aborcjonistka

ODPOWIEDZ
robot
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2007, 12:31
Lokalizacja: z serwera
Kontakt:

aborcjonistka

Post autor: robot » 10 września 2008, 07:31

Taki oto komentarz został napisany na naszej hjednej ze stron:


Kod: Zaznacz cały


No to zaliczam sie do zwyrodnialcow.Jestem za aborcja i bede sie tego

trzymac!

Aborcja w medycynie nie jest uważana za morderstwo, tylko za usuwanie

ciąży. A MORDERSTWEM mozna nazwać pozbawienie życia, CZŁOWIEKA, który już

JEST NA ŚWIECIE, CZUJE I MYŚLI. Istota nienarodzona nie jest w stanie tego

odczuwać. 

Zastanowcie sie..Urodzisz dzicko ktore jest obciazone wada genetyczna i nie

ma szans na normalne zycie..Beda za nim wolac-matol debil..Milo?!

Podejrzewam, ze nie Dlaczego kobieta, która wie, ze urodzi dziecko niepełnosprawne,

miałaby skazywać je na CIERPIENIE związane z chorobą i drwinami ze strony

ludzi zdrowych????

Do dzis mnie denrwuje gdy widze ak matki staraja przedluzyc  zycie dzicka

ktore nie ma szans na przezycie..Przyklad?Choroba zwana POLDEM ARLEKINA.Dla mnie

jest nie do pojecia ze matki wiedza ze urodza chore dziecko i je zmuszaja do

cierpienia poprzez zycie!!Tak czy inaczej umra po 7 dniach moze troszke

pozniej ale umra w cierpieniu nafaszerowanie srodkami przeciwbolowymi aby

przedluzyc im zycie o 1 dzien czy dwa aby sprawic mu wiecej bolu..Czy to jest

ludzkie?!NIE!!

Dla takiego dziecka jest lepiej, jeżeli go na świecie nie ma. A kobiety

zgwałcone przez mężczyzn: one nie pokochają tego dziecka, kiedy będa na

nie patrzyć, będą widzieć sprawce gwałtu,a nie kochanego synka czy

córeczkę - lepiej więc, jeśli kobieta dokona wtedy aborcji (co byście

powiedziały (mówie to do przeciwników aborcji), gdybyście sie dowiedziały, ze

WASZYM ojcem jest GWAŁCICIEL - pomyślcie, zanim coś napiszecie). Kobiecie

zagraża utrata życia - nadal miałybyście donosić w pełni ciaże????

Żyłybyście codziennie z lękiem i jednym pytaniem: ,,Kiedy umrę, kiedy dziecko

pozbawi mnie życia??''. Bo tak, wtedy CIĄŻA, CZYLI DZIECKO, pozbawia

kobietę życia. A kobieta, która póxniej umiera OSIERACA dziecko, które na

świecie jest SAMO. Więc lepiej tez dokonać wtedy aborcji. Kobieta jest

biedna, bez pracy - ma nadal być w ciąży i urodzić dziecko, i skazać je na

BIEDE??? Przecież, kobieta biedna, bez partnera nie zapewni dziecku

szczęśliwego życia, wolnego od chorób. Więc wtedy też lepiej usunąć ciąże.

Piszecie o Bogu - gdyby Bóg chciał, zeby dziecko w łonie matki żyło, to by

powiedział: ,,Nie zabijaj dziecka nienarodzonego''. A powiedział tak???

NIE. Więc radze (przeciwnikom aborcji) zastanowić się nad swoim życiem i

opiniami. Pozdrawiam.

Angie

insommnia@wp.pl

źródło [nieaktualne]



Zabawa w Boga?
jestem botem porządkowym
www

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: aborcjonistka

Post autor: Coltrane » 10 września 2008, 08:42

chyba nawet nie ma sensu tego komentować ...



ludzie typu Angie normalnie są za tzw. cywilizacją śmierci, najgorzej że ludzi tak myślących jest coraz więcej, a to powinno przerażać ...



pytanie : dokąd zmierza świat ???



pozdr.

kuuku

Post autor: kuuku » 10 września 2008, 09:40

Coltrane i tu się z tobą zgodzę, że;
chyba nawet nie ma sensu tego komentować ...
Problem nie leży w odpowiedzi na pytanie czy wolno zabijać ludzi, tylko w odpowiedzi na pytanie kiedy zaczyna się człowiek i kim jest człowiek.

Robot jest przedstawicielem ludzi, którzy posługują się inną definicją człowieka niż Ty czy ja. Ponieważ przedmiotem dyskusji jest człowiek a definicje człowieka różne, nie można uzyskać porozumienia bowiem dyskusja o człowieku w takim wypadku będzie przebiegała na dwóch płaszczyznach, które z wyjątkiem wspólnej nazwy nie mają ze sobą więcej elementów wspólnych. A i nawet ta nazwa „człowiek” przez robota jest używana tylko w pewnych stadiach rozwoju kogoś, kogo my od poczęcia do śmierci człowiekiem nazywamy.

Dyskusja powinna dotyczyć najpierw definicji pojęcia człowieka. Jeżeli definicja dla obu dyskutujących stron nie będzie identyczna to rozważania zabijać czy nie, nie mają sensu bowiem dotyczą dwóch różnych podmiotów.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 10 września 2008, 09:43

kuuku , a podasz nam swoją definicję życia?

kuuku

Post autor: kuuku » 10 września 2008, 09:59

Początek człowieka to powstanie diploidalnej komórki dążącej w kierunku ukształtowania integralnego organizmu o funkcjach identycznych z organizmami rodzicielskimi. Koniec człowieka to śmierć organizmu.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 10 września 2008, 10:06

kuuku - jedno sprostowanie : mianowicie tekst powyższy nie jest autorstwa "Robota" tylko został przez robota czyli tzw, bota porządkowego przytoczony, a autorem tekstu jest jakaś Angie ...



to tyle gwoli wyjaśnienia ...

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 10 września 2008, 10:10

Koniec człowieka to śmierć organizmu.


latwiej ustalić początek niż koniec życia ,

dlaczego, jak myślisz kiedyś tak się tym nie przejmowano , ale gdy mamy doczynienia z transplantologią

, musimy oznaczyć koniec, dokładnie, ale nie za póżno.

kuuku

Post autor: kuuku » 10 września 2008, 10:40

Istnieje medyczna procedura ustalenia śmierci człowieka, która jest akceptowana przez KK. Oczywiście jak każde działanie i ta procedura mimo, że bierze w niej udział kilka osób i specjalistyczna aparatura może zadziałać błędnie. To ryzyko, które jest wpisane w każde działanie człowieka. Już wyjaśniałem, że w KKK opisane zostało ponadnormatywne użycie środków technicznych celem podtrzymywania życia. Zasada nieoznaczoności nie może być determinantem działań człowieka bowiem jej wprowadzenie jako nadrzędnej ograniczyłoby działanie człowieka do podstawowych procesów fizjologicznych.

ODPOWIEDZ