ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: admin
25 Listopad 2009, 11:17
Karty
Autor Wiadomość
KASIA
Huragan Katrina


Dołączyła: 16 Kwi 2007
Posty: 6624
Skąd: Alaska
Wysłany: 28 Lipiec 2008, 18:03   Karty [Cytuj]

Od kilkunastu lat wiele polskich księgarni oferuje frapującą "lekturę" - karty Tarota. Najczęściej umieszcza się je w widocznym miejscu, na wystawach, niekiedy tuż przy kasie, by ułatwić klientom zauważenie i zakupienie tej nowej "książki".



Dobry interes

Księgarze twierdzą, że każda kolejna emisja kart Tarota "idzie jak ciepłe bułeczki". To dobry interes dla wydawców, hurtowników, sprzedawców, jednym słowem - bestseller. Do talii kart dołączona jest zwykle "instrukcja obsługi", aby klientów nie odstraszały swą tajemniczością dziwne figury, symbole, przełamujące się wieże, płonące krzewy i magiczne znaki. Dla bardziej zainteresowanych organizowane są nawet specjalistyczne seminaria, np. na temat "Astrologiczna konstelacja Tarota" - dla zapoznania się z metodą opracowania Horoskopu Urodzeniowego oraz horoskopu na dany rok przy wykorzystaniu kart Tarota. Karty mogą powiedzieć wiele: co spotka człowieka za rok, dwa, jak się zakończy dana sprawa, co się wydarzy w świecie, wskażą także osobistą Szczęśliwą Liczbę, odpowiadającą jednej z archetypowych Konstelacji. Ciekawych takiej wiedzy jest wielu...



Współczesne mass media są szeroko zainteresowane kartami Tarota. Świadczą o tym nie tylko liczne reklamy (te przynoszą duże zyski, a więc są dobrym interesem), lecz także liczne wywiady, wypowiedzi, reportaże, artykuły. Tarot stał się dużym odkryciem po wielu wiekach milczenia i odrzucenia go jako groźnej zabawy.



Egipski, cygański...

Już starożytni Rzymianie posiadali system wróżb składający się z małych tabliczek z wyrytymi na nich symbolami. W VIII wieku pojawiły się karty. Technika wróżenia za pomocą kart jest bardzo prosta: niektóre karty mają szczególne znaczenie. Np. 7 kier jest kartą miłości, 10 kier oznacza spełnione życzenie, a 10 pik jest kartą szczęścia. 52 karty w talii dają tysiące kombinacji i możliwości interpretacyjnych. Najczęściej komplet kart Tarota składa się z 78 kart, w tym 56 jest podzielonych na cztery zestawy tworzące tzw. małe arkana, a 22 karty obrazkowe zwane są wielkimi arkanami. Grupa kart obrazkowych, według propagatorów Tarota, wywodzi się od Hermesa Trismegistosa, doradcy Ozyrysa, króla Egiptu. W rzeczywistości, jak podaje "Encyklopedia Okultyzmu" Levisa Spence'a z 1960 r., Hermes Trismegistos jest grecką nazwą egipskiego bożka Tot, boga Księżyca i władcy czasu, bóstwa mądrości i nauki, przedstawianego jako ibis lub w postaci ludzkiej z głową ibisa albo pawiana. Tzw. "Tarot egipski" składa się z 52 kart. Wszystkie karty są naznaczone obrazami i płaskorzeźbami ze świątyń staroegipskich, w których miały się odbywać wtajemniczenia adeptów wiedzy kapłańskiej. Ze wspólnego z nim źródła wywodzi się tzw. "Tarot cygański", obejmujący tylko 32 lub nawet 24 karty i posiadający inne niż tamten tłumaczenie symboli. Niektórzy "bardziej wtajemniczeni" komponują na bazie staroegipskiej wersji kolejne mutacje Tarota, ubogacając je kolorystycznie, zmieniając pewne symbole i znaki. Podobno polska mutacja Tarota sięga starosłowiańskich znaków i znaczeń, jest więc bardziej "bliska" Polakom.



Zabawowy i relaksacyjny

Kluczami do Tarota są 22 karty składające się na wielkie arkana. Odpowiadają one literom alfabetu hebrajskiego. Niektórzy twierdzą, że ma to ścisły związek z kabałą żydowską. Kabała jest tajemną doktryną mającą swoje korzenie w starożytnej religii żydowskiej. Opiera się głównie na prywatnych objawieniach. Ortodoksyjni, wierzący Żydzi sprzeciwiają się kabale. Natomiast jej wyznawcy twierdzą, że zbawienie zyskuje się przez posiadanie specjalnej, ezoterycznej wiedzy. Odrzucają Biblię, dla nich Bóg jest nieosobowym, wszechobecnym źródłem energii. Człowiek nie jest stworzony, lecz podlega reinkarnacji. Przez tajemną wiedzę, dostępną jedynie wybranym, osiąga on boskość i staje się przyczyną swojego własnego zbawienia. Tarot, według niektórych jego zwolenników, jest podręcznikiem tajemnej wiedzy przynoszącej samozbawienie. Tym samym odsuwa on na bok osobę Jezusa Chrystusa...



Propagujący Tarota podkreślają szczególnie jego walory "zabawowe", relaksacyjne. Niewiele lub wcale nie mówi się o ścisłych związkach Tarota z okultyzmem i magią. A przecież Tarot stanowi część okultyzmu i przez całe wieki był praktykowany w wąskich grupach ludzi parających się "nowoczesną magią". Jak twierdzi w swej "Encyklopedii Okultyzmu" L. Spence: "każdy przy odrobinie pilności może z łatwością nauczyć się odczytywać karty. Ale ktoś, kto posiada ponadprzeciętne zdolności psychiczne i psychologiczne, może wprowadzić do tego odczytywania szersze, głębsze i bardziej subtelne zrozumienie. W kartach zawiera się magia". Konkretnym celem odczytywania kart Tarota jest uzyskiwanie wiedzy dotyczącej osoby lub wydarzeń, co nie jest możliwe normalnie dostępnymi środkami ludzkimi. Jest dla nas oczywiste, że nie możemy uprzedzić przyszłości i zawsze pozostaje ona dla nas zasłoniętą tajemnicą. Odczytujący Tarota twierdzą jednak, że mają "środek" "moc", "siłę" na przekroczenie tej niemożliwości ludzkiej. Czynią to mocą magii, wiedzy tajemnej, odwołującej się do sił obcych i nieznanych przeciętnemu człowiekowi, także wierzącemu Jezusowi Chrystusowi.



Bardzo ważną rolę przy wróżeniu komuś z Tarota odgrywa, według badaczy tej dziedziny "wiedzy tajemnej", "wczucie się w daną osobę, wprowadzenie się w odpowiedni nastrój", tak by "zdolności paranormalne wróżbiarza mogły być czynne".



Wpatrywanie się w karty Tarota spełnia podobną rolę jak, przy innych wróżbach, wpatrywanie się w kryształową kulę lub w bańkę mydlaną. Pomaga skupić się wewnętrznie i uświadomić wrażenia paranormalne. Tym tłumaczą niektórzy "wprawieni wróżbici" fakt, że nie zawsze równie dobrze są usposobieni do czytania w kartach, chociaż te karty widzą przed sobą. Jednego dnia czytają je z łatwością i dokładnie, a kiedy indziej zaś im "nie idzie". Jest to wyraźny znak, że nie same karty i instrukcja korzystania z nich decydują o umiejętności wróżenia, lecz że w grę wchodzą dodatkowo, i to w stopniu znacznym, "uzdolnienia intuicyjne", albo inaczej "umiejętność poddania się sile magii Tarota".



Nie dajcie się wprowadzić w błąd

Psychologowie podkreślają, że w seansach, których celem jest przepowiadanie czyjejś przyszłości, bardzo ważną rolę odgrywa telepatia, czyli odczytywanie myśli konkretnej osoby, oraz podświadome porozumiewanie się z nią. Między wróżbitą a jego klientem zachodzi wówczas bardzo ścisły, duchowy związek, którego konsekwencje, zwłaszcza dla ludzi wrażliwych i słabych psychicznie, są trudne do określenia. Tylko w niewielkim stopniu wróżenie z kart opiera się na zdolnościach mediumistycznych, a więc pewnych tajemniczych umiejętnościach należących do obszaru parapsychologii.



Dla chrześcijanina moralna ocena wróżenia z kart, a więc tym bardziej także korzystania z "siły magii" Tarota, jest jednoznacznie negatywna. Już prorok Jeremiasz w swoim liście do wygnańców, pozostających w niewoli babilońskiej u króla Nabuchodonozora, lubującego się w magii i wróżbach, przestrzegał: "Nie dajcie się wprowadzić w błąd przez waszych proroków, którzy są wśród was, i przez waszych wróżbitów. Oni bowiem prorokują wam kłamstwo w moje imię. Nie posłałem ich - wyrocznia Pana" (Jr 29, 8 - 9). Zakaz ów i przestrogi przed ukrytym złem magii były wielokrotnie powtórzone w Piśmie Świętym.



ks. Andrzej Zwoliński
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
mniemanologia


Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 476
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13 Sierpień 2008, 08:36    [Cytuj]

Iiii tam, taki tarot z księgarni to żaden tarot, to tylko zabawa. Ktoś sobie kupi, parę razy "powróży", nie sprawdzi mu się i odłoży.

Swoją drogą - dobrze, że mi przypomnieliście o kartach, dawno nie graliśmy sobie z rodziną.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
KASIA
Huragan Katrina


Dołączyła: 16 Kwi 2007
Posty: 6624
Skąd: Alaska
Wysłany: 14 Sierpień 2008, 10:08    [Cytuj]

pograj sobie,

ale,dla jednych zabawa, dla innych wyrocznia bez której nawet nie kupią pietruszki na targu.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
kuuku
[Usunięty]

Wysłany: 14 Sierpień 2008, 11:25    [Cytuj]

Cytat:
...dla innych wyrocznia bez której nawet nie kupią pietruszki na targu.


Z całym szacunkiem, ale w przypadku jak w cytacie powyżej wina nie leży po stronie kart tylko w sferze psychiki człowieka. Innymi słowy za skłonności do wróżenia nie odpowiada przedmiot (karty) tylko człowiek. Nie można więc winić czegoś co winne złu nie jest.
 
 
mniemanologia


Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 476
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14 Sierpień 2008, 12:02    [Cytuj]

O, dobre.

To tak, jak z tym nożem - sam w sobie nie jest dobry ani zły, istotne jest to, co człowiek z nim dopiero zrobi.



Czy można by było powiedzieć wręcz, że to jest takie częste w tego typu dyskusjach - jedni nie ufają ludziom, starając się wyeliminować wszelkie wodzące na pokuszenie i mogące prowokować złe zachowanie rzeczy czy sytuacje (Harry Potter, karty, Przystanek Woodstock), a drudzy zostawiają ludziom wolną wolę, wierząc, że przecież są dorośli i mogą sami podejmować decyzje?
_________________
GRZECHY PRZECIWKO BLINIEMU: (...) pogarda: odmawianie godnoœci drugiemu człowiekowi; obmowa: krytyczne mówienie o bliŸnim, które nie przynosi mu korzyœci; oszczerstwo: mówienie nieprawdy odnoœnie drugiego człowieka (...).
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
kamil
kamil

Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 111
Skąd: Darłowo
Wysłany: 14 Sierpień 2008, 12:36    [Cytuj]

Kto jest winien karty czy człowiek w to się niezagłębiam bo to jak z tą kurą i jajem, kto był pierwszy. Uważam te nałogi za szkodliwe dla społeczeństwa. Karty jak i inne urzywki po narkotyki włącznie niepowinny być dostępne jak to jest dzisiaj a wręcz zabronione.

Chcecie to grajcie w te karty we dwoje, jesteście dorośli i wicie co robicie, ja w tą grę niewchodzę
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
mniemanologia


Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 476
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14 Sierpień 2008, 13:01    [Cytuj]

Gramy w karty normalne, dwie talie po 52 karty + 6 jokerów :) Cała rodziną :)



Ja po prostu wierzę w ludzi. Może za bardzo, ale jestm ufna, ale wierzę, że każdy dokonuje wyborów. To jest właśnie różnica. Ktoś powie, żeby "na wszelki wypadek zakazać kart, noży, narkotyków" - a ja raczej będę skłonna ludzi uświadomić, ale niczego nie zakazywać. Mamy wokół piękny, różnorodny świat, nikt nie wyeliminował z niego wszystkich brzydkich, trudnych, niebezpiecznych rzeczy, polegając widać na naszym rozsądku i umiejętności mądrego wykorzystania daru wolnej woli.



Jakiś czas temu z ciekawości poszłam z koleżanką na jakieś targi medycyny niekonwencjonalnej, ezoteryki itp. - te wszystkie wróżki, energoterapeuci, szklane kule - niestety nie wiem nawet, ile osób na tych targach było, bo byłyśmy tak tuż przed zamknięciem, gdy wszyscy się już zwijali do domów. Czy znacie kogokolwiek, kto, jak Kasia pisze, nie kupi bez tego pietruszki?



Nie w tarocie szukajmy źródła zła i nieporozumień między ludźmi.



------------------------------------------





Cytat:
pograj sobie,

ale,dla jednych zabawa, dla innych wyrocznia bez której nawet nie kupią pietruszki na targu.






hej,hej ,nie wkręcaj i nie przekręcaj moich słówek , to bardzo nie ładnie.
_________________
GRZECHY PRZECIWKO BLINIEMU: (...) pogarda: odmawianie godnoœci drugiemu człowiekowi; obmowa: krytyczne mówienie o bliŸnim, które nie przynosi mu korzyœci; oszczerstwo: mówienie nieprawdy odnoœnie drugiego człowieka (...).
Ostatnio zmieniony przez KASIA 18 Sierpień 2008, 14:31, w całości zmieniany 1 raz  
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
kuuku
[Usunięty]

Wysłany: 14 Sierpień 2008, 13:27    [Cytuj]

Nałóg to zakorzeniona dysfunkcja sprawności woli przejawiająca się w chronicznym podejmowaniu szkodliwych dla organizmu decyzji, które są sprzeczne z przesłankami rozeznania intelektualnego. Przyczyną nałogu jest mentalne uzależnienie od bodźca lub grupy bodźców, przejawiające się dezintegracją władz psychicznych: intelektu i woli. W odróżnieniu jednak od uzależnienia, będącego jedynie składową, w nałogu mamy do czynienia ze świadomym łamaniem imperatywów rozeznania intelektualnego.

Nałogiem może być każda czynność spełniająca definicję. Nawet w skrajnych przypadkach chodzenie do kościoła i modlitwa. Rzecz leży w psychice człowieka a nie w wykonywanych czynnościach.

Prawidłowa identyfikacja problemu pozwala na jego zauważenie i możliwość jego usunięcia. Błąd w diagnozie przyczyn problemu może doprowadzić do tragedii.

Cytat:
Karty jak i inne urzywki.....


Narkotyki pod kontrolą lekarza ratują życie i uśmierzają ból. Nałogiem nie są karty, tylko wróżenie z kart w formie spełniającej definicję nałogu.

Błąd w identyfikacji problemu spowoduje eliminację kart. Pojawi się wróżenie z fusów do kawy. Wyeliminujemy ze sprzedaży mieloną kawę. Fusy zostaną zastąpione przez linie papilarne rąk. I co, operacyjnie usuniemy linie papilarne?

Nie dajmy się zwariować.

Spotkałem się z przypadkiem przerwania leczenia lekiem homeopatycznym przez starszą osobę po przeczytaniu artykułu o „zawartości” czarów w leku.

A może jednak odrobinę zdrowego rozsądku?
 
 
KASIA
Huragan Katrina


Dołączyła: 16 Kwi 2007
Posty: 6624
Skąd: Alaska
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 14:34    [Cytuj]

Cytat:
A może jednak odrobinę zdrowego rozsądku?






tak, tylko ,że każdy ma swoją granicę ,gdzie się zaczyna jego zdrowy rozsądek, a gdzie innych, tyle ,że zanim to ustalą ponoszą konsekwencje na sobie.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
mniemanologia


Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 476
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Sierpień 2008, 12:55    [Cytuj]

Kasiu, bardzo bym Cię prosiła jednak o nieedytowanie postów interlokutorów. Ja rozumiem, że jesteś teraz "na zielono", ale ktoś mógłby przypisać te słowa mnie, chodzi mi o "hej,hej ,nie wkręcaj i nie przekręcaj moich słówek , to bardzo nie ładnie" - wybacz, ale bardzo dbam o zasady pisowni i staram się ich używac konsekwentnie, nie chcę, by to zdanie mogło być przypisane mnie.



A swoją drogą - nie wkręcam i nie przekręcam Twoich słówek, napisałaś "dla innych wyrocznia bez której nawet nie kupią pietruszki" - więc widocznie wg Ciebie SĄ takie osoby, które bez tego nie kupią nawet pietruszki. Pytam zatem, czy takie osoby znacie, odnosząc się do Twojej wypowiedzi. Gdzie tu jest wkręcenie i przekręcenie?
_________________
GRZECHY PRZECIWKO BLINIEMU: (...) pogarda: odmawianie godnoœci drugiemu człowiekowi; obmowa: krytyczne mówienie o bliŸnim, które nie przynosi mu korzyœci; oszczerstwo: mówienie nieprawdy odnoœnie drugiego człowieka (...).
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17751
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Sierpień 2008, 13:43    [Cytuj]

mniemanologia - karty same w sobie nie są złe, ale jeśli chodzi o karty tarota to sprawa ma się zupełnie inaczej - to już nie jest tylko zabawa, i wcale nie jest niewinne jak ktoś >parę razy "powróży"<



tak samo można by powiedzieć o wróżeniu u wróżki, albo o wywoływaniu duchów - słyszę głosy że to tylko zabawa - a to nieprawda !



karty tarota, wróżby, wywoływanie duchów wprowadzają nas w świat magii, okultyzmu i spirytyzmu, i niejako "wchodzimy" w zakres działania złych duchów - może dla kogoś wyda się to śmieszne, może nawet pomyśli sobie : "hahaha, mamy XXI wiek, a w takie bzdury wierzą" - a jednak to wcale nie jest śmieszne - i prawda jest zupełnie inna ...



W serialu "Tango z aniołem" główną bohaterką jest wróżbitka, która posługuje się straszliwie niebezpieczną techniką wróżbiarską, jaką jest tarot, nie bez racji nazywaną przez wieki "biblią szatana". Trafne diagnozy serialowej wróżbitki, która komuś tam ratuje życie, rehabilitują, a nawet reklamują tę piekielną praktykę w oczach telewidzów. W ostatnim odcinku jednak, gdy spotyka ją śmierć własnego dziecka, wróżbitka niszczy w szale karty tarota, ale bardziej w amoku cierpienia niż ze świadomości popełnianego notorycznie grzechu.

Wróżbici niszczą ducha wiary (która nie szuka "wiedzy zakazanej"), morale narodu i ściągają nań, jak również na siebie samych wcześniej czy później przekleństwa, choroby i nieszczęścia. Tak mówi Biblia. Czy chcemy, czy mamy odwagę odrzucić Objawienie? Prawdziwi prorocy demaskowali fałszywych proroków i zwalczali wróżbitów.



Do dezinformacji i pomieszania tych krańcowo różnych pojęć przyczynił się "Harry Potter", gdzie w "magicznej" szkole Howart, nauczającej różnych form wróżbiarstwa (tego samego, które praktykują dorośli wróżbici!) wydaje się pismo "Prorok codzienny". Propaganda "wiedźmostwa" ("Witch") dla dziewczynek i "czarowstwa" dla chłopców ("Harry Potter").



Wróżbici przeważnie uprawiają nachalnie "myślenie pozytywne", ukrywając powagę zła, a nawet zwykłe problemy czy trudności życiowe przed swoimi klientami. Rysują nierealistyczną i fałszywie optymistyczną perspektywę. Usypiają ludzkie sumienia, proponując pozorny pokój. Trenują ludzi w naiwnym optymizmie i ćwiczą w fałszywym spokoju ducha, podobnie jak wielu pseudoterapeutów Metody Silvy czy NLP, którzy coraz częściej oferują swe usługi dla ludzi biznesu oraz dla... dzieci. Tak samo jednak czynili fałszywi prorocy, którzy schlebiając ludzkiej pożądliwości, samozadowoleniu i egoizmowi, zmieniali świadomość zarówno władców, jak i podwładnych w poszczególnych narodach. Okultystyczne praktyki zmieniają bowiem świadomość w kierunku amoralizmu, rozwiązłości, relatywizmu, żądzy pieniądza. Trzeba więc dokonać wyboru, ale we właściwym kierunku...



i to by było na tyle ...



pozdr. - z Bogiem
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
mniemanologia


Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 476
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Sierpień 2008, 14:16    [Cytuj]

Czy jest faktycznie tak, że idąc do wróżki, stawiając sobie tarota czy czytając horoskop - nawet robiąc to zupełnie jednorazowo, ze śmiechem, z ciekawości - schodzimy w zakres działania złych duchów? Czy jest to niebezpieczne - w takim sensie, że może nas coś opanować? Nie mam tu na myśli tego, że takie chodzenie do wróżki moze "wejśc nam w krew" na tyle, że stanie się nałogiem, że bez tego nie będziemy w stanie kupić pietruszki (Kasiu :)), tylko o ryzyko innego rodzaju - właśnie to, o czym piszesz, o złych duchach, na których działanie się narażamy.

Przyznam, ze słabo znam sie na demonologii i nie wiem, czy wiara w złe duchy jest zgodna ze stanowiskiem KK i jaki jest charakter złych duchów, które są obejmowane egzorcyzmami. Wiem, mogłabym pogrzebać w sieci i się dowiedzieć, ciekawa jestem - czy Ty i Kasia - bez grzebania w sieci - wiecie.

"Harry Potter" nie jest pierwszą książką, w której występują czarodzieje, nie wiem doprawdy, dlaczego to na nim się skupiło całe działanie antymagiczne. Zapewniam Was, dzieci z tego wyrosną, bo to po prostu nie jest prawda, tylko fikcja i zabawa, ja - podobnie jak setki dzieci - też byłam wychowywana na czaarodziejskich pierścieniach, Rumburakach i czerwonych koralikach, jakoś nie zakiełkowało to we mnie szczególnie.

Oczywiście, że trzeba dokonać wyboru we właściwym kierunku, ale jeśli spali się wszystkie karty tarota i wszystkie wydania Harry'ego Pottera na świecie - to co to za danie możliwości wyboru? Własnie o tym pisałam w którymś wcześniejszym poście...
_________________
GRZECHY PRZECIWKO BLINIEMU: (...) pogarda: odmawianie godnoœci drugiemu człowiekowi; obmowa: krytyczne mówienie o bliŸnim, które nie przynosi mu korzyœci; oszczerstwo: mówienie nieprawdy odnoœnie drugiego człowieka (...).
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17751
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Sierpień 2008, 15:10    [Cytuj]

mniemanologia - już mówię, zacznijmy od złych duchów ...



złe duchy potocznie zwane diabłami, szatanami, i innymi określeniami są to upadłe anioły które sprzeniewierzyły się Bogu, nie chciały Mu służyć, i w konsekwencji odrzuciły Boga czyli Miłość (bo Bóg jest Miłością), a jeżeli odrzuciły Miłość to już nie ma w nich tejże miłości (jest to wybór definitywny - w odróżnieniu od nas - my mamy jeszcze szansę wybrać Boga i Jego Miłość) - w nich jest tylko nienawiść, a ich celem jest zniszczenie nas ludzi, i odłączenie od Miłości Bożej na zawsze ...



w jaki sposób szatan chce nas odwieść od Boga i Jego Miłości - i tu przejdziemy do tzw. pokus, czyli przeróżnych pułapek które w sposób bardzo przemyślny i przebiegły szatan stawia na naszych drogach - ona ustawia na naszych drogach zielone światło abyśmy szybciej pędzili tam gdzie on chce (pięknie mówi o tym dzisiejsza katecheza w RM - powtórka będzie o 17.10 - serdecznie zachęcam do posłuchania) - natomiast Bóg stawia czerwone światło, abyśmy mogli się zatrzymać i odrzucić te pokusy ...



są dwie drogi które prowadzą w dwóch różnych kierunkach - jedna, szeroka i przestronna, którą wielki tłum gna, w kierunku przepaści na wieczne zatracenie, a druga, wąska i ciernista, i niewielu decyduje się nią iść, prowadzi ku życiu wiecznemu - którą drogę wybierzemy ??



szatan to bardzo inteligentna i przebiegła istota - pytasz czy wiara w złe duchy jest zgodna z nauką KK - oczywiście że tak - Kościół od początku mówi że u źródła wszelkiego zła stoi szatan - wystarczy przeczytać opis kuszenia w raju przez węża Ewy i Adama ...



pytasz czy idąc do wróżki, stawiając sobie tarota czy czytając horoskop - nawet robiąc to zupełnie jednorazowo, ze śmiechem, z ciekawości - schodzimy w zakres działania złych duchów? i czy jest to niebezpieczne - w takim sensie, że może nas coś opanować? - dokładnie tak, ale niekoniecznie szatan może od razu złapać daną osobę w swoje macki i mieć w garści - ale może to być początek jego kuszenia i zastawiania coraz to bardziej przemyślnych pułapek ...



piszesz że "Harry Potter" nie jest pierwszą książką, w której występują czarodzieje - jest to pierwsza na większą skalę książka (zresztą zobacz z ilu części się składa) która wprowadza młodego czytelnika, nawet dziecko w świat i okultyzmu - i jest to naprawdę bardzo groźna trucizna - i nie porównujmy tej książki np. do Alicji w krainie czarów czy do opowieści z Narni, która jest naprawdę piękną powieścią, godną polecenia dla dzieci ...



wystarczy wspomnieć iż sama autorka Harry Pottera przyznała iż w przeszłości zajmowała okultyzmem i ezoteryką ...



polecam książkę ks. A.Posackiego SJ pt. Harry Potter i okultyzm, w której autor dokonuje szczegółowej analizy obecności okultyzmu i magii w kulturze, szczególnie w literaturze. Zasadnicza jej część dotyczy Harry'ego Pottera J. K. Rowling, zwłaszcza zawartych tam tematów okultystycznych, ezoterycznych, inicjacyjnych, a nawet satanistycznych. Autor zdecydowanie przeciwstawia się powszechnym twierdzeniom, że Harry Potter to tylko niewinna wyobraźnia. Ks. Aleksander Posacki SJ, przeprowadzając dokładne i rzetelne analizy omawianego tematu, sięga do materiałów źródłowych i powołuje się na wielu autorów. Wskazuje przy tym na związki nie tylko "Harry'ego Pottera" z magią czy okultyzmem, ale też ukazuje inne przykłady relacji - ukrytych i jawnych - literatury fantasy z okultyzmem i satanizmem...



oczywiście że trzeba dokonywać wyborów we właściwym kierunku, i niekoniecznie trzeba palić karty tarota i wszystkie wydania Harry'ego Pottera na świecie - trzeba uświadomić sobie czym to jest, czym grozi lektura tegoż, jakie są skutki - i odrzucać precz - jednakże dziecko samo tego nie dokona, muszą mu w tym pomóc rodzice, no ale jeśli rodzice też nie zdają sobie sprawy jaką trucizną jest ta książka to zaczyna się problem ...



to może tyle, dziękuję za uwagę :)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
mniemanologia


Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 476
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Sierpień 2008, 15:27    [Cytuj]

Dobra, widać nie znam po prostu nikogo, kto po tarocie czy wróżce jakoś by się zmienił. Nie znam też nikogo, kto zmieniłby się po Harrym Potterze. Czy fragmenty książki ks. Posackiego były publikowane na łamach "Naszego Dziennika"? Jeśli tak - to te fragmenty znam, owszem.

Wierzę w ludzi. W to, że wybierają dobrze. Wielki szum wokół okultyzmu - wg mnie oczywiście - jest przesadzony w skali.

Jak już pisałam - to nie karty i nie Harry Potter odpowiadają za nieporozumienia między ludźmi, za złość, za niedogadanie się, za nienawiść, za drwiny i za wręcz niechęć do zrozumienia innego człowieka. Wydaje mi się, że gdzie indziej powinniśmy patrzeć.
_________________
GRZECHY PRZECIWKO BLINIEMU: (...) pogarda: odmawianie godnoœci drugiemu człowiekowi; obmowa: krytyczne mówienie o bliŸnim, które nie przynosi mu korzyœci; oszczerstwo: mówienie nieprawdy odnoœnie drugiego człowieka (...).
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17751
Skąd: Polska
Wysłany: 19 Sierpień 2008, 15:43    [Cytuj]

bo na codzień nie widzimy tych skutków - czy widzisz np. jakie są skutki "pozbycia się własnego dziecka" u matki ?? nie widzisz, ale ta matka na pewno bardzo cierpi, a to dziecko śni się jej po nocach ...



ja też wierzę że ludzi dobrej woli jest więcej - ale nie o to chodzi - nie chodzi o zwykły szum, tylko o potężną reklamę tego co nas niszczy, o to że kupujemy coś co jest ładnie zapakowane, ale w środku jest tylko zgnilizna, jeden wielki smród, którego wielu już niestety nie czuje ...



karty tarota i Harry Potter sieją zamęt w umysłach ludzi i tyle, wcale nie pisałem że są przyczyną nieporozumień między ludźmi, złości itd itd - karty tarota i Harry Potter wprowadzając w świat magii i okultyzmu naprowadzają na drogę grzechu - i przed tym trzeba nieświadomych ludzi przestrzec - i na tym polega perfidia szatana, że zastawia pułapki których ludzie nie są nawet świadomi ...



pozdr.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,057 sekundy. Zapytań do SQL: 10