ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ku odzyskaniu myślenia katolickiego
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 5 Grudzień 2016, 00:04    [Cytuj]

Fundamenty pewne:

Nie ma tu nawet cienia fałszu!



Dwa elementy z fundamentalnych zadań katolickich duchownych – biskupów i kapłanów.

Katolicka doktryna – przekazywana bez najmniejszych odkształceń – czyli Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji, jakie Urząd Nauczycielski Kościoła przez wieki nieomylnie i niezmiennie przekazywał, i którego, z upoważnienia Chrystusa, autorytatywnie nauczał.

Msza Święta i Sakramenty – celebrowane w rycie tradycyjnym – jakie Kościół przez wieki celebrował na chwałę Boga w Trójcy Świętej Jedynego i dla pożytku niezliczonej liczby dusz.

Dwa zadania fundamentalne katolickich duchownych – biskupów i kapłanów. Nie ma tu nawet cienia fałszu czy grzechu. Jest prawda. Jest dobro. Czysta katolicka doktryna. Czysty katolicki kult.

W tym kontekście owieczki Chrystusowe czują się bezpieczne i dobrze prowadzone.

https://sacerdoshyacinthus.com/2016/12/01/nie-ma-tu-nawet-cienia-falszu/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 5 Grudzień 2016, 23:13    [Cytuj]

Sytuacja statystycznie większościowa:

Szkoda na własne życzenie

Kto słucha heretyka, sam sobie szkodzi.

https://verbumcatholicum.com/2016/12/05/szkoda-na-wlasne-zyczenie/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 4 Styczeń 2017, 14:56    [Cytuj]

Nieświadomość zgubna i świadomość mobilizująca

Iesus Christus heri et hodie idem, et in saecula!

Doctrinis variis et peregrinis nolite abduci.

„Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki. Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom” (Hbr 13, 8-9).


„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli” (św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium).

Jeśli ktoś odkształca katolicki depozyt wiary, choćby w jednym aspekcie (herezja formalna), katolikiem być przestaje. Nikt o zdrowym zmyśle katolickim nie neguje konieczności korekty pomylonych treści, które dawałyby możliwości łączenia cudzołóstwa z przyjmowaniem Komunii Świętej. Ale przecież jest także sprawa oficjalnego obalenia Ewangelii w pomylonych postulatach nienawracania Eskimosów (o czym pisał o. Huculak w artykule Watykan dzisiaj). I tu już żaden nie protestuje i nie prosi o wyjaśnienia i korektę. I są inne kwestie – niejedna! – w których od pięćdziesięciu lat mamy do czynienia z jawnym odkształcaniem katolickiego depozytu wiary. I w tych kwestiach nikt nie protestuje i nie prosi o wyjaśnienia i korektę. Gdzie więc się podziali wiarygodni pasterze? (By nie powiedzieć: katoliccy pasterze).

Nie bądźmy tak pewni, że wyznajemy katolicką wiarę. Oficjalnie podawana jest dzisiaj do wierzenia inna wiara, niż ta, którą Kościół przez wieki – z Chrystusowego upoważnienia – do wierzenia podawał. Ta ostatnia była wiarą katolicką – jedyną prawdziwą wiarą, jedyną wiarą dającą zbawienie duszy. Ta dzisiaj podawana nią nie jest. A my dalej śpijmy, śnijmy, klaszczmy i pieniądze ślijmy na wspieranie dalszego rozbioru katolickiej wiary. Niektórym dane już jest zrozumieć grozę aktualnej sytuacji demontażu Kościoła i katolickiej wiary. Czyż dalej tylko nielicznym?

https://verbumcatholicum.com/2016/12/21/nieswiadomosc-zgubna-i-swiadomosc-mobilizujaca/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Styczeń 2017, 10:21    [Cytuj]

Tego by jeszcze brakowało

Tego by jeszcze brakowało, aby ci, którzy nie mają innych zamiarów, jak dochowanie wierności katolickiemu depozytowi wiary, byli stawiani w stan podejrzenia i oskarżenia, i wpędzani w poczucie winy.

https://verbumcatholicum.com/2017/01/05/tego-by-jeszcze-brakowalo/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 10 Styczeń 2017, 16:08    [Cytuj]

Odrażający proceder oszczerstwa

„Nie oskarżaj, zanim dokładnie nie zbadasz” (Syr 11, 7).

„Nie oskarżaj bliźniego bezpodstawnie;
czy zwodzić chcesz twymi wargami?” (Prz 24, 28).

„…ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6, 10).


Oszczerstwo polega na rozpowszechnianiu o bliźnim nieprawdziwych złych wiadomości (dotyczących jego rzekomych słów, czynów, decyzji, wad, kolei życia itp., które w rzeczywistości nigdy nie miały miejsca). W ten sposób niszczy się opinię o bliźnim, dezawuuje się i udaremnia dobro, które bliźni czyni, niszczy się bliźniego, niszczy się dobro.

Oszczerstwo jest grzechem ciężkim. A jeśli ktoś się nawraca z tego grzechu, sama spowiedź jest niewystarczająca, Należy – oprócz szczerej spowiedzi – dokładnie odwołać wszystkie oszczerstwa rzucone na bliźnich: do tych samych osób, do których mówiło się oszczerstwa, należy wypowiedzieć słowo sprostowania – odwołać oszczerstwo – oraz, o ile to możliwe, naprawić skutki oszczerstwa.

Człowiek, którego dosięgają oszczerstwa, jeśli jest człowiekiem wiary, jest w stanie znieść wiele, choć wiele dobra, które czyni, zostaje unicestwione przez oszczercze języki.

Jest jednak obawa o zbawienie tych, którzy proceder oszczerstwa uczynili stylem swojego życia i funkcjonowania między ludźmi.

Straszną jest rzeczą niszczyć bliźnich przez rzucanie oszczerstw.

Straszną jest rzeczą niszczyć dobro, które czynią bliźni.

Oszczerstwo należy odwołać oraz, o ile to możliwe, naprawić skutki oszczerstwa.

https://verbumcatholicum.com/2017/01/06/odrazajacy-proceder-oszczerstwa/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Styczeń 2017, 09:50    [Cytuj]

Rozeszło się po kościach?

Objawienie Boże, zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji (rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół), było przez dwadzieścia wieków autorytatywnie nauczane i interpretowane ku pożytkowi niezmierzonej liczby dusz.

Od pięćdziesięciu lat proceder odkształceniowy się nasila. Wielu nie zdaje sobie z tego sprawy. Wielu nie chce o tym wiedzieć. Tragizm sytuacji polega i na tym, że wiele umysłów jest rozbrojonych – spacyfikowanych – i już nie reagują na błąd. Plastelina.

Błąd jest szerzony jawnie w niejednej kwestii. Reakcja jest dalece niewystarczająca. Już jesteśmy bliscy sytuacji, że z braku katolickiego oporu, w kolejnej kwestii można już będzie wkrótce powiedzieć: Rozeszło się po kościach.

Będzie Sąd Boży.

https://sacerdoshyacinthus.com/2017/01/12/rozeszlo-sie-po-kosciach/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 13 Styczeń 2017, 00:10    [Cytuj]

„Catholics. A fable” – „Katolicy. Bajka”.

A czy można sobie obejrzeć ten film?

Nasza poetka pisała:
„Czy to bajka, czy nie bajka,
Myślcie sobie, jak tam chcecie…”.

Film „Katolicy. Bajka”. Jeśli bajka, to jednak nie dla dzieci. Ten film zaszkodzić nam nie powinien. Porusza pewne wątki, które (choć pewne z nich mogą wydać się szokujące) mogą nas wzmocnić w zaszczytnym obowiązku rzymskiego katolika, jakim jest obrona katolickiej wiary oraz obrona najdoskonalszego aktu kultu, jakim jest Msza Święta Wszechczasów.
Film można także odczytać jako przestrogę przed przejawami destrukcji Tradycji→. Porusza subtelny problem relacji między posłuszeństwem a powinnością obrony Tradycji, obrony katolickiej wiary. Film może kogoś obudzić do myślenia w kategoriach prawdy i dostrzeżenia, że i nie w bajce nie wszystko jest dzisiaj „w najlepszym porządku”…
Pesymistyczne zakończenie można odczytać jako poważne przynaglenie do troski o wiarę. W każdym powołaniu trzeba się troszczyć o wytrwanie w wierze. „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Przystępujący bowiem do Boga musi wierzyć, że Bóg jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają” (Hbr 11, 6). „Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 24, 13).
Recenzja poniżej.

„Czy to bajka, czy nie bajka,
Myślcie sobie, jak tam chcecie”…

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=mfBnJbYxgjk[/youtube]

Recenzja zamieszczona w miesięczniku Zawsze wierni

Chcielibyśmy zwrócić uwagę czytelników na film „Katolicy” w reżyserii Jacka Golda. Zrealizowany w 1973 r., w dwa lata po wprowadzeniu przez papieża Pawła VI nowego rytu mszy, jest odbiciem tej najdramatyczniejszej w dziejach katolicyzmu epoki, która wzbudziła zainteresowanie nawet niekatolików. W filmie występują Trevor Howard, Martin Sheen, Cyril Cusack, Andrew Keir i Michael Gambon. Jednak gra aktorska jest tylko tłem dla skontrastowania przeciwstawnych postaw. Już pierwsze ujęcie wprowadza napięcie, które będzie towarzyszyć widzowi aż do końca. Na irlandzkim wybrzeżu zakonnicy z położonego na wyspie klasztoru odprawiają tradycyjną, trydencką Mszę św.. Widz odbiera scenę jak z czasów prześladowań Cromwella, kiedy katolicy irlandzcy zbierali się w ukrytych miejscach, nocą, na Świętą Liturgię. Przebywający w Rzymie przełożony zakonu, któremu podlega nieposłuszny klasztor, wysyła specjalnego wysłannika dla wprowadzenia posoborowych zmian. Przełożony wyszydza starą Mszę jakby to był przeżytek, nic już dla współczesności nie znaczący anachronizm. Wysłannik, ksiądz grany przez Martina Sheena, dla skontrastowania ze swymi zakonnymi adwersarzami jest ubrany po cywilnemu i wydaje się być człowiekiem całkowicie zeświecczonym. Jest zresztą brany przez ludność za dziennikarza, któremu nie należy pomagać. Kiedy zdeterminowany (nasuwa się tutaj analogia do współczesnych znanych nam modernistów) przy pomocy śmigłowca dotrze w końcu ze swymi poglądami do bogobojnych mnichów, będą to dwa przeciwstawne światy. Z jednej strony głęboka wiara i troska o zbawienie dusz poprzez udzielanie im sakramentalnej posługi, z drugiej natomiast służba, jak sam wysłannik przyznaje, ludzkości – łącznie z pełną akceptacją rewolucyjnej działalności w Ameryce Łacińskiej. I co najbardziej zdumiewające, nie wierzy on w rzeczywistą obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, co jest jakby dyrektywą płynącą z samego Rzymu. Kluczową postacią w dramacie jest konserwatywny opat, już kilkakrotnie przeciwstawiający się zmianom prowincjała. Ale w decydującym momencie przyznaje, że już od pewnego czasu stracił wiarę (!) – i on właśnie przechodzi na stronę apostazji. Jest to bardzo symptomatyczny sojusz modernistów i tych co stracili wiarę. W ostatniej sekwencji opat zaczyna wyznawać protestancką definicję obecności Pana Jezusa przez sam fakt wspólnotowej modlitwy. Przy pomocy nakazu posłuszeństwa opat chce wprowadzić modernistyczne nowinki. Tego jednak w filmie już nie zobaczymy. Znając historię możemy się tylko domyślać, jaki los spotkał tę monastyczną wspólnotę, której końcem będzie zeświecczenie, utrata powołań i opuszczenie na zawsze klasztoru na wyspie. Mechanizm zniszczenia był wszędzie podobny. Posługując się zaprzeczeniem zasady posłuszeństwa, która jest tylko w służbie Prawdy, a nigdy odwrotnie, dokonano demontażu Tradycji w Kościele na Zachodzie, a od kilkunastu lat również i w Polsce. I pomyśleć, że gdyby nie „nieposłuszny” arcybiskup Marcel Lefebvre, odebrano by nam katolikom na zawsze prawdziwą Mszę św. (Zawsze Wierni, nr 26 (styczeń-luty 1999), s. 109-110).

https://verbumcatholicum.com/2015/06/28/catholics-a-fable-katolicy-bajka/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 13 Styczeń 2017, 11:07    [Cytuj]

Dusza a miłosierdzie Boże



Jak dusza powinna odnieść się do tajemnicy miłosierdzia Bożego?

Kościół Katolicki – jedyny prawdziwy Kościół, założony przez Jezusa Chrystusa – od wieków prawdziwie odpowiadał na to pytanie. Co więcej, umożliwiał duszom wprowadzenie w praktykę podawanej odpowiedzi.

Jak dusza powinna odnieść się do tajemnicy miłosierdzia Bożego?

Odpowiedź jest najprostsza na świecie: przez przystąpienie do Sakramentu Pokuty, połączone z precyzyjnym i dokładnym wypełnieniem pięciu warunków dobrej spowiedzi. Oto one:

Pięć warunków dobrej spowiedzi

Rachunek sumienia.
Żal za grzechy.
Mocne postanowienie poprawy.
Wyznanie grzechów, czyli szczera spowiedź.
Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Jak dusza powinna odnieść się do tajemnicy miłosierdzia Bożego?

Nie trzeba wynajdywać żadnych odpowiedzi protagonistycznych, oryginalnych i nowych. Kościół Katolicki – jedyny prawdziwy Kościół, założony przez Jezusa Chrystusa – od wieków prawdziwie odpowiadał na to pytanie. Co więcej, umożliwiał duszom wprowadzenie w praktykę podawanej odpowiedzi.

Jak dusza powinna odnieść się do tajemnicy miłosierdzia Bożego?

Odpowiedź jest najprostsza na świecie: przez przystąpienie do Sakramentu Pokuty, połączone z precyzyjnym i dokładnym wypełnieniem pięciu warunków dobrej spowiedzi.

Błogosławieni, którzy z prostotą serca tę odpowiedź przyjmują i wprowadzają w praktykę. Są na drodze do zbawienia wiecznego.

https://verbumcatholicum.com/2017/01/13/dusza-a-milosierdzie-boze/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Styczeń 2017, 23:33    [Cytuj]

Akt żalu doskonałego wzbudzajmy sobie codziennie przy wieczornym pacierzu.
Nigdy nie zasypiajmy w grzechu śmiertelnym.

https://twitter.com/SacHyacinthus/status/820738241976561665

Najwyższa ważność aktu żalu!

Starajmy się unikać grzechu, zwłaszcza śmiertelnego.
Jeśli popełnimy grzech śmiertelny, biegnijmy jak najszybciej do spowiedzi.
Jeśli spowiedź nie jest możliwa, jak najszybciej wzbudzajmy sobie akt żalu, postanawiając, że się wyspowiadamy, skoro tylko będzie to możliwe.

Akt żalu doskonałego wzbudzajmy sobie codziennie przy wieczornym pacierzu, po rachunku sumienia. Nigdy nie zasypiajmy w grzechu śmiertelnym, bez aktu żalu. Chodzi o to, by śmierć nie zaskoczyła nas nieprzygotowanych (przecież nigdy nie wiemy czy jeszcze rano obudzimy się żywi na tej ziemi).

Rzymski katolik stara się zatem: unikać grzechu śmiertelnego, często się spowiadać, codziennie wzbudzać szczery akt żalu doskonałego.

Akt żalu
(do codziennego odmawiania)

Ach, żałuję za me złości,
jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie, grzesznemu,
do poprawy dążącemu. (3 x)

https://verbumcatholicum.com/2016/05/31/najwyzsza-waznosc-aktu-zalu/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 30 Styczeń 2017, 10:25    [Cytuj]

Diagnozy bardzo ostrożne

To już można ostrożnie wyartykułować. W Polsce, w różnych miejscach, przybywa ludzi, którzy odważają się dopuścić prawdę do głosu. Zauważyć można proces powrotu do katolickiej wiary, porzucanie – zrazu ostrożne i nie pozbawione jeszcze wielu pytań – modernistycznych kłamstw i aberracji, i judeoprotestanckich orientacji, które od pięćdziesięciu lat zakażają Kościół.

Powstają katolickie inicjatywy. W niejednym domu trwa modlitwa – nienagłaśniana medialnie – o odrodzenie wiary katolickiej. Ludzie gromadzą się, więcej czytają, już nie tak łatwo ich oszukać. Powstają Biblioteki ’58. Tradycja katolicka – w wymiarze doktrynalnym i kultycznym – pięknie przechodzi z ekskluzywizmu w stan dostępności powszechnej. Proces jeszcze bardzo kruchutki i mniejszościowy.

Wiele się nam jeszcze przyjdzie uczyć i wiele dojrzewać do nieskażonej katolickiej wiary i katolickich obyczajów.
Można także zauważyć bardziej odważne działania o szlachetnych rysach polskości. Procesy, które budzą nadzieję.
Oby duchowieństwo nadążało za piękną pracą łaski Bożej w duszach Polaków!

Za wszelkie znaki budzenia się wiary katolickiej i polskości – Bogu niech będą dzięki.

https://verbumcatholicum.com/2017/01/29/diagnozy-bardzo-ostrozne/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 30 Styczeń 2017, 14:24    [Cytuj]

Jedna rzecz jest konieczna: zbawić duszę swoją



„…i już nigdy istnieć nie przestanę” (Syr 24, 9).

Pomyślmy, jaka to doniosła sprawa: raz zacząwszy istnieć, już nigdy istnieć nie przestanę. Tylko życie doczesne ma swój kres. Ale nić istnienia trwa nadal – po wieczność, bez końca. Bez końca.

Życie doczesne dane jest nam przez Pana Boga po to, abyśmy osiągnęli wieczne zbawienie. Nie bądźmy tak pewni zbawienia, aby lekce sobie ważyć wysokie wymogi, jakimi nas Pan Bóg zaszczyca. Możliwość wiecznego potępienia w piekle jest realna. Cóż za straszliwa rzeczywistość – wiecznej męki, wiecznej rozpaczy, udręki bez końca.

Pan Bóg mówi:
„Nie mów: «Zgrzeszyłem i cóż mi się stało?».
Albowiem Pan jest cierpliwy.
Nie bądź tak pewny darowania ci win,
byś miał dodawać grzech do grzechu.
Nie mów: «Jego miłosierdzie
zgładzi mnóstwo moich grzechów».

U Niego jest miłosierdzie, ale i zapalczywość,
a na grzeszników spadnie Jego gniew karzący.
Nie zwlekaj z nawróceniem do Pana
ani nie odkładaj tego z dnia na dzień:
nagle bowiem gniew Jego przyjdzie
i zginiesz w dniu wymiaru sprawiedliwości” (Syr 5, 4-7).

Kwestia najwyższej powagi. Najważniejsza ze wszystkich najważniejszych kwestii na świecie. Jedna rzecz jest konieczna: zbawić duszę swoją.

Przeto „zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (Flp 2, 12).

Maryjo, Ucieczko grzesznych, dopomagaj nam do nawrócenia szczerego.

https://sacerdoshyacinthus.com/2016/01/30/jedna-rzecz-jest-konieczna-zbawic-dusze-swoja/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 2 Luty 2017, 10:59    [Cytuj]

Współdziałanie zaszczytne



Mówimy o Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim. Mówimy o kapłanach wiernych Objawieniu Bożemu zawartemu w Piśmie Świętym i Tradycji. Mówimy o roli osób świeckich w odniesieniu do tych dwóch świętych rzeczywistości Kościoła: Mszy Świętej i Sakramentu Kapłaństwa.

Zaszczytem jest nie szczędzić trudów i dopomagać Mszy Świętej – aby była godnie celebrowana, aby była sprawowana w coraz większej liczbie miejsc, aby była sprawowana jako zwyczajny, powszechny, doskonały kult katolicki.

Zaszczytem jest nie szczędzić trudów i dopomagać kapłanom katolickim – aby wiernie przekazywali niezmutowaną katolicką doktrynę, aby godnie celebrowali Mszę Świętą i Sakramenty Święte, aby byli w Kościele uszanowani jako wysłannicy Jezusa Chrystusa.

Człowiek o mentalności na wskroś katolickiej rozumie te kwestie doskonale i działania stosowne – także pośród trudów, przeciwności i niedogodności – podejmuje chętnie, poczytując je sobie za zaszczyt współpracy w Chrystusowym dziele zbawienia. Święte współdziałanie. Katolickie.

https://verbumcatholicum.com/2017/02/02/wspoldzialanie-zaszczytne/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 4 Luty 2017, 10:56    [Cytuj]

Prawda dzieli

„Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie” (Mt 25, 31-33).

Prawda dzieli, oddziela. Ziarno od plewy. Prawdę od fałszu. Dobro od zła. Łaskę od grzechu. Cnotę od wady. Zbawienie od potępienia. Świętych od grzeszników. Zbawionych od potępionych.

https://verbumcatholicum.com/2017/02/04/prawda-dzieli/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 6 Luty 2017, 15:49    [Cytuj]

Odpowiedzialność za słowo

Noli te seduci: Corrumpunt mores bonos colloquia mala.
„Nie łudźcie się! «Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje»”
(1 Kor 15, 33).


Dobre słowo mobilizuje do dobrego życia. Dobre słowo poucza. Dobre słowo prowadzi do dobrych myśli i do dobrych czynów.
Złe słowo prowadzi do złego życia. Ileż zła czynią ludzie zakażeni złym słowem – słuchając je lub wypowiadając. Złe słowo gorszy i prowadzi do złych myśli i złych czynów.

Jest odpowiedzialność wobec Pana Boga i ludzi za słowo wypowiadane i pisane, i słuchane. Pan Jezus mówi: „Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12, 36-37).

A pytania elementarne są przynajmniej te: Co mówię lub piszę? Do kogo mówię lub piszę? Po co mówię lub piszę? Co po mnie zostanie – jakie słowo?

https://verbumcatholicum.com/2017/02/06/odpowiedzialnosc-za-slowo/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17404
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Luty 2017, 11:02    [Cytuj]

Delikatności i pieczołowitości w traktowaniu Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie nigdy dosyć:



Nagląca apologia pateny komunijnej

Contra factum nullum argumentum.* Przy nieużywaniu pateny komunijnej oraz przy Komunii na rękę dochodzi do niewyobrażalnej liczby profanacji Najświętszego Sakramentu – utraty niezliczonej liczby cząstek eucharystycznych (partykuł), które spadają na podłogę i są deptane przez ludzi. Czy może być bardziej potworna profanacja?

Komunia bez pateny – nigdy.
Komunia na rękę – nigdy.
Komunia na klęcząco, z użyciem pateny – zawsze!


A kiedy kapłan rozdaje Komunię Świętą, ministrant trzymający patenę powinien czynić to zawsze ze skupieniem i uwagą, ostrożnie, nie przechylać ani nie odwracać pateny, ani nie manewrować nią w jakikolwiek sposób – aby nawet najmniejsza cząstka nie spadła na ziemię.

Cóż za zaszczytny obowiązek: usługiwać kapłanowi przy świętej czynności rozdawania Komunii Świętej. Służba samemu Panu Jezusowi.

Powtórzmy:

Komunia bez pateny – nigdy.
Komunia na rękę – nigdy.
Komunia na klęcząco, z użyciem pateny – zawsze!


* Contra factum nullum argumentum. – Przeciw faktom nie ma argumentów.

https://verbumcatholicum.com/2016/02/08/naglaca-apologia-pateny-komunijnej/
https://twitter.com/SacHyacinthus/status/829456118636175362
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,088 sekundy. Zapytań do SQL: 8