ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: admin
27 Maj 2013, 21:07
Kalejdoskop
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17751
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Kwiecień 2008, 20:32   Re: Kalejdoskop c.d.

ciekawi mnie do kogo te oferty kierujesz, bo o ile mi wiadomo, to oprócz was wielkich "patriotów" czyli Michasia i Terminatora jest tu na tym forum ta reszta którą zowiesz eleganckim określeniem czyli "szambonurki" - więc kim są ci "Polacy i Patrioci" ???



a co do JRN to napisałeś tak :

Michaś napisał/a:
Polacy i Patrioci, czy ten szambonurek Colcik nie dostrzega różnicy pomiędzy zaproszeniem na patriotyczne spotkanie a przypomnieniem nel87 i innym PiSuarowym wielbicielkom o komercyjnym kiermaszu książek pana JRN w Szczecinie.




czyli co ? książki JRN są niedobre i nie należy ich brać na serio bo to tylko komercja ?

zastanawiam się czy faktycznie wiesz co piszesz ...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
nel87
nelcia


Dołączyła: 26 Mar 2008
Posty: 326
Skąd: Schwedt
Wysłany: 28 Kwiecień 2008, 14:24   Re: Kalejdoskop c.d.

Michaś napisał/a:
Polacy i Patrioci, czy ten [słuszna moderacja] Colcik nie dostrzega różnicy pomiędzy zaproszeniem na patriotyczne spotkanie a przypomnieniem nel87 i innym PiS[słuszna moderacja] wielbicielkom o komercyjnym kiermaszu książek pana JRN w Szczecinie.




Co tnaczy Nel87 i innym PIS[słuszna moderacja] wielbicielkom?? Ja nie jestem wielbicielką PISu, a tego Pana, o ktorym piszesz niestety nie znam
Ostatnio zmieniony przez AnnaE 27 Maj 2013, 16:21, w całości zmieniany 1 raz  
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Michaś
Michaś bez Anny


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 1295
Skąd: Kawowa Góra
Wysłany: 28 Kwiecień 2008, 15:26   Kalejdoskop c.d.

Polacy i Patrioci, sami widzicie, że ta nel87 to [słuszna moderacja], a do tego ignorantka, bo każdy ateista, mason i koszerny komuch wie doskonale, kim jest prof. JR Nowak. Ta mała ostatnio udaje zwolenniczkę LPR i kumpelkę Wierzejskiego, ale Radia Maryja nie słucha i nie wyczekuje, kiedy wpuszczą łaskawie na antenę posła Orzechowskiego i Bosaka. Przy okazji mogłaby się natknąć w aktualnościach na prof. Nowaka, ale ona woli oglądać TVN. Nasz Terminator dał jej szansę zniwelowania swej ignorancji, a ona zamiast skorzystać z okazji, to rozgłasza wszędzie swą niewiedzę.
_________________
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”
Ostatnio zmieniony przez AnnaE 27 Maj 2013, 16:24, w całości zmieniany 1 raz  
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
nel87
nelcia


Dołączyła: 26 Mar 2008
Posty: 326
Skąd: Schwedt
Wysłany: 28 Kwiecień 2008, 15:46   

Sam jesteś komuchem idioto. Nigdy nie słuchałam RM i mam prawo nie znać tej osoby. TVNu też nie lubię, jedynie "Milionerów" ogladam zawsze, bo można się wielu nowych i ciekawych rzeczy dowiedzieć, i czasem Fakty, żeby wiedzieć co się na świecie i kraju dzieje, a tak to za TVNem nie przepadam ze względu na debilne programy typu "Szymon Majewski show", "Wojewódzki", "Dzien dobry TVN" itp. i jeszcze głupsze seriale i telenowele.

Nikogo nie udaje, a ty jesteś prymitywnym chamem. Zwolenniczki LPR udawać nie muszę, bo faktycznie nią jestem. Mała też nie jestem.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
nel87
nelcia


Dołączyła: 26 Mar 2008
Posty: 326
Skąd: Schwedt
Wysłany: 28 Kwiecień 2008, 16:03   

Żegnam wszystkich, to mój ostatni wpis na tym forum. Miło było, ale nie zamierzam pisac tam gdzie mnie jakies niewychowane chamy( Michaś) atakują i oskarżają o jakies niestworzone rzeczy. Niedługo jeszcze się okaże, ze współpracowałam z SB. Mam to gdzieś, a tego typa powinno zamknąć sie w zakładzie dla obłąkanych.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17751
Skąd: Polska
Wysłany: 28 Kwiecień 2008, 20:23   do nel87

myślę że niepotrzebnie z powodu tego typa zwanego "Michaś" wpadasz w złość, sama widzisz że zachowuje się jak ktoś z zakładu dla obłąkanych ;)



ja bym na Twoim miejscu tym typem się nie przejmował, on zresztą obsmarowuje tu wszystkich "inaczej" myślących (mimo iż próbowałem mu dać delikatnie do zrozumienia że nie zachowuje się właściwie, ale nic do niego nie dociera - cóż, kultury też trzeba się nauczyć), nazywając nas pięknym mianem "szambonurków" (coś na wzór moherowych beretów :))) ) ...



to że ten typ jest chamski i bezczelny i za grosz kultury nie ma, to już niejednokrotnie mogliśmy się przekonać - myślę że najlepiej zrobimy jak damy mu ignora - w ten sposób unikniemy niepotrzebnych nerwów - i w sumie sama przyznasz że miłych osób chcących tu podzielić się swoimi przemyśleniami nie brakuje, i choćby dla tych osób warto tu czasem zaglądać :) pozdrawiam - z Panem Bogiem





nel87 napisał/a:
Żegnam wszystkich, to mój ostatni wpis na tym forum. Miło było, ale nie zamierzam pisac tam gdzie mnie jakies niewychowane chamy( Michaś) atakują i oskarżają o jakies niestworzone rzeczy. Niedługo jeszcze się okaże, ze współpracowałam z SB. Mam to gdzieś, a tego typa powinno zamknąć sie w zakładzie dla obłąkanych.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17751
Skąd: Polska
Wysłany: 29 Kwiecień 2008, 15:17   do Michasia u Pani Ani

Czy Ty aby masz równo pod sufitem ? Bo widzę że piątej klepki Ci brakuje ...

Sam się zachowujesz jak komuch, wyzywasz od szambonurków i pisuarów, w czym Ty jesteś lepszy od takiego Palikota ??

Chłopie, idź Ty lepiej do lekarza, zamiast przelewać swoje wypociny tu na tym forum ...

Co za żałosny typ .... Prostak i tyle ...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Michaś
Michaś bez Anny


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 1295
Skąd: Kawowa Góra
Wysłany: 29 Kwiecień 2008, 22:29   Kto się boi czytać?

Laudetur Jesus Christus et Maria Immaculata!




Polacy i Patrioci, wspomnijcie w modlitwie o biednym Colciku, by mu Bozia dała troszkę...




A teraz poczytajcie o miłosiernym dobrodzieju(*):



SZEWACH WEISS I NIEWYGODNA PRAWDA


Władysław Gauza



Dwa antysemityzmy

Polsko-amerykański Żyd J.T. Gross, w swych pseudohistorycznych paszkwilach przedstawia Polaków jako notorycznych antysemitów; ludzi złych dla Żydów.

Zyd izraelski Sz. Weiss, przyklaskuje mu gorąco: Gross został z Polski „wypędzony”. Ma się rozumieć: to „polski antysemityzm” wypędził Grossa z Polski. Natomiast polska Żydówka, A. Zawadzka-Wetz widziała dwa źródła powojennego antysemityzmu w Polsce. Wskazuje, że jeden, ten negatywny, to ten odgórny, płynący z Kremla. Natomiast drugi antysemityzm, ten pozytywny, to – cytuję:

„... zdrowa reakcja społeczeństwa polskiego na akty gwałtu, bezprawia i terroru, których wykonawcami, z konieczności, czy też z przekonania byli w przeważającej mierze Żydzi. To oni, właśnie ci przedwojenni komuniści, którym udało się przetrwać okres wojny w Związku Sowieckim, objęli później najbardziej odpowiedzialne stanowiska w aparacie bezpieczeństwa, czy propagandy. To oni w oczach Polaków byli odpowiedzialni za całe zło, za ludzkie cierpienia w okresie stalinizmu. Nie można się takiej reakcji dziwić. Ci ludzie powinni byli odejść. Nie dlatego, że przypadkowo byli Żydami, ale dlatego, że ponosili obiektywnie odpowiedzialność – jako komuniści i jako polscy obywatele – wobec swych rodaków.

Cała trudność działania w tym okresie polegała na tym, że trudno było oddzielić dwa krzyżujące się wówczas nurty antysemityzmu: ten, niedobry, który przyszedł z góry, i ten zdrowy, oddolny, który był antysemityzmem w takich tylko granicach, gdy odpowiedzialni za przeszłość i bezprawie byli Żydami”.

Szewach Weiss maluje autora antypolskiego paszkwilu „Strach”, jako „wybitnego amerykańskiego historyka i politologa”. Gross jest tak samo „amerykański”, jak i „polski”. A każdy i tak wie, że żydowski. To się słyszy trochę jak Radio Erewań, ale to tylko Szewach Weiss. J.T. Gross nie jest z wykształcenia historykiem, lecz socjologiem. „Historykiem” i „politologiem” stał się na zamówienie żydowskich organizacji w USA takich, jak AIPAC, ADL (Anti-Defamation League), i podobnych, włącznie z rabinem Hier i jego Centrum-Wiesenthala. Do tego grona należy też Daniel Goldhagen, Elie Wiesel, Alan Dershowitz i paru innych tego samego pokroju „wybitnych” i „uczonych”. Ich wybitność jest tworzona sztucznie przez członków tej samej mafii, którzy celowo i metodycznie „wybijają” się nawzajem do góry. Celem tej przewrotnej reklamy i propagandy są głównie młodzi i naiwni i ludzie mali rozumem. Pod jednym wszakże względem są oni wybitni: jako hochsztaplerzy, chucpiarze, cyniczni kłamcy, krzykacze i manipulatorzy propagandowi. To nie tylko ja ich tak widzę. To również prof. Norman Finkelstein.



Kto mordował

W innym miejscu Sz. Weiss pisze, że: „... w najnowszej książce „Strach” Gross przytacza mnóstwo faktów na temat pogromu kieleckiego”. I zaraz dalej, że jest: „To niewygodna prawda”. Pytanie: dla kogo?! To prawda, że Gross przytacza mnóstwo czegoś na wzór „faktów”. A niektóre, nawet wyglądające na fakty, nasuwają pytanie: jaka jest ich wartość faktyczna? Radio Erewań znajdzie w tej książce dużo materiału do nowych doniesień. Jeżeli zaś chodzi naprawdę o „prawdę” o pogromie kieleckim i innych pogromach tego czasu, to, powiedzmy wprost: zna ją najlepiej Ben Gurion i przywódcy żydowskich organizacji terrorystycznych „Irgun”, „Haganah” i bandy Sterna, które w brutalny i bestialski sposób dokonywały szeroko zakrojonych czystek etnicznych na terenie Palestyny.

Weiss pisze, że w ciągu 60 lat powstało wiele mitów wokół tego (kieleckiego) wydarzenia. I że powstały na ten temat różne teorie. Po czym zaraz oznajmia: „ I co z tego? Kto i dlaczego wysłał morderców – to jest oczywiście kwestia polityczna”. Jednakże to nie ma dla Weissa znaczenia: „... najważniejsze pozostaje to, kto mordował”. Aha, Weiss-Cwaniak. Szybko zabezpieczył się na wypadek, gdyby wyszło w przyszłości, że to inni wysyłali morderców. To, co ważne jest dla Weissa, to żeby jego klienci kupili od niego towar: „nie ważne, kto i dlaczego wysłał morderców”.

Zapamiętajmy jednak sobie, że najważniejsze dla niego jest to, KTO MORDOWAŁ.

Do powstania państwa jako bytu politycznego, potrzebne jest terytorium. Aby móc ogłosić powstanie państwa Izrael, Żydzi musieli wejść w posiadanie terytorium na terenie Palestyny arabskiej. Mogli to osiągnąć tylko poprzez dokonanie czystki etnicznej na wybranym obszarze. Strategia D. Ben Guriona (jego agentem w Polsce w latach 1944 - 1952 był Adolf Berman, brat osławionego komunisty i nadUBeka Jakuba Bermana) i żydowskich organizacji terrorystycznych (Irgun, Haganah i bandy Sterna) szła w dwóch kierunkach: jeden, to czystka etniczna poprzez masowe mordowanie miejscowej ludności, stosowanie szeroko zakrojonego terroru, mającego na celu wymuszenie na tubylcach masowych ucieczek z terenów przez nich zamieszkałych. Celem terroru było sianie strachu, paniki, niepewności jutra i ryzyka utraty życia. Żydzi dopuścili się wówczas ogromnych okrucieństw, dokonanych tuż po zakończeniu II wojny światowej. Ale o tym później.



Plan „D”

Wyczyszczenie określonego obszaru z ludności nie załatwiało przecież sprawy. Celem tych działań nie było bowiem stworzenie pustyni. Dlatego drugim kierunkiem było naganianie na ten teren innej ludności – żydowskiej. Prof. N. Finkelstein przypomina w swej książce pt. „Beyond Chutzpach: On the Misuse of Ati-Semitism on tfe Abuse of History”, że naganianie Żydów do Palestyny odbywało się często drogą stosowania „brutalnych środków działania”. I że exodus Żydów na oczyszczone z Arabów tereny wymuszano drogą stosowania PROWOKACJI i często PRZEMOCY (podkreślenia moje – W.G.).

Naeim Giladi w swej książce pt. „ Ben Gurion´s scandals: How the Haganach & the Mossad eliminated Jews” ukazuje, na przykładzie zniszczenia najstarszej na świecie społeczności żydowskiej w Iraku, jak przebiegało naganianie Żydów do Palestyny. W Iraku został zredagowany Talmud Babiloński. Irak był przez wiele stuleci uznawany za duchowe centrum społeczności żydowskiej. Ta społeczność została w 1946 roku wyrwana z korzeniami i zniszczona. N. Giladi pisze, że syjoniści w Iraku dokonali - na polecenie specjalnych służb żydowskich organizacji - terroru przeciw irackiej społeczności żydowskiej, prowokując tym falę uciekinierów do Palestyny. Czy to przypadek, że w tym samym czasie miały miejsce antyżydowskie akcje w Rzeszowie, w Krakowie i w Kielcach w Polsce? A także na Słowacji, na Ukrainie i na Węgrzech?

Dużo zamieszania wśród apologetów żydowskich wywołała książka izraelskiego historyka, Ilan Pappe, pt. The Ethnic Cleansing of Palestine” (wyd. Oneworld, Oxford 2006). Autor dotarł do dokumentów wykazujących, że Ben Gurion i jego wspólnicy już przed II wojną św. zaplanowali czystkę etniczną na terenie Palestyny. Jej momentem kulminacyjnym był „Plan D” w 1948 r. na krótko przed proklamowaniem powstania państwa Izrael. Oczywiście, I. Pappe został za to obszczekany w prasie żydowskiej i okrzyczany żydożercą w prasie anglojęzycznej, kontrolowanej przez Żydów.



Metoda skuteczna, ale nieludzka

Zbrodnie i okrucieństwa żydowskie dokonane na cywilnej ludności arabskiej, wyspecyfikował Benny Morris w swej książce pt. „The Birth of the Palestynian Refugee Problem” i w „1948 and After”. Dużo można też znaleźć w prasie zachodniej z doniesień Agencji Reutera z Palestyny w latach 1945 - 1948. (Uwaga! W Polsce może być trudno znaleźć te informacje, bo prasa PRL-owska i agencje informacyjne były w tym okresie pod kontrolą żydowską). Ja tutaj ograniczę się tylko do przytoczenia paru przykładów.

Jak już wspomniałem, dla oczyszczenia terenu z miejscowej ludności, Żydzi stosowali ślepy i dziki terror wobec ludności cywilnej, siejąc swymi działaniami strach, zgrozę i panikę.

Terroryści żydowscy z IZL (Irgun Zvai Le´ummi) bez ostrzeżenia rzucali bomby na targowiska arabskie i na ludzi czekających na przystankach autobusowych. Bandziory z Irgunu dokonywali regularnie zbrojnych wypadów na wybrane przypadkowo wsie arabskie, mordując miejscową ludność bez wyjątku. Wyłapywali w jednej osadzie kobiety w zaawansowanej ciąży, przywiązywali je łańcuchami do jeepów i ciągnęli przez ulice innej wsi przy akompaniamencie dzikich wrzasków, serii z karabinów maszynowych i wybuchów rzucanych na wszystkie strony granatów. Takich okrucieństw, przywiązywania ciężarnych kobiet łańcuchami do samochodów i włóczenia nimi po ulicach, nie dopuszczali się ani naziści ani bolszewicy. Nie ma się zatem co dziwić, że przy takich barbarzyńskich ekscesach żydowskich bezbronna ludność arabska wpadała w panikę i uciekała na śmierć i życie, jak najdalej „od pijanych wariatów, którym dano do ręki karabiny maszynowe i bomby” – jak określali tychże Żydów starzy Arabowie palestyńscy. Tu trzeba przyznać, że była to skuteczna metoda oczyszczania terenów z niepożądanej ludności. Ale czy była ludzka?



Zapomniane zbrodnie

Dobrze udokumentowana jest też masakra ludności arabskiej w Deir Yassin, dokonana przez IZL i LHI. Cała miejscowość została zrównana z ziemią. Jej mieszkańcy wymordowani. Jeden z miejscowych Żydów, który zwiedził miejscowość parę godzin później, opowiedział, że masowego mordu dokonali ludzie z IZL i LHI, którzy najpierw zaaresztowali wszystkich obecnych mężczyzn, po czym załadowali ich na samochody ciężarowe, obwozili po okolicy, by potem wrócić i wymordować ich seriami z karabinów maszynowych. Ale wszystkich złapanych przedtem poddali gruntownej rewizji, w tym kobiety, dzieci i starców, rabując ich z pieniędzy i biżuterii. Całe rodziny – w tym kobiety, dzieci i starcy – zostały wymordowane. W wielu miejscach leżały hałdy trupów.

Za inny przykład żydowskiego barbarzyństwa i okrucieństwa niech posłuży masowy mord dokonany w październiku 1948 r. na ludności Ad Dawayjma, gdzie liczba ofiar sięgnęła kilkuset zabitych. Jeden ze świadków (Żyd) masakry ludności w Ad Dawayjma zdał relację z przebiegu wydarzenia. Mordowano wszystkich, którzy ukazali się na celowniku: mężczyzn, kobiety, dzieci i starców. Nikogo nie oszczędzano. Dzieci mordowano, roztrzaskując ich głowy kijami. Złapane stare kobiety umieszczono w jednym z domów, który potem wysadzono w powietrze razem z nimi. Jeden z członków organizacji, które dokonały mordu, chwalił się, że zgwałcił młodą dziewczynę a potem ją zastrzelił. Złapaną młodą kobietę z niemowlęciem na ręku zaciągnęli do sprzątania placu, gdzie „bohaterowie” żydowscy mieli spożyć posiłek. Po dwóch dniach zastrzelili ją i niemowlę. Prof. N. Finkelstein przytacza (za pracą B. Morrisa) wypowiedź jednego z oficerów izraelskich, ilustrującą mentalność Żydów i nastroje w żydowskich oddziałach militarnych: „- Kiedy mogę zabić Araba – to jest to cała przyjemność”. Tutaj słyszy się echo: Jak zabiję kapitalistę, wyzyskiwacza, kułaka etc., to cała przyjemność! Skąd my to znamy? Kto to wznosił takie okrzyki w Rosji i w PRL w okresie intensywnej budowy socjalizmu?!

Można tu przytoczyć dużo więcej przykładów żydowskiego bestialstwa, barbarzyństwa i okrucieństwa. Ale nie o to chodzi. Chodzi o ukazanie, jacy Żydzi są „czyści” i do czego są zdolni. A przy okazji nasuwa się tu pytanie:, czym zbrodnie żydowskie różnią się od zbrodni w Jedwabnem?

No i tu chyba będzie na miejscu przypomnieć stwierdzenie Grossa i Weissa: kto wysyłał żydowskich morderców do okrutnego mordowania niewinnych i bezbronnych dzieci, kobiet, starców i mężczyzn arabskich – to jest oczywiście kwestia polityczna. Ale na poziomie ludzkim: dobra i zła, solidarności i nienawiści, humanizmu i barbarzyństwa, najważniejsze pozostaje to, kto mordował.



** ** **

Po wojnie czerwcowej w 1967 roku, na terenach okupowanych, Izrael notorycznie stosuje – przy akceptacji amerykańskich i europejskich organizacji żydowskich – politykę zbiorowej odpowiedzialności wobec ludności arabskiej. Jest to polityka, którą praktykowali bolszewicy i naziści na terenach okupowanych. Na jakim poziomie cywilizacyjnym znajdują się dzisiaj Żydzi i państwo Izrael? W jakim towarzystwie znajdują się Żydzi w roku 2008? Czy Szewach Weiss widzi to wszystko?



(*) - dobrodziej, to taki, co mu się dobrze dzieje kosztem bliźniego.
_________________
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
Michaś
Michaś bez Anny


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 1295
Skąd: Kawowa Góra
Wysłany: 30 Kwiecień 2008, 14:42   Czytaliście?

Polacy i Patrioci, widzę ja widzę na liczniku, że dobrodziej wam się podobał, to dodam jeszcze, w ramach chwili wspomnień, coś z saloniku jankesów:



*******************************


http://kokos.salon24.pl/24265,index.html

2007-07-19, 16:17:36

Odszczepieńcy i antysemici



Minęło siedem lat, kiedy to niezwykle odważny, bezkompromisowy i uczciwy człowiek - profesor Norman G. Finkelstein wydał niebywale niepoprawną politycznie i demaskatorską książkę pod tytułem „The Holocaust Industry”.

Minął już rok kiedy to za cytowanie Tuwima (Judajczykowie) i właśnie profesora Finkensteina (Przedsiębiorstwo holokaust- The Holocaust Industry), redaktor Michalkiewicz padł ofiarą nagonki i jako domniemany antysemita doczekał się nawet wniosku do prokuratury o ściganie. Obecnie za sformułowanie „lobby żydowskie” trwa polowanie na dyrektora Radia Maryja, oczywiście antysemitę. O co w tym wszystkim chodzi? Czyżby o pieniądze?

O czym pisał siedem lat temu profesor pochodzenia żydowskiego?

Książka wywołała burzę na całym świecie. Co najgorsze praca ta wyszła z pod ręki człowieka, któremu nijak nie można przylepić etykiety antysemity tak jak na przykład redaktorowi Stanisławowi Michalkiewiczowi.

Żyd z pochodzenia, którego rodzice przeszli przez warszawskie getto i obozy koncentracyjne nie nadawał się zupełnie do zaatakowania w ten skuteczny i wypróbowany sposób.

Jak się okazuje swoją książkę pisał wspierany przez wielu żydów, a i jego rodzice z odrazą odnosili się do praktyk i metod stosowanych przez Światowy Kongres Żydów i jego filie. Oprócz cynizmu i zakłamania największych organizacji żydowskich autor demaskuje wielu autorów holokaustowych opowieści takich jak hołubiony swego czasu przez polski salon Jerzy Kosiński ze swym „Malowanym ptakiem”.

”Książka ta jest jakoby autobiograficzną relacją Kosińskiego o jego przeżyciach jako samotnego dziecka na polskiej wsi podczas II wojny światowej. W rzeczywistości, Kosiński mieszkał podczas wojny z rodzicami. Przewodnim motywem książki są sadystyczne seksualne tortury, którym poddawali go polscy chłopi. Recenzenci książki, którzy przeczytali ją przed wydaniem, wyśmiali ją jako”pornografię przemocy" i ?wytwór umysłu opętanego sadomasochistyczną przemocą".

Kosiński zmyślił niemal wszystkie patologiczne epizody, które opisuje. Jego książka przedstawia polskich chłopów jako zapiekłych antysemitów. "Bić Żydów", wrzeszczą. „Bić skurwysynów". Tymczasem polscy chłopi przechowywali rodzinę Kosińskiego, choć doskonale wiedzieli, że są to Żydzi i że grożą za to straszne konsekwencje. Na łamach „New York Times Book Review" Elie Wiesel uznał Malowanego ptaka za "jedno z najlepszych" oskarżeń ery hitlerowskiej, „napisane z wielką szczerością i wrażliwością".

Później Cynthia Ozick wyznała, że „natychmiast" rozpoznała autentyzm Kosińskiego jako „ocalałego Żyda i świadka holokaustu". I jeszcze długo po tym, gdy Kosiński okazał się skończonym mistyfikatorem, Wiesel nie przestał wychwalać jego „wspaniałego dzieła". Malowany ptak stał się podstawowym tekstem literatury holokaustu. Był bestsellerem, obsypano go nagrodami, przetłumaczono na wiele języków oraz wprowadzono na listę obowiązkowych lektur w szkołach średnich i wyższych.

Dostawszy się do holokaustowego kręgu, Kosiński obwieścił się „tańszym Elie Wieselem" (ci, których nie stać było na zapłacenie Wieselowi honorarium za przemówienie zwracali się do Kosińskiego). Ostatecznie, zdemaskowanego przez jeden z dociekliwych tygodników Kosińskiego nadal zawzięcie bronił „The New York Times", który twierdził, że padł on ofiarą komunistycznego spisku”.

Prawda o Kosińskim znana jest już powszechnie i u nas, lecz panuje cisza nad tym skompromitowanym „wieszczem”. Mówienie o nim i jego dziele prawdy może w dalszym ciągu narazić na zarzut antysemityzmu.

O Tomaszu Grossie żydowski profesor też nie wypowiada się pochlebnie. Profesor Jerzy R. Nowak czy Stanisław Michalkiewicz za podobne słowa prawdy zostali by niechybnie sflekowani przez salon i odsądzeni od czci i wiary przez Radę Etyki Mediów.

Aż strach cytować kolejne słowa z tej książki gdyż niechybnie jest to również oznaka zwierzęcego antysemityzmu.

”Jest to najzwyklejsze wyłudzanie zakamuflowane pod sztandarem żydowskiego cierpienia. Przyjrzyjmy się ostatnim wydarzeniom. Niemal wszystkie pieniądze wyłudzone od szwajcarskich banków nie trafią do żydowskich ofiar, lecz do kiesy żydowskich organizacji. Z kolei na mocy porozumienia zawartego z Niemcami „przedsiębiorstwo holokaust” również zatrzyma dla siebie większość pieniędzy przeznaczonych dla byłych żydowskich robotników niewolniczych. W imieniu ofiar holokaustu, „przedsiębiorstwo holokaust" przejęło w byłych Niemczech Wschodnich kontrolę nad zreprywatyzowanym mieniem o wartości miliardów dolarów.

Prawowici żydowscy spadkobiercy teraz procesują się z „przedsiębiorstwem holokaust" o zwrócenie im tych nieruchomości.

Gross zachwyca się polską „radosną nową rzeczywistością", w której amerykańscy adwokaci „pomagają" w uregulowaniu roszczeń majątkowych ofiar holokaustu, zgodnie z literą prawa. Tymczasem nawet konserwatywny, sprzyjający wielkiemu biznesowi dziennik „Wall Street Journal" potępia tych samych adwokatów jako „nowych beneficjentów holokaustu".

Gross przeciwstawia „radosną nową rzeczywistość" Polski „bezprawiu" panującemu w czasach komunistycznych, gdy „władza oznaczała prawo". Jednak w tej „radosnej nowej rzeczywistości" władze Stanów Zjednoczonych jawnie uciekają się do taktyki twardej ręki, by zmusić Polskę do ustępstw. Powtarzając ulubiony slogan propagandowy „przedsiębiorstwa holokaust", Gross pisze, że „chodzi tu o kwestię moralną, a nie materialną".



Jakże inaczej w porównaniu z Grossem czy Kosińskim wygląda twórczość węgierskiego żyda i laureata nagrody Nobla Imre Kertesza. Pisana po ludzku i bez patosu proza jest tak wiarygodna i szczera, że przyjmuje się ją z wielkim wzruszeniem i szacunkiem dla autora.

Upiornie według prof. Finkelsteina wygląda też żonglowanie cyframi w celu pozyskania jak największych środków pieniężnych:

”Eizenstat był specjalnym wysłannikiem Stanów Zjednoczonych do negocjacji z Niemcami i ściśle współpracował z Konferencją Roszczeniową.

To oznaczałoby, że łączna liczba żyjących jeszcze Żydów zmuszanych do pracy niewolniczej wynosiła 14-18 tys. (20 proc. z 70-90 tys.). A jednak, przystępując do negocjacji z Niemcami, „przedsiębiorstwo holokaust" zażądało odszkodowań dla 135 tys. żyjących jeszcze byłych żydowskich robotników III Rzeszy. Łączną liczbę żyjących jeszcze osób, które zmuszano do pracy niewolniczej, tak Żydów jak nie-Żydów, podano w wysokości 250 tys.

Innymi słowy, liczba żyjących jeszcze Żydów zmuszanych do pracy niewolniczej wzrosła od maja 1999 r. niemal dziesięciokrotnie, drastycznej zmianie uległa też proporcja między żydowskimi i nieżydowskimi byłymi niewolnikami III Rzeszy”.



Jeżeli pisanie prawdy jest antysemityzmem to w takim razie, co nim nie jest?

Nawet mówiąc o szantażu organizacji żydowskich w celu wyciągnięcia od polskich władz olbrzymich kwot pieniężnych redaktor Michalkiewicz nie mijał się z prawdą. Nie wyssał sobie z palca słów Izraela Singera-sekretarza generalnego Word Jewish Congress.

"Reuters Agency reported from Buenos Aires, Argentina on Fri, 19 April 1996 (14:50:17 PDT) on The World Jewish Congress:

[Israel Singer, General Secretary of the World Jewish Congress stated that "...If Poland does not satisfy Jewish claims it will be "publicly attacked and humiliated" in the international forum".

a po polsku:

„Jeżeli Polska nie zadośćuczyni żydowskim roszczeniom to będzie publicznie upokarzana na arenie międzynarodowej.”

Żyjemy w takich czasach, kiedy język prawdy bywa nazywany językiem nienawiści, a jednocześnie język nienawiści i pogardy często znajduje zrozumienie wśród etycznych pseudo-autorytetów.

Kneblowanie ust odważnym publicystom i obrona chamskich i podłych zachowań pupilów salonu nie ma nic wspólnego z etyką, a nawet z elementarną przyzwoitością.

To, co powiedział w Radiu Maryja „antysemita” Michalkiewicz już wcześniej zauważył żyd „odszczepieniec” Norman G. Finkelstein.

„Obecna kampania „przedsiębiorstwa holokaust", obliczona na wyłudzenie pieniędzy od Europy w imieniu „potrzebujących ofiar holokaustu", sprowadziła moralny wymiar ich męczeństwa do rozmiarów kasyna w Monte Carlo. Poza tym jestem również przekonany, że trzeba walczyć o prawdę historyczną i chronić ją. Na końcowych stronicach tej książki stwierdzę więc, że studiując hitlerowski holokaust możemy się wiele nauczyć nie tylko o „Niemcach" lub „gojach", ale także o nas samych.

Jednak żeby to osiągnąć, należy zredukować jego wymiar fizyczny na rzecz wymiaru moralnego. Zbyt wiele środków publicznych i prywatnych zainwestowanych zostało w upamiętnianie hitlerowskiego holokaustu. Rezultat jest przeważnie bezwartościowy, bo nie stanowi hołdu wobec żydowskich cierpień, lecz jest jedynie wywyższaniem Żydów.

Już dawno powinniśmy otworzyć serca na cierpienia reszty ludzkości. Tego przede wszystkim uczyła mnie moja matka. Ani razu nie słyszałem, żeby powiedziała: ?nie porównuj". Ona zawsze porównywała. Oczywiście, trzeba dokonywać rozróżnień historycznych. Ale dokonywanie rozróżnień moralnych między „naszym" a „ich" cierpieniem samo w sobie stanowi moralną trawestację.

Jak humanistycznie zauważył Platon, „nie można porównywać dwojga nieszczęśliwych ludzi i mówić, że jeden jest szczęśliwszy od drugiego". Wobec cierpień amerykańskich Murzynów, Wietnamczyków i Palestyńczyków credo mojej matki brzmiało zawsze: Wszyscy jesteśmy ofiarami holokaustu.

Norman G. Finkelstein kwiecień 2000, Nowy Jork

Niejako potwierdzeniem zarzutów profesora Finkelsteina stało się wywalenie Israela Singera z WJC w marcu bieżącego roku.

Przez 30 lat ten działacz żydowski znany z niechęci do Polaków szantażował rządy wielu krajów. Jego pazerność miała świadczyć o wielkiej trosce o ocalałych z holokaustu pobratymców. Tak na prawdę z funduszu WJC ten brookliński żyd płacił za zakupy swojej żony czy ubezpieczenie zdrowotne syna. Jak na razie zarzuty defraudacji szacuje się na sumę od kilkuset tysięcy do półtora miliona dolarów. Polskie media nie uznały tej wiadomości za coś bardzo ważnego, a większość z nich (wiadomo o które chodzi) zupełnie przemilczało tą kompromitację.

Jest to wielki wstyd i hańba. Rację miał prof. Norman Filkenstein pisząc w książce "Przedsiębiorstwo holokaust", że WJC i inne organizacje roszczeniowe to cyniczni złodzieje żerujący na tragedii własnego narodu.

Okazuje się, że w pułapkę posądzenia o antysemityzm można wpaść nie tylko krytykując żydów, ale również cytując lub popierając stanowisko niektórych przedstawicieli tego narodu.

Doszliśmy do takiego stanu, w którym najlepiej jest zamknąć gębę na kłódkę i milczeć, bo nigdy nie wiadomo kto, kiedy i dla jakich celów nazwie nas antysemitami.

Jest sposób aby oskarżenia Polaków o antysemityzm ustały lub znacznie osłabły. Niestety wadą tego rozwiązania jest to, że nie stać nas na to finansowo. Pozbycie się tej etykietki niestety sporo kosztuje.

*******************************




Polacy i Patrioci, czterdzieści lat minęło i skrzywdzeni bandyci, syjoniści, trockiści, zboczeńcy i kosmopolityczna hołota wraca, za przyzwoleniem kaczora donalda na nowych paszportach, by przejąć haracz i cudze majątki, które do końca im się nie udało zrabować przed 1968 rokiem. Media już przed laty odzyskali, więc realizacja starych wytycznych naszych zaborców i kolonizatorów- „Kanalie popierać, świętości szargać, sprawy proste komplikować i DEMORALIZOWAĆ” – będzie intensyfikowana po likwidacji polskiego państwa. Eutanazja i rugowanie z ziemi dopełni dzieła...

UE wzorce ma gotowe, bo u Adolfa Hitlera lekarze wypełniali specjalny kwestionariusz z rubryką:

Niebieska kreska - życie


Czerwony krzyżyk – śmierć


Za gazowanie i kremację zapłaci rodzina, ta zdolna do pracy i dalszych niewolniczych posług wszelakich.



*******************************




U pana Stasia coś a propos, czyli pytanie zasadnicze:



Czy potrzebna nam cenzura obyczajowa?




Ostatnio któryś z polskich dziennikarzy wygrzebał w internecie zapisy amerykańskiej cenzury obyczajowej dotyczącej produkcji filmowych powstałej w latach trzydziestych XX w., a obowiązującej do lat sześćdziesiątych. Wskazania tej cenzury obowiązywały w praktyce nie tylko w USA, ale także w Europie i ostateczne ich odrzucenie nastąpiło dopiero w 1968 roku w wyniku działań amerykańskich hipisów także europejskiej "rewolucji studentów".



W polskojęzycznych mediach zaczęło się ostatnio gremialne wyśmiewanie "Kodeksu Haysa" (bo taki tytuł nosił podstawowy dokument, do którego odwoływała się cenzura amerykańska). W wielu mediach kpiny na ten temat przekraczały, jak to się dziś często zdarza, wszelkie granice dobrego smaku. Czy jest się z czego śmiać? Dokument ten zaczyna się stwierdzeniem, że sztuka filmowa powinna tak jak każda sztuka służyć podniesieniu moralnemu i duchowemu ludzkości. Nie może więc być nośnikiem antywartości. Nie może demoralizować. W związku z tym nie wolno w niej prezentować szczegółowo okrutnych zbrodni i gwałtu oraz sposobów popełniania przestępstw. Zabroniona jest apoteoza przestępstwa, wszelkiego zła i patologii (np. homoseksualizmu). Nie wolno więc złych, niemoralnych bohaterów filmów przedstawiać tak, by zjednywali sympatię. Jeden więc z paragrafów tego kodeksu mówi: "Prawo naturalne albo ludzkie nie zostanie wyśmiane ani naruszone".

"Kodeks Haysa" zabrania naruszania "świętości małżeństwa" (ukazywania zdrady małżeńskiej w sposób pozytywny czy atrakcyjny), ukazywania wszelkich takich zachowań, które znamionują samo tylko pożądanie seksualne. Zakazuje nagości, zabrania scen "rozbierania się" i scen, które należy uznać za lubieżne i rozwiązłe. Zakazuje wszystkiego tego, co nieprzyzwoite ("ani sytuacji, ani w słowie, ani w geście, ani w żarcie), sprośne, niestosowne oraz tego, co pozbawione gustu - "wstrętne, nieprzyjemne, jednak niekoniecznie złe". Zakazuje wszystkiego tego, co "bezbożne", "bluźniercze", ujmujące kwestie religijne "w kontekście wulgarnym". W świetle tego kodeksu nie wolno wyśmiewać żadnej wiary ani przedstawiać negatywnie religii i kapłanów. Nakazuje przedstawiać z szacunkiem "wszelkie religijne ceremonie". "Kodeks Haysa" nakazuje również przedstawiać "z szacunkiem" wszelkie symbole patriotyczne i patriotyczne wartości oraz przedstawiać "uczciwie" wszystkie narody i ich historię.

Gdy czytamy ten dokument, musimy dojść do wniosku, że nic nie stracił na wartości i aktualności. Także dziś można by go z powodzeniem zastosować w każdym kraju chrześcijańskim. Warto go czytać, by podlegając nieustannej zalewie tego, co nieuczciwe i niemoralne, uświadamiać sobie wciąż i w pełni, na czym polega zło i niemoralność dzisiejszej filmowej i telewizyjnej (ale również radiowej i prasowej) kultury.

Stanisław Krajski



************


Kodeks Haysa



Kodeks Haysa (ang. Hays Code, Production Code, The Motion Picture Production Code of 1930) – spisany w latach 30. XX w. kodeks zajmujący się dopuszczalnością scen przedstawianych w filmach produkowanych w USA. Został on odrzucony w latach 60. pod wpływem zmian obyczajowych.

Nazwa pochodzi od nazwiska Williama Harrisona Haysa, amerykańskiego polityka i dyrektora generalnego poczty, któremu powierzono stworzenie kodeksu.

Pełny tekst angielski:

The Motion Picture Production Code of 1930 (Hays Code)

http://www.artsreformation.com/a001/hays-code.html
_________________
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
Michaś
Michaś bez Anny


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 1295
Skąd: Kawowa Góra
Wysłany: 2 Maj 2008, 15:19   

Polacy i Patrioci, widzę ja widzę po liczniku, że salonik jankesów nie przypadł Wam do gustu. Dziś po przywitaniu naszej Szanownej Moderatorki skoczymy za gońcem do Toronto.



Pani AniuE, droga nasza Gospodyni i urocza Sosnowiczanko, nasi europosłowie też zwątpili w polski parlament i za moim przykładem doradzają by pani w różańcu poleciła naród irlandzki opiece Rodzicielki naszego Stwórcy:



Na ratyfikację konstytucji Polska miała czas do końca roku. Przyjmując nawet, że naciski z Berlina i Brukseli na szybkie przyjęcie traktatu w Sejmie i Senacie były silne to i tak można było poczekać z głosowaniem do czasu przyjęcia ustawy kompetencyjnej. Wówczas idąc logiką PiSu i Prezydenta nasze interesy w Unii byłyby zabezpieczone. A tak mamy kolejną rundę POPiSowych zmagań, natomiast los traktatu w Polsce jest niezagrożony.

Jedyna nadzieja w Irlandczykach,

którzy zadecydują o własnej i naszej przyszłości 12 czerwca.


Oby skutecznie.



Kanadyjska Polonia czeka na wasze, PiSuary, przebudzenie:



Polacy dają robić z siebie idiotów. Zachłysnąwszy się Unią Europejską, nie rozumieją, że dzień po dniu i rok po roku kradnie się im niepodległość. A wszystko dlatego, że przegrywamy bitwę o pamięć.

Z tego samego powodu Polacy nie pojmują też, co dzieje się dookoła nich i dookoła ich kraju. Można powiedzieć, że za brak pamięci historia mści się na Polakach, zgodnie z przekonaniem Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, że: “ustrój oparty na kłamstwie zemści się na rzeczywistości, która go pokonała”.



Herling prawidłowo antycypował przyszłość. Trafił. Oto inne jego spostrzeżenie godne odnotowania: “Jako żołnierz byłem świadkiem upadku faszyzmu we Włoszech. Granica między upadającym reżimem a wprowadzanym ustrojem demokratycznym była bardzo wyraźna. Ludzie odczuli zmianę.



Było to potrzebne między innymi dlatego, żeby przywrócić poczucie rządów prawa i faktu, że kartka wyborcza, o której mówiliśmy, ma swoją wartość. Tymczasem w Polsce urządzono coś na kształt wyborów w Wielkiej Brytanii, gdzie dla podstaw ustrojowych państwa nie ma znaczenia, czy przegrali laburzyści, a wygrali konserwatyści, czy odwrotnie. Jednak Polska w 1989 roku nie była normalnym krajem, jak wszyscy wiemy”.



W samej rzeczy: Polska normalnym krajem nie była, a dziś przypomina miejsce, w którym pokłady łajna przesłaniają świat do tego stopnia, że wielu z nas zapomina, jak ten świat naprawdę powinien wyglądać. A to, gdyż Polakom wpojono zasadę, że o statusie społecznym i pozycji zawodowej decyduje służalczość, serwilizm i kumoterstwo, owinięte celofanem korupcji. W efekcie zwyrodniałe elity uzależniły od siebie niemal wszystkie instytucje państwowe, obsadzając równie zdegenerowanymi etycznie “swojakami” co tylko można.



Radykalna zmiana psychopatycznej sytuacji jest oczywiście możliwa, ale najpierw Polacy powinni poznać prawdę o sobie i swojej przeszłości. To pierwsze, konieczne i dla uzdrowienia sytuacji niezbędne. Rzecz jednak w tym, że równorzędnie przydałoby się raz na zawsze rozstrzygnąć spór dotyczący odpowiedzi na podstawowe pytanie, mianowicie czy ludzie wyrośli z bagna PRL-u bądź ukształtowani rozwiązaniami wówczas narzuconymi, a wdrażanymi w Trzeciej Rzeczypospolitej, mają moralne prawo sprawować władzę w “demokratycznym państwie prawa”, czy też dla suwerennej Polski ich rządy są rozwiązaniem szkodliwym z samej definicji.



Innymi słowy, czy ludzie uwikłani w PRL-owską przeszłość powinni w wolnej Polsce pełnić funkcje posłów, polityków, ministrów, szefów rządu, ambasadorów, prezesów państwowych firm, członków zarządów czy rad nadzorczych spółek skarbu państwa, wreszcie urzędników państwowych czy samorządowych dowolnego szczebla? Czy nie ucierpi na tym wiarygodność państwa i czy taką Polskę możemy uznawać za kraj wolny i niezależny, zdolny do kompetentnego wywiązywania się ze swoich obowiązków wobec obywateli?



Wedle mojej oceny, są to pytania retoryczne. Ponieważ jednak daliśmy sobie wmówić, że pamięć o przeszłości to rodzaj zbędnego balastu, niezwykle trudno kształtować polską teraźniejszość w duchu polskiej racji stanu i polskiego interesu narodowego. Bez odkłamania przeszłości wydaje się to wręcz niemożliwe.



Trudniej o to tym bardziej, gdy ludzie, którzy zasłużyli na jednoznacznie negatywny osąd, wychowali sobie następców, a ci z kolei nie dbają o przeszłość i prawdę, gdyż jedno i drugie definiują. Po swojemu i zgodnie ze swoim partykularnym interesem.



Opracowany w maju 1992 roku dla premiera Jana Olszewskiego “Raport o bezpieczeństwie” zawiera dwa znamienne zdania: “Skuteczna próba odejścia od komunizmu w pierwszej kolejności musi oznaczać ujawnienie i przecięcie stworzonych przez poprzedni system niejawnych powiązań wewnątrz społeczeństwa, jak i w relacjach Polski ze światem zewnętrznym. Jest to bezwzględnie konieczny warunek utrzymania pełnej niepodległości kraju oraz powodzenia programu przekształceń ustrojowych”.



Słowa aktualne wtedy i dziś, po szesnastu latach. I nawet zasadnicze pytanie brzmi tak samo: kiedy ów zamysł powiedzie się Polakom? Albo inaczej: kiedy przebudzi się Naród?



***


Kraj poważny to taki, który dba o własne interesy. Tak twierdzi Stanisław Michalkiewicz i nie ma potrzeby z osądem tym polemizować. W istocie jednak oznacza to, że Polska, mało, że nie zalicza się do kategorii państw poważnych, ale że jest krajem nadzwyczaj, powiedziałbym, krotochwilnym. A to, gdyż Polacy swoich interesów nie tylko nie potrafią bronić, ale nie umieją ich nawet między sobą określić, nazwać i uzgodnić.



Warto wiedzieć, z czego to wynika, powtórzę więc: z tego, że przegrywamy bitwę o pamięć. Że Polacy pozwalają robić z siebie idiotów. Że zachłysnąwszy się Unią Europejską, nie rozumieją, że dzień po dniu i rok po roku kradnie się im niepodległość. Co prowadzi między innymi do sytuacji, w jakiej kaci Polaków nie muszą obawiać się polskiego prawa, ponieważ prawo to interpretują przyjaciele katów.



Krzysztof Ligęza Wrocław

felieton pochodzi z tygodnika “Goniec” ukazującego się w Toronto
_________________
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
Michaś
Michaś bez Anny


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 1295
Skąd: Kawowa Góra
Wysłany: 2 Maj 2008, 16:08   Kalejdoskop c.d.

PiSuary i zdrajcy wszelkiej maści, czy alek smolar zadowolony jest z was i do swych mocodawców śle pochwalne listy by uzyskać dodatkowe gratyfikacje i srebrniki?



Kto rządzi, a kto udaje




UCZEŃ: Co jest potrzebne, żeby rozumieć świat polityki?



NAUCZYCIEL: Potrzebne są trzy rzeczy:

Po pierwsze solidna wiedza o państwie, prawie, społeczeństwie i historii, dająca orientację w mechanizmach, regułach i prawidłowościach, które panują w świecie polityki, wielkiego biznesu, międzynarodowych mafii, służb specjalnych, tajnych stowarzyszeń, środowisk inteligenckich i koncernów medialnych.

Po drugie spójny i świadomie określony system wartości, który zapewnia stały punkt odniesienia. Analizowanie rzeczywistości politycznej bez systemu wartości jest jak nawigowanie bez kompasu.

Po trzecie szeroka wiedza z historii najnowszej i chwili obecnej.



U: Spełniam pierwszy i drugi warunek, ale nie wiem gdzie zdobyć wiedzę o współczesnym świecie. Czy jest tak jak powiedział pewien profesor, że źródła do historii najnowszej kupuje w kiosku? Czy rzeczywiście prasa i w ogóle media dają obraz tego co się obecnie dzieje?



N: Nie. Przekazy masowych informatorów w przyszłości będą interesowały wyłącznie medioznawców piszących prace o technikach masowego okłamywania. Mass media nigdy nie służyły i nigdy nie będą służyć informowaniu społeczeństwa o tam jak wygląda świat. To zbyt potężne narzędzie by władcy (ludzie podejmujący najważniejsze decyzje) nie wykorzystywali go do przeciwnego celu, czyli odwracania uwagi tłumów od rzeczy ważnych i sterowania nim za pomocą propagandy.



U: Skąd mam więc wiedzieć co się obecnie dzieje w prawdziwej polityce? Jak się dowiedzieć co robią władcy?



N: Żaden opłacany przez nich "analityk" ci tego nie powie, ale ja tak: nie da się zdobyć więcej niż - na oko sądząc - 10% wiedzy o tym, co się aktualnie dzieje w świecie wielkiej polityki.



U: Jak to! Przecież parlamenty są otwarte, prace rządów kontrolowane, ustawy jawne...

N: Nie mówimy, proszę, o marionetkach siedzących na stołkach premierów i prezydentów.



U: Naprawdę największe figury sceny politycznej to tylko marionetki?



N: Nie wszystkie, ale z pewnością większość.



U: Skąd to wiesz, skoro tylko 10% można wiedzieć o polityce?



N: Znam naturę człowieka. Czy gdybyś miał gigantyczne pieniądze, kontakty i wpływy - prawdziwą władzę po prostu, chciałbyś spędzać całe dnie w garniturze, siedzieć godzinami w ławach parlamentarnych, jeździć po stacjach telewizyjnych, uśmiechać się sztucznie do kamer, wymyślać kolejne kłamstwa dla dziennikarzy zadających coraz głupsze pytania i tłumaczyć się tłumom z każdej swej decyzji? Ja bym nie chciał i jestem przekonany, że ludzie rządzący światem nie pojawiają się na scenie politycznej bez wyjątkowych okazji. A może nawet wcale.



U: Skąd więc czerpać wiedzę o ich działaniach, planach i motywach?



N: Z natury człowieka, ze strzępów informacji podawanych w mediach i doświadczenia historii. Czy gdybyś był władcą i snuł mało popularne wśród tłumów plany, głosiłbyś je i przekonywał nie widząc szans na sukces?



U: Nie.



N: A gdybyś miał możliwość je zrealizować po cichu, bez wiedzy tłumów, w zmowie z innymi władcami?



U: Jak najbardziej.



N: Przed czym musiałbyś się szczególnie zabezpieczyć?



U: Przed wspólnikami.



N: Dobrze. Przed czym jeszcze?



U: Przed dekonspiracją.



N: Jak byś to zrobił?



U: Czy mam w swych rękach mass media?



N: Oczywiście.



U: Kazałbym zabawiać ludzi igrzyskami: reklamy, promocje, turnieje, teledyski, koncerty, seriale itd. Jak myślą o konsumpcji, to nie myślą o polityce?



N: Dobrze. A jak otumanić fanatyków polityki? Wszystkiego nie ukryjesz pod korcem, najważniejsze części tajnego planu trzeba zrealizować w świetle dnia.



U: Odwrócę ich uwagę lawiną pomniejszych, ale rozdmuchanych problemów, afer, pomysłów i planów. Moi dziennikarze każdej "zasłonie dymnej" nadadzą rozgłos, a istotne zagadnienia albo przemilczą albo wspomną i zagłuszą innymi albo utopią w morzu nudzących tłum sporów, bezmyślnych emocji i fachowej propagandy.



N: A co z tymi, którzy i na to się nie złapią i będą głośno demaskować twoje plany?



U: Ośmieszą ich moi satyrycy, wyszydzą moje autorytety, a moje media napiętnują łatkami: "maniacy teorii spiskowych" lub jakimiś innymi. Zepchnę ich do niszowych gazetek, gdzie będą nieszkodliwi.



N: Całkiem sporo się dziś dowiedziałeś o współczesnej polityce.



U: Ale przecież nie przeczytałem ani jednego artykułu z prasy.



N: Właśnie dlatego. Zauważyłeś, że "analitycy" w mediach nigdy nie poddają w wątpliwość autentyczności władzy polityków ze świecznika? Niemal wszyscy milcząco zakładają, że nie ma czegoś takiego jak "szare eminencje" rządzące głowami państw. Tak jakby prawdziwe było tylko to co widać. Tak jakby istniało tylko to, co da się tu i teraz niezbicie udowodnić.



U: Czy to znaczy, że wszyscy sławni dziennikarze polityczni są kupieni przez władców?



N: Nie wszyscy, ale większość.



U: A może to ty dajesz się ponieść wyobraźni - wizja spisku tysięcy nie znających się ludzi jest mało przekonująca.



N: Nie ma spisku tysięcy ludzi, tylko kilkudziesięciu najpotężniejszych. Reszta to tylko łasi na pieniądze lub nieświadomi funkcjonariusze.



U: To twoje słowo przeciwko wielu uczonym i znanym analitykom. Co czyni twoje domysły bardziej wiarygodnymi?



N: W sztuce rozumienia świata prawdziwej polityki najważniejsza jest zdolność przewidywania. Co byś zrobił, gdybyś był władcą i zauważył naprawdę świetnego analityka, którego przewidywania się sprawdzają?



U: Kupiłbym go i schował aby jego talent pracował dla mnie.



N: A gdyby chciał koniecznie pracować w mediach?



U: To niech pracuje, ale tłumom kazałbym mu wciskać kit.



N: No właśnie. Media przeszkadzają w zrozumieniu świata bardziej niż cokolwiek innego. A szczytem sztuki masowego okłamywania są całodobowe kanały informacyjne. One przyciągają prawie wszystkich fanatyków polityki i utrzymują ich w stanie permanentnego upojenia informacyjnego. Umysły ich widzów ciągle nastawione są na odbiór i tracą zdolność analizy. Co chwila rozpraszane reklamami nie są w stanie się skupić. Ciągle karmione szczegółami nie potrafią spojrzeć z dystansu. Bez przerwy wprowadzane w ślepe uliczki przez "uczonych i znanych analityków" kompletnie się gubią.



U: I o to właśnie chodzi władcom.



N: Tak. O spokojne realizowanie swoich planów.



U: Czy między nimi nie ma sporów.



N: A skąd się biorą wojny?



U: Nie ma więc żadnej kontroli nad ich gierkami?



N: Żadnej.



U: I nie mają żadnych hamulców?



N: Królów hamowała troszkę wiara w Boga i groźba kary po śmierci. Czy Hitler, Stalin, Mao Tse-Tung i inni władcy XX wieku mieli jakiekolwiek hamulce?



U: To straszna świadomość.



N: Tak, ale jest udziałem tylko tych, którzy sami się o nią prosili.

Adam Haribu



***************************




_________________
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
Michaś
Michaś bez Anny


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 1295
Skąd: Kawowa Góra
Wysłany: 2 Maj 2008, 18:24   Kalejdoskop c.d.

Miłośnicy PiSuaru, oglądaliście teraz w WSI24 filmik o więzieniach CIA w Polsce i o torturowaniu ludzi metodami ulubionymi przez syjonistów?

No i jak tam ta wasza fałszywa katolicka duszyczka, nadal spokojna bo sumienie macie dziewiczo niewinne, czyściutkie niebywale, bo w ogóle nie używane. Nadal, zapewne, kochacie swych spasionych kurdupli, te KORnikowe kanalie i okrągłostołowych gangsterów wysyłających na bandyckie wojny polskich chłopców; no i ich kolaboranta ojDyra, który zestrachany ogromem zdrady trochę ich krytykuje, ale krzywdy im zrobić nie pozwoli i dla zmyłki wpuszcza teraz do studia nową gwiazdę, Kempę, by swe zakłamane słowotoki wylewała w eter i zamulała mózgi poczciwych moherków.
_________________
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17751
Skąd: Polska
Wysłany: 2 Maj 2008, 20:52   Re: Kalejdoskop c.d.

jedno tylko zdanie : idź się leczyć ...



tak w ogóle to sam jesteś kanalia, może jeszcze nie spasiona, ale kto wie, może już niedługo ...



Michaś napisał/a:
Miłośnicy PiSuaru, oglądaliście teraz w WSI24 filmik o więzieniach CIA w Polsce i o torturowaniu ludzi metodami ulubionymi przez syjonistów?

No i jak tam ta wasza fałszywa katolicka duszyczka, nadal spokojna bo sumienie macie dziewiczo niewinne, czyściutkie niebywale, bo w ogóle nie używane. Nadal, zapewne, kochacie swych spasionych kurdupli, te KORnikowe kanalie i okrągłostołowych gangsterów wysyłających na bandyckie wojny polskich chłopców; no i ich kolaboranta ojDyra, który zestrachany ogromem zdrady trochę ich krytykuje, ale krzywdy im zrobić nie pozwoli i dla zmyłki wpuszcza teraz do studia nową gwiazdę, Kempę, by swe zakłamane słowotoki wylewała w eter i zamulała mózgi poczciwych moherków.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Michaś
Michaś bez Anny


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 1295
Skąd: Kawowa Góra
Wysłany: 4 Maj 2008, 20:41   Kalejdoskop c.d.

Polacy i Patrioci, UBekistan nadal tu skierowania do psychiatryka przydziela patriotom. Weekend się kończy i mam nadzieję żeście wypoczęli na łonie natury i nikt z Waszych bliskich "wniebowstąpienia" nie doznał.

U pana Mireczka ciągła walka Dobra ze Złem:



-

Wy nie cofniecie życia fal! Nic skargi nie pomogą! ...

... Bezsilne gniewy! Próżny żal! Świat pójdzie swoją drogą! TAK PISAŁ Adam Asnyk - poeta i mason, a jednocześnie dobry Polak i...dobry katolik!!! Co wobec niego znaczą ... żałosne indywidua szmatławych Endeków - wulgarnych Michasio-Terminatoro-Bywalców, zbyt głupich nawet do tego, by zmienić styl? Nic nie pomoże wścieklość Orzechowskich, tępa buta Wierzejskich, chamstwo Masinów i polityczna głupota Bonisławskich, bzdurne bredzenie Chruszczów i zarozumiałość Andrejuków. Czy o kimś zapomniałem? Chyba - nie!!! Mało was, panowie i mali jesteście, także umysłowo! Możecie tylko opluwać, kłamać, straszyć, marzyć o "wielkości". Budzicie śmiech - lecz bez politowania... Lecz was już praktycznie NIE MA !!! Zrozumiał to tylko - Roman Giertych. I też go nie ma!!!

Obfitego śłinotoku życzę!!!

~Mason 2008-05-03 21:56

-

"Masonie" rozumiem twoje frustracje z powodu śmierci "brata ...

... masona" Ludwika Hassa, ale czy te niestrawności musisz przenosić na ten blog , ludzi uczciwych, oddanych i otwartych ?

~ciekawy świata 2008-05-03 23:13

-

Wy nie cofniecie życia fal! Nic skargi nie pomogą! ...

... Bezsilne gniewy! Próżny żal! Świat pójdzie swoją drogą! TAK PISAŁ Adam Asnyk - poeta i mason, a jednocześnie dobry Polak i...dobry katolik!!! Co wobec niego znaczą ...

~Mason 2008-05-03 21:57

-

Mason, łapki ci latają jak u alkoholika i wklejasz duble, ...

... szambonurku krzywo obrzezany. Widzę ja widzę, że twoi kumple z loży są dobrymi katolikami, ty pogięty śmieciu. Brałeś zapewne lekcje u pana Życińskiego, ... Czajkowskiego, Bonieckiego i u pomniejszych przebierańców. Wściekła piana ci z ryjka ścieka i wypala dziury w fartuszku raniąc boleśnie tę obrzezaną maliznę, a od tego wycia szare ci się zlasowały i patriotom życzysz ślinotoku, gdy naszym pragnieniem jest opanowanie śmiechu od ucha do ucha, który po lekturze twych spienionych bełkotów naraża nas na powstanie bolesnych zajadów. :-) )))

~Michaś 2008-05-03 22:55

-

Lesiak, wracaj do szafy bo przyjda panowie z kaftanikiem.

~Ordynator Tworek 2008-05-03 23:03

-

OrT, ty szambonurku swego wujka Teo nie udawaj, tego co po ...

... wypróżnieniu wytrzepywał nogawice, i ducha Lesiaka nie wywołuj bo ci nieznani sprawcy zapukają do drzwi o świtaniu.

~Michaś 2008-05-03 23:18

-

VIBRATOR vel TERMINATOR nie zmieniaj nick'a na "Michas" ...

... twoje prostactwo i chamstwo wylazi jak sloma Lepperowi z markowych kamaszy, nic na to nie poradzisz, ADN nie zmienisz jak nick'a, NIKIM byles NIKIM zdechniesz ... szmaciarzu, plyta ci sie zaciela??nawet Madonna zmienila styl zeby byc na topie, komu chcesz zaimponowac??ile odpowiedzi miales na twoje szambo od Marysi, Zuzy, czy p.Orzechowskiego, - zero!!! wszyscy cie ignoruja bo szambo przez ciebie przemawia wiec splywaj do Wisly

~Europejczyk 2008-05-03 23:42

-

Polacy i Patrioci, ten jEuropejsik z małym fiutkiem ...

... wypłynął z szamba i bulgocze na samo wspomnienie słów zaczerpniętych z komentarzy Terminatora, którymi chłostał tego obrzezanego szambonurka ze stosownym ... miłosierdziem. Me niedościgłe próby opanowania stylu mistrza gatunku zostały jednak tu dostrzeżone i jestem usatysfakcjonowany, zwłaszcza mając świadomość, że pan Terminator rozczarowany dialogami Gospodarza z Elzą opuścił ten salonik, tak jak ja pożegnałem Wojtusia Wierzejskiego za jego kumplowanie się z Kaliszem i Macierewiczem. Styl Termiego to jedyny bicz na tę POPiSLiDenturową bandę szumowin, kolaborantów rozdrapujących Polskę i likwidujących państwo katolickich Słowian.

PS.

jEuropejsik, Gospodarza i dam w salonie nie zaczepiaj, ty prostaku i śmietnikowy gentlemanie. Nie jesteś w stanie pojąć, że damy nie włączają się do rozmowy i odwracają wzrok, gdy prawdziwy dżentelmen, stając w ich obronie i stosując argumentację z prawdziwego salooooonu, szybko i skutecznie spuszcza do szamba próbujące wypróżniać się w ich towarzystwie ścierwa wszelakiej maści.

~Michaś 2008-05-04 00:40

-

(...) autocenzura

-

Vibrator=Bęcwalec!!! Myj jamę ustną - nie będziesz miał ...

... zajadów! ...Możecie tylko opluwać, kłamać, straszyć, marzyć o "wielkości". Budzicie śmiech - lecz bez politowania... Lecz was już praktycznie NIE MA !!! Zrozumiał ... to tylko - Roman Giertych.

~Mason 2008-05-04 07:34

-

Mason, a ty w niedzielę przed mszą św. w internecie ...

... siedzisz zamiast bilansować dokonania na rachunku sumienia i z kolegami masonami udać się wcześniej do kościoła by zająć pierwsze ławki, z których dokładniej możecie ... sobie obserwować te złote kielichy upatrzone do szybkiego przejęcia.

Mason, parchaty szambonurku, ty sobie ryjka Romanem nie wycieraj, a "praktycznie NIE MA" już twoich walniętych kumpli, którzy w ten weekend rozwalili się na drzewach w przekonaniu, że ich gabloty i umiejętności są doskonałe. Takich masonów lubię najbardziej, tych równiutko rozmazanych na pniu dębu i skremowanych na miejscu w płomieniach z wysokooktanowej benzynki.

Mason, ty też sobie rozprostuj nóżkę na pedale gazu i uwolnij naszego Gospodarza od capiatego powiewu spod twego fartuszka.

~Michaś 2008-05-04 14:57

-

skoro nie jestes TERMINATOR& VIBRATOR to po co odpowiadasz ...

... na posty, skoro ciebie to nie dotyczy??a Orzechowskiemu nie smaruj cholewek bo on cie olewa przyglupie, nigdy nie odpowiedzial na zaden twoj post bo dobrze wie ... ze jestes prowokatorem i NICZYM

~Europejczyk 2008-05-04 19:12

-

jEuropejsik, tępaku i prowokatorze czwartej kategorii, ty ...

... śmieciu liczysz na to, że kandydat na senatora da się złapać na taki numer i będzie się wypowiadał na tematy, które tu poruszam, a ty gnido polecisz do michnika ... po premię za donosik na naszego Gospodarza. Tu w walce o suwerenną Polskę każdy patriota zna swoją rolę i takich obrzezańców ja spuszczam do szamba, a inni olewają równym strumieniem.

~Michaś 2008-05-04 19:39

-

(...) autocenzura

-

Miesiąc maj= miesiącem Matki Bożej- Strona, którą warto ...

... czytać : BIBULA.COM > PUBLICYSTYKA

*************

Święty Różaniec – jawnie!



Dopiero na starość przejąłem się naprawdę oświadczeniem Matki Boskiej w Fatimie o siedmioletnim Franciszku: „On jeszcze musi odmówić wiele różańców..”. Franciszek (obecnie błogosławiony) posłuchał. My też powinniśmy. Wszyscy.



Odmawiajmy Różaniec jawnie, na ulicy czy w autobusie (nie „w torebce”, jakby to było coś wstydliwego). Przez ostatni rok nie spotkała mnie żadna niemiła uwaga, a miłych było sporo. Poza intencjami „o ludzi” i o łaskę ich wiary – odmawiam:

- O stałą i wielką łączność Benedykta XVI z Duchem Św. O to mogą i powinni prosić wszyscy katolicy, nawet „postępowi”. Jest przecież Namiestnikiem!

- O Intronizację Jezusa Chrystusa jako Króla Polski,

- O oczyszczenie Episkopatu z agentów, zboczeńców i masonów,

- O zmniejszenie zbrodni zabijania nienarodzonych, bezbronnych - przepraszam Boga za te zbrodnie,

- O zmniejszenie zła płynącego z pseudo-demokracji w Polsce – przez wprowadzenie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.



Jest to jedyna intencja ściśle polityczna.



Jest później niż myślisz! - w każdej z wymienionych spraw!



Czytelnik proszony jest o przekazanie tych sugestii różnym katolickim kręgom przygotowującym demonstracje uliczne: Zamiast (czy poza...) manifestacjami z fikającymi mażoretkami – zorganizujmy w miastach Pochody Różańcowe, prosząc o konkretną sprawę, według Was – najważniejszą!



O jedną – ale z Różańcem!

*************

prof. Mirosław Dakowski



Za: Strona Mirosława Dakowskiego

Źródło:http://dakowski.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1

Drukuj Ostatnia aktualizacja: 2008-05-04 10:31:57



ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:

Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła

(np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"),

i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/new/display.php?textid=02038

oraz nie dokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.

~rozsądna 2008-05-04 18:11

-

Rozsądna, piękna, mądra i odważna Patriotko, czy ...

... pozwolisz, mnie niegodnemu nosić twe ciężkie siatki z zakupami, że ucałuję Twe rączęta oplecione paciorkami Różańca. To płynące z serca pragnienie uświęcenia Twego apelu ... będzie tu świadectwem mego poparcia dla wszystkich zacytowanych intencji modlitewnych, do których dołączę swoją, o nawrócenie PiSuarowego kolaboranta o. Rydzyka zwanego też ojDyrem, który potrzykroć zdradził Kościół, Polskę i poczciwy a bezgranicznie ufający mu milionowy elektorat moherkowy.

~Michaś 2008-05-04 18:45

-

Różaniec jest naszą ostatnią bronią w walce ze złem ...

... niszczącym Polskę. Jednak również modlitwę powinniśmy poprzeć czynem, bo modlitwa bez uczynków martwą jest.

~Endek 2008-05-04 18:49

-
_________________
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
Michaś
Michaś bez Anny


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 1295
Skąd: Kawowa Góra
Wysłany: 5 Maj 2008, 01:09   Kalejdoskop c.d.

Polacy i Patrioci, czy słuchaliście tasiemce słowotoków PiSuaresy Natali-Świat goszczonej w RM? Po Kempie mieliśmy okazję wysłuchać kolejnej kłamczuchy sprawnie operującej pustosłowiem. Telefonujący słuchacze już nie ufają tak bezmyślnie tej zdradzieckiej formacji i liczne pytania ta wiceprezeska PiS zmuszona była zagadać pobocznym bełkotem dla uniknięcia odpowiedzi. Czworo ze stałych słuchaczy zadało kłam jej opowiastkom i ojczulkowie redaktorzy zmuszeni byli cenzurować wykopaniem z anteny lub wyciszeniem i zagadaniem bezczelnie wchodząc w słowo bez przeproszenia. Będą się smażyć w piekle ci kolaboranci PiSuaru, który przecież jest frakcją likwidującej polskie państwo bandyckiej POPiSLiDentury.



U pana Mireczka kontynuowano wątek różańcowy z udziałem dam:



-

Michasiu, coraz bardziej się do Ciebie przekonuję, i ...

... proszę Cię o wytrwałość w tym co robisz

~rozsądna 2008-05-04 22:19

-

------

-

Różaniec jest naszą ostatnią bronią w walce ze złem ...

... niszczącym Polskę.Jednak również modlitwę powinniśmy poprzeć czynem, bo modlitwa bez uczynków martwą jest.

~Endek 2008-05-04 18:49

-

To sobie nim pomachaj, szejne-morejne mEndekele, może ...

... smród spod resztek włosów ci odleci, a przodkowie spod kirkutowych macew przeklną cię i tak, renegacie. Szalom, poc - purec!

~Trista est anima mea, 2008-05-04 20:05

-

mEndekele!!! Zły to ptak, co wlasne gniazdo kala. Jako ...

... człowiek [no...powiedzmy] korzeniami tkwiący w żydowstwie węgierskim, co ty - renegacie - możesz o POlakach powiedzieć? TWOJĄ OSTATNIĄ BRONIĄ POWINIEN BYĆ - ... SOLIDNY KONOPNY POWRÓZ! Du, purec...

~RES VERA 2008-05-04 20:16

-

"Endek" masz absolutną rację, tak należy postrzegać takie ...

... wołania, jest to bezsporne dla ratowania Polski i świata. Tylko świadomy i wierzący Naród może odnieść zwycięstwo. Wystarczy poczytać tutaj się publikujących ... Achabów z alergią na Kościół i Polaków (masonów,europejsów,eliz,psów.., 100sików, itp.)

Achab [starożytny król Izraela - biblijny symbol niegodziwości]

~Zuza 2008-05-04 22:14

-

Dzięki Szanowna Zuzo za poparcie. Naród się budzi. Szkoda ...

... że to już jest pięć po dwunastej. Oglądałem program w tv o Polakach z Wielkiej Brytanii. Wielu chce wracać ze względu na antypolskie nastroje wyspiarzy. Skoro ... nigdzie na świecie nas nie chcą, to musi być tutaj i teraz miejsce dla nas i to nasze ma być miejsce, a nie uzurpatorów polskiej własności. Jakakolwiek własność na terenie Polski, jest własnością narodu polskiego i nikogo więcej.

~Endek 2008-05-04 22:31

-

(...) niezbędna cenzura żydomasońskich ekskrementów

-

------

-

Szanowny Panie Mirosławie Orzechowski, ktoś musi wreszcie ...

... zaapelować do różnych Ugrupowań Narodowych w Polsce i zagranicą o zjednoczenie się i wspólne działania dla odzyskania Niepodległości naszego Narodu i Państwa ! ... Tylko razem możemy coś osiągnąć !

Pamiętam przedwojenną Polskę, kiedy gotowi byliśmy oddać życie za Wolność naszej Ojczyzny !!! Czas upływa i jeśli się szybko nie zjednoczymy, to nasze szanse będą coraz mniejsze...

Pozdrawiam - Eugeniusz Nehrebecki.

~Eugeniuswz N. 2008-05-04 20:01

-

Panie Nienajmłodszy! A czy pamiętacie jeszcze do czego ...

... doprowadziliście owa przedwojenną POlskę? I czy pamiętacie na kim wzorowali się endecy? To był taki milutki pan z wąsikiem i grzywką na lewą stronę...

~Mason 2008-05-04 20:46

-

Endecy w walce z tym panem zapłacili ciężką daninę krwi.. ...

... To nie Endecy kierowali słynna żydowską Żagwią kolaborującą z Gestapo.Zapytaj się masonie dziadków jak tam się pracowało dla dobra Rzeszy a później UB.

~Endek 2008-05-04 22:12

-

Mason, znowu ćpałeś i coś ci się porypało: "W pod koniec ...

... 1940 roku, radykalny syjonista Avraham Stern, założyciel terrorystycznej organizacji "LEHI" i przywódca "Irgun Zwei Leumi," oraz zwierzchnik Itzaka Shamir'a, ... późniejszego premiera Izraela, ofiarował współpracę z Niemcami, oraz pomoc w "ewakuacji" Żydów z Europy do Palestyny, w zamian za pomoc niemiecką w obaleniu brytyjskiego mandatu nad Palestyną. Słowo "LEHI" znaczy "bojownicy o wolność Izraela."

Przedstawiciel "LEHI" Natali Lubenczyk był wysłany do Bejrutu, gdzie spotkał urzędnika niemieckiego nazwiskiem Werner Otto von Hentig, któremu powiedział, że "LEHI" jest gotowe do dokonywania aktów terroru na wielką skalę przeciwko Brytyjczykom, jak również oferował szpiegostwo i sabotaż na Bliskim Wschodzie i w Europie, gdzie Irgun miał wielu uzbrojonych bojówkarzy.

W zamian za współpracę w założeniu bazy niemieckiej w Palestynie, Stern chciał uzyskać uznanie przez Berlin niepodległego państwa żydowskiego, do którego Niemcy pozwalaliby jechać z Europy nieograniczonej ilości Żydów, oraz zaniechaliby wywożenia Żydów na wyspę Madagaskar. W dniu 11 stycznia, 1941 dyplomata niemiecki w Ankarze, oficer marynarki, Der Marvitz, przekazał ofertę Stern'a, jako gotowość do walki Żydów po stronie Hitlera, w zamian za pomoc w stworzeniu Izraela, jako państwa totalitarnego, formalnie sprzymierzonego z hitlerowskimi Niemcami. Ambasador niemiecki w Turcji przekazał ofertę "LEHI" do Berlina.

Abraham Stern urodził się w Suwałkach w 1907 roku i był zabity w przez służby brytyjskie w Tel Awiwie w 1942 roku. Terrorystyczna organizacja żydowska, nazywana przez Brytyjczyków "Bandą Stern'a" ("Stern Gang"), znana była pod nazwą "LEHI" i była założona przez Stern'a w 1940 roku, jako odłam Irgun'u.

Irgun pochodził od żydowskiej organizacji faszystowskiej w Polsce przedwojennej noszącej nazwę "Bejtaru," z której to faszystowskiej partii wywodzi wpływowa partia żydowska "Likud" w Izraelu. Faszyści żydowscy w Polsce stanowili znacznie liczebniejszą organizację niż n.p. "Falanga" Bolesława Piaseckiego."

ICP

~Michaś 2008-05-04 22:35

-

Przedwojenną Polskę prowadził niejaki Piłsudski i ...

... PPS.Rządy sanacyjne doprowadziły do klęski wrześniowej i wieloletniej okupacji.Wniosek jest taki, że ci co odwołują sie do tradycji piłsudczykowskiej, nie powinni ... Polską rządzić.Piłsudski nie jest i nigdy nie był bohaterem narodowym Polaków.Autorem zwycięstwa w sierpniu 20 r. był gen.Rozwadowski którego piłsudczykowscy skrycie zamordowali.

~Endek 2008-05-04 22:40

-

(...) niezbędna cenzura żydomasońskich ekskrementów

-
_________________
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,193 sekundy. Zapytań do SQL: 13