ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Komitet Obrony Demokracji
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 21 Styczeń 2016, 16:33    [Cytuj]

:lol:

Kukiz masakruje Petru

"W imię interesu nauki rodzina Rysia współtworzy bombę - gwarant pokoju pod patronatem ZSRS".

Ryszard Petru przez dwa lata mieszkał w ZSRS. Był tam z rodzicami, którzy pracowali naukowo w kontrolowanym przez GRU Zjednoczonym Instytucie Badań Jądrowych w Dubnej - pisze "Gazeta Polska". Wskazuje, że rodzice Petru pracowali nad budową bomby mezonowej.
Sam Petru też często jeździł do ZSRS. "Pobyt Ryszarda Petru w Związku Sowieckim w latach 1984–1986 nie był jedynym jego pobytem za wschodnią granicą. Z dokumentów komunistycznej bezpieki wynika, że w 1988 r. uzyskał on zgodę ówczesnych władz PRL na wyjazd do ZSRS. Jechał tam do swojej cioci Danuty Niwickiej, która pracowała w szkole polskiej przy Ambasadzie PRL w Moskwie. Kontakty z ZSRS cała rodzina Ryszarda Petru miała od początku lat 60. do końca PRL, o czym można się dowiedzieć, przeglądając dokumenty komunistycznej bezpieki" - czytamy w "Gazecie Polskiej".

Informacje o wyjazdach do ZSRS komentuje Paweł Kukiz. "Niezła rodzinka. I jaka nowoczesna! Nawet za czasów głębokiej komuny. W imię interesu światowej nauki rodzina Rysia współtworzy bombę - gwarant globalnego pokoju pod patronatem Związku Sowieckiego:-) Ciekawe, czy z pobudek konsomolsko-patriotycznych czy za rubla transferowanego frankiem" - pisze na swoim profilu na Facebooku Kukiz.

Dodaje: "Rysiu ... Rodziny się nie wybiera- fakt. Ale czym skorupka za młodu..."

"I chciałem przeprosić, Rysiu, za ataki na Ciebie. Że pojęcia o polskiej historii nie masz... Bo niby skąd miałeś mieć ? Z domu? Jestem pewien, że nadrabiasz te braki gruntowną wiedzą o Franku, Włodzimierzu Iliczu i Józefie. Franku Sinatrze oczywiście" - kończy swój tekst Paweł Kukiz.
Petru zaorany...

ez

http://www.stefczyk.info/...tru,15953076087
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 21 Styczeń 2016, 18:00    [Cytuj]

Coltrane,
jesteś wielki całą noc szukałam czegoś o swetru i nic...oprócz zdawkowych info,ze "nosił teczki za Balcerowiczem i Frasyniukiem,nie wiele... a tu sam "cymes" :)
roznieśmy TO po sieci...
Cały czas miałam odczucie,ze ten "awtomat "wyrzucający z siebie słowa, jak karabin maszynowy/kałasznikow/musi mieć coś wspólnego albo z WSI sPOkojna,albo z ruskimi...i JEST...to cuś nie wzieło się z kosmosu :)
serd pozdrowienia z drogi do Naszej Polski :)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 17 Luty 2016, 17:18    [Cytuj]

Czas zresocjalizować renegatów!



Krajowa Rada Sądownicza, KOD, PO – donosy, kłamstwa, prowokacje, nikczemności i podłości. A my co? Nic się nie stało, Polacy! Nic się nie stało? Stało się!

Zawsze byliśmy dumnym narodem. Nigdy nie daliśmy się zdeprawować. W najtrudniejszych momentach historii obroniliśmy się dzięki wyznawanym przez wieki wartościom i wierności zawołaniu: Bóg, Honor, Ojczyzna! Naszymi przodkami byli: Kościuszko, Pułaski, Bem, św. Maksymilian, bł. ks. Popiełuszko czy największy z Polaków - św. Jan Paweł II. Nie mieliśmy swojego Filipa Pétain’a i byliśmy jedynym krajem w okupowanej Europie, gdzie za ukrywanie Żyda karano śmiercią.

Czy zatem wrzask ujadającej sfory zaprzedanych lewaków może nas wystraszyć? Czy banda zdemoralizowanych, wypranych z sumienia zaprzańców może zniszczyć obraz dumnej, niezłomnej Polski? Czy ci sami ludzi, którzy mają w swej biografii współpracę z demolującymi kraj politykami, nierozliczonymi ze swą przeszłością, tkwiącymi korzeniami w najczarniejszym dla Polski czasie sowieckiej okupacji, mogą bezkarnie lżyć i poniżać naszą ojczyznę? Nie ma w polskim prawie paragrafu na Polaków liżących łapska ograniczonych urzędników brukselskich, skomlących o naganę i restrykcje dla swego kraju? Jeśli nie ma, czas to naprawić, jeśli jest – natychmiast z niego skorzystać.

Nikt, kto się w Polsce urodził i nie zrezygnował z polskiego obywatelstwa, nie ma prawa jej ośmieszać upadlać czy nią poniewierać.

Dość!

Możecie sobie spacerować po ulicach polskich miast, wykrzykiwać żałosne hasła, dawać upust frustracji i wściekłości. Tu w kraju wam wolno, ale wara szczekać na Prezydenta czy Premier Najjaśniejszej Rzeczypospolitej przed obcymi!

Nie macie ani honoru, ani wstydu. Najwyższy czas na resocjalizację!

http://warszawskagazeta.p...zowac-renegatow
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 17 Luty 2016, 19:12   tłuste koty [Cytuj]

i chamstwo pokrywane judaszowskim uśmiechem...dawne pańcie z ZMP i PZPR oraz ich kolesie...wstyd i hańba ...żadna resocjalizacja...pełne potępienie i skreślenie z listy osób,którym może podawaliśmy kiedyś rękę na powitanie...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 24 Luty 2016, 12:42    [Cytuj]



Bardzo cenimy sobie szczerość. ;-)

A przy okazji dowiemy się, kto należy do tej samej mafii.

Tajni Współpracownicy - ujawniać się !
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 25 Luty 2016, 02:20    [Cytuj]

Coltrane, za chwilkę będziemy mogli dopisać kilka kolejnych "gęb"
serd pozdrowienia
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 29 Luty 2016, 11:14    [Cytuj]

Czarne koszule KOD

Ten młodzieniec w czarnej koszuli jest brukselskim koordynatorem KOD. Wcześniej robił kampanie dla byłego członka PZPR Marcina Święcickiego i europosła Samoobrony Bogdana Golika, którego brukselska prostytutka oskarżyła o gwałt.



KOD przyciąga do siebie najlepszych z najlepszych. Ten powyżej na zdjęciu z Bolkiem to Martin Mycielski, brukselski koordynator KOD. Mycielski to były młody wilk Partii Demokratycznej, która w prezydenckich wyborach w 2005 roku wystawiała kandydatkę towarzyszkę Henrykę Bochniarz, partyjny beton PZPR do ostatniej chwili istnienia PRL-u. Mycielski realizował w przeszłości kampanię dla innego byłego członka PZPR, Marcina Święcickiego, którego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać:
wpolityce.pl/spoleczenstwo/245640-oblicza-marcina-swiecickiego-zawzietego-tropiciela-afery-skok-dzis-czesc-i
18 luty: Marcin Święcicki i „ta druga Chapman” (pierwsza z prawej) (1)



monsieurb.neon24.pl/post/128280,ta-druga-chapman

Za rządów Platformy Obywatelskiej, demokrata Mycielski przewinął się przez polską ambasadę przy Unii europejskiej, przez biura posłów do Parlamentu Europejskiego i odbył staż przy europośle z ALDE, organizacji którą kieruje zacięty wróg Polski i sponsor Petru, Guy (Guj) Verhofstadt.
Mycielski realizował też kampanię byłego europosła Samoobrony Bogdana Golika, który tak integrował się w Brukseli, że aż go brukselska prostytutka oskarżyła o gwałt. W zeszłym roku Golik został aresztowany pod zarzutem udziału w procederze wyłudzania VAT:

niezalezna.pl/63823-byly-europosel-samoobrony-aresztowany

Takie dobre referencje w walce o demokrację pomogły Mycielskiemu w załapaniu się trzy miesiące temu na fuchę koordynatora KOD w Brukseli.
Nie wiadomo kto mu płaci, może finansuje się sam („co łaska”) poprzez codzienne zbiórki w puszkę przed Parlamentem Europejskim ?

Mycielski już udziela się na brukselskich portalach, w obronie demokracji:
euobserver.com/opinion/132433

Czujemy, że z takim koordynatorem jak Mycielski KOD zajdzie daleko …
Kampanie Mycielskiego dla Święcickiego i Golika: mycielski.eu/portfolio/

Mycielski i Bernard-Henri Levy, francuski celebryta loży B’nai B’rith



Który wciągnął Francję w rozwalenie Libii



Mycielski, co to za tatuaż macie pod tym czarnym podkoszulkiem ?



Komitet Obrony Demokracji w czarnych podkoszulkach w Grecji



Za: http://monsieurb.neon24.p...rne-koszule-kod

Data publikacji: 27.02.2016[/i]

http://wolna-polska.pl/wi...ule-kod-2016-02
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 29 Luty 2016, 18:01    [Cytuj]

Coltrane, to należy roznieść po internecie,ja już troszkę wkleiłam na innej stronie... Dzięki za info
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Marzec 2016, 14:16    [Cytuj]

Ojcem chrzestnym KOD-u jest sam Soros!!
To Soros finansował kolejne mutanty : KOR, ROAD, Fundacja Batorego, i teraz KOD.
Pierwowzorem KOD-u jest ROAD.



Jak ludzie Sorosa stworzyli pierwszy KOD

Od kilku tygodni pewna inicjatywa zwana Komitetem Obrony Demokracji organizuje na ulicach polskich miast demonstracje w obronie tejże demokracji. Brzmi to dość zabawnie, gdyż gdyby demokracji w Polsce nie było lub byłaby jakoś zagrożona to Ci państwo nie mogliby swobodnie tworzyć inicjatyw obywatelskich ani tym bardziej organizować czegoś w rodzaju antyrządowych demonstracji.



Dlaczego już na wstępie wspominam że KOD a właściwie jego pierwowzór czyli ROAD – Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna to twór w którym maczał palce żydowski finansista George Soros? Otóż przekonacie się o tym sami czytając ten artykuł. Ale zacznijmy od początku.

W 1988 roku po raz pierwszy do Polski przyjechał żydowski finansista George Soros. Celem jego wizyty było stworzenie w Polsce fundacji, która będzie zajmować się „działalnością na rzecz demokracji”, cokolwiek to znaczy. W każdym razie Soros założył już wcześniej takie fundacje w Chinach, gdzie pewne kręgi polityczne oskarżyły go o szpiegostwo na rzecz tajnych służb amerykańskich (CIA), na Węgrzech oraz w Związku Radzieckim.

Jednym z podstawowych zadań nowej fundacji, którą nazwał Fundacją im. Stefana Batorego było przeprowadzenie transformacji ustrojowej w Polsce na zasadach ustalonych przez niego. Do tego celu ściągnął do Polski amerykańskiego ekonomiste Jeffreya Sachsa, którego działalność fundacja Sorosa finansowała. Soros w swojej książce o przemianach demokratycznych w Europie Wschodniej napisał:

„Połączyłem siły z profesorem Jeffreyem Sachsem z Uniwersytetu Harvarda, który zalecał podobny program a sponsorowałem jego pracę przez Fundację Batorego”

Sachs w 1989 roku przyjechał do Polski po raz pierwszy 5 kwietnia. Jego wizyta trwała jeden dzień. Spotkał się z ekonomistami „Solidarności” a następnie pojechał przyjrzeć się końcowym obradom Okrągłego Stołu o czym wspomina w swojej książce „Koniec z nędzą”:

„5 kwietnia 1989 roku przyjechałem do Warszawy. Zajął się mną ekonomista z Instytutu Handlu Zagranicznego. Wygłosiłem prelekcje o zarządzaniu długiem, odbyłem zaplanowane spotkanie z kilkoma ekonomistami „Solidarności”, a potem pojechałem do pałacu, w którym właśnie dobiegały końca negocjacje przed podpisaniem Porozumienia Okrągłego Stołu.”
United Nations - New York - October 03 2011 - Billionaire George Soros and Jeffrey Sachs, the Secretary-General Ban Ki Moon Special Adviser on the Millennium Development Goals (MDGs) and Director of the Millennium Villages Project, addresses the launch of Phase II of the Project, during a special luncheon at UN Headquarters. Millennium Villages is a partnership between the private and academic sectors, UN agencies, and local communities. Credit: Luiz Rampelotto/Europa Newswire


George Soros i Jeffrey Sachs

Kilka tygodni później Soros poprosił Sachsa o to, aby towarzyszył mu podczas jego wizyty w Polsce. Soros planował spotkać się w Polsce z „czołowymi” działaczami „Solidarności”. Słowo czołowymi specjalnie dałem w cudzysłów, gdyż nie ma co ukrywać, że Sorosowi nie chodziło o spotkanie z ludźmi kompetentnymi w sprawach ekonomi czy gospodarki. Soros chciał się spotkać wyłącznie z zaufanymi ludźmi, czyli z Michnikiem (Szechterem), Kuroniem (Kordblumem) i Geremkiem (Lewartowem). To, że Sorosa interesowały spotkania wyłącznie z lewicowymi działaczami opozycji pochodzenia żydowskiego nie było żadną tajemnicą. Ale był jeszcze jeden ważny aspekt tych spotkań: wszyscy troje nie mieli zielonego pojęcia o zasadach działania wolnego rynku.


Kuroń, Geremek i Michnik

Po wyborach z 4 czerwca 1989 roku Sachs ponownie udał się do Polski, gdzie Grzegorz Lindenberg, dziennikarz Gazety Wyborczej pochodzenia żydowskiego zorganizował kolejne spotkania Sachsa i jego asystenta Davida Liptona z Michnikiem, Kuroniem i Geremkiem. Sachs tak to wspomina:

„Kiedy wkrótce po wyborach wróciłem do Polski, młody dynamiczny działacz, Grzegorz Lindenberg, zorganizował nasze, tj. Liptona i moje trzy kolejne spotkania z głównymi strategami ruchu „Solidarności”: Bronisławem Geremkiem, Jackiem Kuroniem i Adamem Michnikiem”

Sachs spotkał się najpierw z Geremkiem. Oczywiście ten nie miał zielonego pojęcia o działaniach wolnego rynku. Spotkanie zakończyło się stwierdzeniem Geremka: „Myślę że ma pan rację”. Następnie Sachs udał się do Kuronia. Prof. Witold Kieżun tak opisuje spotkanie Kuronia, Sachsa i Lindenberga:

„Kuroń palił papierosa za papierosem i od razu wyciągnął butelke” (z alkoholem)

Następnie Sachs zaczął mu tłumaczyć o „niezbędnych” reformach jakie czekają Polskę. Kuroń oczywiście nic z tego nie zrozumiał, ale co chwila znajdując się w alkoholowo-nikotynowym amoku walił w stół ręką i powtarzał: „Tak rozumiem”.

Kieżun w książce „Patologia Transformacji” tak opisuje jak wyglądało pomieszczenie, w którym decydowały się losy postkomunistycznej Polski:

„W pokoju było pełno dymu i wciąż nalewano z butelki.”

Ostatecznie podpity Kuroń stwierdził, że to brzmi fascynująco i że trzeba to zapisać. Natychmiast.

Sachs razem z Liptonem i Lindenbergiem udali się do siedziby Gazety Wyborczej. Było około godziny 23:30. Od razu przystąpiono do pospiesznego zapisywania programu transformacji ustrojowej. Kuroń chciał mieć go gotowego już następnego dnia.

Sachs w książce „Koniec z nędzą” tak opisuje tamte wydarzenia:

„O północy dotarliśmy do pomieszczenia redakcji informacyjnej, niedawno przystosowanej do celów „Gazety” z salki w żłobku. Usiadłem przy klawiaturze komputera i razem z Liptonem zaczęliśmy pisać tekst planu transformacji Polski. […] Pracowaliśmy całą noc do świtu, aż w końcu wydrukowaliśmy piętnastostronicowy tekst.”

Naomi Klein w „Doktrynie szoku” potwierdza to o czym pisał Sachs:

„Sachs i Lipton napisali plan polskiej terapii szokowej w ciągu jednej nocy. Miał piętnaście stron i, jak twierdził Sachs, „był to, jak sądze, pierwszy raz, gdy ktoś napisał całościowy plan przejścia z gospodarki socjalistycznej do wolnego rynku.”

Po napisaniu przez Sachsa i Liptona planu, który zostanie nazwany „Planem Balcerowicza” oboje udali się do Michnika. Relację z tego spotkania zdał prof. Kieżun:

„Pierwsza wersja koncepcji była gotowa rano. Sachs zaniósł ją do Kuronia, i natychmiast udał się do Michnika. Przedstawiono mu plan. Michnik wciąż powtarzał: Nie jestem ekonomistą. Nie rozumiem tych rzeczy. Na koniec rozmowy zapytał: Czy to się uda? Tak uda się – powiedział Sachs.”


Ban Ki Moon, Soros i Jeffrey Sachs

Tak więc plan polskiej transformacji ustrojowej napisany przez Sachsa z polecenia Sorosa i jego „zaufanych ludzi” powstał w ciągu jednej nocy, w pośpiechu, ponieważ tak sobie zażyczył Kuroń. Dlaczego Sorosowi było tak spieszno z przekształceniem polskiej gospodarki i kto go upoważnił do tego, aby nadzorować ten proces ? Sachs w swojej książce wspomina, że rząd amerykański ostrzegał przywódców „Solidarności”, że on i Soros są niebezpiecznymi ludźmi i że mogą jedynie zaszkodzić polskiej transformacji:

„Po wydarzeniach tego dnia wielu ludzi w Waszyngtonie próbowało tłumaczyć nowym polskim władzom, że jestem człowiekiem niebezpiecznym. Co najmniej jeden Polak dobrze notowany w Waszyngtonie radził premierowi, żeby mnie wydalił z Polski, zanim naprawdę zaszkodzę polskim reformom.”

Cóż za prorocze słowa. W takim razie kogo reprezentował George Soros jeśli ludzie w Waszyngtonie ostrzegali Polaków przed nim? Witold Kieżun wspomina w swojej książce słowa Waldemara Kuczyńskiego na temat tego czym kierował się Soros w swoim działaniu:

„Miałem wrażenie, że głównym obiektem zainteresowania Sorosa nie była Polska, lecz Związek Radziecki a jego plan dla Polski miał być eksperymentem, przećwiczeniem drogi od gospodarki planowej do rynkowej, którą mógłby powtórzyć później Związek Radziecki. Polska miała być małą piramidą, którą egipscy budowniczowie budowali na próbę, zanim przystąpili do głównej roboty. Przyznam się, że rola królika doświadczalnego urażała moją dumę narodową.”


George Soros i Borys Jelcyn

Tak więc Polska była dla Sorosa jedynie „przystankiem” w drodze do ZSRR. A tam na niego i jego współpracowników: Bierezowskiego, Chodorkowskiego czy Gusińskiego czekały już ogromne złoża surowców naturalnych, nad którymi kontrole przez następne kilka lat będą sprawować oligarchowie Sorosa a on sam będzie miał udział w zyskach z ich eksploatacji. A kiedy rosyjski naród w wyniku bezprecedensowej grabieży majątku narodowego przez wąską grupę żydowskich oligarchów był u granic wytrzymałości, po wprowadzeniu go w lata nędzy i bezrobocia i kiedy człowiek Sorosa na Kremlu czyli Jelcyn miał poparcie rzędu około 5%, Soros dał swoim partnerom w biznesie pewną radę, o której wspomniano w książce „Oligarchowie. Pieniądze i władza w kapitalistycznej Rosji”:

„Słuchajcie, powiedział tak, żeby usłyszeli go Bierezowski i Chodorkowski, „gra się skończyła. Czas zmykać.” Soros stwierdził, że zna wielu ludzi, którzy stracili całe majątki, a nawet życie, ponieważ nie wycofali się na czas ze swoich interesów. „Jeśli komuniści wygrają wybory, powieszą was na latarniach”.

Opisana sytuacja miała miejsce podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w 1996 roku.


Soros i Bierezowski (z prawej)

Wracając do Polski:

Sytuacja w Polsce potoczyła się z goła inaczej niż sobie to założył Soros. 12 maja 1990 roku a więc kilka miesięcy po rozpoczęciu wdrażania programu Sachsa-Liptona powstało Porozumienie Centrum. Fakt ten zaniepokoił ludzi Sorosa a więc Michnika, Kuronia i Geremka, skupionych wokół rządu Mazowieckiego i samego Mazowieckiego. Miesiąc później w Komitecie Obywatelskim „Solidarność” doszło do podziału. Ludzie Sorosa (Michnik, Kuroń, Geremek) oraz inni działacze, w większości pochodzenia żydowskiego, w sumie 63 osoby napisali list do przewodniczącego KO, w którym postulowali o jego rozwiązanie. Miało to miejsce 24 czerwca 1990 roku a list na forum Komitetu Obywatelskiego odczytał Zbigniew Bujak, już wówczas prezes zarządu Fundacji Sorosa.

Duża część tych działaczy, którzy opuścili KO to byli członkowie grupy tzw. Komandosów, żydowskich studentów, których rodzice lub członkowie rodziny zajmowali wysokie stanowiska w PRL-u i którzy utracili swoje stanowiska w wyniku działania PZPR-owskiej frakcji tzw. Partyzantów w roku 1968 a także byli członkowie skrajnie lewicowego „Hufca Walterowskiego”, m.in. Michnik, Lityński, Kuroń itd.


Spotkanie „Komandosów”. Od lewej: Kofman, Skowrońska, Grudzińska, Lityński, Gross, Smolar, Michnik

Po opuszczeniu Komitetu Obywatelskiego przez ludzi Sorosa postanowili oni stworzyć własny ruch, który w późniejszym czasie przekształcił się w partię polityczną i który miał rzekomo bronić demokracji, ponieważ według jego członków coś tej demokracji zagrażało.

Tak powstała partia Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna, której założycielami byli ludzie Georga Sorosa: Adam Michnik, Bronisław Geremek, Jacek Kuroń, Aleksander Smolar i Zbigniew Bujak. Partię tę zarejestrowano 16 lipca 1990 roku. Co łączyło tych pięciu panów z Sorosem? Trzech z nich brało aktywny udział w przekształcaniu polskiej gospodarki mimo, iż nie mieli o tym absolutnie żadnego pojęcia za co Polska płaci do dnia dzisiejszego. Ale to nie były jedyne powiązania Sorosa z założycielami ROAD.


Soros i Komorowski

Soros w swojej książce „Underwriting Democracy” wspomina m.in. o Michniku i nazywa go wprost swoim przyjacielem:

„Polska podąża drogą Węgier. Wybory prezydenckie podzieliły Solidarność, podobnie jak podzielona została opozycja antykomunistyczna na Węgrzech. W Polsce podział został sprowokowany przez moich przyjaciół, którzy wierzyli w otwarte społeczeństwo, takich jak Adam Michnik.”

Tak więc Soros przyznał, że podziału Solidarności dokonali jego przyjaciele, tacy jak np. Michnik. Co łączyło Sorosa z pozostałymi założycielami ROAD? Soros wspomina w swojej książce o politykach których działalność finansował poprzez sieć swoich fundacji w Europie. I tutaj pojawia się nazwisko Geremka:

„Mam teraz utworzoną sieć takich fundacji, które obejmują cały region. (Mowa o Europie Środkowo-Wschodniej) […] Jesteśmy sponsorami prezydenta Havla, prezydenta Węgier Goncza oraz lidera polskiego sejmu, Bronisława Geremka.”


Buzek, Soros, Kwaśniewski, Geremek

I jeszcze jeden fragment o Geremku:

„Odwiedzałem Warszawę sporadycznie, na dzień lub dwa. Niemal natychmiast nawiązałem bliski osobisty kontakt z szefem doradców Wałęsy, Bronisławem Geremkiem.”

Mowa tu o roku 1988 kiedy jeszcze nie istniała fundacja Batorego a o transformacji ustrojowej z udziałem Sachsa Soros nawet nie myślał. O bliskich kontaktach Kuronia z Sorosem niestety nic nie wiadomo natomiast należy wspomnieć tutaj o kolejnym założycielu ROAD a więc o Zbigniewie Bujaku.


Kuroń i Bujak na I Krajowym Zjeździe ROAD

Zbigniew Bujak – założyciel Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna. W latach 1990-1991 prezes Fundacji im. Stefana Batorego. Jak doszło do tego, że nim został tłumaczy sam George Soros:

„Niektórzy członkowie chcieli skupić się na działalności akademickiej, inni przewidywali dla siebie większą rolę. Bez wyraźnego kierunku fundacja nie wykazała się jako instrument obywatelskiego społeczeństwa. Byłem świadomy problemu ale nie miałem ani czasu ani energii żeby sobie z tym poradzić. Gdy Solidarność doszła do władzy poprosiłem zarząd o dymisję i przekazałem fundację w ręce nowego zespołu którym kierował Zbigniew Bujak, niegdysiejszy lider Solidarności w Warszawie i odtąd fundacja działała o wiele lepiej.”

Kolejnym z ludzi Sorosa, który był założycielem ROAD jest Aleksander Smolar.


I Krajowy Zjazd ROAD. Od lewej: Piotr Nowina-Konopka, Aleksander Hall, Tadeusz Mazowiecki, Aleksander Smolar, Bronisław Geremek, Jerzy Turowicz

Aleksander Smolar – pochodzenie żydowskie, członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Związku Młodzieży Polskiej, Związku Młodzieży Socjalistycznej a także członek tzw. Komandosów. Od 1990 roku prezes zarządu Fundacji im. Stefana Batorego założonej przez Georga Sorosa.

Kim są pozostali założyciele ROAD-u? Otóż odpowiedź na to pytanie jest jednocześnie odpowiedzią dlaczego ROAD nazwałem pierwowzorem Komitetu Obrony Demokracji. Otóż oprócz wymienionych tutaj 5 bliskich współpracowników Georga Sorosa jednym z założycieli ROAD był wówczas 21-letni Mateusz Kijowski. Tak, ten sam Kijowski który maszeruje na czele demonstracji organizowanych przez KOD.



Kijowski w wywiadzie dla Gazety Wyborczej przyznał się, że był założycielem ROAD a później wyborcą UD, która powstała na bazie ROAD-u. Kim jest Kijowski? Niewiele ciekawego można by o nim napisać, poza tym, że nie płaci alimentów na swoje dzieci.



Co innego o jego dziadku, Józefie Kijowskim, który był według IPN-u oficerem Ludowego Wojska Polskiego odpowiedzialnym za zwalczanie „nacjonalistycznych band” oraz zabezpieczanie państwowych akcji politycznych i gospodarczych po II wojnie światowej.


Dziadek Kijowskiego na stronie IPN

Te „nacjonalistyczne bandy” w tłumaczeniu z języka bolszewickiego na język cywilizowanych ludzi to byli polscy patrioci, walczący niezłomnie z sowieckim okupantem, który po wojnie zniewalał naród polski.

Józef Kijowski, kiedy już znudziło mu się bieganie po lasach i dobijanie polskich patriotów zajął się „poważniejszymi” rzeczami i z racji swoich zasług dla budowania ustroju komunistycznego zajmował w nim zasłużone stanowiska. Był kolejno:

-kierownikiem działu i wykładowcą w Centralnej Rolniczej Spółdzielni „SCh” w Warszawie

-sekretarzem ZG Związku Zawodowego Pracowników Handlu i Spółdzielczości

-prezesem Zarządu Ogólnokrajowej Spółdzielni Turystycznej „Gromada”

-przewodniczącym RG LZS

-od 21.03.1976-18.07.1983 posłem na Sejm PRL VII-VIII kadencji

-wiceprezesem WK FJN w Olsztynie, wiceprzewodniczącym Zarządu Wojewódzkiego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej w Olsztynie.

Innym z założycieli ROAD-u, powiązanym z Komitetem Obrony Demokracji jest Stefan Bratkowski.



Stefan Bratkowski – żydowski komunista, od 1954 do 1981 roku członek PZPR, członek egzekutywy PZPR w Związku Literatów Polskich a także członek Komitetu Centralnego Związku Młodzieży Socjalistycznej. Założyciel Gazety Wyborczej i spółki Agora.

Stefan Bratkowski był sygnatariuszem listu do przewodniczącego Komitetu Obywatelskiego, o którym wcześniej wspominałem i który podpisały w sumie 63 osoby a także jednym z założycieli ROAD.

Stefan Bratkowski przez ostatnie 10 lat prowadził razem z Piotrem Rachtanem i Krzysztofem Łozińskim lewacki portal „Kontrateksty”. Łoziński, prowokator rozruchów marca 1968 (razem z Rachtanem) jest jednym z założycieli Komitetu Obrony Demokracji.


Krzysztof Łoziński

Kolejnym z założycieli ROAD jest Władysław Frasyniuk.


Frasyniuk na demonstracji KOD-u

Władysław Frasyniuk – współzałożyciel oraz przewodniczący Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna. Członek Think-Tanku Projekt Polska, finansowanego m.in. przez Fundacje im. Stefana Batorego oraz fundusz Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe, wspieranego przez Rockefeller Brothers Fund i Open Society Institute, należący do George Sorosa. Frasyniuk był również sygnatariuszem listu do przewodniczącego KO, podobnie jak Bratkowski.


Projekt Polska na Wikipedii

Założycielem Projektu Polska jest Szymon Gutkowski, członek zarządu fundacji im Stefana Batorego. Gutkowski podobnie jak Frasyniuk bierze udział w demonstracjach organizowanych przez KOD. Oto wpis na jego facebookowym profilu:



Gutkowski był także przewodniczącym stowarzyszenia Młode Centrum, które w 2008 roku przekształciło się we wspominany przeze mnie Projekt Polska. Członkinią Młode Centrum, finansowanego przez różnorakie zagraniczne fundacje była m.in. Kamila Gasiuk-Pihowicz, rzecznik prasowy partii .Nowoczesna.


Gasiuk-Pihowicz na demonstracji KOD (w niebieskim płaszczu po prawej)

Innym założycielem ROAD powiązanym z KOD-em jest Jan Bazyli Lipszyc.


Jan Bazylii Lipszyc

Pan ten w okresie od 27 stycznia 1991 roku do 11 maja 1991 pełnił funkcję członka rady naczelnej Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna. Synem Lipszyca jest Jarosław Lipszyc, prezes fundacji Nowoczesna Polska.



Nowoczesna Polska jak można przeczytać na stronie tej fundacji jest wspierana finansowo przez Trust For Civil Society in Central and Eastern Europe, finansowany m.in. przez Davida Rockefellera oraz Instytut Społeczeństwa Otwartego (Open Society Institute) należący do Georga Sorosa.


Pani Lipszyc na profilu faceboowym chwali się obecnością na marszu KOD-u

Żoną Jarosława Lipszyca jest Ingeborga Janikowska-Lipszyc, pracowniczka fundacji im. Stefana Batorego, uczestniczka demonstracji Komitetu Obrony Demokracji.



Pani Janikowska-Lipszyc jest także koordynatorką programu Obywatele dla Demokracji, wdrożonego przez fundacje im. Stefana Batorego, który służy głównie propagowaniu marksizmu kulturowego. Całkowity budżet tego programu to 37 mln Euro czyli około 150-160 mln złotych.

Inną członkinią ROAD pokazującą się na protestach KOD-u jest Iwona Śledzińska-Katarasińska.



Pani ta była założycielką sekcji praw kobiet ROAD. Ponadto w latach 1972-1981 była członkinią Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Była także redaktorem gazety „Głos robotniczy”, będącej propagandowym organem Polskiej Partii Robotniczej oraz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Inną założycielką ROAD-u mocno zaangażowaną w Komitet Obrony Demokracji jest Maja Komorowska.


Komorowska i alimenciarz na spędzie KOD-u

Maja Komorowska jest aktorką teatralną oraz filmową. Komorowska była założycielką ROAD oraz sygnatariuszką listu do przewodniczącego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” odczytanego 24 czerwca 1990 roku na zebraniu KO. Komorowska brała udział w kongresie założycielskim ROAD, który odbył się w auli głównej Politechniki Warszawskiej 28 lipca 1990 roku.

Innym członkiem ROAD zaangażowanym w KOD jest Adam Szejnfeld.


Szejnfeld na spędzie KOD-u

Adam Szejnfeld – pochodzenie żydowskie, członek ROAD oraz jego kolejnych przepoczwarzeń: Unii Demokratycznej, Unii Wolności oraz Platformy Obywatelskiej.

I kolejny członek ROAD, Andrzej Celiński.


Andrzej Celiński na spędzie KOD-u

Andrzej Celiński – członek ROAD, siostrzeniec Jan Józefa Lipskiego, przewodniczącego masońskiej loży „Kopernik”. Aresztowany 21 kwietnia 1968 roku za wszczynanie rozruchów na polskich uczelniach. Siostrą masona Lipskiego a ciotką Celińskiego jest Maria Dmochowska, członkini ROAD oraz posłanka na sejm X kadencji PRL-u oraz I i II kadencji z ugrupowania Unia Demokratyczna, a więc następczyni ROAD-u.

Kolejnym założycielem ROAD jest Marcin Król.


Marcin Król – kolejny osobnik któremu nie podoba się demokratyczny wybór Polaków

Marcin Król – pochodzenie żydowskie, uczestnik rozruchów Marca ’68, założyciel Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna, sygnatariusz listu do przewodniczącego KO, nawołującego do podziału „Solidarności”.


Król na stronie fundacji Sorosa

Marcin Król jest obecnie przewodniczącym Rady Fundacji im. Stefana Batorego.

I kolejny założyciel ROAD, Andrzej Wielowieyski.


Kuroń, Wielowieyski i Celiński

Córką Wielowieyskiego, założyciela ROAD jest Dominika Wielowieyska, dziennikarka Gazety Wyborczej.



Wielowieyska na swoim facebookowym profilu nawołuje do brania udziału w manifestacjach KOD.

Specjalistą ds. marketingu politycznego ROAD był Grzegorz Lindenberg.


Lindenberg o swoim udziale w demonstracji KOD

Grzegorz Lindenberg – pochodzenie żydowskie, współzałożyciel Gazety Wyborczej, współpracownik Jeffreya Sachsa oraz Davida Liptona, twórców polskiej transformacji, w latach 1996-2004 członek zarządu Fundacji im. Stefana Batorego, należącej do Sorosa. Lindenberg na swoim facebookowym profilu chwalił się udziałem w spędzie KOD-u.

I kolejny założyciel ROAD, Henryk Wujec.


Henryk Wujec na manifestacji KOD-u

Henryk Wujec – założyciel Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna. Wujec był także członkiem Komisji Koordynacyjnej ROAD, członkiem Rady Naczelnej ROAD a także posłem na sejm I kadencji z ramienia ROAD.


I Krajowy Zjazd ROAD. Od lewej: Lityński, Wujec, Kuroń, Geremek

Żoną Henryka Wujca jest Ludwika Wujec, również założycielka oraz członiki ROAD.

I kolejny członek ROAD, Janusz Onyszkiewicz.


Onyszkiewicz na manifestacji KOD

Janusz Onyszkiewicz – członek ROAD, sygnatariusz listu do przewodniczącego Komitetu Obywatelskiego, nawołującego do podziału Solidarności.

Powiązania założycieli i członków ROAD-u z Komitetem Obrony Demokracji można by jeszcze długo wymieniać natomiast chciałbym poruszyć jeszcze jedną ważna kwestię – kwestię finansowania Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna.

Katarzyna Chimiak w swojej książce „ROAD. Polityka czasu przełomu” twierdzi, że w 1990 roku amerykański fundusz National Endowment for Democracy przekazał Komitetom Obywatelskim „Solidarności” sporą sumę. Chodzi o 700 tys dolarów:

„W 1990 roku Komitety Obywatelskie otrzymały z funduszu NED pomoc w wysokości 700 000 USD.”


NED na francuskiej Wikipedii

National Endowment of Democracy to fundusz, który razem z Instytutem Otwartego Społeczeństwa Sorosa sfinansował rewolucję na ukraińskim Majdanie a wcześniej mocno wspierał tzw. Pomarańczową Rewolucję.


Soros i Witalij Kliczko

Po przekazaniu przez NED tej kwoty komuniści w polskim sejmie przegłosowali ustawę która zabraniała finansowania partii politycznych przez zagraniczne podmioty. Kolejny fragment książki Chimiak:

„Posłowie wybrani do sejmu z listy PZPR, chcąc odciąć ugrupowania postsolidarnościowe od kapitału zachodniego i polonijnego, zdołali przeforsować umieszczenie w ustawie o partiach politycznych zapisu o zakazie finansowania przez podmioty zagraniczne (miało to miejsce już po moskiewskiej pożyczce).”

Tak więc od tej pory głównym źródłem finansowania ROAD-u były składki członkowskie. A przypomnijmy, że członkowie-założyciele ROAD-u tacy jak Smolar czy Bujak dysponowali pieniędzmi Fundacji Batorego. Oczywiście nie ma na to żadnych dowodów, ale można się domyślać za czyje pieniądze od tej pory działała ta partia.

http://wolna-polska.pl/wi...szy-kod-2016-01
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 2 Marzec 2016, 21:03    [Cytuj]















Czy tak to będzie wyglądało za kilka lat:


http://niezalezna.pl/7412...ocne-memy-o-kod
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 3 Marzec 2016, 15:44    [Cytuj]

Coltrane, :)
a głupi ludzie i tak skaczą niczym idioci,lub GiertychoPOdobni...i idąc za KODem niczym barany... lis sie nie pomylił mówiąc ,że ludzie są głupsi,niż myślimy... serd pozdr :)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 3 Marzec 2016, 17:03    [Cytuj]

Ujawnione akta dot. Wałęsy podzieliły Polaków na dwa obozy : pierwsze to "bolki" (lewactwo) czyli obrońcy Wałęsy Bolka, a drugi to "anty-bolki" (prawica) czyli ci, którzy są przekonani o winie Wałęsy. Stąd juz jeden krok do wojny domowej. Może właśnie dlatego Bolek dał sygnał, że może stanąć na czele zrywu "by ratować ojczyznę". I może właśnie o to chodziło tym, którzy postanowili ujawnić akta Bolka ... Polacy ! Nie dajmy się zwieść i zachowajmy spokój ! Wina Bolka jest bezsprzeczna, i prawda obroni się sama. Nie dajmy się tylko wciągnąć w jakąś awanturę, która może przerodzić się w wojnę domową ! I po to być może powstał KOD, aby wzniecić ognisko zapalne i rozpętać majdan... Za tym wszystkim stoją jakieś ukryte siły, które sterują całą akcją, i robią wszystko, aby w Polsce stało się to samo, co stało się na Ukrainie ... Bądźmy czujni ! I niech prezydent Duda nie popełni tego samego błędu co Janukowycz !


„Bolek” Dreyfusem III RP



Obrońcy „dorobku III Rzeczypospolitej” (odpowiednik francuskich „wartości republikańskich”) próbują uczynić z Lecha Wałęsy replikę Dreyfusa. Ma być męczennikiem „polskiej wolności”, na którego „dobre imię” (a tym samym na „dobre imię Polski w świecie”) czyha prawica.

W latach dziewięćdziesiątych dziewiętnastego wieku III Republiką Francuską wstrząsnęła tzw. afera Dreyfusa. Pracujący we francuskim Sztabie generalnym kapitan Alfred Dreyfus został oskarżony o szpiegostwo na rzecz Niemiec (wtedy daleko jeszcze było do firmowej przyjaźni francusko-niemieckiej). Śledztwo było poszlakowe. Brak było „twardych” dowodów. Francja podzieliła się na „dreyfusistów” (przekonanych o niewinności oficera) i „antydreyfusistów” (przekonanych o winie oskarżonego). Podział ten z grubsza pokrywał się z podziałem politycznym według linii lewica („dreyfusisći”) – prawica („antydreyfusiści”).

Ta pierwsza – od socjalistów po tzw. rozsądnych liberałów – dostrzegał w sprawie Dreyfusa okazję do mobilizowania swoich zwolenników wokół tzw. wartości republikańskich, których personifikacją był niesłusznie ich zdaniem oskarżony i skazany za szpiegostwo oficer. Jednak główne paliwo polityczne lewicy francuskiej polegało na wskazywaniu wrogów, a więc „antydreyfusistów” czyli – używając lewicowego wokabularza – monarchistycznie nastawionych oficerów (o to podejrzewano na lewicy większość francuskiego korpusu oficerskiego) i „klerykałów” (czyt. wierzących na serio katolików). Najgorsi byli „oficerowie – klerykałowie”. Tych zaś rządząca III Republiką lewica, głosząc wszem i wobec swój sprzeciw wobec gwałcenia podstawowych praw obywatelskich (por. płomienny artykuł Emila Zoli „J’accuse’), tajnie inwigilowała wykorzystując w ten sposób „siostrzaną” pomoc masonerii. Po paru latach sprawa ta ujrzała światło dzienne i jako „afera fiszkowa” stała się jednym z większych skandali politycznych kompromitujących elity III Republiki.

Dzisiaj obrońcy „dorobku III Rzeczypospolitej” (odpowiednik „wartości republikańskich”) próbują uczynić z Lecha Wałęsy replikę Dreyfusa. Gazeta, która w 1990 roku w dramatycznym tonie ostrzegała polską opinię publiczną, że Wałęsa jako prezydent będzie „zagrożeniem dla demokracji” , bo „nie rozumie logiki demokratycznego państwa prawa”, czyni obecnie z tej samej postaci herosa „polskiej wolności”, który „nigdy nie pękał”. To wszystko w kontekście ujawnionych przez IPN z inicjatywy pani Marii Kiszczak, która najwyraźniej nie chciała popełnić samobójstwa w łazience lub spaść ze stromych schodów we własnym domu, dokumentów poświadczających agenturalną przeszłość (w latach 1970 – 1976) Lecha Wałęsy.

Z tego właśnie powodu, a nie na przykład z powodu ujawnionych w szafie Kiszczaka dokumentów poświadczających heroizm L. Wałęsy w obliczu nacisków komunistycznego państwa (których nie znaleziono), Lech Wałęsa, a właściwie pompowana na siłę „sprawa Wałęsy” ma być nowym (po Trybunale Konstytucyjnym) elementem ogniskującym akcje wszystkich zwolenników KOD-u czy szerzej „obrońców dorobku III RP”. Lech Wałęsa, jak ponad sto lat temu Dreyfus, ma być męczennikiem „polskiej wolności”, na którego „dobre imię” (a tym samym na „dobre imię Polski w świecie”) czyha IPN, ale tak naprawdę Jarosław Kaczyński.

Analogia z czasami III Republiki Francuskiej jest wyraźna, ale nie całkowita. Alfred Dreyfus został skazany w procesie poszlakowym. Nigdy nie znaleziono jego teczki osobowej ani teczki pracy z furą donosów, pokwitowań odbioru pieniędzy za delatorstwo i odręcznym zobowiązaniem do kapowania. Dlatego po latach został zrehabilitowany i przywrócono mu wszystkie wojskowe honory.

Obrońcy III Republiki, tak ochoczo oskarżający (Zola et consortes), „wrogów republiki” („klerykałów” i monarchistów) o prześladowanie niewinnego człowieka, sami inwigilowali na potęgę wszystkich, którzy zostali zidentyfikowani jako nie pasujący do „wartości republikańskich”. Z kolei „szafa Lesiaka” (szafa – ważny mebel dla poznania dziejów III RP) pokazała, że z tego instrumentu „zaprowadzania demokracji” nie rezygnowali również budowniczowie III RP. Nie wspominając o takich „drobiazgach” jak inwigilacja dziennikarzy, lawinowy wzrost liczby podsłuchów czy ograniczenia dostępu obywateli do informacji publicznej w latach 2007 – 2015.

Grzegorz Kucharczyk

http://www.pch24.pl/bolek...rp,41586,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 3 Marzec 2016, 18:07    [Cytuj]

heroizm,to jak ktoś przytomnie napisał w necie...reprezentowała INKA,
a Wałesa ??? wolę zamilknąć,by sobie i pozostałym nie psuć
nerwów...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 7 Marzec 2016, 15:56    [Cytuj]

Trzeba natychmiast zdelegalizować !!
KOD to banda nienawidząca Polskę !!
Prowadzony przez krętacza i oszusta ruch, podejmujący nieustannie działania uderzające w interes narodowy, działający destrukcyjnie, podżegający do przestępstw, którego członkowie wprost wypowiadają groźby karalne wobec prezydenta RP, nie ma prawa działać!



ZDELEGALIZOWAĆ KOD! Żarty wczoraj się skończyły. To banda nienawidząca Polskę!



Każdy, kto choć raz słuchał wykładów na temat Żołnierzy Niezłomnych-Wyklętych, kto zna książki Żebrowskiego, Płużańskiego czy innych tą tematyką się zajmujących, widział filmy dotyczące prac ekipy prof. Szwagrzyka na „Łączkach” miast różnych, wie ile musieli przeżyć, ile wycierpieć. Jak ginęli w mrocznych, UB-eckich piwnicach.

Świadkowie tamtych dramatów, ci, którym udało się przeżyć, skazani „jedynie” na wieloletnie więzienie, wspominają, jakim bólem były razy od ludzi w polskich mundurach. My dziś wiemy, że wielu z nich tylko mundury miało polskie, bo dusza w nich była obca. Rosyjska, żydowska, czasem nawet niemiecka.

Bez skrupułów wtedy, bez wyrzutów sumienia dziś. Oni nie musieli emigrować, uciekać, co najwyżej pozmieniali nazwiska. Świetnie ustawieni, pełni buty, władcy ludowej Polski, nigdy nieosądzeni, bezkarni w swej świadomości. Dziś mają jeden tylko stres – nasi odeszli! Choć oni sami już leciwi, mają przecież siostry, braci, dzieci, wnuki... A wszyscy wychowani w nienawiści do Polski i Polskości. Słowa: Bóg, honor, patriotyzm - jedynie odrazę w nich budzą. Wyzwala strach każdy odkryty dół śmierci, każde odzyskane dla pamięci nazwisko, miejsce kaźni.

Nie może dziwić ta lawina słów strasznych, która wylała się w internecie na stronach firmowanych przez KODową hołotę, po wypadku prezydenckiego samochodu. Hołotę, bo inaczej nazwać nie można ludzi, którzy otwarcie życzą śmierci prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. Największy nawet prostak i cham, nie byłby w stanie zdobyć się na teksty o „emeryturze przeznaczonej na wieniec”, brzozie, której „szkoda, że nie było”... Niespełnione ich nadzieje wyzwoliły drzemiące od lat emocje. Z trudem przecież przeżyli rok 80-ty. Uspokojeni stanem wojennym i magdalenkowym mariażem różowych z czerwonymi, nie przypuszczali, że po smoleńskim „wypadku lotniczym” jeszcze kiedyś poczują ten paraliżujący strach. Wykorzystują więc każdą okazję, by zamanifestować „społeczne niezadowolenie”. Nawet wydając część swojej niemałej – jeszcze – emerytury na kupowanie „demonstrantów”. Nie można oszczędzać, kiedy w grę wchodzi być, albo nie być. Wszak alternatywą dla ich świata jest Polska wolna, dumna, samostanowiąca. Polska prawdziwych bohaterów, wierna Panu Bogu, swej 1050 letniej tradycji.

Czy trzecie pokolenie UBeków może się pokornie na to zgodzić? KOD powinien zostać zdelegalizowany. Prowadzony przez krętacza i oszusta ruch, podejmujący nieustannie działania uderzające w interes narodowy, działający destrukcyjnie, podżegający do przestępstw, którego członkowie wprost wypowiadają groźby karalne wobec prezydenta RP, nie ma prawa działać!

Jeśli na to pozwolimy, stanie się to czego chce skompromitowany Lech Wałęsa – dojdzie do rozlewu krwi, tragedii, za którą będziemy sami odpowiedzialni. Nie wolno na to pozwolić.

http://warszawskagazeta.p...awidzaca-polske
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 7 Marzec 2016, 21:01    [Cytuj]

Coltrane, Dobry Wieczór :) chodząc po necie,znalazłam coś takiego,myślę,że to świetna odpowiedz na temat tego z kucykiem i na KOD
http://pressmania.pl/?p=27407

""Nie chodźcie na sznurkach służb!

Nie dajcie sobą manipulować! Nie dajcie się podejść! Wszystko jest ukartowane i przemyślane. Obserwują was na FB, wiedzą o każdym waszym ruchu. Wszystko jest zaplanowane: plastikowy Petru, mysza Gasik – Pihowicz, alimenciarz Kijowski, szafa Kiszczaka, hejt po próbie zamachu na Głowę Państwa. Nie dajcie się wyprowadzić na ulicę. Ten moment nadejdzie, ale nie na hasło służb!

Pozwólcie KODziarzom chodzić i krzyczeć, ale za obrazę Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej zawiadamiajcie organa ścigania. Od razu! Wsłuchajcie się w głosy rozsądku, w prawdziwe autorytety. Już wiecie, kto pociąga za sznurki niemieckie i rosyjskie. I amerykańskie. My mamy obronić własne, polskie.

Walka idzie na śmierć i życie! "
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,118 sekundy. Zapytań do SQL: 8