ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ku odzyskaniu myślenia katolickiego
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 29 Czerwiec 2017, 11:42    [Cytuj]

Nie będzie tu grzechu

I przecież nie zgrzeszą ci, którzy dzisiaj pomodlą się o odrodzenie katolickiego papiestwa i katolickiego episkopatu.

https://sacerdoshyacinthus.com/2017/06/29/nie-bedzie-tu-grzechu/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 3 Lipiec 2017, 13:54    [Cytuj]

Powróćmy do tradycyjnych katolickich praktyk pobożności!

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na IV Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego

Fragment kazania:

Drodzy wierni, tak jak wiele elementów życia katolickiego, w ostatnich pięćdziesięciu latach, tak i modlitwa – zwłaszcza osobista i rodzinna – uległa degradacji, modyfikacji, atrofii. Mamy do czynienia z powszechnym zjawiskiem porzucenia tradycyjnej katolickiej pobożności na rzecz nurtów judeo-protestancko-emocjonalno-antropocentrycznych. Zjawisko niebezpieczne, bo modlitwa jest ściśle powiązana z wiarą (lex orandi – lex credendi). Jeśli nie modlisz się po katolicku, nie będziesz po katolicku wierzył. Jeśli nie modlisz się po katolicku, katolikiem być przestaniesz. Skutki już widzimy od ponad pięćdziesięciu lat: wiele osób uważających się za katolików uważa, że wszystkie religie są dobre. Wielu nie robi sobie problemu i staje w jednym rzędzie do wspólnej modlitwy z ludźmi innych wiar i religii – proceder całkowicie niekatolicki o znamionach herezji i apostazji. Odchodzi się od głębi tajemnic Chrystusowych a koncentruje się uwagę na człowieku i jego potrzebach. I zdarza się niejednokrotnie, że teksty niejednej współczesnej Drogi Krzyżowej nie mówią prawie nic o głębi cierpień Zbawiciela a mówią prawie wyłącznie o człowieku i o jego sprawach. Ogólnie można powiedzieć, że nurty nowej religijności dryfują w kierunku człowieka i jego spraw, ze szkodą dla wymiaru teologicznego i mistycznego, charakteryzującego modlitwę katolicką. Deformacja i dechrystianizacja. Antropocentryzm. Droga do ateizmu.

Trzeba na nowo odkrywać i praktykować skarb katolickiej pobożności. Trzeba przywrócić do łask – w modlitwie osobistej, rodzinnej i w Kościele – tradycyjne praktyki pobożności, które pięknie kształtowały pokolenia w godnej służbie Bożej.
Godne uczczenie Pana Boga i nasz postęp duchowy w znacznej mierze zależą od modlitwy, jako istotnego wyrazu cnoty pobożności.
Katolik preferuje praktyki modlitewne z dawna polecane przez Kościół Katolicki.

Mamy swoją książeczkę do nabożeństwa – dawną, z Biblioteki ’58! W domu mamy swoje miejsce modlitwy, poświęcony Krzyż, poświęcony obraz Matki Bożej. Rano i wieczorem klękamy do pacierza – z szacunkiem czynimy Znak Krzyża, odmawiamy Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Aniele Boży, wieczorem robimy jeszcze rachunek sumienia zakończony Aktem żalu.

Wśród swoich praktyk pobożności mamy: modlitwę Anioł Pański, Różaniec, Drogę Krzyżową. Cenimy sobie litanie (ileż w nich szlachetnych wezwań, które wprowadzają nas w Boże tajemnice!): Litania do Najświętszego Imienia Jezus, do Najświętszego Serca Pana Jezusa, do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana, do Najświętszej Maryi Panny (loretańska), do św. Józefa, do Wszystkich Świętych.

Chętnie, w naszej modlitwie, dajemy miejsce łacinie – językowi Kościoła Katolickiego.

Dzięki katolickim modlitwom zachowamy katolicką wiarę – z pokolenia na pokolenie – i w sposób godny uczcimy Pana Boga. Katolik preferuje praktyki modlitewne z dawna polecane przez Kościół Katolicki. Katolik modli się osobiście, modli się w domu, w rodzinie.

całość kazania w wersji audio pod linkiem :
https://verbumcatholicum.com/2017/07/02/ks-jacek-balemba-kazanie-na-iv-niedziele-po-zeslaniu-ducha-swietego-audio/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 10 Lipiec 2017, 10:36    [Cytuj]

Szczególnie dla malowanych katolików, którym jest wszystko jedno


Zgorszenie należy naprawić a zarzewie grzechu USUNĄĆ!

Omnis, qui viderit mulierem ad concupiscendum eam,
iam moechatus est eam in corde suo.

„Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę,
już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt 5, 28).


Rzymski katolik cieszy się, że może realizować wysokie ewangeliczne standardy dotyczące cnoty czystości – w myślach, spojrzeniach, słowach, czynach, stroju, publikacjach. Królewska droga wolności!
Delikatna sfera czystości jest powszechnie profanowana i do niej dzisiaj możemy odnieść słowa: „Cały zaś świat leży w mocy Złego” (1 J 5, 19). Zaprawdę, tak jest!
Ten fakt powoduje, że niektórzy katolicy dostają zawrotu głowy i potulnie padają na kolana przed bożkiem nieczystości. Trzeba się szybko wydobywać z tej idolatrii. Jest to możliwe OD DZISIAJ!
Niezależnie od motywów, jakie kierują niektórymi katolikami, pozostaje fakt: zdarza się, że publikują oni w internecie wulgarne słowa, nieprzyzwoite fotografie i filmy, memy i inne materiały lub linki z nieczystymi podtekstami oraz dopuszczają komentarze, które nie licują ze skromnością i są przeciwne cnocie czystości. Konsekwencją może być narażanie na grzech ciężki tych osób, które natkną się na te nieprzyzwoite materiały. Jest to grzech cudzy – ciężki grzech, bo narażanie innych na grzech ciężki jest grzechem ciężkim. Zważmy wagę kwestii i odpowiedzialności przed Panem Bogiem!
Stwierdzenie faktu nie wystarczy. Zgorszenie należy naprawić a zarzewie grzechu usunąć. Jeżeli więc komukolwiek z nas zdarzyło się publikowanie słów, treści i obrazów nieprzyzwoitych lub publikowanie linków do takich materiałów oraz tolerowanie komentarzy o takimż charakterze, należy te materiały i linki, memy i te komentarze – swoje i cudze! – jak najszybciej USUNĄĆ!
„Nawróć się do Pana, porzuć grzechy,
błagaj przed obliczem Jego, umniejsz zgorszenie!” (Syr 17, 25).

Więcej TUTAJ→ https://sacerdoshyacinthus.com/2015/07/17/skromnosc/



Mater purissima, ora pro nobis.
Matko najczystsza, módl się za nami.

„O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 3-7).

https://verbumcatholicum.com/2016/01/21/zgorszenie-nalezy-naprawic-a-zarzewie-grzechu-usunac/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 13 Lipiec 2017, 10:38    [Cytuj]

Nie godzi się pogrywać sobie tematyką Tradycji w internecie i poza internetem.
https://twitter.com/SacHyacinthus

Realia poważne

Diagnoza jest właściwie straszna: starsze pokolenie w naszej Ojczyźnie – oraz wielu na emigracji – nie zdało egzaminu z obrony czci Najświętszego Sakramentu. Niektórym odpowiada bawienie się Najświętszym Sakramentem oraz uprzejmy klimat kawiarniano-piknikowy w kościołach. Nie podejmują żadnych starań o przywrócenie katolickiej Mszy Świętej w rycie rzymskim. Czy można mówić, że mają wiarę katolicką? Czy więc się zbawią?

https://verbumcatholicum.com/2017/07/13/realia-powazne/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Lipiec 2017, 14:42    [Cytuj]

By nie dać się zapędzić w kozi róg

Si quis vobis evangelizaverit praeter id, quod accepistis, anathema sit!
„Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 9).


Nie ci, którzy wyznają tę samą katolicką wiarę, jaką Kościół Katolicki wyznawał przez XX wieków, odłączają się od Kościoła Katolickiego.

To ci, którzy odkształcają katolicki depozyt wiary (herezja formalna), sami wyłączają się z Kościoła Katolickiego. Są pod klątwą. Potępili się własnym sądem. Taka jest doktryna katolicka.

Rzymski katolik nie daje sobie zatem wmówić, że trwając wiernie przy wierze katolickiej, jaką Kościół Katolicki wyznawał przez XX wieków, rozbija jedność i jest rozsadnikiem zamętu, buntu, nieposłuszeństwa i rewolucyjnej kontestacji.

Rozbijanie jedności, zamęt, bunt, nieposłuszeństwo i kontestacja to domena modernizmu i jego popleczników.

Mini-elementarz taki rzymskiego katolika na duchu podniesie.

Bogu dzięki, że jest już w Polsce garstka dusz, które nie dają sobie w kaszę dmuchać.

https://verbumcatholicum.com/2017/07/19/by-nie-dac-sie-zapedzic-w-kozi-rog/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 4 Sierpień 2017, 11:36    [Cytuj]

Sprawa najważniejsza na świecie



Quid enim prodest hómini, si lucretur mundum totum
et detrimentum faciat ánimae súae?

„Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały,
a swoją duszę utracić?” (Mk 8, 36).


Pan Jezus mówi o najważniejszej sprawie: o zbawieniu duszy, o wiecznym zbawieniu.

Codziennie odmawiając Pozdrowienie Anielskie, prosimy Matkę Bożą o Jej skuteczne wstawiennictwo w decydującym momencie naszego życia – w chwili przejścia do wieczności, w godzinie naszej śmierci. Mówimy do Matki Bożej codziennie: Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej.

W tradycyjnych wieczornych modlitwach salezjańskich odmawia się trzy razy Zdrowaś Maryjo, przeplatane wezwaniem: Najświętsza Panno Maryjo, spraw, bym zbawił duszę swoją.

Najświętsza Panno Maryjo, spraw, bym zbawił duszę swoją.

Zdrowaś Maryjo, łaskiś pełna, Pan z Tobą,
błogosławionaś Ty między niewiastami
i błogosławion owoc żywota Twojego, Jezus.
Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi
teraz i w godzinę śmierci naszej.

Amen.


https://verbumcatholicum.com/2017/08/04/sprawa-najwazniejsza-na-swiecie/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 7 Sierpień 2017, 17:42    [Cytuj]

Katolik używający rozumu pojmie i ten wątek


Elementy katolickiego porządku

Qui bene praesunt presbýteri, dúplici honore digni habeántur, máxime qui laborant in verbo et doctrina.

„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).


Istnieje katolicki termin z katolicką zawartością: Ecclesia docens.

Kłamią ci, którzy mówią, że nikt już dzisiaj nie głosi czystej katolickiej doktryny, że wszyscy zdradzili, że nie ma już katolickiego duchowieństwa i tym podobne utyskiwania. Problem istnieje w skali globalnej, bez wątpienia. Nie mówimy o statystyce (skądinąd zastraszającej!), lecz możemy to powiedzieć prawdziwie: Są dzisiaj duchowni katoliccy, którzy głoszą czystą katolicką doktrynę, nie wszyscy zdradzili, jest katolickie duchowieństwo.

Problem internetowej multiplikacji. Taka sytuacja: Mamy do czynienia z czystym katolickim głosem kapłana i czystym katolickim głosem świeckiego. Priorytet katolicki? Katolik nagłośni czysty katolicki głos kapłana.

https://sacerdoshyacinthus.com/2017/08/07/elementy-katolickiego-porzadku/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 23 Sierpień 2017, 09:02    [Cytuj]

O sposobie odnoszenia się do kapłana



Qui bene praesunt presbýteri, dúplici honore digni habeántur, máxime qui laborant in verbo et doctrina.
„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).


W czasach powszechnego zamętu różne niekatolickie mody się ujawniają. Kobiety – i w ogóle świeccy – zaczynają błogosławić kapłanów.

Różne aspekty życia katolickiego przychodzi nam poruszać. I w wielu wymiarach życia należy wracać do obyczajów katolickich.

Do kapłana katolickiego zwracamy się z szacunkiem. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu było to oczywistością – przynajmniej dla katolików. Rewerencja jest należna kapłanowi jako człowiekowi katolickiego kultu, reprezentantowi Boga, głoszącemu Jego prawdę, przynoszącemu Jego łaskę i błogosławieństwo.

Nie wszystkie tematy wypada poruszać w obecności kapłana. Nie wszystkie formy odniesienia się są stosowne. Z wyjątkiem kontekstów rodzinnych czy niektórych prywatnych, niestosowne jest zwracanie się do kapłana po imieniu. Podobnie niestosowne jest zwracanie się do kapłana per pan lub na ty.

Na piśmie tytułujemy kapłana zawsze dużą literą: proszę Księdza (tytułowanie adresata dużą literą jest zresztą stałą regułą w korespondencji skierowanej do kogokolwiek). Styl odniesień do kapłana różni się od traktowania kolegi z pracy lub ze szkoły. O wyrażeniach prostackich, wulgarnych, pyszałkowatych czy innych niestosownościach nawet nie wspominamy.

Środowiska tzw. „tradycjonalistyczne” muszą badać, czy nie odnosi się do nich sarkastyczne stwierdzenie, które tu tylko cytujemy: „Już się pobawili tradycyjną Mszą Świętą. Już się pobawili kapłanem”.

Bardziej niż atrakcyjności towarzyskiej od kapłana należy oczekiwać pożytku duchowego w rozumieniu katolickim.

Nie chodzi o jakiekolwiek sztuczne czołobitności! Chodzi o zachowanie, jakie przystoi wobec katolickiego kapłana. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu było to oczywistością – przynajmniej dla katolików.

W sposobie odniesienia się do kapłana weryfikuje się autentyzm naszej wiary katolickiej. Tylko sygnalizujemy kwestię.

https://verbumcatholicum.com/2017/08/22/o-sposobie-odnoszenia-sie-do-kaplana/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 24 Sierpień 2017, 09:49    [Cytuj]

Łaski na czas zamętu powszechnego

Jesus Christus heri, et hodie: ipse et in saécula.
Doctrinis variis et peregrinis nolite abduci.

„Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki.
Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom” (Hbr 13, 8-9).


Łaska poznania doktryny katolickiej – Biblioteka ‘58.

Łaska poznania błędów – powszechnie od pięćdziesięciu lat szerzonych.

Łaska odrzucenia błędów – decyzją własną coram Deo, jak przystoi katolikowi.

Łaska przyjęcia wiary katolickiej – jaką Kościół Katolicki głosił od wieków.

Przyjęcie powyższych łask i współpraca z nimi prowadzi do wdzięcznego wyznania:„Temu, który mi dał mądrość, chcę oddać cześć” (Syr 51, 17).


https://sacerdoshyacinthus.com/2017/08/24/laski-na-czas-zametu-powszechnego/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 25 Sierpień 2017, 08:19    [Cytuj]

Techniki perswazyjne

Jedną z technik perswazyjnych, mających na celu odwodzenie od ortodoksyjnej doktryny katolickiej i przekonanie do doktryny odkształconej, jest multiplikacja werbalna: namnażanie słów i sformułowań, często niejasnych, podatnych na wielość interpretacji.

Biblioteka ’58 daje doskonałe zrozumienie tego, co katolickie – sénsus cathólicus – i czyni nas odpornymi na werbalną multiplikację zwodzącą.

https://verbumcatholicum.com/2017/08/25/techniki-perswazyjne/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 25 Sierpień 2017, 11:24    [Cytuj]

Sprawy trudne i bolesne – do podjęcia konieczne!

Sed licet nos aut angelus de caelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit!
„Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 8).

Oboedire oportet Deo magis quam hominibus.
„Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5, 29).


„Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest do tego stopnia poważna i niebezpieczna, iż w razie odstępstwa od wiary można się sprzeciwić nawet papieżowi” (Paweł IV, Konstytucja Cum ex apostolatus).

Pewien pisarz, blokowany przez dziesięciolecia przez wpływowe środowiska, jedną ze swoich książek zatytułował: Nie trzeba głośno mówić.

W trosce o podwyższenie wiary katolickiej i w trosce o zbawienie dusz ten wpis. Nie można milczeć, gdy dzieło Boże jest jawnie i nachalnie deformowane a zbawienie dusz poważnie zagrożone.
Wielu przyznających się do wiary katolickiej nie posiada zmysłu katolickiego (sensus cathólicus) w tej oto zasadniczej kwestii – mianowicie, nie zdają sobie sprawy z ciężkości i powagi kwestii wierności i niewierności katolickiemu depozytowi wiary (depósitum fídei). Otóż, nauka katolicka jest klarowna: najcięższe grzechy to herezja, schizma i apostazja. Jest to zamach wprost na Objawienie Boże, na prawdomówność i wiarygodność Pana Boga.

Słowo wierzącego po katolicku biskupa niech uświadomi nam powagę kwestii. Św. Ignacy Antiocheński, męczennik, który zdał egzamin z wiary, pisał, pełen pasterskiej troski, do Efezjan:
„«Nie błądźcie», bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, «królestwa Bożego nie odziedziczą». Jeśli więc ci, którzy tak czynili, postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha.

Pan zezwolił namaścić swą Głowę wonnym olejkiem, aby Jego Kościół napełnił się wonią nieśmiertelności. Strzeżcie się śmiercionośnej woni nauki, wywodzącej się od księcia tego świata, aby przypadkiem nie powiódł was w niewolę, z dala od ofiarowanego wam życia”.

A prawowity papież, św. Pius X, jasno naucza i z najwyższą troską przestrzega przed pismami skażonymi herezją modernizmu: Non enim minus haec nocitura, quamquae contra mores conscripta; immo etiam magis quod christianae vitae initia vitiant – „Są one nie mniej zgubne, niż druki pornograficzne; a nawet gorsze od tych ostatnich, gdyż zatruwają życie chrześcijańskie u źródła” (encyklika Pascendi).

A teraz co? I będą nas znowu przywoływać do porządku i dyscyplinować ku posłuszeństwu doktrynie pomylonej, rozchwianej. Dobrze, że przynajmniej niewielka część przyznających się do wiary katolickiej otworzyła już oczy i nie da sobie w kaszę dmuchać.

Trzeba im to mówić prosto w twarz: Nie ma posłuszeństwa, gdy w grę wchodzi odkształcenie katolickiego depozytu wiary. Skoroście przez pięćdziesiąt lat zabagnili Kościół produkcją swoich herezji, to słuchajcie sobie sami swoich własnych heretyckich werbalnych wydmuszek!

Nie ma mowy o posłuszeństwie błędowi!

I tylko żal, że większość przyznających się do wiary katolickiej w dalszym ciągu nie ma w ogóle pojęcia o tym, co się dzieje z Kościołem.
Nigdy nie jest za późno, aby dopuścić prawdę do głosu.

Biblioteka ’58 otwarta całą dobę, przez wszystkie dni tygodnia.

Quicumque vult salvus esse,
ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony,
przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary”
(św. Atanazy, Wyznanie wiary).

„Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki.
Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom” (Hbr 13, 8-9).

„Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża” (Hbr 2, 1).


https://verbumcatholicum.com/2016/08/25/sprawy-trudne-i-bolesne-do-podjecia-konieczne/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 3 Wrzesień 2017, 09:00    [Cytuj]

Katolickie kryteria diagnostyczne

„Chcemy więc wypełnić nasz pasterski obowiązek i wyłapać (o ile z Bożą pomocą będziemy mogli) lisy rujnujące winnicę Pańską, a wilki powstrzymać poza owczarnią, abyśmy się nie okazali niemymi psami, które nie szczekają, abyśmy nie zginęli wraz ze złymi gospodarzami i nie byli porównani do najemników” (Paweł IV, Konstytucja Cum ex apostolatus).

Kościół Katolicki jest doskonale zabezpieczony przed błędem. Błąd nie pochodzi od Kościoła Katolickiego. To lisy, rujnujące winnicę Pańską, roznoszą zarazę błędu i zepsucia. Od ponad pięćdziesięciu lat buszują z coraz większą zuchwałością.

Kryterium diagnozowania błędów krzewionych jawnie i z ukrycia od ponad pięćdziesięciu lat nie są produkcje prywatnoobjawieniowe niejasnego autoramentu, lecz nieomylna nauka Kościoła Katolickiego = Objawienie Boże, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja – rozumiane i interpretowane tak, jak je rozumiał i interpretował przez wieki Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa.

Zdolność do diagnozy aktualnego stanu rzeczy jest wprost proporcjonalna do znajomości Biblioteki ’58.

Katolik będzie czujny wobec czynników, które chcą przejąć i zawłaszczyć dyskurs interpretacyjny.

https://sacerdoshyacinthus.com/2017/09/03/katolickie-kryteria-diagnostyczne/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Wrzesień 2017, 12:09    [Cytuj]

Sąd Boży nad duchowieństwem katolickim



Hoc praeceptum commendo tibi, fili Timothee, secundum praecedentes in te prophetias, ut milites in illis bonam militiam, habens fidem et bonam conscientiam.

„Ten właśnie nakaz poruczam ci, Tymoteuszu, dziecko moje, po myśli proroctw, które uprzednio wskazywały na ciebie: byś wsparty nimi toczył dobrą walkę, mając wiarę i dobre sumienie” (1 Tm 1, 18-19).


Duchowieństwo katolickie. Różne recepty i rady ze strony osób świeckich są dzisiaj kierowane do duchownych katolickich. Co ma czynić duchowny katolicki, tego Kościół Katolicki – pouczony Objawieniem Bożym – uczył od wieków. Nie chodzi o to, by się zapracować ponad miarę w jakiejkolwiek pracy. Dojrzały katolik świecki dołoży starań, aby duchowny katolicki dobrze wypełnił to, co do niego należy. Dojrzały katolik świecki nie wchodzi uzurpacyjnie w buty duchowieństwa katolickiego.

Będzie Sąd Ostateczny. I jest sąd szczegółowy nad każdą duszą – po śmierci. Duchowny katolicki będzie sądzony z wypełniania obowiązków stanu – czy oddawał godnie Panu Bogu chwałę przez czysty katolicki kult, czy krzewił katolicką doktrynę przez głoszenie nieskażonego depozytu wiary, czy uświęcał dusze przez zgodne z Tradycją sprawowanie Sakramentów Świętych, czy prowadził życie święte na stabilnej bazie łaski uświęcającej.

Tak jak do młodego biskupa Tymoteusza, tak do każdego katolickiego duchownego mówi Apostoł Narodów, wzywając do wierności: „Ten właśnie nakaz poruczam ci, Tymoteuszu, dziecko moje, po myśli proroctw, które uprzednio wskazywały na ciebie: byś wsparty nimi toczył dobrą walkę, mając wiarę i dobre sumienie” (1 Tm 1, 18-19).

Wiara katolicka. Dobra walka. Dobre sumienie. Codzienność duchowieństwa katolickiego. Święta powinność!

https://verbumcatholicum.com/2017/09/12/sad-bozy-nad-duchowienstwem-katolickim/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 13 Wrzesień 2017, 10:16    [Cytuj]

Oblicza zdrady

Pewnego razu przechadzałem się alejkami w znanym sanktuarium maryjnym w Polsce. Krótka rozmowa z trzema niewiastami wieku słusznego. Jedna z nich odzywa się do mnie w te słowa: „Proszę Księdza, ja już mam swoje lata, już wiary zmieniać nie będę, w tej wierze wytrwam do końca”. Po chwili dodaje: „Ale wszystkie wiary są dobre”.

Nie dała sobie przetłumaczyć, że jest inaczej. Uważała siebie za dobrą katoliczkę.

Skąd taki bałagan w głowie i opór przed prawdą? Ta niewiasta nie studiowała katolickiej teologii. Ale kolorowy obrazek z telewizji i prasy „katolickiej” w jej głowie pozostał: kolorowe Asyże i wszystkie religie w jednym rządku.

Oto nieuleczalne owoce kolorowych Asyży. Ktoś je organizował. Ktoś je aprobował. Ktoś w nich brał udział. Ktoś nadal krzewi doktrynę niespójną z dwutysiącletnią katolicką doktryną. Owoce?
Odejście od wiary katolickiej milionów dusz.

Katolicka doktryna o relacji Kościoła Katolickiego do innych religii:
Pius XI, encyklika Mortalium ánimos.

Biblioteka ‘58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.
Katolik kształci się chętnie.

https://verbumcatholicum.com/2017/09/01/oblicza-zdrady/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17466
Skąd: Polska
Wysłany: 18 Wrzesień 2017, 13:46    [Cytuj]

Posłuszeństwo na usługach destrukcji

Posłuszeństwo nie jest kwestią absolutną. Można bowiem być posłusznym Panu Bogu – ku zbudowaniu i zbawieniu (zob. Rz 2, 7). I można być posłusznym diabłu – ku destrukcji i potępieniu (zob. Rdz 3, 1-19). Zarówno Pan Bóg, jak i diabeł mogą posługiwać się człowiekiem – ludźmi. Wielką sprawą jest posłuszeństwo katolickiemu depozytowi wiary – warunkujące zbawienie duszy.

Być może kiedyś będą prowadzone kompetentne badania dotyczące wpływu posłuszeństwa na destrukcję wiary katolickiej w okresie ostatnich pięćdziesięciu lat. Z tym zagadnieniem są do powiązania takie kwestie, jak: restrykcja i marginalizacja społecznego panowania Jezusa Chrystusa, odkształcenia katolickiej doktryny, katolickiego kultu, katolickiej moralności, katolickich obyczajów.

Niepospolitość sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół Katolicki, wiara katolicka i katolickie dusze, wymusza na nas stawianie pytania, które w normalnej sytuacji byłoby zbędne: Czy to, czego się od nas wymaga, czy to, co nam się poleca, czy to, co się nam dzisiaj zarządza służy zachowaniu wiary katolickiej czy jej odkształceniu? W odpowiedzialności przed Panem Bogiem – i zachowując obiektywne kryteria katolickości niezmutowanej – nie można tego pytania pominąć.

https://verbumcatholicum.com/2017/09/17/posluszenstwo-na-uslugach-destrukcji/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,118 sekundy. Zapytań do SQL: 8