Stąd ma wyjść iskra

Wiara Ojców naszych
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Stąd ma wyjść iskra

Post autor: Coltrane » 30 lipca 2016, 09:04

Stąd ma wyjść iskra

Obrazek

Polskę szczególnie umiłowałem – objawił Jezus Chrystus siostrze Faustynie Kowalskiej – a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje. Polacy nie powinni budować jakichkolwiek strategii geopolitycznych w oderwaniu od tej zapowiedzi.

Na tle gigantycznego kryzysu wiary w Europie polski Kościół jawi się jako niekwestionowana potęga duchowa. Choć zmaga się z falą laicyzacji, to jednak choroba ateizmu zaatakowała zaledwie kilka procent narodu polskiego (gdy w niektórych państwach Zachodu ateizm deklaruje niemal połowa obywateli). Polacy coraz częściej – szczególnie w wielkich miastach i na zachodzie kraju – mimo deklarowanego katolicyzmu, od dawna „praktykują po swojemu; skali tego zjawiska nie można wszakże porównać z innymi regionami Europy, gdzie kościoły dawno opustoszały, a moralność ma coraz mniej wspólnego z Dekalogiem. Mimo że wskaźniki uczestniczących w niedzielnej Mszy Świętej i przystępujących do Komunii Świętej spadają (za co zresztą odpowiadać może nie tylko zwiotczenie ducha, ale i chociażby emigracja), Polacy wciąż zdają sobie sprawę, że potrzebują Boga! Jak bowiem inaczej wytłumaczyć fakt, iż mimo powolnego wyludniania się naszego kraju, w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat powstało w Polsce prawie dwa tysiące nowych parafii?

Polska ofiarowuje dziś światu największą liczbę kapłanów. Według różnych danych, co siódmy lub co ósmy kapłan na naszym kontynencie pochodzi z Polski, a co czwarty kleryk w Europie studiuje w jednym z polskich seminariów!

Widać to zresztą gołym okiem, zwłaszcza w świątyniach przyklasztornych – iluż się tam przewija zakonników o ciemnej skórze bądź egzotycznych rysach? Ileż razy słychać wyraźnie obcy akcent? Na ponad półtora tysiąca seminarzystów studiujących w zakonnych seminariach, ponad trzystu pochodzi z zagranicy.

Dla wielu z tych młodych ludzi studiowanie w Polsce jest spełnieniem marzenia o pobieraniu nauk w miejscu o wielowiekowej tradycji katolickiej, o wysłuchiwaniu wykładów przedstawicieli Kościoła powszechnie uznawanego za najbardziej konserwatywny we współczesnym świecie. Nasuwa się porównanie z marzeniami licznych polskich duchownych pragnących się kształcić w Rzymie…

Awangarda Kościoła Walczącego

Polski Kościół wyróżnia się na tle Europy nie tylko statystykami. Wraz z objęciem funkcji przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski przez arcybiskupa Stanisława Gądeckiego polscy biskupi zaczęli w wielu sprawach mówić twardym, prawdziwe katolickim głosem.

Do oficjalnego języka polskiego Kościoła powróciło nawet słowo „herezja”. Stało się to za sprawą arcybiskupa Henryka Hosera, który – w odpowiedzi na próby przeforsowania przez koalicję PO‑PSL do podręczników szkolnych i akademickich genderowej wizji świata – nie zawahał się nazwać ideologii gender herezją groźniejszą niż marksizm. Za jego przykładem zaś liczni biskupi potępili tę ideologię w osobnych listach pasterskich.

Polski Kościół niezwykle zdecydowanie interweniował przeciw upowszechnieniu sprzedaży pigułek wczesnoporonnych, przeciw procedurze sztucznego zapłodnienia pozostawiającej tysiące ludzkich istnień w lodówkach i przeciw legalizacji związków osób tej samej płci.

Stawia to polski episkopat w awangardzie Kościoła walczącego – w tym samym czasie, gdy polscy biskupi upominali prezydenta w sprawie ustawy o in vitro, liczni hierarchowie Zachodu mówili o potrzebie zrozumienia dla produkcji dzieci z probówki; gdy polscy pasterze spierali się z władzą o legalizację związków jednopłciowych, tuż za naszą zachodnią granicą liczni biskupi wzywali do błogosławienia par homoseksualnych! Podobne przykłady można by długo mnożyć.

Nic zatem dziwnego, że katolicki świat patrzy na Polskę z wielką nadzieją. Oto podczas obrad ubiegłorocznej sesji synodu o rodzinie zachodni katolicy mówili wprost: Jeśli polscy biskupi pękną, jeśli pęknie polski Kościół, jeśli ustąpicie w sprawie nierozerwalności małżeństwa – pęknie cały Kościół.

Polscy biskupi nie pękli. Żaden biskup z dużego europejskiego kraju nie mógł na synodzie powtórzyć słów arcybiskupa Gądeckiego, który z dumą zadeklarował, że cały episkopat jego ojczyzny podziela stanowisko wierne Chrystusowi.

Gnije mniej niż na Zachodzie

Postawa polskiego duchowieństwa wciąż oddziałuje na Polaków, nawet jeśli nie zdają oni sobie z tego sprawy. Porównując nasze społeczeństwo ze społeczeństwami Zachodu, nie sposób nie zauważyć, że wciąż stanowimy konserwatywną potęgę – i nie chodzi wyłącznie o uczestnictwo w coniedzielnej Mszy Świętej. To w Polsce przecież nadal obowiązuje jedna z najbardziej restrykcyjnych ustaw antyaborcyjnych na świecie. Tu nie legalizuje się związków jednopłciowych, a lewica boi się nawet pomyśleć o nazwaniu ich „małżeństwami” i zaproponować możliwość adopcji dzieci przez takie pary. W porównaniu z innymi krajami europejskimi, jak również z USA, Kanadą, Australią czy Rosją, w pierwszym roku małżeństwa rozwodzi się u nas bardzo niewiele par. A dzieci z nieprawego łoża rodzą się w Polsce dwa razy rzadziej niż na Zachodzie!

Owszem, krwawy „kompromis aborcyjny” nadal umożliwia zabijanie chorych dzieci w łonach ich matek, Polacy coraz częściej się rozwodzą, a promowane niemal wszędzie seksualne rozpasanie staje się istotną częścią życia coraz liczniejszych mieszkańców naszego kraju. Jednakże z jakiegoś powodu wciąż w tej materii pozostajemy daleko w tyle.

Ktokolwiek odważy się powiedzieć, że nie ma w tym zasługi Kościoła, narazi się na śmieszność.

Iskra warunkowa

Z jakiegoś powodu Kościół w Polsce wciąż trwa i jego kondycja nie jest aż tak zła, jak gdzie indziej. Z jakiegoś powodu Kościoła polskiego nie udało się zniszczyć Hitlerowi, Stalinowi, PRL-owi, Michnikowi, liberalizmowi i polskiej odsłonie rewolucji seksualnej.

Wiemy doskonale, kto chciałby, aby Kościół polski upadł. Oczywiste jest również, kto chce, by trwał. Póki więc w Polsce wiara nie gaśnie, póki nasi misjonarze stanowią wzór dla kurczącego się katolickiego świata, póki nad Wisłę i Wartę chcą przyjeżdżać klerycy z najodleglejszych zakątków globu, póki polskie społeczeństwo nie przeszło jeszcze gremialnie na „ciemną stronę mocy”, inwestujmy w nasz największy zasób. W znajdujący się w naszym posiadaniu skarb, który może odmienić Europę i świat. W nasz rzymski katolicyzm.

W danej przez Jezusa siostrze Faustynie obietnicy wywyższenia Polski w potędze na szczególną uwagę zasługuje słowo „jeżeli”. Chrystus stawia nam jasny warunek: aby tak się stało, musimy pozostać posłuszni Jego woli. Bez względu na okoliczności, bez względu na koszty. Dlatego biada politykom, którzy w swych rachubach zignorują ten Głos – biada narodowi, który takich polityków wyłoni.

Krystian Kratiuk

http://www.pch24.pl/stad-ma-wyjsc-iskra,41848,pch.html

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 30 lipca 2016, 10:01

Nadzieja w młodych, którzy poniosą tę iskrę na cały świat.
1050 lat chrześcijańskiej Polski, Rok Miłosierdzia i ŚDM ze swym hymnem, no, nie ma przypadków
+

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 30 lipca 2016, 22:24

AnnaE pisze:Nadzieja w młodych, którzy poniosą tę iskrę na cały świat.
1050 lat chrześcijańskiej Polski, Rok Miłosierdzia i ŚDM ze swym hymnem, no, nie ma przypadków
+
Nawet pomimo tego, że SVII zniszczył piękną liturgię przedsoborową, to Polska może być tym krajem, który przyprowadzi wielu do Chrystusa. Mamy wielu wspaniałych świętych. Oni orędują za nami tam w Niebie. Że wymienię : Andrzej Bobola, Adam Chmielowski, Faustyna Kowalska, królowa Jadwiga, JPII, Jan z Dukli, Józef S. Pelczar, królewicz Kazimierz, Maksymilian Maria Kolbe, Rafał Kalinowski, Stanisław Kostka, Stanisław Papczyński, Urszula Ledóchowska, Piotr Skarga, Jerzy Popiełuszko, kardynał Wyszyński.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 31 lipca 2016, 15:11

W nawiązaniu do tytułu wątku ...


Zaścianek zachwyca a „ksenofobia” Polaków jest piękna!

Obrazek

I wreszcie wszystko stało się jasne. Młodzi z całego świata mogą na tzw. „własnej skórze” odczuć ksenofobię i zaściankowość Polaków. Są do tego stopnia wystraszeni, że nie mają odwagi powiedzieć jednego słowa krytyki.

Amerykanie udają, że smakuje im nasze jedzenie a ulice są czyste, choć nie ma na nich koszy na śmieci. Włosi, ponieważ nie umieją kłamać, mówią tylko o urodzie Polek. Pielgrzymi z Trynidadu i Tobago trzęsącym się głosem opowiadają o naszej gościnności. Szok i przerażenie, zwłaszcza u Francuzów, którzy przyciszonym głosem pytają, czy mogą nosić łańcuszki z krzyżykami „na wierzchu”? Światowe Dni Młodzieży pokazały młodym prawdziwą Polskę i ten obraz ponieśli do swoich ojczyzn.

Wszystko co działo się w Polsce w związku z ŚDM pokazało, dlaczego Komisja Europejska jest przerażona sytuacją w naszym kraju. To zwykły strach o to, że podobnie, jak w latach osiemdziesiątych „bakcyl” Solidarności rozniósł się po całej Europie Wschodniej, dziś to samo stać się może z polską duchowością. Ci młodzi, rozmodleni, uśmiechnięci i rozśpiewani Pielgrzymi z całego świata nie dadzą już sobie wmówić, że Polacy to nietolerancyjni, prymitywni i zacofani „katole” nie rozumiejący Ewangelii i nauczania św. Jana Pawła II. Nie uwierzą, że w Polsce nie ma demokracji a ludzie są zastraszani i boją się o swoją przyszłość.

Niezależnie od tego, kto i jak bardzo będzie się starał zniszczyć wizerunek Polski, świat tego nie kupi. Miliony ludzi oglądają w swoich krajach wiadomości a w nich migawki z Częstochowy, Łagiewnik, Krakowa...

Polska jest piękna, a Polacy są życzliwymi, tolerancyjnymi i przyjaznymi ludźmi. Papież Franciszek to wie i dał nam szansę, żebyśmy pokazali to światu. Jego modlitwa z młodymi, tematy, które porusza i zadania, jakie przed nimi stawia są trudne i jednoznaczne. Bez komentarzy i omówień słowa Franciszka są wreszcie prawdziwe i zrozumiałe. Choć najważniejsze spotkanie przed nami, już teraz trzeba Panu Bogu dziękować za to, co dane nam jest przeżyć przez te kilka dni. To potężny dar i łaska. Z tą siłą odbudujemy Polskę!

http://warszawskagazeta.pl/felietony/an ... est-piekna

ODPOWIEDZ