http://www.pch24.pl/islam...,40415,pch.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Styczeń 2016, 16:19    [Cytuj]

Żydomasoński kardynał krytykuje Polskę ...


Liberalny kardynał z Austrii wstydzi się za Polskę

Liberalny austriacki kardynał Christoph Schönborn krytykuje Polskę, Czechy, Słowację i Węgry, które według niego nie słuchają Chrystusa i papieża, nie chcąc przyjmować uchodźców, którzy mają być Europie niezbędni.

W wywiadzie dla tygodnika „Tyzden”, obszernie cytowanym przez portal PCh24.pl, wiedeński purpurat powiedział, że w obliczu poszukiwania schronienia przez Świętą Rodzinę w Betlejem, jej ucieczki do Egiptu i niewoli babilońskiej Żydów, „pomoc uchodźcom jest w żydowsko-chrześcijańskiej tradycji czymś elementarnym”. Pamięć o tym „jest obecna w wielu europejskich krajach, w których osłabła wiara chrześcijańska”. Jego zdaniem jest tak na przykład w Austrii, „gdzie wielu ludzi z zeświecczonego społeczeństwa, którzy rzadko myślą o sobie jako o chrześcijanach, nie zapomniało o swoim wielkim obowiązku wobec uchodźców”.

Zdaniem kardynała zachowanie Polski, Węgier, Czech i Słowacji, które chcą przyjmować niewielu imigrantów, albo tylko tych, którzy są chrześcijanami, jest „naprawdę smutne”. Sam purpurat przypomniał, że pochodzi z Czechosłowacji i „wstydzi się takiego zachowania”. Jego zdaniem to „okropne, że [kraje te bazują] na tak zwanych argumentach chrześcijańskich”.

Kardynał dodał, że jest rozczarowany zachowaniem czterech wymienionych państw. Przeszły one przez wiele cierpienia, teraz jednak mają być „zaślepione przez szkodliwą propagandę”. Jest to „skandal”, a powoływanie się przy tym na wartości chrześcijańskie jest według niego „śmieszne”. Kardynał powiedział, że niepodważalne jest „bohaterstwo walki o wolność i godność człowieka”, jakie Węgrzy zaprezentowali w roku 1956, Czechosłowacy w 1968, a Polacy w 1981. „Tymczasem teraz wszystko to wydaje się być zapomniane. Nie mogę tego pojąć” – stwierdził.

Kardynał odwołał się też do wezwania papieża Franciszka, by każda parafia Europy przyjęła przynajmniej jednego uchodźcę. Niechęć wschodnioeuropejskich katolików do wcielenia w życie słów papieża stanowi dla Schönborna „szok, prawdziwy szok”. I jak dodał, Europa „potrzebuje milionów imigrantów, by podtrzymać swój styl życia”.

Hierarcha zwrócił się też przeciwko wzrastającym – zwłaszcza na Słowacji – sympatiom względem Rosji. Powiedział, że kręgi słowianofilskie już przed rokiem 1917 przedstawiały Rosję jako „ostoję i przystań wartości chrześcijańskich”, a Zachód jako dekadencki korzeń wszelkiego zła. Jest to według kardynała ideologia, na którą znakomitym lekarstwem jest „spojrzenie na realia”.

PCh24.pl/DZ

http://parezja.pl/liberal...-sie-za-polske/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 16 Styczeń 2016, 09:53    [Cytuj]

Coltrane napisał/a:
Żydomasoński kardynał krytykuje Polskę ...
Nie kardynał, tylko wilk w owczej skórze.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 17 Styczeń 2016, 14:41    [Cytuj]

"On " się wstydzi,a ja bratanica śp Polskiego Kapłana,wstydzę się za jego zachowanie...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Styczeń 2016, 16:13    [Cytuj]

http://wirtualnapolonia.c...o-jest-inwazja/

[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 24 Styczeń 2016, 04:33   A jednak,tylko dlaczego meRdia niemieckie milczą ? [Cytuj]

Coltrane, pocieszająca informacja w tragiczne sprawie
W tym czasie kiedy niderlandzcy mężczyźni protestują przeciwko bezeceństwom emigrantów, wychodząc na ulice w spódnicach, mieszkający w Niemczech Rosjanie byli pierwszymi którzy stanęli w obronie swoich rodzin. Po gwałcie dokonanym na 13-letniej Rosjance, około 400 rosyjskich mężczyzn podjechało pod ośrodek w miasteczku Bruchsal, gdzie mieszkają emigranci i dokonali tam prawdziwego pogromu. Jak donosi portal therussophile.org, około 120 samochodów podjechało pod ośrodek dla imigrantów, w każdym po 3-4 mężczyzn, przyjechali odwdzięczyć się za gehennę, która spotkała 13-letnią Rosjankę – Lisę. Idąc do szkoły, dziewczynka została porwana a następnie, przez ponad 30 godzin była gwałcona przez grupę islamskich imigrantów. Rusaki (tak nazywają siebie Rosjanie mieszkający w Niemczech) zaatakowali Arabów, Marokańczyków, Syryjczyków i spuścili im porządny łomot. W ruch poszły kije bejsbolowe, i nogi od stołów. To pierwszy tak wielki konflikt w Niemczech od początków masowej imigracji, pierwszy raz islamiści zobaczyli, że nie są bezkarni. Nie pokazała im tego niemiecka policja, niemieckie wojsko ani niemieccy mężczyźni… a Słowianie. Chora jest sytuacja, w której przedstawiciele władzy tuszują zbrodnie dokonywane przez imigrantów. To właśnie dlatego w całej Europie gwałcone są setki kobiet i dziewczynek, okradane są sklepy a islamskie, młodociane gangi działają nawet w szkołach podstawowych. Obywatele sami zaczynają się zbroić, wykupują gaz pieprzowy, występują o pozwolenia na broń palną. Dopiero w obliczu zagrożenia własnej rodziny mieszkańcy Zachodniej Europy widzą, że idea multi-kulti zniszczyła ich społeczeństwo, że jeśli nie uporają się z imigracją, to będą żyć w ciągłym strachu. Zaskakujące, że w media nie ma żadnych informacji o tym zajściu. Być może nie chcą pokazywać, że pierwszy raz dokonano samosądu na tak wielką skalę, władze mogą się obawiać kolejnych takich zajść. Sądzę, że jeśli imigranci, którzy przyjadą do Polski, dopuszczą się podobnego gwałtu, to kibice tego nie odpuszczą, również u nas poleje się krew. /.../"
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 25 Styczeń 2016, 09:21    [Cytuj]

sonia napisał/a:
Coltrane, pocieszająca informacja w tragiczne sprawie
W tym czasie kiedy niderlandzcy mężczyźni protestują przeciwko bezeceństwom emigrantów, wychodząc na ulice w spódnicach, mieszkający w Niemczech Rosjanie byli pierwszymi którzy stanęli w obronie swoich rodzin. Po gwałcie dokonanym na 13-letniej Rosjance, około 400 rosyjskich mężczyzn podjechało pod ośrodek w miasteczku Bruchsal, gdzie mieszkają emigranci i dokonali tam prawdziwego pogromu....


Faktycznie, to najbardziej pocieszająca informacja, jesli chodzi o panoszących się uchodźców islamskich. Najbardziej karygodne jest zachowanie władz niemiekich, które nie robią aby zapobiec tragediom. Rosjanie (Słowianie, nie jakieś tam bolszewiki) pokazali, że można z islamistami zrobić porządek.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 26 Styczeń 2016, 09:29    [Cytuj]

Europa potrzebuje krucjaty!

Niestety, w naszej – podobno – telewizji, próżno szukać takich przerażających i pobudzających do nowej chrześcijańskiej krucjaty obrazów, jakich dziś pełno np. na You Tube czy na niektórych portalach prawicowych. We wstrząsający sposób ukazują one, jak lewackie plugastwo zaczyna zbierać coraz obfitsze plony swej puszczonej na pełne obroty pralni europejskich mózgów oraz seryjnej produkcji zarazków lemingozy – choroby nie tylko mózgu, ale poczucia godności, honoru i europejskiego sumienia, która rozprzestrzenia się błyskawicznie po chrześcijańskiej i narodowej do niedawna Europie.
Oto niemieckie kobiety – dopiero parę tygodni temu gwałcone przez pozarażanych AIDS, rzeżączką, grzybicami, rozjuszonych seksualnie obcoplemieńców – co działo się na oczach schludnych i jak się zdaje, zakłopotanych takim obrotem spraw niemieckich mężczyzn (może powinienem powiedzieć: eunuchów?), z których żaden, przynajmniej o takich reakcjach nie słychać, nie ujął się za swoimi kobietami – więc te ogłupione politpoprawnością babsztyle, teraz „na znak zgody” wyciągają do swych prześladowców rączki z kwiatami! Trzeba parę razy przetrzeć oczy, aby upewnić się, że to nie koszmar senny. Oto plugastwo, zasiewane przez lata w niemieckim społeczeństwie kłamliwą paplaniną takich „mentorów” europejskiej „inteligencji”, jak posiadający podstawowe wykształcenie i eks-alkoholik Martin Schulz – dziś pouczający bohatersko walczącą z tą lewacką zarazą Polskę, o „putinizację” – czy burmistrz Kolonii Gesine Schwan, nakazująca kobietom niemieckim, aby „nie prowokowały mężczyzn strojem” i nosiły ze sobą gaz pieprzowy. http://wpolityce.pl/swiat...-one-daja-im...

Inny kwiatek z tej łączki - którego niestety, też na próżno szukać w „naszej” telewizji. W 200-tysięcznym Luton, mieście leżącym 50 km na północ od Londynu, lokalny oddział partii Britain First (prawicowa brytyjska partia wspierająca Nigela Farage’a i jego Partię Niepodległości Zjednoczonego Królestwa i oczywiście, nazywana przez lewactwo „faszystowską”) – zorganizowała marsz grupy działaczy, który pod nazwą Christian Patrol (Patrol Chrześcijański) przeszedł główną ulicą miasta niosąc krzyże i rozdając biuletyny wzywające patriotycznych angielskich chrześcijan do oporu przeciw zalewowi islamo-arabstwa w ich mieście. Spójrzmy, co ich spotkało: dwa okrążenia, jakie zrobili po High Street, to była jedna fala nienawiści i agresji muslimów. Ich niewiarygodne okrzyki, przeplatane przekleństwami i wyzwiskami: Już przejęliśmy wasz kraj! To już nie jest chrześcijańskie miasto, zabierzcie ten krzyż! Wypier...ć stąd, brytole! Co ciekawe, w agresji przodowały – obok spasionych na brytyjskich zasiłkach byczków - również ich okutane szmatami i otoczone gromadkami dzieci kobiety. Dopiero przybycie policji – też jakby zakłopotanej i niepalącej się do interwencji – zapobiegło rozprawie na pięści z chrześcijanami i symbolami Chrystusowej wiary.
https://www.youtube.com/watch?v=fA6XcyXsxXU

Trzeba to obejrzeć i zapamiętać!
I modlić się, modlić za Polskę, aby nie zapominała, jak potężną ma broń przeciw temu gigantycznemu tsunami, zatapiającemu coraz to nowe obszary kontynentu: jest nią nasza Królowa Maryja i Jej Różaniec.
A oto moja codzienna osobista modlitwa:
Boże, chroń i wspomagaj łaskami Prezydenta Andrzeja Dudę i jego bliskich! Premier Beatę Szydło, parlamentarzystów i samorządowców prawicowych, prawicowych polityków i wszystkich, którzy działają dla przywrócenia Polski narodowej i katolickiej!

Pamiętajmy: Unia Europejska to neo-bolszewicki twór polityczny, który pragnie zagłady indywidualnych tożsamości narodowych w Europie, pod lawiną politycznej poprawności, będącej nową wersją cenzury, oraz wspieranej politycznie masowej imigracji anty-chrześcijańskiej, a przede wszystkim anty-katolickiej.
Pamiętajmy: UE będzie niszczyć wszelką niezależność polityczną w Europie, ustanawiając przez swych namiestników - wzorem niedawnego Sowieckiego imperium - w każdym kraju rządzonym z Brukseli, nie wybieraną w demokratycznych wyborach, wasalną biurokrację.
Pamiętajmy: przeciwstawiając się UE, Polska i jej siostrzane narody ukażą ginącemu duchowo Zachodowi wzór odrodzenia chrześcijańskiej tożsamości i pradawnej, zakorzenionej w Ewangeliach, kultury duchowej!

Pokutujący Łotr

http://blogmedia24.pl/node/73569
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Luty 2016, 16:07    [Cytuj]

[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 24 Marzec 2016, 09:12    [Cytuj]

„Je suis idiot”

No i stało się raz kolejny. Banda nikczemników z państwa ISIS wreszcie się doigrała. Skaleczony naród belgijski poszedł po rozum do głowy i w ramach pospolitego ruszenia zwarł patriotyczne szyki. Granatowi z oburzenia Belgowie spontanicznie spotkali się w centrum Brukseli w celu wymierzenia zasłużonej kary na dżichadystach.
Zimne, zbolałe, flamandzkie oczy dały światu jasny znak, iż mają dość okrucieństwa przybyszy zza wody. Gdy atmosfera sięgała zenitu, wiadomym stał się fakt, że już nikt nie powstrzyma tego, oddolnego aktu masowej zemsty. No i stało się, co się stać musiało! Zgromadzeni na placu wściekli Belgowie ścisnęli w dłoniach różnokolorowe kredy i bez komendy zaczęli …..wypisywać na miejskim bruku hasła o miłości i pokoju!!
Jeszcze kilku radykałów uzbroi swoje fejsbukowe monidła w czarno-żółto-czerwone pasy. Jakaś pani komisarz europejska demonstracyjnie uroni łzę na transmitowanej konferencji prasowej. Jacyś zdziczali cywile zorganizują marsz w obronie praw człowieka z transparentami „Je suis Belge” i akt krwawego rewanżu się wreszcie dopełni.
Europa nie pozostawi Belgów samym sobie, kipiąc ze wściekłości. Zdruzgotana pani Merkel wygłosi płomienną mowę, uzasadniając sens kontynuacji amerykańsko-izraelskiej polityki integracji. Wielu prezydentów przytuli ze współczuciem swoich ambasadorów Belgii. Kontynent rozświetli się bolesnymi płomykami zniczy, poutykanymi w dywany kwiatów.
Ktoś ustanowi żałobę narodową, ogłaszając dzień 22 marca dniem walecznego narodu belgijskiego. Inny zarządzi minutę ciszy. Napuchnięta z boleści pani Bieńkowska kolejny raz ogłosi potrzebę natychmiastowego rozbrojenia europejczyków. Firmy reklamowe już zaczną przygotowywać poręczne, składane transparenty z czarnymi napisami; „Je suis Espagnol”, „Je suis Norvegien” itp., by w razie czego nie dać nawet odetchnąć brutalnym muzułmanom.
W tej napiętej sytuacji słyszę kojące zapewnienia, szanowanej przeze mnie Pani Premier, iż jestem bezpieczny. Staram się zapomnieć o fakcie, że nawet Prezydent w Polsce nie jest bezpieczny, gnając na złamanie karku, na sflaczałych oponach. Jeszcze, na wszelki wypadek, sprawdzę termin Ramadanu, w czasie którego większość muzułmańskich ekstremistów bierze czas dla drużyny. W tym roku ten czas świąteczny kończy się czwartego lipca.
Zastanawiam się zatem, czy na pewno chcę, aby moja narodowa reprezentacja w piłce nożnej dotarła do półfinału mistrzostw Europy, które mają się rozegrać szóstego i siódmego lipca. Cholera może tracę tożsamość? Po chwili otrząsam się jednak z rozważań patriotyczno-koniunkturalnych. Siadam przy biurku bezwiednie wypisując koślawy napis; „Je ne suis pas un Europeen” (Nie jestem Europejczykiem), wszak chcę być tylko i aż Polakiem).

Leszek Posłuszny
Prawnik. przedsiębiorca, pisarz. Opublikowane książki: "Pod oknem suflera" i "Masz 30 nieprzeczytanych wiadomości".

http://www.prawica.net/3882
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Lipiec 2016, 21:55    [Cytuj]

Dopóki nie porzucicie lewackiej ideologii, będziecie mieli zamachy!



Każdy obserwator życia publicznego – dziennikarz, publicysta, polityk – który mówi, że jest w szoku po krwawym zamachu w Nicei, powinien zostać uznany za idiotę. Już chwilę po każdorazowym zamachu dokonywanym przez islamskich terrorystów wiadomo bowiem, że na tym się nie skończy. Nie ma cienia wątpliwości, że będą kolejne akty terroru i kolejne ofiary, bo taka jest logika dżihadu.

Opętani totalitarną islamską ideologią mordercy nie spoczną dopóki z Europy nie znikną ostatni chrześcijanie, będący ich faktycznym celem, a całe zlaicyzowane społeczeństwa Starego Kontynentu - zdominowane przez muzułmanów demograficznie i zastraszone brutalną przemocą - nie przejdą na islam.

W terroryzowaniu krajów kontynentu pomogą dżihadystom… europejscy politycy, którzy bez końca ogłaszać będą kolejne stopnie gotowości antyterrorystycznej, celebrować kolejne dni solidarności z ofiarami zamachów i maszerować w kolejnych groteskowych marszach przeciw przemocy. Nie będą gotowi przyznać, że winna stanu, w którym obecnie znalazła się zachodnia Europa jest obłąkańcza (choć tylko z pozoru) ideologia społeczeństwa multikulturowego, za którą kryje się perfidna strategia marginalizacji chrześcijaństwa w Europie, obmyślona przed laty przez neomarksistów, później zaś przez dziesięciolecia konsekwentnie realizowana przez poszczególne państwa, w których sukcesem zakończył się lewacki marsz przez instytucje.

Będą natomiast powtarzać do znudzenia zaklęcia o rzekomo obywatelskiej i stojącej na straży praw człowieka Europie, która nie podda się sile, jednocześnie nie wyciągając żadnych wniosków z zagrożenia, jakie dla niej stanowi napływ imigrantów z krajów muzułmańskich. Na tym tle zaskakująco dobrze wypada głos niektórych polityków partii rządzącej w Polsce, a zwłaszcza ministra spraw wewnętrznych, który w reakcji na nicejską rzeź bez ogródek oświadczył, że winny jej jest panujący na Zachodzie dyktat politycznej poprawności i zapewnił, że Polska jest bezpieczna przede wszystkim dlatego, że w polskich miastach nie ma „non go zones”, czyli stref, do których nie wchodzi policja. W domyśle – Polska jest bezpieczna, bo nie ma znaczącej muzułmańskiej mniejszości i nie pozwoli na to, żeby odgórnie narzucane nam przez Niemców kwoty imigrantów doprowadziły do powstania takiej mniejszości w naszym kraju.

Przy okazji warto zauważyć, że atak w Nicei stał się okazją do „martyrologicznej” reanimacji najbardziej absurdalnego święta w Europie. Narodowym świętem Republiki Francuskiej nadal jest bowiem rocznica ataku na Bastylię, który zapoczątkował krwawą rewolucję, topiącą Francję a - za pośrednictwem rewolucyjnych wojen – również i cały świat, w morzu krwi. Rewolucję, przed którą Francja była najpotężniejszym państwem na świecie, zarówno pod względem siły politycznej, militarnej, jak i wpływów kulturalnych, a w której konsekwencji po nieco ponad dwóch stuleciach stała się „chorym człowiekiem Europy”. Rewolucję, która zapoczątkowała proces odcinania się Europy od chrześcijańskich korzeni prowadzący do zatracenia własnej tożsamości, a co za tym idzie – utraty woli dominacji, pragnienia rozwoju i – wreszcie – chęci życia.

To właśnie w rewolucji francuskiej tkwią korzenie ideologii multi-kulti oraz politycznej poprawności, która spętała wielki niegdyś naród francuski i sprowadza go do roli bezwolnego, chorego organizmu, na którym pasożytują biurokratyczne elity i który staje się bezbronnym… pożywieniem dla obcego, krwiożerczego, choć cichego agresora. Dopóki ta ideologia rządzić będzie nad Sekwaną, możemy być pewni, że świat regularnie poruszany będzie wiadomościami o rozmaitych tragediach, które będą tam miały miejsce.

Piotr Doerre

http://www.pch24.pl/-dopo...y-,44678,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 16 Lipiec 2016, 21:02    [Cytuj]

_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,128 sekundy. Zapytań do SQL: 8